Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

(55)
Setki tysięcy Polaków żegnały prezydenta podczas żałobnych uroczystości w całym kraju. Czy ten masowy spontaniczny hołd oznacza, że tragiczna śmierć zmieniła ocenę jego prezydentury?
  • 2010-04-27 08:20 | JSN

    Jak oceniać

    Niestety - wyłącznie źle, i na taka ocenę zapracował dos półki z bratem
  • 2010-04-27 10:27 | Joanna Kopytowska

    dobre pomysły -słaba dyplomacja

    Bracia Kaczyńscy wprowadzili do polskiej polityki wiele bardzo interesujących i ważnych wątków , politykę ożywienia polskiej tożsamości prowadzoną poprzez przypominanie ważnych współcześnie wydarzeń historycznych i uhonorowanie żyjących jeszcze ich uczestników , budowa wielu pomników i muzeów , plany zbudowania muzeum historii Polski , historii Żydów , nadanie wysokiej rangii obchodom katyńskim , zwrócili uwagę na skorumpowanie sceny politycznej i powszechne w Polsce bezprawie panujące we wszystkich dziedzinach życia , silnym głosem starali się wypowiadać polską rację stanu, akcent na sine oddzielenie dobra od zła to też zapomniana nieco ale ważna wartość w życiu publicznym bo nazbyt często dobry medialny wizerunek polityka przysłania nicość lub nawet szkodliwość jego działań , wszystkie te cenne społecznie działania przysłonił brak elementarnych umiejętnosci prowadzenia zręcznej i skutecznej dyplomacji , w sumie ciekawe i cenne społecznie działania wprowadzane w życie jak słoń w składzie porcelany
  • 2010-04-27 10:27 | rebel

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Polityka historyczna
    Mocno wybiórcza i podporządkowana wizji świata i interesom nawet nie Polski, ale PiS.
    Przeszkadzał Lechowi Kaczyńskiemu pełzający kult Stalina w Rosji, ale pomnik Stalina w Tbilisi był jak najbardziej na miejscu. Lubił były prezydent wspominać o Katyniu i domagać się od Rosji prawdy, przeprosin, śledztw itd. Obojętne były mu natomiast rodziny wołyńskie, marsze banderowców na Ukrainie i pomniki samego Bandery. Owszem doceniał ludzi zapomnianych przez III RP, ale tylko tych, z którymi się zgadzał. Wałęsa zwany Bolkiem, Michnik nie zaproszony na rocznicę protestów kiedy wyrzucono go z uczelni, Bartoszewski był tylko panem o pięknym życiorysie. Wielu innych.
    Mówiąc wprost Lech Kaczyński wybierał, niczym rodzynki z ciasta, to co z historii było mu potrzebne do własnych interesów. Czy można to określić jako odkrywanie "prawdy o losach narodu" ?

    Bezkompromisowość.
    Wobec przeciwników.
    Nie przeszkadzał mu sędzia Andrzej Kryże, orzekający wyroki za świętowanie 11 listopada. Słowa pana Rydzyka, z pamiętnego wykładu o czarownicy, załatwiła "wypowiedź o znamionach przeprosin".

    Wrażliwy na krzywdę.
    Własną.

    "Prezydent, tu też chyba panuje zgoda, był politykiem niezwykle wrażliwym, jeśli chodzi o polską suwerenność."
    Owszem wobec Rosji, na granicy fobii i wobec UE, czyli w rozumieniu prezydenta Niemiec, jako głównego pociągającego za unijne sznurki. Wobec USA prezydent nie miał już takich obiekcji. To właśnie PiS narzucił czysto ideologiczną wizję, w której bezrefleksyjne popieranie USA to patriotyzm i obrona niezależności, a próby dogadania się z Rosją i Unią to polityka białej flagi.

    Był patriotą w oczach tych dla których interes Polski jest tożsamy z interesem PiS-u, albo co najmniej zdefiniowany tak jak rozumie go ta partia. Niezdolny do wzniesienia się ponad uprzedzenia i doraźny polityczny interes. Dobre chęci, wizja i sympatia przyjaciół to za mało żeby być dobrym prezydentem.
  • 2010-04-27 11:02 | Czytelnik

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Czy można przekreślić wyniki badań statystycznych, opisujących Jego Prezydenturę i poparcie? Nie! Ale można być głuchym na nie. Można próbować zagłuszać je wszelkimi formami uniesienia, wywołanymi tragicznymi okolicznościami. Wybór pozostaje dla każdego, kto przed tym pytaniem nie ucieka, kto podejmie trud wyważenia pozytywów i negatywów.

    Historia traktowana, jako doraźne źródło ocen, jako "uprawniona cenzurka" oceny innych polityków nie powinna mieć miejsca. W dodatku chodzi o historię jednego wymiaru. Chwała bohaterom historii. I ja skłaniam się przed nimi. Jednak nie z pojedynczych faktów rzeczywistość jest zbudowana. Przecież jest o wiele bardziej skomplikowana, niż na pierwszy rzut oka widać, wielowymiarowa. Jeden wzorzec patriotyzmu skutkował poczuciem wykluczenia dla innych. Szkoda, że zabrakło wyważenia: byliśmy i Tacy i Tacy, ale Wszyscy Polacy. Już próby wzniesienia się do takiego poziomu byłyby wielkością.

    Żałuję, że nie można było przekazać odrobiny ciepła płynącego z prywatnego życia Prezydenta na scenę polityczną. Dobry człowiek mógłby w ten naturalny sposób poszerzyć zakres lepszych uczuć w sferze polityki, być ponad podziałami ze wszystkimi rodakami.

    Czyż hasła "solidarni" nie należy widzieć zarówno w polityce wewnętrznej, jak i międzynarodowej w znaczeniu szerokim, nie tylko inni dla nas, ale i my dla innych i z innymi, np. w Unii. A może nie z innymi, tylko w Europie? Może dla przyszłości. Przecież nie chodzi o sztuczną jedność, bo takiej nie ma, lub o sztuczną wrogość, bo dobro jest lepsze.

    Jakie będą wybory społeczeństwa na przyszłość? Ufam że wyborcy nie zachowają się skrajnie politycznie. A statystyka wyborcza to pokaże.

    P.S.
    Dziękuję za wyważony komentarz "Polityki", już był bardzo, bardzo potrzebny.

  • 2010-04-27 11:27 | zaba z paryza

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Czy postawa Lecha Kaczynskiego to patriotyzm,czy raczej nacjonalizm?
    Wyniesienie na oltarz narodowy meke narodowa, to raczej nasz mesjanizm niz chluba.

    czekam, wrescie aby wyraznie powiedziano, ze ten nowy tragizm narodowy jest konskwencja naszej narodowej glupoty, przepraszam PiS, konserwatytow, prawicy. ladnie to juz ujal Kutz w swym felietonie GW.
  • 2010-04-27 12:37 | S. Pater

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Nie zauważyłem aby po tej katastrofie ktoś wypowiedział to stare chrześcijańskie "Bóg tak chciał". Wg mnie ten tak bolesny znak powinien prowadzić nas do zadumy i prób (przy pomocy Kościoła?) zrozumienia go. Także w dyskusji nad oceną Lecha Kaczyńskiego.
  • 2010-04-27 12:41 | fidel_castro_ruz

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Niech odpoczywa w pokoju najpewniej dobry czlowiek,kochający mąż i kulturalny dżentelmen.Niech Bóg przyjmie Go do swej chwaly i da Mu pić ze źródla życia.Tak modlę się za każdego zmarlego, obdarzając szacunkiem Jego rodzinę pogrążoną w bólu.

