Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wawel: nie będę siedzieć cicho

(11)
W Bydgoszczy podjęto uchwałę o nadaniu imienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego pierwszemu w Polsce mostowi. Rzecz jednak w tym, że mostu jeszcze nie ma - pisze na swoim blogu Janina Paradowska.
  • 2010-04-18 21:52 | wicur

    maslomaslane

    O co pani redaktor wlasciwie chodzi?
  • 2010-04-18 21:56 | sa

    CIERPLIWOŚCI!

    Może i pani Paradowskiej kardynał Dziwisz pozwoli wprowadzić się na Skałkę, jeśli tylko Wajda /"moralny PRL-owski autorytet"/ skutecznie zabiegać będzie, jak to w interesie innego wielkiego "polskiego patrioty", Czesława Miłosza, w 2004r. uczynił.
    Niech pani nie traci nadziei, a w tak zwanym "międzyczasie" przestanie JĄTRZYĆ.
  • 2010-04-18 22:13 | boena2

    Re:Wawel: nie będę siedzieć cicho

    Ciebie zaś, sa, jak Sicińskiego ziemia nie zechce. Za tę zdrożną miłość do wiadomej partii i nienawiść do wszystkiego co nie po "ichnemu" Tak wróżę.
  • 2010-04-19 11:39 | Kamil

    Re:Wawel: nie będę siedzieć cicho

    O żałobie po żałobie. Przesadziliśmy, nawet bardzo. Poszliśmy w przeżywaniu tej tragedii o duży krok za daleko.
    Przesadziły media, nie odpuszczając nawet na chwilę. Atakując wręcz informacjami żałobnymi, relacjonując wszystko i zewsząd. Wynosząc zmarłego Lecha Kaczyńskiego do rangi ojca narodu, męczennika za Katyń, męża opatrznościowego. Tworząc nowy mit. Zapominając jaki obraz kreowały przed śmiercią. Kaczyński nie był tak zły jak to pokazywano wcześniej, ani tak genialny jak zrobiono to teraz.
    Przesadzili żałobnicy, tłumnie zgromadzeni we wszystkich większych miastach i komentatorzy na forach internetowych. Ulegając zbiorowej histerii. Obwieszając domy i samochody flagami, manifestując swą żałość i poparcie dla Prezydenta na portalach społecznościowych, często w sposób budzący niesmak. Doszukując się przeróżnych teorii spiskowych, obwiniając Rosję, komunistów, żydów i PO używając przy tam niewybrednego języka. Doszukując się przeróżnych znaków mistycznych.
    Przesadzili hierarchowie kościelni, mistrzowie pustosłowia. Godząc się na obecność Juliusza Paetza na niedzielnych uroczystościach. Przesadził osobiście Dziwisz, jako jeden ze współodpowiedzialnych za wybór miejsca pochówku. Nie konsultując tego szerzej i próbując się wycofać nieco później z tego pomysłu. Tworząc jednocześnie nową linię podziału. Bardzo źle zachowali się protestujący pod Kurią i jeszcze gorzej protestujący przeciw protestującym.
    Przesadzili wreszcie, już niemal wszyscy, podczas głównych uroczystości żałobnych w Krakowie. Patos jaki bił z przemówień sięgnął już szczytu. O jakim zniewoleniu była tam mowa? Co robił tam Paetz? Kto pozwolił zabierać głos Śniadkowi? Czy to miała być agitacja związkowa Solidarności? To skandaliczne. Co oznaczało zachowanie zebranych na rynku krakowskim żałobników? Wznoszone tam okrzyki? Miałem wrażenie, że jestem świadkiem wiecu wyborczego, manifestacji poparcia, politycznego festynu. Dalej. Machanie do telewizyjnych kamer. Przepychanie się z telefonami komórkowymi. Powiewające flagi z nazwami miejscowości przybyłych. Widać jak płytka to była żałoba, jak bezrefleksyjna, jak stadna. Jestem zdruzgotany tym, czego byłem świadkiem przez ostatnie kilka dni. Czuję zażenowanie i niesmak.
    Niestety to dopiero początek, bo żałoba właśnie się skończyła. Może być już tylko gorzej.
  • 2010-04-19 14:19 | otu

    Re:Wawel: nie będę siedzieć cicho

    Moze by tak warszawski Palac Kulury i Nauki nazwac im.Kaczynskiego.
  • 2010-04-19 19:26 | Ewa

