Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

DEBATA: Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach?

(21)
Co pokazała powódź? Jaki obraz nas samych odbija się w wielkiej wodzie? Rozpoczynamy cykl publicystyczny: czego w tych trudnych dniach nauczyliśmy się o rodakach i o naszym kraju. Dziś odsłona pierwsza, jutro kolejna. Zapraszamy Państwa do dyskusji.
  • 2010-05-26 10:28 | Redakcja POLITYKA.PL

    DEBATA: Powódź - czego nauczyliśmy się o Polsce i Polakach?

    Jaka Polska przegląda się w wielkiej wodzie? Jak zwykle – pełna sprzeczności i kontrastów. Coraz zamożniejsza, ale bałaganiarska. Dynamiczna, lecz chaotyczna. Solidarna i dzielna, ale niezbyt mądra po kolejnych szkodach. Czego w tych trudnych dniach nauczyliśmy się o rodakach i o naszym kraju?
  • 2010-05-26 11:41 | psr18gh

    Re:DEBATA: Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach?

    U mnie na wsi sołtys z kurendą rozpoczął zbiórkę darów. Dla nie wtajemniczonych wyjaśniam że kurenda to korespondencja przekazywana pomiędzy sąsiadami. Nie potrzeba poczty.
    Wstępna opinia Redakcji jest trafna. Wychodzi z nas typowy charakter Polaka.
    W firmie w której pracuję chcielibyśmy przekazać, np. 20 000 zł na pomoc powodzianom. Będziemy konsultowali się w gminie, której konkretnie osobie prawnej najlepiej wysłać te pieniądze. Choć gmina prawdopodobnie wie tyle co my. Nie ma koordynacji krajowej środków pieniężnych które zamierzają przekazać firmy dla powodzian. Myślimy o przekazanie pieniędzy dla gminy Wilkowice. Ale jeżeli tak pomyślą firmy w całej Polsce ?
  • 2010-05-26 13:14 | syneloi

    Re:DEBATA: Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach?

    Potrzebny jest natychmiast gospodarz, który zapewni dodatni budżet państwa i zapewnienie każdej osobie środków do życia z tego budżetu jako dywidend z wspólnego przedsiębiorstwa, którym jest Rzeczpospolita Polska.
  • 2010-05-26 13:56 | jolka

    Re:DEBATA: Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach?

    powódź nie powiedziała nam nic nowego:
    - jak nie można, to się załatwi
    - jak nie wolno, to się poszuka "dojścia"
    - jak nie moje, to niczyje
    - jak znam:......, to mogą mi skoczyć
    - jak państwowe, to trzeba wyszarpać
    - jak dają, to jak zakombinować, żeby dostać więcej
    - jak płacę podatki, to gmina (miasto, dzielnica, starostwo) ma zrobić - czyli mi się należy

  • 2010-05-26 15:36 | psr18gh

    Re:DEBATA: Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach?

