Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Powyborcza rozmowa Jacka Żakowskiego

(21)
O triumfie Polski konserwatywnej w wyborach prezydenckich mówi prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny.
  • 2010-07-16 10:20 | tkw

    Ciekawa rozmowa

    1.
    Czapiński: PO jest typową partią zadaniową. Jej zadaniem jest rządzenie. Gdzie może, przywłaszcza sobie dodatkowe flanki.
    Żakowski: PiS też.
    Czapiński: PiS jest jednak partią integralną. Ma myśl polityczną.
    Żakowski: Ma myśli prezesa.
    Czapiński: Nie chodzi o to, że Kaczyński jest prezesem, człowiekiem autorytarnym, wodzem. Istota polega na tym, że Jarosław Kaczyński ma pomysł na Polskę.
    Żakowski: Tusk też.
    Czapiński: Tusk ma pomysł na sprawne rządzenie. Ale to nie jest żadna ideowa wizja. Idea polega na tym, żeby wszystkim żyło się lepiej. To jest klasyczny ideał drobnomieszczański. W politycznej praktyce jego realizacja co chwilę oznacza co innego. A Kaczyński z góry wie, jak ma być i jak to osiągać. Dlatego Kaczyński buduje nowe instytucje, a Tusk nie. Najwyżej ich tworzenie popiera albo je przejmuje – jak IPN albo CBA.

    TKW: bardzo ciekawy fragment rozmowy:
    a) Żakowski z uporem usiłuje rozmówcy wmówić swoje, to bardzo ciekawa forma prowadzenia wywiadu. Przy okazji przyznał się, że aktywnie uczestniczył w kampanii na rzecz Komorowskiego, wg mnie dziennikarzowi to nie przystoi, dziennikarz powinien pozostać obserwatorem. Od teraz nazywam Żakowskiego „platformerskim aktywistą”.
    b) Czapiński krótko ale dobrze opisał różnicę pomiędzy Tuskiem i Kaczyńskim, od dawna to twierdzę na tym forum, że Tusk tylko trwa, Kaczyński ma pomysł na Polskę.

    2.
    Czapiński: Większość lewicowych gestów ekonomicznych prawicy skierowana była do grupy politycznie najbardziej aktywnej, czyli do budżetówki. Prezenty od polityków dostali głównie ci, którzy aktywnie uczestniczą w wyborach – nauczyciele, mundurówka, służba zdrowia. Ci, których sytuacja ekonomiczna w mniejszym stopniu zależy od państwa, znacznie rzadziej głosują. Głosują głównie ci, którym płaci państwo.

    TKW: no i fachowiec potwierdza, że de facto władza wybiera się sama. To jest zresztą wyraźna wskazówka na zwiększenie frekwencji – zwiększać budżetówkę. Taka „demokracja” to paranoja, m. in. dlatego ją neguję.

    3.
    Czapiński: Elita postrzega politykę zupełnie inaczej niż większość społeczeństwa. Dlatego popada w konflikt z rządem. Tusk, który nie jest heroldem idei, cały czas stara się zachować jak najmniejszy dystans między tym, co robi, a oczekiwaniami Polaków. Gdyby się okazało, że jest ogromna społeczna presja na ustawę regulującą związki partnerskie, to PO by to zrobiła. Pod presją Kongresu Kobiet marszałek Komorowski zadeklarował poparcie dla parytetu. A Jarosław Kaczyński tego nie zrobi, bo jego polityka wynika z planu, a nie z oczekiwań społecznych.

    Żakowski: „Polska jest najważniejsza”. Nie oczekiwania Polaków.
    Czapiński: Oczywiście. Polakom trzeba tylko wytłumaczyć, jak Polska powinna wyglądać. I Jarosław Kaczyński to ludziom tłumaczy. A Donald Tusk ich słucha. Państwo Kaczyńskiego może od Polaków różnych rzeczy żądać. A państwo Tuska szyte jest według zamówień wyrażanych w sondażach.

