Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kościół w państwie

(66)
W dniach żałoby miejsce liderów politycznych zajęli duchowni. Jakby państwo popadło w stan bezkrólewia, zredukowane do dekoracji, na tle której trwała ­nieustająca katecheza.
  • 2010-05-07 00:25 | czaro

    baranki

    No jest oczywistym, ze kler musi systematycznie " prac mozgi" baranom. Potrzebny jest przeciez staly doplyw chlopczykow barankow do zaspokajania klech w rozach i bardziej jaskrawych barwach.
    A ze geby pelne frazesow o bogu ? Cel " uswieca" metody.
    Allekuja i do pedofilstwa.
  • 2010-05-07 00:41 | roadrunner

    Kler wydalił z siebie potężną ilość słowotoku, w którym nie wiadomo o co chodzi,

    a jak nie wiadomo - to chodzi o pieniądze: z tacy i państwowych dotacji, np. na Świątynię Opaczności nr 3. I jestem coraz bardziej pewny że ilość tych pieniędzy wzrośnie, bo i ten rząd, jak wszystkie poprzednie, nie da biednemu KRK zginąć z nędzy.
  • 2010-05-07 04:29 | karul

    Re:Kościół w państwie

    drzwi, prosze pana, prawda oczywista. Macie na Odrowisla panstwo wyznaniowe, ot taki Iran sosnowy i nalezy tylko zalowac, ze tym samolotem nie lecialo wiecej ajatollachow.

    Jak jednak widac, ci rozmanazaja sie przez paczkowanie.
  • 2010-05-07 08:53 | Belizariush

    Re:Kościół w państwie

    Jestem nie tylko dziwakiem ale również nieprawdziwym Polakiem. Transmisji telewizyjnych z uroczystości pogrzebowych ofiar katastrofy samolotu prezydenckiego nie oglądałem z zapartym tchem. Nie siedziałem godzinami przed telewizorem, jak wielu moich znajomych. Nie lubię pogrzebów, ani bizantyjskiego przepychu i zadęcia, a przede wszystkim nienawidzę hipokryzji. Podobno Polska to kraj w którym obowiązuje rozdział Kościoła od Państwa. Tymczasem już sam przekaz telewizyjny z uroczystości pogrzebowych dawał obraz kraju w którym religia katolicka jest religią państwową. Taką ogromną liczbę biskupów zgromadzonych w jednym miejscu i celebrujących uroczystości zorganizowane przez Rząd można zobaczyć w dwudziestym pierwszym wieku w Europie tylko w dwu krajach. W Watykanie i w Polsce. Ponieważ – co nie podlega dyskusji – Polska jest krajem katolickim – obecność księży na pogrzebach nie jest zaskoczeniem. Zmarli w większości przypadków deklarowali przynależność do kościoła katolickiego, więc trudno wyobrazić sobie, że uroczystości pogrzebowe celebrowałby mułła lub rabin. Czy aby jednak na pewno były to tylko uroczystości pogrzebowe ? Nie mam żadnych wątpliwości. Przy tej okazji kościół katolicki zademonstrował społeczeństwu, kto według niego zasługuje na wieczny odpoczynek w niebie, a kto będzie się smażył w piekle. Z uwagi na konstytucyjny rozdział Kościoła od Państwa oraz inne uwarunkowania zrobione to zostało dyplomatycznie, bez rozpalania stosów inkwizycji. Wystarczyło posłuchać tego, co mieli do powiedzenia hierarchowie. Dla średnio rozgarniętego obywatela naszego kraju słuchającego biskupów nie było wątpliwości kto reprezentuje prawdziwych patriotów, prawych Polaków i ludzi miłujących Ojczyznę. Czy potrzeba wymieniać nazwę partii politycznej, aby wiedzieć kogo mieli na myśli hierarchowie wyliczając jednym tchem cechy ludzi, którzy dzięki swym charakterom sprawią, że Polska wreszcie przejrzy na oczy ? Bynajmniej. Ja nie miałem żadnych wątpliwości. Dziwi, a w zasadzie nie dziwi ta zawoalowana propaganda polityczna, prowadzona przez kler na uroczystościach żałobnych, zorganizowanych przez rząd, który zdaniem kleru tylko uzurpuje sobie prawo, aby mienić się Polakami i patriotami. Napisałem na początku, że nienawidzę hipokryzji. Postępowanie kleru było hipokryzją w najwyższym wydaniu. Nawoływanie do zadumy w okresie żałoby narodowej przy jednoczesnym prowadzeniu agitki partyjnej, przy pomocy państwowej telewizji, arbitralna decyzja o pochowaniu Prezydenta na Wawelu oraz późniejsze głosy Dziwisza, żeby zamknąć temat, bo dyskusje na ten temat nie przystoją w tak trudnym dla Narodu czasie. Kościół katolicki ewidentnie gra pod jedną partię i wcale nie robi tego dlatego, że ludzie PiS są obdarzeni szczególnymi przymiotami ducha a swoim postępowaniem wykazują na każdym kroku, że tzw. wartości chrześcijańskie są mu droższe nad życie. Przykładem jest choćby zapraszanie do studio Radia Maryja Przemysława Gosiewskiego, który mimo, że rozwiedziony, zaliczony zostałby do tych, którzy stoją na straży wartości o których ględzi kler. Sytuacja nie pozostawia żadnych wątpliwości. Tak jak PiS, tak i polscy hierarchowie i księża ( przynajmniej większość ) podzielił ludzi na tych, którzy są pożyteczni i tych, którzy z punktu widzenia tych dwu podmiotów są szkodliwi. Nie ma to nic wspólnego z patriotyzmem. Jednym i drugim chodzi o władzę. W tej walce Kościół i PiS stosuję tę samą zasadę, którą wyraził Herman Goering mówiąc : ja decyduje, kto w tym kraju jest Żydem. Teraz Kościół i PiS razem ze swoimi sympatykami próbuje zadecydować, kto jest prawdziwym Polakiem, bo jak widać wokół roi się od tych nieprawdziwych. Co zrobić z tymi nieprawdziwymi Polakami ? No właśnie, co ? Można ich poniżać, oskarżać, dołować. Przecież zasługują na to, jako nieprawdziwi Polacy. Na marginesie dziwię się PO, że z uporem godnym lepszej sprawy toleruje tę sytuację. Nawet gdyby D. Tusk zaczął śpiewać w chórze kościelnym, a J. Palikom dokonał samobiczowania w drodze do Kalwarii Zebrzydowskiej to i tak PO pozostanie dla kościoła katolickiego partią, która nie powinna zniknąć ze sceny politycznej, bo szkodzi Polsce, czyli Kościołowi.
  • 2010-05-07 09:56 | Wojciech

    Re:Kościół w państwie

    Belizariush, Popieram w zupełności! Polską rządzi kościół, media i oligarchowie. Mamy demokrację typu "no choice democracy". A dzieci w Krakowie po komunii przymusowo z rodzicami udają się złożyć pokłon trumnie na Wawelu.
  • 2010-05-07 10:09 | Anna Pawlikowska

    można się udusić

    Tylko, Proszę Państwa, co wyniknie z tych narzekań? Jakie mamy możliwości, żeby tę dramatyczną sytuację - tu z oceną red. Szostkiewicza w zupełności zgadzam - zmienić? Kościół jest państwem w państwie, my, katolicy, nie mamy najmniejszego wpływu na to, kto występuje w naszym imieniu, kto i w jaki sposób zabiera głos. Jak mogę powiedzieć kardynałowi Dziwiszowi, że nie zgadzam się z jego decyzjami? Wszak proboszcza zmienić - to jest niebywała sztuka i trzeba gigantycznej akcji społecznej i niemal kryminalnych argumentów, żeby się udała. A taki udzielny władca jest zupełnie nie do ruszenia. (Pomyśleć, że słowo "służba" odmienia przez wszystkie przypadki).
    Co więcej, nawet nogami nie mamy co głosować, bo choćbyśmy sobie całkiem dali spokój z chodzeniem na msze i dawaniem na tacę, to przecież kler się wyżywi, o co zadbał przez 20 lat demokracji całkiem gracko.
    Więc co robić, dalibóg, co robić?
  • 2010-05-07 10:14 | Zbig

    Re:Kościół w państwie

    tak kosciół wykorzystał okazje aby pokazać kto tu rządzi, nawet w trakcie uroczystości na Placu Pilsudskiego w tle fotografii ofiar nie bylo godła tylko krzyz jakby wszyscy zgineli w słuzbie kosciola a nie państwa.No cóz jaka wladza takie symbole.Ale nie przeceniajmy roli kosciola i jego wpływu.Jestem w środowisku normalnych Polaków katolików daleko od Warszawy którzy w dniach żaloby zajmowali sie normalna pracą, relacje ogladali w czasie wolnym i nawet wtedy mieli juz przesyt tego kadzidla i ubogaconych myśli purpuratów i niejeden usmiechał się jak słuchał co oni mowią o nowych męczennikach itp. Decyzje Dziwisza o pochówku L.Kaczyńskiego na Wawelu nawet chłopi ze wsi kwitowali krótko - przesada. Czyli norma Polska - kler wysila sie , wspina na szczyty swojego krasomówstwa a nasz prosty ludek swoje wie.Pozdrawiam.
  • 2010-05-07 11:51 | Adrian`

    Re:Kościół w państwie

    Bardzo sensowna wypowiedź Belizariush. Czy prowadzisz może jakiś blog? Chętnie bym częściej poczytał Twoje teksty.
  • 2010-05-07 12:46 | anro

    Re:Kościół w państwie

    Dramat jaki wydarzył się pod Smoleńskiem w następstwie przerostu ambicji, karzacej Lechowi Kaczyńskiemu przyćmić sukces Tuska z 7 kwietnia, to "żniwa" i "wiatr w żagle" dla Kościoła i jego hierarchów. Za burtę poszły skandale pedofilskie wstrzasające autorytetem nauczycieli moralności. Znowu można pouczać owieczki i piętnować niepokornych. To średniowiecze w czystej postaci, a może nawet starożytny Egipt( szaty identyczne). Ciekawe na jak długo?
  • 2010-05-07 12:46 | Katolik niezaciety.

