"Tymczasem minister gospodarki Waldemar Pawlak zachowuje spokój. W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” powiedział, że wybór miejsca produkcji nowego modelu to wewnętrzna sprawa prywatnej firmy."
TKW: niech to powie Berlusconiemu. Najłatwiej jest "umyć ręce". Już widzę, jak fabryka w Tychach "rozkwita" po tej zamianie. To tylko kwestia czasu, jak pracownicy usłyszą "wicie rozumicie, kryzys to i sprzedaż spada ...".
Wyszukaj na forum
Forum
Panda odjeżdża do Włoch
(9)
Nowy Fiat Panda ma być produkowany koło Neapolu, a nie w Tychach. W Polsce zawrzało: Włosi zabierają nam Pandę, a rząd patrzy na to obojętnie!
-
-
Re:Panda odjeżdża do Włoch
A co miałby zrobić ? Odpalić kasy z naszych podatków ? Dziękujemy postoimy, niech Włosi fundują FIATowi byt, wkońcu ich stać, są tylko zaraz po Grecji jeśli chodzi o zadłużenie do PKB ... -
Re:Panda odjeżdża do Włoch
Niestety na tym poziomie (gdy w grę wchodzą kwoty liczone w miliardach oraz tysiące miejsc pracy) nie jest to takie proste. W tej durnej demokracji zwolnienie z pracy dużej grupy ludzi oznacza m. in. wydatek na zasiłki z budżetu państwa. Skoro państwo ma ponieść konsekwencje zredukowania produkcji, to powinno coś mieć tu do powiedzenia. A ja nie słyszałem, by Państwo Polskie w osobie Pawlaka głębiej się tym przypadkiem zajęło, od razu "umyło ręce". Berlusconi załatwił swojemu krajowi trochę miejsc pracy kosztem nas i teraz my za to zapłacimy z podatków, zadłużenie wzrośnie itd.
Nie jestem miłośnikiem interwencji państwa w gospodarkę, ale rzeczywistość jest taka, że ta interwencja jest, rozległa i głęboka. A skoro jest, to niech przynajmniej państwo stara się wykonywać ją dobrze, a wg mnie "umycie rąk" przez Pawlaka to nie jest dobre wykonywanie interwencjonizmu.
pozdrawiam -
Re:Panda odjeżdża do Włoch
"W tej durnej demokracji zwolnienie z pracy dużej grupy ludzi oznacza m. in. wydatek na zasiłki z budżetu państwa"
Nie w demokracji, a w _socjaliźmie_ -
Re:Panda odjeżdża do Włoch
"Nie jestem miłośnikiem interwencji państwa w gospodarkę, ale rzeczywistość jest taka, że ta interwencja jest, rozległa i głęboka. A skoro jest, to niech przynajmniej państwo stara się wykonywać ją dobrze"
Ha ha, dobre, jesteś przeciw (interwencjoznimowi) a nawet za ? ;)
A ja wole gdy miliony podatnikow wydadza swoje skromne zariobione pieniazki na co uwazaja za stosowne, niz zeby fiskus ich zlupil i zmarnowal i ułamek wydał na jakas umowe FIAT-Pawlak w ktorej zapewne zyska FIAT (i ewentualnie może Pawlak), a już na pewno nie podatnicy.
Nie znam przykładu gdy urzednicy wydają pieniądze lepiej niż mógłby to zrobić odrobine wyedukowany w temacie obywatel. -
Re:Panda odjeżdża do Włoch
"Skoro państwo ma ponieść konsekwencje zredukowania produkcji, to powinno coś mieć tu do powiedzenia"
Ha, ha - jak ja nie pójde do pracy to panstwo też "poniesie konsekwencje zredukowania produkcji".
Rozumiem ze idea "brania w kamasze" wiecznie zywa :)) ?
Dziekuje postoje :) i będe pracował tyle ile mi się będzie opłacało i zapewniam że FIAT robi to samo.
Wyssa Włoskich podatników z kasy tak długo jak się będą dali doić, potem wdroży program naprawczy - bo i przeniesie produkcje tam gdzie mu się będzie opłacało - bez sentymentów.
Przenosic sprawnej fabryki nikomu sie nie opłaca (kadry, logistyka) więc zapewne rychło ktoś inny będzie produkował w Tychach coś innego - o ile będziemy konkurencyjni, a nie dławieni podatkami na kolejne bzdury urzędnicze.
Viva liberalizm i wolny rynek !
-
Pan Drzewiecki Wojciech z Instytutu Samar, ...
... skarżąc się na płytkość naszego rynku, najwyraźniej nie bierze pod uwagę jednej zmiennej - biedy. Polska jest biedna.
Wg danych GUS 65% zatrudnionych w Polsce otrzymuje wynagrodzenie nie większe od średniej krajowej (3 tys. zł z hakiem brutto).
Wg danych Eurostatu 54% mieszkańców Polski żyje na krawędzi, ich domowe budżety wywraca nieprzewidziany wydatek w wysokości €145 (~600PLN). Żeby sprostać takiemu wydatkowi, muszą oni albo pożyczać pieniądze, albo opóźniać lub rozkładać na raty bieżące płatności, które wcześniej regulowali w całości terminowo.
Ludzie o takich dochodach nigdy nie będą kupować na rynku pierwotnym najmniejszych jeździdełek po 30 000 PLN.
Jednocześnie mamy do czynienia z zapaścią komunikacji publicznej, szczególnie w biedniejszych okolicach. "Tam", z dala od wielkich miast, po prostu nie da się żyć bez własnego samochodu. I rząd doskonale zdaje sobie z tego sprawę.
I między innymi dlatego producenci oraz analitycy rynku motoryzacyjnego nadal będą płakać, za to importerzy "używek" mogą z pełnym spokojem patrzeć w przyszłość. -
Nie wspomniał pan jakie było stanowisko hr. Komorowskiego w tej sprawie i czy on się w fabryce nie pokazał ?
Mógłby pan wspomnieć ile długu na obecnie Polska i gdzie są te pieniądze. -
Stanowisko Prezydenta
Jak to różnica jakie stanowisko mam prezydent, bądź premier. Równie dobrze może mieć to w głębokim poważaniu. Państwo jest od tworzenia dobrego prawa, respektowania przepisów i tworzenia zachęt do inwestycji poprzez umiejętna politykę finansowo prawną. Do póki większość z Polaków będzie patrzeć w stronę Państwa jako gwaranta płacy i jedzenia dopóty nie będziemy osiągać dobrych dochodów. Pan da... Jestem miło zaskoczony wypowiedzią związkowca Fiata, który wychodzi z dobrego założenia, czyli zapewnienia pracy. Za czas jakiś może się okazać, że popyt na samochody będzie ukierunkowany na modele większe i bardziej prestiżowe. Tym samym nowy model Pand będzie nie powtórzy sukcesu poprzednika, a Włoscy robotnicy zostaną na lodzie bez Lanci z miała sprzedażą nowej Pandy.
