Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pracownik pod nadzorem

(1)
Ile możemy mieć prywatności w pracy? W wielu firmach do nadzorowania pracowników zatrudniono wyrafinowane technicznie urządzenia. Wolno tak czy nie?
  • 2010-06-08 19:51 | Adam 2222

    W dobrze zorganizowanej firmie z mądrym szefem wystarczy karta magnetyczna. Ludzi sa bardziej kreatywni

    i pracują wydajniej.

    Wszędzie tam gdzie jest głupi szef albo za duże zatrudnienie (urzędy i firmy państwowe ale nie tylko) to najważniejsza jest obecność, kontrola i szpiclowanie. Pracownik się dostosowuje i ma pracę w d a wyniki firmy idą w dół. Znajomy Holender w W-wie nie był w stanie załatwić wszystkich formalności do otwarcia firmeki przez sześc miesięcy. Zrezygnował.

    Szpiclowanie, prowokacje, łamanie prawa to mentalność ludzi z S i KORu i to odbija się w kraju. Michnik ze swoim nagrywaniem Rywina doskonale się w to wpisuje.

    W Polsce mamy 10 tys etatowych "Tomków" nie licząc informatorów co oficjalnie kosztuje 1 mld zł rocznie.
    Po co ? Kto przetwarza ich dane i do czego są używane ?
    Wygląda, ze ich istnienie jest potrzebne do prowokacji politycznych.
    Obiad w Drawsku
    Prowokacja eliminująca Tymińskiego
    Prowokacja "Olin"
    Prowokacja "Alek"
    Prowokacja wykańczacza MZ, Neumana
    Prowokacja i gnojenie Rywina i jego rodziny przez lata, co trwa nadal.
    Prowokacja z Jarucka
    Prowokacja i śmierć p. Blidy
    To te tylko głośniejsze zdarzenia, które tworzą klimat szpiclowanie w kraju.