    W małych gminach, w których nie trzeba było liczyć na pomoc z zewnątrz walka z powodzią była bardzo dobrze zorganizowana. Pospolite ruszenie jak widzieliśmy w TV dotyczyło wtedy księdza, organistę, wójta i każdego obywatela takiej gminy. Tam wójt musi się sprawdzić jako bardzo dobry organizator, inaczej marny jego los w następnych wyborach. Najgorsze migawki w TV były z Warszawy i generalnie z dużych miast. To porażający debilizm, aby próbować wykorzystywać wózki z dużych sieci handlowych do przewozu worków z piaskiem. Takich przykładów można mnożyć.
    Widać gołym okiem że często brakowało w tych akcjach zarządzającego i masy ludzi wykonywało często bezmyślnie prace, które niewiele poprawiały zabezpieczenie przed powodzią. Kiedyś Obrona Cywilna w kraju miała tysiące noszy starego typu, które wojsko wycofało z swojego obiegu. Aż się prosi, by takie nosze wykorzystywać do przenoszenia worków z piaskiem. Pełny worek z piaskiem przenosi wtedy na noszach 2 dorosłych mężczyzn, albo 4 kobiety lub 4 nastolatków. Co widzieliśmy w zamian? Często worki były napełniane tylko w 1/3 lub 1/4 pojemności, ponieważ pojedyncza osoba nie byłaby zdolna go udźwignąć. Zużywamy w ten sposób znacznie więcej worków, których powoli zaczyna brakować i co najważniejsze wały zbudowane z worków z piaskiem w 1/3 wypełnionych są mniej odporne na przecieki i na obsunięcia falą wodną. Przykładów braku pomyślunku można by mnożyć, ale przecież nie o to chodzi.
    Nasze prawo także ma dziury jak ser szwajcarski. Nie rozumiem dlaczego jest ono tak skonstruowane, że ogłoszenie stanu klęski żywiołowej w ściśle określonym, niewielkim obszarze Polski musi skutkować przesunięciem wyborów?
    Widzieliśmy w TV jednego wolontariusza, który swoją prywatną koparką próbował chyba przez non stop 20 godzin wzmacniać wał. Gdyby był ogłoszony lokalny stan klęski, to firmy przewozowe, budowlane, melioracyjne, itp. miałyby obowiązek odpłatnego świadczenia usług przeciwpowodziowych. To przykre, że w akcji walki z żywiołem widać tylko pojazdy wojskowe, pojazdy i sprzęt straży pożarnej: PSP i OSP, pojazdy policji i pogotowia ratunkowego. Rzadko mogliśmy zauważyć sprzęt firm prywatnych. Nie jest to wina właścicieli tych firm, że nikt nie oczekuje od nich aktywnego włączenia się w akcję przeciwpowodziową. Wolontariat to za mało. Sprzętowe firmy prywatne powinny mieć obowiązek współdziałania w akcji, wg jasnych dla nich reguł. Jestem pewny, że oni chętnie by pomogli, nie na zasadach pospolitego ruszenia, ale w dobrze skoordynowanym działaniu.
    Mam znajomych w Szwajcarii i w Anglii i tam być członkiem Obrony Cywilnej jest bardzo dużym wyróżnieniem dla konkretnej osoby i dla firmy w której ta osoba pracuje. Taki pracownik ma wtedy w firmie ugruntowaną pozycję i szefostwo firmy 4 razy się zastanowi nim go zwolni. U nas Obrona Cywilna w firmach działa tylko na papierze. Pewnie uznaliśmy, że to wymysł komuny z epoki zimnej wojny, więc po co męczyć ludzi szkoleniem na wypadek skażenia chemicznego, pożaru, czy powodzi.
  • 2010-05-26 15:49 | przechodzony

    Re:DEBATA: Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach?

    Powiedziała, że nie wyciągnęliśmy odpowiednich wniosków z tego, co działo się w 1997 roku. Miałem wtedy możliwość oglądania wielkiej wody z bliska, z kilku perspektyw - włącznie z helikopterem. Widziałem w darach dla powodzian dwa portrety Lenina i tabliczkę z napisem "TU MIESZKA SOŁTYS". Widziałem, kto korzysta z darów dla powodzian. Widziałem brak koordynacji, gdy nie dojechało wojsko i wiele sytuacji, gdzie postępowano lekkomyślnie w imię źle rozumianego społecznego obowiązku.

    Wierzę, że dzięki publicystyce, takiej, jaką uprawia POLITYKA i dzięki zmianom w mentalności narodowej ten stan powoli (!) odejdzie w niebyt. Trzy katastrofy pod rząd (sroga zima, Smoleńsk, wielka woda) aż nazbyt widocznie ujawniają słabości (ale także plusy) Państwa Polskiego. Paradoksalnie w sensie społecznym to nam się opłaca.
  • 2010-05-26 17:51 | doradca

    Re:DEBATA: Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach?

    Powiedziała nam to samo co katastrofa pod Smoleńskiem. Funkcjonowanie państwa opieramy nie wiadomo dlaczego na założeniu,ze człowiek sam z siebie jest odpowiedzialny , pracowity, sumienny itd . I wszelka kontrola ubliża mu i go obraża. Bo przeciez Polak chce na pewno dobrze.

    Aktualnośc dekalogu , wskazuje cos wręcz przeciwnego , że takze my , Polacy nie czcimy rodziców, zabijamy , cudzołozymy, kradniemy ,kłamiemy, pożądamy dóbr i kobiet innych i nie miłujemy blizniego.

    Sprawne funkcjonowania każdej organizacji , a państwa w szczególności wymaga urzędowej nieufności oraz kontroli, kontroli i jeszcze raz kontroli. Dlatego u praktycznych Niemców w ostatnim artykule uchwalonej ustawy jest punkt stanowiący,ze ...tworzy sie instytucję X mającą kompetencje do sprawowania kontroli i nadzoru, aby to, uchwalone niniejszą ustawą prawo, było bezwzględnie przestrzegane przez tych, których dotyczy.

