Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kalisz z Ptolemeusza

(3)
W Kaliszu nad Prosną trwają obchody 1850-lecia miasta. Dziwny to jubileusz – ani okrągły, ani pewny, a jego organizatorzy nawet słówkiem nie wspominają, że identyfikacja miasta z Ptolemeuszową Calisią jest, delikatnie mówiąc, wątpliwa.
  • 2010-08-16 10:52 | Zagłoba

    Kalisz z Ptolemeusza - jakie są podstawy odrzucenia identyfikacji?

    Z ciekawością przeczytałem artykuł "Kalisz z Ptolemeusza", ale niestety budzi on spore wątpliwości.

    Pomijam już sprawę przedstawienia kwestii "słowiańskości Biskupina", czyli autochtonizmu Słowian, jako mitu naukowego w sytuacji, gdy wyniki badań antropologicznych i genetycznych ostatnich lat zaprzeczają tym poglądom, bo wykazują ciągłość ludności żyjącej na terenie Polski (a to rzekoma luka osadnicza była podstawą utworzenia tezy o allochtonizmie Słowian), co nawiasem mówiąc jest też zgodne z poglądami również części archeologów nie mówiąc już o językoznawców.

    Ale niejasna jest też sprawa identyfikacji Kalisza. Autorka stwierdza bowiem iż "Głównym krytykiem dogmatu [tożsamości Kalisza] jest historyk starożytności prof. Jerzy Kolendo z Uniwersytetu Warszawskiego, od lat zajmujący się analizowaniem dzieła Ptolemeusza", lecz w biogramie naukowym tego profesora umieszczonym w necie () nie ma o takich szczególnych pracach ani słowa, podobnie też w dostępnych bazach Biblioteki Narodowej nie można znaleźć jego publikacji na ten temat. Zapewne jest to tylko wątek w jakiejś innej publikacji. Stąd prośba do autorki by zechciała podać tytuł prac profesora na ten temat.

    Lecz najważniejszy jest brak argumentów (poza tym że "w samym Kaliszu i okolicach nie znaleziono żadnego materialnego potwierdzenia tej identyfikacji") obalających bodaj najważniejszy argument przemawiający za identyfikacją Calisii z Kaliszem, czyli określenie wg Ptolemeusza odległości od Komarna położonego nad Dunajem (punktu wyjścia szlaku bursztynowego) do Calisii na ok. 470 km . Przy takiej wielkości odległości względem doskonale dziś znanego punktu (węgiersko/słowackie miasto Komarno) nie ma mowy o położeniu Calisii na Słowacji, to byłaby zbyt wielka różnica odległości.
  • 2010-08-17 14:01 | Noname

    Kalisz z Ptolemeusza

    "Z inicjatywy lokalnego archeologa Krzysztofa Dąbrowskiego miasto zorganizowało w 1960 r. obchody 1800-lecia".

    "Ten "lokalny archeolog" po uzyskaniu habilitacji (1973) został w roku 1974 dyrektorem Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie. Organizował wystawy krajowe i zagraniczne, "podróżujące" po całym świecie. Przez 25 lat był członkiem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Archeologicznego (później Archeologicznego i Numizmatycznego), pełniąc wiele lat funkcję sekretarza generalnego.
    Redakcjo, litości ....
  • 2011-02-10 23:47 | Daniel

    Re:Kalisz z Ptolemeusza

    Autorka chyba słabo przyłożyła się do artykułu. Nie zadała sobie nawet trudu, by zerknąć na wspominaną wielokrotnie ptolemeuszową mapę, na której jak byk napisane jest: Kalisia, a nie Calisia. I to wystarczy za komentarz...