Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czym rząd uderzy nas po kieszeni

(27)
Rząd ma przedstawić w piątek pakiet reformujący finanse publiczne. Zła wiadomość: cięcia są pewne, a dobra: nie będą tak bolesne, jak informują media
  • 2010-07-29 10:09 | tkw

    Reforma ?

    "Pakiet, który rząd będzie uzgadniał w piątek, na pewno nie można nazwać wielką reformą finansów publicznych. Nie zadowoli ekonomistów, ale – być może - nie przestraszy też zanadto wyborców. To dzisiaj wydaje się politykom najważniejsze. Taki zgniły, przedwyborczy kompromis."

    TKW: z tej zapowiedzi wynika śmieszna korekta a nie żadne reformy. Tylko w tym roku deficyt budżetów wyniesie ok. 100 mld. zł, co to znaczy więc te 3 mld. czy podobna kwota ?

    "Dlatego poważne reformy (KRUS, emerytur górniczych, mundurowych) są ciągle przed nami. Trzeba jednak pamiętać, że efekty przyniosą dopiero wiele lat po ich podjęciu. To także studzi zapał do reformowania."

    TKW: i tu tkwi jeden z istotnych mechanizmów tej tzw. "demokracji" - rządzący nie zrobią niczego, co ma perspektywę działania dłuższą niż ich kadencja. Jaki premier zdecyduje się na niepopularne działania wiedząc, że zapłaci za to przy wyborach a korzyści wyciągnie konkurencja polityczna ? Lepiej więc podnieść podatki i "jakoś to będzie" ...
  • 2010-07-29 11:25 | adamo33

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    "Dlatego poważne reformy (KRUS, emerytur górniczych, mundurowych) są ciągle przed nami."
    Święte słowa. Obawiam sie, że predzej porosnę kaktusami, niż znajdzie się rząd, który zdecyduje się na reformę w ww. sektorach. Kto by nie był przy władzy, nie ruszy tych tematów, bo to się politycznie nie opłaca.
    Najłatwiej, jak widać, podnieść podatki, choć to wcale nie musi oznaczać wpływów do budżetu. Bo jest wielce prawdopodobne, że część ludzi przejdzie do, i tak już niemałej, szarej strefy.
    Pozostaje mieć nadzieję, że jednak kiedyś doczekamy się polityków, którym naprawdę będzie zależało na przyszłości naszego kraju, i którzy będą patrzeć nie tylko na sondaże. Bo tylko tacy są szansą na przeprowadzenie prawdziwych reform w Polsce.
  • 2010-07-29 12:33 | maksymilian

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    Problem w tym, że w naszym kraju nie występuje coś, co można by nazwać świadomością ogólnospołeczną. Jeżeli kilka zainteresowanych grup okrada resztę społeczeństwa na kilkadziesiąt miliardów z tytułu niczym nie uzasadnionych przywilejów emerytalnych przy całkowitej bierności okradanych to dlatego, że Polacy nie potrafią się tak naprawdę zidentyfikować jako całe społeczeństwo. Taka świadomość w naszym kraju nie występuje, za to świadomość grupowego interesu jest jak najbardziej czytelna. Gdyby jakaś siła polityczna zgłosiła otwarty zamiar zlikwidowania tego bezczelnego rabowania jednych przez drugich, to natychmiast podniósłby sie wrzask, że rząd bije rolników czy policjantów. Ponieważ w Polsce społeczeństwo jako świadomy podmiot w zasadzie w ogóle nie występuje trudno dziwić się politykom, że nie odnoszą się w swoich działaniach i argumentacji do bytu nie istniejącego, to nie przyniesie żadnej korzyści wyborczej. Kogo poruszy za serce deklaracja: słuchajcie Wy Społeczeństwo, każdy z Was od oseska po starca płaci rocznie 1000 zł aby fundnąć niektórym darmowe emerytury a innym emerytalny wypoczynek w wieku 40 lat i my wreszcie zrobimy z tym porządek! Tabula rasa! Mało kto to pojmie, bo jesteśmy "społeczeństwem" spartykularyzowanym, tylko interes jakiejś konkretnej grupy jest czytelny. Prędzej Wisła popłynie w drugą stronę niż w Polsce wygra wybory siła realizująca rzeczywiście interesy większości społeczeństwa - wpierw takie społeczeństwo musiałoby w ogóle zaistnieć, ale tego czasu jeszcze dużo wody w Wiśle przepłynie we właściwym kierunku.
  • 2010-07-29 12:35 | maksymilian