    Re:Wawel: nie będę siedzieć cicho

    Ja tez, gdyz jestesmy swiadkami falszowania historii. Nie spoczne dopoki, dopoty Prezydent wraz z malzonka nie spocznie tam, gdzie jest jego miejsce, czyli w W-wie na Powazkach. Media wykreowaly z niego bohatera narodowego, ktorym nigdy nie byl. I nie bedzie!!!!
    Polacy nie pozwolmy, aby Wawel - nasze dzedzictwo narodowe,zostalo prywatnym folwarkiem Kaczynskich i Dziwisza. Napisalam listy protestacyje wysylajac je 14.04.10 do Dziwisza, Jaroslawa Kaczynskiego i PIS-u. Podpisujac sie imieniem i nazwiskiem,a ze mam rzadkie, jestem latwa do zlokalizowania.
    Oto cytat:
    "Jestem oburzona, iz podjeto decyzje o pochowku pary prezydenckiej na Wawelu. Jest ona objawem zbiorowej histerii, a nie zapomnijmy, ze decyzja ta bedzie miala konsekwencje historyczne.
    Przy calym szacunku dla tragicznie zmarlego prezydenta, nie uwazam, aby
    5-letnia prezydentura i jego wczesniejsza dzialalnosc w Solidarnosci, upowazniala go do pochowku obok wladcow Polski.
    W tym panteonie wielkich Polakow nie ma miejsca dla prezydenta, ktory podzielil polskie spoleczenstwo, jak nikt inny wczesniej, ktory z takim trudem wywalczona i budowana demokracje konsekwetnie niszczyl i chcial zastapic rzadami "twardej reki".
    Jest to kpina z historii i wlasnie my ponosimy odpowiedzalnosc za ten krok. Nastepne pokolenia nie maja mozliwosc obiektywnej oceny tej postaci.
    Po tym tragicznym wypadku, nigdy bym sie nie osmielila wypowiadac o prezydencie w ten sposob, ale megalomania Pana Jaroslawa Kaczynskieg(decyzja rodziny o pochowku na Wawelu)zmusza mnie do protestu.
    Dlaczego nikt nie stawia glosno pytania "Dlaczego pilot uporczywie probowal wyladowac w Smolensku?!?!?" Media zachodnie mowia otwarcie, ze doswiadczony pilot nigdy nie podjalby ryzyka ladowania w takich warunkach. A pilot rzadowego samolotu byl najlepszym z najlepszych. Kto wywarl na niego tak ogromny nacisk, ze ryzykowal zycie wlasne i powierzonych mu pasazerow?!??
    Jestem gleboko poruszona tragedia, ktora miala miejsce w Smolensku, gdzie zginelo 96 osob, ktore nalezaly do elity politycznej kraju.
    Kazda z tych osob sluzyla Polsce z pelnym oddaniem. Uwazam, ze wielu z nich przysluzylo sie, poswiecilo swe zycie dla ojczyzny i dokonalo duzo wiecej, aniezeli Lech Kaczynski.
    Lech Kaczynski osmieszal Polske na arenie miedzynarodowej, zniszczyl dobre stosunki z Niemcami, zaostrzal stosunki z Rosja." koniec cytatu
    Jeszcze 10 i 11 kwietnia byla mowa o 4 probach ladowania, teraz juz tylko o jednej. Juz dzisiaj probuje sie przypisac wine pilotowi, a jego rodzina nie moze go godnie pochowac, gdyz nie znaleziono szczatkow. Nie robie sobie zludzen, ze zawartosc czarnych skrzynek nie zostanie ujawniona w 100%. Strona rosyjska pozostawila decyzje co do ujawnienia ich tresci Polakom.
    Czy maja nas wszystkich za idiotow cierpiacych na amnezje?!? Dlaczego samolot nie polecial do Minska, albo do Moskwy, jak to uczynil pol godziny wczesniej samolot rosyjski (pilot znal bd. lotnisko, a nie podjal proby ladowania)
    Wczoraj zasmialam sie w glos, gdy uslyszalam, ze Prezydent walczyl o prawa czlowieka, to jakis horror, ktory przezywamy life. Czlowiek, ktory chcial wprowadzic kare smierci, ktory zapelnil polskie wiezienia po reformie pr. karnego, ze interweniowaly org. miedzynarodowe. Opamietajmy sie i walczmy o zachowanie prawdy historycznej o zmarlym prezydencie, ktorego zasluga jest powstanie muzeum Powstanania Warszawskiego. Na tym sie jego zaslugi koncza.
    Dzialalnosc w Solidarnosci zostawmy, gdyz bylo to nasze zbiorowe dzielo, 10 milionow czlonkow.....Ale ja nie o taka Polske walczylam. Hanba i wstyd,ze taki czlowiek spoczal na Wawelu, a nie padlo ani jedno slowo o prezydencie Kaczorowskim, ktorego bez wahania nazwe bohaterem narodowym.
    Pozostale ofiary katastrofy zostaly zepchniete,gdzies w niebyt. Nawet msza, na Pl. Pilsudskiego sprowadzila sie do kreowania pary Prezydenckiej. Jedynie premier Tusk oddal swoja mowa rzeczywiscie hold ofiarom katastrofy.
    Panie Marszalku Komorowski wstyd mi za pana,za te peany i,za to ze wymienil pan jednym tchem Lecha Kaczynskiego i Tadeusza Kosciuszke....Pozostawie bez komentarza.
    Dlatego docenmy potege internetu i protestujmy, takze na ulicach.
  • 2010-04-20 14:38 | Maria