    Jeśli oceniać prezydenturę tragicznie zmarlego to uczciwość wymaga,żeby wskazać,że byla to prezydentura zla,partyjna i zaściankowa.Myślę, że nie trzeba tego dowodzić,że trudno będzie o gorszego prezydenta. Wymownym komentarzem do calości relacji Lech Kaczyński-reszta świata jest obecność na pogrzebie raczej drugiej ligi światowej polityki,stronników i przyjaciól Lecha Kaczyńskiego z Litwy,Łotwy,Gruzji i Czech. W kategoriach kurtuazji odbieram obecność prezydenta Niemiec i deklaracje przyjazdu od calej reszty możnych tego świata.
  • 2010-04-27 16:03 | Marianna

    Re:Czy politykę w Polsce robi teraz abp Dziwisz ?

    To Abp ocenił politykę prezydenta Lecha Kaczyńskiego i umieścił go na Wawelu w podzięce za opiekę nad majątkiem i wpływami kościoła w Polsce. Ten symboliczny gest i fałszywy mit męczeńskiej śmierci w wypadku lotniczym, spowodowanym brawurą i presją wywieraną na pilota, spowoduje takie zafałszowanie obrazu prezydentury, że będzie miało wpływ na wyniki obecnych wyborów.
    Takie są losy małych krajów, gdzie rządzi przesąd , mit i zabobon , a brak jest elity intelektualnej. Dziennikarze polscy to przypadkowa zbieranina usłużnych miglanców sprzedających się kolejnym zarządcom mediów.
  • 2010-04-27 18:31 | Tadeusz Dubowicz

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    (Przepraszam za brak polskich czcionek w moim komentarzu. Pisze ze Szwecji).
    Przypadkowo moj pobyt w Polsce zbiegl sie z wydarzeniami, katastrofa, 9-dniowa zaloba i pogrzebem.
    Jako Polak zamieszkaly poza krajem, obserwowalem zdarzenia z mieszanymi uczuciami, zarowno dobrymi jak i zlymi. Dobre to to co uslyszalem w relacji szwedzkiej reporterki, Miki Larsson, od dawna zwiazanej i dobrze obeznanej z Polska. Powiedziala „tego typu spontaniczne wystapienie narodu jest dla nas Szwedow nieznane”. Od siebie dodam, ze takie momenty pospolitego ruszenia, dla oddania czci prezydentowi i pozostalym ofiarom katastrofy, sa donioslym i budujacym gestem patriotyzmu. Sam, nie bedac zwolennikiem Kaczynskich, rowniez udalem sie pod dom prezydenta w Sopocie, by zlozyc bialo-czerwona wiazanke i zapalic znicz.
    Z artykulu „Polityki” wybralem dwa cytaty, ktore chcialbym skomentowac:
    „Wiemy już, że był dobrym człowiekiem, ale czy był również dobrym prezydentem?”
    Bedac na miejscu, ale patrzac na to niejako z zewnatrz, dostrzegalem szereg momentow w reakcjach ludzi i mediow, ktore okreslilbym jako przesadny sentymentalizm, graniczacego z infantylizmem. Mimo ze jest zrozumiale, ze o zmarlych mowi sie albo dobrze, albo nie mowi sie wcale, bylo w komentarzach zbyt duzo patosu. Z dnia na dzien zaczal jawiac sie wizerunek prezydenta upiekszony i przeslodzony. Do tego doszla niefortunna decyzja o pochowku na Wawelu, co bylo zaskoczeniem dla mnie i dla wszystkich w moim otoczeniu.
    Tego czego zabraklo, choc byc moze nie odrazu bylby na to odpowiedni moment, to pytanie postawione w rzeczowy sposob „dlaczego do katastofy o takich rozmiarach doszlo”. Nie potrafilem odrzucic mysli, ze w Szwecji, gdzie mieszkam, czy w innym kraju, nie moglo by to miec miejsca. Kto byl odpowiedialny za umieszczenie tylu wysokich osobistosci, generalow na pokladzie jednego samolotu? Czy nie sam Prezydent? Kto byl ofiara a kto sprawca, a moze jednym i drugim? Dla przykladu, powiem, ze syn znajomych, ktory jest dyrektorem w jednej z wiekszych firm medialnych w Szwecji, nie ma prawa jechac w jednym samochodzie z innym dyrektorem tej firmy, nie mowiac juz o lotach samolotem. Decyduja tu wzgledy bezpieczenstwa i przezornosc i sa to przestrzegane rutyny.
    Z kolei, drugi cytat, odnosnie Katynia:
    „było to „kłamstwo założycielskie” jałtańskiego porządku świata, którego PRL była wytworem, a nie sprawcą. Dla czystości moralnego osądu PRL ten kontekst jest jednak zbędnym zaburzeniem.”
    Mnie natomiast zastanawia, czy ta czystosc moralna to nie podwojna moralnosc. Czy to nie uleglosc wobec Zachodu, nasze polskie zakompleksienie i lek przed krytyka badz konsekwencjami? Zabraklo niestety jednego chocby komentarza o zmowie milczenia, do ktorej Churchill i Roosevelt sie przylaczyli, pomimo dowodow, jakie zdobyli przez swoje wlasne, niezaleznie przeprowadzone dochodzenia. Na ten temat byla cisza, tym bradziej zauwazalna, im bardziej byly powtarzane oskarzenia wylacznie pod adresem sprawcow zbrodni katynskiej. Czy nie jest tak, ze godzac sie na to przemilczenie, sankcjonujemy ich zgode na klamstwo, prawdopodobnie spekulujac na ukladach i domniemanych, choc zludnych korzysciach?
  • 2010-04-27 18:48 | Sławomir Osiński

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Napewno kochał Polskę i był patriotą,ale media pokazały po "Smoleńsku" tylko jedną stronę medalu.Było "spieprzaj dziadu,było "małpa w czerwonym" a także "Stokrotko,jest Pani na mojej liście. Ja Pania zniszczę."Co można sądzić o człowieku,który sporządza listę z nazwiskami ludzi,których zamierza zniszczyć? Jeśli chodzi o prezydenturę,to zapisze się w pamięci,jako Prezydent jednej formacji politycznej.Szkoda,bo Jego "karta" z lat 80-tych jest naprawdę piękna.
  • 2010-04-28 07:03 | andy

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Podpisuję się pod tym obiema rękami.
  • 2010-04-28 09:53 | Poraj

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Nie muszę nic pisać.
    Poprzednik zrobił to za mnie perfekcyjnie...
  • 2010-04-28 10:07 | Merowing11