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    Problem w tym, że w naszym kraju nie występuje coś, co można by nazwać świadomością ogólnospołeczną. Jeżeli kilka zainteresowanych grup okrada resztę społeczeństwa na kilkadziesiąt miliardów z tytułu niczym nie uzasadnionych przywilejów emerytalnych przy całkowitej bierności okradanych to dlatego, że Polacy nie potrafią się tak naprawdę zidentyfikować jako całe społeczeństwo. Taka świadomość w naszym kraju nie występuje, za to świadomość grupowego interesu jest jak najbardziej czytelna. Gdyby jakaś siła polityczna zgłosiła otwarty zamiar zlikwidowania tego bezczelnego rabowania jednych przez drugich, to natychmiast podniósłby sie wrzask, że rząd bije rolników czy policjantów. Ponieważ w Polsce społeczeństwo jako świadomy podmiot w zasadzie w ogóle nie występuje trudno dziwić się politykom, że nie odnoszą się w swoich działaniach i argumentacji do bytu nie istniejącego, to nie przyniesie żadnej korzyści wyborczej. Kogo poruszy za serce deklaracja: słuchajcie Wy Społeczeństwo, każdy z Was od oseska po starca płaci rocznie 1000 zł aby fundnąć niektórym darmowe emerytury a innym emerytalny wypoczynek w wieku 40 lat i my wreszcie zrobimy z tym porządek! Tabula rasa! Mało kto to pojmie, bo jesteśmy "społeczeństwem" spartykularyzowanym, tylko interes jakiejś konkretnej grupy jest czytelny. Prędzej Wisła popłynie w drugą stronę niż w Polsce wygra wybory siła realizująca rzeczywiście interesy większości społeczeństwa - wpierw takie społeczeństwo musiałoby w ogóle zaistnieć, ale tego czasu jeszcze dużo wody w Wiśle przepłynie we właściwym kierunku.
  • 2010-07-29 13:20 | MMK

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    "Obawiam sie, że predzej porosnę kaktusami, niż znajdzie się rząd, który zdecyduje się na reformę w ww. sektorach."

    Skończy się kasa z wyśrubowanych podatków, skończy się wiara bankierów w spłaty odsetek od długu politykierów i siłą rzeczy reformy się zrobi - jak w Grecji ;) albo Argentynie ;)

    Niech jeszcze się pojawii jakiś rozsądny rząd w okolicy (niskosocjalny i niskopodatkowy) co by przedsiębiorcy i młodzi wykształceni "zagłosowali" urzędem w którm płacą podatki i trzeba będzie ...
  • 2010-07-29 14:06 | punk

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    A pamięta ktoś jeszcze 3x15 :D
  • 2010-07-29 14:49 | fox

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    Dlaczego rząd udaje, że nie wie, na czym polega prawdziwy problem KRUS? Przecież ponad połowa ubezpieczonych w tej instytucji nie ma nic wspólnego z rolnictwem oprócz tego, że posiada kawałek ziemi nabyty głównie w tym celu. Są to zwykle ludzie dobrze lub bardzo dobrze zarabiający (patrz: dziennikarz Rafał Ziemkiewicz).

    Wystarczyłoby zmienić warunki przyjmowania do KRUS: zamiast posiadania ziemi podstawą powinno być udokumentowane prowadzenie gospodarstwa rolnego będącego jedynym lub głównym źródłem utrzymania. Wtedy Pawlak nie miałby żadnych argumentów, bo raczej nie ryzykowałby kompromitacji, broniąc ludzi, którzy nie są rolnikami i pasożytują na uczciwie pracujących Polakach (nawet jeśli duża część krewnych i znajomych Pawlaka należy do tej właśnie grupy).

