Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Trudno dziś kochać PiS

(54)
Reinkarnacja radykalnego Kaczyńskiego najbardziej zaskoczyła prawicowych publicystów. Niektórzy z nich ośmielili się sprzeciwić prezesowi.
  • 2010-08-20 01:38 | tkw

    Agitka

    Niezła agitka "Polityki". Nie można ciągnąć tematu "krzyż przed pałacem" w nieskończoność, to przyszedł czas na nowy temat - zrobić z Kaczyńskiego czarnego luda, to zawsze "chwyci". Żadnych faktów, żadnych analiz, same oceny - jak na agitatorów przystało

    A ja ciągle nie mogę się doczekać, by "Polityka" zajęła się tematami ważnymi:
    - czemu rząd nic nie robi ?
    - gdzie są te szumnie zapowiadane od 3 lat reformy ?
    - jak PO wykorzystuje wyśnioną sytuację, w której od ponad 4 miesięcy mają "swojego" prezydenta ?
    - jaki jest stan finansów i ich rokowania ?
    - minęły prawie 3 tygodnie od szumnie zapowiadanego przez Tuska "przeglądu vet" Lecha Kaczyńskiego - jakie są efekty ? Mnie ten przegląd zajął kilka godzin ...
    - itd. itp.
  • 2010-08-20 03:41 | Adam 2222

    "Pan każe, sługa musi, skąpał się diabeł po szyje". Właściciel każe wiec pismak pisze albo pracy szuka. Gostek na forum GW twierdzi ze Tusk przygotowuje przepisy by Monsanto dostało polska żywność.

  • 2010-08-20 04:34 | Kolorowy

    A gdziez oni pojda

    Przeciez nie ma az tyle miejsca dla bojownikow-publicystow w Gazecie Polskiej. Tak sie sklada, ze ktos to musi kupowac. A przejscie do Naszego Dziennika jest porownywalne z pogrzebem. Instynkt samozachowawczy musi w koncu zadzialac. Na koniec proponuje aby Rzepa zaczela publikowac najlepszy w Polsce program telewizyjny i krzyzowki. Pozdrowienia.
  • 2010-08-20 10:14 | quadro555

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Jako podtytuł artykułu dodałbym "Witamy w klubie sado-maso".
    Nie żal mi tych publicystów ,którzy nagle obudzili się z ręką nocniku.
    Widzieli gdzie się pchali.Trudno nie pamiętać czasów rządów PiS-u i ich(tzn.publicystów) peanów na cześć 4RP i wodza Kaczyńskiego (nawet w dwóch osobach).
    Jeżeli uwierzyli w przemianę Prezesa to tylko źle o nich świadczy.
    p.s. Szczerze mówiąc mam dosyć artykułów na temat PiS-u i Kaczyńskiego ,dlatego popieram ~tkw
  • 2010-08-20 10:16 | bryka

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    tkw ma rację co do braku ochoty POLITYKI zajmowania się istotnymi aspektami polityki.
    Kolorowy także co do dbania o własny dziennikarski interes.Odnosi się to także do dziennikarzy POLITYKI tłumacząc brak zainteresowania np reformami.Takie życie.
    Trochę razi mnie jednak wyrażna schadenfreude demonstrowana przez autorów artykułu.
  • 2010-08-20 12:12 | Sławomir Osiński

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Widać po powyższym,że z szoku po porażce swojego idola,nie otrząsnęło się wielu Jego dotychczasowych,bezkrytycznych chwalców.
    Czarnego luda,nie potrzeba robić z Farbowanego lisa.
    Co do niektórych publicystów. Próbują ratować coś,co już dawno stracili,a mianowicie,oblicze niezależnego,niepartyjnego dziennikarza.
    Potrwa to długo,bo trudno będzie zatrzeć w pamięci opinii publicznej pięć lat bezkrytycznego "włazidupstwa",którym zasłynęła "pogaudenowska Rzepa",wobec Prezesa i jego partii.
  • 2010-08-20 13:08 | marasek

    Trudno dziś kochać :)

    Pismo z takim bagażem (od czasów Gomułki do "Tusku musisz") jest cokolwiek zabawne, kiedy prowadzi rozważania o związkach prasy ze światem polityki. I to z pozycji frywolnej panienki zachwalającej swą cnotę.
  • 2010-08-20 14:34 | Nexus

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Świetny, bardzo celny tekst.

    Przyznam, że sam wcześniej prawie nie zaglądałem na stronę Rzecz-tej - mierził mnie ten charakterystyczny język różnych publicystów, pełen agresji i insynuacji.

    Teraz czytam. Dla niezawodnej dawki humoru - aż śmiać się chce patrząc na te myślowe akrobacje, którą uprawiają ci sami ludzie. Dosłownie stają na głowie żeby udowodnić sobie i innym że oni wcale nie pisywali tego co pisywali i wcale nie popierali pewnych PiSowskich idei czy kolejnych wyczynów Jarosława Kaczyńskiego.

    Tak więc obecnie prawicowi blogerzy i publicyści dostarczają często większej rozrywki niż niejeden kabaret.
  • 2010-08-20 15:28 | jotkaes

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Zgoda - rząd Tuska jest kiepski ale czy uważasz, że PIS-owski będzie lepszy, mądrzejszy, sprawniejszy ?
    Słuchałem dzisiaj w TOK FM pani Beaty Szydło v-ce prezesa PIS ds. ekonomicznych. Był to wzorcowy pokaz niekometencji, by nie rzec - ignorancji tej pani w sprawach, za które w swej parti odpowiada.
    Albo też PIS nie ma KOMPLETNIE NIC do zaproponowania w temacie reform.
    Nie cierpię ludzi, którzy każde rozwiązanie krytykują a sami nic lepszego nie potrafią zaproponować !
  • 2010-08-20 17:49 | Art

