Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pilot: prezydent nigdy na mnie nie naciskał

(17)
Rozmowa z Tomaszem Pietrzakiem, byłym dowódcą 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, który za sterami Tu-154 wylatał 2,5 tys. godzin.
  • 2010-04-11 18:44 | andy

    Nie ma to jak rozmowa z fachowcem.

    Od razu parę wątpliwości się wyjaśniło.
  • 2010-04-11 19:29 | niebieski bocian

    Re:Pilot: prezydent nigdy na mnie nie naciskał

    "Zganil mnie za to, ze inny nie robilby igiel z widly..." bardzo wymowna wypowiedz fachowca znajacego swoja branze. Polecam to pod rozwage histerykom, ktorzy beda tworzyc teorie spiskowe, jak to okrutna Rosja zabrala kolejny kwiat polskiej inteligencji...
  • 2010-04-11 20:43 | konrad44

    Re:Pilot: prezydent nigdy na mnie nie naciskał

    Właśnie.
    Nie lubię ludzi w ogóle nie orientujących się w materii, na której temat się wypowiadają.
  • 2010-04-12 19:25 | Геннадий

    Re:Pilot: prezydent nigdy na mnie nie naciskał

    mi scorbim libim polsha.
  • 2010-04-12 22:06 | ted

    Re:Pilot: prezydent nigdy na mnie nie naciskał

    Co ten czlowiek mowi? "Pilot podejmując decyzję o lądowaniu wiedział, że godzinę wcześniej wylądował Jak 40 z dziennikarzami na pokładzie. Wiedział przecież, że gdyby warunki całkiem uniemożliwiały lądowanie, lotnisko zostałoby po prostu przez Rosjan zamknięte."
    To kto zadecydowal o ladowaniu Tu-154, pilot poprzedniego samolotu z dziennikarzami(no bo wyladowal) czy obsluga lotniska (no bo bylo przeciez otwarte).
    Przeciez kapitn samolotu podejmuje decyzje o ladowaniu miedzy innymi w oparciu o warunki panujace w tej okreslonej chwili a nie na podstawie tego ze godzine temu bylo pogodnie.
    "Sprobowal i sie nie udalo" Wierzyc sie nie chce, ze to mowi pilot fachowiec!
  • 2010-04-13 00:49 | udubej

    Re:Pilot: prezydent nigdy na mnie nie naciskał

    Zapytanie nr 2496

    do ministra obrony narodowej

    w sprawie odznaczenia pilota prezydenckiego samolotu, kpt. Grzegorza Pietruczuka, srebrnym krzyżem za zasługi dla obronności

    Uzasadnienie

    Według informacji prasowych i wywiadu, jakiego szef MON udzielił dla Radia Zet 19 września br., kpt. Grzegorz Pietruczuk został odznaczony srebrnym krzyżem za zasługi dla obronności. Wedle słów szefa MON pilot otrzymał medal za ˝przestrzeganie procedur i poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo czterech prezydentów na pokładzie˝. Ministrowi chodziło o lot, jaki wykonał prezydencki TU-154 na Kaukaz 12 sierpnia br. Planowo samolot miał lądować w Azerbejdżanie w Ganji, ale prezydent RP podjął decyzję o locie do Tbilisi. Pilot odmówił zmiany kierunku lotu. Decyzja pilota doprowadziła do licznych komplikacji w wizycie czterech prezydentów w Gruzji. Przejazd drogą do Tbilisi był bardzo niebezpieczny i sprowadzał realne zagrożenie dla osób w nim uczestniczących. Według doniesień medialnych obawy pilota o stan techniczny lotniska w Tbilisi były całkowicie nieuzasadnione i można było na nim bezpiecznie wylądować.

    Proszę wobec tego Pana Ministra o odpowiedzi na następujące pytania:

    1. Czy pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu zwierzchnika Sił Zbrojnych RP?

    2. Czy odznaczenie pilota za de facto zaniechanie działania tak wysokim odznaczeniem państwowym jest zgodne z obowiązującymi procedurami?

    3. Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać, iż będzie premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i odmawiania wykonywania rozkazów?

    4. Czemu sprawa odznaczenia pilota została tak nagłośniona w mediach przez szefa MON? Czy był to kolejny element prowokacyjnej polityki rządu wobec prezydenta RP?

