Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Zadania dla nowego prezydenta

(19)
Prezydent Wałęsa wyprowadził Polskę ze świata komunistycznego, Kwaśniewski wprowadził Polskę do zachodniego, Kaczyński próbował ją w tym świecie po swojemu umościć. Prezydent, którego teraz wybierzemy, stanie przed najtrudniejszym zadaniem.
  • 2010-05-27 12:56 | zaba z paryza

    to jest wlasnietemat na debate prezydecka!

    przedewszytkim dziekuje panu redaktorowi za artykul, ktory nie porusza tematu zwierzat futerkowych czy bobrow, jakby aktualnie to bylo najwazniejsze, ale niestety juz czytajac tyluly gazet, czlowiek sie dusi, ( cale szczescie, ze nie mam dostepu do telewizji, uf!) panski artykul troche powietrza wpuscil w ten smordliwy zascianek ( jescze tylko Krytyka stara sie przewietrzyc ta duchote medialna).

    Tak to jest bardzo istotne pytanie, ktore Pan zadal w swym artykule Nowy prezydent będzie musiał znaleźć dla Polski miejsce w świecie, który się dopiero zaczyna wyłaniac, odchodzi czas ksiegowych a przychodzi czas na wizjonerow. I tutaj zaczynja sie schody.

    Czy mamy takiego kandydata, ktory patrzy z wizja XXI wieku na Polske, ktory rozumie i potrafi analizowac te wielkie przemiany. Prawica jak wiemy to wrog jakikolwiek zmian, to filar, obronca przywilejow i zbicia wartosci pienieznych, kapitalizacja za kazda cene. ( widac wyraznie jak "robiono" pieniadze budujac na teranach zalewowych, ale takich przyklaow nie tylko w skali krajowej ale swiatowej jest tyle, ze mozna stworzyc drugie Himalaje). Po drugie, niestety na naszym poletku politycznym nie mamy Wielkich Wizjonerow, nasi politycy to sa miernoty, kopie czesto zle, ktore biora za model wyciety z zachodu i niedostosowany do naszych warunkow spolecznych czy geograficznych. Rezultat, to nasza rzeczywistosc, jeden tragizm po drugim.

    Czy Komorowski chociaz dostrzeze ten problem? To wy media powinies go zapytac, a my obywatele mozemy tylko wysluchac jego madrosci. O prezesie nie bede pisac.. czy Napieralski cos lapie? tez nic nie wiemy..

    Czy wlasnie Polityka nie moze zorganizowac debaty z tymi panami, wtedy by wyszlo szydlo z worka jakich to mamy slabych kandydatow.

    A Swiat idzie do przodu, i to bardzo szybko!