    Katastrofy tej wiosny nasuwaja chwilami wątpliwości ,czy jako naród dorosliśmy do posiadania własnego panstwa. Bo fakt,ze od Kazimierza Wielkiego królów sobie wybieralismy sposród CUDZOZIEMCÓW i to za floreny, dukaty , talary, korony, czerwone złote i inne waluty nie pozostało bez wpływu na nasza zbiorową moralność. Dowodzi to tez zbiorowego braku zaufania ówczasnego narodu do kwalifikacji przedstawicieli własnego narodu do rządzenia państwem. Korybut Wisniowiecki i Stanisław August Poniatowski potwierdzili te regułę.

    A co dowiedzieliśmy się nowego o Polakach? Niczego. Wielkie, za to puste i kosztujące grosiki gesty zapalania zniczy to zbiorowy BiG Brother tak samo płytki i widoczny wczesniej z okazji 11 listopada , a jeszcze wczesniej podczas skoków A. Małysza. Biało czerwone czapki, koszulki, transparenty z nazwami miejscowosci, to chęc zaistnienia w mediach , choć przez sekundę.

    Po katastrofie Tu 154 organizator wycieczki prezydenckiej do Katynia Gabinet Pana Prezydenta i jego szef min. Łopiński pokazał sie raz na jednym z pogrzebów i zapadł sie pod ziemię!!!. A gdzie odpowiedzialnośc za zaniedbania , za skreslenie pilotom godziny jaka mieli na zapas na wszelki wypadek, w tym NA LĄDOWANIE NA LOTNISKU AWARYJNYM? Gdzie odpowiedzialnośc za spóznienie Pana Prezydenta 27 minut? Kto jest temu winien. Kto to planował? Kto miał dopilnować. Kto miał pamiętac ,ze samolot to nie taksówka , która zatrzyma sie w dowolnym, miejscu. Komu zabrakło wyobrazni i odpowiedzialności urzedniczej organizatora wycieczki do Katynia?

    Załoba żałobą , a odpowiedzialnośc ministra Łopinskiego z tytułu nadzoru jest jego osobistą ministerialną odpowiedzialnością. Tłumaczenie ,że to przyjaciel Prezydenta i że jest przerażony to oficjalne przyzwolenie na dziecinadę na najwyższych piętrach władzy panstwowej. A nowy szef Kancelarii Prezydenta zamiast po ojcowsku i sprawiedliwie "dac w skóre winnym", on po matczynemu przyhołubi, przebaczy , usprawiedliwi i może jeszcze da nagrody za wybitne zasługi dla Prezydenta Kaczyńskiego?

    Tak nigdy nie naprawimy Rzeczypospolitej. Nie dobroci , a urzędniczej dociekliwości oczekiwalismy od nowego szefa Kancelarii Prezydenta zwłaszcza wyjasnienia kto i gdzie uchybił powinnosciom urzedniczym w Gabinecie Prezydenta organizując te nieszczęsną wycieczkę.

    Sytuacja we Wrocławiu pokazuje aktualnosc fraszki Krasickiego:
    ..." nowe przysłowie Polak sobie kupi,
    że i przed szkoda i po szkodzie głupi".
    To wiedzielismy i dowiadujemy sie nadal. Smiało stawiam dolary przeciwko orzechom,ze jeszce za mojego zycia kolejna powódz zaleje na tym samym terenie zalewowym kolejne domy. Zbudowane bez sensu za to tanio bo jest tam infrastruktura i blisko do śródmieścia...
    I będzie znowu rozlegał sie w TV płacz i donośny krzyk kobiety " kto mi powie, co ja mam teraz zrobic". Rzecz w tym ,ze kiedy kupowała ten dom czy mieszkanie w tym domu nie pytała o rade.

    A ojcowie miasta, którzy wydawali decyzje , politycy lokalni, urzednicy samorządowi, eksperci - a jakze wybitni- znani przeciez z nazwiska i imienia siedza sobie w suchych mieszkaniach i dobrze sie czują. I sprawdzają sie na nowych odcinkach, coraz bardziej odpowiedzialnych. Zaszłości nich nie interesują. To także ta wielka powódż powiedziała nam o Polsce i Polakach.