    Re:Kościół w państwie

    Witam,
    przypatrzcie sie ich twarzom,posturom,miejscom zamieszkania i czym jezdza!!!
    Tak wyglada skromnosc,brak pychy i zycie ku chwale Bozej.
    W Bazylice Piotra i Pawla zyd mowi do zyda "popatrz,popatrz a zaczynali od stajenki".
    Pozdrawiam
  • 2010-05-07 12:53 | amon

    Starożytny Egipt

    Normalnie starożytny Egipt z wszechwładzą kapłanów.
  • 2010-05-07 13:12 | faraday

    Re:Kościół w państwie

    dotąd wydawało misie że jestem katoliczką.Ale juz przestało - w kazdym razie z Kościołem który objawił i nadal objawia swe oblicze w wypowiedziach hierarchów nie chce miec nic wspólnego - to nie jest głoszenie Ewangelii tylko normalna agitka partyjna.Ciekawe tylko dlaczego tak stanowczo okreslili sie po stronie PiS - i śp .prezydenta dotąd okreslanego jako "szambo" czy jego .sp.zony"czarownicy".Ten Kościół bez polityki i walki o władze zyc nie może -patrząc obiektywnie - zawsze tak było tylko normalny katolik nie ma odwagi tej stronie Kościoła sie przyjrzec.No ale skoro oni mnie odrzucaja jako"nieprawa Polke" to i ja nie musze miec skrupułów w ocenie ICH działalności.Stawiam sobie otwarcie pytania o prawdę - i niestety widze zamiast prawdy manipulacje.Czy ojciec Kolbe nie był antysemita którego działalnośc przyczyniła sie do negatywnego stosunku Polaków do Zydów ? Był.Czy zginął za wiarę ? nie do końca.Czy ks.Popiełuszko zginął za wiarę czy za odwage głoszenia swoich poglądów politycznych ? Czy ś.Stanisław był,czy nie był zdrajca -jak go okresla Gall ? nikt do konca nie wie ale potrzebny był "mit załozycielski" aprof.Gerard Labuda nie miał odwagi opublikowac swoich badan na ten temat.Teraz Kosciól tworzy nastepny mit załozycielski - męczennika Kaczyńskiego.
  • 2010-05-07 13:32 | M

    Re:Kościół w państwie

    1) Czy dla koscielnych przywodcow umarl tylko jeden czlowiek sposrod ponad 90?
    2) Sluchajac wypowiedzi niektorych koscielnych hierarchow mozna dojsc wniosku ze nalezy Dziekowac Bogu ktory w niepojety (dla nas maluczkich) sposob okazal milosierdzie i pozwolil narodowi sie zjednoczyc (co prawda na chwile) oraz docenic zmarlego prezydenta (i tylko niego).

    Reasumujac: kosciol jest tu swoim zywiole-zarzadza poczuciem niepewnosci i rozdaje odpowiedzi tam gdzie nie ma odpowiedzi.
  • 2010-05-07 13:42 | Anna

    Re:Kościół w państwie

    Calkowicie podzielam Twoja opinie, Belizariush. To, co sie wydarzylo przez tydzien, to byla wrecz orgia hipokryzji, ktora w miare normalny czlowiek, nie moglby "przerobic". Ja akurat w tym czasie mialam gosci z zzagranicy( mieszkam w UK, a moj angielski maz ma rodzine rozproszona po swiecie). Byli pelni wspolczucia i autentycznego zalu. Jednak po trzech dniach zaczeli wyrazac zdumienie tym , co sie w Polsce dzialo, a szczegolnie, co sie w TV dzialo. Ja ze wstydu i przesytu, nie ogladalam juz zadnych przekazow, aby moi goscie nie zaczeli nabierac podejrzen, czy aby Polska to wlasciwy kraj, do ktorego zamierzamy emigrowac z naszymi dziecmi(akurat za miesiac). I smieszno... i straszno.
  • 2010-05-07 13:46 | arnobio

    Re:Kościół w państwie

    Dlaczego od dłuższego czasu nikt jakoś nie narzeka na tchórzliwość polityków, także tych z lewej strony? To oni są przedstawicielami tak zwanego 'zwykłego człowieka z ulicy' w kontaktach z Episkopatem i to na nich spoczywa odpowiedzialność za kształt prawa regulującego stosunki wyznaniowe i praktykę współistnienia państwa z kościołem. Nieżyciowy konkordat, kuriozalne prawo o komisji majątkowej czy nadzwyczajne zwolnienia podatkowe i ulgi dla 'kościołowych' to ich zasługa. Jeśli nie będzie w tym kraju prawdziwego wyborczego ciśnienia na polityków możemy się pożegnać z jakimikolwiek zmianami, dla sukienkowych społeczeństwo nie jest żadnym przeciwnikiem dopóki cały majestat prawa chroni ich pazerność i obłudę.
    A ostatnie tygodnie to już prawdziwa demonstracja siły kościelnych struktur zdolnych, jak się okazuje, zawładnąć nawet wymiarem stricte państwowym - większość tych co zginęli to przecież wysocy urzędnicy państwa [laickiego państwa!].
    Myślę, że powinien się wreszcie narodzić jakiś szerszy oddolny ruch na rzecz prawdziwej laicyzacji, wyrwania kraju z łap tych, których Boy nazwał słusznie 'naszymi okupantami' Ostatnie wydarzenia uświadomiły z całą wyrazistością jak bardzo miał rację.
  • 2010-05-07 13:53 | poniek

    Re:Kościół w państwie

    Miast biadolić zewrzyjmy lepiej szeregi i wyrzućmy pisobolszewię w niebyt polityczny.
  • 2010-05-07 14:06 | Marika Loka

    Re:Kościół w państwie

    dziekuje za ten tekst. Kosciol w Polsce dziala na wlasna szkode, ku zazenowaniu i zbulwersowaniu katolikow. Niestety pewne schematy sa u nas bardzo silnie zakorzenione. Dyskutujac kiedy o roli kosciola w Polsce na forum rzepy nazwano mnie wirtualna katoliczka ktora nie pamieta dobrodziejstwa kosciola z czasow stanu wojennego... To bardzo boli
  • 2010-05-07 14:19 | jar-ry

    Re:Kościół w państwie

    Ktoś kiedyś na całkiem katolickiej ulicy w Gdańsku: Kartuskiej (ulica stoczniowców bezrobotnych i innych "roboli") "nasprejował"
    na ścianie budynku, dosyć dawno:
    "Nie jesteśmy bydłem, Nie potrzeba nam pasterzy"
    To jest moje przesłanie do tych wszystkich "ojców" bo przecież nie matek...
    Co rocznie tą ulicą zasuwa demonstracja z monstrancją...
    Ale ten "sprey wisiał" kilka lat...
    I temu gościowi co to napisał dałbym najbardziej patriotyczny medal z kolekcji polskich medali...
  • 2010-05-07 14:37 | Szostkiewicz

    Re:Kościół w państwie

    W katastrofie zginęli przedstawiciele różnych opcji i poglądów a więc jaki to był znak Boga? A może Kościół wyjaśnił by nam katolikom ten Boski Znak ?
    Przy okazji - nie zanalazłem pokajania się o. Rydzyka i bpa Pieronka za obrazliwe wobec Pań poległych w katastrofie więc jak mogą mówić o pojednaniu.
  • 2010-05-07 15:04 | vicimi

    miejsce liderow zajeli duchowni

    co wy znowu bredzicie oni sa i beda liderami ale zwykle wola sterowac zza plecow tzw.politykow
  • 2010-05-07 15:05 | xymox

    Re:Kościół w państwie

    Był i KK nawet na chwilę to uznał, ale potem się z tego wycofał. Polecam lekturę http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,68/q,Mit.sw.Stanislawa
  • 2010-05-07 15:11 | vicimi

    baranki

    w NY,gdze mieszkam ministrantami sa tez mlode dziewczynki tak wic tych bezboznikow nie tylko interesyja chlopsy ale i dziewczynki ,no ale najwazniejsza jest dla nich kasa
  • 2010-05-07 15:12 | Belizariush

    @Wojciech

    Dziękuje. Nie, nie prowadzę bloga. Blogują wszyscy, starzy, młodzi, lewica, centrum, prawica. Czytałem kilka blogów i żaden z nich nie powalił mnie na kolana, poza jednym, którego nie będę tu reklamował. Ponadto nie uważam się za autorytet, którego przemyślenia zasługiwałyby na publikacje i uwagę czytelników. Tu, to co innego. Odnoszę się do tego, co ktoś napisał i co zasługuje na to, żeby się ustosunkować.
  • 2010-05-07 15:55 | andy

    Re:Kościół w państwie

    Kościołowi ta katastrofa spadła (nomen-omen) z nieba. Purpuraci mogli błyszczeć, "pochylać się z troską", "nauczać", "pocieszać" i takie tam. A sprawy wstydliwe jak pedofilia zniknęły z pierwszych stron.
  • 2010-05-07 16:01 | Belizariush

