Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kogo wybierzemy w niedzielę?

(40)
Znów wybory, tym razem decydujące. Zapomnijmy o pierwszej turze: to w niedzielę 4 lipca, tego jednego dnia, wybierzemy prezydenta Rzeczpospolitej na długie 5 lat.
  • 2010-07-01 12:16 | Prudent

    Polska jest ważniejsza

    Dla mnie bardzo ważne jest rozliczenie obecnej ekipy z obietnic wyborczych.

    Właściwie nie mogę zrobić tego na polu służby zdrowia oraz reformy finansów ponieważ poszczególne ustawy były skutecznie blokowane

    Nie wyobrażam sobie abyśmy kolejne lata oglądali wzajemny klincz
  • 2010-07-01 12:26 | Wojciech

    Re:Skreślę obydwu

    Ponownie zmusza się nas do wyboru mniejszego zła. Mniejsze czy większe ale zło zawsze pozostaje złem. Wyobrażam sobie prezydenta, mądrego, osobowość wykształconą ,znaczącą, z autorytetem, umiejącą pisać i mówić do ludzi zrozumiałem językiem i cieszącą się powszechnym szacunkiem. Dlaczego 38 milionowy naród nie może takiego wyszukać? Nigdy aparatczyka i sługusa partyjnego lub fanatycznego psychopatę.
  • 2010-07-01 12:28 | Adolf

    Re:pomnik bohatera?

    http://files.alfaomega.webnode.com/200002457-f2cfbf3cad/Krakowskie%20Blonia%20-%202012.jpg
  • 2010-07-01 15:08 | Adalbert

    Re: wybory , czyli poszukiwanie równowagi na górze

    Wyborcy, którzy są zdani na intuicję , bo zobowiązań wyborczych prawie nikt nie dotrzymuje, mogą wskazać na Jarosława Kaczyńskiego, który zapewnia pewną kontrolę dla ekipy Donalda Tuska. Czy prezydent z PiS może być "hamulcowym" dla obecnej ekipy ? W dobrze pojętym znaczeniu "hamowania" jest to nawet wskazane. W sprawach zasadniczych, Polski rząd musi się trzymać Traktatu Lizbońskiego , ale duch i litera tego Traktatu nie może być przyjmowana przez polski rząd jako komunia dla neo-niewolnika globalizmu europejskiego. Trzeba walczyć o interesy własnego narodu, a jako wojownik lepiej zapowiada się Jarosław Kaczyński. Wynik poznamy w niedzielę . Prezydent ma swoje określone miejsce na polskiej scenie politycznej. Obie strony / PO i PiS / powinny być nerwowo przygotowane na łagodne połknięcie tej wyborczej żaby.
  • 2010-07-01 15:11 | Krystyna Pietrzyk

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Szanowny Panie Redaktorze,

    Traci Pan swoja wiarygdosc piszac, tu cytuje: "przecież już parę dni po niej (katastrofie smolenskiej - przypis) najważniejsze okoliczności wypadku były dobrze znane". Stwierdzenie to obnaza tendencyjnosc Panskich sadow i wplywa na charakter odbioru calego Panskiego artykulu. Przykre to,

    Z powazaniem

    Krystyna Pietrzyk
  • 2010-07-01 17:38 | Na Zachodzie Komorowski może być pośmiewiskiem.

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Chełpienie się bowiem płodnością jak Papuas z Gwinei przez kandydata na prezydenta, to dobra okazja do szyderstw na Zachodzie, gdzie bycie singlem lub jedno dziecko w rodzinie są trendy a nie wzmożone rozmnażanie.
    Dziwoląg ze staroświeckim, niehigienicznym wąsem, prześladujący zwierzęta i obsesyjnie obnoszący się z własną wielodzietnością, może być traktowany w postępowych zachodnich środowiskach - jak niemiły relikt, wybrany na prezydenta przez ciemny lud z cywilizacyjnych peryferii Europy.
    Kaczyński zaś jako miłośnik zwierząt i singiel (którego opcję seksualną oraz stan cywilny - zacofane i nietolerancyjne środowisko Komorowskiego starało się nieraz zdyskredytować) powinien liczyć na akceptację i milsze przyjęcie nie tylko w środowisku zachodnich polityków.
  • 2010-07-01 18:02 | zadymausa