    TKW: no właśnie. Albo traktujemy państwo poważnie i rozumiemy, że to także obowiązki a nie tylko zabawa albo traktujemy jak telewizyjne show. Rolą PRZYWÓDCY jest przewodzić a nie być tylko konferansjerem dbającym tylko, by publika była rozbawiona. Dlatego wolę Jarosława od Donalda, choć przy Jarosławie może być trudniej. W pracy też bardziej szanuję szefa wymagającego, ale wiedzącego do czego zmierza i umiejącego wymagać konkretów od swojego zespołu, niż milusiego kumpla przy którym nic nie trzeba robić. Szef-kumpel jest fajny na krótko, tylko po jakimś czasie nieróbstwa firma zaczyna się walić i nagle zostaje bezrobocie. I to właśnie mamy z Polską teraz – milusie PO a dług rośnie w tempie ok. 250 mln zł DZIENNIE.

    Bardzo ciekawy wywiad. Ciekawy jest zarówno styl stawiania pytań przez Żakowskiego (dużo mówi o mentalności pro-platformerskiego opiniotwórcy) jak i stwierdzenia Czapińskiego, facet odpowiada zwięźle i konkretnie.

    pozdrawiam
  • 2010-07-16 10:41 | komentator , gej

    naga prawda

    Wywiad ten swietnie pokazuje jakimi kategoriamii mysli pan Zakowski.
    Te ciagle pytanie o powrot SLD. Czy on dalej wierzy, ze SLD cos soba reprezentuje?
    Jezeli lewica chce zdobyc glosy wyborcow to musi pokazac ze ma cos realnego do zaoferowania. Na razie nie maja programu a ich wiarygodnosc jest niska. Chyba mozna powiedziec ze srodowisko Krytyki Politycznej calkowicie sie skompromitowalo w tych wyborach. Zrownanie pana Kaczynskiego z Komorowskim i niewybredne komentarze na temat wygladu zony jednego z kandydatow pokazaly prawdziwa twarz tego srodowiska.
    Dzisiejsza lewica w Polsce i wogole elita jest jak stara wersalka w nowym domu. Skrzypi, sypie sie ale nikt nie ma czasu jej wyrzucic bo ciagle sa wazniejsze sprawy do zalatwienia, ogod czeka. Stoi wiec ta wersalka lub wersaleczka w zapomnianym kacie domu i sie dziwi, ze nikt jej nie chce uzywac. Wymyslila wiec sobie towarzystwo wzajemnej adoracji i wspomina zacna przeszlosc w rozych lokalnych gazetkach, ktorych nikt nie czyta. Gniewa sie tez na domownikow bo wciaz mysli ze jest uzyteczna. Na co jednak dzis stary rupiec?
  • 2010-07-16 10:48 | Joanna Kopytowska

    Re:Powyborcza rozmowa Jacka Żakowskiego

    Ciekawa rozmowa ,która pomija meritum, PO jest nadreprezentowana z powodu dużej grupy elektoratu negatywnego w stosunku do Jarosłąwa Kaczyńskiego postrzeganego szczególnie w kontekscie katastrofy smoleńskiej jako polityka niepoczytalnego , nikt o tym nie chce mówić bo obowiazuje cenzura wewnętrzna w redakcjach tak myślę, tylko Janusz Palikot próbuje mówić to co po cichu myśli bardzo wielu z nas , smutno mi z tym bo mówiąc i głośno i po cichu wychodzi mi że polska polityka to dom wariatów , w sumie cieszę się z wygranej Po bo Donald Tusk wyjątkowo silnie i sprawnie trzyma się ziemi czyli zdrowego rozsądku ale w ogóle polskie stosunki w polityce i hipokryzja obyczajowa podszyta wszechobecnym chamstwem i nieufnoscią nie są z mojej bajki , wyjeżdżam
  • 2010-07-16 11:13 | Adam 2222

    W obecnej sytuacji gdy ludzie KORu, S i ich króliki obsiadły 420 tys urzędów państwowych i samorządowych

    , 10 tys etatów służb specjalnych i media, nikt spoza Styropianu nie ma żadnych szans. Każdy z tych urzędników ma osobisty interes by nic się nie zmieniło. Dlatego miedzy innymi udał się Tuskowi sąd kapturowy nad Lepperem czy spontaniczna próba nie zarejestrowania Leppera jako kandydata na prezydenta.
    Wiadomo już, że Styropian nie cofnie się przed niczym by konkurencje do władzy nie dopuścić. Jak nie sąd, to pozbawi się ich finansów, stąd była sprawa Mazura jako zleceniodawcy mordu Papały.

