Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Hipstersi, czyli nowa subkultura

(29)
Dla prawdziwego hipstera modne jest to, o czym jeszcze nikt nie wie, że jest modne. Z tym że prawdziwy hipster nigdy nie powie o sobie, że jest hipsterem. To byłoby bardzo niemodne.
  • 2010-06-25 19:39 | maktaba of cordoba

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    pustka... nic...
  • 2010-06-25 22:53 | rer

    pokolenie JPII

    czyli dziennikarzom coś się wydaje...
  • 2010-06-26 01:02 | Pankracy

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    Nie szkoda to słów na pisanine o niczym ?
  • 2010-06-26 16:19 | allesane

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    "Jako żyd patrzyłem na to z mieszanymi uczuciami"
    No i? A polak co ma powiedzieć? Czy to nie nas za przeproszeniem wymordowano najwięcej podczas wojny? żydem jest i to mu daje jakąś uprzywilejowaną pozycję w odnoszeniu się do byłej masakry, a my, co z nami??
    Ta subkultura to dno, nic więcej.
  • 2010-06-26 23:34 | rudolf

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    "liberalną artystyczną szkołę"

    -- autorce polecam wyguglać frazę 'liberal arts'.
  • 2010-06-27 13:08 | xnn

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    artykuł KOSZMARNY językowo, stylistycznie i merytorycznie. chcesz o czymś pisać? to najpierw to przemyśl, a nie na szybko na kolanie
  • 2010-06-27 14:49 | wrwrwr

    Zobaczcie to.

    Artykuł zerżnięty z wikipedii i nonsensopedii.


    http://www.youtube.com/watch?v=kAO4EVMlpwM
  • 2010-07-01 12:10 | zadowolony

    więcej luzu czytelnicy

    Tekst świetnie się czyta. Subtelnie kpi z subkultury(?) jednocześnie dla czytelnika z poza Warszawy może być dość odkrywczy. Osoby, które atakują tekst raczej zazdroszczą luzu opisywanym bohaterom. Owszem nie każdy może sobie pozwolić na studiowanie 8 lat. Wiadomo też, że hipsterstwo to raczej zabawa dla bogatszych. Ale czy to powody, żeby komuś, czegoś bronić. Jeśli tekst Wam się nie podoba, to go nie czytajcie. Jeśli inaczej spędzacie życie niż bohaterowie tekstu, a to co robią Wam nie odpowiada, to powinniście być raczej zadowoleni sami z siebie. Jeśli ktoś ich atakuje, to podejrzewam, że im raczej zazdrości. Smutne. Nie bądźcie frustratami.
  • 2010-07-09 16:59 | K.

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    To nic innego jak kolejna odmiana snobizmu.

    Nietstety w większości podszytego pozą i pustką, z rzadka tylko stającego się takim 'pozytywnym snobizmem'.

    Dość regularnie jestem w tego typu miejscach - bo niektóre mają naprawdę świetny program muzyczny - i z obserwacji mogę powiedzieć że ta grupa jest bardzij zainteresowana własnym wyglądem, popularnością wśród sobie podobnych i "bywaniem dla bywania" niż jakąkolwiek treścią.

    W sumie nie ma czego komentować :)
  • 2010-07-18 18:29 | Possitive

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    Subkultura? To nie ma nic wspólnego z subkulturą. Przeminie szybciej, niż się pojawiło. Kilkusezonowa anomalia, nic więcej. Dla mnie hipsterzy to ludzie, którzy nigdy nie reprezentowali sobą (w sensie subkulturowym) kompletnie nic, a chcieli reprezentować cokolwiek. No i mamy hipsterów.
  • 2010-08-14 10:38 | Zetka

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    Artykuł bardzo zabawny! Czytając nie raz parsknęłam śmiechem :)
    I ile w tym prawdy!!! Zgadzam się z opinią, że jest to nowa odmiana snobizmu, a prezentowana grupa zainteresowana jest bardziej "bywaniem dla bywania", niż wartościowym spędzaniem czasu. Cóż, przynajmniej i z nimi jest bardziej kolorowo :)
  • 2010-09-26 13:33 | Ałtsajder*