    5. Czy zbadano przebieg wydarzeń w kabinie pilotów i zgodność podejmowanych przez nich decyzji z obowiązującymi procedurami? Jakie są wnioski z tej kontroli?

    6. Czemu szef MON nie odznaczył innych członków załogi?

    7. Jak MON zamierza reagować, jeśli w przyszłości będą powtarzać się tego typu przypadki odmawiania zmiany kierunku lotu?

    Z wyrazami szacunku

    Poseł Przemysław Gosiewski

    Kielce, dnia 23 września 2008 r.
  • 2010-04-13 11:57 | tkw

    Re:Pilot: prezydent nigdy na mnie nie naciskał

    Ciekawy wpis. KIM TY JESTEŚ ŻE MASZ TAKIE DANE ?! JAMES BOND !?

    Powyższe pytanie to oczywiście żart.

    Moje uwagi:
    1. nigdy mi się nie podobało, że poseł może wysyłać takie pisma. Traktuję to jako kolejny dowód na to, że we łbach im (posłom) się poprzewracało i uważają się za Bóg wie kogo.

    2. pytania 1,2,5,6 można uznać za w miarę sensowne, biorąc poprawkę na to co napisałem wyżej, czyli że w ogóle takiego pisma nie powinno być.

    3. pytania 3,4,7 to już czysta polityka i złość.

    4. pytanie 4 jest dowodem na to, że PO wykorzystała zdarzenie propagandowo

    wniosek: MON w celach propagandowych i w celu dokopania prezydentowi nadało odznaczenie i to nagłośniło. Gosiewski dał się sprowokować. Rozkład win: 50-50.
    A ciekawe jest, czy Gosiewski uzgadniał swoje pismo z Lechem Kaczyńskim. Tego się już nigdy nie dowiemy.
  • 2010-04-13 14:12 | stary wilk

    Re:Pilot: prezydent nigdy na mnie nie naciskał

    Nie trzeba być Bondem. Wystarczy zajrzeć na stronę rządową:
    http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/4D0917D9

    Pismo wyraźnie mówi o tym, że naciski ze strony prezydenta jednak bywały. A niesubordynacja groziła konsekwencjami. Było o tym swego czasu głośno w mediach, ale nie pamiętam czy lotnika wybroniono.
  • 2010-04-13 20:30 | udubej

    Re:do tkw

    Udubej jestem. Winami nie handluję, PISu nie lubię.
  • 2010-04-14 15:34 | legio patria nostra

    Re:Pilot: prezydent nigdy na mnie nie naciskał


    Katastrofa czy zamach?!