    Gdybyscie nie wykreowali absurdalnej roli prezydenta w prawie konstytucyjnym...

    sprawa bylaby prosta.Jakos nikt nie zauwaza najwazniejszego.Nie mozna miec 2 rzadow.Wiekszosci sejmowe byly sa i beda plynne.A plynnosc topi poczynania rzadu.Kazde veto prezydenta przedluza albo wrecz niszczy decyzje rzadowe.I tak wkolo Macieju .Chcielibyscie byc narodem z ktorym sie licza chociazby Europejczycy.W takim balaganie traktuja was z politowaniem .. Slonecznosci .
  • 2010-07-01 20:09 | stary.pierdziel

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Panie Wojciechu, właśnie o tym pisał J.Baczyński.
    Ma pan absolutną rację, że Kacz. to 'fanatyczny psychopata'; dodałbym nawet
    faszyzujący/bolszewizujący łgarz i oszust; o Komorowskim mógłbym podyskutować,
    ale podzielam pańskie nim rozczarowanie.
    Panu przeszkadza, że (wybory demokratyczne) zmuszają nas do wyboru mniejszego zła.
    I tak rzeczywiście jest. Pytanie tylko czy może być inaczej - czy istnieje taki
    system, w którym wybór jest optymalny. I co by miało znaczyć 'optymalny'.
    Potrzebne byłyby kryteria tej 'optymalności'. A wcześniej, kto ustali te kryteria?
    I przy wszystkich swoich wadach (np. skłonności do ulegania populizmowi,
    co widzimy dzisiaj w Polsce) system demokratyczny jest na teraz najlepszy jaki
    znam. I jak długo nie znajdziemy tego lepszego systemu, będziemy musieli
    wybierać 'mniejsze zło'.
    'Skreślenie obydwu' jest przy tym wyborem najgorszym, ponieważ oddaje się pół
    głosu na jednego z kandydatów, np na Kacz. W ten sposób, jeśli obudzi się pan
    w poniedziałek w IV RP, będzie pan musiał sobie powiedzieć: "wygrał mój kandydat".
    Innymi słowy, myślę, że nie wybieramy konkretnej osoby a konsekwencje, tego, która
    z tych osób będzie prezydentem.
    A wyobrazić sobie te konsekwencje nie jest chyba zbyt trudno!?
  • 2010-07-01 22:15 | tkw

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Wybór jest pomiędzy:

    Komorowski - nadęty bufon, uważający urząd prezydenta za stworzony po to, bo on mógł zwieńczyć swą karierę polityczną, facet bez jaj, bez charakteru, bez programu, typowy aparatczyk partyjny robiący karierę tym, że nikomu się nie naraża, nie rozumiejący roli prezydenta w ustroju Polski, człowiek, który nie powinien wyjść poza szczebel dyrektora szkoły, człowiek popełniający tyle gaf, że czekam aż się kiedyś przewróci o własne sznurowadła, człowiek działający tylko dla sondaży i popularności, ogólnie wyjątkowy bezpłciowy d.pek.

    Kaczyński - silny charakter, ma program, rozumie co i dlaczego się dzieje w polityce, uczciwy w tym co robi choćby nawet za cenę utraty popularności.

    Paradoks polega na tym, że choć Kaczyński góruje nad Komorowskim właściwie pod każdym względem z wyjątkiem wzrostu, to nie powinien tych wyborów wygrać. Powód jest prosty - prezydent to funkcja bez większego znaczenia państwowego, najwięcej do powiedzenia w państwie ma premier i Kaczyński powinien być premierem a nie prezydentem. A kandyduje bo taka jest logika uczciwej polityki - partia na najwyższe stanowisko wysuwa tego, kogo ma najlepszego, więc Jarosław musi, pewnie nie chce (to moje zdanie) ale musi. W PO takimi zasadami się nie przejmują, więc Tusk bez oporów wysunął do kandydowania zastępcę, który nie jest w PO nawet numerem 2 tylko dalszym (i teraz trochę „czuja smród koło d..y”, bo zwycięstwo nie jest takie pewne jak się wydawało 2 miesiące temu). Moim zdaniem dla Jarosława najlepszym rozwiązaniem jest przegrać te wybory o włos - wtedy nadal może myśleć o prawdziwej władzy (premier) a dobry wynik z jednej strony umocni jego przywództwo w PIS z drugiej strony natchnie optymizmem zwolenników PIS na wybory do sejmu.