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    Moim skromnym zdaniem samo definiowanie i szufladkowanie zjawiska, które istniało od dawna, zaprzecza powiedzmy temu czym w rzeczywistości ono jest.Według mnie tzw hipster to człowiek ,któremu nie odpowiadają idee i watrości "WYZNAWANE" przez ogólnie pojęte subkultury a także nie potrafi sie odnaleźść w takowym środowisku właśnie dlatego ,iż owo środowisko narzuca taki a nie inny wygląd , zachowanie i rodzaj muzyki ,którą należy słuchać.To tak jakby wziąść wszystkich nonkomformistów,dziwaków odbiegających od lansowanych trendów tego świata a nawet wyprzedzającyh swoją epokę(również pod względem wyznawanych wartości) i wrzucenie do jednego wora pod nazwą "hipster".Dlatego ta jak ją nazwano subkultura nie przetrwa bo jej po prostu nie istnieje.Nie jest czymś stałym ,czymś co można łatwo zaszufladkować .To po prostu zjawisko,które natomiast będzie zawsze istniało .Pojęcie hipster to dziecko dziennikarzy."oo może nazwijmy tę grupę ludzi ,która ma pomysł na siebie inny niż reszta i zróbmy z nich subkulturę...."
  • 2011-01-07 15:16 | zuuuuuuuuu

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    A ja się ubawiłam. "Źródła" źródłami, wiadomo, że w nonsenopedii wyśmieją wszystko. Mnie bawi ten artykuł i przedstawiony w nim obraz ludzi, których znam i spotykam na codzień w Warszawie. Ich bycie tak alternatywnym, że bardziej się nie da... :)))
    Fajnie, że mają takie podejście i potrzebę, ale też fajnie, że jest ktoś, kto patrzy na to z dystansem.
    Swoją drogą ostatnio gdzieś czytałam o tym, że w naszej, coraz bardziej zachodniej kulturze, tak bardzo stawiamy na "indywidualizm', a jednocześnie dzielimy naszą prywatność za wszystkimi, kto tylko zechce być naszymi "friends" na facebooku. Z kolei w Chinach, czy innych miejscach, gdzie indywidualizm jest tępiony - prywatność to niemalże świętość, mniej tam słitfoci i całego tego społecznościowego zawracania głowy. Nie sprawdzałam. Może to tylko plotka, ale daje do myślenia.
  • 2011-01-19 13:27 | as

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    Jestem załamany. Od 10 lat ubieram się tak samo a teraz się dowiedziałem, że jestem jakimiś hispterem i jestem modny...
  • 2011-01-28 14:33 | ana

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    Piotr wychodząc niedawno nad ranem z klubu, usłyszał dialog młodych: – Wiesz, nie wiem, co się stało, ale ostatnio chyba modna jest rozmowa.
    hehehe, rewelacyjne zakończenie artykułu, puenta nic dodać nic ująć :D Tyram na etacie, ale nie mam konto na FB, indie mnie nudzi, ale nie słucham mainstreamu... kto mi powie KIM jestem? ;)
  • 2011-02-14 22:17 | aga

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    O rany, właśnie dowiedziałam się, że znam co najmniej dwóch hipsterów! :D Hm, dodałabym jeszcze podziału na hipsterów zamierzonych (czyli czyniących "lans nielansem") i niezamierzonych. Parę rzeczy tu przedstawionych robiłam już wcześniej i nie uważałam ich za specjalnie "fajne", ale dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że w oczach ogółu mogę być hipsterem.
  • 2011-02-23 21:20 | MP

    Trymiga - to mi gra

    "w trymiga" pisze się "w trymiga", a nie "w try miga". O.
  • 2011-05-23 23:31 | [sic!]

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    Hipster zatem wyklucza sam siebie. Moda jest niemodna, ale lansiarskie produkty Apple trzeba mieć. Czizes...
  • 2011-06-16 19:27 | off

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    Zgadzam się w 100%. Mam w swoim środowisku parę takich niby "alternatywnych", oryginalnych osób, pragnących być indywidualistami. Zaczyna mnie to śmieszyć, wyglądają jak kopie (ale wg nich są oryginalni). Dodatkowo każdy z nich posiada konto na facebooku, na którym codziennie musi napisać cokolwiek, podzielić się z innymi nawet największą pierdołą typu: zjadłem/am ciastko, zrobiłem/am siusiu, a teraz wstawiłem/am kolejną słit focie i czekam na komentarze, albo jestem nieszczęśliwie zakochany/a. Nie wiem z czego to wynika, może to sposób leczenia kompleksów, chęć bycia fajnym i na siłę zwrócenie na siebie uwagi. I gdzie tu jest ten niby indywidualizm?
  • 2011-07-22 11:05 | ja

