Jak obecność symboli religijnych wpływa na osoby innych wyznań?

(9)
Sprawa krzyża na Krakowskim Przedmieściu wpisuje się w dłuższy ciąg kontrowersji związanych z obecnością symboli religijnych w miejscach publicznych. Dotyka również poważnych problemów społeczno-psychologicznych.
  • 2010-07-31 13:18 | MP

    Czy to jest demokratyczne?

    Panie doktorze a może zbadałby Pan jak polityka usuwania krzyży wpływa na osoby wierzące.
    Demokracja polega na ujawnianiu woli większości z poszanowaniem praw mniejszości, ale czy prawa mniejszości nie mogą ograniczać prawa większości.
    Jakie samopoczucie mogą mieć osoby wierzące, którym odmawia się prawa manifestowania swoich przekonań, w przestrzeni publicznej, a jednocześnie mniejszości narzucają swoje widzenie świata. Robią to pod hasłami obrony demokracji i dobra innych. Tylko czy naprawdę bronią one praw innych, czy raczej swoich praw i to kosztem praw większości.
    MP
  • 2010-08-02 18:40 | Man

    Re:Jak obecność symboli religijnych wpływa na osoby innych wyznań?

    To nie mniejszość narzuca swoje widzenie świata - to im jest ono narzucane przez większość katolicką. Gdyby to mniejszość afiszowała się ze swymi symbolami, ulice pełne byłyby Półksiężyców, Gwiazd Dawida czy Latających Potworów Spaghetti. Zamiast tego, są one umieszczane w miejscach kultu czy prywatnych mieszkaniach. Katolikom nikt nie chce zakazywać wieszania Krzyży (wizerunków Świętych, Papieża etc.) w domu, w kościele, stawiania ich na cmentarzu czy noszenia na łańcuszku albo w portfelu. Oczekuje się tylko nie narzucania ich innym, którzy nie muszą sobie tego życzyć.

    Jeszcze odnośnie sformułowania widzenie świata - nie wiem, jakim sposobem brak jakiegoś symbolu miałby na nie wpływać. Czy Katolicy potrzebują Krzyży w szkołach czy na ulicy, żeby patrząc na otaczającą ich rzeczywistość brać pod uwagę naukę ich Kościoła?
  • 2010-08-03 15:00 | zdziwiony

    Re:Jak obecność symboli religijnych wpływa na osoby innych wyznań?

    Czy katolicy są aż takimi tępakami, że gdy nie widzą krzyża to zapominają kim są? W sposób wyjątkowo agresywny manifestują swoją religię. "Wysiadają" przy nich mniejszosci, seksualne też.
  • 2010-08-04 13:36 | Fox Mulder

    Re:Jak obecność symboli religijnych wpływa na osoby innych wyznań?

    Nie wiem czy są tępakami, ale z pewnością to, co zwykło się nazywać "polska religijnością" niewiele ma wspólnego z wiarą. Od wieków to pokaz bigoterii, bezrefleksyjnego klepania pacierzy i leżenia krzyżem, szczucia przeciw innowiercom (dawniej), a teraz przeciw wszystkim... - krótko mówiąc zabobon watykański. Patrząc na wyskoki "prawdziwych Polaków" i "obrońców krzyża" na Krakowskim Przedmieściu widzimy grupę oszalałych i rozhisteryzowanych fanatyków, atakujących przedstawicieli kościoła do którego sami niby należą. Mam obawy o stan zdrowia psychicznego tych ludzi i wcale nie jest to z mojej strony żart. Bzdury, jakie tam wygadują (a właściwie wykrzykują) sa trudne do skomentowania...
  • 2010-08-08 11:44 | jermaja

    Re:Jak obecność symboli religijnych wpływa na osoby innych wyznań?