    Rano 10 kwietnia , po włączeniu telewizora , kiedy do mojego dopiero co przebudzonego mózgu zaczęło docierać co się zdarzyło -doznałem szoku, usiadłem i długo nie mogłem wstać. Chłonąłem każdą informacje i nie mogłem w to uwierzyć . Czułem się bezsilny i poczułem bezmierny żal.
    Po otrząśnięciu się z pierwszego szoku zacząłem sobie zadawać pytania: Co? Kto? Jak? gdzie? Czemu? i dowiedziawszy się że to się zdarzyło w Rosji , na wojskowym lotnisku , złapałem się na myśli, i to była pierwsza myśl która przyszła mi do głowy (a często pierwsza myśl jest prawdziwą)- ruskie to zrobili! Szybko odrzuciłem ją , nie chciałem w to wierzyć , to było by zbyt nieludzkie, nie mogli tego zrobić -nie w Katyniu!
    Mijal dzień, podano listę poległych , zaczęli się pojawiać świadectwa naocznych świadków, informację i nadzieję że trzech pasażerów przeżyło katastrofę, szybko rozwiała ostateczna liczba ofiar- 96 i komunikat że nikt z prezydenckiego „tupolewa” nie uratował się.
    Druga myśl która przyszła mi do głowy, była myśl że Katyń, to przeklęte miejsce i jak mityczny potwor znów pobiera daninę z ludzi - z polskiej elity. I znów poczułem niezmierny ludzki żal że historia w tym samym miejscu w taki okrutny sposób zatoczyła kolo . Czułem żal też dlatego że podczas spotkania w belwederze miałem zaszczyt osobiście poznać pana prezydenta i ministra Szczygłę.
    Razem z niezmiernym żalem i smutkiem , coraz mocniej czułem potrzebę znalezienia odpowiedzi na pytanie: czemu to się stało ? oraz potrzebę logicznej analizy tego co się nam wszystkim przydarzyło. Znów powrócili pytania :Kto? Czemu? Jak? i jak to w ogóle jest możliwe że prezydent oraz tak wielu najważniejszych ludzi w państwie, giną w jednej chwili? –komu to było na Renke?
    Na pytanie Co? odpowiedz była :zginęli -Prezydent , szef Biura Bezpieczeństwa narodowego, szef sztabu generalnego wraz z generałami, szef NBP, Marszalkowie, posłowie, senatorowie, funkcjonariusze BOR-u, cały gabinet prezydenta, ostatni prezydent na uchodźstwie, szef IPN-u, załoga itd. Poza ministrem MSW i A i premierem zginęli wszyscy najważniejsze ludzie w państwie.
    Jestem byłym wojskowym i mimowolnie porównałem to co się stało z radziecką doktryną wojenną , która w razie wojny uwzględniała likwidacje najważniejszych osób (głowy państwa, szefa sztabu, ministrów itd.) aby maksymalnie osłabić przeciwnika. Za czasów związku radzieckiego a nawet w latach 90-ich , w podmoskiewskiej miejscowości Balaszycha były prowadzone kursy dla funkcjonariuszy KGB, których szkolono właśnie pod tym kontem-likwidacji głów państw.
    Na pytanie czemu to się stało ? media szukali odpowiedzi w wersjach: że to był albo błąd pilota, albo warunki pogodowe, albo brak odpowiedniego sprzętu na lotnisku w Smoleńsku. Ale nie słyszałem ani jednej wersji , chociażby pytania -czy to nie mógł być zamach? Akt terroryzmu? zdziwiłem się że przez cały dzień nie usłyszałem ani jednej takiej sugestii a przecież obok błędu pilota i warunków atmosferycznych to mogła być jedna z logicznych wersji.
    Kolejne pytanie było Gdzie? I właśnie to pytanie jest kluczowe! –to się zdarzyło w Rosji!!! W tej właśnie Rosji która 70 lat temu rozstrzeliwała polskich oficerów w tym że Katyniu, w Rosji która zabiła miliony swoich obywateli, w Rosji którą się podejrzewa w śmierci poprzedniego polskiego głowy państwa, generała Sikorskiego(jak tu nie szukać paraleli?!) w Rosji która pod koniec 20-go wieku , czołgami rozjechała czeczeńskie dążenie do niepodległości, w Rosji którą obwinia się w ludobójstwie tych że Czeczenów, w Rosji która bezczelnie , nie uwzględniając żadnych zakazów i nakazów społeczeństwa międzynarodowego, anektowała ¼ terytoriów Gruzji i zrobiła to w 2008 roku, w totalitarnej Rosji która rządzona jest przez autorytarnych władców wywodzących się z byłego KGB. Z KGB która jest następczynią NKWD. Przecież pokolenie NKWD-dzistow która rozstrzeliwała polskich oficerów w Katyniu , uczyła w szkole KGB premiera-prezydenta Putyna. A sam premier Putyn kim on jest jak nie tym że NKWD-zistą , byłym agentem operacyjnym KGB którego uczono jak werbować, zabijać, kłamać w imię dzierżawy przez którą był wychowany i dla której służył. Przecież to on powiedział że największą tragedią 20-go wieku, był rozpad związku radzieckiego.
