Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pies czyli kot

(9)
Prawdopodobnie nauczyli się tego od dawnych kandydatów na mistrzów dziennikarstwa. Byli nimi młodzi sprawozdawcy sportowi. Kochali sport i uwielbiali o nim mówić. To uwielbienie ich uwiodło.
  • 2010-06-09 12:33 | zygmuntfr

    Bardzo dobry tekst. Pozdrawiam Panie Stanisławie z Londynu.

    Nie może Pan częściej pisać ? Faktem jest że wśród naszych " elyt " brakuje nam takich nauczycielek.
  • 2010-06-09 21:14 | ivo

    Re:Pies czyli kot

    Nie zrzucałbym wszystkiego na "elyty".. Akurat jeśli chodzi o politykę, to "elyty" są takie jakie sobie lud wybierze, mamy demokrację było nie było, jak się spędza czas oglądając dziennkarzy takich jak opisał pan Stanisław, to nic dziwnego że trudno nam czegoś więcej żądać od elit, z drugiej strony nie byłoby takich dziennikarzy, gdyby polski widz był bardziej wymagający, gdyby im na to nie pozwolił, i tak w kółko. Mamy też parę przyzwoitych moralnie i intelektualnie ludzi w elicie, tylko zazwyczaj ich nie słychać, lub inaczej jeszcze, nie zawsze ma ich kto słuchać. Jaki lud takie elity, radziłbym wziąść trochę winy na siebie, chyba, że będziemy jak PiSowcy: "co złego to nie my, tylko układ, odwetowcy z Berlina, ZOMO i polskojęzyczni nieprawi Polacy"
  • 2010-06-10 07:09 | Adalbert

    Re:Pies czyli kot

    Też mną ten "sznurek" zatelepał....Pomyślałem że Pana dziennikarza poniosły emocje.Ale po analizie dalszych przekazów doszedłem do wniosku że to zwykłe"nakręcanie" emocji ,jak w czasie relacji sportowych-a że NIETAKTOWNE?...przecież chodzi o SPRZEDAŻ!!!Gazeta Polska większe absurdy wypisuje i tzw. redaktor Sakiewicz może pochwalić się wzrostem nakładu.Pan S emka-jeden z jego najemników-na swojej stronie w Rzepie, nie omieszkał odnotować tego faktu.
  • 2010-06-10 20:32 | Jan Bayzel

    Re:Pies czyli kot

    Czytam te Politykie ze względu na Pańskie facjate i rozśmieszjące mnie bujne brew.
    Jakżeś Pan zniuchał, że z psa kota co niektóre chco rżnąć to żem myślał szczery chłop a i zasługi w walce z idiotyzmem wszelkiem tyż ma. Ale pytam po jasne cholere wlazłeś Pan na te platforme z tymy lisamy co zajęce udajo? Myślę szkoda chłopa nic pewnie i on WUML kończył a tyro z tego tajemnice chce robić i boi się jak wszystkie inne z tem związane łachudry. No ale w temat, że tak powiem zaczynasz pan kulturalnie od pismaków od sporta, że to niby jak chco powiedzieć o krowie w łaty czarne, zaczynajo od Holandii i od mleczności tamtejszej rogacizny poprzez transport serów do Brazylii a zawsze niechybnie zakończo na zamiłowaniu, niby ukrytym, Kaczyńskiego do polytycznego rozpatrywania krowich spojrzeń w tem spojrzenia pewnego jegomościa co to kota paly. Tak więc znałem jednego co to do Małkini jechał przez Wrocław brali go komplikacje topograficzne jak go taki jeden na pryncypialne prawde z Trybuny Ludu chciał naciągnąć a przy tem kroplamy inoziemcowa go pode ostrzał. Ale tamtemu gdzie do gości które tak robio bo uczone i podobno dojazd do roboty z Małkini do Warszawy przez Wrocław tyraz się lepiej kalkuluje!

