Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

  • 2010-07-27 11:16 | Aro

    Re:Jak postawa Kościoła w kampanii wpłynie na jego pozycję w społeczeństwie?

    Bardzo rozczarowała i przygnębiła mnie postawa kościoła podczas wyborów. Kościół ma już tyle przywilejów, że chyba więcej mieć nie może, dlatego będzie ich bronić jak niepodległości. A to chyba nie jest to czego oczekiwałbym od kościoła katolickiego, który nie powinien być nad wiernymi, tylko blisko ich spraw. Tymczasem podczas kryzysu trwa w najlepsze budowa nowego domu parafialnego w Plewiskach k/Poznania wielkości takiego jak sam kościół. Kościół stracił bardzo, ale to bardzo dużo w oczach świadomych demokracji Polaków i którzy w sposób swiadomy podchodzą do spraw religii.
  • 2010-07-27 21:45 | erka-4

    Re:Jak postawa Kościoła w kampanii wpłynie na jego pozycję w społeczeństwie?

    Również nie jestem za angażowaniem się Kościoła do polityki,jednakże należy zauważyć,że granica między życiem religijnym a działalnością społeczną,polityczną jest bardzo płynna i nachodząca się wzajemnie dlatego w tej kwestii zawsze będą powstawać problemy,gdzie kończy się religia a zaczyna polityka.Ponadto pragnę przypomniec tym,którzy zapomnieli,że jak zachodziła konieczność walki z komuną to t.zw.solidarność korzystała z "parasola" Kościoła całą"gębą" a obecnie już jest niepotrzebny i najlepiej jakby zniknął,zgodnie z zasadą:"murzyn zrobił swoje,murzyn może odejść".Poprostu dochodzę do wniosku,że dla wielu,zwłaszcza ludzi na "świeczniku"Kościół uwiera jak wrzód na d...e.Kościół się przyda może kiedyś jak wystąpią problemy ale póki co niech sobie siedzi cicho w kaplicy i modli się o dobro Ojczyzny,czyli przedewszystkim rządzących bo ludziom prostym z natury jest dobrze,cieszą się że wogóle żyją.
  • 2010-07-27 22:08 | tkw

    Re:Jak postawa Kościoła w kampanii wpłynie na jego pozycję w społeczeństwie?

    1. Kościół w znaczeniu "księża, biskupi itd." to też obywatele tego kraju i mają prawo brać udział w życiu politycznym jak każdy z nas. Do tego jest to grupa świetnie zorganizowana, zarządzana sprawnie (Kościół to instytucja o ustroju monarchicznym), mająca ogromnie możliwości działania i doświadczenie 2000 lat.

    2. Kościół szuka wpływu na politykę ale w nie mniejszym stopniu to politycy szukają współpracy z Kościołem. Tylko ich, polityków, nikt za to nie gani.

    3. Wiele instytucji i firm, także państwowych czyli naszych wspólnych, bierze czyny udział w polityce i nikogo to nie oburza. Firmy państwowe finansują kampanie polityczna na wiele sposobów.

    4. To, że Kościół korzysta z ambony do uprawiania polityki dla wielu jest solą w oku, ale dla tych samych ludzi nie ma nic złego w tym, że politycy wykorzystują zajmowane stanowiska państwowe w kampanii politycznej. Komorowski prowadził kampanię i był jednocześnie marszałkiem sejmu, Tusk brał czynie udział w kampanii Komorowskiego i nawet nie próbował wmawiać ludziom, że to co mówi to jako osoba prywatna a nie jako premier. Itd., itp. Więc czemu akurat od Kościoła żądać innego zachowania ? Uważam, że wiele wpisów na tym forum krytykujących Kościół za politykę wynika z nienawiści do wiary jako takiej i z poglądu, że religia to zabobon. Więc atakują ten "zabobon".
  • 2010-07-28 07:12 | Pegaz

    Re:Jak postawa Kościoła w kampanii wpłynie na jego pozycję w społeczeństwie?

    1. Argument "Kościół to nie tylko księża, to także wierni" jak zwykle wykorzystany w sytuacji, gdy trzeba podzielić odpowiedzialność za niewłaściwe czyny, został tak wyświechtany jak stare spodnie. W innych sytuacjach Władze Kościelne jakoś nie czują takiej potrzeby tak bliskiego fraternizowania się z laickimi katolikami.

    2. To akurat prawda, że politycy też próbują wykorzystać autorytet Władz Kościelnych do swoich celów, przez co bezczelnie łamią konstytucję, ale czy duchowni są do tego zmuszani? Czy nie mają własnego rozumu, poczucia przyzwoitości? Nie uważają, że wykorzystywanie religii, której zasadniczym celem ma być zbawienie wiernych, do uzyskiwania doraźnych wygód i władzy w państwie jest przynajmniej brakiem szacunku do niej?

    3. Te firmy i instytucje nie biorą aż tak nachalnie udziału w polityce. Nie przypominam sobie by jakaś firma organizowała kampanię reklamowa w stylu "zagłosuj na naszego polityka to dostaniesz rabat na samochód". Poza tym, mieszanie się biznesu lub świata przestępczego do polityki, zawsze jest kojarzone jako korupcja, ale gdy duchowni się tym zajmują, jakoś są ludzie, którzy nie widzą w tym nic nieodpowiedniego.

    4. Korzystanie z ambony przez duchownych do uprawiania polityki nie jest czystym zagraniem, ponieważ wykorzystują religię do szantażu moralnego wiernych, stawiają swoich parafian w sytuacji "podporządkuj mi się, zagłosuj tak jak ja ci karzę, albo zostaniesz uznany za tego złego, zgrzeszysz, pójdziesz do piekła". W taki sposób próbują odebrać wiernym prawo do wolności sumienia. "Komorowski prowadził kampanię i był jednocześnie marszałkiem sejmu, Tusk brał czynie udział w kampanii Komorowskiego i nawet nie próbował wmawiać ludziom, że to co mówi to jako osoba prywatna a nie jako premier. " Jako członkowie PO prowadzą to co się nazywa agitacją polityczną co jest rzeczą naturalną, nawet zwykli obywatele mogą coś takiego robić. Lech Kaczyński (ale zostanę zjechany) podczas wyborów parlamentarnych wykorzystywał zajmowane stanowisko by wspierać PIS, pamiętam wypowiedź, że może się zdarzyć, iż jeśli wygra nieodpowiednia partia, prezydent może nie chcieć podpisywać jej ustaw, chociaż z tego co pamiętam członkiem PIS przestał być, ale wtedy było wszystko w porządku.

    Nie wiem co jest gorsze, uważać religię za zabobon, czy traktować jako narzędzie. Chociaż jednak chyba wiem.

    Na koniec dodam, że mogę się mylić we wszystkim co tu napisałem.