Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kanada złupiona przez gaz łupkowy

(9)
Zanim zaczniemy korzystać z naszego gazu, spójrzmy na Kanadę – ma gaz łupkowy i doświadczenia. Nie wszystkie są pozytywne.
  • 2010-07-31 06:31 | wiehu

    g / łupki

    Mam kuzyna w Australii co pracuje tam jako inżynier paliw i mówił mi że gaz łupinkowy to brudna technologia , że nikt o tym głośno nie powie ale tak jest.

    Co by mnie w ogóle nie ruszało gdyby nie to że za te wszystkie zanieczyszczenia trzeba będzie zapłacić ( anomaliami pogodowymi )

    Tylko niby dlaczego ja mam za to płacić skoro całkowicie jestem przeciwny ,
    oni robią coś co narobi szkód tak że moje życie stanie się droższe ,
    będę musiał więcej pracować i zarabiać żeby żyć w śród tych zanieczyszczeń i anomalii normalnie .

    To tak jak by za moimi plecami ktoś brał na mnie kredyt na parę milionów a ja go będę musiał później spłacać i moje dzieci.

    Co to za interes , ja w ogóle nie potrzebuję tego gazu , obejdę się i tak mało zużywam energii a jak trzeba będzie to kupie sobie panele słoneczne i jeszcze bardziej zmniejsze zużycie.

    Ja się nie godzę.
  • 2010-07-31 07:40 | rs_

    Re:Kanada złupiona przez gaz łupkowy

    Heh, dobrze to opisałeś.
    Niestety, ci, którzy biorą te kredyty na nasz koszt, czekają jak zwykle na rewolucję. Inne protesty olewają z góry na dół. Jest w tym oczywiście kalkulacja. Rewolucje to też straszne koszty, i też ponoszone przez nas. Więc zazwyczaj zgadzamy się na spłatę kredytów za kogoś.
  • 2010-07-31 10:49 | leniuch102

    marny tekst

    Treścią artykułu są opisy okropnych zniszczeń dokonanych przy eksploatacji... piasków roponośnych i kopalni miedzi.
    Tytuł jaki jest, każdy widzi.
    Co do gazu łupkowego, autor poraża nas informacją, że do studni wpompować trzeba ... 11 mln litrów wody!!!
    Gulp.
    To ja jeszcze porażę informacją, że tzw. krótki basen na pływalni osiedlowej zawiera 1 mln litrów wody! Zanieczyszczonej później chlorem!

    Bardzo nierzetelny przykład dziennikarstwa, spodobałby się w Gazpromie.
  • 2010-07-31 14:06 | wiehu

    Re:Kanada złupiona przez gaz łupkowy

    Ktoś tam kiedyś powiedział że to inteligentni ludzie i należy do nich mówić a jak uznają że masz rajcie to ci pomogą .

    Innej drogi nie ma bo rewolucje są tylko dla ultra ekologów , bo tylko
    by sam ekosystem został bez ludzi , po takiej rewolucji teraz :-)

    Tak czy siak jak powiedział inny staruszek,
    w życiu trzeba myśleć o śmierci a nie skupiać się tylko na życiu .

    Tak więc olewam radykalne działania bo to nie jedyne życie jakie mam , jeszcze będą po śmierci mnie rozliczać z tego co zrobiłem i będzie lipa a tak
    przynajmniej czysty jestem

    ( na tle innych :-)
    96% ludzi
  • 2010-08-01 18:35 | fact

    artykul na zamowienie Gazpromu

    Polityka jak zwykle lobbuje za wschodem.tekst nierzetelny
  • 2010-08-02 23:08 | Houstonian