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Tak masz racje, rzad Tuska nie wiele robi, ale czy PiS cos zrobil kiedy byl przy wladzy? Mieli prezydenta z ramienia PiS, i mieli tez rzad PiS. Slyszalem takie wypowiedzi ze PO im przeszkadza. Opozycja zawsze bedzie przeszkadzac, a reformy przeprowadzac to trzeba nie wazne od opini opozycji. Tyle ze PiS to jakby sie bal przeprowadzac reformy. A dzis czym sie zajmuje PiS? Krzyzem i Smoloenskiem, to nie sa najwazniejsze zeczy dla Polski. Jak tak dalej bedzie prezes i PiS robil to zejda z tej sceny politycznej i to bardzo szybko.
    Mieszkam w Kanadzie i media tutaj sa nastawione wylacznie pod PiS. Nawet jakby sie palilo i sypalo to i tak PiS ma poparcie.
  • 2010-08-20 17:57 | Danka

    Re:Trudno dziś nie płakać nad PiS-em

    Ta propagandowa robota zlecona posłowi Macierewiczowi i "historykowi" Szaniawskiemu z telewizji Trwam to bubel propagandowy na miarę małostkowości prezesa PiS pana Kaczyńskiego. Wstyd się przyznać , że dawniej popierałam tę partię , która udawała partię reprezentującą wymierających polskich patriotów.
    Okazało się , że to chorzy z nienawiści do sąsiadów podrzutki. Skandalem jeszcze większym jest bezwładność normalnych ludzi z kierownictwa PiS , którzy tolerują nienawistników . PiS pod kierownictwem tych panów odwołuje się do chorej z nienawiści ekstremy i topi tę partię w tych samych nieczystościach które rzucono w płytę pamiatkową na Krakowskim Przedmieściu. Osobisty dramat prezesa nie można przenosić na całą partię.
  • 2010-08-20 18:30 | tkw

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Ja uważam, że jednak PIS ma więcej do zaoferowania niż PO (co nie jest trudne, bo PO ma do zaoferowania null, zero). Pewnie nie tylko ja tak uważam, przypominam rozmowę Jacka Żakowskiego z panem Czapińskim - wg mnie Czapiński stwierdza to samo co ja (a raczej ja to co On).

    Problem w tym, że z czołowych polskich polityków tylko Jarosław Kaczyński ma jakąś wizję Polski, ma jakiś program i na pewno ma odwagę działania (no, może też Korwin-Mikke). Jego wizja nie jest doskonała, ale gdy innych ofert nie ma - oferta PO i Tuska nie jest warta funta kłaków jak widać - to nie ma się co namyślać, jak mawiają "lepszy rydz niż nic". Bo w tym kryzysie, który dopiero się zaczyna, kto stoi w miejscu ten się cofa - i my się cofamy a czasu coraz mniej, codziennie zadłużamy się o kolejne 250 mln. PLN. A może, jak choćby Jarosław zacznie coś konkretnego robić, to pojawią się odważni i z lepszymi pomysłami, na razie Tusk i PO swoim lenistwem ciągną nas na dno. Więc jak patrzę na Tuska to jestem za oddaniem steru na razie Jarosławowi i mam nadzieję, że swoją odwagą działania sprawi, że pojawią się poważne propozycje reform, wtedy będzie można wybrać. A na razie gnijemy pod miłościwie panującym Donaldem.
  • 2010-08-20 19:15 | Advocatus Diaboli

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    To prawda - trudno dzis kochac PiS. A co z PO?
    Wedlug mnie Polska stoi przed wyborem: bol zeba czy bol ucha. Z jednej strony - smutny, nieruchawy blazen, ktory nie ma pojecia jak wyprowadzic Polske z kryzysu, wiec ogranicza sie do blagalnego pojekiwania o 500*, 5000*, 50000* dni spokoju. Z drugiej strony - zlosliwy, obrazony na caly swiat i okolice, przegrany Napoleonid, ktory rowniez nie ma pojecia jak wyprowadzic Polske z kryzysu, wiec ogranicza sie do rzucania oskarzen i kalumni na prawdziwych i wydumanych wrogow.
    Jezeli Polacy nie otrzasna sie z marazmu politycznego, nienawisci do ludzi wyznajacych inne poglady (stalinowskie - kto nie z nami, ten przeciw nam) i falszywie pojetej lojalnosci partyjnej, wybor stojacy przed Polska bedzie wkrotce wygladal: zawal serca, czy wylew krwi do mozgu. Przygnebiajace!

    * niepotrzebne skreslic

  • 2010-08-20 20:05 | ivo

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    "W tym głębszym sensie zatem postęp w myśleniu prawicowych publicystów nie jest imponujący"
    I być nie może, bo to w ogóle nie jest żaden postęp, ani w sensie intelektualnym, ani, tym bardziej moralnym. Osobowość Kaczyńskiego i zjawisko PiSu na polskiej scenie politycznej, jest swoistym fenomenem psycho-socjologicznym. Środowisko to nie miało i nie ma Polakom właściwie nic do zaoferowania poza emocjami o odcieniu rewanżystowskim. Przyciąga jak miód osy, ludzi którzy mają silną, nie zawsze uświadamianą potrzebę "odegrania się". I co ciekawe powody tej potrzeby mogą być najróżniejsze, najczęściej społeczno-ekonomiczne (po prostu przynależność do szeroko rozumianego grona wykluczonych, lub specyficzny model "patriotyzmu" dominujący na danym terytorium), ale dużym błędem byłoby zawężanie do tej grupy, jak to się wyraziła moja koleżanka ze studiów do: "wsi i wschodu". Przyciąga bowiem ludzi, nierzadko wybitnych intelektualistów, których "rewanżyzm" ma żródła dużo głębsze, nie rzucające się zbyt łatwo w oczy, właśnie z obszaru psychologii, najróżniejsze urazy osobiste, środowiskowe, towarzyskie, charakteropatie. To jest właśnie ten fenomen Kaczyńskiego i zarazem, moim zdaniem, ISTOTA jego siły przyciągania, przyciąga osobowość, nie żaden program, czy idee, jeśli byli w PiSie jacyś moralni i zarazem nienaiwni ludzie to odeszli po zawiązaniu koalicji z przestępcami i faszyzującymi narodowcami. Tyle, że część "odwetowców" nastawionych odrobinę bardziej pragmatycznie i bardziej instrumentalnie, zorientowała się, że chyba się "na pokładzie" tego zdezelowanego kutra, już raczej na nikim i na niczym nie odegra, więc wykonują zwiady szczuropodobne, gdzieby tu i jak uciec w wypadku zatonięcia. Pozostaną "idealiści", wierzący, że ma to jakiś sens (choć idea, moim zdaniem, jest kaleka i skażona grzechem pierworodnym zawiści), lub ludzie mający na tyle niski poziom wglądu we własne emocje, bądź na tyle niski potencjał intelektualny (co jak już napisałem na początku w żadnym razie nie musi się łączyć), że nie są w stanie wymyślić innej drogi dla siebie. Czyli wydestyluje się tak zwany "twardy elektorat" i jest to moim zdaniem sytuacja dla polskiej polityki w obecnej chwili najzdrowsza. Nie zapominajmy, że istnieje pilna potrzeba stworzenia realnej i merytorycznej opozycji dla PO, która faktycznie popada w lenistwo i marazm, no ale z drugiej strony jak ma nie popadać, skoro konkurencja spogląda na nas psychopatycznym wzrokiem Macierewicza, albo uśmiecha się głupkowatym grymasem apieralskiego. Do tego trzeba by "doktorów Judymów", a tych ostatnio niezbyt wielu, takie czasy, nieże więc zdrowa "rynkowa" konkurencja wymusi na rządzących zajmowanie się na poważnie, poważnymi sprawami. Tej konkurencji na razie brak, nad czym boleję.
  • 2010-08-20 20:51 | alexa

