Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kto zarobił na Mundialu?

(1)
Mistrzostwa świata jak zwykle miały jednego finansowego zwycięzcę – FIFA znów zbiła na nich fortunę. Bilans dla kraju-gospodarza jest już bardziej niejednoznaczny.
  • 2010-07-12 14:28 | tkw

    Panie, Ty to czytasz i nie grzmisz ?

    "Jej bezrobocie, wynoszące 20 proc., w zestawieniu z holenderskim (niewiele powyżej 4 proc.) było najlepszym świadectwem potrzeby sukcesu."

    TKW: Panie, Ty to czytasz i nie grzmisz ?

    No to teraz od jutra Hiszpanię czeka okres prosperity. Sukces mają "jak cholera", to i hossa będzie jakiej najstarsi ludzie nie pamiętają. Zresztą hossa już trwa, przecież dwa lata temu zostali mistrzami Europy ? Tyle, że teraz ta hossa będzie jeszcze większa. Kto chce się ze mną zabrać do Hiszpanii ? Jutro ruszam, bo ja nie mam złudzeń, że za dwa lata w Polsce i na Ukrainie będzie kompromitacja, więc wolę być tam, gdzie jest sukces (a więc prosperity) niż tam, gdzie sukcesu nie ma (a więc bessa i krach).

    Czy ci dziennikarze mają nas za aż takich kretynów, skoro wypisują takie bzdety ?