  • 2010-05-27 16:19 | slawczan

    Re:Zadania dla nowego prezydenta

    Obawiam się,że ŻADEN kandydat nie jest w stanie sprostać temu wyzwaniu intelektualnemu. Ani JK ze swoim dziewiętnastowiecznym pojmowaniem polityki (jedynie jej techniczne narzędzia się trochę zmieniły) jak i BK, ze swoim patriarchalnym podejściem do rzeczywistości nie sa umysłami na miarę wyzwań XXI wieku. Zostali oni wychowani w kraju który XXw odwiedził tylko pod postacią wojen (bo PRL tylko zakonserwował te złogi XIXw) a sami spędzili życie w XIX wieku i to na poziomie intelektualnym ufundowanym na Sienkiewiczu. Innaą sprawą jest to czy dziś na ŚWIECIE jest ktoś kto ma odwagę odpowiedzieć na te wyzwania. Obecnie żyjemy w świecie totalnego oszustwa-oszukańczej ekonomii karmionej sztucznie kreowanym pieniądzem (bo skoro np Niemcy mają olbrzymie długi to w jaki sposób mogą jeszcze komuś kase pożyczyć?) pseudodemokracji ,w której telewizja kreuje pseudopolityków praktycznie nieodróżnialnych(te same nikogo nieurażające poglądy, takie same garniturki ten sam układ rąsi itp.).Głosowanie na nich mija się z celem bo tak naprawdę nie wyażają oni ŻADNYCH poglądów-co najwyżej pilnują oni określonych interesów. Nawet kiełbasa przestaje zawierać mięso, firmy farmaceutyczne nie zajmują sie poszukiwaniem leków leczących CHOROBY itp.W takim świecie władza polityczna stała się tylko atrapą - zdarzają się kraje ,których bytem potrafi wstrząsnąć jedna KORPORACJA, a nawet najuczciwsi i najkompetentniejsi politycy nie są w stanie uchronić swojego kraju i jego ekonomii jeżeli ekipa mafiozów zwanych finansistami zdecyduje sie zaatakować system finansowy danego kraju (czasem wystarczy jedna plotka lub opinia wystawiona przez oszukańczą agencje ratingową by tak się stało). Dlatego wybory tego czy owego polityka to tylko wybór klimatu w szambie w którym tkwimy czy będzie śmierdziało katolicko-nacjonalistycznie, czy katolicko-proeuropejsko (to opozycja JK - BK) lub pseudolewicowo-liberalnie ma niewielki wpływ na nasze życie. Gdy ktoś ma na szyi pętlę trzydziestu pięciu lat spłacania kredytu za dom(mieszkanie),który nim zdąży to spłacić będzie zeslumsiony ma niewiele do gadania. Zdrowy czy chory rano musi wstawać ,pracować tyle ile wymaga szef,który człowieka traktuje go jak parobka kupionego od Żyda na jarmarku w Jarosławiu. A wszystkie te prawa ,które w pocie czoła tworzą ściemniacze w Sejmie są mu dane tylko teoretycznie.JEDNYM SŁOWEM NIKT NIE ZADA PYTANIA O NAJGORSZĄ PATOLOGIĘ - SYTEM KAPITALISTYCZNY W JEGO OBECNEJ POSTACI.Tu kłania się ideologia wolnej konkurencji - w tym wypadku idei-gdy tzw komuna upadła i ogłoszono TINA kapitalizm stał się patologią nisczącą wszystko na swej drodze dla potrzeb tych ,któzy moga sobie pozwolić na wypicie wina do obiadu za milion baksów. Zyski sa prywatyzowane-straty uspołeczniane
  • 2010-05-28 00:41 | Ktoś

    Re:Zadania dla nowego prezydenta

    Jestem niezmiernie ciekaw, czy któryś z kandydatów na fotel prezydenta przeczytał ten artykuł lub wspomniane w nim artykuły w "Foreign Affairs".

    Potrzebny nam ktoś jak Obama. Właśnie dlatego żałuję, że Radosław Sikorski nie może startować.
  • 2010-05-28 01:46 | Advocatus Diaboli

    Re:Zadania dla nowego prezydenta

    NAFTA + UE? Wolne zarty! NAFTA potrzebuje UE jak wrzodu na tylku! Co ma sens, to stworzenie unii polkuli zachodniej. Kraje polozone miedzy Ciesnina Beringa a Przyladkiem Horn maja potencjal i mozliwosci znacznie wieksze, niz reszta swiata. Poza tym latwiej bedzie sie tym krajom porozumiec, gdyz maja wspolny fundament cywilizacyjny - tak, tak, nie bojmy sie uzyc niepoprawnego politycznie terminu - chrzescijanstwo
  • 2010-05-28 19:21 | Krzysztof Mazur

    Re:Zadania dla nowego prezydenta

    Ja też bardziej wierzę w formalną unię USA-Ameryka Południowa.

    Rosja ma przed sobą aksamitną rewolucję za ok. 20 lat i do tego czasu nic się nie wydarzy. Centralnie sterować się narodem niedemokratycznym nie da.
    Rosja owszem zostanie wchłonięta przez UE (nie NATO). Ale najpierw Ukraina.