    Więc pewnie wyborcy wybiorą Komorowskiego ale paradoksalnie to może być początek końca władzy PO. Jeśli za rok będzie rząd PIS-owski a prezydent platformerski, to będzie można stwierdzić, że życie płata niezłe figle. A ja wtedy z zainteresowaniem będę śledził tę „współpracę” i porównywał z tą, jaka była za czasów Lecha Kaczyńskiego. Może być wesoło. Tym którzy kochają PO i nienawidzą PIS radzę głosować na Jarosława – jak zostanie prezydentem to nie będzie mógł być premierem.
  • 2010-07-01 23:36 | Joanna

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Muszę powiedzieć, że ostatecznie przekonał mnie argument Marszałka Komorowskiego - kluczem polskich problemów jest harmonijna i zgodna współpraca Prezydenta z rządem.
    Biorąc pod uwagę fakt, że wielkie nadzieje jakie pokładałam w PO i w rządzie Donalda Tuska (wiele osób z mojego otoczenie widzi to podobnie) okazały się zupełnie płonne, że Donald Tusk wykazał się absolutną bezradnością i biernością, niemal z pewnością graniczy teza, że najbliższe wybory parlamentarne Platforma Obywatelska po prostu przegra i tylko modlić się wypada, żeby PiS nie zgarnął większości konstytucyjnej.
    A biorąc powyższe pod uwagę Bronisław Komorowski jako prezydent oznaczałby za rok otwarcie czteroletniego frontu polskiego piekiełka.
    Z tego nasuwa się logiczny wniosek, że jedynym sposobem na to, by polska wyszła wreszcie z tego zaklętego kręgu jest niedzielna wygrana Jarosława Kaczyńskiego, którego już czas najwyższy przestać demonizować.
    Długo myślałam nad tym i myślę, że dojrzałam do tego by w niedzielę oddać głos na Jarosława Kaczyńskiego, zresztą jak się głębiej zastanowić to te pomysły z IV RP wcale nie były takie złe.
    Panu redaktorowi daję pod rozwagę moje rozumowanie, myślę, że logicznie całkowicie spójne.
  • 2010-07-02 00:41 | golowas

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Wariant A:
    Wybieramy JK. Polska jest najważniejsza. Powstają komitety, trybunały, biura i komisje, o znaczeniu - do wyboru - centralnym, narodowym, patriotycznym, stanu. Brak zgody na pewne działania "antypolskie" stanie się oczywistością (wszyscy wiedzą jaką). Polacy będą klepać coraz większą biedę bo: "żadne płacze i narzekania nie przekonają nas, że czarne jest czarne, a białe jest białe". Czeka nas - z hasła - najważniejsza Polska - Rzeczpospolita Dęta, w skrajnym wypadku może nawet Jerychońska.
    Wariant B:
    Prezydentem zostaje BK. Tak, jak jego mentor, nie spełnia obietnic wyborczych (drogi Wyborco ponieważ nie zagłębiasz się nigdy w możliwości realizacji lepiej załóż, że w czyichkolwiek ustach zabrzmią, obietnice wyborcze są do składania, a nie do spełniania) ale powoli Polakom żyje się lepiej. Powoli, bo nie ma czegoś takiego jak "ustawa o powszechnym dobrobycie, modernizacji, wzroście stopy życiowej itd".
    Ale to nie Polska ale Polacy są najważniejsi! Jakkolwiek niesmyczkowo by to zabrzmiało: bo to Polska jest dla Polaków, a nie odwrotnie!
    Czeka nas wtedy Polska pracowita.
  • 2010-07-02 02:13 | pavvel

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Debaty miałkie. Kandydaci prawie identyczni. Różni ich tylko styl.
    Mimo wszystko na wybory trzeba iść. Nawet jeżeli nie ma się swojego kandydata. Zawsze mozna wybrać mniejsze zło. Albo oddać głos nieważny.
    Może duża ilość takich głosów uświadomii politykom brak akceptacji dla sposobu sprawowania przez nich władzy.