    Re:Kościół w państwie

    Mam wrażenie, że w Polsce pokutuje przekonanie, że Kościół to księżą, zaś wierni są tylko rekwizytem, który przez Kościół może być w każdej chwili odrzucony. Być może jest to pozostałość czasów, gdy jedynymi autorytetami na wsi był pleban umiejący pisać i dziedzic ( może być jeszcze wójt, ten z Reya ). Nawet ja, mimo że z Kościołem pożegnałem się już dość dawno, kiedy rozmawiam z księdzem czuję się trochę tak, jak wtedy, gdy stałem przed moim profesorem matematyki nie będąc przygotowany do odpowiedzi. Co muszą w tej sytuacji czuć ludzie wierzący, zwłaszcza ci, którzy ujmując rzecz trywialnie, nie należą do intelektualistów ? Jednocześnie wielu z nich dostrzega hipokryzje kleru, żądze bogacenia się i pustkę rytuałów odprawianych w dymie kadzideł. Piszę o tym z pełną odpowiedzialnością, gdyż wielokrotnie słyszałem, jak za plecami księdza wierni nie pozostawiali na swoim dobrodzieju suchej nitki. Kiedy więc ludzie tacy zachowują się zgodnie ze swoim sumieniem i mówią to co myślą, wtedy gdy biją czołem przed kapłanem, czy wówczas, gdy go krytykują ? Sądzę, że w tej drugiej sytuacji. Ta dychotomia postaw i zachowań wynika, jak sądzę, ze strachu przed napiętnowaniem przez społeczność w której ludzie ci żyją. W kraju na wskroś katolickim, w którym rozdział Kościoła od Państwa pozostaje jedynie na papierze trzeba być bardzo odważnym, niezależnym finansowo a przede wszystkim moralnie nieposzlakowanym, żeby sprzeciwić się klerowi i krytykować go. Ta paranoiczna sytuacja w której z jednej strony ludzie uważają kapłanów za niemalże kwintesencje albo emanacje Boga, a z drugiej dostrzegają obłudę i zakłamanie wielu księży i biskupów wynika ze strachu przed odrzuceniem i w związku z tym nie będzie trwać w nieskończoność. Nie mam nic przeciwko wierze w Boga. Zwłaszcza Jezus, opisany w Nowym Testamencie jawi mi się jako człowiek prawy, walczący z niesprawiedliwością, kochający ludzi a zwłaszcza sprawiedliwy i tolerancyjny. Niestety, odnoszę wrażenie, że gdyby dziś pojawił się w Polsce głosząc swe nauki, to na końcu tej ewangelii w roli Kajfasza mógłby się pojawić któryś z naszych biskupów lub poseł Górski. Reasumując, ludzie muszą wreszcie uświadomić sobie, że Kościół da sobie radę bez biskupów. Apostołowie, protoplaści biskupów byli potrzebni, aby głosić chwałę Pańską w okresie, gdy chrześcijaństwo walczyło o rząd dusz. Pora, by hierarchia uświadomiła sobie, że bez wiernych Kościół będzie tylko pustym naczyniem, które można odstawić do kąta, jak rzecz nikomu nie potrzebną. Niestety jestem pesymistą. Nie sądzę, że Kościół, a szczególnie polski Kościół był w stanie zmienić się sam, dostrzegając swoje złe cechy. Żeby do tego doszło najpierw ludzie, czyli społeczeństwo musi zmienić swój dotychczasowy stosunek do Kościoła, uświadamiając sobie, że to wierni stanowią Kościół, a nie hierarchowie.
  • 2010-05-07 16:22 | gość

    Re:Kościół w państwie

    Czemu w tym kraju nie ma patriotyzmu obywatelskiego, a musi być ciągle ten maryjno-narodowy. Rozumiem jego znaczenie w czasach zniewolenia, to nasza tożsamość. Ale ten patriotyzm produktem mitologizacji przeszłości w XIX wieku i jest po prostu dysfunkcjonalny w czasach pokoju. Polakiem patriotą ma prawo czuć się każdy - nawet osoba, która nie uznaje Kościoła Katolickiego i mówi w domu po niemiecku. Jeśli tylko nosi w sercu ten kraj i życzy mu dobrze. Jest świadoma tego, że dzieli podobny los z innymi Polakami. I daje temu wyraz działając na rzecz wspólnoty. "Naród to codzienny plebiscyt" E. Rennan. Taka definicja wystarczy - odnosi się do ludzkich sumień. Ideologię historyczną, walkę na symbole i mity trzeba wreszcie zakończyć. Historii i polityki nauczać w szkołach przez pryzmat różnych idei, jak to jest np. w Niemczech (Institut fuer Politische Bildung). Wyrabiać w ludziach krytycyzm, tak żeby ich udział w "codziennym plebiscycie" i życiu politycznym nie był prostą kalką treści "starych mitów narodowych".

    Houk - pracy u podstaw !!
  • 2010-05-07 16:54 | micjur

    Re:Kościół w państwie

    Czytam ,te kolejne wypowiedzi i robi się coraz smutniej."Śmiesznym szeptem po kolacji" ukryci za pseudonimami (teraz nick'ami) ,jak śpiewała p.D.Rinn, wygłaszają swoje racje kolejni dyskutanci.Oczywiście przerysowuję.To,że III/IV ..inna RP jest państwem kościelnym (bo nie wyznaniowym,inne wyznania też są dyskryminowane) wiedzą już małe dzieci.Żadna rewelacja.I co z tego wynika ?.Nic.Siły postsolidarnościowe otrzymały władzę z rąk KK.Lewica się
    skur..ła nieodwracalnie.Innych sił nie ma.Cała ta "dyskusja " to młócenie słomy.
  • 2010-05-07 18:03 | Adam 2222

    Za Lecha K, na Wawelu Krk każe sobie płacić, Ustawo o karalności In Vitro teraz trzymanie w tajemnicy


    informacji o pedofilach wśród katolickich księży.
    O poskromieniu tzw. Wspólnej Komisji Majątkowej to można sobie pomarzyć dopóki Watykan nie będzie mógł nic więcej zagrabić.
  • 2010-05-07 18:53 | merlin

    Re:Kościół w państwie

    Dzieki Belizariush. Pieknie to wszystko opisales.
    Pozdrowienia m
  • 2010-05-07 19:18 | roro

    Re:Kościół w państwie

    Dziekuje Ci Belizariush za podniesienie mnie na duchu! Po ogloszeniu przez Dziwisza wawelskiego pomyslu na jeszcze glebsze podzielenie spoleczenstwa, nie spalem dwie noce. Ze zlosci. I z bezsilnosci.
    Na duchu podnosi mnie fakt, ze sa jednak w Polsce tacy ludzie jak Ty. Mam nadzieje, ze wiekszosc (moze za duzo optymizmu?)...

  • 2010-05-07 19:26 | Wojciech

    Re:Kościół w państwie

    KOściół fortunę zbił na Popiełuszce, który spadł mu z nieba. Teraz oprócz fortuny zdobędzie pełną władzę. Do tego musiało wcześniej czy później dojść.
    Czy możliwe jest organizowanie protestów lub demonstracji antykościelnych. A może utworzyć partie antykościelną?
  • 2010-05-07 19:37 | Belizariush

    Re:Kościół w państwie

    USTAWA

    z dnia 12 marca 2004 r.

    o pomocy społecznej

    (Dz. U. z dnia 15 kwietnia 2004 r.)

    Art. 61. 1. Obowiązani do wnoszenia opłaty za pobyt w domu pomocy społecznej są w kolejności:
    1) mieszkaniec domu, a w przypadku osób małoletnich przedstawiciel ustawowy z dochodów dziecka,
    2) małżonek, zstępni przed wstępnymi,
    3) gmina, z której osoba została skierowana do domu pomocy społecznej
    - przy czym osoby i gmina określone w pkt 2 i 3 nie mają obowiązku wnoszenia opłat, jeżeli mieszkaniec domu ponosi pełną odpłatność.
    2. Opłatę za pobyt w domu pomocy społecznej wnoszą:
    1) mieszkaniec domu, nie więcej jednak niż 70 % swojego dochodu, a w przypadku osób małoletnich przedstawiciel ustawowy z dochodów dziecka, nie więcej niż 70 % tego dochodu;
    2) małżonek, zstępni przed wstępnymi - zgodnie z umową zawartą w trybie art. 103 ust. 2:
    a) w przypadku osoby samotnie gospodarującej, jeżeli dochód jest wyższy niż 250 % kryterium dochodowego osoby samotnie gospodarującej, jednak kwota dochodu pozostająca po wniesieniu opłaty nie może być niższa niż 250 % tego kryterium,
    b) w przypadku osoby w rodzinie, jeżeli posiadany dochód na osobę jest wyższy niż 250 % kryterium dochodowego na osobę w rodzinie, z tym że kwota dochodu pozostająca po wniesieniu opłaty nie może być niższa niż 250 % kryterium dochodowego na osobę w rodzinie; ( tego nie rozumiem )
    3) gmina, z której osoba została skierowana do domu pomocy społecznej - w wysokości różnicy między średnim kosztem utrzymania w domu pomocy społecznej a opłatami wnoszonymi przez osoby, o których mowa w pkt 1 i 2.

    Art. 103. 1. Kierownik ośrodka pomocy społecznej i kierownik powiatowego centrum pomocy rodzinie może, w drodze umowy, ustalić z małżonkiem, zstępnymi lub wstępnymi wysokość świadczonej przez nich pomocy na rzecz osoby ubiegającej się o przyznanie świadczenia. W tym przypadku nie stosuje się art. 96 ust. 1 pkt 3.
    2. Kierownik ośrodka pomocy społecznej ustala w drodze umowy z małżonkiem, zstępnymi przed wstępnymi mieszkańca domu wysokość wnoszonej przez nich opłaty za pobyt tego mieszkańca w domu pomocy społecznej.

    Mam wrażenie, że w Polsce pokutuje przekonanie, że Kościół to księżą, zaś wierni są tylko rekwizytem, który przez Kościół może być w każdej chwili odrzucony. Być może jest to pozostałość czasów, gdy jedynymi autorytetami na wsi był pleban umiejący pisać i dziedzic ( może być jeszcze wójt, ten z Reya ). Nawet ja, mimo że z Kościołem pożegnałem się już dość dawno, kiedy rozmawiam z księdzem czuję się trochę tak, jak wtedy, gdy stałem przed moim profesorem matematyki nie będąc przygotowany do odpowiedzi. Co muszą w tej sytuacji czuć ludzie wierzący, zwłaszcza ci, którzy ujmując rzecz trywialnie, nie należą do intelektualistów ? Jednocześnie wielu z nich dostrzega hipokryzje kleru, żądze bogacenia się i pustkę rytuałów odprawianych w dymie kadzideł. Piszę o tym z pełną odpowiedzialnością, gdyż wielokrotnie słyszałem, jak za plecami księdza wierni nie pozostawiali na swoim dobrodzieju suchej nitki. Kiedy więc ludzie tacy zachowują się zgodnie ze swoim sumieniem i mówią to co myślą, wtedy gdy biją czołem przed kapłanem, czy wówczas, gdy go krytykują ? Sądzę, że w tej drugiej sytuacji. Ta dychotomia postaw i zachowań wynika, jak sądzę, ze strachu przed napiętnowaniem przez społeczność w której ludzie ci żyją. W kraju na wskroś katolickim, w którym rozdział Kościoła od Państwa pozostaje jedynie na papierze trzeba być bardzo odważnym, niezależnym finansowo a przede wszystkim moralnie nieposzlakowanym, żeby sprzeciwić się klerowi i krytykować go. Ta paranoiczna sytuacja w której z jednej strony ludzie uważają kapłanów za niemalże kwintesencje albo emanacje Boga, a z drugiej dostrzegają obłudę i zakłamanie wielu księży i biskupów wynika ze strachu przed odrzuceniem i w związku z tym nie będzie trwać w nieskończoność. Nie mam nic przeciwko wierze w Boga. Zwłaszcza Jezus, opisany w Nowym Testamencie jawi mi się jako człowiek prawy, walczący z niesprawiedliwością, kochający ludzi a zwłaszcza sprawiedliwy i tolerancyjny. Niestety, odnoszę wrażenie, że gdyby dziś pojawił się w Polsce głosząc swe nauki, to na końcu tej ewangelii w roli Kajfasza mógłby się pojawić któryś z naszych biskupów lub poseł Górski. Reasumując, ludzie muszą wreszcie uświadomić sobie, że Kościół to oni, nie kler. Bez wiernych Kościół będzie tylko pustym naczyniem, które można odstawić do kąta., jako rzecz zbyteczną. Niestety, nie sądzę, że polski Kościół jest w stanie zmienić się sam, dostrzegając swoje złe cechy. Żeby do tego doszło najpierw ludzie, czyli społeczeństwo musi zmienić swój dotychczasowy stosunek do Kościoła, uświadamiając sobie, że to wierni stanowią Kościół, a nie hierarchowie.

