Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Przewrotne malarstwo Luciana Freuda

(1)
Jego słynny dziadek Zygmunt prześwietlał ludzkie dusze, Lucian Freud czyni to samo za pomocą pędzla.
  • 2010-04-23 19:24 | Wojtek-1942

    Malarstwo a fabuła.

    To jest dość symptomatyczne, że jeśli już pisze się w periodykach nietematycznych o malarstwie to zwykle o malarstwie anegdotycznym, opowiadającym, przekazującym jakieś posłanie. Z tego co pamiętam to takie zainteresowanie wzbudził kiedyś np. Duda Gracz. Wynika to zapewne z tego, że o formie pisać jest trudno szczególnie gdy pisze się dla czytelników o dużym poziomie kultury i bzdur pisać nie wypada a jednocześnie język, którym pisząc o formie posługują się malarze i krytycy malarstwa może być zbyt hermetyczny i trudno nie przyznać, że niezwykle enigmatyczny. Formę się ogląda a anegdotę opisuje. Prawda?
    Z poważaniem W.