    Bo jaką legitymację będzie miał prezydent, który otrzyma przykładowo 55% głosów ważnych, ale tylko 48% głosów oddanych?
    __________________________________________________
    Z sensem o polityce http://debatapolityczna.pl/
  • 2010-07-02 08:33 | polopiryna

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    okolicznosci wypadku sa znane od pierwszych minut az dotad : WIEZA MOWILA ZE NIE MA WARUNKOW NA BEZPIECZNE LADOWANIE, pilot jaka mowil, ze jest mgla jak p.zda… co Pani wiecej trzeba ?
  • 2010-07-02 09:35 | andy

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Szanowni Państwo,
    czy jest gdzieś w sieci strona z mądrym artykułem w języku polskim, w którym obie kandydatury byłyby przedstawione z założenia obiektywnie, czyli bez widocznej stronniczości.
    Warto by ufundować wysoką nagrodę dla autora takiego artykułu.
    a
  • 2010-07-02 11:20 | Alice

    dziękuję

    za te słowa, to jest właśnie rzeczowy opis sytuacji, Polityka zawsze daje radę, pozdrowienia dla Redaktora i Redakcji
  • 2010-07-02 12:05 | Leonidas

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Mnie coraz bardziej irytuje absurdalność tego wyboru. Nie oszukujmy się, nie głosujemy na osobowości, głosujemy na partie. Gdyby zamiast Jarosława startował Lech Kaczyński a zamiast Komorowskiego Donald Tusk to jestem przekonany, że rozkład głosów byłby niemal identyczny. Wbrew pozorom to pudrowanie kandydatów + niby debaty mają bardzo mały wpływ na finalne decyzje wyborców.
    I tak mamy do wyboru albo głosować na kandydata z tego samego obozu politycznego czyli współpraca albo z obozu przeciwnego czyli veto i wojna na górze. W obydwu przypadkach gdy mamy tak bardzo upartyjnioną scenę polityczną jaki ma sens dodatkowy urząd Prezydenta?
    Najwyższy więc czas aby zrobić porządek w konstytucji i skończyć z tym systemem dwu-władzy. Zdecydować raz albo A albo B ale bez hamulców.
  • 2010-07-02 12:10 | Adam 2222

    Tusk chroni Ziobrę, Kaczyńskiego i PiS przed odpowiedzialnością karną za łamanie prawa po to by móc


    samemu korzystać z usług PiSuarczykow.
    Praktycznie żaden z Ziobrowych prokuratorów, sędziów czy "Tomków" nie został ruszony.
    To Tusk nie pozawala Komisji Sejmowej d/s śmierci Blidy wglądu do wszystkich akt. To Tusk nie zwolnił z tajemnicy państwowej kolesi ze ABecadla.

    Tuskowi jest niezbędny d...liz do przejecia calkowietej władzy tak by nie było zadnej kontroli na jego przekretami.
    A ma ich mnostwo:
    Udana prowokacja polityczna przeciw Cimoszewiczowi (płk. Miodowicz, Brochwicz, Jarucka )
    Sąd kapturowy na Lepperze.
    Graś - cieć niemiecki na posadzie ministra w Polsce.
    Czuma - został MS by spłacić długi w USA.
    Pitera - minister rozliczający karty kredytowe.
    Kracik, wojewoda nie mający pojęcia o swoich kompetencjach
    Afera hazardowa.
    Afera z brakiem przetargu na samoloty dla rządu.
    Obcięcie przyznanych kwot na budowę tamy chroniącej Kraków
    przez co tama nie została zbudowana przed powodzią

    Wygląda ze Tusk szykuje jeszcze większy przekręt dlatego d...liz jest mu niezbędny nie tylko do pilnowania żyrandoli. Kluczowe media są teraz na usługach Tuska (jak kiedyś były na usługach Kaczyńskich)wiec możemy nawet się nie dowiedzieć na ile nas Tusk przekręcił.

