Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Na ile rząd oszczędzi finanse publiczne?

(9)
Minister Jacek Rostowski szuka sposobów, jak zmniejszyć deficyt finansów publicznych, ale tak, by nas nie bolało. O żadnych cięciach i głębokich reformach nie może jednak być mowy.
  • 2010-07-14 12:06 | tkw

    I to by było na tyle.

    "Nie da się na nich zaoszczędzić bez zmiany ustaw, co byłoby politycznie trudne."

    TKW: właśnie. Dlaczego trudne, choć się ma pełnię władzy ? Otóż zależy, co dla kogo jest ważne. Jak dobro państwa, to się zmieni ustawy, choćby miało się za to zapłacić przy urnie wyborczej, a jak zwycięstwo przy urnie, to realnych zmian nie będzie. I nie ma zmian, PO ma pełnię władzy od 10.04.2010 (w tym dniu uprawnienia prezydenta przejął Komorowski) a jednak nie kwapi się ze zgłaszaniem poważnych reform. Ciekaw jestem komentarzy platformerów za rok, jakie argumenty znajdą, by nadal chwalić PO mimo że poważnych reform nie będzie.
  • 2010-07-14 16:34 | MMK

    Re:Na ile rząd oszczędzi finanse publiczne?

    Komentarze pewnie bedą takie jak i teraz. Lepsze nic nie robiące PO niż socjalne PiS/SLD. Ci drudzy twierdzą że lepiej zadłużać więcej / podnosić podatki...
  • 2010-07-15 09:21 | Adam 2222

    Tusk zadluzyl Polske (dane jawne) na 150 mld zl to jest o wiele wiecej niz Kaczor

    Ilość urzędasów w Polsce ~ 420 000, danych oficjalnych od wielu lat się nie publikuje. Zanotowano szybszy ich przyrost za Tuska.
  • 2010-07-15 18:13 | the mentor

    Re:Na ile rząd oszczędzi finanse publiczne?

    Nie ma tu ani slowa o jakiejkolwiek probie zwiekszenia przychodow rzadu. Bo nie ma takich prob. Kto nie inwestuje ten nie ma przyszlosci. Ciecia wplyna na zmniejszenie konsumpcji co wplynie na zmiejszenie PKB.

    Spekulowany tu wzrost PKB o 4% (na jakiej podstawie) nie oznacza wzrostu przychodow rzadu o te same 4%. PKB to nie jest gotowka, ostatnia litera oznacza brutto.
    Brak inwestycji i zdradziecka, zlodziejska prywatyzacja nie rozwiaja bazy podatkowej. Tu lezy glowny problem a nie w tzw 'reformie finansowej' co oznacza ograbic recistow. Rzad musi pokazac inwestycyjna incjatywe. Czas dorosnac i rozpoznac ze niewidzialna reka to nie wiecej niz bajka dla glupcow.

  • 2010-07-15 19:58 | tkw

    Re:Na ile rząd oszczędzi finanse publiczne?

    Kolego, rząd nie jest od inwestowania. rząd ma się odp...ić od gospodarki i obywatela i tylko zbierać podatki. Podatki powinny być nie za duże i przeznaczone na bardzo konkretne cele a ja, jako obywatel i podatnik, chcę to kontrolować. Na razie nie mam jak a to są MOJE i TWOJE pieniądze, nie żadne "rządowe". W budżecie jest tyle "rządowych" pieniędzy ile podatku zapłacili członkowie rządu, ani grosza więcej.
    Rząd i tak wydaje za dużo pieniędzy, nie trzeba zwiększać dochodów, tylko ciąć kretyńskie wydatki. Policz sobie ile płaci się podatków (na przykładzie pracownika - podaję wyliczenie przybliżone):
    jeśli zarabia 3000 zł brutto, to pracodawcę kosztuje to 3690 zł. Odejmij ZUS - 46%, zostaje ok. 2300. Odejmij PIT - 19% - zostaje 1840 zł. We wszystkim za co płaci (jedzenie, prąd itd.) jest 22% VAT-u, po odjęciu go zostaje ok. 1435 zł. Tyle pracownik zarabia z tych 3690 zł, reszta to podatki (wyliczenie jest uproszczone, zastrzegam się). A Ty chcesz zwiększać dochody ? Czyli podnieść podatki ? Bo zwiększenie tzw. ściągalności nie da za wiele. To proponuję by rząd i sejm wprowadzili 100% podatków. Niech pracownikowi dadzą jeść i ubranie "po uważaniu" jak to się kiedyś mówiło, przynajmniej będzie prościej.