    Z tymi Chinami spokojnie. Chiny są w stylu Bismarcka, ale demokracji jest więcej: Ameryka, Indie, Europa, za 20 lat Rosja.

    Znaczenie Polski (i nie tylko) zależy wyłącznie od kasy. Jak spłacimy swoje długi (co systematycznie zwalcza J.Żakowski), to będziemy lokalną siłą, jak nie to klapa. Dlatego trzeba podnieść VAT na żywność! A także VAT na mieszkania, zabawki, skasować wszelkie ulgi w PIT, skasować przywileje emerytalne i ewentualnie (dla picu) podnieść pozostałe podatki - CIT, PIT od kapitału i działalności gospodarczej (a nie podnosić składki od pracy, czego się domaga JŻ). Ale duże pieniądze są tylko w jednym miejscu - VAT na żywność. CIT i PIT żeby się JŻ nie czepiał VATu. Jak widać na takie posunięcie nikt nie jest intelektualnie przygotowany - włącznie z JŻ.

    Kryzys z prawdziwego zdarzenia dopiero będziemy mieli - na skutek obecnego "ratunkowego" dodruku pieniądza i braków ropy - za ok 20 lat. Wtedy powstanie nowy "dziki" kapitalizm.
    "Wielcy przywódcy" nic tu nie pomogą. Historia toczy się siłą statystyki (nie księgowości).

  • 2010-05-28 20:40 | Krzysztof Mazur

    Re:Zadania dla nowego prezydenta

    Pan JŻ lansuje tezę, że czeka nas epoka wielkich przywódców i wielkich przełomów. Uważam, że ta wizja jest ogólnie rzecz biorąc błędna.
    Stulecia "nieparzyste" są raczej okresami cichej rywalizacji i wyścigu społeczno-gospodarczego, a nie wielkich konfliktów i przetasowań, typowych dla stuleci "parzystych". Innemi słowy uważam, że przenoszenie kategorii zimnej wojny na rywalizację zachód-Chiny jest XX-wiecznym anachronizmem i spodziewałbym się raczej "wojny księgowych" typowej dla wieku XIX, kiedy to Bismarck ścigał się ze światem Anglo-Amerykańskim, ale nie był to jawny konflikt. To by oznaczało, że Polska potrzebuje raczej sprytnych dyplomatów i biegłych księgowych niż wielkich przywódców, ale tutaj nakłada się historia "wewnętrzna" Polski, o czym później.

  • 2010-05-29 09:42 | zaba z paryza

    Re:Zadania dla nowego prezydenta

    Mowisz za 20 lat, powstanie dziki kapitalizm..
    wedlug ekonomistow optymistow, przy aktualnym wzroscie ekonomicznym swiatowym, polityki globalnej oraz regulacjach zmian klimatycznych Ziemia wytrzyma nas wyzywic jescze 50 lat, pesymisci mowia 30 lat. czeka nas los Wysp Wielkanocnych.

    I jesli faktycznie nie zjada sie przewodcy Wizjonerzy za 20 lat dojdzie do dzikosc na Zemi.
  • 2010-05-29 20:11 | KrzysztofMazur

    Re:Zadania dla nowego prezydenta

    Z tą Wyspą Wielkanocną to jednak przesada.
    Owszem problemy będą, ale centralne sterowanie niewiele tu pomoże.
    Wyczerpywanie się ropy działa jednak na korzyść w tej sprawie.
    Kryzys gospodarczy może przyspieszyć dewastację przyrody, a nawet doprowadzić do wojen o zasoby, ale na terenach zacofanych - w Afryce, może lokalnie w Azji i Ameryce Południowej, ale poza tym wielkich wojen nie będzie. W Europie i Ameryce Północnej ocieplenie nie będzie miało wielkich złych skutków.