    Po tym jak SLD z Millerem i Kwaśniewskim zapragnęło być Styropianem nie ma odwrotu. Tylko duży dług spowoduje zmienienie Styropianu. Ale to następne 15-20 lat. Chociaż Tusk jest zdolny i w ciągu trzech lat zrobi aż 150 mld to może przyśpieszyć "kryterium uliczne".



  • 2010-07-16 11:36 | kibol

    Powyborcza rozmowa Jacka Żakowskiego

    Drodzy Panowie wyraźnie chcą mierzyć piłkę linijką, a że nie wychodzi to narzekają na piłkę że okrągła.

    Pojęcie lewicy i prawicy nie przystaje do współczesnej polityki już co najmniej od dwudziestu lat. Nie chodzi też o koniec Fukuyamy urządzony mu przez historię. Neokonie były to stare konie ideologiczne zaprzeżone do ideologii w formie XX-wiecznej. Na Zachodzie jeszcze stare podziały i marki partyjne działają z rozpędu. W tej dziwacznej w Waszym mniemaniu Polsce jest po prostu normalnie - stare podziały nie pasują a nowe, odpowiednie do nowego wieku się nie urodziły.

    Wybaczcie Panowie ale in vitro, czy małżeństwa jednopłciowe nie są żadnym palącym problemem społecznym dla więcej niż 0,5% wszystkich społeczeństw. Lewicy już dawno zabrakło staruszek do przeprowadzania przez ulicę. Obrażacie się na społeczeństwo że zagłosowało w 55%. Narzekacie na głosowanie pracowników budżetowych że głosuje ui jest egoistyczne. Narzekacie na wybrany rząd że nasłuchuje sonbdaży i robi to czego chce większość. Albo że Premier pilnie reaguje na pojawiające się problemy a nie formułuje filozoficznych wizji. Wasza epistemologia potrzebuje pampersów dla starszych i zaawansowanych.

    No i ta alienacja elit!. Przecież to właśnie o łżeelitach wykrzykuje PiS! ijego ratlerki z Rzepy!

    Całkiem niewykluczone że obecne topografia polityczna Polski jest nawet odzwierciedleniem sytuacji światowej. Z jednej strony jest liberalna koncepcja wiążąca wolny rynek z demokracją jako wzajemnie konieczne warunki stałego dobrobytu i wzrostu. Z drugiej strony stoją państwa które tę zależność kwestionują łącząc kontrolowany rynek z rządami co najmniej autorytarnymi kontrolującymi i wielki kapitał i społeczeństwo. Ten system wypróbowany w atnicznie chińskim Singapurze został przeflancowany do Chin "Ludowych" i działa zadziwiająco już przez ponad trzy dekady. Według założeń tego pierwszego powinny tam już następować albo załamania albo demokratyzacje. Ale nic z tego. W Brazyłii Lula próbuje podobnej samby.

    Ten pierwszy model i świat wyraźnie ma poważne problemy. Samoregulacja rynków się nie sprawdza, Greenspan odszczekuje, interesy korporacyjne i państwowo społeczne się rozjeżdżają zamiast równoważyć. Nie jest oczywiście przegrany, ale już nie wygrywa walkowerem. Potrzebuje wyraźnie lepszej regulacji i jakichś nowych form interwencji czy homeostazy politycznej dla lepszego zdrowia (sustainability).