    Re:Wawel: nie będę siedzieć cicho

    Ewa, zgadzam się z Tobą i jeszcze parę argumentów dodam. Od prezydenta Polski wymaga się czegoś więcej niż bycia dobrym człowiekiem. Tymczasem bez względu na to czyja była bezpośrednia wina za katastrofę, odpowiedzialność za śmierć tylu ludzi ponosi prezydent i szef BBN-u. Prezydent kraju powinien być odpowiedzialny, przewidujący, myślący strategicznie, rozsądny, dbający o dobro państwa i ludzi. Jeśli taki nie jest, nad bezpieczeństwem ludzi i myśleniem strategicznym powinien czuwać szef BBN-u. Jak widać ani prezydent nie był dalekowzroczny ani szef BBN-u nie był odpowiedzialny. I niech nikt mi nie mówi, że nikt nie mógł przewidzieć takiej katastrofy. I co z tego ? To nie ma znaczenia. I dlatego pytam: co można myśleć o prezydencie, który w czasie pokoju popełnia takie błędy ? Jak zachowałby się w czasie zagrożenia ? Wielkość przywódców ocenia się nie po tym czy są mili tylko po tym czy potrafią zapobiegać wszelkim nieszczęściom. Ten prezydent tego nie potrafił, niestety.
  • 2010-04-20 14:44 | jureg

    Re:Wawel: nie będę siedzieć cicho

    Stanowczo trzeba upublicznic dokumenty organizatora wyjazdu (zapewne Kancelerii Prezydenta) dotyczace 1. przygotowania wyjazdu (skladu delegacji - kto jest podpisany pod lista zaproszonych), 2. planowanego rozkladu wyjazdu (godzina wylotu/przylotu) i rzeczywistego przebiegu lotu (spoznienie o 26 min? z jakiego powodu?), 3. planu rezerwowego.
    Generalowie zgodzili sie na udzial w delegacji - nie swiadczy to dobrze o Ich odpowiedzialnosci.
    Improwizacje nieopowiedzialnych ludzi nie moga sie zdarzac w takich sytuacjach.

  • 2010-04-20 17:29 | Wojtek-1942

    Re:Wawel: nie będę siedzieć cicho

    Mario, troszkę więcej. Nie tylko nie zapobiegł. On tę katastrofę sprowokował. Jego decyzje były nie bezpośrednią przyczyną. A że lubił zachować się jak łobuziak na podwórku to o tym świadczą zachowania w Gruzji.
  • 2010-04-22 19:10 | jerrry111

    Re: Wawel - czy moze tylko dla jednej wybranej, politycznej opcji?

    "Może i pani Paradowskiej kardynał Dziwisz pozwoli wprowadzić się na Skałkę"

    Poczynmy (hipotetyczne), ze katastrofa prezydenckiego samolotu wydarzyla sie kilka lat wczesniej i zginal (owczesny) prezydent Kwasniewski.
    Czy Kosciol oraz zarzadzajacy Wawelem kardynal szybko
    i chetnie zaproponowali by wtedy pogrzeb na Wawelu?
  • 2010-04-25 16:06 | andy

    Re:Wawel: nie będę siedzieć cicho

    Bo my Polacy już tak mamy - od ściany do ściany. Przedtem mieliśmy go jako społeczeństwo powyżej uszu a teraz media kreują ofiarę katastrofy lotniczej na Bohatera Narodowego. I społeczeństwo to łyka bo w sumie jakie ma inne wyjście ... ubrać t-shirty z napisem "nie płakałem po Kaczyńskim" ?