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    cieszę się że nie mieszkam w warszawie i że nie znam takich wylansowanych ludzi którzy nie maja co z soba zrobić i konstruuja swoją osobe o estetyke stroju i lansu... smieszy mnie to, poza tym z tego co sobie zgooglowałem wcale nie wygladaja fajnie. :)
  • 2011-07-22 11:21 | asfeqwe

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    Jak bardzo tępym trzeba być żeby studiować 8 rok i to jeszcze jakieś stosunki międzynarodowe?!
  • 2011-07-23 10:21 | Urbanek

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    lepsze sa lemingi (prawicowe odkrycie) albo normalsi :)))
  • 2011-08-17 16:44 | ana

    A ja właśnie się zorientowałam, że jestem hipsterką

    Ciekawe, zawsze mi się wydawało, że jestem po prostu dziwna i dlatego instynkt ciągnie mnie do dziwnych osób. A teraz wychodzi na to, że to cała subkultura. Najs. Hipstersi to taka współczesna bohema. Jedni harują w korporacjach, a inni się uczą, tworzą i świetnie się bawią. No co właściwie stoi na przeszkodzie?
  • 2011-09-03 12:07 | an

    Re:Hipstersi, czyli nowa shubkultura

    hehe, dobre. ja od 4 lat mam wayfarery, noszę espadryle i szaliki, chusty i podobno to jest hipsterskie. o w życiu, to są gówniarze, które chcą być tak oryginalne, że... są wszyscy tacy sami. znam prawdziwych artystów, ludzi kreatywnych, którzy brzydzą się mainstreamem i śmieją się z hipsterów.
  • 2011-09-12 13:18 | Maniek

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    A oto, co Polacy wiedzą na temat hipsterów http://oognet.pl/content/details/1052
  • 2011-11-05 12:36 | tomek

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    co w tym jest koszmarnego? tekst napisany lekko i inteligentnie, bawi się tymi całymi 'hipsterami'
  • 2012-06-24 23:12 | ikon

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    Nie wiem z jakiej paki wrzuca się bitnikow i grunge do jednego worka z hipsterami. Wspólczesny hipster ktorego widzi się na ulicy to bogaty laluś, w kapeluszu, czarnych okularach na pół twarzy, obcisłych ciuchach, trampkach albo adidasach za kostke i lustrzanką na szyi. W artykule piszą też że odrzucają to co nowoczesne a gó..o prawda bo taki czasami ledwo idzie z torbą na laptopa, aparat i iPhonem w kieszeni. Bitnicy odrzucali społecznie akceptowany, konsumpcyjny model życia. Z kolei grunge tez jest ruchem alternatywnym w stosunku do systemu, podobnie jak bitnicy pozostawał w cieniu i omijał wzrastającą szybkość życia, wielu z nich prowadziło życie menelski. Co też ważne oba te ruchy, bitnicy i grunge mieli w dupie jak się ubierają. W ogóle się nie zgadzam z tym co jest napisane w artykule. Mam wrażenie że dorabia się im (hipsterom) filozofie, to cale gadanie o nonkomformizmie, krytyka wszystkiego co trendy i obrzydzenie do komercji a tak naprawde jest to kwintesencja tego wszystkiego. Świat zapieprza coraz bardziej a oni razem z nim. Albo ktoś tutaj nie wie o czym pisze albo w Polsce mianem hipstera określa sie nie tych ludzi co trzeba
  • 2012-10-17 11:35 | Szary

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    ""
    Przypięto indywidualistom etykietkę hipster, a teraz naśladują ich małolaty w najbardziej prymitywny i nie wymagający myślenia sposób - wybór ciuchów, muzyki i filmów. Indywidualista ignoruje mainstream i modę; hipster ostentacyjnie z nimi walczy.
    Media i kreatorzy mody chętnie popierają wzrost nowych subkultur, bo to dla nich kopalnia pieniędzy. Wrzucają indywidualistów i hipsterów do jednego wora.
  • 2012-10-19 12:54 | przemograf

    Re:Hipstersi, czyli nowa subkultura

    w 100 % zgadzam się z Tobą.