Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pies czyli kot

(22)
Jak kto nie czuje, to i kowal nie wykuje – mawiała moja babka po kądzieli Stanisława. Święte słowa. To tyle o rozstrzygniętej właśnie sprawie Wawelu i więcej nic, bo godność i wielkość są rozstrzygnięciami arbitralnymi.
  • 2010-04-20 11:11 | rebel

    Doskonałe !

    Doskonałe !
  • 2010-04-20 12:16 | poniek

    Re:Pies czyli kot

    Brawo!
  • 2010-04-20 13:50 | to ja lalala

    Re:Pies czyli kot

    majstersztyk! sadzac po ilosci komentarzy ... to perly przed wieprze.
  • 2010-04-20 17:34 | Zygmunt

    Re:Pies czyli kot

    Znakomite. Czytam Pana zawsze z przyjemnością
  • 2010-04-20 18:09 | Katolik niezaciety.

    Komentarz.

    Swietne,brawo i dziekuje.
  • 2010-04-20 18:55 | werszcz

    Ciezkie czasy!

    Skromną ilosc komentarzy tlumaczę, sądząc po sobie, zmęczeniem tym tematem.
    Tydzien bezlitosnego traktowania lepką obludą wykancza.
    Duch hasla TVP (tylko toto z dala od Polski odbieram, no i TVTrwam), "Bądzmy razem", bardzo szybko przestalo przeszkadzac takim jak Krasnodębski, Wolski, Rymkiewicz i im podobnym.
    Przyznaję, ze mnie nie zawiedli.
    Trudno bowiem oczekiwac, zeby przez kilka dni ukrywac swoje przekonania i emocje.
    "Was ´raus muss, muss ´raus !", mowią (tfu!) Niemcy, a kto jak kto, ale Krasnodębski musi sie na tym znac, bo w Niemczech przekazuje swoją wiedzę socjologiczną (!) mlodemu pokoleniu.
    -Wstyd, panie profesorze!
  • 2010-04-20 21:23 | miroslaw.veritas

    Re:Pies czyli kot

    dziekuje..


    miroslaw""
  • 2010-04-21 22:22 | lol

    Re:Pies czyli kot

    jak by to powiedział czesio zajebiaszcze
  • 2010-04-22 15:00 | herbapol

    Re:Pies czyli kot

    Panie Tym,jak to się dzisiaj mawia:SZACU!
  • 2010-04-22 15:36 | leniuch102

    Strasznie wysilony felietonik

    Wziąłby Pan, Panie Tym, przykład ze swojego duchowego kumpla - Palikota i pomilczał na temat tych pogrzebów.
  • 2010-04-22 16:33 | Prudent

    Re:Pies czyli kot

    Wydawało mi się, że tekst dotyczy mediów i hagiografów a nie pogrzebów.
    Dlaczego chciałbyś zmusić Pana Tyma do milczenia?
  • 2010-04-22 16:41 | jar-ry

    Re:Pies czyli kot

    Święte słowa.
    A może święte są Rydzykowe?
    Nie znam swoich babć. Za stary jestem.
    Ale na tą całą hucpę znalazłem też poezję.
    Niestety nie moją ale np. Pan wolski powinien na pamięć umieć.

    Odejście Dreptaka.