    Ekolodzy schowali sie do mysich dziur. Bo czują, ze pogoda dla nich raczej nienajlepsza. Ratuje ich to,ze media umoczyły pióra razem z nimi i nie wywołuja upiorów przeszłości ,kiedy to zamiast budowac wały ochraniano ptaka i jego lęgi. Te same lęgi, które głupia i ekologicznie nieuswiadomiona Wisła zmiotła jak dmuchawce.

    Lud poszedł sypac szańce. To nie nowina . Nie pierwszy raz i nie ostatni jak nie przed Wisłą czy Odrą to przed Niemcem, Ruskim , Austriakiem lud wezwany poszedł i sypał . Bo nasze państwo tradycyjnie zawiodło. Albo zlekceważyła niebezpieczeńastwo powodzi , albo wręcz sprzymierzyło sie z zaborcami , albo jak przesławna II Rzeczypospolita zwiało przez Zaleszczyki.

    Życzę premierowi Tuskowi,zeby potrząsnął tym państwem jak grusza, aby spadły z niego wszystkie ulęgałki. To zadanie na jego młode barki. Jesli wystarczy mu determinacji i siły przejdzie do Historii. Niebedzie to ani szybkie , ani łatwe. Przydomek "Wielki" dostalo u nas tylko dwóch władców Bolesław Chrobry i Kazimierz ,ten co zastał drewnianą, a zostawił murowaną. Obaj władali po ponad 30 lat i wsławili sie tym ,że potrafili nie tylko dobrze urządzic panstwo, zadbać o rozkwit gospodarczy, zapewnic bezpieczeństwo wewnetrzne i zewnetrzne, ale i tym ,że potrafili kiedy było trzeba, bezwzględnie i dla dobra panstwa przeforsowac swoja wolę . Pierwszy kazał nawet rozrywać końmi i oslepiać , drugi zas zamurowywac na śmierc głodową.

    Czasy i formy rządzenia sie zmieniły , ale powódz powiedziała nam, ze Polska i Polacy największy problem maja ze ze sobą.


    lki i narodowy zryw obronie przed wodą.
  • 2010-05-26 18:09 | doradca

    Re:DEBATA: Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach?

    Takim chciał być Gierek. A słyszał Pan szanowny o tym ,ze z pustego i Salomon nie naleje?
  • 2010-05-26 19:14 | wiehu

    Re:DEBATA: Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach?

    Madrosc wynika z tego taka , ze jak w koncu nie powiedza iz ta powudz jest spowodowanana PO CZESCI OCIEPLENIEM KLIMATU jego zabrudzeniem i coraz czesciej bedzie wystepowac i to w coraz wiekszej skali ,to nigdy tak na prawde sie za to nikt nie wezmie .


    A sezonowe.... ( nigdy tak przedtem nie było to i teraz znowu tak bedzie )
  • 2010-05-26 19:59 | ivo

    Re:DEBATA: Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach?

    "- jak płacę podatki, to gmina (miasto, dzielnica, starostwo) ma zrobić - czyli mi się należy"
    No tu to mi się zaświeciła czerwona lampka, gdyż nie widzę w tym nic niewłaściwego, tym bardziej nie nazywałbym tego postawą typu "mi się należy", bo to postawa charakterystyczna dla tych co eskalują żądania przy minimalnych nakładach własnych (z różnych powodów, nie zawsze zawinionych, to fakt). Postawa "płacę podatki a samorząd i państwo wydają je mądrze i "robią" co do nich należy" funkcjonuje dość nieźle w bardzo wielu państwach i nie za bardzo widzę co można jej zarzucić. Czy mamy płacić podatki a państwo ma nie "robić", czy mamy nie płacić, a państwo ma "robić", kto ma robić jak nie państwo infrastrukturę przeciwpowodziową? Jeśli dobrze wiem to niewiele osób prywatnych, lub instytucji komercyjnych ma środki materialne i organizacyjne by to "robić". Bardzo bym sobie życzył aby moje państwo dobrze "robiło" za moje podatki...
  • 2010-05-26 20:53 | doradca

    Re:DEBATA: Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach?

    Powódz nawiedziwszy Kozanów wrocławski powiedziała nam cytat z satyry Ignacego Krasickiego ..."nowe przysłowie Polak sobie kupi,
    ze i przed szkodą i po szkodzie głupi".
    I dodała,że niejedna władza w terenie jest krótkowzroczna, nieodpowiedzialna, rzadząca z pogardą dla rządzonych.


