Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kapitalizm - jedna odpowiedź a tysiące pytań

(1)
2010-04-22 16:17 | aspagnito
Kapitalizm jest jedną z form zarządzania dobrami w społeczeństwie. Formą, w której nadrzędną wartością jest wymiana odwzorowania dóbr na same dobra w odpowiedzi na zapotrzebowanie, z podkreśleniem przynależności własności. Te proste dwa zdania skonstruowane w duchu idei, iż każdy prosty pomysł da się streścić w dwóch zdaniach, będą nadrzędną ideą przy opisywanej tu dziedzinie rzeczywistości.
Kryterium prostoty okazuje się w praktyce niewystarczające... Praktyka wymaga odpowiedniej, optymalnej i adekwatnej liczby prostych i komplementarnie zbudowanych pomysłów. Naturalnie, przy każdym przedsięwzięciu, ważne jest nadanie mu również kryterium nietuzinkowości, co uwarunkowane jest rachunkiem ekonomicznym – jeśli pomysł będzie realizowany zawsze tak samo – nikt nie będzie zainteresowany jego efektem.
Zacznijmy więc prozaicznie.. od końca, czyli od pogody. „Klimat pogawędkom sprzyja”, a wczytując się w stos informacji i ich inerpretacji, autor ma nadzieję, iż czytelnicy „zjedzą z nim beczkę soli”.
Trudno jest datować sam kapitalizm. Na pewno powstał wraz z odwzorowaniem dóbr, jakim jest pieniądz (łac. „pecunia” - bydło). Istnieje anegdota, w której.... były sobie dwie wyspy. Mieszkańcy jednej i drugiej długo drapali się po swych modrych głowach, aż wpadli na pomysł, jak wymieniać między sobą dobra. Ustalono, iż powinno się zacząć wyrabiać około metrowej średnicy „koła” kamienne z odpowiednim otworem w środku. Na wylot. W ten sposób powstał pierwszy pieniądz. Z czasem jednak okazało się, że kamienie te są wielkie, trzeba je przenosić w te i wewte, a nawet potrafią utonąć. Postanowiono więc poszukać logistycznego rozwiązania, w którym pewne konieczne transakcje byłyby realizowane, a pewne istniałyby tylko wirtualnie – tak powstał pierwszy kredyt i pierwszy bank. O wiele łatwiej było mieć kamień, niż przewozić ciężkie i niepokorne dobra, jak np. bydło.
Z czasem okazało się, iż wielu jest niepiśmiennych i pozbawionych talentu artystycznego. W Chinach powstał więc pieniądz „papierowy” z kory specyficznego drzewa. Za jego nielegalne kopiowanie groziła kara śmierci. Funkcjonował i pieniądz w formie trudnych do zdobycia wartościowych materiałów, czy zwierząt.. a samo złoto domieszkowane było dość późno. W czasie Cesarstwa Rzymskiego funkcjonowały monety z wygrawerowanymi na bokach rowkami. Wzięło się to z faktu, iż moneta ze złota była często obcinana na bokach i z 9 monet można było uzyskać 10. Zwyczaj grawerowania rowków pozostał do dziś.
To pieniądz jest w kapitaliźmie i przyczyną i skutkiem. W praktyce okazuje się, iż istnieje szansa uwzględnienia w jego przemnażaniu prawie wszystkich wartości dodanych.. jednak nie ma możliwości, aby pieniądz powstał z niczego. Zawsze wymagany jest tu kapitał początkowy.
To kapiał początkowy jest warunkiem koniecznym do dalszych spekulacji, jako inicjacja wszelkich procesów związanych z przemnażaniem kapitału. Można więc założyć, iż kapitalizm ma z jednej strony charakter addytywny – inicjujący i multiplikacyjny – procesowy. W procesach można mówić wyłącznie o konkurencyjności, która zależy od wydolności podmiotów, które biorą udział w procesach multiplikacji kapitału.
Podkreślić należy, iż wydolność do multiplikacji, zachodząca w czasie, zależna jest od charakteru addytywnego.. wszelka wartość dodana w praktyce musi mieć poważny margines kapitału, który wraz z czasem jest konsumowany.
Kapitalizm podkreśla charakter przynależności własności i ma iście specyficzny charakter patronacki. Własność jest tu zapewnieniem ciągłości jednostki w sferze materialnej. Uwzględnia on więc różne stanowiska wobec kapitału inicjacyjnego. Cześć podmiotów wolałaby dobrowolnie oddawać swój kapitał w duchu szczerego gestu, część wolałaby, aby kapitał inicjacyjny przynależał się im obligatoryjnie, a część wolałaby w tej kwestii równowagę. Tak powstała idea podatku. Mówi się wręcz, iż „śmierć jest tak samo pewna, jak podatki”. Symultanicznie.. jednocześnie.. funkcjonuje powiastka o „rajach podatkowych”, gdzie „śmierć jest pewniejsza od podatków”.