    Uważam, że należy przyjąć postawę "rząd to złodziej". Może do końca tak nie jest, ale w ogromnym stopniu jest. Jak widzę, ile rząd ze mnie zdziera i jak mało z tego mam, to napiszę jeszcze raz: RZĄD TO ZŁODZIEJ !!!!!!!!!!
  • 2010-07-16 01:19 | Bryk

    Re:Na ile rząd oszczędzi finanse publiczne?

    Zwroc uwage, ze ten 10.04 to fikcja. Komorowski byl rowno gnojony za kazda decyzje, bo wypominano mu, ze jest TYLKO p.o. prezydentem.
  • 2010-07-16 08:50 | the mentor

    Re:Na ile rząd oszczędzi finanse publiczne?

    Ja nie napisalem by podnosoc podatki. Ja napisalem by rozwijac baze podatkowa. Powinnes to zrozumiec - po przez zwiekszenie aktywnosci ekonomicznej i likwidacje bezrobocia. Rzad nie ustawia wystarczajaco incjatyw by to osiagnac.

    Zgadzam sie ze podatki w Polsce sa za wysokie. Wolnosc podatkowa w Polsce przychodzi po 173 dniach gdy np w USA 3.5 miesiaca wczesniej.

    Popieram oszczednosci, nie popieram 430 tys armi urzedasow (jest ich co najmniej 200 tys za duzo) ani nie popieraam 25 tys partyjniakow w zarzadach firm ktorych glownym obowiazkiem jest glosowanie na rzadzaca partie i placenie haraczu partii ktora ich tam postawila.

    Jest mozliwe by duzo zaoszczedzic, zlikwidowac prezydenta z calym dworem (160 mln zl oszczednosci rocznie), zlikwidowac IPN (220 mln), zlikwidowac Senat (100 mln) zmniejszyc liczbe poslow do najwyzej 250 (200 mln). Zlikwidowac dotacje do KK, Placenie KK jest bezprawnym zlodziejstwem !!! Jest duzo do zaoszczedzenia ale rzad patrzy w innym kierunku - by oglupic i ograbic emerytow i recistow.

    A faktem jest ze kto nie inwestuje ten nie ma przyszlosci. To juz 20 bez inwestycji w Polsce. Rola rzadu powina tu byc wiodaca po przez narzucanie kierunku rozwoju i ustawianie incjatyw. A strtegii roszwoju gospodarki nie ma !!! I nie nalezy sie tego spodziewac od historyka, ostatecznie historycy zajmuja sie przeszloscia gdy tylko przyszlosc sie liczy.

    Neo-liberalny pomysl ze rzad nie powinen sie mieszac do biznesu/gospodarki jest idiotyzmem. Rzad USA jest odpowidzialny za 30% amerykanskiego PKB. Planowanie centralne i finasowanie wielkich projektow to obowiazek rzadu. Np to rzadu USA (Obamy)zadecydowal o budowie 40 nowych elektrowni i wydaniu dodatkowych $1.5 trilliona na poprawe infrastruktury. Niewidzialna reka takich decyzji nie podejmuje. Podobnie, to rzady; norweski i brytyjski zadecydowaly i sfinasowaly eksploracje ropy i gazu na Morzu Polnocnym. Po czym nastapila czesciowa prywatyzacja.

    A w Polsce banda durniow (niektorzy z wyksztalceniem podstawowym) pod ideologicznym oszolomieniem Szkoly z Chicago i KK wyludzila wladze, siedzi na dupie i czeka ze cos sie samo zrobi.

    Nie, nic sie samo nie zrobi. Niewidzialna reka nie wybudowala nawet jednej elektrowni w ciagu ostatnich 20 lat. Bez przewodniej roli rzadu i gwaracji zadna nowa elektrownia nie zostanie wybudowana. A najdalej w 2013 zgasna swiatla.







  • 2010-07-16 09:11 | pxl666

    Re:Na ile rząd oszczędzi finanse publiczne?

    zgodze sie w calej rozciaglosci z tym stwierdzeniem
  • 2010-07-18 10:39 | caro

    eee tam PO trochę robi!

    Nie rozumiem dlaczego niektórzy czepiają się PO przecież robi to co obiecała:

    http://www.tvp.info/informacje/polska/pis-pyta-o-nagrody-dla-komorowskiego/2113805