    XIX wiek jest jednak mocno zmitologizowany. W czasach "dzikiego" kapitalizmu, bez banku centralnego i ze standardem złota wzrost gospodarczy był wolniejszy i znacznie bardziej stabilny 1-1,5 % rocznie. Obecnie jest więcej ale jest to właśnie wzrost sztuczny wywoływany wielkimi inwestycjami finansowanymi z dodruku pieniądza. Jak ludzie wycofają się z państwowego pieniądza, to właśnie wyhamuje gospodarkę. Nie jest też tak, że rządy wtedy nic nie robiły.
  • 2010-05-29 21:10 | KrzysztofMazur

    Re:Zadania dla nowego prezydenta

    Prezydent jest w Polsce funkcją pół-dekoracyjną i czynni politycy raczej pchać się nie będą.
    Pan JŻ w innym wywiadzie stwierdził, iż Tusk jest "fenomenem politycznym" "jak Kwaśniewski". Ja bym się zgodził, z tym, że Kwaśniewski był "mniej ważny" (dla zrozumienia co się dzieje w społeczeństwie - a nie obiektywnie). Sukcesy SLD i Kwaśniewskiego były poniekąd wyrazem sentymentu za czasami Gierka, częściowo ruchem protestu, a częściowo kwestią uroku osobistego.

    Moim zdaniem premier Tusk i wcześniej przewodniczący związku Wałęsa są znakami całkowitej zmiany zachowań "elity" politycznej. Obaj panowie zwracają się do narodu bezpośrednio, z pominięciem gabinetów, intelektualistów i wszelkiej hierarchii intelektualnej. Jest to powrót do sojuszu "tronu" z "ludem" przeciw magnatom, który istniał w czasach rozwoju Polski - od XIV do XVI wieku. Jeden z ówczesnych królów (Zygmunt August) stwierdził, że "nie jest królem sumień" i tak samo Tusk nie chce być królem naszych poglądów. W XVII wieku król Zygmunt III (podpuszczony przez jezuitów) postanowił zostać królem sumień i powiedzieć mieszkańcom co mają myśleć - za pośrednictwem elit wcielających kontrreformację. Skończyło się ideologiczną wojną partyjną pod koniec XVIII wieku i katastrofą państwa. Drugą falę kontrreformacji wprowadziły elity pozbawione państwa w formie romantycznego mesjanizmu. Skutkiem była seria wojen antyrosyjskich i rewolucji zwanych dzisiaj błędnie powstaniami i kompletna katastrofa narodu. Dodatkowo umożliwiliśmy powstanie militarystycznych Prus-Niemiec i dobiliśmy chrześcijańską Rosję nieudolnie chroniącą wartości. Po powstaniu styczniowym naród zorientował się, że dosyć tej ideologicznej elity i przestał się buntować w sprawach innych niż ceny i dostawy mięsa. Naród zszedł na ziemię, a teraz dołączył do niego "król". Intelektualiści ciągle wierzą w swoją przewodnią jezuicką rolę, ale nic nie zdziałają, bo są rozbici. Feministki, integryści katoliccy, ekumeniczni obrońcy chrześcijaństwa, alterglobaliści, itd, itp. wszyscy mają misję, ale każdy inną i kłócą się tylko między sobą. Zamiast opiniotwórczości - opiniozachowawczość (a także plagiatowatość względem elit zagranicznych). A naród idzie dalej.

    Żeby ten mój populistyczno-antyideologiczny wywód miał odrobinę prawdopodobieństwa trzeba odpowiedzieć na jedyny poważny zarzut: co zrobić z udanymi interwencjami elity?
    Takie interwencje owszem były, ale miały charakter techniczny, a nie ideowy.
    Dmowski, Skubiszewski i Geremek (a także król Kazimierz zwany wielkim) byli ekspertami od dyplomacji, Piłsudski od wojskowości, Grabski, Kwiatkowski i Balcerowicz od ekonomii. Żaden z nich nie wpłynął na myślenie narodu, żaden nie wygrał wyborów.

    Pozostaje jeszcze do rozpracowana skomplikowana kwestii Papieża-Polaka, ale to może nie dzisiaj i może nie prędko....
  • 2010-05-29 22:24 | zadymausa

    To jakas kpina ???