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    No cóż, wydaje mi się, że komentarz o "słoniu w składzie porcelany" dosyć dobrze odzwierciedla prezydenturę Lecha Kaczyńskiego, niestety zraził do siebie dużą część mediów - choć pytanie na ile sam z siebie, a na ile to media wolały go sobie zrazić. I nie koniecznie za mediami opisującymi "Złego Kaczyńskiego" musiał stać przytaczany przez PiS "Układ" tylko mogła to być zwykła chęć uatrakcyjnienia polityki - "Spieprzaj dziadu" lepiej się sprzedaje, niż np. koncepcja sojuszu słabych w Unii. W mediach powstał podział na złe, brzydkie i obciachowe PiS (z winy PiS i z woli mediów) i dobre, na czasie i topie PO (z winy PiS i w wyniku umiejętności PO), a taki schemat raz utarty, łatwiej przystosować do poziomu zorientowania w polityce przeciętnego Kowalskiego, niż Kowalskiemu tłumaczyć różnice w ocenie gospodarki krajowej przez PiS i PO. Innymi słowy medialne tuby podzielili felietoniści pokroju Rafał Ziemkiewicz i Jarosław Kurski, więcej mający wspólnego ze spin-doktorstwem niż dziennikarską rzetelnością. Wychodząc z tych założeń, podejrzewam że prezydenturę Kaczyńskiego ocenimy w perspektywie historycznej, kiedy będzie już wiadomo czy rzeczony sojusz małych miał sens, czy "Układ" był, czy proponowany przez PiS sposób walki z korupcją miał sens, czy nie. A na razie jeszcze długo będziemy mówili pustymi słowami felietonistów, mających swoje koherentne i absolutnie impregnowane na "obcość" wizje świata. Z Kaczyńskim będzie jak z Pałacem Kultury: stoi, jednym się podoba, innym się nie podoba, uprawnieni do oceny jego walorów powinni być tylko np. architekci, ale dyskusje na temat: "Pałac Kultury zabytek, czy maszkara" prowadzą najaktywniej politycy i ludzie którym bardziej kojarzy się on polityką konkretnych czasów, niż z konkretnym stylem architektonicznym z całym bogactwem znaczeń i symboliki za nim się kryjącym.
  • 2010-04-28 10:07 | Merowing11

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    No cóż, wydaje mi się, że komentarz o "słoniu w składzie porcelany" dosyć dobrze odzwierciedla prezydenturę Lecha Kaczyńskiego, niestety zraził do siebie dużą część mediów - choć pytanie na ile sam z siebie, a na ile to media wolały go sobie zrazić. I nie koniecznie za mediami opisującymi "Złego Kaczyńskiego" musiał stać przytaczany przez PiS "Układ" tylko mogła to być zwykła chęć uatrakcyjnienia polityki - "Spieprzaj dziadu" lepiej się sprzedaje, niż np. koncepcja sojuszu słabych w Unii. W mediach powstał podział na złe, brzydkie i obciachowe PiS (z winy PiS i z woli mediów) i dobre, na czasie i topie PO (z winy PiS i w wyniku umiejętności PO), a taki schemat raz utarty, łatwiej przystosować do poziomu zorientowania w polityce przeciętnego Kowalskiego, niż Kowalskiemu tłumaczyć różnice w ocenie gospodarki krajowej przez PiS i PO. Innymi słowy medialne tuby podzielili felietoniści pokroju Rafał Ziemkiewicz i Jarosław Kurski, więcej mający wspólnego ze spin-doktorstwem niż dziennikarską rzetelnością. Wychodząc z tych założeń, podejrzewam że prezydenturę Kaczyńskiego ocenimy w perspektywie historycznej, kiedy będzie już wiadomo czy rzeczony sojusz małych miał sens, czy "Układ" był, czy proponowany przez PiS sposób walki z korupcją miał sens, czy nie. A na razie jeszcze długo będziemy mówili pustymi słowami felietonistów, mających swoje koherentne i absolutnie impregnowane na "obcość" wizje świata. Z Kaczyńskim będzie jak z Pałacem Kultury: stoi, jednym się podoba, innym się nie podoba, uprawnieni do oceny jego walorów powinni być tylko np. architekci, ale dyskusje na temat: "Pałac Kultury zabytek, czy maszkara" prowadzą najaktywniej politycy i ludzie którym bardziej kojarzy się on polityką konkretnych czasów, niż z konkretnym stylem architektonicznym z całym bogactwem znaczeń i symboliki za nim się kryjącym.
  • 2010-04-28 10:08 | Merowing11

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Pałac Kultury: http://xrl.us/PKiN
  • 2010-04-28 11:48 | sebek

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Jak oceniać? Oczywiście uczciwie, bez popadania w skrajności. Ale przede wszystkim nie mieszać oceny Lecha Kaczyńskiego jako osoby prywatnej z oceną jego jako Prezydenta Polski. Te dwie oceny należy bezwzględnie rozdzielić bo inaczej wszystko zacznie się nam rozmazywać. Ostatnio w TVP, która stała się roagłośnią propagandową (abonament płacić powinni jedynie członkowie i sympatycy PiS), epatuje się Lechem Kaczyńskim jako dobrym człowiekiem, dobrym ojcem, przyjacielem, mężem itd. Racja, dobry człowiek ale jednocześnie fatalny prezydent. Żal człowieka, prezydenta nie żal.
  • 2010-04-28 12:20 | henio

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Prawdą jest chyba to co powiedział o braciach Kaczyńskich Lech Wałęsa, że to są wartościowi ludzie na czas wojny. Rzeczywiście gdy przyszedł czas pokoju ich metody stały się dla zbyt wielu ludzi nie do przyjęcia.
  • 2010-04-28 13:48 | Krakus

    Marna prezydentura

    Prezydentura gorsza od poprzednika, nic szczególnego nie dokonał, powinien mieć przydomek "kłótliwy", mimo ogromnego szacunku do głowy Państwa oraz Jego tragicznej śmierci w katastrofie, należy uczciwie ocenić Tą prezydenture jako "przeciętną". Jakiekolwiek większe osiągnięcia nie przychodzą mi do głowy, oceniam więc, że to nie wynik krótkiej pamięci, a raczej braku osiągnięć ....
  • 2010-04-28 17:12 | Marzena

    Re: Wypadek lotniczy był kwintensencją zadęcia i bałaganiarstwa Kancelarii

    Ocena tego wypadku w oczach pozbawionych emocji mediów zachodnich jest dla organizatorów tego tragicznego lotu druzgocąca. Odwracanie uwagi od oczywistego błędu pilota jest zabiegiem propagandowym mającym na celu osiągnięcie efektu politycznego .
    Czy Polskę i Polaków stać na obiektywną ocenę decyzji pilota , który będąc pod presją obsesyjnych polityków podjął tragiczne ryzyko lądowania we mgle. Jeżeli warunki nie pozwalały na lądowanie to powinien wybrać inne miejsce lądowania. Budowanie mitu na tej fałszywej decyzji jest kolejnym szaleństwem mitomanów. Od mitu do kolejnego mitu , oddajemy się w łapy manipulatorów tworzących nowych męczenników.To były ofiary katastrofy spowodowanej przez organizatorów którzy powinni być pociagnięci do odpowiedzialności za podstawowe błędy organizacyjne. Nie można budować mitów na tej tragedii.
  • 2010-04-28 20:36 | merlin

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Jestem dokladnie tego samego zdania.
  • 2010-04-28 22:34 | kociewiak

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    DWADZIESCIA DNI TEMU l.KACZYNSKI MIAL POPARCIE 23% POLAKOW a dzis wszyscy krzycza o wielkosci,wspanialosci,madrosci politycznej prezydenta.
    OK.jako czlowiek maz,ojciec i dziadek wspanialy ale slaby prezydennt.
    To fachowcy od propagandy Bielan $Kaminski popsuli wizerunek prezydenta/
  • 2010-04-29 02:26 | stary.pierdziel

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    pozwoli Pan, że dorzucę jeszcze dwa przykłady:

    Małostkowość.
    Ponad dwa lata temu Prezydent Francji Sarkozy odznaczył panią Gronkiewicz-Walz
    orderem lub medalem; aby go odebrać potrzebny jest podpis polskiego Prezydenta;
    pięciu minut nie mógł znaleźć na złożenie podpisu?