    Znając miłość obu panów do siebie, mamy gwarancje, ze Kaczyński jako prezydent nie pozwoli Tuskowi na ten planowany Mega przewał.
    Amen.
  • 2010-07-02 13:12 | Anka

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Chyba nie jest dobrze gdy redaktor naczelny poczytnego tygodnika tak sie otwiera odnosnie swoich osobistych preferencji wyborczych.
  • 2010-07-02 13:43 | Prudent

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    "Donald Tusk wykazał się absolutną bezradnością i biernością"

    Widzę że praca pięciu Prezesów PiS w TVP odnosi skutek
    Joanno jakich Twoich oczekiwań nie spełnił ten rząd? Precyzyjnie!
  • 2010-07-02 14:22 | pantherion

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Niestety, wygra p. Kaczynski, zatem moj powrot do kraju opozni sie pewnie o kolejne pare lat. Reform, na Boga, reform!
  • 2010-07-02 15:26 | Krystyna Pietrzyk

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Pilot Jaka mowil tez, ze slyszal jak samolot "naprowadzano" z wiezy kontroli lotow.

    Wiadomo juz, ze nie mozna wierzyc w roznego typu tlumaczenia strony rosyjskiej, gdyz jak sie wielokroc okazalo byly one nieprawdziwe.

    Poczekajmy zatem na wyniki sledztwa, bo gdyby wszystko bylo wiadomo byloby one niepotrzebne.


    Krystyna Pietrzyk
  • 2010-07-02 16:08 | aicha

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    głosuję na Bronka :) i tyle w tym temacie
  • 2010-07-02 16:17 | asz

    Re:Skreślę obydwu'

    Niestety, demokracja nie jest idealnym rozwiązaniem, ale na pewno jedynym optymalnym. nawet wybór mniejszego zła jest lepszy, niż rezygnacja z wyborów lub oddanie nieważnego głosu. bojkotując wybory wpuszcza się do pałacu większe zło, a w efekcie obniża standardy. Elitę polityczną w polsce może i na wyrost nazywa się elitą, ale głosując możemy "wyhodować" nową, lepszą. To potrwa, ale trzeba zacząć. pzdr.
  • 2010-07-02 17:08 | Wincenty

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Pisze Pan: "...każdy indywidualnie ponosi odpowiedzialność za głosowanie na pana X, pana Y czy rezygnację z wyboru". Nie wiem o jakiej odpowiedzialności Pan mówi. Nie mam zamiaru głosować, bo nie będę robił z siebie idioty wybierającego jakieś "mniejsze zło" (czyli zło) spomiędzy dwóch wyrachowanych graczy politycznych, cyników, nie stroniących od kłamstw, pełnych obłudy. Nie będę glosował i nie czuję się z tego powodu za nic odpowiedzialny, bowiem mam do tego nie obowiązek, jak sie często w mediach bełkocze, ale PRAWO! Takie samo prawo, jak to, które upoważnia do udziału w głosowaniu. Nie będę się czuł odpowiedzialny nawt moralnie (cokolwiek by to miało znaczyć) tak, jak nie poczuwają się do odpowiedzialności wszyscy od dwudziestu lat sprawujący władzę. Nikt z elit władzy nie został nawet postawiony w stan oskarżenia przed Trybunałem Stanu, mimo rozlicznych przekrętów, afer, trwonienia społecznych pieniędzy na bzdury w rodzaju F16, świątyń opatrzności, rodawnictwa majątku narodowego cwanym i pazernym funkcjonariuszom KK. Nie będę głosował, bo urząd prezydenta w obecnym kształcie jest dla Polski zbędny, wręcz szkodliwy. Za tym urzędem stoi armia darmozjadów, którzy przebaniaczyli w ciągu 21 lat ponad 3,5 mld złotych plus Tu-154. Rocznie trwonią budżet porównywalny z budżetem mojego 80-tysięcznego miasta. I nic z tego nie wynika!!! Ale jak dotąd nikt nie podjął na ten temat sensownej debaty ani przed, ani w trakcie kampanii. Kandydaci za to zdzierali gardła bredząc najczęściej o sprawach, w których prezydent i tak nie ma kompetencji. Ktoś na tym blogu napisał, że można wyrazić swój protest wobec wyborów oddając głos nieważny. Szkoda fatygi. W pierwszej turze tak zrobiłem, a mnie podobnych było zaledwie 117 662 wyborców, czyli niespełna 0,7% głosujących (niewiele więcej niż na niejakiego Ziętka [0,18%]).
    Jeżeli już tak bardzo potrzebna jest tzw. głowa państwa, to wystarczy aby Zgromadzenie Narodowe powołało na tę funkcję jakąś poważną, ciesząca się powszechnym szacunkiem, nie uwikłaną politycznie osobę, władającą językami obcymi, potrafiącą nosić frak i spijać szampana, głaskać główki dzieci w ochronkach, wręczać medaliki, przyjmować listy uwierzytelniające, wygłaszać orędzia i podziwiać okolicznościowe parady z okazji przegranych wojen i powstań, których ci u nas dostatek. Zapewniam - wyjdzie to na zdrowie obywatelom i budżetowi. A 4 lipca lepiej odpalić grila. Pozdrawiam
  • 2010-07-02 17:22 | Joanna

