Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Spory o udział państwa w gopodarce

(3)
Zgłoszony przez Jana Krzysztofa Bieleckiego projekt Narodowego Programu Nadzoru Właścicielskiego dla wielu był zaskoczeniem. Czyżby kolejna cudowna przemiana? Tym razem liberała w etatystę.
  • 2010-07-12 09:35 | tkw

    Państwowe ?

    "Powstaje pytanie, kto będzie nominował członków Komitetu ?"

    TKW: no właśnie. jestem zaskoczony tym, co zaproponował Bielecki - złudzenia, że problem nie tkwi w strukturze tylko w doborze ludzi, wystarczy wybrać lepszych a będzie „mniodzio".

    Nie ma rady - państwowe znaczy polityczne. Prywatne też podlega polityce (najwięksi polscy przedsiębiorcy zazwyczaj finansują na wszelki wypadek wszystkie opcje polityczne, w ten sposób ktokolwiek wygra wybory musi im się odwdzięczać), ale jednak prywatne jest zdrowsze. Wszystkie kolejne genialne pomysły jak uzdrowić państwowe żeby nadal zostało państwowe są skazane na klęskę - ostateczny głos zawsze będzie należał do polityków a ci mają jeden cel – mieć władzę. Jedynym wyjściem jest więc maksymalna prywatyzacja, wbrew pozorom sprywatyzować można prawie wszystko. Administracja państwowa powinna być mocno zredukowana (ministerstwa: gospodarki, spraw zagranicznych, spraw wewnętrznych, wojska; reszta ministerstw powinna być wchłonięta przez wymienione jako zwykłe departamenty – czy np. min. ochrony środowiska powinno być w tej randze ? nie wystarczy departament w min. gospodarki ? A min. kultury ? Przed wojną był to departament w min. spraw wewnętrznych – o ile wiem). Po co nam, w sumie niewielkim kraju, trzystopniowa struktura samorządowa (gmina, powiat, województwo) ? Wystarczy albo szczebel gminny albo powiatowy + województwa. Po co nam urząd prezydenta, skoro jest premier ? Po co tak skomplikowane prawo a to oznacza rozbudowaną administrację ? Itd. itp. a odpowiedź jest prosta - by były dla polityków stanowiska do obsadzenia i do dawania kumplom w zamian za poparcie polityczne. Warto prześledzić systematyczny rozrost administracji, nie tylko w Polsce a na całym świecie. To jak rak i trzeba potraktować jak raka - co jakiś czas wyciąć. Zbliżamy się do rewolucji czyli kolejnej operacji wycięcia raka. Ale on odrasta, jest to mechanizm cykliczny trwający od setek lat, szczególnie w tzw. demokracji.
  • 2010-07-12 14:43 | the mentor

    Re:Spory o udział państwa w gopodarce

    Jest to krok w dobrym kierunku. Sektor finasowy powinien byc pod kontrola polskiego kapitalu i rzadu (jako udzialowca). W 2006 w Szwecji przewidywali kryzys i znacjonalizowali banki. A obce prywatne banki, tak moga istniec pod warunkiem ze wprowadza swoj kapital i nie wywioza wiecej niz ich kapital i co ten kapital zarobi.

    Prywatyzacja z lat 90-ych byla szlenstwem, a nawet zdrada. Dobrze ze teraz po 20 latach Bilecki zdaje sobie sprawe z konsekwencji.

    Ja nie widze problemu z odpartyjnieniem spolek w ktorych rzad jest udzialowcem. Jest to kwestia tylko dobrej woli i determinacji rzadu.
  • 2010-07-13 12:16 | micjur

    Re:Spory o udział państwa w gopodarce

    Ciekawy artykuł.Dwie w nim sprawy.Zwiększenie polskiego udziału w krajowym sektorze finansowym oraz drugie zagadnienie "nadzór właścicielski".
    Banki polskie to sprawa, do której nawiązują z lubością dyskutanci-niezależnie od tematu dyskusji - przy czym znajomośc zagadnienia jest zwykle odwrotnie proporcjonalna do żarliwości wypowiedzi.Rzeczywiście,jak mówi Bielecki,sytuacja się zmieniła.
    Zagrożenia drenażu polskich córek banków cudzoziemskich są realne.Nie wydaje mi się jednak by był możliwy istotny "wykup" tych córek.Trzeba by miec olbrzymią nadwyżkę budżetową i płacic zawrotne ceny.Jedyną radą na tą sytuację jest przyśpieszenie wejścia do strefy euro i otwarcie europejskiego rynku kredytowego dla naszej gospodarki (bez ryzyka kursowego).

    Co do "nadzoru" to analogia do KRRITV wydaje mi się trafna.To "zajęcie pozycji" wyprzedzające ewentualną porażkę wyborczą.NOKIĘ Finowie zbudowali na offsecie na zakup
    F18.Nasz offset na F16 rozpłynął się w serwiliżmie politycznym.