    Grają trąby i werble warczą,
    Idzie Dreptak na rentę starczą,
    Idzie Dreptak z bladym obliczem,
    Tylko oczy mu płoną jak znicze.
    Przez czterdzieści lat siedział w biurze,
    Przeżył różne biurowe burze,
    Robił spisy i remanenty
    I doczekał się wreszcie renty.
    Niosą za nim biurowe turkawki
    Satynowe czarne rękawki
    I liczydła, i bibularz brzydki,
    I kulkowe pióro do przebitki.
    Idzie Dreptak, łza mu z oka płynie,
    A właściwie się cieszyć powinien,
    Bo go czeka szlafrok, samowarek,
    Ciepłe kapcie i w klatce kanarek,
    I w ogóle dolce far niente,
    Jak już pójdzie na tę starczą rentę.
    Idzie Dreptak, brzmią śpiewy chóralne,
    Niosą przed nim listy pochwalne
    I dyplomy niosą, jeden i drugi,
    I Brązowy oraz Srebrny Krzyż Zasługi.
    Idzie Dreptak długim korytarzem,
    Niosą przy nim zapalone lichtarze,
    A dwie śliczne młodsze buchalterki
    Sypią przed nim kolorowe papierki.
    Idzie Dreptak korytarzem jak szosą,
    Trochę idzie, a trochę go niosą,
    W oczach blask ma, w dłoniach ma liczydła,
    W nozdrzach zapach kawy i kadzidła.
    Idzie Dreptak, coraz jaśniej świeci,
    Trochę idzie, trochę jakby leci.
    Już nie musi podpisywać listy,
    Już się robi niebieski, przejrzysty,
    Już się robi lekki jak dmuchawiec,
    Już jak anioł jest i jak latawiec,
    Już wybywa, odpływa do góry
    Między chmury, lazury i chóry,
    Już nie Dreptak, lecz meteor, kometa...
    Coś gdzieś pękło.
    I zwolnił się etat.
    PS. To tylko na emeryturę szedł Dreptak ale może i do Nieba bo Pan Kaczyński już nad kilkoma trumnami mówił że "Oni patrzą z góry"
    Sąd Ostateczny nad nimi odbył się a JK jako Święty Piotr już im wręczył klucze.
    Śp. Pan Waligórski to miał prawdziwą wizję...

  • 2010-04-22 16:59 | ziołolipa

    Re:Pies czyli kot

    Nic dodać, nic ująć. Jak zwykle w formie. pozdrawiam
  • 2010-04-22 21:27 | leniuch102

    Re:Pies czyli kot

    @"Wydawało mi się, że tekst dotyczy mediów i hagiografów a nie pogrzebów. "
    A mnie się wydawało, że pan Tym recenzuje żałobną homilię bpa Zawitkowskiego..

    "Dlaczego chciałbyś zmusić Pana Tyma do milczenia? "
    Zmusić? Naprawdę wyczytałeś to z mojego komentarza?
  • 2010-04-23 18:36 | estimado

    Re:Pies czyli kot

    te homilie to zalobne czy zalosne?
    1 literka, a jaka roznica...
  • 2010-04-25 12:19 | Puerto

    Re:Pies czyli kot

    Zalosc czytac Panskie inwektywy - dedykuje Panu ze szczegolna radoscia
    ten znakomity fragment z maszyna do pisania. A moze by sie pan tak bezpanskimi pieskami zajal idac w slady p.Tyma . Dobroczynnosc przynosi mniej jadu
    i wiecej dystansu do swiata.
    A panu Tymowi jeszcze raz gratuluje madrego i pozornie tylko lekkiego tekstu
  • 2010-04-25 15:59 | andy

    Re:Pies czyli kot

    Kochany pan Stanisław w dobrej formie :) Tak trzymać - miło się czyta ten głos rozsądku. Po prostu świetny tekst. Pozdrawiam serdecznie :)
  • 2010-04-25 16:00 | andy

    Re:Pies czyli kot

    @leniuch

    Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
  • 2010-04-25 17:40 | estimado

    Re:Pies czyli kot

    Do JMR
    Czegóż tu ma się trzymać nieszczęsny Jarosław?
    Wypocin grafomana, tetryka i osła,
    co pod tym jednym względem druhem mu i bratem,
    że - jak on sam - już kontakt zatracił ze światem?
  • 2010-04-26 22:37 | Marek

    Świetny felieton!

    Dzięki Panie Stanisławie!!! Dzięki Panu poczułem równowagę i normalność.
  • 2010-04-27 14:20 | liz

    Re:Pies czyli kot

    ja po prostu pana teksty uwielbiam!!!
  • 2010-04-29 02:44 | Hatteria

    Re:Pies czyli kot

    Te krótkie teksty Tyma to istne perełki. Nie zapomnę w jednym z wcześniejszych felietonów stwierdzenia: planety powstały ze środy na czwartek. A "Skok Boba" to oszczędny tekst ale o dużej sile rażenia - kapitalny!