    (zwykła) Głupota.
    Na stanowisko tak ważne i odpowiedzialne, jakim jest Prezes NBP, wepchnął
    osobę kompletnie niekompetentną (słynne M2, M3,...) i nieodpowiedzialną (ostatni
    kryzys z RPP i nagłaśnianie tego konfliktu na arenie międzynarodowej!).
  • 2010-04-29 11:31 | Irek Sz

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Na ulice wyszli sympatycy, współczujący, pragnący wyrazić swój żal. Nieżyczliwi, zwolennicy innej Polski zostali w domu. Trudno wypowiadać się osobom których nie ma przed kamerą aby ta kamera przyszła do nich. Sam siedziałem przed telewizorem i przypomniały mi się czasy lat 80-tych, tzw ""wolnych" wyborów, śmierci mojego Papieża tzw może nie przełomowe ale wymowne momenty w moim życiu. Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego? Nie wiem bo go tak naprawdę nie znałem. A spindoktorstwo cechujące wielu tzw oglądaczy sceny politycznej aż nadto jest prezentowane w mediach i to niekoniecznie publicznych. Ludzi się ocenia nie przez pryzmat stanowisk tylko przez pryzmat jakimi są w rzeczywistości. A jaki był Lech. Ja nie wiem. Należy spytać tych, którzy się z nim stykali.
  • 2010-04-29 12:27 | sebek

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Zgadzam się że nie wiadomo jacy ludzie są naprawdę. Problem polega jednak na tym że mnie akurat (co nie znaczy że innych też) nie interesuje jaki był pan Lech Kaczyński prywatnie i nie wydaje mi się żeby było to ważne dla kraju. Pan Kaczyński nie był moim sąsiadem, nie należał do moich znajomych, nigdy się z nim nie zetknąłem więc taka wiedza nie jest mi potrzebna. Lech Kaczyński jest dla mnie ważny jedynie jako Prezydent Polski. Dlatego Polacy powinni go oceniać przez pryzmat prezydentury a nie życia prywatnego.
    W USA nie pyta się jaką osobą prywatnie był Lincoln czy Roosevelt, bo to jest domena specjalistów, ludzi interesuje jedynie że byli to dobrzy prezydenci. Złych prezydentów ocenia się w ten sam sposób. Tak też powinno być w Polsce.
  • 2010-04-29 13:35 | yuraj

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    to nie jest pytanie jak oceniać. L.kaczyński nie był najlepszym prezydentem ale to nie jest istotne istotne jest to co stało się z mediami 10 kwietnia.Dlaczego tak radykalnie zmieniły swoje nastawienie dl Prezydenta, dlaczego do tej chwili nie można było mówić, że jest dobrym człowiekiem, patiotą, kochającym męzem, synem i bratem a pzry tym pogodnym i rozumiejącym świat politykiem. Dlaczego?, dlaczego nie było ani jednego zdjęcia na kt orym jest pogodny i uśmiechnięty. Ludzie zobaczyli jak media moga zafałszować obraz i nami manipulować zamiast dawać nam informację i możliwość wyrobienia sobie opinii. mam nadzieję nikłą, że to co sie stało zmieni media polityków nie trzeba zmieniać niektórych nie trzeba tylko pokazywac
  • 2010-05-01 03:22 | Danka

    Re:..wypadek przejdzie do historii jako "Szarża smoleńska" ?

    Po "szarży samosierskiej" , panowie oficerowie szarżują dalej, nawet wtedy kiedy niepotrzeba. Fakty dotychczas nam znane przemawiają za tezą , że pan oficer , dowódca samolotu działał pod presją osoby trzeciej , lub pod presją okoliczności.
    Atmosferę tworzono konsekwentnie od kilku lat i oficjalne pismo pana Gosiewskiego , nazywające oficerów tchórzami było częścią tej presji.
    W szkole pilotażu powinien być marmur z napisem : Jeżeli nie widzisz lotniska z daleka , a przyrządy nie spełniają wymagań lotnisk cywilnych , to rozsądek podpowiada leć na zapasowe lotnisko.
    Dlaczego nie skorzystano z tej rady , która była przekazywana , to jest pytanie zasadnicze ? Teraz udaje się niewiniątka i szuka przyczyn poza sobą. "Szarża smoleńska" powinna być ostrzeżeniem dla szalonych głów pełnych kompleksów i fałszywego przekonania o wszechświatowym spisku ANTYPOLSKIM. Elita każdego kraju powinna być szczera wobec własnego narodu, ale w Polsce ta elita jeszcze dorasta, po czasach pogardy dla prawdy.
    Żenujące jest przeżywanie "syndromu Diany" razem z kabotyńskimi aktorami szukającymi "sławy" w czasie pogrzebu. Miejmy nadzieję , ze wydarzy się coś co będzie dla nas zbiorowym katharsis . Może to będzie dzień wyborów.
  • 2010-05-01 21:00 | Spodek

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Czy rzeczywiście bohater artykułu „budował kult Powstania”, pomijając jego katastrofalne skutki: „zagładę miasta i całego pokolenia młodych patriotów”? W informatorze wydanym z okazji 60. rocznicy Powstania ówczesny prezydent stolicy Lech Kaczyński napisał: „... powstańczy zryw Warszawy miał swój głęboki historyczny sens. Choć bowiem w wymiarze politycznym i militarnym Powstanie zakończyło się klęską, to pozostawiło jednocześnie w świadomości społecznej przeświadczenie, że są wartości, dla których warto walczyć i ginąć: wolność, niepodległość i godność narodu. Pozostawiło także przeświadczenie o tragicznych konsekwencjach, jakie pociąga za sobą zbrojna walka. Te dwie prawdy stanowiły fundament fenomenu, którym była pokojowa rewolucja Solidarności i, w jej konsekwencji, odrodzenie niepodległości Polski” (Jedyna taka rocznica..., Muzeum Powstania Warszawskiego 2004, s. 3). Już z tych kilku zdań widać, że historyczne refleksje Lecha Kaczyńskiego były głębsze i bardziej złożone niż to sugerują redaktorzy „Polityki”.