    Re:Kanada złupiona przez gaz łupkowy

    Jestem inzynierem w Oil & Gas w Houston w Texasie. Pracowalem miedzy innymi w Kanadzie przy rozbudowie rafinerii piaskow olejowych Shell. (Calgary i Fort Sasketchewan kolo Edmonton gdzie jest olbrzymia rafineria piaskow olejowych Shell). Zloza ropy naftowej w piaskach kanadyjskich szacowane sa na rowni z Arabia Saudyjska. USA importuje najwiecej ropy z Kanady, nie z Bliskiego Wschodu. Krajobraz? Tam, gdzie sie wydobywa te piaski, w Fort McMurray, nikogo nie ma, tylko robotnicy pracujacy przy ich obrobce. Krajobraz smutny, klimat nieslychanie surowy, nikt nie chcialby tam zyc ala long (ah, kaczki, przepraszam...). Zrezygnowac z tej ropy i co dalej? Czym ja zastapic? Przemysl ma stanac z braku paliw? Samoloty, samochody, ciezarowki dostawcze z zywnoscia, statki, policja i wojska wszystkich krajow - maja wszyscy stanac? To chyba glupota? Trzeba tylko pracowac nad zminimalizowaniem ubocznych skutkow w procesach wydobywczych, co sie zreszta robi codziennie i tyle. Wypadki sie zdarzaja wszedzie - vite BP i Gulf of Mexico. I jest prawda, ze przemysl gazowo-olejowy zatrudnia na dobrze platnych stanowiskach pracy miliony ludzi na swiecie! Gaz lupkowy w Polsce? Gdyby byl i moze jest, to bylby wielki skarb dla naszego kraju! Jesli damy sie zagadac "ochroniarzom przyrody" to nie robmy nic, badzmy na lasce Gazpromu, ich dostaw i ich cen, a jesli nam przykreca kurek z gazem to bedziemy zamarzac w zimie i gotowac na ogniskach. Tak wolicie? Jaka tu dyskusja? O czym?
  • 2010-08-03 09:16 | leniin

    Re:Kanada złupiona przez gaz łupkowy

    Mieszkam w Canadzie co prawda nie w Albercie ale w British Columbi dokladnie w Vancouver pozwole sobie napisac moze nie o piaskach bitumicznych i ropie ale o samym Vancouverze otoz w Vancouver w 1986 roku zorganizowano Expo86.Miejscem wystawy byl teren 80 hektarow bylego parku przemyslowego gdzie teren na okres wystawy zostal przykryty asfaltem trawnikami sama wystawa byla wielkim sukcesem odwiedzilo ja w przeciagu 6 miesiecy 20 000 000 zwiedzajacych ja sam mialem bilet na rodzinhny na caly okres wystawy oczywiscie blem tam kilka razy ale sukcesem bylo to ze stalem godzinami w kolejkach no ale nie o Expo przeciez mam zamiar tu pisac a o TERENIE czyli konkretnie o tych 80 hektarach po wystawie. Rzad BC oglosil przetarg na kupno calej dzialki kupujacy musial przedstawic plan zagospodarowania i kupil to Li Ka Szing z Honk Kongu za ......300 000 000 $ Cena rewelacyja na papierze hahaha bo okazalo sie ze teran dzialki byl skazony dzialalnoscia przemyslowa i ktorzy to skazali juz nie istnieli firmy dawno przestaly istniec miejsc pracy tez juz nie bylo a podatki ktore placili byly smieszne male i robili to przeciez wczesniej . Rzad BC musial zaplacic za doprowadzenie do stanu uzywalnosci te tereny kosztowalo to nas podatnikow 100 000 000 $ czyli cena spadla do 200 000 000 .Jak juz dzialak zostala doprowadzona do stanu uzywalnosci Pan Li Ka Szing sprzedal 49% udzialow w firmie ktora byla wlascielem calej dzialki Concord Pacyfick za 200 000 000 $ mial wiec 51% dzialki za darmo kto zaplacicl za dzialalnosc gospodarcza na tej dzialce zaplacil wilki biznes czy maly podatnik?? Dokladnie tak samo potoczy sie sprawa w Albercie zaroba na piaskach " investorzy" i ci kotrzy "martwia sie postepem" cywilizacyjnym .Jeziora pelne trujacego szlamu zostana zaplaca za nie przyszle pokolenia PODATNIKOW.
    To jest wlasnie ten "postep" jestesmy na etapie likwidowania cywilizacji jestem przekonany ze potrafimy to zrobic "investor" przeciez musi zarobic
  • 2010-08-04 01:22 | Raffo