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    @tkw
    Nie żartuj. . . też mi wizja . . . pomniki dla brata i krzyże . . . mnóstwo krzyży . . . mnóstwo pomników . . .
  • 2010-08-20 23:17 | andy

    Sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało !

    Tzw. prawicowi publicyści mają co chcieli. Włazili w d... Kaczyńskiemu, teraz zaś próbują wykręcić kota ogonem. Gdyby Ja-Ro-Sław wygrał wygrał może znalazłyby się choć posadki w TVP, Trwam czy Radyju . A tak to trza się przejść do Canossy. Głupio wyszło ...
  • 2010-08-20 23:18 | andy

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Jeśli ten rząd "nic nie robi" to żaden rząd "nic nie robił". Reszty nawet mi się komentować nie chce.
  • 2010-08-20 23:38 | lis

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Jarosław Kaczyński od zawsze był "czarnym ludem", nie trzeba z niego nikogo robić. Od zawsze był tylko zadymiarzem. Nawet w czasach strajków. Wolał, by była zadyma, ZOMO, nawet gdyby mieli na tym ucierpieć ludzie. Byle było głośno, byle coś się działo. To nie jest człowiek zdolny do porozumienia. Jego ideą Polski jest Polska walcząca z jego wrogami. Dziękuję za taką Polskę. Ludzie chcą tu żyć, lepiej bądź gorzej, a nie walczyć z wyimaginowanymi wrogami Kaczyńskiego.
  • 2010-08-21 02:55 | lastryko

    wyzwanie dla cyngli :-)

    Ziemkiewicza wyzwanie dla cyngli (wyznawcy cyngli też mogą):

    http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2010/08/15/wielki-konkurs-ziemkiewicza-dla-mend-internetowych-i-nie-tylko/
  • 2010-08-21 06:59 | mariot

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Byc moze Kaczynski rzeczywiscie ma jakas wizje Polski. Problem w tym, ze ta wizja jest zenujaco wsteczna i prymitywna i kolejne wybory pokazuja, ze jest to wizja na szczescie calkowicie obca wiekszosci Polakow.
  • 2010-08-21 07:21 | kochamjaktusk

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Nie wiem, czy widzisz, ze to jest ta sama retoryka, ktora czytamy i slyszymy w mediach zaprzedanych PO, takich jak GWniana, TVN czy wlasnie POlityka. Zaczyna sie od stawiania agresywnych, klamliwych i oczerniajacych tez, a zwolennikom tej partii w zupelnosci to wystarczy. To przypomina raczej wypranie mozgu, niz jakikolwiek zdrowa, obiektywna ocene.
  • 2010-08-21 07:29 | autorka

    to był zawsze

    muzealny facet. warto o tym tyle pisać?
  • 2010-08-21 07:55 | dziadek

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Partie, związki, stowarzyszenia itp. są dla członków a nie wyborców czy przeciętnego obywatela. I się nie kocha jak policji, wojska czy innych organizacji. Ich albo się szanuje albo nie, oraz popiera się ich punkt widzenia polityki rządzenia państwem. Czyli jakaś partia ma jakiś swój program który ich zdaniem poprawi sytuację państwa. W tedy albo głosujemy na taką partię albo nie, lecz ślubu z taką partią nie bierzemy bo dziś ją popieramy a jutro możemy chętnie taka partię na taczce z sejmu wywieźć.
    Więc nawet w przenośni nie powinno się tak pisać "Trudno jest kochać PiS" a dlaczego PiS a nie PO cóż to za dyskryminacja i wzgarda wobec PiS-u. I bardzo dobrze że pan Jarosław Kaczyński jest radykałem przeszkadza to komuś co strach oblatuje że się ekipa J.Kaczyńskiego do czegoś dokopie a niech się dokopuje i na kopie komu trzeba, ja to popieram.
  • 2010-08-21 09:12 | voidheart

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Owszem zrobił wiele więcej. Obniżenie podatków, likwidacja WSI, powołanie CBA. Nie wolno jednak zapominać, że PiS od samego początku miał praktycznie wszystkich przeciw sobie, a władzę oddał po 2 latach, po skandalu rozporkowym w samoobronie. Teraz Tuskowi nawet nie przeszkadzała afera korupcyjna z jego czołowymi politykami w rolach głównych. Może pewnych rzeczy nie widać zza oceanu. Zapraszamy. Pożyj tu chwilę, a potem pogadamy.
  • 2010-08-21 09:15 | voidheart

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Ciekawe dlaczego panowie z Polityki, nie napiszą tekstu, o tym jak to lewicowi publicyści gimnastykują się by tłumaczyć kolejne "wpadki" rządu Tuska. Od afery hazardowej, po smoleński krzyż. Niesamowite - w tym kraju media głównie prześwietlają działania i intencje opozycji zamiast rządzących. To jest zdaniem was normalne, rzetelne, dziennikarskie działanie?
  • 2010-08-21 10:13 | TYGRYS

    PiS jest za co kocać, a PO nie ma za co.