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Nowy wiersz Wojtka Młynarskiego:

    Wiersz na 4 lipca

    Nie jestem żaden smarkacz,
    Łeb mam pokryty siwizną,
    Nie zagłosuję na Jarka,
    Bo zbyt Cię kocham Ojczyzno!
    Niejeden ciężar na barkach
    Dźwigałem, znosiłem trudy.
    Nie zagłosuję na Jarka,
    Bo dość mam kłamstw i obłudy.
    Gdy spytasz mnie, niedowiarka,
    Dlaczego? Wyznam Ci szczerze:
    Nie zagłosuję na Jarka,
    Bo w żadną zmianę nie wierzę.
    Skąd wiem, że wybór niedobry?
    Nie wierzę w zmiany oblicza,
    Bo nie chcę powrotu Ziobry
    I teczek Macierewicza.
    Bo nie chcę mieć prezydenta,
    Co straszy gejem i Żydem,
    Co w każdym widzi agenta,
    I może zaszczuć jak Blidę.
    Na Jarka nie oddam głosu
    Za czasy, gdy był premierem,

    Za ten upadek etosu,
    I koalicję z Lepperem.
    Za to, co wciska ludowi,
    Na co pozwala i sprzyja,
    Za to, co pisze Sakowicz
    I głosi Radio Maryja.
    Za sieć podsłuchów i haków,
    Wydanie walki elitom,
    Za to, że skłócił rodaków,
    Za IV Rzeczpospolitą.
    Dziś w duszy mej zakamarkach
    Odkrywam decyzji sedno:
    Nie zagłosuję na Jarka,
    Bo nie jest mi wszystko jedno.
    Wybaczcie drwinę i sarkazm,
    Odporność z wiekiem się zmniejsza.
    Nie zagłosuję na Jarka,
    Bo Polska jest najważniejsza!

