Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak staruszki złapały złodzieja

(21)
Hanna C., lat 70, sześć tygodni z wałkiem do ciasta ukrytym w torebce tropiła tego, za przeproszeniem, skurwysyna.
  • 2010-06-02 05:22 | Kosmyk

    Prywatne Sledztwo

    Nie rozumiem dlaczego pani redaktor uzyla rynsztokowego jezyka, przy opisywaniu powyzszej historii.

    Trudno zrozumiec, dlaczego starsze panie, zamiast wyrobic sobie utracone dokumenty, narazaly siebie na niebezpieczenstwo utracenia zdrowia lub zycia, podczas ataku na mezczyzne . Ich szczescie, ze “zlodziej” nie popchnal zadnej z nich, ani nie uderzyl, gdy one posunely sie do rekoczynow.
  • 2010-06-02 09:10 | amarena

    Re:Jak staruszki złapały złodzieja

    A dlaczego odmawiać staruszkom prawa do aktywnego przeciwstawiania się przemocy? Dlatego, że są stare? Ja tam jestem pełna podziwu dla obu pań, że się nie poddały, nie uległy strachowi i traumie tylko potrafiły zawalczyć o swoje prawo do własności i prywatności.
    Poza tym kradzież damskiej torebki to nie po prostu kradzież dokumentów i pieniędzy, to brutalne wtargnięcie do intymnej sfery życia kobiety.
  • 2010-06-02 09:40 | Ja

    Re:Jak staruszki złapały złodzieja

    Skąd biedna staruszka miała pieniądze na 3 paczki papierosów dziennie? minimum wychodzi za 25 zł dziennie, chyba że kupowała bez akcyzy na targu, ale to i tak drogo. Tańsze jest jedzenie. Widać jak podkoloryzowane, długo by nie pociągnęła, kłamiecie
  • 2010-06-02 11:36 | jolak

    Re:Jak staruszki złapały złodzieja

    Świetny tekst! Czyta się jednym tchem, a słownictwo cymes:). To aprops komentarzu o rynsztokowym języku - podejrzewam, że autorka użyła takiego języka do opisania tej historii, bo tak mówią bohaterki. A gdyby napisała po "bożemu" tekst były nudny jak flaki z olejem:)
  • 2010-06-02 14:36 | Lex

    Re:Jak staruszki złapały złodzieja

    Tępaki,

    super tekst, uwielbiam te pisane językiem bohaterów. Polityka jest boska w tej materii!!!
  • 2010-06-02 21:09 | baba

    Re:Jak staruszki złapały złodzieja

    do Kosmyka.
    Poprawne, grzeczne i ...nudne teksty mozna przeczytac w jakiejs innej prasie. A jak kosmyka drazni jezyk jak by nie bylo bardzo dzielnych kobiet, to przciez nie ma przymusu czytania. Ale Kosmyk widac z jakiejs innej planety, bo chcialby zeby proza zycia wyrazala sie conajmniej na poziomie profesora polonistyki. Ja tam wole chodzic po ziemi. Tekst jest wspanialy, a postawa policjantow kolejny raz osmieszona. Tyle , ze to wcale nie smieszne, a prawdziwe. I niestety smutne. A Babcie wspaniale! Ucz sie od nich Kosmyku bo moze ci sie kiedys to przydac!
  • 2010-06-03 09:07 | anna

    Re:Jak staruszki złapały złodzieja

    Doskonaly artykul! Jezyk bohaterek, kolorowy i dowcipny, jest pieprzem i sola tego tekstu. Dzielna starsza pani i jej perypetie prypominaja moja ulubiona postac - Miss Marple.
  • 2010-06-03 13:07 | Alla

    Re:Jak staruszki złapały złodzieja

    Świetny tekst. Kapitalnie się czyta. Mam nadzieje, że te miłe panie dopadną sk***a i powieszą za wiadomo co na jakimś drzewie. No i że policja nie będzie im w tym przeszkadzać, skoro (jak zwykle) pomóc nie jest w stanie.
  • 2010-06-03 13:42 | monikaadams

    Re:Jak staruszki złapały złodzieja

    zgadzam się, język zapewne bohaterek, tekst się dobrze czytam, może historia dla p. Hanny nie była za przyjemna, ale ja się usmiałam czytając:) z dystansu - komiczna sytuacja:)
  • 2010-06-03 14:29 | Edyta Gietka

    Re:Jak staruszki złapały złodzieja

    Też mam poczucie absurdalności zachowania poszkodowanej.Mam 69 lat,a więc wiekowo,to moja rówieśnica i dlatego nie rozumiem dlaczego nosiła przy sobie na imieniny"cały dorobek życia".W jakim celu?Prezent/kwiatki klucze i okulary. Wszystko inne jest wyzywaniem losu.Dokument tylko uprawniający do zniżki tramwajowej.Brak rozsądku tej pani graniczył z głupotą.Oczywiście,że podziwiam jej determinację,ale mogło się to b.żle zakończyć.Im mniej mamy wżyciu pieniędzy,tym mniej przy sobie nosimy.
  • 2010-06-03 16:24 | stella

    Re:Jak staruszki złapały złodzieja

    Proszę nie mówić staruszka!!! Staruszki to 99,100 lat.Moja mama ma 70 lat,prowadzi samochód,rower,motor ,5 lat temu w Nowej Zelandii skoczyła na bandżi.
  • 2010-06-03 18:38 | Przemyslaw.Swiecki@aster.pl

    Szanowny Panie, nie wiem, czy napisałbym artykuł lepiej.