    W artykule Baczyńskiego i Paradowskiej można też przeczytać, że stwierdzenie – zawarte w przygotowanym na 10 kwietnia szkicu przemówienia prezydenta – iż kłamstwo katyńskie było „założycielskim kłamstwem PRL” jest tylko „częścią prawdy”, bowiem w istocie „było to «kłamstwo założycielskie» jałtańskiego porządku świata, którego PRL była wytworem, a nie sprawcą”. W naszkicowanym wystąpieniu prezydenta nie pada słowo „Jałta”, lecz jest mowa o „zwycięstwie gorzkim, niepełnym”: „Trafiamy w strefę wpływów Stalina i totalitarnego komunizmu. Po roku 1945 Polska istnieje, ale bez niepodległości. Z narzuconym ustrojem”. Skoro nawet na Zachodzie trwała zmowa milczenia o Katyniu, to tym większa zasługa tych Polaków, którzy, nie zważając na „kontekst”, mieli odwagę mówić prawdę, płacąc za to nieraz wysoką cenę. Na podziękowaniu tym ludziom skupił się prezydent, a nie na szukaniu usprawiedliwień dla peerelowskich utrwalaczy katyńskiej mistyfikacji.*

    * Jak wynika z relacji Piotra Kostikowa, wieloletniego kierownika tzw. sektora polskiego w Komitecie Centralnym KPZR, „pod koniec lat 50. ub.w. Chruszczow w poufnej rozmowie zaproponował Gomułce ujawnienie prawdy. Polski przywódca przebywał wówczas z wizytą w Moskwie. W przeddzień wiecu zaplanowanego w jednym z wielkich zakładów pracy odbyło się spotkanie w wąskim gronie. Nieco już pijany Chruszczow miał wystąpić z nieoczekiwaną inicjatywą: «Dawaj, Wiesław, jutro powiemy o Katyniu, głośno i otwarcie. Wszystko zwalimy na Stalina. Tyle ma na sumieniu, to i to zniesie. (...) Zróbmy to raz i będzie spokój z tą całą okropną sprawą». W Gomułkę jakby grom strzelił. Odpowiedział zduszonym głosem: «Nie zdajecie sobie sprawy, jakie to echo może wywołać w naszym narodzie, jakie reakcje i nastroje, jak to może wpłynąć na stosunki polsko-radzieckie. To dla nas bardzo tragiczna sprawa, poważna, nie nadaje się do tego, aby o niej mówić na wiecach. To mogłoby spowodować reakcje łańcuchowe. Nie wystarczy zwalić na Stalina. Ludzie będą pytać o szczegóły. A gdzie leżą oficerowie? Wszyscy w Katyniu? Czy gdzieś jeszcze? Czy jesteście gotowi odpowiedzieć na wszystkie pytania rodzin? Nie? To, Nikito Siergiejewiczu, tej sprawy tak załatwić się nie da». Więcej o Katyniu już nie mówiono”. (Piotr Osęka, Kłamstwo specjalnego znaczenia, Gazeta Wyborcza, 17.09.2007)
  • 2010-05-01 21:12 | Spodek

    Ten „pomnik” to karykatura

    Czy rzeczywiście bohater artykułu „budował kult Powstania”, pomijając jego katastrofalne skutki: „zagładę miasta i całego pokolenia młodych patriotów”? W informatorze wydanym z okazji 60. rocznicy Powstania ówczesny prezydent stolicy Lech Kaczyński napisał: „... powstańczy zryw Warszawy miał swój głęboki historyczny sens. Choć bowiem w wymiarze politycznym i militarnym Powstanie zakończyło się klęską, to pozostawiło jednocześnie w świadomości społecznej przeświadczenie, że są wartości, dla których warto walczyć i ginąć: wolność, niepodległość i godność narodu. Pozostawiło także przeświadczenie o tragicznych konsekwencjach, jakie pociąga za sobą zbrojna walka. Te dwie prawdy stanowiły fundament fenomenu, którym była pokojowa rewolucja Solidarności i, w jej konsekwencji, odrodzenie niepodległości Polski” (Jedyna taka rocznica..., Muzeum Powstania Warszawskiego 2004, s. 3). Już z tych kilku zdań widać, że historyczne refleksje Lecha Kaczyńskiego były głębsze i bardziej złożone niż to sugerują redaktorzy „Polityki”.

    W artykule Baczyńskiego i Paradowskiej można też przeczytać, że stwierdzenie – zawarte w przygotowanym na 10 kwietnia szkicu przemówienia prezydenta – iż kłamstwo katyńskie było „założycielskim kłamstwem PRL” jest tylko „częścią prawdy”, bowiem w istocie „było to «kłamstwo założycielskie» jałtańskiego porządku świata, którego PRL była wytworem, a nie sprawcą”. W naszkicowanym wystąpieniu prezydenta nie pada słowo „Jałta”, lecz jest mowa o „zwycięstwie gorzkim, niepełnym”: „Trafiamy w strefę wpływów Stalina i totalitarnego komunizmu. Po roku 1945 Polska istnieje, ale bez niepodległości. Z narzuconym ustrojem”. Skoro nawet na Zachodzie trwała zmowa milczenia o Katyniu, to tym większa zasługa tych Polaków, którzy, nie zważając na „kontekst”, mieli odwagę mówić prawdę, płacąc za to nieraz wysoką cenę. Na podziękowaniu tym ludziom skupił się prezydent, a nie na szukaniu usprawiedliwień dla peerelowskich utrwalaczy katyńskiej mistyfikacji.*

    * Jak wynika z relacji Piotra Kostikowa, wieloletniego kierownika tzw. sektora polskiego w Komitecie Centralnym KPZR, „pod koniec lat 50. ub.w. Chruszczow w poufnej rozmowie zaproponował Gomułce ujawnienie prawdy. Polski przywódca przebywał wówczas z wizytą w Moskwie. W przeddzień wiecu zaplanowanego w jednym z wielkich zakładów pracy odbyło się spotkanie w wąskim gronie. Nieco już pijany Chruszczow miał wystąpić z nieoczekiwaną inicjatywą: «Dawaj, Wiesław, jutro powiemy o Katyniu, głośno i otwarcie. Wszystko zwalimy na Stalina. Tyle ma na sumieniu, to i to zniesie. (...) Zróbmy to raz i będzie spokój z tą całą okropną sprawą». W Gomułkę jakby grom strzelił. Odpowiedział zduszonym głosem: «Nie zdajecie sobie sprawy, jakie to echo może wywołać w naszym narodzie, jakie reakcje i nastroje, jak to może wpłynąć na stosunki polsko-radzieckie. To dla nas bardzo tragiczna sprawa, poważna, nie nadaje się do tego, aby o niej mówić na wiecach. To mogłoby spowodować reakcje łańcuchowe. Nie wystarczy zwalić na Stalina. Ludzie będą pytać o szczegóły. A gdzie leżą oficerowie? Wszyscy w Katyniu? Czy gdzieś jeszcze? Czy jesteście gotowi odpowiedzieć na wszystkie pytania rodzin? Nie? To, Nikito Siergiejewiczu, tej sprawy tak załatwić się nie da». Więcej o Katyniu już nie mówiono”. (Piotr Osęka, Kłamstwo specjalnego znaczenia, Gazeta Wyborcza, 17.09.2007)
  • 2010-05-02 21:56 | Lutek

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Masowowe lamenty i uwielbienie dla Lecha Kaczyńskiego nie jest objawem zmiany jego ocen przez społeczeństwo lecz zbiorowa reakcją tłumu. Jest to prawidłowość socjologiczna i w praktyce niczego nie oznacza. Tak już jest z masowymi rekacjami, że ten sam tłum wiwatuje gdy króla koronują i ten sam wiwatuje gdy temu królowi ścinają głowę. Nie ma to nic wspólnego z faktyczną aprobatą czy jej brakiem dla danej postaci.
  • 2010-05-03 00:18 | abmiros

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Za katastrofe lotnicza w Smolensku ponosi odpowiedzialnosc prezydent Kaczynski przez sam fakt zorganizowania tej "wycieczki" w takim skladzie, wycieczki ktora zakonczyla sie smiercia elity wladzy. Lech Kaczynski, Panie swiec nad jego dusza, zagral tutaj role czlowieka nieodpowiedzialnego. To ze sam zginal nie uwalnia go od odpowiedzialnosci za smierc tych ludzi. Dowodca sil zbrojnych ktorzy wiedzie generalow swoich sil zbrojnych na stracenie, bo po co innego on ich tam powiodl?. Nawet gdyby ta wycieczka nie zakonczyla sie katastrofa, to mialaby ona jakies usprawiedliwienie?
  • 2010-05-03 04:34 | zbychuk

    Czy ja na serio jestem jedynym czlowiekiem, ktory liczy?