  • 2010-07-02 19:12 | sprint

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Nawiazujac do historii, to I RP szlachecka upadla, bo byla zapatrzona w siebie, w swe zwyciestwa, nie modernizowala armii, uwazajac, ze wystarczy ,,kupa , mosci panowie!" i decydujacy atak husarii. Panstwa oscienne modernizowaly sie, modernizowaly armie, w koncu przyczynily sie do upadku rzeczpospolitej. Prezes Kaczynski zyje historia, chce nawiazywac do tradycji, czyli tych niedobrych, ktore doprowadzily do upadku. Bedziemy zyc w kraju zamknieci w sobie, nieufni wobec sasiadow, wspominac przeszle dzieje puszacymi sie paradami militarnymi, powstrzymamy rozwoj kraju przez renacjonalizacje przemyslu i wygorowane swiadczenia socjalne, ktore sa obiecywane. Swiat bedzie parl do przodu, a my bedziemy odgrzebywac historie, stare urazy i zyc w zakompleksieniu. Zal mi tych mlodych ludzi, ktorzy tak ochoczo ida za prezesem, wierzac we wszystko, co obiecuje. Kaczynski jest znany z niedotrzymywania obietnic, traktuje wszystkich i wszystko koniunkturalnie, bo dla niego wladza ,,jest najwaziejsza". Polska stanie sie panstwem wyznaniowym, Iranem Europy, lub wersja Wenezueli pod Chavezem, jesli prezes jako prezydent zacznie realizowac swe obietnice. Miejmy nadzieje, ze jak wszystko dotad potraktuje swe obietnice jako ped do wladzy i szybko o nich zapomni. Trzeba bedzie pomyslec o zmianie obywatelstwa,bo nie jest normalnym kraj, ktory daje sie dwa razy nabrac na te same chwyty, jakie stosowali bracia Kaczynscy. Zeby nie byc wytykanym palcami...
  • 2010-07-02 19:21 | gosc-z-ch

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Mysle ze z zagranicy widac duzo rzeczy wyrazniej. Chcialbym aby Polacy spojrzeli troche szerzej niz Katyn, Komuna i cala ta polityka "martylogiczno-historyczna". To nikogo tutaj nie obchodzi.

    Jesli Jaroslaw Kaczynski zostanie wybrany na prezydenta, to bedzie to BARDZO ZLE DLA POLSKI.

    Jaroslaw Kaczynski jak i jego sw. pamieci brat Lech ma OKROPNA OPINIE w Europie i na swiecie (poza Gruzja). Jest uwazany za zacofanca lub gorzej ksenofoba. Prezydentura Kaczynskiego bedzie STRACONYM CZASEM DLA POLSKI. NIKT, powtarzam NIKT, nie bedzie chcial z nim rozmawiac. Wszyscy w Europie i na swiecie beda czekac na nastepnego prezydenta. Tak jak to bylo z Lechem Kaczynskim.

    Natomiast Jaroslaw Kaczynski skonczy swoja prezydenture, jako ktos kto (wedlug niego) mial zawsze racje moralna i historyczna, ale NIGDZIE nie byl, z NIKIM sie nie dogadal i NIC nie zalatwil.
  • 2010-07-02 21:20 | wykształciuch

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    heh jak nie lubię Ziemkiewicza to akurat ten kawałek jest dobry:

    "Gadomski będzie głosował na Komorowskiego, bo Kaczyński to socjalista i etatysta, który zwiększy mechanizmy rządowej redystrybucji dochodów.

    Redaktor Żakowski będzie głosował na Komorowskiego, bo Kaczyński to ultraliberał, który w okresie swych rządów rozmontował całkowicie mechanizmy redystrybucji, chroniąc fortuny oligarchów.

    Redaktor Kolenda Zalewska będzie głosować na Komorowskiego, bo to prawdziwy katolik, przyjęty w kampanii wyborczej przez kardynała Dziwisza.

    Profesor Łagowski będzie głosować na Komorowskiego przeciwko biskupom, którzy pozwalają sobie palcem wskazywać kandydatów, podżegając do wrogości.

    Profesor Środa i stadko skupionych wokół niej feministek będzie głosować na Komorowskiego, bo to liberał, z którym można się dogadywać, a z Kaczyńskim, jako katolikiem „nie ma żadnej wspólnej płaszczyzny”
    (...)
    "Urban będzie głosować na Komorowskiego, bo „jego prezydentura popchnie PO w lewo, w stronę SLD.

    Lech Wałęsa będzie głosować na Komorowskiego, bo to człowiek niezłomny w walce z komunizmem.

    Wojciech Jaruzelski będzie głosować na Komorowskiego, bo to człowiek kompromisu, który nikogo nie wyklucza."