    Ekolodzy schowali sie w mysie dziury , kiedy okazało sie ,że nie zbudowano po Warszawą wałów przeciwpowodziowych, bo trzeba było chronic obszar lęgowy pewnego ptaka.
    Tymczasem Wisła - dzika , głupia i nieuświadomiona ekologicznie rzeka, za jednym zamachem zmiotła tam wszystkie obszary lęgowe, wszystkich ptaków chronionych i niechronionych, jak wichura dmuchawce...
    Dobrze ,że pewne media jeszcze Wisły nie oskarżyły o brak patriotyzmu, albo o agenturalność.
    Co powódz powiedziała o Polakach? Lud tradycyjnie poszedł sypac szańce... Jak kiedyś przed Prusakami, Ruskimi czy Austriakami, tak i w obronie przed wodą bronił Warszawy. Lud został. Z władza bywało różnie
    Te z II Rzeczypospolitej poszły przez Zaleszczyki. Te z IV Rzeczypospolitej były zajete żałobą i wiecowaniem na Placu Teatralnym. Dobrze ,że akurat rządzi Donald Tusk, który wody sie nie boi i ludu się nie boi. Nie ma mu czego zazdrościć. Ta wiosna zmusiła premiera do najwyższego wysiłku. I Marszałka- Prezydenta także . Ta powódz powiedziała nam Polakom, ze trzeba nam mniej płaczliwego tonu i egzaltacji, a więcej Tuska i Komorowskiego, którzy czując przecież ból w ojcowskim sercu , to działają. Działają mężnie i rozważnie. Bo tylko tak mozna zaradzic temu co sie stało oraz wyprowadzic kraj i ludzi na prostą.

    Pamietając o przyczynach i skutkach powodzi niech lud oceni w wyborach komunalnych władze wybieralne, a premier oceni podległych mu urzedników.
    Media zaś, tak podatne na argumenty ekologów niech posłuchaja co powiedziała im powódż i rozpacz ludzi, którzy utracili wszystko, a ponadto pochłonęła i zabrała na zawsze 42 matek, ojców, sióstr , braci,córek i synów.
  • 2010-05-26 21:09 | zaba z paryza

    Re:DEBATA: Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach?

    to wszystko przez bobry i ekologow, oto kwintesencja naszych politykow, poslow..

    jak czlowiek cos podobnego uslyszy ma jescze sile wyrazic swoje zdanie?

    mam wrazenie, ze moj kraj, Polska to taki wielki dom na chwiejnych nogach, jak leje to wszyscy domownicy leca na strych i podstawiaja miski, garki. Ewentualnie cos sie tam naprawi, kilka dachowek sie poprawi lub wymieni, nagle wichura, wylatuja okna, ale nie te z fasady, bo one sa piekne, ale z tylu lub z boku. I znowu wszyscy leca zamykac okna, lataja powybijane szyby, potem wszyscy siadaja i dyskutuja, planuja, wymadrzaja sie, jak trzeba przeprowadzic remont, od czego zaczac, etd.ale w koncu wszyscy sie pokloca, znienawidza i wracaja do swych zajec, a gospodarz nie ma sily i mocy aby swych domownikow zmusil do wspolnej pracy. A wszyscy mieszkaja pod tym samym dachem.

    taka jest Polska, nie ma panstwa, one jest, ale slabe na glinianych nogach.

    co zrobi rzad, ten, czy inny?
    Czy bedzie podatek powodziowy, powinien, ale rowniez organizacja z fachowcami a nie politykami, ktorzy swoja wiedza by zarzadzali.

    proponuje podatek liniowy, powodziowy, ale zwylaczeniem emerytow i osob zarabiajacyh ponizej krajowej.
    10%..
    to bedzie spora suma, i wowczas sluchac fachocow, ekologow, moze trzeba bedzie wprowdzic obowiazkowe ubezieczenie, no kompletny zakaz budowy na zalewiskach, i nieodbudowyc te domy , ktore sa zalane, bo moze za 3 lata, lub 5 bedzie powtorka, bo klimat sie zmienia i takie powodzie beda czesciej wystepowaly.
  • 2010-05-26 22:07 | Tak jest

    Re:DEBATA: Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach?