    Moze to idiotyzny tytul, ale ja nie rozumiem dlaczego nikt nie zauwaz jednego faktu. Artykul zaczyna sie od "prezydent w sondażach społecznej aprobaty zbierał ledwie dwadzieścia parę procent głosów". Dwadziescia pare procent poparcia to w Polsce okolo 6 milionow ludzi! Jesli wezmiemy pod uwage tylko tych co glosuja to nadal grubo ponad dwa miliony. Na pogrzebie w Krakowie bylo okolo 200 tys., to mniej niz 10% wyborcow Kaczynskiego.
    Ja bym raczje zadawal pytanie dlaczego tylko co dziesiaty wyborca wybral sie na pogrzeb a nie dlaczego tysiace wspieraly!
    Tlumy na drodze, ktora jechala trumna: droga z lotniska do palacu to okolo 10 km, jesli na jednym metrze ustawimy 5 osob, i ludzie stoja po dwoch stronach to w sumie okolo 100,000 osob, czyli okolo 5% mieszkancow Warszawy i jesli wolicie to okolo 0.25% ludnosci Polski.
    Jakie tlumy!!! Na jednej mszy papieza w Krakowie bylo 10 razy wiecej ludzi niz na tym pogrzebie
  • 2010-05-03 12:26 | faraday

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Głupotą,brakiem wyobraźni i chęcią pokazania w Katyniu że on i jego akolici są prawdziwymi polakami - można tłumaczyc tragiczną eskapadę.Małostkowy człowiek z kompleksami.Co Państwu z tego że prezydent jest"ciepły i serdeczny" w domowych pieleszach ? Państwo wymaga męża stanu kierującego sie dobrem Państwa a nie brata.To chyba kuriozum w polityce - z braćmi bliźniakami u władzy.
  • 2010-05-03 12:40 | faraday

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    oczywiście - mówiąc o naszej historii XX w.przemilcza sie fakt" sprzedania "interesów Polski przez Churchilla,a przedewszystkim Roosvelta Stalinowi już na konferencji w Teheranie za cene odwleczenia terminu utworzenia II frontu i dokonania podziału na strefy interesów Rosji i Zachodu.Rosjanie wymordowali Polaków w Katyniu - ale to Churchill zgodził sie na zerwanie stosunków z rządem Sikorskiego i prawde o Katyniu ukrywał nie gorzej niz Rosjanie- dlaczego nie stanęła na procesie norymberskim ? bo była NIEWYGODNA.Więc może wiecej refleksji odnosnie t.zw.mitów założycielskich
  • 2010-05-04 14:03 | Poraj

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    A co to ma do oceny Kaczyńskiego?
    Nie na temat...
    A ocena jest taka: W życiu prywatnym safanduła, któremu żona musi publicznie sprawdzać, czy jest zapięty "pod szyją".
    W polityce wierny czynownik partii, którą włada brat...
  • 2010-05-04 15:03 | Maria

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    moja ocena zgodna prawie ze wszystkimi wpisami. Od siebie dodaję Polacy nie dajcie się zepchnąć na peryferia Europy i swiata, to się niechybnie stanie pod rządami brata, ponad 60 letni polityk nie jest w stanie zejść ze swojej drogi, nasza polaków droga jest inna
  • 2010-05-04 23:15 | Walesa zdrajca

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Walesa jest ostatnim ktory mialby oceniac L Kaczynskiego,Zapomnielismy juz jak strasznie byl znienawidzony przez Polakow w wyborach,ze Polacy glosowali na obcego Tyminskiego byle nie Walesa.Niedouczony elktryk sprzedal "Solidarnosc",a na dodatek jak pozniej ujawniono agent,sprzedawczyk Nienawisc do Kaczynskich wziela sie wlasnie stad,ze oni chcieli lustracji i takich jak Walesa zdemaskowac.Komorowski ochronil agentow i wielu łajdakow teraz sie cieszy Szanujmy pamiec po LKaczynskim
  • 2010-05-04 23:36 | A ktory byl dobry

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    A ktory byl dobry?Jak sie chce psa udezyc zawsze sie kij znajdzie.Moze Walesa,a moze Kwasniewski, oni byli pływakami i dbali o interesy elit,a kto dbal o interesy reszty narodu?Mysle ze PIS Troche czystki by zrobil i za skorumpowane elity sie bral,nie byli medialni,nie byli wygodni i wierze ze wiecej sprawiedliwosci byloby w naszym kraju gdyby mogli rzadzic sami.Prezydenture L Kaczynskiego oceniam wysoko
  • 2010-05-05 00:43 | jesli

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Jesli czytamy GW,Polityke itp to mamy niestety poglady polityczne ugruntowane i wyprane przez te pisma jako anty-PISowskie.Gazety te nie sa obiektywne,a dziennikarze nie uprawiaja profesjonalnego dziennikarstwa Michnik prowadzil i prowadzi nadal nagonke na PIS,on poprostu ma fobie na Kaczynskich.Gazety te pokazuja zero klasy,lecz maja duzo wladzy i moga naginac rzeczywistosc jak chca,tylko dlaczego tak ta rzeczywistosc znieksztalcaja, niszczac ludzi i nie widzac w nich zadnej wartosci.JA i wielu ludzi mozemy cos ztobic, mozemy tych gazet nie kupowac,bo jajuz GW nie czytam
  • 2010-05-05 01:11 | przesada

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Prosze nie wpadac w przesade,nasz rzad i cala elite zaskoczyl zapewne fakt,ze tyle osobowosci zadeklarowalo obecnosc swoja na pogrzebie prezydenckiej pary.Lecz chyba nikt nie przewidzial ze pyl wulkaniczny tak sparalizuje ruch lotniczy w europie.Jak widac ku uciesze ludziom zlej woli,moze dobrze sie stalo ze Mozni tego swiata nie mogli dotrzec na pogrzeb,bo wowczas bylaba to wielka medialna pokazowka.Prosze raz jeszcze prosze nie przesadzac i nie umniejszac faktu ze daklaracje sa tak samo wazne jak samo uczestnictwo
  • 2010-05-05 01:12 | przesada