    Zamiast pisac o koniecznosci zmiany konstytucji publikujecie deklaracje dwu panstwowosci !!Mieszacie dalej do granic bezmyslnosci!! Nigdzie na swiecie nie ma Dwoch Glow Panstwa . Czs najwyzszy zmienic zadania Prezydenta!!!Slonecznosci !!
  • 2010-05-30 15:45 | Zofia

    Re:Zadania dla nowego prezydenta

    Czekam az jakis kandydat na prezydenta zszedl z piedestalu i zainteresowal sie zyciem przecietnego Polaka. Uaktywnic kodeks pracy, wprowadzic zarobek minimalny, zwiekszyc budzet funduszu zdrowia w zamian za wycofanie zolnierzy z Afganistanu i zaprzestanie instalowanie baz amerykanskich zupelnie nam niepotrzebnych, limitowanie zarobkow astronomicznie wysokich, kryzys powinien dotknac wszystkich a nie tylko skromnych obywateli...., zlimitowanie wlyw kosciola na zycie Polakow, panstwowe szkoly powinny byc laickie.
  • 2010-05-30 16:31 | KztyPerski

    Re:Zadania dla nowego prezydenta

    Ale czy ten opis zadan przyszlej prezydentury nie jest ostatnim gwozdziem do trumny szans wyborczych Marszalka Komorowskiego, na kazdyum kroku popelniajacym powazne gafy, demonstrujacym brak intuicji politycznej i powiedzmy sobie to otwarcie - brak kwalifikacji na to stanowisko.
  • 2010-05-31 12:30 | Wojtek-1942

    Re:Zadania dla nowego prezydenta

    Boże chroń mój kraj przed wodzem-wizjonerem. Oby pan redaktor wysnuł swoje przypuszczenia z innej rzeczywistości. A twoje wyobrażenia o prawicy prosto z WUMLu.
    Z poważaniem W.
  • 2010-05-31 12:31 | Tartuffe

    Czy z nami leci pilot?

    Chiny przechodza obecnie okres gwaltownej i na pozor kontrolowanej rewolucji industrialnej- jak historia pokazuje cena za taki szybki postep jest nieunikniona w czasie rewolucja spoleczna. Jest raczej watpliwe, ze liczne miliony chinskiego proletarjatu wiejskiego przeszczepionego sztucznie do fabryk nie stana sie na tyle swiadome, zeby nie zaczac domagac sie np. ludzkich warunkow pracy, spolecznych przywilejow, czystego srodowiska itd.
    Jakos nie wierze w linearny, staly i bezproblemowy rozkwit Chin. Pamietam ogladajac CNBC, kiedy byly przeydent Clinton w Rzymie tuz przed krachem dot.com -ow, oglaszal, ze Ameryka pozbyla sie cyklow ekonomicznych.
    Przed tym samym krachem prezes Goldman Sachs Abby Joseph Cohen roztaczala wizje supertankowca jako odnosnika do amerykanskiej gospodarki i liczych wiekszych i mniejszych podarzajacych w tle lodek jako reszta gospodarek swiata wlekacych sie za supertankowcem USA. Takie bajki oferuje tez Foreign Affairs. Nie tak dawno i dawno na tyle, zeby o tym juz nie pamietac Ameryka miala zdominowac swiat pod kazdym wzgledem. Teraz niby maja zrobic to Chiny? Jest to maloprawdopodobne bo Chiny musza przejsc tez przez kolejny cykle ekonomiczne, konsolidacje, niepokoje spoleczne, kryzysy itd. Tak jak pod koniec lat 80-tych straszono Japonia teraz straszy sie Chinami. Oczywiscie swiat sie zmienia ale nie jest to zadna nowosc. Komorowski chociaz nie powala intelektem jest o niebo lepszym kandydatem na Prezydenta RP. Zapewne tez Pan Komorowski nie czyta Foraign Affairs ale moze to i lepiej.
  • 2010-05-31 17:19 | Danka

    Re:Zadania dla prezydenta ?