Idea podatku ma na celu zapewnienie ciągłości państwa, jako gwaranta bezpieczeństwa obywateli. Pytanie – Co by było gdyby? Odpowiedź może być następująca - Mądry Polak po szkodzie... zwłaszcza takiej, która nie uszkadza umysłu. Istnieją państwa, w których „rozdawnictwo” ma charakter wyłącznie dobrowolny, a nie również obligatoryjny i naturalną konsekwencją takiego stanu jest fakt, iż państwa te nie są w żaden sposób gwarantami bezpieczeństwa ich obywateli. Podatek jest rzeczywiście utrudnieniem, ale i katalizatorem przedsiębiorczości, gdzie z jednej strony nie każdemu jest łatwo i nie ma szans, aby wszyscy zabrali się za to samo od tak sobie, a z drugiej strony przedsiębiorcy i pracownicy mają pewność, iż odpowiednio regulowane prawo zapewni w miarę równe szanse, przy funkcjonowaniu przedsiębiorczości w państwie.
W sytuacji, gdzie obywatel ma gwarancję bezpieczeństwa, jakie gwarantuje mu państwo, wykluczona jest sytuacja, aby większość społeczeństwa stanowiła pośrednie, czy bezpośrednie zagrożenie dla siebie, bliskich, czy porządku publicznego. Taka sytuacja jest jednak niebezpieczna z drugiego punktu widzenia. Brak obowiązku zabiegania o własny interes jest bardzo niebezpieczny z punktu widzenia socjologicznego. Zrównoważenie tych czynników jest więc częścią prac zarządu państwa.. który naturalnie należy zspokoić kapitałem.
Mówiąc o kapitalizmie, określić wypadałoby jak on wygląda w praktyce. Pomimo wszelkich pozytywnych, czy negatywnych skojażeń jest to tylko system funkcjonowania państwa, który istnieje dzięki odpowiednio wyabstrachowanym ideom wcielonym w praktykę. Jednocześnie można oczekiwać, iż z racji faktu, iż rzeczywistość nienawidzi próżni, inne systemy zapewniają sytuację również zapewniającą równowagę, aczkolwiek równie zaawansowanego systemu, który zapewniałby tyle pozytywów, nikt do tej pory nie wynalazł.
Rację ma ten, kto jest ją w stanie wykazać. W kapitalizmie, aby być w stanie obronić swe prawa i progresywnie zabiegać o racje, należy przede wszystkim władać zapleczem kapitału. Kapitał ten może mieć wiele form, jednak nadrzędną racją jest tu wymienność tych form na pieniądz. Zdolność do tego procesu wykazują prawie wszystkie formy kapitału.
Władanie odpowiednimi formami kapitału jest więc warunkiem koniecznym na polu zaistnienia na rynkach i wcieleniu w życie konkretnych form kapitału świadczących o wydolności podmiotu.
W Rzeczypospolitej Polskiej funkcjonują dwa główne podmioty, które, podobnie jak w innych rodzajach gospodarek, są podstawowymi jednostkami, które mają na celu włączenie w ciągłość egzystencji rynkowej podmiotów.
Jest to:
firma
fundacja
Oczywiście istnieją i inne jednostki organizacyjne, jednak te można uznać za podstawowe dla podmiotów obywatelskich. Firma w Rzeczypospolitej Polskiej, to kolokwialnie mówiąc: „wszystko to, co kryje się pod nazwą firmy, wraz z samą nazwą firmy”.. Choć nie jest to ścisła definicja firmy, to istnieje wiele przesłanek, aby taką definicję uznać. Właścicielami firmy mogą być podmioty prywatne i w zależności od specyfikacji organizacyjnej firmy, mamy do czynienia zawsze z kapitałem inicjującym, który, jeśli jest wystarczająco duży, może stanowić o odpowiadaniu samej firmy na podstawie własnego kapitału. Kapitał inicjujący jest również podstawą do funkcjonowania samej fundacji. Nawet rejestracja wymaga kapitału inicjującego.
Dlaczego?
Otóż jest to warunek konieczny do zabezpieczenia sytuacji, w której nieodpowiedzialne podmioty obywatelskie spowodowałyby wykorzystanie, a wręcz „wyświechtanie” pojęcia tego rodzaju jednostki organizacyjnej.. wykorzystując darmo wszelkie przywileje z nią związane. Branie przywileju zaistnienia na rynku za pewnik oznaczałoby nic innego, jak wymazanie znaczenia zysku.. który wymaga ryzyka.