    Dlaczego od dłuższego czasu nikt jakoś nie narzeka na tchórzliwość polityków, także tych z lewej strony? Świetne pytanie arnobio, aczkolwiek przed słowem "nikt" dodałbym słowo "prawie". A więc dlaczego prawie nikt nie narzeka na polityków idących na pasku Kościoła ? Przyczyny tego stanu rzeczy są różnorakie i wymagałyby szerszego wykładu z zakresu socjologii, religioznawstwa i innych nauk, co oczywiście nie wchodzi tu w grę. Moim zdaniem zawsze u podstaw zamiatania tej sprawy pod dywan przez polityków leży przekonanie, że Kościół to siła, której znaczenia nie można nie doceniać. a wręcz, mimo deklaracji o nie mieszaniu się w politykę, jest on głównym graczem rozdającym karty na scenie politycznej. Tak uważali również tzw. postkomuniści, za rządów których Kościół otrzymał szereg przywilejów, co automatycznie winno zdejmować z nich to odium. Aby być wiarygodnym należy także nie zapominać o PiS, które ręka w rękę z Kościołem, podpierając się jego autorytetem a nierzadko przy użyciu środków masowego przekazu Kościoła usiłuje zdobyć rząd dusz Polaków. Również obecna ekipa rządząca wydaje się być zahipnotyzowana przez Kościół, na skutek czego zdaje się nie zauważać, że tenże przymierza się do jej pożarcia. Ślub kościelny premiera przed wyborami, brak reakcji Rządu na wypowiedzi hierarchów dyskredytujące rząd i ludzi, którzy na ten rząd pośrednio głosowali utwierdza mnie w przekonaniu, że dopóki u władzy będzie PO lub PiS nic się w tej materii nie zmieni. Najbardziej żenujące jest jednak to, że o ile PiS postępuje w ten sposób z wyrachowania, o tyle PO robi to ze zwykłego tchórzostwa przed konsekwencjami, jakie może nieść za sobą sprzeciwienie się hierarchii kościelnej. Pozostaje więc nadzieja, że na polskiej scenie politycznej powstanie ugrupowanie, które odważy się sprzeciwić Kościołowi, kiedy będzie tego wymagała racja stanu lub dobrze pojęty interes społeczny. Niestety, trzecia siła polityczna SLD i obecni jej liderzy również nie zamierzają poruszać tego niewygodnego tematu. Żałuje, że Pani Senyszyn jest w tym ugrupowaniu marginalizowana. Uważam, że w Polsce jest bardzo duża grupa ludzi, która zdaje sobie sprawę z istniejącego stanu rzeczy, która to grupa nie nabierze się już na brednie o postkomunistach zwalczających Kościół, będący według tego ostatniego uosobieniem wszystkiego, co polskie i najlepsze w naszym Narodzie. Ponoć jaki jest koń, każdy widzi. Gdyby jednak ludzie poprzestali jedynie na obserwowaniu tego stworzenia nie byłoby kawalerii a konie biegałyby sobie po polach samopas.
    Pozdrawiam.
  • 2010-05-07 19:41 | Belizariush

    Re:Kościół w państwie

    Upsss, przepraszam, przez nieuwagę wjleiłem część ustawy o pomocy społecznej i moją wcześniejszą wypowiedz. Bije się w pieri i już poprawiam.

    Dlaczego od dłuższego czasu nikt jakoś nie narzeka na tchórzliwość polityków, także tych z lewej strony? Świetne pytanie arnobio, aczkolwiek przed słowem "nikt" dodałbym słowo "prawie". A więc dlaczego prawie nikt nie narzeka na polityków idących na pasku Kościoła ? Przyczyny tego stanu rzeczy są różnorakie i wymagałyby szerszego wykładu z zakresu socjologii, religioznawstwa i innych nauk, co oczywiście nie wchodzi tu w grę. Moim zdaniem zawsze u podstaw zamiatania tej sprawy pod dywan przez polityków leży przekonanie, że Kościół to siła, której znaczenia nie można nie doceniać. a wręcz, mimo deklaracji o nie mieszaniu się w politykę, jest on głównym graczem rozdającym karty na scenie politycznej. Tak uważali również tzw. postkomuniści, za rządów których Kościół otrzymał szereg przywilejów, co automatycznie winno zdejmować z nich to odium. Aby być wiarygodnym należy także nie zapominać o PiS, które ręka w rękę z Kościołem, podpierając się jego autorytetem a nierzadko przy użyciu środków masowego przekazu Kościoła usiłuje zdobyć rząd dusz Polaków. Również obecna ekipa rządząca wydaje się być zahipnotyzowana przez Kościół, na skutek czego zdaje się nie zauważać, że tenże przymierza się do jej pożarcia. Ślub kościelny premiera przed wyborami, brak reakcji Rządu na wypowiedzi hierarchów dyskredytujące rząd i ludzi, którzy na ten rząd pośrednio głosowali utwierdza mnie w przekonaniu, że dopóki u władzy będzie PO lub PiS nic się w tej materii nie zmieni. Najbardziej żenujące jest jednak to, że o ile PiS postępuje w ten sposób z wyrachowania, o tyle PO robi to ze zwykłego tchórzostwa przed konsekwencjami, jakie może nieść za sobą sprzeciwienie się hierarchii kościelnej. Pozostaje więc nadzieja, że na polskiej scenie politycznej powstanie ugrupowanie, które odważy się sprzeciwić Kościołowi, kiedy będzie tego wymagała racja stanu lub dobrze pojęty interes społeczny. Niestety, trzecia siła polityczna SLD i obecni jej liderzy również nie zamierzają poruszać tego niewygodnego tematu. Żałuje, że Pani Senyszyn jest w tym ugrupowaniu marginalizowana. Uważam, że w Polsce jest bardzo duża grupa ludzi, która zdaje sobie sprawę z istniejącego stanu rzeczy, która to grupa nie nabierze się już na brednie o postkomunistach zwalczających Kościół, będący według tego ostatniego uosobieniem wszystkiego, co polskie i najlepsze w naszym Narodzie. Ponoć jaki jest koń, każdy widzi. Gdyby jednak ludzie poprzestali jedynie na obserwowaniu tego stworzenia nie byłoby kawalerii a konie biegałyby sobie po polach samopas.
    Pozdrawiam.
  • 2010-05-07 20:43 | mariot

    Dlaczego mnie to wszystko nie dziwi

    Od 10 lat mieszkam za granica i dalo mi to dosc dobry dystans do tego Kosciola.. Niestety ich pozycja w Polsce jest tak mocno zmitologizowana i od dziecka narzucona wiekszosci ludzi, ze jakakolwiek rozsadna dyskusja na ten temat praktycznie w Polsce nie istenieje. Przecietny proboszcz wiejskiej lub malomiasteczkowej parafii jest tam wladca absolutnym, ktoremu nikt nie podskoczy i co tu sie dziwic, ze hierarchia w Polsce robi co chce, jak chce i kiedy chce. Dla organizacji, ktora przez dziesieciolecia aktywnie chronila w swoich szeregach najgorszych wykolejencow i kryminalistow takie rzeczy jak manipulacja w wyborach, czy kupowanie politykow to naprawde male piwo i chleb powszedni. Kosciol w Polsce bardzo sprawnie "przypial" sie do Solidarnosci i antykomunistow, choc spora czesc hierarchii wspolpracowala z bespieka i nawet za komuny powodzilo sie klerowi lepiej niz przecietnemu obywatelowi. Od poczatku grali na dwie strony, ale zawsze wiedzieli ze pelnie wladzy i przywilejow osiagna wtedy, kiedy obsadza na najwyzszych stanowiskach w panstwie politykow zaleznych od kleru. I osiagneli ten cel. A stopien do jakiego kosciol kontroluje zycie i przekaz medialny w Polsce najlepiej widac na przykladzie obecnej miedzynarodowej afery pedofilskiej w kosciele. Od jakiegos czasu glosno jest w mediach swiatowych o Legionach Chrystusa i ich zalozycielu - skorumpowanym pedofilu, biseksualiscie i narkomanie ojcu Degollado. Czlowiek ten przez 40 lat prowadzil podwojne zycie degenerata i zboczenca, a swoja bezkarnosc kupowal za gotowke w Watykanie. Do konca zycia nie spotkala go za jego przestepstwa zadna kara, a JPII obsypywal go najwyzszymi koscielnym zaszczytami. I co sie okazuje? Okazuje sie ze glownym obronca tego oszusta, zboczenca i narkonana (byl uzalezniony od morfiny) w Watykanie, oprocz kardynala Sodano byl przez 20 lat kardynal Dziwisz. W NIEZALEZNEJ prasie katolickiej czytam o tym, jak przez lata ojciec Degollado regularnie wyplacal Dziwiszowi duze sumy gotowki w zamian za co Dziwisz oklamywal papieza i wstawial sie za Degollado, kiedy pojawialy sie skargi na niego od molestowanych seminarzystow i ofiar. Co najmniej od 1976-go roku Watykan wiedzial, ze wokol tego ksiedza bardzo brzydko pachnie, ale sprawa za sprawa byla wyciszana, bo kierowal on do Watykanu szeroki potok pieniedzy - miedzy innymi na rece Dziwisza. Potem przegladam polskie media i co? I nic. Nigdzie ani slowa o roli Dziwisza w tym calym szambie. Zadne tzw. wolne i niezalezne media nie maja odwagi lub woli o tym mowic. Nikt nie ma odwagi zapytac wprost kardynala Dziwisza dlaczego przez 20 lat przyjmowal pieniadze i prezenty od czlowieka wokol ktorego przez te 20 lat roilo sie od oskarzen o pedofilie, biseksualizm i nieslubne dzieci (wszystko zreszta zostalo potwierdzone i okazalo sie prawda). Nikt nie ma odwagi zapytac jak to sie stalo, ze przez 20 lat papiez JPII byl oklamywany w sprawach Legionow Chrystusa przez dwoch ludzi, ktorzy od tych Legionow regularnie brali pieniadze - kardynalow Sodano i Dziwisza. A my tu mamy jeszcze jakies zludzenia co do moralnosci lub charakteru koscielnych hierarchow w Polsce? Jeszcz raz powtarzam - kupowanie politykow, manipulacja i udzial we wladzy to male piwo w porownaniu do tego w czym ta hierarhcia bierze udzial na codzien. A pomagaja im w tym wszsyscy: politycy, media i zwykli prafianie, ktorzy po cichu krytykuja proboszcza i widza co sie dzieje, ale w jego obecnosci nabieraja wody w usta i siedza cicho, bo lepiej sie nie wychylac. Taka jest skala ich wladzy w Polsce - zamordyzm, jakiego nie powstydzilby sie zaden dyktator. I niestety nikt, nawet tzw. liberalowie nie maja odwagi sie temu przeciwstawic. I to sie nie zmieni dopoki zmiana nie przyjdzie od dolu - czyli od samych wiernych. Wladza, media i tzw. elity od dawna siedza w kieszeni kleru i na nich liczyc nie mozna.
  • 2010-05-07 20:51 | arnobio

