Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Żałoba jak po bliskich

(17)
Nawet po wielu latach większość z nas będzie dokładnie pamiętała dzisiejszy dzień.
  • 2010-04-10 19:48 | Adam 2222

    Idiotyzm Etosu spowodował tragedie narodowa. Dlaczego tylu notabli było w jednym samolocie ?


    Dlaczego ukarano pilota który odmówił lądowania w złych warunkach w Gruzji?
    Jak nazywał się ten Pasażer któremu to się nie spodobało ?
    Dlaczego Tusk udawał ze nic nie wie o wieloletnim przekręcie Sikorskiego z kupnem samolotów dla rządu?

    Prezydent Kaczyński leciał do Katynia oddać hold pomordowanym przez Stalina. Stalin jest bohaterem Gruzji i jest tam czczony.
    Gruzja przyznała prezydentowi Kaczyńskiemu order Bohatera Gruzji.

    Czy nikt z Etosu nie widzi w tym nic niestosownego ?

  • 2010-04-10 22:51 | tkw

    Re:Żałoba jak po bliskich

    Nie zgadzam się z Autorką, że "konsekwencje tej tragedii dla polskiego życia politycznego będą ogromne i odległe w czasie".
    To jest głównie dramat ludzi a nie państwa. Żaden aspekt funkcjonowania Polski nie jest zagrożony. Kilka instytucji straciło swoich szefów - zostaną wybrani nowi. Dla mnie gorsza jest świadomość, że tak nagłe zwolnienie takiej liczby ważnych stołków wywoła zajadłą walkę o podział łupów. Gdyby nagle zwolniło się np. tylko stanowiska Prezesa IPN, to mielibyśmy niezłą jatkę w telewizji. A tu tyle na raz ... Instytucją, która poniosła chyba największą stratę jest Armia, zginęło praktycznie całe naczelne dowództwo. Ale Armia sobie poradzi, podobnie jak NBP, Urząd RPO, IPN, itd.
    Szkoda mi tych, co zginęli, najbardziej Macieja Płażyńskiego, bo bardzo Go ceniłem. Pewnie każdy ma wśród ofiar swojego "faworyta". Za żadne skarby świata nie chciałbym dziś być członkiem rodziny którejś z ofiar a już na pewno nie zamieniłbym się z Jarosławem Kaczyńskim - to co los Mu zgotował w ostatnich tygodniach aż do dziś, to poraża: umierająca matka, teraz Brat, Bratowa i najbliżsi współpracownicy. Jemu jakoś szczególnie współczuję a na razie nie widziałem ani jednego wyrazu współczucia dla Niego.
  • 2010-04-11 00:21 | zaba z paryza

    Re:Żałoba jak po bliskich

    jest to tragedia potworna dla rodzin, bliskich. Moje wsploczucie, kondolencje.
    Ale dla kraju, dla Polski, to moze zaowocuje pozytywnie, moze zostanie cos pochowane, zagrzebane. To nie kwiat inteligencji zginal w Smolensku, to ta szara strona Polski.

    Niech spokoj nad duchem pozostanie.
  • 2010-04-11 01:52 | tkw

    Re:Żałoba jak po bliskich

    "To nie kwiat inteligencji zginal w Smolensku, to ta szara strona Polski."

    TKW: czy ja dobrze to rozumiem, że to taka trochę zawoalowana radość z kasacji przynajmniej części znienawidzonego PIS ? Jeśli tak, to chyba mamy jeszcze parę rządowych samolotów, wystarczy wsadzić do nich Jarosława i już. Prawda ?
  • 2010-04-11 02:25 | Adam 2222

    Czemu czepiasz się Zaby z Paryża ? Twój post tez nie mieści się w hipokryzji polskich polityków i mediów

  • 2010-04-11 04:02 | bart

    Re:Żałoba jak po bliskich

    Dużo prawdy jest w tym wszystkim prawdy. Zasnąłem o 9 rano, o 10.30 rano otrzymałem telefon z wiadomościami typu włącz telewizor, prezydent nie żyje. Wściekłość, że mnie obudzono. Na początku niedowierzanie, odsunięcie się na bok, myśli typu: to normalne, że się zdarzają katastrofy, to mnie nie dotyczy, znowu będą hieny żerować na żałobie, cholera, spałem niecałe 2 godziny, itp. Zasnąć już nie mogłem, zająłem się sprawami błahymi, sprzątaniem, kawą, po kilku godzinach zdecydowałem się wejść na portal informacyjny. Czytam kolejno artykuły i uderza mnie, że ja tych ludzi dobrze znam z gazet, telewizji, czytam o nich codziennie, znam ich od lat. Jak to Szmajdzińśki?!, Nowacka? Kochanowski? Putra, jak, przecież to niepojęte że tak oni wszyscy odeszli..W tym momencie usiadłem na łóżku i szczerze zapłakałem, coś we mnie puściło. Ta tragedia dotknie w jakimś stopniu każdego Polaka. Najbardziej żal jest mi rodzin zabitych, ich przyjaciół. Bądźcie silni.
  • 2010-04-11 09:53 | zaba z paryza