    W normalnym kraju rządzi Konstytucja , ale takich normalnych krajów , z wyjątkiem Niemiec, prawie już nie ma. W pozostałych krajach rządzi arogancja nawiedzonych urzędników , którzy wchodzą w skórę "napoleonów" i eksperymentują z demokracją aż do bólu. Dla równowagi politycznej w Polsce koniecznie trzeba wybrać prezydenta spoza Platformy, ponieważ sama Platforma powtórzy te same błędy jakie robili w Polsce poprzednicy.
    Polska musi mieć obrońcę jej suwerenności, ponieważ wasalizm urzędników polskich budzi odruch wymiotny. Ta wstrętna grupa "pimpów" czyli pośredników w prostytucji , łasi się do wszystkich wpływowych sił , które w tym globalnym burdelu przeszły w ręce bankierów . Kto będzie w Polsce bronił Polaków przed globalną eksploatacją ? Nie widać takich kandydatów, którzy mają również szansę na sukces wyborczy.
  • 2010-05-31 20:31 | KrzysztofMazur

    Re:Zadania dla nowego prezydenta

    1. Mam taką krótką informację, że amerykański „trylion” to po polsku „bilion”, czyli 1 z 12 zerami. A amerykański „bilion” to po polsku „miliard”, czyli 1 z 9 zerami. W amerykańskim nie ma „miliardów” i „biliardów” i stąd różnica terminologii.
    2. Surowce należy kupować tam gdzie tanio i pewnie, czyli wg przesłanek biznesowych nie politycznych. Jedyny błąd był taki, że Miller-Pol obniżyli kontrakt na gaz z Rosji.
    3. Usunięcie Rosji z Kaukazu groziłoby inwazją islamistów i to jest istotniejsze niż strategia USA.
    4. Stabilność Chin jest chyba niemożliwa do oszacowania. To chyba nie jest monolit?
  • 2010-05-31 21:19 | august

    Re:Zadania dla nowego prezydenta

    Już 20 lat patrzę na te same gęby w polskiej polityce,ciągle te same.Na ich już nie siwe, ale białe głowy.Teraz urządzają kolejne igrzyska dla motłochu.Będziemy wybierać Wielkiego Strażnika Żyrandola.Jedni aby nim być posypali się mąką i udają koźlątko.Są tacy co dali się przekonać i zrezygnowali z tego zaszczytnego tytułu ,bo mają coś lepszego na oku.Ale jedni i drudzy chcą tylko władzy, to tylko ich interesuje.Wybierzcie nas krzyczą i obiecują co się tylko da.A potem jest ..spieprzaj dziadu !.Nie ze mną Bruner te numery.Dalej gawiedzi, walcie do urn! Jesteście przecież patriotami, jedni nawet tymi prawdziwymi.A ja chciałbym o was zapomnieć.Tak jak Merlin zapomniał o królowej Mab.To jednak zrobi dopiero następne pokolenie.
  • 2010-06-02 12:28 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Zadania dla nowego prezydenta

    Historia sprawowania władzy prezydentami zapisana to "Zbrodniarz,Bolek,Oszust i Wasal".
    Do wasalnej polityki wobec nadużywania bezwzględnego prawa silniejszego wprowadził Al.Kwaśniewski prezydent "Oszust" zawierając braterstwo broni przez rodzimych spadkobierców wojennego komunizmu z demokratami wojennymi opanowanymi przez żydowskie ruchy umysłowe i polityczne.
  • 2010-06-02 12:35 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Zadania dla nowego prezydenta

    Dlatego nie może być inaczej aby było miejsce dla politycznego szulera z wiarą w romantykę sumienia.
    Przykład dobry to prezydent Niemiec,który z poczucia winy ustąpił.
    Co musi się jeszcze w Polsce wydarzyć,aby polityczni szulerzy przestali być sędziami we własnych sprawach?!

    KOMERCJA WYPARŁA PRAWDĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!