    ---------------------------------------------------------------------------------
    BOGA szukaj na LEWICY !
    - która jest neutralna - nie utrzymuje się z dyktatury wiary(z błędami nauczania). Nie zamula
    UMYSŁY hipnozą. Bóg jest Wszechobecny - nawet komórkę ciała można klonować i tworzyć Światy. To jest Cud - To jest Bóg. Chodzenie z Chrystusem po wodzie jest bezpieczne.
    ----jermaja,Kurs Cudów, vbaza.pl,....i inne. Xxxx777.
    ENERGIA DUCHA również w Tobie - walka z każdym pojedynczym człowiekiem to walka z BOGIEM-
    -jak długo ?
    ----jermaja
  • 2010-08-08 21:29 | alexa

    Re:Jak obecność symboli religijnych wpływa na osoby innych wyznań?

    Jestem Pastafarianką -żądam umieszczenia mojego symbolu religijnego na wszystkich ulicach i placach w całym kraju !!!
  • 2010-08-21 23:42 | camel

    Re:Jak obecność symboli religijnych wpływa na osoby innych wyznań?

    Jak katolik rozumie demokrację: "Demokracja polega na ujawnianiu woli większości z poszanowaniem praw mniejszości, ale czy prawa mniejszości nie mogą ograniczać prawa większości. "

    No i mamy wyjaśnienie bałaganu w kraju, braku poszanowaniu cywilizowanych standardów, agresji religijnej, panoszenia się kleru, zabudowywania kraju koszmarnymi kościółkami: jesteśmy większością i co nam zrobicie? Mamy prawo do wszystkiego, na co nam przyjdzie ochota, bo wasze prawa nas nie ograniczają. Poszanowanie praw mniejszości ogranicza się do przyznania im prawa do siedzenia cicho. Łajdackie i głupie ale taka właśnie jest rzeczywistość w Polsce XXI wieku.
  • 2010-08-24 11:41 | MP

    Re:Jak obecność symboli religijnych wpływa na osoby innych wyznań?

    Kilka pytań do tych którzy znają odpowiedź na wszystkie problemy.
    Nie zauważyłem aby komukolwiek z przeciwników umieszczania symboli religijnych kazano siedzieć cicho. Przeciwnicy religii głośno wyrażają swoje oburzenie manifestacją religijności.
    Osoby religijne, które bronią swoich przekonań traktowane i przedstawiane są jako kretyni, zacofańcy i obrażający uczucia innych. Jeśli publicznie występują w obronie swoich przekonań każe się im siedzieć cicho.
    Dlaczego jedni maja mieć prawo głosu a drugich się obraża? Dlaczego osoby, które obrażają przeciwnika będącego w większości dziwią się, że osoby obrażane nie widzą możliwości dyskusji?
    Nie dyskutuje się z osobą, która nie chce współpracować a tylko wykrzykuje, że ma racje, pogardza argumentami przeciwników i naprawdę nie dopuszcza swoich przeciwników do głosu.
    Jeśli nie uwzględniać głosu większości, to jak podejmować decyzje która mniejszość ma rację? Może zwolennicy legalizacji pedofilii powinni dyktować nam prawa? Przecież w swoim odczuciu są „biedną uciskaną mniejszością”.
    Wszystkie największe łajdactwa i przerażające głupoty w dziejach ludzkości są wynikiem działania „oświeconej” mniejszości. Bolszewicy i faszyści budowali nowy wspaniały świat gardząc przekonaniami większości.
    Prawo do wyrażania swoich poglądów dotyczy wszystkich i każdej sprawy. Jeśli ktoś występuje przeciw prawom osób religijnych do manifestowania swoich przekonań i traktuje to jako zamach na swoje swobody to chyba przedkłada swój interes nad prawa innych osób. Czy na tym polega demokracja?
    MP
  • 2010-08-30 21:58 | camel

    Re:Jak obecność symboli religijnych wpływa na osoby innych wyznań?

    > Kilka pytań do tych którzy znają odpowiedź na wszystkie problemy.

    Służę odpowiedziami!