    Rząd chce zacząć od najbogatszych rolników, a to błąd. Po pierwsze, stanowią oni mały ułamek ubezpieczonych w KRUS, a poza tym do rolnictwa i tak na całym świecie się dopłaca w takiej czy innej formie. Jako podatnik wolałbym finansować ubezpieczenie niewielkiej grupie prawdziwych rolników, którzy uczciwie pracują i coś wytwarzają, niż milionowi degeneratów.
  • 2010-07-29 15:38 | tkw

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    Jak Ci się społeczeństwo nie podoba, to je sobie zmień na inne, może w Burkina Fasso jest światlejsze ?
    Społeczeństwo to jestem ja, Ty, każdy z nas. Protestuję przeciw uznaniu mnie za niedorozwiniętego ciemniaka. Ten dramat jaki nas czeka nie powstał w wyniku "durnowatości" społeczeństwa, jak sugerujesz, tylko z idiotycznych mechanizmów działających w tzw. "demokracji". Normalny człowiek funkcjonuje tak, jak mu pozwalają warunki. Skoro politycy stworzyli durne warunki to nie ma się co dziwić ludziom, że z nich korzystają, skoro są. Jeżdżą taksówki, to z nich korzystam, są kina, to z nich korzystam, jest możliwość przejścia na lipną rentę i brania kasy za darmo, to biorę, itd. itp.
  • 2010-07-29 19:33 | micjur

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    ". Jeżdżą taksówki, to z nich korzystam, są kina, to z nich korzystam, jest możliwość przejścia na lipną rentę i brania kasy za darmo, to biorę"
    Tu TKW poniosło .Jednak jest wyrażna różnica miedzy jazdą taksówką a świadomym oszustwem.
  • 2010-07-29 20:38 | Adam 2222

    Maksymilian, dlaczego bezmyślnie powtarzasz to co Niemcy od wieków wciskają nam przy pomocy Watykanu (tzn. księża polscy to robią od wieków)

    Pojedz na Zachód i zobacz jak sobie świetnie radzimy gdy odetniemy się do kościelnych gett polskich.
    Pójdź, choćby w Niemczech do kościoła katolickiego i porównaj jak tam się traktuje wiernych.

    Chłopcy Styropianowcy z PO nam oczywiście podnoszą podatki starannie je ukrywając, jak moga. Ale sobie pensji o 50% nie obcinaja.
    Nauczyli się od Balcerowicza, on spuścił na szczaw 3 mln rodaków ale kasę cala, cały czas brał. Nawet wtedy gdy nie przeszkodził w największym szwindlu III RP, NFOOZ, pozwalając na przewał z PZU, wprowadzając IV reformy, tracąc 600 tys na komputeryzacje MF, robiąc 90 mld dziurę w budżecie itp.
  • 2010-07-29 20:41 | Adam 2222

    Nie zrobią tego bo to Watykan i jego ludzie maja najwięcej ziemi w Polsce. A wiadomo ze szefowi nikt nie podskoczy, tym bardziej towarzystwo z KOR, S czy ich króliki

  • 2010-07-29 21:21 | Obserwator

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    Nasze społeczeństwo jest jednak "dramatem". W państwach skandynawskich istnieje masa okazji do naciągnięcia państwa i społeczeństwa, a jednak ludzie tego nie robią (może z wyjątkiem imigrantów z Afryki i państw muzułmańskich), bo zdają sobie sprawę, że w ten sposób podcinaliby drzewo na którym siedzą. Tymczasem my żyjemy w państwie, w którym znaczna część społeczeństwa wywala swoje śmieci do lasu, wylewa na pola i do rzek ścieki, oraz pali w piecu plastikiem, styropianem i innym kancerogennym syfem. Jak ktoś chce nakręcić program "Z kamerą wśród dzikich", to nie musi wcale wyjeżdżać z Polski - wystarczy, że pojeździ sobie po mazowieckich wsiach...
  • 2010-07-29 22:53 | maksymilian