    W tym sensie podział na PO i PiS jest podobny do tego między kulturą polityczną Zachodu i Azji Wschodniej. Nie tylko podział prawo/lewo nie działa ale też wprzód i wstecz, czyli progres/konserwa. Jednym z poważniejszych problemów z wachlarza "sustainability" sa sprawy stabilności i zdrowia ekologicznego. Do niedawna zaliczało się to do spraw "postępowych" ale już nie. Chodzi przecież o zachowanie zdolności reprodukcyjnych, czyli typowa "konserwa"!.

    W kulturę polityczną wszedł internet bezprzewodowyi cała medialna karuzela ulega przebudowie przy pełnych obrotach. Młodzi uczą się i informują w zupełnie inny sposób. Jest to rewolucja podobna tej zainicjowanej przez Guttenberga. Stratyfikacja społeczna jest też w stanie przejściowym. W Polsce i podobnych krajach jest to bardziej drastyczne bo naklada się na ogon innego wielkiego przełomu.

    Czyli to nie polska scena polityczna jest dziwaczna tylko nasze stare miarki nie pasują. Trzeba z żywymi naprzód iść...
  • 2010-07-16 14:20 | rebel

    Re:Powyborcza rozmowa Jacka Żakowskiego

    1.
    Prof. Czapiński: "Tusk ma pomysł na sprawne rządzenie."
    tkw : "Tusk tylko trwa .."

    Widzisz to co chcesz zobaczyć.

    2. Co proponujesz w zamian ?

    "Demokracja to najgorszy system, ale nie wymyślono nic lepszego"
    Winston Churchill

    3.
    To my wyborcy jesteśmy szefem polityków, więc wcale nie powinno dziwić że premier stara się zachować możliwie mały dystans między swoim działaniem, a oczekiwaniem szefostwa.
    W nowoczesnych koncepcjach zarządzania rola szefa, a właściwie lidera jest zupełnie inna niż w tradycyjnych autorytarnych.
    Empowerment, metodyki zwinne (Agile) np. Scrum, w którym szefa jako takie nie ma.
    Jarosław Kaczyński jest typowym przykładem przywódcy tradycyjnego z wizją i zespołem, który wykorzystuje do realizacji tej swojej wizji. Donald Tusk jest natomiast przywódcą nowoczesnym budującym zespół i dającym mu znacznie większą autonomię w wyborze celi i środków. Co kto lubi.

  • 2010-07-16 14:37 | alexa

    Re:Powyborcza rozmowa Jacka Żakowskiego

    Sądzę że większość polaków ma poglądy liberalno -lewicowe ....ale o tym nie wie ;-) bo któż nie jest za wolnością,równością i sprawiedliwosią?A Zapatero w Posce-oby jak najszybciej;-)
  • 2010-07-16 14:38 | micjur

    Re:Powyborcza rozmowa Jacka Żakowskiego

    @TKW
    Pan Tusk przestrzega wskazówek Marka Aureliusza:
    "Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym,czego nie jestem w stanie zmienić.
    Daj mi siłę, bym zmienił to, co zmienić mogę.I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od
    drugiego."
    Tak czyni człowiek mądry i roztropny.

    Alternatywą dla takiej postawy jest doktrynerstwo z niezachwianą wiarą we własne racje i z tzw (medycznie) nieodpartym impulsem ich realizacji.
  • 2010-07-16 15:32 | alexa

    Re:Powyborcza rozmowa Jacka Żakowskiego

    PiS to jedyna partia która ma jasno określony program - KaTaStRoFa
  • 2010-07-16 15:43 | tkw

    Re:Powyborcza rozmowa Jacka Żakowskiego

    Nie znałem tych słów Marka Aureliusza, fajne.

    Ale wczytaj się w nie dobrze - nie dają one recepty na ocenę, co zmienić można a czego nie, tylko mówią by z oceną się godzić. A jak tak oceniam Tuska - z góry przyjął, że "i tak niewiele mogę zmienić a poza tym każda poważna zmiana mi zaszkodzi", zaś Jarosława oceniam odwrotnie - być może za dużo i za szybko chce zmienić, ale chce. Potwierdzeniem zdolności przyjęcia przez Jarosławia do wiadomości realiów była - wg mnie - koalicja z Samoobroną i LPR.

