Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Lekkoatletyczne mistrzostwa Europy

(3)
Największą niespodzianką zakończonych w Barcelonie lekkoatletycznych mistrzostw Europy była dla mnie uroda zawodniczek!
  • 2010-08-02 20:39 | tkw

    Sportowcy

    To jest ciekawe zjawisko, pewnie wielu powie, że to wynika z naszych cech narodowych.
    Polacy odnoszą sukcesy w sportach indywidualnych i to na najwyższym światowym poziomie. Chyba nawet w najgorszych czasach trafiają nam się "rodzynki" typu Fibak czy Korzeniowski. A w grach zespołowych ogólnie "bida z nędzą" - tylko siatkarze pod wodzą Wagnera byli "debeściaki"
  • 2010-08-04 11:21 | mat

    Re:Lekkoatletyczne mistrzostwa Europy

    Dodałbym jeszcze tylko chłopaków od Wenty i "złotka" Niemczyka
  • 2010-08-04 14:19 | tkw

    Re:Lekkoatletyczne mistrzostwa Europy

    Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale to nie byli mistrzowie świata czy olimpiady (tam, gdzie mistrzostwo olimpijskie to faktycznie sam top, bo np. w piłkarstwie to chyba się nie liczy). Siatkarze Wagnera byli najlepsi przez ok 2 lata (mistrzostwo świata, olimpiady i puchar świata), w tym czasie wygrywali co chcieli. Inne drużyny miewały sukcesy (nawet piłkarze 2 razy 3 miejsce), ale były to sukcesy turniejowe - kilkanaście dni chwały i na tym koniec.