    Re:Żałoba jak po bliskich

    moze jestem cyniczna, ale staram sie odzielic emocje od myslenia i analizowania.
    uwazam, ze do tragedi doszlo po przez napietrzenie wielu zdarzen.
    1° po co pojechal Prezydent do Katynia?
    W Swiat poszla juz wiadomosc o spotkaniu o WIELKIM historycznym spotkaniu Tuska z Putinem.
    co mialo dac obecnosc Prezydenta w Katyniu? Tylko jego range obnizono, ponizono go w oczach calego Swiata.
    no, ale coz sztab prezydencki byl tak malostkowy, bez wizji, zawisny, po prostu glupi!
    2°dlaczego w jednym samolocie mielismy cale dowodztwo? Czy to bylo zgodne z prawem?
    3° Czy samolot rzadowy, z najwyzszymi dostojnikami panstwowymi maja prawo ladowac w niebezpiecnych, nieprzygotowanych miejscach?
    4°dalczego piloci podchodzili cztery razy do ladowania? A nie udali sie na inne lotnisko?
    5°Dlaczego kancelaria prezydencka nie miala planu B, wypadku zlej pogody ( Smolensk jest znany z tego).
    .
    Nie wyobrazm sobie, w krajach o wysokiej kulturze demokratycznej moglo dojsc do podobnej tragedii! Poniewaz mechanizmy demokracji zatrzymalyby ten proces.
    Dlatego plakac nie bede, przeslam moje kondolecje dla rodzin. kropka.
    amen.
  • 2010-04-11 11:37 | jar-ry

    Re:Żałoba jak po bliskich

    Obłuda i hipokryzja jak "Himalaje"
    Jeszcze do piątku wielcy politycy tego świata traktowali polskiego Prezydenta jak dziwaka, nic nie znaczącego polityka a teraz nad nim leją krokodyle łzy...
    Jaki to "ciepły", "miły", mądry itp. człowiek i polityk był!
    A Polacy to samo: kwiaty, znicze, wiece, demonstracje, fałszywe obolałe twarze w telewizjach...
    I to ciągłe pieprzenie że "wielkim politykiem był".
    Niestety nie był.
    A tu nagle słyszę że jednak był. Jak już Go nie ma!
    A poszukajcie sobie wpisów o jego żonie Pani Marii Kaczyńskiej...
    Szkoda słów ale zdania o polskiej i europejskiej hipokryzji i obłudzie nie zmienię.


  • 2010-04-11 12:33 | tkw

    Re:Żałoba jak po bliskich

    1. Lech Kaczyński był politykiem wybitnym, tak uważam. Mieliśmy w naszej historii większych (dlatego nie nazywam Go "wielkim"), ale to co o Nim wypisywano i wygadywano było często niesprawiedliwe. Zbójeckie prawa polityki.
    2. Zgadzam się z Tobą (niestety) co do obłudy i hipokryzji.

    Pozdrawiam
  • 2010-04-11 13:09 | jar-ry

    Re:Żałoba jak po bliskich

    Nie czas i pora by przepychanki zaczynać.
    Ale...
    Czy był wybitnym czy wielkim czas pokaże...
    Na dzisiaj moim skromnym albo nieskromnym zdaniem to nie był politykiem niezależnym a takiego Prezydenta bym chciał wybrać...
    I mieć!
    To by było na tyle...
  • 2010-04-11 18:29 | Adam 2222

    Kaczyński nie miał jaj by opieprzyć Rydzyka za nazwanie zony czarownica. To o czym to gadać ?


  • 2010-04-11 18:36 | andy

    Re:Żałoba jak po bliskich

    To świadczy tylko o tym że "dziwny jest ten świat" - a to przecież wiemy od dawna.
  • 2010-04-11 19:12 | tkw