    Re:

    No cóż, zupełny brak zdolności do samokrytycyzmu to jedna z naszych głównych przywar narodowych. Widać wszelkie nieszczęścia w tym kraju zawsze pochodziły od wrażych i obcych sił, do których obecnie zaliczają się nawet politycy, których sami wybieramy. Mamy nawet problem, bo za komucha władza i tzw.demokracja ludowa były z wiadomego i znanego na mapie źródła a obecnie "idiotyczne mechanizmy demokracji" i durni politycy wyłażą chyba gdzieś spod ziemi, bo nasze szlachetne społeczeństwo nie ma z tym absolutnie nic wspólnego. Wszelki syf na jaki w tym kraju można się natknąć jest, jak wiadomo, niewiadomego pochodzenia.
  • 2010-07-29 23:03 | maksymilian

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    "Maksymilian, dlaczego bezmyślnie powtarzasz to co Niemcy od wieków wciskają nam przy pomocy Watykanu (tzn. księża polscy to robią od wieków)"
    Nie wiem Adam 2222 o co Ci chodzi z tymi Niemcami. Niemniej jak sobie radzimy w kwestii solidarności społecznej czy narodowej na tzw. Zachodzie to widać po stosunkach wśród starszej i młodszej Polonii za granicą, co raczył był już zauważyć nieoceniony W.Gombrowicz. Nie ma chyba drugiej grupy narodowościowej, która tak nieustannie między sobą by się żarła. Była nawet taka dosyć uprawdopodobniona anegdota, że zadziwiająco wysoki odsetek wpadek nielegalnie pracujących na budowach w USA Polaków wynikał z wzajemnego kablowania na siebie.
  • 2010-07-29 23:56 | tkw

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    Pojęcie oszustwa jest bardzo względne. Jeśli sejm w swojej niezmierzonej mądrości uchwali podatek 100%, to też będziesz go uczciwie płacił ? Założę się, że wtedy zaczniesz myśleć samodzielnie i się zbuntujesz.

    Tu nie ma mowy o żadnym oszukiwaniu, wszystko odbywa się w majestacie prawa, te wszystkie obchodzenia płacenia podatków są LEGALNE, tylko tak poukrywane, że nie każdy na to wpadnie. Obywatel w państwie funkcjonuje tak, jak mu pozwalają warunki, za komuny były inne to funkcjonował inaczej, teraz funkcjonuje zgodnie z obecnym prawem. Do tego dochodzi argument, że "nasi wspaniali decydenci" robią co chcą, marnują i kradną moje pieniądze które zabrali mi bez mojej zgody a potem, jak przychodzą kłopoty, rozkładają ręce i wmawiają mi że "nie ma innego wyjścia, musisz się sprężyć i dać więcej, no bo nawet gdyby zabrać decydentowi wszystko co ma, to i tak kropla w morzu". I niestety to prawda, zabranie tym złodziejom nawet całego majątku nie zwróci nam rozkradzionych i zmarnowanych 800 mld. zł. Ja takiej argumentacji nie przyjmuję i odmawiam płacenia, trzeba było nie kraść i nie marnować. Niby z jakiej racji mam płacić ? Za stary jestem, by dać się omamić "pięknymi" słowami, że "ojczyzna w potrzebie", że "musisz, bo trzeba dać biednym", że "bądź świadomym obywatelem" itd. Ja nie uznaję demokracji za mój system a tej władzy za moją władzę, nie wybierałem jej i jeśli ją toleruję to tylko dlatego, że ta władza ma pałkę i się jej obawiam. Ale tam gdzie mogę lub uważam za możliwe do zaryzykowania, tam staram się postępować zgodnie z własnym rozumem a nie zgodnie z tym, co jacyś propagandziści mi usiłują wmówić. A mój rozum mi mówi, że każda złotówka, którą zatrzymam w kieszeni będzie przeze mnie lepiej zagospodarowana, niż jak ją zabierze urzędnik, który połowę weźmie dla siebie a drugą połowę zmarnuje. Ja tę złotówkę na coś wydam, ktoś przy tym zarobi. Pewnie nie wiesz tego, że jeszcze nie tak dawno były w Polsce podatki, gdzie koszt ich poboru był wyższy niż wpływy z tych podatków ?