    Fajne antropomorfizowanie zjawisk przyrodniczych: Niż dostał nóg, se szedł i nagle opróżnił pęcherz nad Rzeczpospolitą. Pytanie za sto dwa punkty: jak to się stało, że takie typowe układy pogodowe powtarzają się rokrocznie, tyle że najstarsi krakowiacy i górale nie pamiętają powodzi w maju?
  • 2010-05-26 22:13 | zaba z paryza

    Re:DEBATA: Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach?

    dwa bardzo dobre artykuly w Krytyce

    http://www.krytykapolityczna.pl/Michal-Sutowski/Ekolodzy-na-Madagaskar/menu-id-295.html
    http://www.krytykapolityczna.pl/Cezary-Michalski/Tomasz-Nalecz-i-bobry/menu-id-291.html
  • 2010-05-26 22:42 | Pickard

    Re:DEBATA: Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach?

    Cieszy mię ten rym: Polak mądr po szkodzie:
    lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
    nową przypowieść Polak sobie kupi,
    że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.


    Jan Kochanowski, Pieśni o spostuszeniu Podola (V, ks. II)

    Poza tym, samo mądre Pan napisał
  • 2010-05-27 00:53 | Not so far away

    Powodz przez bobry - W Niemczech tarzaja sie ze smiechu

    Kilka dni temu w SPIEGEL Online byl krotki artykul z tytulem, ze powodz w PL jest takze przez bobry, ktore podkopuja waly i buduja tamy na rzeczkach. Cytowane za ministrem spraw wewnetrznych, o ile sie nie myle. Podobno wypowiedzial to na konferencji prasowej. I nastepnie wydano zezwolenia odstrzalu tych zwierzat.

    Czysta groteska i obrazanie inteligencji myslacej czesci spoleczenstwa. Kolejny ignorant na wysokim stanowisku panstwowym w naszym kraju.
  • 2010-05-27 00:58 | niebieski bocian

    Re:DEBATA: Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach?

    To prawda, ze z pustego salomon nie naleje ale jest pewne ale.
    Po 1989 zlikwidowano istniejace w gminach ekipy zajmujace sie opieka i ciekow wodnych, jak poglebianie rzek, duzych i malych, odmulaniem, oczyszczaniem, itp.
    Zniesiono obowiazkowy podatek od klesk zywiolowych, nie byly to wielka kwota ale placily tysiace ludzi, co stanowlo pokazna sume.
    Obrona cywilna jako wymysl okrutnego PRL-u zostala o ile dobrze sobie przypominam zlikwidowana jesli nie calkowicie to nie spelnia tej roli jaka powinna.
    Brak konkretnych planow jak nalezy posteppowac i kto za to odpowiada, na wypadek klesk zywiolowych, jak w tym wypadku powodz.
    Powinien byc bezwzgledny zakaz zabudowy terenow przenaczonych na zalewanie.
    Sluchac fachowcow od hydrologii a nie szurnietych ekologow, ktorzy robia duzo zamieszania.
    Zakaz bezmyslnego wycinania lasow.
    Przykladow moznaby podac mnostwo. Polska aspiruje do wielkiego mocarstwa i chce dyktowac warunki innym, nie radzac sobie we wlasnym kraju. Zapewnienie bezpieczenstwa swoim obywatelom to podstawa ludzi wybranych na stanoiska polityczne i samorzadowe, poczawszy od najmniejszych jednostek samorzadowych. Taniby wolna Polska ma dziwne priorytety. Przeciez utrata majatku jednostek przeklada sie na zubozenie panstwa. Nawet najbogatsze kraje nie stac na wszystko i tez wybieraja to co jest najwazniejsze. Byc moze juz nadszedl czas, zeby uporzadkowac stosunki miedzy Polska a Watykanem. Jezeli panstwo chce finasowac kosciol to nie w takiej formie jak obecnie. Proponuje wprowadzic podatek na koscioli kazdy, kto chce nie placi dodatkowo. Ponadto opodatkowac dzialalnosc gospodarcza kosciola, wyprowadzic religie ze szkol do sal katechetycznych, a oplate katechetow niech pokrywaja wplywy z podatkow na kk. Druga sprawa to finansowanie amerykansko-izraelskich wojenek. Pozostanie duzo w panstwowej kasie. Kasy fiskalne dla lekarzy, dentystow i prawnikow.
    Obecna powodz i jak i wypadek samolotu w Smolensku obnazyly polski balagan, prak poszanowania prawa.Prawicaszuka teorii spiskowych, nie chcac przyznac sie do razacych zaniedban i lekkomyslnosci, zbierajac miedzy innymi podpisy na powolanie miedzynarodowej komisji, ktora mialaby zbadac przyczyny katastrofy. Juz samo to dyskwalifikuje prawice jako ugrupowanie, ktoremu mozna powierzyc tak powazne stanowisko jak rzadzenie krajem. To samo mozna powiedzie co powodzi. Przeciez rok czy dwa lata temu w malopolsce a dokladniej na Podhalu byla calkiem niezla powodz i co zrobiono, zeby zmiejszyc szkody? Czy nikt w tym kraju nie potrafi wyciagac odpowiednich wnioskow i nie potrafi przyznac sie do popelnionych bledow? Ciagle szukanie winy u innych i usprawiedliwianie braku kompetencji zaszloscia to dziecinada. Nikt nie jest idealny ale od 1997 mozna bylo zrobic bardzo duzo, chyba ze wszystko oddano w rece opatrznosci, zgodnie z naukami kk i w rece niewidzialnej reki rynku tak jak chca tego milosnicy kapitalizmu. Dobrze funkconujacy kapitalizm jest regulowany i opiera sie na solidnych i przejrzystych podstawach prawnych i co najwazniejsze w prawdziwym kapitalizmie nie wierza w opatrznosc tylko w solidna prace jednostek i calych spolecznosci
  • 2010-05-27 16:07 | doradca