    Do wielu podobieństw obu kandydatów można dorzucić kolejne. Nie dość, że obaj są obciachowymi prawicowymi oszołomami, to jeszcze na użytek kampanii mogą być kimkolwiek chcesz żeby byli. Prawicowa guma do żucia? Nie dziękuję. Dlatego w niedzielę skreślam obu.
  • 2010-07-02 21:38 | Wincenty

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Od kiedy to Palikot nazywa się Młynarski?
  • 2010-07-03 02:23 | wicur

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    To samo chcialem powiedziec. Zdaje sie, ze etyka zawodowa nie zezwala na osobiste poglady redaktorow na lamach prasy a ytym bardzie agitacje.
  • 2010-07-03 02:25 | andy

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    @ Joanno.
    Jeśli D. Tusk w/g Ciebie "wykazał się absolutną bezradnością i biernością" rządząc z opozycyjnym w 100 % prezydentem, w warunkach kryzysu światowego, zimy 100-lecia, powodzi, katastrofy smoleńskiej itp. to czym w takim razie "wykazał się" J. Kaczyński który dał nogę z urzędu premiera rządząc w nieporównywalnie lepszych warunkach z braciszkiem jako prezydentem ? No czym ? Ale konkretnie, bez metafor. Bo w/g mnie to po prostu J. Kaczyński jako premier stchórzył i tyle. A teraz wyciąga rączki po stanowisko w sam raz dla niego - bruździć mógłby tam do woli a odpowiedzialność żadna.
  • 2010-07-03 07:22 | erka-4

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    naplotłeś masę głupot
  • 2010-07-03 21:17 | polopiryna

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Palikot czy Mlynarski = le même combat !
  • 2010-07-03 21:22 | polopiryna

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Pani daje wiare "przeciekom" z sledztwa w wykonaniu nadgorliwych dziennikarzy, ale jest to rownie wiarygodne, jak kazda hipoteza spiskowa, niech sobie Pani wyobrazi, ze spada samolot rosyjski po polskiej stronie w podobnych warunkach i ze Polska jest oskarzana bez zadnych dowodow o zamach, CO BY PANI WTEDY CZULA ?
  • 2010-07-03 22:46 | Rudy rydz

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    tej pani odpowiada teoria rydzyka czyli Tusk z Putinem dokonali zamachu napare prawie krolewska, a zbrodnie te omawiali na Helu podczas spaceru. Jedna ze sluchaczek wiadomego radia wyczytala z ruchu warg ten spisek i ktorejs nocy podzielila sie ta straszna wiadomosciaz prowadzacym ksiedzem i ze sluchaczami tegoz radyja.Prowadzacy z zachwytem przyjal te wiadomosc ,a nawet lekko rozwinal i tak to poszlo w swiat
  • 2010-07-03 22:52 | leczo

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    pani Krystynie nie jest potrzebne sledztwo, pani Krystyna juz wiedziala dzien po katastofie kto zawinil
  • 2010-07-04 08:43 | Adam 2222

    He, he, he nic dodać nic ując. Z drugiej strony wolałbym by mi się to w gębie w g zamieniło niż było nasza


    rzeczywistością.
  • 2010-07-04 15:14 | merlin

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Wyksztalciuch dobrze wiesz, ze namawiajac do skreslenia obu lub nie pojscia na glosowanie agitujesz na rzecz tego kandydata, ktorego elektorat niezawodnie sie na wybory stawi. Dlaczego nie powiesz wprost o co ci chodzi tylko tak mataczysz?
  • 2010-07-05 19:40 | Krystyna

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Zgodnie z tym co napisalam w pierwszym komentarzu (ktory pewnie umknal Waszej uwadze) to Pan Redaktor naczelny stwierdzil, ze od razu wszystkie najwazniejsze okolicznosci byly znane z czym ja polemizuje.

    Krystyna
  • 2010-07-05 19:46 | Krystyna

    Re:Kogo wybierzemy w niedzielę?

    Nie ma sensu ironizowac, gdy mamy do czynienia z sutuacja tak powazna jak ludzka smierc. Kazdy rozsadny czlowiek dazy do poznania prawdy. Nie rozumiem, dlczego w tej tak spektakularnej sprawie tak sie Panstwo zachowujecie.

    Krystyna