Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Uwolnić farmaceutyczne rynki!

(5)
Gruźlica zabija rocznie 1,7 mln ludzi na świecie. Pilnie potrzeba nowych leków. Ale wielkie koncerny nie są nimi zainteresowane. Indie znalazły na to lekarstwo.
  • 2010-05-26 19:24 | ivo

    I to jest piękne!

    Uwielbiam ten właśnie typ lewicowości, czy też jakby to tam nazwać, który zamiast roszczeniowości i resentymentu, próbuje konkurować z koncernami w ten właśnie sposób, znajdując pomysły, aby wyzwolić oraz twórczo połączyć kreatywność i społeczne zaangażowanie ludzi i umieć WCIELIĆ TO W ŻYCIE, bo od samych pomysłów to opasłe tomiska Marksa i epigonów aż kapią, tylko co z tego... "Nie palcie komitetów, zakładajcie własne" i powolutku wytrwale, bez spektakularnych sukcesów zmieniajcie świat na lepsze. Koncerny można pokonać nie: stając z nimi do walki wręcz, bo do tej są one przygotowane i szans wielu nie ma, poza tym że sobie pokrzyczymy i ciśnienie nam wzrośnie (i będziemy musieli zapłacić 200zł za nowy lek hipotensyjny), tylko pomysłem, głową, inteligentnym fortelem, wsadzić małą szpilkę we właściwe miejsce, zamiast okładać toporem świetnie uzbrojoną przyłbicę. To mi się podoba. Może okaże się, że da się jednak pogodzić liberalizm z zaangażowaniem społecznym na wielką skalę. Wszak te projekty o których pisze autor możliwe są dzięki wolności właśnie, a nie dzięki przeregulowanym, zbiurokratyzowanym, nakazowym systemom.
  • 2010-05-27 01:12 | hynio

    Re:Uwolnić farmaceutyczne rynki!

    Nie umiem uwierzyć w tą głoszoną ideę "GNU for everything". Nawet w dziedzinie oprogramowania, gdzie GNU i freeware mają najmniejsze bariery do przeskoczenia i największe perspektywy rozwojowe produkty komercyjne są zwyczajnie lepsze (dla szeregowych użytkowników, którzy nie spędzają długich godzin na pisaniu narzędzi, i nie chcą ich spędzać na kompilowaniu programów), a te na licencjach otwartych na ogół są ich darmowymi gorszymi odpowiednikami. Trzeba zauważyć że w technologiach medycznych, spożywczych i wielu innych nie można dać użytkownikowi do "klępnięcia" licencji z napisem "autor oprogramowania nie ponosi odpowiedzialności..."

    Zarazem wydaję mi się, że pomysł Indii na pokonanie problemu braku leków jest dobry. Alternatywą byłoby sfinansowanie badań od zera, do samego końca, potem państwo musiałoby sprzedać komuś patent, lub samo wybudować fabrykę, która po pokonaniu choroby zaczęła by popadać w ruinę, a państwo stałoby przed poważnymi problemami społecznymi związanymi z upadkiem przemysłu. Zamiast tego państwo subsydiuje badanie prowadzące do rozwiązania problemu, dzięki czemu prywaciarz za o wiele mniejsze pieniądze wykona finalny projekt leku, a co za tym idzie, będzie go mógł za o wiele mniejsze pieniądze produkować i sprzedawać. Państwo będzie zadowolone bo będzie mogło się pochwalić rozwiązaniem kolejnego problemu społeczeństwa, obywatele będą szczęśliwi bo będą zdrowi i bogaci
  • 2010-05-27 11:42 | mattek

    Re:Uwolnić farmaceutyczne rynki!

    "Nie umiem uwierzyć w tą głoszoną ideę "GNU for everything". Nawet w dziedzinie oprogramowania, gdzie GNU i freeware mają najmniejsze bariery do przeskoczenia i największe perspektywy rozwojowe produkty komercyjne są zwyczajnie lepsze..."

    Mam wrażenie, że oceniasz oprogramowanie otwarte na podstawie interface'ow użytkownika. Fakt, wymaga to ogromnego wysiłku i pewnej skoordynowanej wizji, o którą może być trudno w rozproszonym środowisku Open Source. Niemniej jednak setki technologii w ten sposób rozwijanych napędza dzisiejszy świat IT i znajduje miejsce w rozwiązaniach komercyjnych gdzieś tam pod maską ładnych nakładek. Oczywiście obydwie strony tego równania są sobie potrzebne, a najważniejszym wnioskiem jest to, że udostępnienie czegoś za darmo wcale nie oznacza straty! W ujęciu globalnym zyskują wszyscy i mam nadzieję, że ta filozofia przełoży się na tworzenie nowych leków.
  • 2010-06-02 17:48 | zan

    Re:Uwolnić farmaceutyczne rynki!

    Zależy. Najlepsza relacyjna baza danych i kompilator C++ to nie GNU. Prosta sprawa. Tam gdzie wyzwanie najwieksze, tam trzeba zatrudnić najwybitniejszych fachowców. Statystycznie rzecz biorąc będą się bardziej garnąć do prywaciarzy.

    Poza tym jesli chodzi o IT i open source, free software etc. , to hardware daleko w tyle za softwarem. Filozofia GNU dobrze sie sprawdza tam gdzie duza część kosztu to robocizna, a skala złożoności organizacji i niezbeden inwestycje, np. w amteriały nie są wielkie. Farmacja MOŻE będzie mieć szanse, jesli pojawia sie odpowiednie narzedzia do syntezy. Komputery tez byly kiedys strasznie drogie i w tamtych czasach GNU nie miało racji bytu. Natomiast nie wyobrażam sobie GNU samochodu albo samolotu i za 100 lat.
  • 2010-06-14 12:42 | DKnoto

    Re:Uwolnić farmaceutyczne rynki!

    "Najlepsza relacyjna baza danych i kompilator C++ to nie GNU."
    Należy podać przykłady i warunki pomiaru, ponieważ drobna zmiana kryteriów oceny i okazuje się, że nie ma alternatywy dla Open Source. Życzę Ci abyś kiedykolwiek musiał na czas poprawić komercyjny sterownik urządzenia np. w instalacji sterującej ruchem lotniczym.