  • 2010-08-21 10:40 | TYGRYS

    Bardzo ciekawe.

    To bardzo ciekawe, że premier Tusk nie wie jakie ustawy zostały zawetowane i musi dokonywać przeglądu zawetowanych ustaw (bubli prawnych).
    Ciekawe też jest w jaki sposób zostaną zrealizowane przedwyborcze obiecanki kandydata na prezydenta, obecnie prezydenta Komorowskiego.
  • 2010-08-21 10:54 | tomilee

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    No widzisz, media w Kanadzie są za PiS-em, a u nas jest odwrotnie, nie widzą lenistwa, nieróbstwa i pogrążania nas w długach przez obecny rząd PO. Teraz, jak już mają pełną władzę, no bo nikt już nie będzie mógł zawetować żadnej ustawy, zrobią co chcą. Gdyby PiS podwyższył VAT, media zrobiłyby wszystko żeby ludzie wyszli na ulice, a tak nic się nie dzieje. Szkoda słów. Ps. A jak będą kraść... ech!""
  • 2010-08-21 13:34 | borek

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    To zaprzecza wcześniejszym oskarżeniom o dążeniu do władzy za wszelką cenę, a więc ma na celu faktyczną troskę o losy Polski.
  • 2010-08-21 16:12 | matka

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    "Nie cierpię ludzi, którzy każde rozwiązanie krytykują a sami nic lepszego nie potrafią zaproponować !"- napisałeś w swoim komentarzu, rozumiem , ja też nie lubię krytykanctwa ale to PO odkąd pamiętam po przegranych przez Tuska wyborów prezydenckich, póżniej parlamentarnych cały czas krytykowało wszystkie poczynania PiSu jakie by one nie były. Stało się - wygrali wybory mają rząd a teraz również swojego prezydenta i co robią? Cały czas mówią co nie tak zrobił albo czego nie zrobił PiS. To dopiero paranoja.
  • 2010-08-21 16:39 | miłość

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    nie my wszyscy kochamy po tuska i jego zieloną wyspę hahahahahahahaahaaa
  • 2010-08-21 16:41 | inwigilowana

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    PIS pod płaszczykiem prawa i sprawiedliwości okrada rodziny alkoholików szykanuje ich żony doprowadzając do rozłamu w rodzinach.Cel jest jeden zniszczyć rodzinę żeby okraść z dorobku.To jest poważny zarzut tego doświadczam.
  • 2010-08-21 18:54 | jercym54

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    konkrety!! konkrety!! jaka to jest wizja państwa wg Kaczyńskiego, bo jakoś nie udało mi się jej dostrzec. Jeszcze raz konkrety a nie bujanie. Podatki? Dziura budżetowa? Edukacja? Służba zdrowia? itd itp
  • 2010-08-21 19:00 | jercym54

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Hurra! Powołał CBA. Za to już powinien nic nie robić do końca świata. Biedacy stracili władzę przez aferę w Samoobronie. A kto zaprosił Leppera do władzy, człowieka z wyrokami. Ten pan Kaczyński, który jest tak za praworządnością. Gówno prawda, jak się chce robić interesy z aferzystami to tak się kończy. Pierwszy naiwny, zakłamany do sześcianu, oszust.
  • 2010-08-21 19:32 | tkw

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    "A kto zaprosił Leppera do władzy, człowieka z wyrokami."

    TKW: człowieku, zastanów się co wygadujesz.

    To nie Kaczyński zaprosił Leppera i Giertycha do władzy. Zrobiło to kilka milionów wyborców głosując na nich. A tak się składa, że władza wykonawcza tworzona jest na podstawie składu Sejmu a nie czyichś sympatii czy antypatii. Pamiętam negocjacje PO-PIS w 2005 roku, PO zażądała większości ministerstw i stanowiska premiera - gdyby Kaczyński się na to zgodził to "naplułby demokracji w twarz" - no bo po co odwoływać się do woli wyborców skoro potem się to olewa ? To Tusk w tamtym czasie prezentował postawę "no i co z tego, że to wy wygraliście wybory, ja mam to gdzieś i chcę większość puli". To właśnie Kaczyński postąpił jak demokrata, przyjął do wiadomości wynik wyborczy - skoro wyborcy chcieli mieć w sejmie Samoobronę i LPR to jemu nie wolno było tego ignorować. Wobec żądań PO sprzecznych z zasadami demokracji (większość należy się zwycięzcy a nie przegranemu) miał do wyboru dwie opcje - zrobić szybko nowe wybory albo stworzyć wiadomą koalicję. Dziś już się nie dowiemy, czy nowe wybory po 1-2 miesiącach dałyby zupełnie inny wynik, pewnie nie, no bo niby dlaczego wyborcy mieliby w tak krótkim czasie zmienić zdanie ? Kaczyński, gdyby myślał tylko kategoriami partyjnymi, to koalicji by nie stworzył, tylko powtarzał by wybory co 2 miesiące aż do skutku i mielibyśmy drugie Włochy a Ty dziś nie mógłbyś go za koalicję z Lepperem opluwać. To właśnie Kaczyński uszanował demokrację i wyborców i próbował działać w takich warunkach, jakie wyborcy mu stworzyli. I chwała mu za to, że w obliczu afery nie udawał ślepego byle utrzymać się u władzy. No i nie utrzymał się. To Kaczyński okazał się uczciwym politykiem szanującym demokracje, dowodem jego działanie w 2005 roku i dowód drugi na to jest też niepodważalny - przez 3 lata PO mając cały aparat władzy i powołując nawet specjalnego ministra do szukania haków na PIS znalazła co ? Nic, null, nicziewo, niente, nothing. Może warto wreszcie przyjąć to do wiadomości ? Warto też uzmysłowić sobie, co zrobił Kaczyński jak pojawiły się oskarżenia względem Leppera - usunął z rządu. A co zrobił Tusk jak pojawiły się oskarżenia w aferze hazardowej ? Schetyna z wicepremiera przeszedł na szefa klubu PO a kim Schetyna jest dziś, choć śledztwo trwa (jeśli dobrze pamiętam) ? To kto tu stosuje "podwójne standardy" ? A co do CBA - jakoś Tusk, po całym szumie, jednak korzysta z usług CBA ? To może jednak to nie był wcale taki zły pomysł Kaczyńskiego z tym CBA ?
  • 2010-08-21 22:19 | andy