    Re:Kościół w państwie

    Tak, chyba rzeczywiście powinienem napisać 'prawie' przed słowami 'wszyscy politycy'. Generalnie zgadzam się z wywodem, dodałbym tytułem uzupełnienia, że politycy są z grubsza biorąc zwierciadłem narodu i stąd chyba to ich haniebne tchórzostwo. Bo ów naród musi najpierw zacząć myśleć zamiast szemrać, a kiedy już rozpoczną się na większą skalę owe procesy myślowe – musi uwolnić się jeszcze od garbu nawyków wpajanych przez setki lat.
    Co z pewnością nie będzie łatwe ani proste. Niekiedy nawet bardzo krytycznie nastawionym do KrK ludziom trudno sobie wyobrazić, że mogliby w taki czy inny sposób przeciwstawić się wielebnym pasibrzuchom [określenie mojej znajomej], tak silne są te nawyki i lęki. Setek lat tresury nie da się łatwo oszukać, tu potrzeba długotrwałych procesów odzyskiwania 'umysłowej niepodległości'.
    Na szczęście to już się rozpoczęło, duża część owieczek dojdzie w końcu do wniosku, że żaden kościół nie ma monopolu na moralność i że można być porządnym obywatelem nie fatygując się do świątyni. I że do funkcjonowania państwa nie są potrzebne procesje, uroczyste msze, dziesiątki kościołów w każdym mieście ani suto opłacana kasta kapłanów..

    Pozdrawiam
  • 2010-05-07 20:54 | hynio

    Re:Kościół w państwie

    Chciałbym pogratulować autorowi, oraz wypowiadającym się pięknego uogólnienia. Widać do walenia w Kościół każda (nawet najbardziej infantylna) metoda retoryczna jest odpowiednia.

    No więc po pierwsze i przede wszystkim biskupi nie stanowią monolitu na wzór rycerzy okrągłego stołu, który spotyka się i konsultuje każdy krok działając zawsze w zmowie i dla realizacji wspólnego planu. Każdy z biskupów tak na prawdę odpowiada tylko i wyłącznie bezpośrednio przed papieżem. To prawda, że wielu z nich sobie w najlepsze politykuje, ale to jest akurat od dawna wiadome, jak również to, że ta politykująca część ma bardzo po drodze z PiS'em. Uogólnienie zastosowane w artykule jest krzywdzące i .... po prostu prymitywne.

    "Ta opowieść mitologizuje i sakralizuje rzeczywistość cierpienia i bólu, tak aby ktoś, kto zgłasza jakieś wątpliwości, był traktowany jak niewierny Tomasz, pakujący palec w ranę Zbawiciela." - Te zdanie to akurat prawda, ale do licha to nie Kościół nakręcał taką atmosferę, tylko czołowe media.

    "Zatem mamy być razem, jesteśmy jak jedna rodzina, bądźmy jednością. Niestety, są wśród nas czarne owce. Ale tragiczna śmierć elity narodu już otwiera oczy Polaków na niebezpieczne dryfowanie niektórych polityków." - przecież to jest zdanie które jako żywo opisujące główne przesłanie zwariowanych reporterów, którzy biegali z mikrofonami i pytali kogo się da czy teraz już będziemy żyć w zgodzie i jedności. Dlaczego to jest przypisane hierarchi kościelnej?

    "Były w tej katechezie wyjątki." - w Polsce obecnie posługuje według wikipedii 133 biskupów, ciekawe głos ilu z nich został przeanalizowany dla napisania artykułu, bo to, że w niedzielę po katastrofie każdy wygłosił na ten temat homilię jest niemal pewne. To może bardziej prawdziwe stwierdzenie jest, że to Ignacy Dec to wyjątek? (btw akurat ten hierarcha daje fantastyczny materiał do wyzłośliwiania się na Kościele, to niewiele mniej niż jakby wziąść Rydzyka)

    "Nie ulega wątpliwości, że dziś partnera w polityce Kościół widzi w obozie prawicy pisowskiej, z ewentualną przystawką Prawicy RP Marka Jurka. To im pozwoli być zakonem mieczowym królestwa wawelskiego." - gdyby Kościół miał spójną wizję współpracy z jakąś partią polityczną, to prezes Kurtyka jako męczennik sprawy lustracji i prawdziwy bohater radiomaryjnej prawicy spocząłby w "panteonie narodowym".

    Co do oceny kard. Dziwisza to mi się nawet nie chce wypowiadać. Po prostu facet nie dorósł do stanowiska, ale trudno żeby było inaczej. Grzał się całe życie na ciepłej posadce w Watykanie i teraz jest dramat. Moim zdaniem jego decyzja o pochówku na Wawelu, to była zwykła ambicja stania się "kapłanem narodu" sprawującego najważniejsze polskie uroczystości i odrzucenia znamienia "kapciowego" - niestety wyszło na odwrót. Gdyby którykolwiek z tu się wypowiadających znał tylu księży co ja, wiedziałby, że pycha to najczęstszy grzech duchowieństwa katolickiego, niestety dla wielu wygodniej jest myśleć, że pedofilia i seksualna nieczystość.

    Polecam wielu z państwa spotkanie przy kawie z panem Pospieszalskim, w kwestii metod argumentacji powinniście osiągnąc zasadniczą zgodność. Zawsze lubiałem Muńka Staszczyka gdy śpiewał "Bądź pozytywnym wojownikiem", dla mie nie jest pozytywnym wojownikiem ktoś kto w imię pielęgnowania swoich zranień rani innych.

  • 2010-05-07 22:09 | annad

    Re:Kościół w państwie

    Dzięki i Redaktorowi i Belizariushowi. Proszę jeszcze zwrócić uwagę jak bezlitośnie wykorzystano i zawłaszczono ludzki odruch współczucia, jak zawłaszczono Wawel. Podobnie jak święto konstytucji 3 Maja, dlaczego za marszałkiem sejmu stał purpurat. Jeżeli to też święto kościelne to niech biskupi świętują w kościołach.
  • 2010-05-07 22:16 | Jan katolik

    Re:Kościół w państwie

    Jak kazdy swiadomy i praktykujacy katolik zdaje sobie sprawe, ze nic na tym swiecie nie dzieje sie przypadkiem , bez Woli Boskiej. Atym bardziej tak wielka katastrofa , jak ostatnio pod Smolenskiem , w ktorej zginal nasz jasnie oswiecony Pan Prezydent z malzonka i osobami towarzyszacymi. I tutaj nasuwa sie pytanie , dlaczego Wola Boska przyczynila sie do tak wielkiej tragedii . Jesli chodzi o malzonke Jasnie Oswieconego to mozna by jeszcze spekulowac , czy wplynela na to klatwa rzucona przez Wielebnego Ojca Rydzyka (Czarownica) , ale Pan Prezydent ? A co na to nasz Kosciol ? Czyzby nikt nie dostal "z Gory" zadnego cynku , nie bylo zwiastunku czy nawiedzenia , znakow swietych na niebie i ziemi .Gdzie byli Ci wszyscy madrale i przebierancy , ktorzy tak doskonale potrafia oglupiac narod i kasowac za to pieniadze. To wszystko nie moglo sie tez odbyc bez zgody Marii , ktora podobno jest krolowa Polski . Wyglada mi to na jakis spisek gorszy niz ten z Katyniem.
    Niech sie dzieje Wola Boska !!!
  • 2010-05-07 22:22 | mariot

    Re:Kościół w państwie

    masza duzo racji...mnie zawsze dziwilo to polskie rozdwojenie jazni: kiedy rozmawiam z rodzina lub znajomymi z Polski, to prawie nieodlacznie pojawia sie temat narzekania na kler, jego chciwosc i zepsucie...ale niech tylko w zasiego wzroku pojawi sie ksiadz i wszyscy zaraz nabieraja wody w usta...jak przychodza swieta to z pokora przyjmuja proboszcza "po koledzie" i wreczaja koperte z wiadoma zawartoscia, nawet jezeli na codzien wiedza, ze proboszcz sypia z gosposia, a w niedziele obowiazkowo podpisuja liste obecnosci w kosciele nawet ludzie, ktorzy tak naprawde niewiele maja wspolnego z prawdziwa wiara..jak stado baranow
  • 2010-05-07 23:25 | anglistka