    Ale cenię u Jarosława właśnie to, że nie poddaje się z góry, przynajmniej próbuje walczyć. Taki powinien być przywódca, w porównaniu z nim Tusk to cieć tylko pilnujący bramy. A podjęcie walki to jeszcze nie doktrynerstwo, to odwaga i energia.

    pozdrawiam
  • 2010-07-16 17:36 | micjur

    Re:Powyborcza rozmowa Jacka Żakowskiego

    @TKW
    Mądrośc służy ocenie tego co możliwe.Cierpliwośc znoszeniu tego co zmienic niepodobna.
    W przywołanym przypadku JK posłużył się znaną zasadą "cel uświęca środki" i zdrady ukrytej.Straszne rzeczy w historii wynikały już z takiego postępowania.
  • 2010-07-16 23:17 | momidor

    Re:Powyborcza rozmowa Jacka Żakowskiego

    Ta rozmowa pokazuje w jak głębokim deficycie tkwi środowisko platformy. I jak straszenie "IV RP" jest bezproduktywne. Pan Jarosław miał rację , że demokracja w Polsce to bardzo cienka fasada....
  • 2010-07-17 08:40 | kociewiak

    Re:Powyborcza rozmowa Jacka Żakowskiego

    J.Kaczynski ma wizje polski ,ktora nazywa sie ,,dyktatura,, a to nie jest wizja to opetanie checia wladzy totalnej. D.Tusk ma wizje Polski normalnej takiej o ktorej mowi sie ze tu jest ok.i nie trzeba jechac na ,,zachod,,aby tam odnalesc siebie...
  • 2010-07-17 16:22 | KrzysztofMazur

    Większość wyborców głosuje przeciw.

    I dlatego kiedyś zagłosują na SLD.
    Pan Żakowski będzie wtedy bajki opowiadał, że się społeczeństwo zmieniło.

    Większość Polaków chce prawicy pilnującej niezależności państwa od kościoła. I ja też.
  • 2010-07-17 17:05 | wiehu

    Re:Powyborcza rozmowa Jacka Żakowskiego

    A ja tam głosowałem na Pawlaka i następnego dnia rano usiadłem na necie zobaczyć jaki ma wynik , było 1 procent i w tedy zacząłem się rozglądać za jakimś innym krajem ;-)

    Pomyślałem kurka wodna nikt nie myśli podobnie do mnie bo z tego 1 procenta
    80% to jakiś partyjny beton PSLu

    Przeżyłem to na prawdę mocno.



    Jestem wyjątkowy :-)
  • 2010-07-18 10:55 | andy

    Re:Powyborcza rozmowa Jacka Żakowskiego

    @tkw napisał - "Żakowski z uporem usiłuje rozmówcy wmówić swoje, to bardzo ciekawa forma prowadzenia wywiadu. Przy okazji przyznał się, że aktywnie uczestniczył w kampanii na rzecz Komorowskiego, wg mnie dziennikarzowi to nie przystoi, dziennikarz powinien pozostać obserwatorem. Od teraz nazywam Żakowskiego „platformerskim aktywistą”. " Rozbawiłeś mnie chłopie i to mocno. Co w takim razie powiesz na temat legionów "dziennikarzy" wspierających PiS np. w publicznych (podobno) TVP i PR, że o mediach typu Trwam/Maryja/Nasz Dziennik/Gazeta Polska/Rzeczpospolita nie wspomnę. Oni "pozostali obserwatorami" wg Ciebie ? Czy po prostu boją się powiedzieć "tak, popieram PiS" i wolą udawać że wszystko jest ok, bo są przecież "obiektywni". Daj spokój człowieku, widzisz tylko to co pasuje do Twoich tez.
  • 2010-07-18 21:34 | zpienty