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Śpieszmy się kochać PiS - tak szybko odchodzi ...
  • 2010-08-22 14:01 | tulipanek

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Niesamowite!!! Tygodnik, który na czołówki daje "Tusku musisz", "Bronku do boju" oskarża prawicowych dziennikarzy o sprzyjanie PiS.
    Tymczasem sprzedaż Gazety Polskiej rośnie...A może nie wszyscy chcą należeć do "salonu", czy "mainstreamu"? A jak Polityka usprawiedliwi nieudolność tego rządu? Każdy rząd wprowadzał jakieś reformy...oprócz rządu PO...
  • 2010-08-22 17:55 | Wojtek-1942

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    To jakaś epidemia czy co? Co ktoś się odezwie to musi być: "ten rząd nic nie robi", "gdzie te reformy" itp. Czy według szanownych dyskutantów rządzenie to koniecznie wielkie reformy? Jak tak pobieżnie spoglądnąć na historie to najlepiej miały się kraje wcale nie wiecznie się reformujące a te, które w sposób naturalny i ewolucyjny się spokojnie rozwijały. Bardzo rzadko rewolucja przynosi korzyści a jeśli nawet to ich koszt jest zwykle ogromny. Nawet u nas tzw. reformy Balcerowicza do dziś odczuwane skutki złe przyniosły oprócz tych dobrych.
    Z powazaniem W.
  • 2010-08-22 18:40 | tkw

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Kolego, częściowo masz rację. Fajnie byłoby spokojnie pracować i żyć zamiast wykonywać poważne zmiany, ale my nie możemy sobie na to pozwolić, bo stoimy nad przepaścią. Zadłużenie mamy ogromne i rośnie w tempie 300 mln. PLN dziennie. Społeczeństwo systematycznie się starzeje, za kilka lat będzie potężny problem z emeryturami. Za 20 lat ubędzie nas w Polsce ok. 3-4 mln mniej. Służba zdrowia to dziura bez dna. Policja jest nieudolna i nie chce pracować. Sprawy w sądach ciągną się latami. Itd., itp.

    A może zadasz sobie pytanie, czy coś wynika z tej, jak sam nazwałeś "epidemii" ? Może pojawienie się tylu pytań, które Ciebie tak drażnią (nikt nie lubi jak się krytykuje jego pupilków), skłoni Ciebie do zadania sobie innego pytania - skoro tylu ludzi naraz zaczęło o to pytać a ludzie ci nie mieli jak się umówić, to może z czegoś to wynika ? Może po prostu ci ludzie zaczęli coś dostrzegać i coś rozumieć ?

    pozdrawiam
  • 2010-08-22 19:21 | jotkaes

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    W ciągu ostatnich 20 lat ciągle mamy do czynienia z opozycją destruktywną a nie konstruktywną. No może czasami SLD próbuje takie stanowisko prezentować.
    Co wybory, to nowa ekipa. Tylko Lewica rządziła dwukrotnie ( w koalicji z PSL-em ). Mieli szanse rządzić dwie kadencje z rzędu ale fatalny w 1997 roku wynik PSL-u uniemożliwił ponowne stworzenie większościowej koalicji.Ekipy postsolidarnościowe za każdym razem w innej konfiguracji zawsze ) gdzie wiele stanowisk obsadzano zasłużonymi ignorantami. Tak naprawdę to prawica zawsze miała nikły zasób fachowych kadr, bo w wiekszości stanowili ( i stanowią nadal ) nieudacznicy, którzy nawet za komuny nie byli zdolni zrobić karierę. Przecież wielu zdolnych ludzi, krytycznie nastawionych do komuny potrafiło coś osiągnąć - bo byli zdolni. Pamięta z 1980 roku, gdy w wielu zakładach na czele Solidarności stawali ludzie znani w swych środowiskachz tego, że nie palili się do rzetelnej pracy, tacy, których zdolności nie dorastały ambicjom.
  • 2010-08-22 19:34 | Władysław

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Radykalizm Kaczyńskiego goni, bez powodzenia, radykalizm Tuska i KOmorowskiego. Rozpetanie palikociej histerii wokół krzyża, wasalstwo wobec (tym razem) Rosji, cenzura, zastraszanie na wzór PRL-owski to jest radykalizm jakiego jeszcze kilka lat temu nie przewidziałem. Dodać trzeba aferalność (radykalną) tej ekipy i obrzydliwie rozpaczliwe ruchy jej działaczy. Taka obrzydliwość cechuje wiele "numerów" Komorowskiego z czasu kampanii wyborczej. Są to kłamstwa o tym, że Kaczyński jest za odebraniem dopłat dla rolników. za identyczne kłamstwo PSL musiał przeprosić PIS w trybie wyborczym kilka lat wcześniej. Ocieranie łez zrozpaczonemu Blidzie 3 dni przed 2 turą wyborów a 3 lata po samobójczej śmierci jego żony. Obrzydliwość ruchów tego pana eliminuje go z kręgu mojego zainteresowania ludźmi.
  • 2010-08-22 20:25 | ivo