Jednym ze sposobów zaistnienia na rynku, na podstawie kapitału gwarantowanego, są konkursy.. takie jak ten.
Swoisty charakter patronacki kapitalizmu można oczywiście streścić w dwóch zdaniach:
Małe jest piękne
Duży noże więcej
Dało się to odczuć tuż przed kryzysem, gdy giganci sprzęgli się przeciw drobnemu i niezdolnemu do scentralizowania kapitałowi. Wymuszono wtedy na bankach odcięcie tej drobnicy od źródła kredytowania.. w obietnicy współpracy gigantów z bankami. Z czasem okazało się, iż pieniądz gigantów jest coraz droższy dla banków i trzeba go gigantom coraz więcej. W krytycznym momencie banki zdecydowały o zerwaniu tego porozumienia i odwróciły się od gigantów, na rzecz udzielania drobnych i drogich (ponad 20% rocznie) produktów bankowych – kredytów.. drobnym podmiotom, osobom prywatnym. Jednocześnie bankom nie opłacało się rozdawać tak drogiego dla nich pieniądza gigantom i narzucono im bardziej realne warunki.. na co giganci nie byli przygotowani. Zaczęły się redukcje i „ekonomiczna anoreksja” gigantów, na czym stracili pracownicy – często tracąc pracę.. i stając się niezdolnymi do spłaty kredytu. Jednocześnie okazało się, iż w obliczu wielu prywatnych tragedii wolą być rencistami i poddawać się leczeniu – na czym bardzo zyskały gigantyczne koncerny farmaceutyczne.
W dzisiejszej sytuacji.. po erupcji wulkanu Eyjafjallajökull („lodowiec wyspy góry”) w Islandii mieliśmy sytuację, kiedy cały świat stracił miliardy, więc można oczekiwać sytuacji, w której kryzys gospodarczy uległ przesileniu. Z czasem zapewne okaże się, iż przez ten kryzys w kryzysie, kryzys się skończył.
Pomysłem na przyszłość może być więc odpowiednie zdecentralizowanie kapitału, co może zapewnić adekwatną równowagę gigantów i drobnicy. Z drugiej strony podejście do lobby kapitałowego musi uwzględniać indywidualizm i konieczność odpowiedzialności wobec niepodległości jednostki. Konieczny tu dialog i umiejętność akceptowania sprzeciwu, które katalizowałyby nawet procesy w kapitalizmie, muszą być dziś wnioskiem z kryzysu. „Różnijmy się pięknie” i nawet jeśli czegoś nie chcemy, nie lubimy i nie podoba się to nam, wcale nie oznacza to, że nie jest to nam potrzebne.. tak jak okazało się, iż ten „samolubnie” przywłaszczony „kawałek tortu” o który upominała się drobnica, sprawił, iż giganci się przejedli i im się to brzydko zwróciło.
Nie kto inny, jak John Nash, otrzymał w 1994 roku Nagrodę Nobla za teorię o punkcie równowagi ekonomicznej, w której to teorii podkreślił, iż najważniejszym jest działanie w interesie własnym, najbliższych i wspólnym.
W atmosferze dialogu można mówić o konstruktywnym konflikcie – krytyce świadczącej o konkurencji.. która w duchu dialogu zapewnia koniecznie uczciwą współpracę w multiplikacji kapitału i spotęgowaniu zasobów.
Spojrzenie typu – rządzi najlepszy, może mieć tu nieodpowiedzialny wydźwięk, gdzie władających zasobami uznanoby tylko na podstawie słów, a nie czynów. Niestety trudno tu szukać czegoś takiego, jak sprawiedliwy rozdział dóbr tylko na podstawie intencji, bez zapewnienia realizacji celu, jego zaplanowania i odpowiedniego finału. Stąd modne pojęcie „zarządzania przez cele”. Kapitalizm, podobnie zresztą jak demokracja, jest systemem „drugiej szansy”, która zapewnia rehabilitację w obliczu spełnienia odpowiednich kryteriów. Wkroczenie w system ciągłości odpowiedniego rynku automatycznie gwarantuje pewien opór przy rezygnacji z tej drogi.. gdyż nie jest w interesie odpowiedniego rynku ani przyjmować jednostki nieodpowiedzialne, ani naruszać reputację odpowiedniego rynku.