    Rozumiem np. stoczniowców, którzy nie zgadzają się na likwidację stoczni. Najpierw zarząd majątek rozkradł i zmarnował a teraz oni mają za to płacić i iść na żebry ?

    Pamiętam prywatyzację Banku Śląskiego. Ludzie kupowali po 3 akcje, pracownicy banku w tym zarząd dostali swoje (te 15% dla załogi przy prywatyzacji to granda w biały dzień). Prezes zadbał o to, by do obrotu giełdowego najpierw trafiły akcje załogi a że było ich tylko 15%, więc cena była wysoka. Potem, jak na giełdę trafiły akcje zwykłych ludzi, to już tylko spadała. Pani redaktor spytała do kamery prezesa „panie prezesie, ale to chyba nieuczciwe to co pan zrobił, jaka będzie pańska dalsza kariera w bankowości gdzie potrzebne jest zaufanie ?” Co odpowiedział prezes ? Odpowiedział „A ja to pier...lę, ja mam już tyle kasy, że nie muszę do końca życia pracować, więc karierę mam w d.pie”. Czy w takiej sytuacji ktoś z władzy ma jeszcze czelność nawoływać mnie do wyrzeczeń „w imię wspólnego dobra” ? Ktoś z tej władzy ma jeszcze czelność żądać ode mnie postępowania takiego, jak on chce ?

    Nie wolno obwiniać ludzi, jeśli korzystają z prawa niekoniecznie tak, jak sobie autorzy tego prawa wyobrażali. To trzeba było stworzyć lepsze prawo. Jak ktoś tworzy tak durne prawo, że kradzież do 200 zł to tylko wykroczenie praktycznie bezkarne, to niech się nie dziwi, że ludzie kradną w sklepach, byle tej kwoty nie przekroczyć. Ci ludzie popełniają tylko „drobne wykroczenia o niskiej szkodliwości społecznej” i to nie jest moja opinia tylko sądów w tym kraju. Jak ktoś tworzy durne przepisy, że gówniarz który ukradł samochód i został przyłapany może powiedzieć, że on się chciał tylko przejechać i wtedy to nie jest kradzież – to w takich warunkach też bym chętnie samochód ukradł, tylko nie potrafię.

    pozdrawiam
  • 2010-07-30 11:16 | Adam 2222

    Maksymilian, zacznij od użycia mózgu i załatw sobie legalny pobyt, skończ tam College albo Uniwerek w poszukiwanym zawodzie. Po jaka cholerę chcesz pracować nielegalnie i to na budowie ?

    Co do Gombrowicza, to jak wielu w tym temacie, pieprzył głupoty. Wszędzie, gdzie jest dobre koryto to jest walka o nie. Dotyczy to wszystkich narodowości. Takie są reguły gry. Amen.

    Po skończeniu szkoły, tu na Zachodzi, widać ze te gadki o niemieckim porządku, dokładności czy umiejętności można sobie w buty wsadzić. Pracujesz z nimi i wielokrotnie jesteś lepszy niż nie jeden Niemiec, Anglik, Francuz czy Amerykanin.
    Polnische Wirtshaft obowiązuje tylko w Polsce i tylko dlatego ze rządzi tu KOR, S, Krk i ich króliki.