    Re:Kościół w państwie

    Mam na imie Tomasz i pisze z loginu mojej żony...oczywiście za jej wiedzą i pozwoleniem.
    Mieszkam od 7 lat w Niemczech.Jestem katolikiem.Dodam coś do tej ciekawej dyskusji.
    W kościele katolickim był już taki jeden zakonnik,który chciał reformować kościół.Po ogłoszeniu swoich postulatów musiał sie przez kilka lat ukrywać,zmieniał nazwisko, zapuścił brodę by go nie rozpoznawano. Miało to miejsce właśnie w Niemczech 500 lat temu, a człowiek nazywał się Marcin Luter.Z kościoła w końcu musiał odejść.Jednakże to dzięki niemu i jego ryzykanckiej postawie mogła narodzić się wówczas nowa Europa, z nową świadomością,która dała podstawy tzw. Europie Zachodniej,do której poziomu życia dążymy my-po 500 latach.
    Wowczas to, niepodobało się Lutrowi oszukiwanie ludzi przez kościół m.in. przez sprzedawanie odpustów,czy też życie duchownych ponad stan, wtrącanie się kościoła w życie polityczne i obłuda duchownych chociażby jeśli chodzi o życie seksualne.Popatrzmy ile nas dzieli od tej "rewolucji mentalnej"? 500 lat!
    Ciekawy wydaje mi się artykuł, który ukazał się ostatnio w Dzienniku
    Zastanówmy się, w jaki to niby sposób osoba abp Dziwisza miałaby spowolnić proces beatyfikacji JPII? Co ma właściwie osoba Dziwisza do procesu beatyfikacji? Czy nie jest to "sygnał" z Watykanu dla Dziwisza: "drogi bracie- nie wychylaj się za bardzo, bo my też coś na twój temat wiemy i jakiś haczyk też się na ciebie znajdzie"? A niby czemu takie ostrzeżenie? A bo może Dziwisz coś jednak wie?A przecież skoro był najbliższym zaufanym JPII to wiedzieć musi!! O czym? Ano o wszystkim co się w kościele działo! Moim zdaniem są to rozgrywki polityczne wewnątrz kościoła katolickiego i nam "szarakom" nie należy się o tym wiedza. Polecam również wywiad z byłym księdzem, naczelnym Faktów i Mitów- jest na stronie FiM w formie Video.
    Reasumując, boleję nad tym że jesteśmy tak zacofani w stosunku do Zachodu.Tutaj od 500 lat realizuje się zasadę: módl się i pracuj...A czego uczy nas kościół w Polsce? Przede wszystkim gloryfikacji obłudy.Księdzu można wszystko a szarak ma dawać pieniąchy i o nic nie pytać.Z taką postawą nie będzie w Polsce nigdy dobrze, co potwierdza właśnie ostatnie 500 lat polskiej historii...Pozdrawiam.
    Tomek, mąż Joanny, której dziekuję za udostępnienie mi możliwosći wypowiedzi.
  • 2010-05-07 23:26 | anglistka

    Re:Kościół w państwie

    Link do artykułu w Dzienniku:
    http://dziennik.pl/swiat/article599575/Lepiej_poczekac_z_beatyfikacja_papieza.html
  • 2010-05-08 00:02 | Advocatus Diaboli

    Re:Kościół w państwie

    Po przeczytaniu wypowiedzi p. Szostkiewicza i komentarzy internautow przyszly mi do glowy dwie wypowiedzi:
    @ Gospodarz: "po to jest szmata, zeby byla brudna" (Stanislaw Bareja);
    @ internauci: "dla Polakow mozna zrobic wszystko; z Polakami - nic" (ksiaze Drucki - Lubecki, Minister Przemyslu Krolestwa Polskiego).
  • 2010-05-08 01:02 | Adamson

    Re:Kościół w państwie

    Bedac obywatelem PRl bylem antykomunista i demokrata. Bedac dalej obywatelem polskim staje sie liberalem i lewicowcem. jezeli przyjdzie mi byc obywatelem IV RP, stane sie niewatpliwie antylerykalem i w efekcie komunista. Tak mi dopomioz Bog. Pozdrawiam Tworki ! Adams.
  • 2010-05-08 01:05 | z daleka

    Co robic?

    Raczej powinnismy sie zastanowic co robic? Po pierwsze nie glosowac na PIS i nie glosowac na SLD rowniez.Czesc ludzi blednie mysli, ze jest to partia lewicowa, ktora nie pozwoli na klerykalizacje naszego zycia politycznego.Ale przypomnijmy ze SLD jak rzadzilo to bardzo szybciutko dogadalo sie z Kosciolem, zapomnialo o prawach kobiet, o aborcji nie chcialo slyszec bo sa wazniejsze w tej chwili sprawy (to jest genialny argument zawsze wymieniany) a Leszek Miller uroczyscie wreczyl koncesje na wydobycie bursztynu samemu Ojcu- Dyrektorowi. Co jest wiec potrzebe? Kleska PIS-u oraz nowa partia lewicowa ktora bedzie walczyla o prawa kobiet, mniejszosci narodowosciowych i religijnych, mniejszosci seksulanych, prawa spoleczne o prawa spoleczne i itd Taka jest rola lewicy na Zachodzie.Narazie nie ma sily politycznej w Polsce, ktora by smiala zmierzyc sie z Kosciolem. Kosciol w Polsce jest potegom wladajacom olbrzymimi latyfundiami,ktore otrzymal i wciaz otrzymuje od Panstwa czyli od przyjaznych mu wyznawcow, ktorzy akurat sa panstwowymi urzednikami a niektorzy nawet naleza do organizacji Opus Dei.Potege Kosciola skruszy laicyzacja zycia, z Europy Zachodniej, oraz coraz liczniej ujawniane skanadle z pedofilami.Innymi slowy jego wlasna chciwosc,pazernosc, obluda i bark jakichkolwiek etycznych i morlanych hamalcow w walce o wladze.Pedzie to niestety bardzo powolny proces i na nic innego nie ma co liczyc bo Polsa to kraj katolicki w wiekszosci zamieszkaly przez katolikow, ktorzy nawet jesli sa krytycznie nastawieni do KK to jednak nigdy nie osmiela sie wystapic przeciwko niemu w otwarty sposob.
  • 2010-05-08 17:41 | niebieski bocian

    Re:Kościół w państwie

    Przestrzegac przykazan ale opuscic kocioly.
  • 2010-05-08 20:09 | micjur

    Re:Kościół w państwie

    Co robic ? .Pomimo skrajnego pesymizmu,jaki zademonstrowałem w poprzedniej mojej wypowiedzi w tej debacie,wydaje mi się,że postępowaniem możliwym i sensownym jest inwestowanie w edukację.Konkretnie powołanie fundacji szkolnej zdolnej do nowoczesnego kształcenia.Działającej wg reguł prawa i prowadzącej swoje szkoły tak jak inne szkoły prywatne. Trzeba znależc patrona.Myślę,że znaczna ilośc osob wsparłą by taką inicjatywę.
  • 2010-05-08 20:32 | filozof

    Re:Kościół w państwie

    Kler katolicki, a biskupi i arcybiskupi w szczególności, mają wielką wprawę w praniu mózgów. Swoje owieczki traktują jak baranów. Ale wtedy z pasterzy zmieniają się w pastuchów. Ci, którym się zdaje, że "dobrze" wypełnili "swoje zadanie", prędzej niż później - gdy naród się ocknie, zostaną odesłani do piekła - tam, gdzie ich miejsce.
  • 2010-05-08 21:22 | hanna m.

    Re:Kościół w państwie

    Co robić? Nie głosować na kandydata z Pis, SLD, a przede wszystkim na kandydata PO. To przez służalczość wobec biskupów pana Kwaśniewskiego mamy konkordat(trzeba zrobić wszystko aby go usunąć z polskiego prawa). Kandydat PO usankcjonuje państwo kościelne, dzisiaj przed wyjazdem do Moskwy powiedział że będzie w Smoleńsku, gdzie się pomodli. Sprawa religii jest to bardzo osobista wręcz intymna rzecz, obwieszczanie wszem i wobec że się modlę jest ponizające, to powinien wiedzieć każdy dobrze wychowany człowiek. Kandydat PO to bogobojny katolik, a przy tym ktoś kto zabija zwierzęta, kropienie przez biskupów każdej nowo otwieranej rzeźni, aby katolicy mogli jeść trupy będzie powszechne, krzyże będą nie tylko w w szkołach ale i w urzędach i tak dalej. Nie chcemy takiej Polski. Zbierzmy siły i coś zróbmy, pokażmy że przestrzeń społeczna należy także do nas, do tych którzy nie płakali po katastrofie lotniczej w Smoleńsku, dla których los wolnej, demokratycznej Polski jest najwazniejszy. Myślmy o przyszłości naszych dzieci.
  • 2010-05-08 21:45 | kociewiak

    Re:Kościół w państwie

    .kosciele katolicki potrzeba ci nawrocenia,biskupi-faryzeusze rzucaj
    slowami jak kamieniam w grzesznikow,przywlaszczajac sobie wszystkie prawdy i nieomylnosc w krytyce ludzi i wladzy.Kosciol dzis podzielony bladzi jak Arka
    po potopie,bez wiary w milosc boza
  • 2010-05-08 23:01 | lin

    Re:Kościół w państwie

    Rownież mieszkam od wielu lat poza Polską. Wyjechałam jeszcze "za komuny".Płakałam z radości w latach 79-81, że oto nareszcie Polska jest wolna.
    Ale to przecież jest kraj "bogoojczyzniany".
    Od kilku lat poprzez "Cyfręplus" podglądam sytuację w Polsce i ta obecna Polska jest mi tak samo obca jak i ta sprzed 1979.
    . Najbardziej zbulwersował mnie pogrzeb na Wawelu.
    Dlaczego Państwo Polskie daje pieniądze państwowe na kościelny pogrzeb?!
    Całe życie byłam przekonana, że Wawel jest własnością narodu, a okazuje się,że jest własnością kleru. DLACZEGO! Dlaczego rząd zgodził się bez protestu na te byzantyjskie wyczyny kleru. To powinien byc pogrzeb państwowy.
    Chyba w Polsce jest rozdział państwa i kościoła? Ludzie przecież Wam zawłaszczają kraj!
  • 2010-05-08 23:04 | zz