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Och, żesz Karol! No jestem pod wrażeniem! Jaki to demokrata z tego Kaczyńskiego! Uszanował wolę ludu i nawet był tak uczciwy, że usunął Leppera po oskarżeniach wobec tego ostatniego (swoją drogą nie musiał się tak męczyć i konstruować misternych prowokacji, bo Andrew jeszcze zanim wszedł do rządu miał już parę prawomocnych wyroków na karku, no ale nie ma ludzi idealnych, jak się tak mocno kocha Polskę, to nawet takiemu mężowi stanu zdarzy się przeoczyć to i owo). Aż dziw bierze, że Polacy tak kryształowego człowieka, polityka na miarę Lincolna i Raegana odrzucili po tym akcie skrajnej uczciwości, przecież dał im szansę by w przyśpieszonych wyborach poparli go co najmniej siedemdziesięcioprocentowym wynikiem... Ja nie wiem... Myślę, że nasz naród po prostu nie dorósł do tego człowieka, nie zapominajmy, że większość Polaków stała tam gdzie ZOMO, podczas gdy Jarosław stł tam, gdzie stali ONI, najprawdziwsi kombatanci.. Myslę, że dużą część winy ponosi system edukacji, będący w rękach nieprawych Polaków, bo zauważmy, że ludzie mniej dotknięci przez wykształcenie i jego wątpliwe moralnie, niesarmackie nowinki, rozumują znacznie trzeźwiej i mają szerszy ogląd tego co się w tym kraju, panie, dzieje. Tylko głębokiemu demokratyzmowi Jarosława Kaczyńskiego, poszanowaniu woli ludu i jego kryształowemu charakterowi, przypisać możemy to, że mówi o nowowybranym prezydencie per: "pan Komorowski" i nie pojawił się na jego zaprzysiężeniu (przecież wiadomo, gdzie ten pan Komorowski, gnida, wtedy stał, napewno nie tam gdzie ONI, czyli MY, czyli prawi Polacy, a fuj). Kiedyż, ten niewdzięczny naród przejrzy na oczy, to pewnie wszystko przez to, że media były tak nieprzychylne (no może poza TVP, Polskim Radiem, Rzepą, Wrostem, Gazetą Polską, Naszym Dziennikiem, TV Trwam, Radyjem i paroma innym, ale to kropla w morzu antypolskiej propagandy). Zaiste, nieszczęśliwym jesteśmy narodem, umęczonym, pozbawionym suwerenności, ja myślę, że dojrzał czas, żeby wzniecić powstanie, ostatnie było już 66 lat temu, Najwyższy Czas!
  • 2010-08-22 20:46 | tkw

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Nie dziwi mnie Twój sarkazm, znam Twoje poglądy na temat PIS i Jarosława. Jak już kiedyś pisałem Ci - nienawiść zaślepia.

    Co do "pana Komorowskiego" - co jest niewłaściwego w nazwaniu faceta, który nazywa się Bronisław Komorowski "Panem Komorowskim" ? Czy to, iż został wybrany na prezydenta oznacza, że mam padać na twarz ? Mam mówić "Wasza miłość", "jaśnie panie" czy jakoś tak ? Ja pozwalam sobie na jeszcze więcej i mówię "ten d.pek Komorowski" (kropka jest tylko ze względu na moderatora). A może jak w Korei Północnej, nazwijmy go "Wielki wódz" albo "Umiłowany przywódca". Nie przesadzaj, Jarosław Kaczyński naprawdę nie ma powodu ani czuć sympatii do Komorowskiego ani go szanować, ale mówiąc "pan Komorowski" na pewno go nie obraża.

    Co do Leppera - wchodząc do sejmu miał faktycznie kilka wyroków, ale miały one posmak wyroków w sprawach politycznych, jakkolwiek by to nie brzmiało obrazoburczo (sam jestem byłym "politycznym" więc co nieco o tym wiem). Facet wysypywał zboże nie z niskich pobudek, tylko tak widział swój patriotyzm. Zupełnie czym innym natomiast były oskarżenia w seksaferze - tu już o politycznych motywach mowy być nie mogło.

    A czy poza obecnością Leppera w rządzie Jarosława nie masz nic do powiedzenia ? Bo nie zakwestionowałeś żadnego z moich argumentów, wylałeś tylko kolejną porcję żółci. Więc dyskutujemy na argumenty czy ścigamy się w wylewaniu żółci ?

    A co do Twoich poglądów - pogadamy za rok, OK ?

    pozdrawiam
  • 2010-08-23 07:29 | ivo

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Mnie tak nienawiść zaślepia, jak Tobie miłość otwiera oczy. Nie wylewam żółci, pisałem to naprawdę nieźle ubawiony, wizja Kaczyńskiego szanującego demokrację i wolę wyborców, szanującego w ogóle cokolwiek i kogokolwiek poza samym sobą i swoją rodziną, wydatnie poprawiła mi humor pod koniec weekendu i majaczącej perspektywy stresującego tygodnia pracy
    Pozdrawiam
  • 2010-08-23 08:21 | tkw

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    A rzeczowych argumentów jak nie było tak nie ma, powtarzasz tylko swoja mantrę - "on jest be". Cieszę się, że masz dobry humor.

    pozdrawiam
  • 2010-08-23 10:08 | Sławomir Osiński

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Jak nie wiesz co napisać,pisz prawdę.Dług wzrósł ponad 9 miliardów rok do roku,a nie miesiąc do miesiąca.Wprowadzasz w błąd forumowiczów,twoimi 300 mln dziennie rosnącego zadłużenia.Stosując Twoją metodę stwierdzam że w czerwcu PKB WZRÓSŁ O PONAD 36 MILIARDÓW ZŁOTYCH.(1bln 200 mld x 3 procent)rok do roku.Miarodajne jest porównywanie długu publicznego do PKB.Co daje ok.55 procent.(Włochy,ok.110 procent.)
  • 2010-08-23 10:24 | tkw

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    http://www.mf.gov.pl/dokument.php?const=6&dzial=335&id=218139&typ=news