    Niemcom w parciu na Wschód, przez wieki, pomocne było papiestwo, które często było kontrolowane przez nich albo Austrię.
    Dlatego księża od dzieciństwa wciskają nam poczucie winy. Człowiek, który sadzi o sobie źle, nie ma godności jest łatwy to manipulowania i do zrobienia go niewolnikiem. To dzięki księżą katolickim zbyt wielu Polaków mówią źle o Polakach, tym samym o sobie.
  • 2010-07-30 18:20 | Józef Brzozowski Żory

    List otwarty w sprawie podwyżki VAT.

    Ja niżej podpisany nie przyjmuję do akceptującej wiadomości podwyżki podatków.

    To nie społeczeństwo zadłużało kraj, to robiły kolejne ekipy rządowe.

    Jedynym rozwiązaniem sprawiedliwym być powinno obniżenie płacy realnej o 10 procent Premiera RP i jemu podległych pracowników, Prezydenta RP i jemu podległych pracowników, także o taką samą wysokość należałoby obniżyć zarobki posłów i senatorów i wszystkich ministerstw. To ONI pierwsi powinni ponieść obciążenia finansowe nie społeczeństwo.
    W nadchodzących wyborach do Sejmu oddam głos na tych co będą chcieli rozliczyć poprzednie ekipy z działania na szkodę Polski i wszystkich obywateli.
    Emerytowany górnik Józef Brzozowski.
  • 2010-07-30 19:20 | camel

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    @fox: "poza tym do rolnictwa i tak na całym świecie się dopłaca w takiej czy innej formie"

    No, to nieprawda. A poza tym system dopłat generuje niezliczone patologie. Karmienie jednej grupy społecznej pieniędzmi zabranymi innym jest łajdactwem. Z której strony na to nie spojrzeć. KRUS jest łajdactwem do sześcianu. Ubodzy mieszkańcy miast pracują na rzecz bogatych rolników, fundując im coraz to większe chlewnie, magazyny, domy i nowe samochody a sami będąc pozbawieni możliwości rozwojowych, bo brakuje im na to środków, zabieranych im przez państwo. Mniejszość wyzyskuje większość. I tylko totalny brak ogarnięcia się narodu powoduje, że łajdacki system kwitnie i się rozwija.
  • 2010-07-30 20:17 | taxman

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    czyzby w rzadzie nie bylo ani jednego myslacego czlowieka? to moze ja podpowiem w jaki sposob mozna zaoszczedzic 2 mld zlotych - wystarczy zwolnic te 40 tysiecy urzednikow, ktorych milosciwie nam panujacy rzad zatrudnil w ciagu ostatnich 3 lat (w obietnicach przedwyborczych mowiono wprawdzie o 40 tysiacach, ale przeznaczonych do zwolnienia...). zakladajac pensje w wysokosci 4000 PLN na jednego pracownika administracji dostajemy w ciagu roku wspomniana kwote. prawda jakie to proste?
  • 2010-07-30 22:12 | tkw

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    "To nie społeczeństwo zadłużało kraj, to robiły kolejne ekipy rządowe. "
    TKW: zgoda. Co do reszty - to niestety niewiele nie da (nie zbierze się z tego 800 mld. zł), choć oczywiście należy to zrobić choćby dla poczucia sprawiedliwości (odróżniając ministra od zwykłego pracownika ministerstwa).

    Jak przy każdym poważnym problemie należy wykonać po kolei:
    1. analizę stanu obecnego.
    2. określić stan pożądany, to wytyczy cel i wraz z punktem 1 wskaże największe problemy
    3. określić, co po kolei należy zrobić, by do celu określonego w 2 dojść.