    Re:Kościół w państwie

    hanno m. co ma Kwaśniewski do konkordatu?, Konkordat podpisał rząd Suchockiej w 1993r, Kwaśniewski został prezydentem w 1995r
  • 2010-05-09 01:14 | z daleka

    Re:Kościół w państwie

    Na poczatek poprawiam swoj wlasny blad. To nie Ojcu-Dyrektorowi wreczano koncesje ale Pralatowi Jankowskiemu. Wymowny symbol lewicowego charakteru SLD!Co do konkordatu to zalatwil go nam J.M. Rokita bohater awantury w Lufthansie, ktory to podpisal ten akt w imieniu rzadu Suchockiej, ktorego juz nie bylo, po rozpadzie tego rzadu.Innymi slowy w swietle prawa bylo to dzialanie bezprawne. Poza tym wszystkim absolutnie sie z Pania zgadzam a hobby hr. Komorowskiego uwazam za zwykle okrucienstwo ale niestety Komorowski to mniejsze zlo i w obecnej sytuacji nie ma innego wyjscia.Kaczynski bowiem zafunduje nam calkowity paraliz panstwa, oraz bedzie budowal IV RP, mielismy tego przedsmak juz wczesniej.Natomiast PO to taki Front Jednosci Narodu jak straci przeciwnika to sie rozleci i jedyna nadzieje jest wlasnie to ze ludzie o lewicowych pogladach z PO oraz innych ugrupowan stowrza wreszcie partie lewicowa, ktora zajmie sie stowrzeniem spoleczenstwa gdzie beda przestrzegane prawa kobiet, mniejszosci seksulanych, etnicznych i religijnych. Gdzie zanim wyslemy naszych dzielnych zolnierzy hen az do Afganistanu by tam bronili bezpieczenstwa Stanow Zjednoczonych zastanowimy sie najpierw jaki to ma zwiazek z polska racja stanu i jaka jest kondycja naszego systemu zdrowotnego.Bo przeciez od lat wmawia sie nam ze na nic nie ma pieniedzy z powodu kryzysu a jednoczesnie pieniadze plyna pieniadze na wojsko ktore jak to "madrze" powiedzial min. Sikorski "lepiej zeby tam zdobywalo doswiadczenie bojowe niz nad przedpolach Warszawy!"Oraz ze powstanie parti, ktora nie bedzie zwalaczala KK bo nie o to chodzi ale autentycznie przestrzegala zasady rozdzialu KOsciola od panstwa.To bylby wielki krok naprzod ale na to wszystko potrzeba wiele czasu, cierpliwosci. Nie da sie wszystkiego zrobic naraz.Narazie najwazniejsza rzecza jest wyeliminowanie Kaczynskiego.
  • 2010-05-09 11:23 | Stangor

    Re:Kościół w państwie

    Może trochę nie na temat ale gdyby to zrealizować byłoby lepiej.
    Najpierw należy opracować plan reform wg. którego Parlament wprowadzał będzie zmiany prawne a poszczególne resorty rządu wprowadzać go w życie. Należy zlikwidować wybory wójtów, starostów, prezydentów miast i wojewodów. Na tych stanowiskach powinni być ludzie z konkursów bo jest to władza wykonawcza nie powinna być kadencyjna. Nie mogą to być ludzie z przypadku (nauczyciel, leśnik itp.)ale z odpowiednim wykształceniem i doświadczeniem. Dziś mamy sytuację że ludzie na tych stanowiskach potrzebują doradców bo nie są to fachowcy. Wybory tylko rad i sejmików samorządowych gdyż jest to organ stanowiący. Wójt to nie zwierzchnik rady ale jej podwładny w zakresie realizacji programu. Wprowadzić zapis w konstytucji o możliwości odwołania posła i europosła przez wyborców. Doprowadzić do likwidacji Senatu oraz zmniejszenia liczby posłów. Wtedy przestanie się ignorować wyborców.
    Doprowadzić do likwidacji dublujących się urzędów (ministerstwo edukacji i ministerstwo nauki, wszelkich rzeczników praw ???itp). Następny krok to reforma poboru podatków i składek ZUS.
    Należy każdemu obywatelowi założyć numer konta ubezpieczeniowego. Zlikwidować wszystkie regionalne oddziały ZUS i KRUS Urzędów Skarbowych i GUS. Utworzyć centralę ubezpieczeniowo-podatkową która będzie miała wszystkie dane likwidowanych urzędów a w dalszej perspektywie można poszerzyć o komunikację (rejestracja samochodów). Zlikwidować wszelkie odliczenia od podatku a podatki obniżyć o odliczenia gdyż to tylko powoduje utrudnienia a pozwoli zlikwidować rozliczenia roczne PIT..Ujednolicić przepisy ubezpieczeń społecznych i dopasować do tego aby wszystkie składki wraz z podatkiem mogły być przelewane przez pracodawcę na konto pracownika w centrali bez składania różnego rodzaju deklaracji. Po zakończeniu każdego roku pracownik winien dostać wydruk informujący o przelanych składkach oraz kwocie na subkoncie emerytalnym i zdrowotnym. Wprowadzić niski podatek od sprzedaży prywatnej ok.3-6% z tym że połowa tego podatku stanowić będzie składka emerytalna.Druk dwuczęściowy (rachunek za wykonaną usługę i dowód wpłaty podatku) dostępny na poczcie. Byłby to podatek od tzw usług jednorazowych do kwoty przychodu np.15 tys.zł. w skali roku bez potrzeby rejestracji firmy.Ograniczyło by to szarą strefę legalizując tzw usługi sąsiedzkie czy tzw jednorazowe. Kadry zlikwidowanych urzędów przekwalifikować i wcielić do służb zwalczających szarą strefę. Wydatki ponoszone obecnie na utrzymanie oddziałów ZUS i KRUS itd przeznaczać co rok na oprocentowany (lokata w banku czy np. funduszu drogowym) lub w inny sposób zarabiający fundusz. Fundusz ten miał by za zadanie
    zlikwidowanie w przyszłości dopłat budżetu do emerytur oraz likwidację finansowania obecnych emerytur ze składek dzisiejszych pracowników. System ten pozwoliłby niewykorzystaną przez emeryta kwotę dziedziczyć krewnym. W miejsce obecnych urzędów ZUS utworzyć punkty konsultacyjne wyjaśniające wszystkie sprawy związane z ubezpieczeniem podatkami od płac i zasiłkami w ilości 1 osoba na 10 tys mieszkańców. Wprowadzić 4 progi podatkowe gdzie pierwszy próg podatkowy stanowi połowę średniego wynagrodzenia i zakłada zwrot 80 % podatku. System kompatybilny z urzędami pracy i MOPS-ami. Jest to możliwe do wprowadzenia pod warunkiem likwidacji wszelkich ulg, odliczeń, przywilejów oraz wprowadzenia jednakowych dla wszystkich przepisów bez jakichkolwiek furtek. Wynagrodzeniem za pracę nie może być przywilej emerytalny czy inny. Odpowiednie wynagrodzenie do świadczonej pracy. To przeniesie się na wysokość składek emerytalnych.
    Na stanowiskach obsadzanych przez wybory ( kadencyjnych) zlikwidować wszelkie odprawy i tzw trzynastki. Stanowiska te są prestiżem dla kandydata.
    Doprowadzić do prawdziwej kontroli i nadzoru państwa nad strategicznymi dziedzinami gospodarki.
    Dziś nikt nad tym nie panuje co pokazała ostatnia awaria energetyczna ba południu Polski. Nikt nie sprawdził czy były przeglądy wymagane przez prawo budowlane, czy zachowane były ( na pewno nie) wymagane prawem energetycznym pasy ochronne czy umowy o służebność przesyłu. Do tego należy dodać raport kontrolny NIK i zawarte w nim zarzuty.
    Doprowadzić do likwidacji odpłatności za korzystanie z autostrad nawet kosztem podwyżki podatku w paliwie pod warunkiem że nie będzie on przeznaczany na inne cele. Drogi to żyły polskiego organizmu. Odpłatność za autostrady to zatory tych żył.
    Leczenie poszkodowanych w wypadkach na koszt polisy OC. Spowoduje to odciążenie konta zasilanego składką zdrowotną i zdyscyplinuje powodujących wypadki poprzez zwiększone OC.
    Wprowadzić kasy fiskalne dla wszystkich prowadzących działalność gospodarczą łącznie z kościołem jeśli taką prowadzi. Nie wolno dzielić społeczeństwa na równych i równiejszych.
    Wprowadzić prawdziwy rozdział kościoła od państwa tj zaprzestać dotowania kościoła z budżetu, zaprzestać nauczania religii w szkołach ( tylko na zasadach wynajmu). Zlikwidować ocenę z religii na świadectwie szkolnym, jest to sprzeczne z zapisem w Konstytucji że nie wolno zmuszać do ujawniania swego światopoglądu.Katecheci i księża finansowani przez kościół a nie budżet.Dotacje na kościół tylko jako dobrowolne wpłaty a nie decyzją posłów z budżetu.Polska jest ojczyzną nie tylko katolików.Dane Kościoła Katolickiego o 96% katolików w Polsce są oparte na ilości ochrzczonych dzieci z których jak pokazuje życie duży odsetek nie chce mieć nic wspólnego z religią. To nie znaczy że religie należy zwalczać ale nie może być tak aby religia była stymulatorem prawa w Polsce.
    W szpitalach wprowadzić zakaz obejmowania stanowisk dyrektora przez lekarzy.Tam powinna być osoba z konkursu z wiedzą i praktyką w zarządzaniu przedsiębiorstwem. Zastępcą winna być osoba z wiedzą medyczną. W dalszej kolejności jak już wspomniałem wcielić do systemu urzędy komunikacyjne (wydawanie,wymiana Prawa Jazdy, rejestracja samochodów bez zmiany tablic rejestracyjnych).Prowadzenie dyskusji w mediach w formie; należy zreformować system emerytalny czy uzdrowić służbę zdrowia bez podania szczegółów ukierunkowujących, to polityczny bełkot o niczym.
    Do tego nie trzeba ekspertów.Obecne poczynania różnych resortów rządu są prowadzone na oślep bez jakiegokolwiek planu. Tworzy się coraz więcej różnego rodzaju instytucji doradczych, kontrolnych itp oraz coraz więcej przepisów mających na celu jak największą ingerencję państwa we wszystkie dziedziny życia. Mam nadzieję że może ktoś wreszcie rozpocznie cykl dyskusji merytorycznych na temat zmian w różnych dziedzinach w Polsce a posłowie sięgną po opinię społeczeństwa o rodzaj i kierunek zmian. To tylko niektóre z ważniejszych propozycji zmian z którymi można się zgodzić lub nie ale warto podyskutować podając alternatywę. A może wreszcie ktoś założy ugrupowanie z takim lub podobnym programem gdzie chętnie widział bym swój udział.
    Stangor
  • 2010-05-09 18:11 | Jerzy