    Zajrzyj tam, to oficjalna strona Ministerstwa Finansów. Ten link to info o wykonaniu budżetu za okres styczeń-lipiec, deficyt (czyli zadłużenie) w tym czasie wyniósł 34.946,3 mln zł. czyli ok. 35 mld. zł. To co poprzednio zacytowałem to było zadłużenie na czerwiec. Jak widać zadłużenie przyrasta o kilka miliardów PLN miesięcznie a nie rocznie, w jednym miesiącu dług przyrasta wolniej w innym szybciej, ale przyrasta. A to tylko zadłużenie budżetu państwa, dolicz do tego zadłużenie budżetów samorządowych, które też rośnie i to szybko.

    pozdrawiam dłuznika
  • 2010-08-23 10:26 | tkw

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    A, jeszcze jedno:
    tamta informacja o wzroście zadłużenia w czerwcu o ponad 9 mld. PLN była informacją o zadłużeniu Skarbu Państwa, na stronie MF jest info o zadłużeniu tylko Budżetu Państwa, trzeba to rozróżniać. A my będziemy musieli spłacić zadłużenie Skarbu Państwa a nie tylko budżetu.
  • 2010-08-24 12:14 | ivo

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Ależ przeciwnie, zmyliła cię sarkastyczna forma mojego wpisu na tyle, że nie zadałeś sobie trudu zanalizowania jej treści. Jest tam kilka solidnych argumentów na rzecz:
    - braku szacunku J.K. dla prawa (nie za bardzo rozumiem pokrętnych wyjaśnień, że zarzuty wobec Leppera "mogły być" motywowane politycznie, miał prawomocne wyroki, koniec. Kropka. Najwyraźniej sąd uznał, że wysypywanie cudzego zboża na tory, czy pomówienia innych polityków wykraczają poza granice "politycznego happeningu". Przypominam że partia J.K. ma w nazwie Prawo i Sprawiedliwość. Czy jak ja dam burmistrzowi mojego miasta w gębę, a on mnie oskarży, to będę miał prawo mówić, że to zarzuty polityczne? Człowiek na stanowisku ministerialnym nie powinien mieć nawet mandatu za złe parkowanie...)
    - braku szacunku dla Urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, co za tym idzie do Państwa Polskiego jako takiego. Do czasu kiedy trwała kampania, można było mówić nawet "pan Bronek Komorowski" (inna sprawa, że był Marszałkiem Sejmu, więc chyba i tego nie można), po wyborze i zaprzysiężeniu, to nie jest już osoba prywatna tylko Prezydent Państwa, któremu szacunek należy się z urzędu, osobiste animozje J.K. nie mają tu nic do rzeczy. Nie musisz się chwalić jak prywatnie mówisz na Prezydenta, ja na J.K. mówię tak, że nawet po wykropkowaniu moderator mógłby nie puścić, ale robię to w gronie rodziny i znajomych, nie publicznie i nie jako osoba publiczna. J.K. jest szefem największej partii opozycyjnej i byłym kontrkandydatem na Prezydenta. Swoim zachowaniem okazuje brak szacunku dla Państwa Polskiego, a mieni się państwowcem i patriotą.
    - pogardy w stosunku do wyborców i braku uszanowania ich werdyktu. Argumentem jest tu zarówno zachowanie poprzednie ("pan Komorowski"), jak i nieobecność na zaprzysiężeniu Głowy Państwa, sugerowanie, że został nią "z przypadku" (o ile pamiętam w dniach głosowania, ani ich okolicach, nic nie piłem i wiedziałem co robię), że został nią "dzięki" śmierci poprzednika (co to ma do rzeczy? co byłoby gdyby J.K. wygrał?).
    Jak widzisz sporo da się wyczytać z zachowania "pana Kaczyńskiego". Jego partia ma w nazwie Prawo i Sprawiedliwość, ale nie chodzi tu raczej o zasady uniwersalne, obowiązujące wszystkich i zawsze, tylko o "nasze prawo", "naszą sprawiedliwość", co jest "nasze" określa oczywiście J.K. i jego otoczenie ideologiczne. Coś w stylu babci Pawlakowej z "Samych Swoich" Chęcińskiego: "Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie", mówiła wręczając granaty synowi wybierającemu się na rozprawę, na pewno tę scenę dobrze pamiętasz. To jest podejście do Sprawiedliwości i Państwa Prawa w mentalności J.K. i przeważającej części jego wyznawców, reżyser dobrze wyczuł polskiego chłopa, a przecież my Polacy w większości z chłopów...
    Zdrowia
  • 2010-08-24 14:12 | tkw

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Nie ma sensu kontynuować tej dyskusji, swoje już powiedzieliśmy. Zwrócę Ci tylko na jeden argument:
    "braku szacunku J.K. dla prawa (nie za bardzo rozumiem pokrętnych wyjaśnień, że zarzuty wobec Leppera "mogły być" motywowane politycznie, miał prawomocne wyroki, koniec. Kropka. Najwyraźniej sąd uznał, że wysypywanie cudzego zboża na tory, czy pomówienia innych polityków wykraczają poza granice "politycznego happeningu""

    Ja w stanie wojennym ewidentnie łamałem prawo, drukowałem bez zezwolenia cenzury. Zostałem za to skazany przez sąd, swoje odsiedziałem. Czy dziś mam uznać, że byłem przestępcą pospolitym ? Bo ja z tamtych swoich decyzji byłem i jestem dziś dumny, ponad prawem zawsze stawiałem swoje sumienie i ono nakazywało mi wtedy łamać prawo. I dziś to, co wtedy robiłem nie jest kwestionowane przez chyba większość tego Narodu. Trzeba rozróżniać kilka rzeczy:
    - prawo a sumienie. Czasem to drugie musi wziąć górę u ludzi uczciwych.
    - łamiąc prawo ponosi się czasem konsekwencje w postaci wyroku. Ale nie zawsze podważa to słuszność decyzji o złamaniu prawa.
    - każdy i w każdej sprawie może uważać, że jego łamanie prawa jest spowodowane "wyższą koniecznością". Ocenia to sąd, ale, jak nas uczy historia, nie zawsze jest to ocena słuszna. W ostatecznym rozrachunku oceniają to ludzie i historia - ja mam to szczęście, że jeszcze za mojego życia to co robiłem uznano w tym kraju dość powszechnie za słuszne. Ale każdy może uważać swoje. Podobnie Lepper, ja jestem gotów uznać, że wysypywanie zboża miało podłoże polityczne, insynuowanie innym politykom było chamstwem, ale sami politycy i dziennikarze do takiego poziomu doprowadzili, "kto mieczem wojuje od miecza ginie". natomiast sexafera z polityką nie miała nic wspólnego. I ja te różnice widzę, Ty nie.