    Re:Kanada złupiona przez gaz łupkowy

    Niekoniecznie tak jest. Piaski roponośne są przedstawione po to, żeby pokazać, że Kanadyjczycy mają inne wielkie ekologiczne problemy i w ich cieniu łupki ledwo co przebijaja się do świadomosci publicznej. O piaskach mówi się w tym artykule po to, żeby pokazać obca nam skale zniszczeń środowiska, z powodu ktorej o lupkach sie prawie nie mowi. U nas z lupkami moze byc zupelnie inaczej, bo my nie jestesmy tak „znieczuleni” przez przemysl wydobywczy na zniszczenie srodowiska.

    Vale Inco kolei jest glosnym w Kanadzie i skarajnym przykladem, ktory obrazuje problem wyłączania firm spod przepisów o ochronie środowiska. Ten problem dotyczy roznych galezi przemyslu wydobywającej gaz z lupkow.

    Podtytul: „Kanada zlupiona przez lupki” jest rzeczywiscie nadinterpretacja i tu sie z Panem zgodzam. Mija się z tezami artykulu, ktory jest bardziej wywazony – nigdzie nie jest powiedziane, ze lupki są złym przedsięwzięciem. Tezy artykulu lepiej oddaje tytul główny: „Gaz daje i zabiera”. Rzeczywiscie bowiem z gazem z lupkow jest tak, ze jest to niezly biznes (jesli dobre sa zloża i ceny), choc towarzysza temu biznesowi zjawiska niekorzystne – ścieki, halas, natezenie ruchu i prawdopodobnie niewielkie (ale do konca niezbadane) ryzyko skazenia wod. W Kanadzie rzeczywiscie spolecznosci lokalne sa bardzo podzielone w sprawie wydobycia. Nie wszyscy sa zadowoleni. Wobec tego pojawiaja sie pytania: na ile pozwolic firmom wydobywczym, czy w imie dobrego biznesu pozostawic im wolna reke, czy lepiej dokladnie patrzec, co robia, i obwarowac ich dzialalność restrykcjami, a takze, czy byc surowym: nie udzielac zwolnien od przepisow srodowiskowych itd. Firmy beda na pewno naciskac i uzyskiwać równe ulgi. Tak dzieje sie na calym świecie. Przedsiebiorstwa powoluja sie zawsze na trudnosci z wydobyciem i niska rentownosc przedsiewziecia. Naciskają na zlagodzenie przepisow srodowiskowych. Artykul nie ma na celu zniechecenie do lupkow, tylko zwrocenie uwagi na wazne kwestie: potrzebna jest strategia na ich wydobycie. To nie jest artykul przeciw lupkom. Chodzi o poruszenie kwestii, jaka polityke stosowac wzgledem przedsiebiorców. O tym sie dzis prawie nie mowi.
  • 2011-05-18 08:33 | adasiek

    Re:Kanada złupiona przez gaz łupkowy

    Mieszanie wydobycia ropy z piasków i gazu z łupków jest chyba celowym zabiegiem lobby węglowego (?) i/lub importerów gazu (?). Na własne oczy widziałem poszukiwania i eksploatacje gazu łupkowego. Szkody dla środowiska są w poczatkowym okresie, gdy trzeba przygotować otwór do eksploatacji (np. trzeba wyciąć pół hektara lasu). Co się dzieje 3 kilometry pod ziemią? Nawet teraz nie wiemy. Potem jest dwumetrowy zawór na powierzchni i rurociąg. A może tak pokazać jak Gazprom eksploatuje swoje złoża w Jamalu???? Chyba niezły temat na reportaż.
    Oj, moja ukochana "Polityko", jeszcze jeden taki artykuł i stracisz czytelnika od 45 lat.
    Nawiasem mówiąc - co ma wspólnego "inżynier paliw" z geologami i wiertnikami??