    Re:Kościół w państwie

    Nie da sie. "Pamietaj, abys w dzien swiety swiecil". jESTESMY W PULAPCE.
  • 2010-05-09 18:24 | Jerzy

    Re:Kościół w państwie

    "...To prawda, że XX w. był epoką, w której powstały systemy totalitarne, ale także okresem zwycięskiej walki z nimi..."
    Z tym absolutnie nie mozna sie zgodzic. Wszak sam kosciol jest organizacja totalitarna, cyzelujaca swoje praktyki przez bez mala dwa tysiaclecia.
    Padlo gdzies tutaj pytanie, co robic. Nic. Dopoki nie dojrzeje mysl nowej rewolucji. Czerwonych wypedzilismy, bo zal nam bylo schedy po dziadkach (tej materialnej) i wkurzala nas hipokrazja ich systemu. Wypedzajac czerwonych wypuscilismy przy okazji dzina i na nowo odkrylismy zapomniana juz "zolta" hipokryzje. Czyli siekerka za kijek. No coz, jak zwykle, madrzysmy po szkodzie.
  • 2010-05-09 20:35 | jęzory

    Re:Kościół w państwie

    Kościół celowo popiera J Kaczyńskiego licząc na destabilizację kraju.W normalnym spokojnym ,zadowolonym społeczeństwie rola kościoła maleje,na czym cierpią finanse.Mogą pogonić ze szkół i kazać płacić podatki.Kościołowi nigdy jak teraz nie były obojętne losy kraju,byle tylko coś dla siebie uszczknąć. Najlepszym dowodem na to są kapelani,żaden poniżej pułkownika ,i obowiązkowo z ordynansem.Tak jakby modlitwa kapelana porucznika nie była ważna,no ale pensja porucznika to nie pensja pułkownika.
  • 2010-05-10 15:06 | bzyk

    Re:Kościół w państwie - to drugi Iran

    Nieszczesciem RP jest rola KRK w Polsce. To spadek po JPII z nieszczesnym konkordatem na czele. Politycy padaja na pyski przed zapasionymi biskupami-dewiantami ,ktorzy z swoista chamska bezczelnoscia wzieli kraj pod but. Czas by ludzie wyszli z tego zakletego kregu strachu i wyrwali sie z wladzy kleru.
    Jestesmy w Europie i tu wplyw kleru jest faktycznie znikomy z wyjatkiem Irlandii czy Wloch!
  • 2010-05-10 18:00 | alfaiomega

    To nie jest żadne interregnum!

    Nasza konstytucja to dosyć precyzyjnie ujmuje.Jarosław Kaczyński dąży do stworzenia dynastii.Pan Donald Tusk zrezygnował z ubiegania się o prezydenturę.Pierwsza w Polsce próba prawyborów wysunęła kandydata.Bronisław Komorowski pełni obowiązki prezydenta.To kuriozum na skalę jeśli nie świata to Europy.Życzmy Mu jako Polacy zwycięstwa wyborczego.Inny wariant doprowadzi kraj do czwartej rp w której u władzy mogą się znaleźć ludzie pokroju Lyżwińskiego,Hojarskiej,Leppera,Giertycha itp.itd.Polacy nie zasługują na recydywę.Chcą Polski normalnej ,nie podzielonej na tych gdzie stało ZOMO i prawych i sprawiedliwych.Ze wszystkich sił życzmy przegranej dla innych opcjiWszystko zależy od naszej postawy przy urnach.
  • 2010-05-10 19:31 | alfaiomega

    Zgadzam się i podpisuję pod tym!

    http://www.wykop.pl/link/73098/kradziez-polski-przez-kosciol-katolicki-i-wrogie-nam-panstwo-watykan/
  • 2010-05-11 09:44 | roza

    Re:Kościół w państwie

    Myślę tak samo,lecz to nic nie daje.Proszę zwrócić uwagę jak katolicy /obłudnicy/ są głośni i namolni,upierdliwi.Polska to obłudny skołtuniały kraj.Może i my zjednoczymy się i zabierzemy głos i projekt obywatelski o zlikwidowanie nie prawnie komisji kościelnej przy rządzie okradającej społeczeństwo.
  • 2010-05-11 14:55 | mgr_inż

    nie jesteś sam :))

    Zaręczam Ci, ze nie byłeś wyjątkiem - nie płakałem po JP II tym bardziej nie płakałem po LK. Oczywiście jest mi przykro i serdecznie współczuje rodzinom bo nikt nie powinien ginąc w taki sposób. To co jednak wyprawiała niby publiczna TV i kler z przyzwoleniem tej żałosnej klasy politycznej budził i budzi mój niesmak oraz obrzydzenie !!! i o dziwo z kim nie rozmawiałem to też uważał, że przesadzono. Bo czym różni się śmierć kierowcy ciężarówki który w trudzie zarabia na swoją rodzinę /płaci podatki na tą klasę próżniaczą/ i ginie w wypadku od śmierci ludzi na wycieczce do Katynia. No chyba tym, ze ich w większości zamożne rodziny potraktowano po 40 tys zapomogi, renty specjalne dla dzieci i wdów a rodzina przysłowiowego kierowcy musi sobie radzić sama bo w tym beznadziejnym sklerykalizowanym do bólu i pełnym hipokryzji kraju są równi i równiejsi. Jestem ciekawy czy kler wziął kasę za pochówki - bo wdowi grosz bierze i nawet powieką nie mrugnie to tu za tylu biskupów ??? czy tylko wyszarpuje się od biedaków ??? I dla tego czekam może pojawi się w Polsce ktoś jak Zapatero a ludzie zmądrzeją przestaną się bać kleru/do czego to doszło/ i pogonią ich z przestrzeni publicznej z tych trybun akademii itp itd tam gdzie ich miejsce !!! a skundlonej i klęczącej klasie politycznej pokażą czerwoną kartkę bo ja pokazuję od lat !!!
  • 2010-05-11 14:57 | Artur

    Re:Kościół w państwie

    Coraz lepiej nakarmieni przez wiernych i coraz grubsi, coraz bardziej majętni i coraz bardziej bogaci, wiecznie nienasyceni, ciągle im mało wszystkiego, coraz bezczelniej wywyższają się nad nami, z pychą się budzą i z pychą spać idą, życiowo niedoświadczeni, na codzień bezradni, chodzące seksualne bomby zegarowe.
  • 2010-05-11 16:36 | jar-ry

    Re:Kościół w państwie

    To chyba jest odwrotnie czyli państwo w kościele...
    "Ludzie na placu Piłsudskiego, jak twierdzi pewna profesor UW, nie chcieli słuchać Bronisława Komorowskiego, za to bardzo podobał się im abp Józef Michalik"
    Co Pan sie boi?
    Wal Pan po imieniu i nazwisku...
    Jaka Pani "pewna profesor"?
    Niech tegoroczni maturzyści i już wyborcy wiedzą kto jest w III lub IV Rzeczpospolitej profesorem...
    I z racji wieku, w jakim to ustroju dochapał sie tego tytułu?
    Pan Tusk zrobił magistra historii! No kiedy?
    Państwo Kaczyńscy plus Jarosław:
    No kiedy???
    Pani Staniszkis plus te (tfu) profesory z radyja Maryja!?
    No kiedy?
    Jak to mówił kiedyś ogłupiały obecnie pan magister po uczelni wojskowej Jan Pietrzak, który karierę zrobił w PRL?
    Żeby Polska była Polską???
    A takiego wała?
    Mamy każdy swoją Polskę...
    podpis:
    Kapral JK. Technik z PRLu. Po maturze PRLowskiej

  • 2010-05-15 07:26 | jonasz

    Re:Kościół w państwie

    to nie prawda.Kościół o dawna wtrąca się do polityki mimo konkordatu i tak naprawdę zamiast pomagać państwu szkodzi.Ale od wieków kościołowi zawsze było mało.Tragedia katyńska pokazała prawdziwe oblicze kościoła obłuda zakłamanie i fałsz./Rydzyk/.Może gdybyśmy mieli prawdziwych polityków a nie różnej maści politykierów to dość eleganckie określenie dla tych wybrańów a raczej przebierańców to naród mógłby żyć godnie i dumnie.Polecam Jagiełłę o wiedział choć nie do końca jak bronić kraj
  • 2010-05-15 07:31 | artur

    Re:Kościół w państwie

    Polski polityk bez kleru jest głupi a z klerem jeszcze głupszy ot i cała polityka rządzeniem krajem.A mamona uświęca wszystkie środki zgodnie z dokryną kościoła
  • 2010-05-16 10:49 | nalpal

    Re:Kościół w państwie

    Zawsze będę powtarzał, Bóg opuścił ten ziemski padół, po śmierci Chrystusa. Od tego czasu stał się największym koncernem na ziemi, z siedzibą zarządu w Watykanie. Jedynym jego celem jest KASA. Nauka, jest skierowana na podporządkowanie i indoktrynacje społeczeństw /im głupsze, tym lepiej/. Ten kit najlepiej sprawdza się m.innymi w Polsce,krajach latynoskich i do niedawna Irlandii.Kraje wysoko rozwinięte o wysokiej stopie rozwoju dały sobie z tym spokój.