    Re:Powyborcza rozmowa Jacka Żakowskiego

    Mam jedno pytanie dotyczące tekstu.
    Kto z Państwa potrzebuje dzisiaj ideologicznie ukierunkowanego Wodza z wizją
    polityki historycznej i instytucjonowania panstwa organami typu CBA i IPN?
  • 2010-07-18 23:11 | tkw

    Re:Powyborcza rozmowa Jacka Żakowskiego

    Zawód dziennikarza to zawód szczególny, podobnie jak zawód sędziego, lekarza czy księdza. Dziennikarz przekazuje informacje, często je komentuje ale najważniejsze jest to, że urabia mózgi czytelników/widzów/słuchaczy. Dla mnie oznacza to, że dziennikarz MUSI być uczciwy, więc gdy chce zrezygnować z bezstronności i być dziennikarzem zaangażowanym (wolno mu oczywiście), musi o tym uczciwie powiedzieć. Dziennikarzowi, który chce uchodzić za obiektywnego nie wolno robić wielu rzeczy, które innym wolno. Pewnie trudno powiedzieć, gdzie jest granica „co wolno a co nie” dokładnie, łatwiej ocenić konkretny uczynek - jest czy nie jest poza granicą. Problemem jest to, że wielu dziennikarzy twierdzi że są bezstronni a w rzeczywistości są "zaangażowani jak cholera" - legitymacja dziennikarska nie gwarantuje rzetelności niestety.

    Podobne granice co wolno a co nie mają sędziowie. W zasadzie nie wolno im „dorabiać na boku” a tym bardziej bez zgody Prezesa Sądu. Znam prezesów, którzy zezwalają swoim sędziom na dorabianie ale tylko jako wykładowcy wyższych uczelni. Księża mają chyba więcej swobody, ale z kolei „publika” nie za bardzo akceptuje, jak ksiądz zbytnio zajmuje się biznesami zamiast duszpasterstwem.

    Od jakiegoś czasu śledzę "Politykę" i jej główne postacie. Moim zdaniem chcą uchodzić za obiektywnych komentatorów, jednak ostatnia słaba kampania Komorowskiego i realna wizja przegranej skłoniły ich do właściwie otwartego przyznania, że promują PO a niszczą PIS. A wśród nich tylko Jacek Żakowski przyznał i to chyba przypadkowo, że wyszedł poza ramy popierania, przeszedł do wykonania KONKRETNEJ OSOBISTEJ PRACY W APARACIE PARTYJNYM, czyli zbierania podpisów. Moim zdaniem zbieranie podpisów pod kandydaturą jest przekroczeniem tej niewidzialnej granicy, bo zbieranie podpisów pod kandydatem danej partii to zadanie dla aktywisty partyjnego. I pewnie nie jedyny Jacek Żakowski przekracza taką granicę.

    pozdrawiam
  • 2010-07-18 23:23 | vittoriodobrazil

    Re:Powyborcza rozmowa Jacka Żakowskiego

    PiS to juz nie wiadomo jaka partia i co w koncu reprezentuje...
    Jest daleka swoimi dzialaniami od "prawicy" a raczej udaje, ze jeszcze ma cos wspolnego z orientacja prwicowych pogladow....
    Ta partia juz sie dawno temu przezyla, to partia ktora "pnie" sie - i to w ordynarny i chamski sposob - za wszelka cene, nie biorac pod uwage realiow i kosztow tego pseudo chciejastw...

    Juz dawno powinna byc "sprzatnieta" z areny polskiej polityki...
  • 2010-07-19 05:07 | karul

    Czyli, innymi slowy,

    schizofrenia narodowa spowodowana calkowitym wypraniem mozgow przez KRK, przedsiebiorstwo ponadnarodowe z centrala w Watykanie.

    A dobrze wam tak, solidaruchy, zachcialo sie czwartej Japonii!
  • 2010-07-20 00:14 | andy

    Re:Powyborcza rozmowa Jacka Żakowskiego

    Nie widzę tu odpowiedzi na moje pytanie. Żakowski (a raczej jego szczerość) Ci się nie podoba, lepszy jest fałsz i obłuda propisowskich dziennikarzy z TVP i PR ?