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Prosze nie wpadac w przesade,nasz rzad i cala elite zaskoczyl zapewne fakt,ze tyle osobowosci zadeklarowalo obecnosc swoja na pogrzebie prezydenckiej pary.Lecz chyba nikt nie przewidzial ze pyl wulkaniczny tak sparalizuje ruch lotniczy w europie.Jak widac ku uciesze ludziom zlej woli,moze dobrze sie stalo ze Mozni tego swiata nie mogli dotrzec na pogrzeb,bo wowczas bylaba to wielka medialna pokazowka.Prosze raz jeszcze prosze nie przesadzac i nie umniejszac faktu ze daklaracje sa tak samo wazne jak samo uczestnictwo
  • 2010-05-05 07:25 | j

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    nie zgadzam sie, najwyzej ze wszystich wspolczesnych prezydentow oceniam Lecha Walese, dzieki niemu i jego dogadaniu sie z Jelcynem przestaly stacjonowac w Polsce wojska radzieckie i to jest nie do przecenienia. Lech Kaczynski, to najgorszy polski prezydent, skoncentrowany glownie na byciu w opozycji do rzadu i psujacy wszelkie reformatorsie decyzje swoimi wetami, znacznie gorszy od Jaruzelskiego, ktory jako prezydent staral sie nie przeszkadzac. Cos, do czego Kaczynski byl calkowcie niezdolny.Prezydent sklocajacy i dzielacy spoleczenstwo, nawet jego ostatnia wyprawa byla po to, zeby dac prztyczarzadowi, no i dal, tylko inaczej niz zamierzal.
  • 2010-05-05 12:56 | mach

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Dziekuje za spokojny i madry komentarz.Zastanawiam sie jednak,czy musimy Prezydenta Kaczynskiego "jeszcze raz" oceniac?Zostal juz przeciez oceniony przed swoja tragiczna smiercia a wyniki tych ocen sa powszechnie znane.Ludzie,ktorzy po jego smierci zmienili o nim zdanie,ulegaja uczuciom i emocjom,co mozna jak najbardziej zrozumiec.Albo,tacy tez pewnie sa,nie biora swoich wlasnych ocen powaznie...Przeciez po smierci,prosze wybaczyc to sformulowanie,Prezydent Kaczynski nie zrobil juz nic...bo nie istnial.Byc moze brzmi to cynicznie,ale jest faktem."Dodatkowe" oceny jego Prezydentury odbywaja sie w jakies dziwnej pseudometafizycznej przestrzeni...ktora chca zawlaszczyc polityczni manipulanci.Wierze,ze im sie to nie uda.

    Z powazaniem,

    Mach
  • 2010-05-05 13:20 | elf

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    napisałeś ..Szanujmy pamiec po LKaczynskim .
    Ale co(kogo) tu szanować.Podaj jakieś fakty.Ja ich nie znam.Kto je zna niech pierwszy nimi rzuci. Beznadziejny prezydent.Dla większości polaków to był po prostu wstyd mieć takiego prezydenta.Pisałeś wiele o Wałęsie.Ale to własnie o nim będą się uczyć nasi wnukowie na lekcjach historii ...boli co?.
    Kaczyńscy .. po wyborach epizod zamknięty.
  • 2010-05-05 14:08 | mat

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Niestety wielu polaków oceniało Kaczyńskiego przez pryzmat jego medialności, a nie jego poglądów. Trochę to przykre że bardziej doceniacie pijanego Kwaśnieskiego, od osoby o jasnych poglądach, walczącego o dobre imię Polski na arenie międzynarodowej.
  • 2010-05-05 17:56 | Mach

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Do Pana Spodka,

    ma Pan racje twierdzac,ze Prezydent Kaczynski dostrzegal iz PW bylo "polityczna i militarna kleska".Wiedzial o tym,tak samo jak wie to kazdy.Jest jednak bezprzeczne,ze gloryfikowal te absurdalna rzez tysiecy chlopcow i dziewczat,i zaglade miasta...Watpie,czy bylibysmy dzis "gorszymi" Polakami,gdyby do Powstania nie doszlo.Reakcja "Solidarnosci" na wprowadzenie stanu wojennego,wskazuje wlasnie na to,ze Polacy mieli(maja?) dosc bezsensownej masakry...Dlatego dzis,mysle,w refleksjach o PW powinnismy byc bardzo stonowani...Nie widze sprzecznosci miedzy stwierdzeniem Prezydenta Kaczynskiego,ze klamstwo katynskie bylo "zalozycielskim fundamentem PRL" a innymi odnoszacymi sie do Jalty.Pan Kaczynski nie ma monopolu na prawde,tak jak nie maja jej autorzy komentarza.Wszystko istnieje w dyskusji i w dialogu.Wspomniana przez Pana rozmowo miedzy polpijanym Chruszczowem a(chyba tez "podcietym") Gomulka jest irrelewantna.

    Z powazaniem

    Mach
  • 2010-05-05 19:42 | bogdan331

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Zdecydowanie źle.Ekstrakt pychy,buty i bezwzględnego posłuszeństwa partii pis i brata Jarosława.Gdy Polacy wybiorą bliźniaka-cała Polska będzie wyglądać jak miejsce katastrofy pod Smoleńskiem.Nie życzmy Ojczyźnie tego!
  • 2010-05-05 20:09 | alfaiomega

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Zdecydowanie źle!Koncentrat pychy,bufonady i złego smaku.Polacy nie powinni wybierac jego brata.Chyba,że chca aby Polska wyglądała tak jak miejsce katastrofy pod Smoleńskiem.Nie życzmy Ojczyźnie złego.To nasza Ojczyzna.Nawet tych co stali na miejscu gdzie stało zomo.
  • 2010-05-06 18:03 | dragon

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Te, większość polaków, nie pij tyle. No erzuć jakimś faktem.
  • 2010-05-07 19:06 | Priapo

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Swiadomosc historyczna? Dobrze , a co dalej? Ludzie, nie zyjemy w Mozambiku w XIX w! Prezydent powinien byc kims kto laczy ludzi, daje im poczucie wspolnoty, ktory nikogo nie wyklucza.Przeciez L.Kaczynski byl marionetka swego brata, który gdybysmy zyli rzeczywiscie w XIX w. doprowadzilby do wojny domowej.Byl osoba malostkowa,zawistna; niestety bylo mi za niego wstyd.Nie potrafil zachowac sie w zadnym towarzystwie.Nie znal zadnego jezyka obcego.Liczyl trupy II wojny domowej na sztytach UE aby przekonac do swoich racji!Europa na jego widok wzruszala ramionami, bo kogos tak zacofanego na europejskich salonach nie bylo nigdy w historii.Na litosc boska czy tego nikt nie dostrzegl? Dlaczego nie stac nas na odrobine obiektywizmu?
  • 2010-05-09 03:06 | abmiros

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Joanna Kopytowska 2010-04-27 8:20 napisala m.in., ze "Bracia Kaczyńscy wprowadzili do polskiej polityki wiele bardzo interesujących i ważnych wątków".
    Wymienia ona liste tych waznych watkow. Nie sadze, aby ktorykolwiek z tych watkow, ktore ona wymienia, nalezal do obowiazkow polityka.Sadze, ze jest bardzo zle dla kraju, jezeli jego polityk zajmuje sie takimi sprawami ktore ona autorka tej wypowiedzi wymienia.

    Obowiazkiem polityka jest dbalosc o niepodleglosc kraju i dobrobyt obywateli, niepodleglosc przez wiazanie kraju ze swiatem odpowiednimi sojuszami i dostosowywanie do nich jego wlasnej obronnosci; dobrobyt przez dbanie o bezpieczenstwo wewnetrzne, drogi, i rozwoj gospodarki.