    Słysząc takie oskarżenia, powstaje pytanie- czemu mieli by to zrobić? Przecież polska nie jest w stanie wojny z Rosją? Czy naprawdę nie jest?! A wojna w Gruzji i postawa prezydenta Kaczyńskiego , który mimo rosyjskich gróźb że zestrzelą jego samolot i tak dotarł do Tbilisi, tym samym przyczyniając się do powstrzymania dalszego rosyjskiego ataku na stolice Gruzji?!(i jak tu znowu nie szukać paraleli!). Przecież cale rzycie prezydenta Kaczyńskiego była wojną przeciwko systemowi, którego upadek premier Putyn tak przeżywał i żałował? Prowadzona przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego polityka wschodnia (prometeizm) która była kontynuacją myśli Marszalka Piłsudzkiego w żaden sposób nie szło w parę z polityką prowadzoną przez Rosję. To prezydent Kaczyński jak Marszalek Piłsudzki w 1920roku stal na drodze imperialistycznym dążeniom Rosji i co najważniejsze, nic nie zmusiło by go zejść z tej drogi -jak tylko śmierć!!!
    Rosyjskie władze mieli za co nienawidzić pana prezydenta: w czasie jego kadencji na stanowisku prezydenta warszawy, jeden z placów otrzymał miano pierwszego prezydenta Czeczenii Dzochara Dudajewa- w przemówieniach prezydenta często było słychać o historycznej odpowiedzialności rosii-15 listopada 2006 roku prezydent Kaczyński zaproponował Unii europejskiej wprowadzić sankcje przeciwko Rosji w odpowiedzi na zakaz importu polskich produktów do Rosji - polska nałożyła weto na decyzje rozpoczęcia negocjacji miedzy UE i Rosją 24 listopada- podczas rosyjsko gruzińskiej wojny w 2008 roku prezydent otwarcie poparł Gruzje i stal się orędownikiem sprawy gruzińskiej w świecie(otwarcie popierał przystąpienie Gruzji do NATO)-za prezydentury Lecha Kaczyńskiego zapadła decyzja o rozmieszczeniu amerykańskiej systemy obrony przeciwrakietowej na terytorium polski-polska proponowała też alternatywne drogi pozyskania zasobów energetycznych i uniezależnienie się europy od dostaw rosyjskiego gazu.
    Twierdzenie że obecne rosyjskie władzę starają się odbudować mocarstwowość związku radzieckiego nie jest tylko teorią , o tym dobitnie świadczą wszystkie ich posunięcia, wojskowe czy polityczne ostatnich lat: zdławienie ruchów narodowo wyzwoleńczych na terytorji samej Rosji, ograniczeni wolności słowa, prześladowania opozycji(w tym zabójstwa oponentów politycznych) ekspansja terytorialna i próby przywrócenia wpływów w Gruzji, pro rosyjskie zmiany zachodzące na Ukrainie, zmiany polityczne w Kyrgyzstanie (które niewątpliwie wywołała Rosja w celu usunięcia znajdującej się tam amerykańskiej bazy wojskowej oraz w celu odzyskania strefy wpływów), szantażowanie i próby pozyskania części europy i spowodowanie rozłamu wewnątrz unijnego, jako narzędzie do tego używając rosyjski gaz, dodajmy do tego autorytarne metody sprawowania władzy i zobaczymy kierunek do którego dąży współczesna Rosja.
    Chodźcie jeszcze raz dokładnie przyjrzymy się faktom:- samolot prezydenta był w naprawie w Samarze(Rosja), samolot prezydenta rozbił się w Smoleńsku(Rosja) na wojskowym lotnisku, kto był pierwszy na miejscu katastrofy? Rosyjskie struktury siłowe! komu było to najbardziej na Renke?Rosji , czy rosyjskie służby specjalne mogli to przeprowadzić? -tak i nie raz likwidowali przywódców innych państw! W czyje ręce wpadli tzw. czarne skrzynie wydobyte z wraku samolotu? Rosjan!(a konkretniej ministra Szojgu który zamieszany był w operacje specjalne w latach 90-ich w Gruzji. Właśnie ten Szojgu wraz z żołnierzami specnazu KGB „alfa” , przywoził bron abchaskim separatystom przed ostatecznym natarciem na Suchumi), Czy rosyjskie służby specjalne mogli podrobić (sfabrykować) zawartość czarnych skrzynek? Tak to nie stanowi żadnej trudności dla służb specjalnych. Mogli też odpowiednio przygotować (oczyścić) miejsce katastrofy przed przyjazdem polskich ekspertów. Czy strona rosyjska posiadała wiedze o tym, kto oprócz prezydenta będzie leciał tym samolotem –tak , dostali listę pasażerów odpowiednio wcześniej. Jak mieli zamiar likwidacji prezydenta , lepszego momentu nie mogli znaleźć. Mogli to zrobić u siebie, na swoim terenie i na swoich zasadach.- Zbrodnia doskonała!
    W końcu zadajmy sobie pytanie, kto zyskał by najwięcej na śmierci takiej leczby funkcjonariuszy państwowych oraz wojskowych , którzy podzielali anty imperialistycznie (anty rosyjskie) poglądy prezydenta, i były w swoich poglądach nieustępliwi? – Rosja!!!(A to że są zdolni do takich czynów już nie raz udowadniały. To pokolenie KGB-owcow Putyna przeprowadziła atak na pałac Tadz-Bek i zlikwidowała Hafizullah Amina stojącego na czele Afganistanu a przed nim jego poprzednika Nur Mohammed Taraka, to oni zlikwidowali pierwszego prezydenta Czeczenii Dżochara Dudajewa i przeprowadzili kilka zamachów na prezydenta Gruzji Eduarda Szewardnadze.