    > Nie zauważyłem aby komukolwiek z przeciwników umieszczania symboli religijnych kazano siedzieć cicho.

    Cóż, to już twój problem. Polecam lekturę wystąpień sejmowych po nielegalnym powieszeniu krzyża w sali Sejmu, tam sobie znajdziesz tego do woli. A to tylko początek. Poczytaj forum Frondy :)

    >Przeciwnicy religii głośno wyrażają swoje oburzenie manifestacją religijności.
    >Osoby religijne, które bronią swoich przekonań traktowane i przedstawiane są jako kretyni, zacofańcy i obrażający >uczucia innych. Jeśli publicznie występują w obronie swoich przekonań każe się im siedzieć cicho.

    Kto im każe siedzieć cicho? Podaj przykłady. Cały kraj obwieszony krzyżami, wszystkie urzędy, szkoły, szpitale a Ty nadal czujesz się uciskanym katolikiem i pośród tysięcy krzyży, czujesz potrzebę powieszenia jeszcze jednego? Ktoś ci tego zakazał i kazał siedzieć cicho? Opisz swą traumę?

    >Dlaczego jedni maja mieć prawo głosu a drugich się obraża? Dlaczego osoby, które obrażają przeciwnika będącego >w większości dziwią się, że osoby obrażane nie widzą możliwości dyskusji?

    Na razie w kraju słychać tylko i wyłącznie władczy głos katolików i rządzących nimi księży. Niewierzący piszczą coś cienko i wcale się nie dziwią, że pyszni katolicy, będący w większości i czujący się wiecznie obrażonymi, nie "widzą możliwości dyskusji". Nie można dyskutować z betonem, którego nawet kwas solny nie ruszy, że zacytuję katolickiego biskupa.

    >Nie dyskutuje się z osobą, która nie chce współpracować a tylko wykrzykuje, że ma racje, pogardza argumentami >przeciwników i naprawdę nie dopuszcza swoich przeciwników do głosu.

    Widzisz, a my jednak próbujemy się dogadać z katolikami.

    >Jeśli nie uwzględniać głosu większości, to jak podejmować decyzje która mniejszość ma rację? Może zwolennicy >legalizacji pedofilii powinni dyktować nam prawa? Przecież w swoim odczuciu są „biedną uciskaną mniejszością”.

    Cóż, zwracam uwagę, że katolicy przez wieki byli gorącymi zwolennikami wymordowania wszystkich innych, nawet parę narodów udało im się zgładzić ze szczętem, czego nikt po nich już nie dał rady powtórzyć! Myślisz, że katolicy powinni decydować o tym, jak ma wyglądać państwo? Ponura przeszłość tej grupy sugeruje, że byłoby to ludobójcze doświadczenie.

    >Wszystkie największe łajdactwa i przerażające głupoty w dziejach ludzkości są wynikiem działania „oświeconej” >mniejszości. Bolszewicy i faszyści budowali nowy wspaniały świat gardząc przekonaniami większości.

    Kłamiesz. Tylko katolikom udało się wymordować całe narody tak, by zginęły ze szczętem. Pieszczoch Watykanu i obrońca kościoła przed bolszewizmem - faszyzm, próbował tego z Żydami, ale nie dał rady. Nie używaj kłamliwych argumentów poza kościołem, bo natkniesz się na ludzi wykształconych i co wtedy?

    >Prawo do wyrażania swoich poglądów dotyczy wszystkich i każdej sprawy. Jeśli ktoś występuje przeciw prawom >osób religijnych do manifestowania swoich przekonań i traktuje to jako zamach na swoje swobody to chyba >przedkłada swój interes nad prawa innych osób. Czy na tym polega demokracja?

    Nie, nie na tym. Tym pytaniem udowodniłeś przepięknie mą tezę, że katolickie pojęcie o demokracji ma się tak do demokracji, jak krzesło elektryczne do... he he he.