    Re:Żałoba jak po bliskich

    Czas pokaże. W tym całym jazgocie anty Lechowi Kaczyńskiemu jakoś nie znalazłem dotąd uczciwej analizy.
    Prezydent to człowiek wybierany w głosowaniu na podstawie tego, jakie ma poglądy. Gdyby zaraz po wyborach je zmienił lub się ich wyrzekł, uznałbym go za człowieka fałszywego i oszusta. Wygrana w wyborach oznacza też, że większości głosujących te poglądy odpowiadają lub choćby uznali je za lepsze od innych ofert. Tak więc jego poglądy, skoro został prezydentem, mają solidną podstawę w głosach wyborczych.
    Prezydent to urzędnik państwowy, którego obowiązuje prawo i któremu prawo wyznacza obowiązki. Ma je wykonywać a nie tylko się kłaniać i zbierać zaszczyty. Prezydent to ciężka praca. Prawo m. in. NAKAZUJE Prezydentowi oceniać ustawy tworzone przez Sejm i mówi, że jeśli Prezydent się z ustawą nie zgadza, to ma PRAWNY OBOWIĄZEK zawetować (brak weta oznacza wg prawa, że się z ustawą zgadza, czyli brak weta też jest podjęciem decyzji oceniającej). Co ciekawe, rzadko się przypomina o tym, że w przypadku Lecha Kaczyńskiego sam PIS nie wystarczył do podtrzymania weta w Sejmie. Skoro weto (a było ich tylko ok. 20 na prawie 1000 ustaw) w większości przypadków nie zostało odrzucone przez Sejm, to znaczy, że ktoś to weto popierał (SLD). A to oznacza, że poważna, licząca się siła polityczna zgadza się z opinią Prezydenta. A to oznacza, że opinia Prezydenta to nie jest zdanie jakiegoś odosobnionego kretyna (chyba że uzna się popierających weto też za kretynów).

    Jeśli nie piszę, że Lech Kaczyński nie był "wielkim" prezydentem to nie dlatego, bym przyłączał się do bezmyślnego chóru "hamulcowy" (nazwać kogoś hamulcowym za 2% wet to jest żałosny brak logiki) a raczej dlatego, że był za mało aktywny. Ja od Prezydenta oczekuję, że będzie PRZYWÓDCĄ wyznaczającym kierunki działań, że będzie zmuszał innych - rząd, Sejm - do odwagi w ulepszaniu Polski. A Lech jednak w jakimś stopniu dał się zakrzyczeć opozycji, trochę mu tej odwagi i inicjatywy zabrakło. Zgłosił wprawdzie ok. 50 własnych projektów ustaw, ale pozwolił, by o nich milczano i wrzucono do szuflady.

    A na Prezydenta niezależnego nie czekaj - prezydent to polityk i zawsze reprezentuje tę opcję polityczna, która go wybrała. Osobiście ceniłem Lecha Kaczyńskiego także za szczerość - nie oszukiwał obywateli, że jest "niezależny". Miał konkretne poglądy i był im wierny a ja takie postawy cenię, tym bardziej, że są rzadko spotykane.

    Pozdrawiam
  • 2010-04-12 09:54 | rs_

    Cyrk, a nie żałoba

    http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/4D0917D9
    Na równi z katastrofą martwi mnie zachowanie mediów i sporej części szarego tłumu. Ani bohaterowie nie zginęli, ani kwiat inteligencji.
    W zasadzie, to po awanturze gruzińskiej i incydencie z pilotem tylko ludzie pozbawieni instynktu samozachowawczego dobrowolnie wsiadali z Kaczyńskim do samolotu. Że o ich zdolnościach analitycznych nie wspomnę, co sytuuje ich daleko w ogonie pojęcia "inteligencja". Polecam link.
    Dalej, cały czas widzę pytania o "całe dowództwo" zgromadzone w jednym samolocie. A przecież wystarczy użyć słowa "świta" zamiast "dowództwo", by wszystko stało się proste i zrozumiałe.
    Można tak kontynuować, ale tu właśnie wkracza szara rzeczywistość, czyli cyrk, jaki urządzono wokół tej tragedii. Wszyscy starają się ją wygrać politycznie. I chwała niektórym, bo może trochę z tego zostanie i Rosji będzie bardziej z nami po drodze, ale i tak całość budzi wyłącznie niesmak.
  • 2010-04-12 14:09 | gruszka333

    Re:Żałoba jak po bliskich

    Jest mi ogromnie przykro,że byłam taka nie sprawiedliwa dla Pana Prezydenta,ale to tylko dlatego,że mało o nim wiedziałam.Nie miałam pojęcia,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,że był to człowiek ,który mial poprostu swoje zasady i nie poddawał się innym [trendom],mój syn zawsze mówił o Nim,że to człowiek z zasadami i wielki patriota,chylę przed Panem Prezydentem czoła,jeśli powiedziałam coś złego,to z całego serca przepraszam,WIECZNY ODPOCZYNEK ŚWIEĆ MU PANIE
  • 2010-04-12 15:55 | tkw

    Re:Żałoba jak po bliskich

    Ludzie często bywają niesprawiedliwi ale rzadko umieją się do tego przyznać.

    Adresat Twoich przeprosin nie żyje, ale ja jestem pewien, że zostałyby one przyjęte. A może ktoś kiedyś powie Jarosławowi, że z czasem ludzie zaczęli bardziej doceniać Jego Brata. Zawsze to jakaś pociecha a należy mu się teraz jak mało komu.

    Pozdrawiam
  • 2010-04-13 13:02 | ARKA

    Re:Żałoba jak po bliskich

    A mnie się wydaje,że żałobę zaraz przykryją polityczne zagrywki.PO już w pogotowiu.