    No i jak się wykona 1 to szybko się dojdzie do wniosku, że istota problemu tkwi w samej „demokracji”:
    1. Rządzący traktują państwo jako okazję do osobistej kariery, osobistego nachapania się itd.
    2. Polityka polega na zdobyciu i utrzymani się przy władzy a nie na rzetelnej pracy dla kraju. Następnego dnia po wygranych wyborach myśli się głównie o wygraniu następnych a wybory są praktycznie co roku (do sejmu, do samorządów, prezydenta).
    3. Nie ma absolutnie żadnych mechanizmów zmuszenia wybrańców do realizacji programów głoszonych przed wyborami. Jeśli traktować wybory jak zawarcie kontraktu „wyborca-wybraniec”, to ta druga strona – wybraniec – jest całkowicie bezkarna i nie musi kontraktu dotrzymywać.
    4. Powoływanie się na „wolę ludu” w czasach telewizji jest zwykłą hipokryzją. Nie ma uczciwego głosowania, jest telewizyjne show i robienie piany z mózgów, by masa wyborcza głosowała tak, jak zawodowi politycy chcą. Do tego podstawową masę wyborczą stanowią ludzie nie myślący samodzielnie, tylko ulegający propagandzie medialnej (obszczymurów jest ileś tam razy więcej niż profesorów).
    5. Rządzący sami ustalają prawa i systematycznie pozbawiają obywatela podmiotowości zwiększając ingerencję państwa, czyli ich, polityków.
    6. itd. itp.

    Ale będzie huk, jak wreszcie ta „demokracja” się zawali ...

    Pozdrawiam
  • 2010-07-31 10:10 | Bejotka

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    @ tkw. Tak na marginesie Twoich rozważań: mało kto pamięta o tym, że w starożytnej Grecji demokracja była nie dla niewolników, ale dla ich właścicieli. I to tak zostało. A że własność niewolnika jest własnością jego pana...
  • 2010-07-31 10:19 | Sybirak

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    To, co zaproponował Rząd, to kpiny: 5mld PLN przeciw ponad 100mld deficytowi. Rzzeby cokolwiek drgnęlo w naszych finansach publicznych, trzeba "wybić w Polsce wszystkie święte krowy": kościół katolicki, KRUS, emerytury pomostowe, becikowe, in vitro, kombatantów i wszystkie inne pasożyty, jak służby mundurowe, górnictwo, handel alkoholem przez straż pożarną, nauczyciele. Należy przestać udawać, że im się płaci, a oni niech przestaną udawać, że pracują.
  • 2010-07-31 17:50 | tkw

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    Naprawdę jesteś zaskoczony propozycją rządu ? A czego się spodziewałeś ? Nie wystarczyły ci 3 lata by zrozumieć, że to są nieroby ? Pomyśl też o tych wielkich reformach, które zapowiadali, na przygotowanie których mieli 3 lata i tylko czekali, by zmienił się prezydent. Prezydent zmienił się 10.04.2010, czyli 3,5 miesiąca temu. A jak chcesz wyrobić sobie pogląd, co można zrobić w ciągu 3,5 miesiąca, to poczytaj sobie o Roosevelcie i Wielkim Kryzysie w USA. Tylko trzeba chcieć i mieć pomysł. Roosevelt miał i jedno i drugie. A my mamy Tuska.
  • 2010-07-31 19:07 | fox

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    Zgadzam się, że w sytuacji idealnej do rolnictwa nie powinno się w ogóle dopłacać. Polski KRUS jest jednak patologią do kwadratu, tj. przepompowuije pieniądze podatnika do kieszeni nie tylko rolników, ale również - ponad miliona kombinatorów. Należałoby zacząć od wyeliminowania tych ostatnich, nie tylko dlatego, że stanowią w KRUSie większość, ale ze względu na demoralizujący charakter takiego systemu. Dziś w praktyce wygląda to tak, że babka, która miała 5 hektarów gospodarstwa, przepisuje ziemię pomiędzy pięcioro dzieci i wnucząt, z których żadne nie zajmuje się rolnictwem. W rezultacie ona dostaje emeryturę z KRUSu, a oni - prawo do pasożytowania. Ziemię uprawia sąsiad, jeden z nielicznych we wsi, którzy utrzymują się z rolnictwa.
  • 2010-07-31 19:34 | fox

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    ". Jeżdżą taksówki, to z nich korzystam, są kina, to z nich korzystam, jest możliwość przejścia na lipną rentę i brania kasy za darmo, to biorę"

