Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kandydaci z ostatniego szeregu

(3)
Prezentujemy 11 kandydatów - w większości egzotycznych, w części zupełnie nieznanych - którzy mają najmniejsze szanse na sukces w wyborach.
  • 2010-05-07 19:50 | otimor

    kreacja rzeczywistosci

    Kandydaci zaprezentowani bardzo nierówno, nie nazwałbym tego rzetelnym dziennikarstwem. Mamy 2 czy 10 kadydatów? Zdjęcia pozostałych nie do zdobycia?

    Dwóch milczy, ale wypowiedzi za nich pełno. Redaktorzy uznali widocznie, że Polacy żadnych wyborów nie mają. Po co marnować czas w wyborczą niedzielę, skoro już decyzja zapadła? Szkoda czasu...
  • 2010-05-17 07:43 | głos mój

    Re:Kandydaci z ostatniego szeregu

    Dokładnie tak, widać redakcji nie stać na zakupienie zdjęć paru innych obok mainstreamu, no bo po co? Jest 10 kandydatów, to damy zdjęcia tych 5, resztą nie będziemy sobie zawracać głowy, i tak nikt na nich nie zagłosuje, więc po cholerę ich zdjęcia? Nic, że wymaganą ilość podpisów mają, we are the law, a tak w ogóle to bez sensu o nich pisać, skoro mają poparcie w granicach błędu statystycznego. I zrobiła się Rzeczpospolita Sondażowa, jeśli o czymś nie mówią w telewizji, to znaczy, że to nie istnieje albo tego nie wymyślono. Zamiast zająć się argumentami, jakie wytaczają (albo raczej: nie wytaczają) kandydaci, to się robi ludziom wodę z mózgu i wbija do łepetyn, że poza dwoma panami życia i śmierci reszta to niegroźne przystawki. Jak to jest rzetelna informacja to ja jestem biskupem Rzymu.
  • 2010-06-18 19:23 | sun set sun rise watch

    Re:Kandydaci z ostatniego szeregu

    Lubię Politykę, cenię autorów, z poglądami w znacznej części się identyfikuję. Czytam praktycznie każdy numer. Ale tym razem to nie jest przykład dobrego dziennikarstwa, tak się nie pretenduje do bycia tygodnikiem opinii. Chyba łatwo zrozumieć, że jeśli komuś jest wszystko jedno, według jakich kryteriów określamy kandydata jako osobę egzotyczną, to nie sięgnie po wasze czasopismo. Wtedy Polityka przegra z TVP. Poszukujecie nowego targetu? Wolne żarty.