    Pozdrawiam!
    Jan Bayzel
  • 2010-06-10 21:27 | Jan Bayzel

    Re:Pies czyli kot

    Musi chiba cynzor nie odpuszcza, względem facjaty i złej postawy moralney
    a mnie o buźkie Pańskie się rozchdziło, bez urazy, dobrem zwyczayem szacuneczek i pardon! Dopuść Pan na rany, mochera na łbie nie nosze a swe widze po demokratycznemu
    Będziesz Pan cykał o reputacye?

    Czytam te Politykie ze względu na Pańskie facjate i rozśmieszjące mnie bujne brew.
    Jakżeś Pan zniuchał, że z psa kota co niektóre chco rżnąć to żem myślał szczery chłop a i zasługi w walce z idiotyzmem wszelkiem tyż ma. Ale pytam po jasne cholere wlazłeś Pan na te platforme z tymy lisamy co zajęce udajo? Myślę szkoda chłopa nic pewnie i on WUML kończył a tyro z tego tajemnice chce robić i boi się jak wszystkie inne z tem związane łachudry. No ale w temat, że tak powiem zaczynasz pan kulturalnie od pismaków od sporta, że to niby jak chco powiedzieć o krowie w łaty czarne, zaczynajo od Holandii i od mleczności tamtejszej rogacizny poprzez transport serów do Brazylii a zawsze niechybnie zakończo na zamiłowaniu, niby ukrytym, Kaczyńskiego do polytycznego rozpatrywania krowich spojrzeń w tem spojrzenia pewnego jegomościa co to kota paly. Tak więc znałem jednego co to do Małkini jechał przez Wrocław brali go komplikacje topograficzne jak go taki jeden na pryncypialne prawde z Trybuny Ludu chciał naciągnąć a przy tem kroplamy inoziemcowa go pode ostrzał. Ale tamtemu gdzie do gości które tak robio bo uczone i podobno dojazd do roboty z Małkini do Warszawy przez Wrocław tyraz się lepiej kalkuluje!

    Pozdrawiam!
    Jan Bayzel
  • 2010-06-10 21:49 | zezowaty

    Re:Pies czyli kot

    Fakt. Spsialo nam dziennikarstwo. Ale spasiało nie tylko ono, warto zastanowić sie CO NAM JESZCZE NIE SPSIAŁO ?
    Myślę że prości ludzie tacy jak wspomniana nauczycielka , paru dziennikarzy do policzenia na palcach prawie jednej ręki o politykach nie wspomne bo niby o kim miałbym wspominać.
    T V już oglądać się nie da więc puścili ranczo , wróci sie do Czterech pancernych i kabaretu Starszych Panów oraz Olgi Lipińskiej co daj Boże.
    Ciekawe tylko kiedy kościół przypomni sobie przykazanie // o fałszywym swiadectwie// Pewnie nigdy skoro o wielu innych zapomniał mimo że były w skale wykute.
    Przypomina się Młynarski z Jego CO BY TU JESZCZE SPIEPRZYĆ PANOWIE no wlaśnie co by tu jeszcze?
    Ukłony dla autora
  • 2010-06-12 15:00 | Poraj

    Re:Pies czyli kot

    Wszystko da się przeżyć, nawet bredzenie tzw. reporterów, ale jest jedno
    powiedzenie", od którego ciemno mi się w oczach robi z wściekłości:
    NALEŻY DO JEDNYCH Z NAJLEPSZYCH
    I nie wiem, dlaczego akurat to mnie tak wkurza, skoro niemal bez bólu "przyjąłem na klatę"
    VALDOMIRO ODCZUWA BRAK UTRATY PERCEPCJI NOGI
    Piękne, nieprawdaż? W dodatku autentyk... Z litości nie podam nazwiska "autora".
  • 2010-06-18 17:11 | zwyklak

    Do Poraja

    Piekne? "Cudowne"!:) Dlatego krzycze: autor! Autor! :)))
    No podaj, no:) Nie daj sie prosic:)
  • 2010-06-21 17:32 | Bejotka

    Re:Pies czyli kot - też do Poraja.

    A jak Ci się podoba coś takiego? "Nie muszę przypominać, co tu się wydarzy za niespełna ponad godzinę." Bo mnie wyczyny pseudo-dziennikarzy zachwycają "około kilkunastu razy" na tydzień. Pozdrowienia.