    1. Obawiam się, że gdy starsi ludzie słabną - nie potrafią już tak szybko biegać by pokrywać straty wynikające z przestępczości. Przywiązują się też emocjonanie do rzeczy. Stąd wyrażenie emocji negatywnych..i chyba dobrze.
    2.Język: w przypadkowym encounter z przedstawicielem świata przestępczego, a lubi on przyjść do człowieka nieproszony,opanowanie sztuki precyzyjnej komunikacji z takimi osobami jest zadaniem samym w sobie.Zgodziłbym się z Panem/ią, że lepiej chyba milczeć by nie nasiąkać atawizmami.
  • 2010-06-04 19:35 | Ana

    Re:Jak staruszki złapały złodzieja

    Tekst pierwsza klasa!!!!

    Czego nie mozna powiedziec o wielu komentarzach?!
    Kochani,nie przyszlo wam do glowy,ze nie starsze panie powinny byc krytykowane,a bandziory,ktorych na ulicach pelno!!
    Jak sie okazuje,czlowiek musi zadbac o wlasne bezpieczenstwo i wykonac robote za bezdenna policje,ktora bierze pieniadze,a za co pytam!!!???
    Mysle,ze nie jeden moglby wiele sie nauczyc od odwaznych starszych pan.
    Tym przynajmniej nie berakuje "jaj"!!!!!!!!!!!
  • 2010-06-05 22:57 | famagusta_kibros

    Re:Jak staruszki złapały złodzieja

    Kapitalny tekst! Co za chamski, bandycki kraj...
  • 2010-06-06 00:33 | Madziojka

    Re:Jak staruszki złapały złodzieja-- NIE POZWOLMY SIE ZASTRASZAC!

    Dziekuje ze te historie. Szkoda, ze nie sa bardziej powszechne. Przykro mi slyszec, kiedy osoby trzecie (czesto z dobrej woli jednakze) doradzaja impas i pokornosc, przemilczenie wobec krzywdy. Kiedy moja mame w publicznym autobusie pijany student zwymyslal (bez przyczyny, ot padla ofiara jego agresji), to nikt (choc autobus byl pelny) nie stanal w jej obronie, a mame do tej pory przesladuje ta scena i padle wulgarne slowa. innym razem, kiedy poczula, ze jest okradana i zwrocila sie spokojnie do zlodzieja "co pana reka robi w mojej torebce?", co go sploszylo, to kiedy wychodzila z autobusu inna pani skomentowala "dobrze, ze pani noza nie wbil w plecy za taka brawure". doslownie krew bulgocze w zylach, ze nasze spoleczenstwo tak latwo dalo sie zastraszyc przestepczosci i zamiast decydowac sie na protest, pomagac innym, zabierac glos, to patrzymy sie tepo w okno, chodnik i udajemy pomnik/ drzewo i pozwalamy krzywdzic innych. czy solidarnosc, poczucie jednosci ma tak silnie zakorzenione negatywne konotacje historyczne (komunizm), ze siegnelismy drugiego konca spektrum, gdzie przyzwolenie na kradziez, oszczerstwa, kroluje i jest akceptowane, a ludzi probujacy przyprowadzic porzadek, laknacych sprawiedliwosci strofuje sie sarkazmami i doprasza o biernosc i przemilczenie? dokad zmierzamy?
  • 2010-06-06 00:51 | Ira

    Re:Jak staruszki złapały złodzieja

    Też protestuję przeciwko określeniu "staruszki", poza tym, świetne.
  • 2010-06-06 19:04 | Jerzy

    Re:Jak staruszki złapały złodzieja

    Tak się zastanawiam, jak Warszawa radziła sobie w walce z Niemcami [podczas
    powstania np.] skoro teraz boją się ludzie zareagować na bandyckie wybryki ziomków. Trudno to pojąć.
  • 2010-06-06 21:28 | tomek

    Wtórne...

    Polecono mi ten artykuł, przeczytałem i jestem bardzo rozczarowany... Najsłabszą jego stroną jest brak poczucia humoru. Niestety brak polotu się kłania autorce. Historia wątła. Język wysilony. Wszytsko jakieś wtórne. Przykro mi to pisać, bo czytuję Politykę często...
  • 2010-06-11 20:12 | andy

    Re:Jak staruszki złapały złodzieja

    Przecież go dopadły.
  • 2010-06-17 19:22 | kat

    Rozumiem, że Kosmyk to polonistka

    bo takie argumenty muszą pochodzić od osób co najmniej zamkniętych
    w pustych książkach, szczęściem Pani Redaktor Gietka nie tylko się
    nie zamyka, ale wie, że język to również funkcja i potrafi jej używać
    we właściwych kontekstach.

    ps. bohaterki zasługują na minimum Teleexpress!
  • 2010-07-05 14:14 | Antek

    Re:Jak staruszki złapały złodzieja

    Nie zgadzam się. Tekst jest jednym z lepszych, jaki kiedykolwiek przeczytałem.