    Sądy w tym kraju wydały wiele wyroków, których dziś, jako Naród , wstydzimy się. Pilecki został skazany na śmierć przez sąd, Fieldorf-Nil też, Wawrzecki też. Nie muszę Ci chyba przypominać, ze dziś wymiar sprawiedliwości ściga tamtych sędziów za tzw. "zbrodnie sądowe", więc nie uznaję "świętości" wyroku sądu. Rozumiem natomiast, że ludzka natura jest jaka jest, jak wyrok jest "po mojej myśli", to sąd chwalę, jak nie, to nie.

    pozdrawiam
  • 2010-08-24 20:18 | ivo

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    Drobna różnica. I ogromna zarazem.
    1. "Przestępstwa" które popełniałeś w stanie wojennym, zbrodnie sądowe na Nilu i tysiącach innych ludzi, miały miejsce w P! R! L!, państwie policyjnym, w pewnych okresach totalitarnym, dyktaturze satelickiej wobec ZSRR (chyba nie muszę uczyć Cię historii, kiedy Ty działałeś w Stanie Wojennym, ja mówiłem w przedszkolu "chcesz cukierka idź do Gierka")
    2.Działalność Leppera miała miejsce w III RP, państwie demokratycznym i suwerennym, jakkolwiek może się nam ono wydawać dalekie od ideału.
  • 2010-08-24 20:43 | tkw

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    I co z tego ? Wydaje Ci się, że w obecnej Polsce nie może być procesów politycznych ? Że to wykluczone ?
    Faktem jest, że w III RP okazji do bycia represjonowanym z powodów politycznych jest dużo mniej:
    - nie ma cenzury prewencyjnej, więc nie można jej łamać
    - nie ma obowiązkowej służby wojskowej (ale od niedawna), więc nie można beknąć za odmowę z powodów ideologicznych
    - itd.

    O tym, czy dany przypadek ma podłoże polityczne czy nie każdy decyduje wedle swojego sumienia. Oczywiście należy brać poprawkę na to, że KAŻDY polityk złapany na kradzieży czy braniu łapówki od razu woła "to sprawa polityczna !"
    Dlatego ja nie mogę wykluczyć, że wysypując zboże Lepper działał z pobudek zwanych "politycznymi", z tego co wiem, to tego zboża nie kradł, sam nic na tym nie zarobił, wyraźnie tak rozumiał swój obywatelski obowiązek, skoro ocenił, że państwo popełnia zbrodnię importując to zboże, ponoć skażone.
    Tyle, że każdy kto łamie prawo powinien wiedzieć, co mu za to grozi, Lepper na pewno wiedział.
    Powyższe to tylko moje spekulacje, ani ja ani Ty nie mamy wystarczającej wiedzy, by nabrać pewności. Jak dla mnie są pewne warunki konieczne (ale nie dostateczne), by uznać przestępstwo za popełnione z pobudek politycznych:
    - sprawca nie może odnosić osobistych korzyści
    - sprawca musi wskazać cel wyższego rzędu, który wg niego wymusił czyn
    - sprawca nie może się wypierać czynu i uciekać od odpowiedzialności, jeśli już go złapią.
    - sprawca musi twierdzić, że przepis który złamał jest "niesłuszny", "niesprawiedliwy" itd.

    Te warunki Lepper przy wysypywaniu zboża spełnił, zaś przy aferze rozporkowej już nie. Dla mnie jest więc różnica pomiędzy tymi jego czynami i być może (tu spekuluję), że Jarosław widział to podobnie.

    Do tego dochodzi ciekawy aspekt, mianowicie wyborcy głosowali na Leppera już PO wysypywaniu zboża. Można więc z dużą dozą prawdopodobieństwa postawić tezę, że dla tych wyborców Lepper przestępcą pospolitym nie był, że wysypywanie zboża uznali za usprawiedliwione. Ale tego się nie dowiemy, bo Lepper nie może już stanąć do wyborów - a byłoby ciekawie, gdyby po aferze rozporkowej wygrał ! Ciekawe byłoby mieć prezydenta-gwałciciela - czy wtedy pani Krawczyk byłaby pierwsza damą ?!

    pozdrawiam i dziękuję, że wyraźnie odróżniasz moje "przestępstwa" od Lepperowych.
  • 2010-08-24 21:05 | tkw

    Re:Trudno dziś kochać PiS

    A swoją drogą - nie wiedziałem, że wtedy nawet przedszkolaki były uświadomione ! Komuna nie miała szans ...
  • 2010-09-01 15:49 | lsasdncwdk

    hmmm?

    Coraz bardziej się przekonuję, że poglądy polityczne mają coraz więcej wspólnego z wiarą: wobec braku informacji nigdy nie wiemy do końca, czy bóg istnieje czy nie, jeśli tak to jaki, jeśli nie, to czemu. I tak z partiami politycznymi: nie jesteśmy w stanie wyrobić sobie opinii na podstawie rzetelnej informacji, bo do takiej dotrzeć jest ciężko; natomiast analiza informacji wymaga często wiedzy z makroekonomii czy innych dziedzin, których wyborcy nie znają bądź nie mają czasu zgłębić.

    I tak ja mam np. dokładnie te same poglądy jak Pan, ale w odwrotnym kierunku, czyli w stosunku do PiS-u. Czy żyjemy w dwóch różnych światach? Jak to jest możliwe