    TKW, przykro mi, ale przez takie właśnie podejście wielu rodaków wciąż znajdujemy się daleko za Burkina Faso w rankingach przyjazności systemu podatkowego czy warunków prowadzenia firm. Obywatele cywilizowanego świata tym różnią się od wschodniej dziczy, że nie przechodzą na lipną rentę, bo wiedzą, że gdyby wszyscy tak postępowali, to zabrakłoby pieniędzy dla tych, którzy naprawdę są chorzy. Nie robią interesów na lipnych fakturach, bo wiedzą, że wtedy urzędy skarbowe wprowadzą dziesiątki nowych kontroli, papierów do wypełniania i innych metod nękania ludności. I tak dalej.

    Kilka lat temu pisano o pewnym banku na Wyspach, który musiał znacznie utrudnić życie swoim klientom za pomocą nowych biurokratycznych procedur, ponieważ wschodnia dzicz z Polski reprezentująca Twój sposób myślenia zaczęła go okradać, wykorzystując luki w przepisach. Tubylcy nie wpadli na taki "genialny" pomysł, bo wiedzieli, że w zamian za rezygnację ze "znakomitej okazji" zyskiwali lepszą obsługę w banku, czyli wyższy komfort życia. Dopóki Polacy w swojej masie nie zaczną rozumować w ten sposób, nasz kraj pozostanie wschodnią dziczą.
  • 2010-07-31 23:46 | tkw

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    Ciekawe jak długo trzeba będzie ludziom wbijać do głów, że zainteresowany podmiot (bank, rząd itd.) ma porządnie wykonać swoją pracę a nie fuszerować a potem liczyć na litość. Obywatel w tym co robi jest ograniczony tylko prawem, jeśli ktoś nie zadbał należycie o swoje interesy a druga strona w sposób zgodny z prawem to wykorzysta, to ten ktoś może mieć pretensje tylko do siebie.
  • 2010-08-02 11:20 | lexmark53

    Re:Czym rząd uderzy nas po kieszeni

    @ Józef Brzozowski Żory
    Szanowny Panie
    Czy Pan sądzi, że jeśli obetniemy pensyjki naszym posłom, damy naszym żołnierzom drewniane karabiny, przesadzimy naszych urzędników i policjantów z samochodów na skutery i ludzim bogatym ukradniemy róże z ogrodu to wystarczy? Nie wystarczy, to dużo za mało. Zapłacimy za zbliżającą się katastrofę finansową wszyscy, czy nam się to podoba czy nie. Zapłacilibyśmy też, gdyby Prezydentem został p.J.Kaczyński a Premierem jego nominat z PIS-u. Zmusiłby nas do tego, mimo że o tym głośno nie mówi bo mu tak teraz wygodnie. Zapłacimy za to, że od 20 lat, od kiedy mamy nareszcie możliwość wyboru,przez naszą głupotę i gnuśność windujemy do władzy cynicznych egoistów, których celem jest samo posiadanie władzy a nie wykorzystanie jej dla naszego dobra.
    A ja mam marzenie....
    Marzy mi się, że Premier na jesieni przedstawia w Sejmie pakiet radykalnych ustaw reformujących KRUS, emerytury i renty, służbę zdrowia, podatki i zapoczątkowujących systematyczne, konsekwentne i całkowite wycofanie się Państwa z tych dziedzin życia społecznego, w których społeczeństwo da sobie znakomicie samo radę. I pozostanie tylko w tych dziedzinach, w których Państwo z woli społeczeństwa pozostać musi, czyli: bezpieczeństwo zewnętrzne, wewnętrzne i energetyczne. I jeśli Sejm odrzuci te ustawy, to Premier poda swój gabinet do dymisji, a Prezydent na wiosnę (co przy okazji rozwiązałoby parę innych problemów) zarządziłby przedterminowe wybory. Premier być może straciłby władzę, ale za to przeszedłby do Historii. A zwyciezca tych wyborów, niezależnie od tego kto by nim został, i tak musiałby zjeść cały ten pasztet.
    Pomarzyć dobra rzecz.....