    Re:DEBATA: Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach?

    Nie sprawdziłem, że to Jan z Czarnolasu. Mea culpa. Przepraszam Pana oraz czytelników Forum. Dziękuje za sprostowanie.
  • 2010-05-27 19:46 | jus

    Re:DEBATA: Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach?

    Zapomniala Pani o jeszcze jednym powiedzeniu:"JAKOS TO BEDZIE".Polacy to Narod,ktory zawsze dawal sobie rade..Tylko tym razem "Jakos to bedzie"widzialam w dzialaniach politykow -jak Wisla dluga.Od 1997 roku wiadomo bylo,jakie obszary sa zagrozone,ze waly beda przy stanie alarmowym przesiakac itd.Widzialam tez ludzi,ktorzy mimo tego,ze ich domostwa zalane byly po dach chwytali za lopaty i pomagali sasiadom....Byla straz,policja i inne sluzby,byli harcerze.Byl takze pewien polityk,ktory myslac,ze nie jest jeszcze na wizji "strzelal" miny.Fala kulminacyjna mijala kolejne miasta i wioski.W telewizji wszyscy mowili:trzymamy kciuki...moze sie uda.Mam nadzieje,ze za pare dni nie tylko wybory beda znow tematem numer jeden,ale prasa i telewizja nadal beda informowac nas o sytuacji w poszczegolnych regionach.Politycy musza sie zastanowic,ze byc u gory nie jest adekwatne do jej zdobycia.6 tysiecy..12 tysiecy odszkodowania??Fakt,powodzianie sa w potrzebie i z pewnoscia z tego skorzystaja.Mam skromna nadzieje,ze to ostatnia taka katastrofa i "JAKOS TO BEDZIE"zniknie z ust politykow.Wystarczy zabrac sie za modernizacje kanalow,walow itp.Jak powodzianie poczuja sie bezpieczni,widzac prace zabezpieczajace ich dobytek poradza sobie i z tymi stratami.Zycze im tego z calego serca.Trzymam za Was kciuki.
  • 2010-06-07 23:06 | krishna.mortensen

    Re:DEBATA: Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach?

    że podejmowanie dalekosiężnych wniosków nie jest najmocniejszą stroną ludzi decyzyjnych, u których ignorancja pojawia się bez względu na posiadane poglądy polityczne.
    woda wylewa od zawsze
    raz fala będzie wyższa, raz niższa
    to banaly? oczywiście. nurtuje mnie fakt, że równie oczywiste nie wydalo się
    sprawne przeciwdzialanie.

    to czego się nauczylam to: sprawdzanie, czy miejsce w którym chcę mieszkać nie znajduje się na terenie zalewowym. ale to taka gorzka nauka :/
  • 2010-06-08 23:14 | immortal

    Re:DEBATA: Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach?

    Tusk?? Ty chyba nie poważny jesteś... A chcesz żeby Niemcy władali naszym krajem?? Bo Tusek pokojowo nastawiony chętnie odda Polskę innemu narodowi... no ale tego już nikt nie wie...