  • 2010-05-09 20:52 | abmiros

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    - P. Kopytowska pochwala u L.Kaczynskiego "polityke przypominania ważnych współcześnie wydarzeń historycznych". To jest rola propagandzisty. Prezydent nie powinien bawic sie w propagandziste, to jest rola odpowiednich dzialajacych zgodnie z prawem stowarzyszen;

    - P. Kopytowska pochwala u L.Kaczynskiego "budowe wielu pomników i muzeów", w tym "plany zbudowania muzeum historii Polski, historii Żydów".

    To jest rola odpowiednich stowarzyszen, ale nie ludzi rzadzacych krajem, do ktorych naleza prezydenci, bo natychmiast pojawia sie problem, za czyje pieniadze.

    - p. Kopytowska pochwala u Kaczynskiego "nadanie wysokiej rangi obchodom katyńskim".

    Kaczynscy jatrzyli Katyniem Polakow przeciwko Rosjanom, wrednie ukrywajac ponad polowe prawdy o mordzie katynskim.
  • 2010-05-13 15:25 | Spodek

    Ten „pomnik” to karykatura - c.d.

    To nieprawda, że Lech Kaczyński "gloryfikowal te absurdalna rzez tysiecy chlopcow i dziewczat". Prezydent złożył hołd nie rzezi, lecz bohaterskim, kochającym ojczyznę powstańcom. Ale opowiadał się za pokojową rewolucją, taką, jakiej dokonała Solidarność. Trzeba czytać wnikliwie, ze zrozumieniem i dobrą wolą.
    Relacja Kostikowa o rozmowie nieco już pijanych towarzyszy może być, owszem, irrelewantna - dla ludzi sformatowanych, odrzucających wszystko, co niewygodne, niepasujące do ich tezy.. Mimo to powtarzam:
    W artykule Paradowskiej i Baczyńskiego czytamy, że stwierdzenie – zawarte w przygotowanym na 10 kwietnia szkicu przemówienia Prezydenta – iż kłamstwo katyńskie było „założycielskim kłamstwem PRL” jest tylko „częścią prawdy”, bowiem w istocie „było to «kłamstwo założycielskie» jałtańskiego porządku świata, którego PRL była wytworem, a nie sprawcą”.
    Otóż, takie rozszerzenie „prawdy” nie wydaje się być prawdą pełną. Jak bowiem wynika z przytoczonej przez Piotra Osękę w „Gazecie Wyborczej” (17.09.2007) relacji Piotra Kostikowa, wieloletniego kierownika tzw. sektora polskiego w Komitecie Centralnym KPZR, zakładnikami kłamstwa o Katyniu byli przede wszystkim władcy PRL-u. Oni dobrze wiedzieli, że prawda zagraża ich pozycji, delegitymizując rządy komunistyczne w Polsce. Wedle sprawozdania Kostikowa, „pod koniec lat 50. ub.w. Chruszczow w poufnej rozmowie zaproponował Gomułce ujawnienie prawdy. Polski przywódca przebywał wówczas z wizytą w Moskwie. W przeddzień wiecu zaplanowanego w jednym z wielkich zakładów pracy odbyło się spotkanie w wąskim gronie. Nieco już pijany Chruszczow miał wystąpić z nieoczekiwaną inicjatywą: «Dawaj, Wiesław, jutro powiemy o Katyniu, głośno i otwarcie. Wszystko zwalimy na Stalina. Tyle ma na sumieniu, to i to zniesie. (...) Zróbmy to raz i będzie spokój z tą całą okropną sprawą». W Gomułkę jakby grom strzelił. Odpowiedział zduszonym głosem: «Nie zdajecie sobie sprawy, jakie to echo może wywołać w naszym narodzie, jakie reakcje i nastroje, jak to może wpłynąć na stosunki polsko-radzieckie. To dla nas bardzo tragiczna sprawa, poważna, nie nadaje się do tego, aby o niej mówić na wiecach. To mogłoby spowodować reakcje łańcuchowe. Nie wystarczy zwalić na Stalina. Ludzie będą pytać o szczegóły. A gdzie leżą oficerowie? Wszyscy w Katyniu? Czy gdzieś jeszcze? Czy jesteście gotowi odpowiedzieć na wszystkie pytania rodzin? Nie? To, Nikito Siergiejewiczu, tej sprawy tak załatwić się nie da». Więcej o Katyniu już nie mówiono”.
    W naszkicowanym, a dziś już szeroko znanym wystąpieniu katyńskim prezydenta Kaczyńskiego nie pada słowo „Jałta”, lecz jest mowa o „zwycięstwie gorzkim, niepełnym”: „Trafiamy w strefę wpływów Stalina i totalitarnego komunizmu. Po roku 1945 Polska istnieje, ale bez niepodległości. Z narzuconym ustrojem”. Skoro nawet na Zachodzie trwała zmowa milczenia o Katyniu, to tym większa zasługa tych Polaków, którzy, nie zważając na „kontekst”, mieli odwagę mówić prawdę, płacąc za to nieraz wysoką cenę. Na podziękowaniu tym ludziom skupił się Prezydent, a nie – jak chcieliby redaktorzy „Polityki” – na szukaniu usprawiedliwień dla peerelowskich utrwalaczy katyńskiej mistyfikacji.
  • 2010-05-15 07:44 | jonasz

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    Słaby polityk i jeszcze slabszy prezydent ale jak się ma władzę to można zrobić z niego bohatera co też się stało.Jak się teraz czują prawdziwi bohaterzy //Piłsudzki,poscy królowie spoczywający w dumie na Wawelu/
  • 2010-05-17 23:34 | wert77

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    uczciwi ludzie to ciężko pracują na chleb , ci władcy i przywódcy to zwykłe zboki i bandyci szarlatani którzy ciemiężą ludzi , szczując jednych na drógich , odbierając im efekty ich pracy .za swe zbrodnie wznoszą se pomniki i szacunku się dopominają. piusudzki i królowie to raczej w trumnie nie w dumie spoczywają duma to rosyjski parlament a oni leżą na wawelu - godne miejsce dla łotrów.
  • 2010-05-17 23:43 | wert77

    Re:Jak oceniać Lecha Kaczyńskiego?

    oSwiadomosc historyczna? Dobrze , a co dalej? Ludzie, nie zyjemy w Mozambiku w XIX w! Prezydent powinien byc kims kto laczy ludzi, daje im poczucie wspolnoty, ktory nikogo nie wyklucza.Przeciez L.Kaczynski byl marionetka swego brata, który gdybysmy zyli rzeczywiscie w XIX w. doprowadzilby do wojny domowej.Byl osoba malostkowa,zawistna; niestety bylo mi za niego wstyd.Nie potrafil zachowac sie w zadnym towarzystwie.Nie znal zadnego jezyka obcego.Liczyl trupy II wojny domowej na sztytach UE aby przekonac do swoich racji!Europa na jego widok wzruszala ramionami, bo kogos tak zacofanego na europejskich salonach nie bylo nigdy w historii.Na litosc boska czy tego nikt nie dostrzegl? Dlaczego nie stac nas na odrobine obiektywizmu?- obiektywna ocena powinna uwzględniać wiele punktów widzenia .