    P.S.- nie wierze też w żal i skruchę którą okazywał premier Putyn czy prezydent Medwiediew. Nie wierze w łzy byłego agenta KGB(byłych agentów nie ma) szklonego kłamać, udawać, zabijać a tym bardziej nie wierze w jego łzy po stracie politycznego przeciwnika jakim był prezydent Kaczyński! Nie zapominajmy że właśnie ten człowiek kazał prawie doszczętnie wyrznąć Czeczeńską ludność, że właśnie ten człowiek kazał zaatakować Gruzje. Ten człowiek nie płacze i nie ma skrupułów a metod uprawienia polityki uczył się w szkole KGB a czego tam uczą dobrze wiemy. Właśnie ten człowiek stoi na czele Rosji -Rosji gdzie wolno myślących ludzi się zabija!!!




  • 2010-04-14 22:43 | guutek

    Re:Pilot: prezydent nigdy na mnie nie naciskał

    Zanim weźmiesz proszki proszę, popracuj nad podstawową ortografią i gramatyką.
  • 2010-04-15 07:04 | marek z białegostoku

    Re:Pilot: prezydent nigdy na mnie nie naciskał

    Prezydent wszedł do kabiny. Po locie obrażał pilota pomówieniem o brak odwagi.Decyzja ministra była obroną pilota. Dlatego dziś kpt.Pietruczuk , może mówić, że odmówił wykonania "rozkazu" i mimo tego służy w pułku. To była bardzo dobra decyzja ministra, może jedna z niewielu dobrych.
    Przypominam też o doniesieniu do prokuratury posła Karskiego.
    A do tego wypadku wszystko na to wskazuje doszło wskutek błędnego określenia wysokości.
  • 2010-04-16 12:36 | MJ

    Re:Pilot: prezydent nigdy na mnie nie naciskał

    Teraz zapewne Rosjanie wywolali wybuch wulkanu w Islandii i dmuchaja ostro, zeby oblok kurzu dotarl do Krakowa, uniemozliwil transport trumien i by na pewno nie wyladowala zadna delegacja zagraniczna.
  • 2010-04-17 22:21 | fazi

    Re:Pilot: prezydent nigdy na mnie nie naciskał

    Przykre...ale prawdziwe.Tym bardziej, że sądząc z pisowni i użytych form językowych, wiesz o czym piszesz.
  • 2010-04-24 21:27 | xxx

    Re:Pilot: prezydent nigdy na mnie nie naciskał

    SKĄD TAKI TYTUŁ ARTYKUŁU? Nie ma przecież nic wspólnego z treścią. Czy to próba włożenia komuś w usta coś, czego nie powiedział?
  • 2010-04-25 07:27 | grucha

    Re:Pilot: prezydent nigdy na mnie nie naciskał

    Aleś się chłopie nakręcił, Lecieli do Rosji to gdzie mieli lądować??? na Okęciu?Rozbili się pod ruskim lotniskiem to chyba normalne że byli tam pierwsi. I co to za brednie Kaczyński jak Piłsudski stał na drodze,zjedz trochę witaminek i poczytaj książek. Tak na tym zyskali Rosjanie że o matko - same plusy - zdjęli największego kozaka zachodu. No i trochę logiki - gdyby chcieli go zdjąć to zrobili by to wcześniej jak leciał z 4 prezydentami po radzieckich republik. I w ogóle to fajne te archiwum X
  • 2010-05-13 12:47 | Pacan ten pietrzak

    Re:Pilot: prezydent nigdy na mnie nie naciskał

    Pilot,który lądował w smoleńsku wylatał 3,5 tys.Był o klasę lepszy od wyżej mówiącego.Pietrzak, kompleksy sobie lecz u psychiatry,a nie w gazecie.