Na świecie istnieje możliwość zaistnienia prawie wszystkich rynków. Istnieje więc szansa udowodnienia swoich możliwości w sferach, które mogą okazać się wiążącymi inne dziedziny gospodarki. W tym duchu pojawiają się wciąż nowe odpowiedzi na zapotrzebowania społeczne w postaci inicjacji i ciągłości organizacji zapewniających równowagę popytowo – podażowych procesów. Stąd wciąż potrzeba w firmach zarówno wdrożeniowców odpowiedzialnych za implementację przedsięwzięć, projektantów, odpowiedzialnych za modelownie pracy wdrożeniowców, analityków, inicjujących pracę projektantów, a także (co nowe, acz konieczne) mediatorów.. którzy byliby odpowiedzialni za odnajdywanie potrzeb, zauważanie na ich podstawie pewnych rozwiązań i badanie nastrojów w przedsiębiorstwie, celem minimalizacji niekorzystnych skutków związanych z oporem we wprowadzaniu takich zmian, jak nowe przedsięwzięcia. Mediatorzy są konieczni i kolokwialnie mówiąc... w jednostce takiej jak państwo są nimi politycy. My Polacy często mówimy o takiej funkcji „kierownik wody”, aczkolwiek jest to funkcja iście potrzebna.
Po Tragedii Katyńskiej/Katastrofie w Smoleńsku i podczas żałoby narodowej odwiedziło nas wiele delegacji, a w tym delegacja z Iraku, którą reprezentwał Minister Przemysłu tamtejszego rządu. Przypomnieć należy, iż w Iraku morduje się chrześcijan, a Minister Przemysłu Iraku uczestniczył w katolickiej mszy. Można to jedynie odebrać jako sygnał chęci do współpracy przemysłowej Polski z Irakiem. To wyraźny sygnał do tego, aby Polska wykazała swoją wydolność do takiej współpracy. Można żywić (choć naiwną) nadzieję, iż Polska rozpisze przetarg na kupno samolotu prezydenckiego, a w ramach oszczędności kosztów wybierze maszynę polską.. do której konstrukcji jesteśmy przygotowani. Byłoby to wyraźnym sygnałem, iż jesteśmy w stanie sprostać nie tylko własnej przedsiębiorczości poza granicami kraju, ale i wewnątrz jego. Byłoby to na tyle wyraźnym sygnałem.. iż można by wtedy mówić o polskim lobby przemysłowym.. gdyż polska włada największym potencjałem technologiczno-naukowym na świecie.. który ma szansę zaistnieć dopiero za granicą. Bądźmy więc dobrej nadziei.
Byłby to warunek wystarczający do tego, aby nakreślić nowy scenariusz na globalnej scenie gospodarczej. Polacy jako najważniejsi innowatorzy świata mieliby jednocześnie szansę na realizację swoich przypisanych narodowo pasji w kraju.. oczywiście zasilani na przykład polskim lobby przemysłowym w USA. To emigracja miałaby tu zasadnicze znaczenie w powrocie Polski na światową arenę gospodarczą.
Automatycznie Polska musiałaby zaistnieć zarówno wśród państw o mniejszym znaczeniu strategicznym, jak i odpowiednio wśród państw o adekwatnie silnym znaczeniu. Ten warunek, jak wydaje się, już przy okazji tragedii zaistniał. Kolokwialnie mówiąc – warto chwycić teraz byka za rogi i przy okazji sprawdzić nastroje rynkowe – czy rzeczywiście kryzys dobiegł końca. Jeśli tak – nic nie stoi na przeszkodzie, aby wdrażać w życie nowe koncepcje w duchu pluralistycznego patriotyzmu unitarnego.
Wszelkie trudności związane z ekspansją przemysłową Rzeczypospolitej Polskiej są naturalne, jednak można jednocześnie oczekiwać wzrostu znaczenia samej Polski na arenie globalnej, a jednocześnie zachętę do współpracy w innych dziedzinach. W tej sytuacji stanowisko Polski powinno, podobnie jak w przypadku paradoksu gigantów i drobnicy, uwzględniać mediacje pomiędzy mniej istotnymi państwami i regulacja ich stosunków. Tę rolę.. zresztą mało skutecznie.. pełnią dziś Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, jednak z jednej strony ich przesada w podkreślaniu własnego znaczenia spowodowała spadek istotności USA na arenie międzynarodowej. Regulacja stosunków przez USA i świat zachodu do tej pory skupiła się na kosmopolityzacji państw uznanych za podległe, a to spowodowało spadek znaczenia samego USA.. które samo potrafiło sobie poradzić (w imię amerykańskiego snu), jednak z całą pewnością nie poradzi sobie na rynku globalnym.
Polska jako absolutny środek Europy może podkreślić własne znaczenie zwłaszcza przez wzrost istotności samej UE i jej roli w światowej mediacji.
To szansa, w której wszelkie nasze dotychczasowe posunięcia, upadki i sukcesy można uznać za swoiste przygotowanie do dzisiejszej roli. To szansa, w której na wszystko, czym dziś dysponujemy, jest w tej chwili zapotrzebowanie. Wiele zależy od nas, ale chyba nie można w żaden sposób zaprzepaścić tej szansy.

Remigiusz Fajfer