Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dowódcy Armii

(7)
2010-08-22 10:31 | tkw
Dziś na onet.pl jest rozmowa z Macierewiczem. Stwierdza tam "Tymczasem Minister Klich sam wydał najwyższemu dowództwu Armii polecenie wspólnego udania się z Prezydentem do Smoleńska."

Nie chce mi się szukać w dawnych wątkach wpisów tych, którzy pomstowali na Lecha Kaczyńskiego że KAZAŁ lecieć ze sobą tylu ważnym osobom, więc piszę w nowym wątku.
  • 2010-08-22 12:03 | dziadek

    Re:Dowódcy Armii

    teraz nie jest ważne kto spowodował że całą świta najwyżsi rangą wojskowi, i inni włącznie z prezydentem, lecieli jednym samolotem. Chyba że dla faktów historycznych. Ważne jest to że Polskę stać na utrzymywanie firm zagranicznych i dopłacać do nich setki miliony złotych, a nie stać na zakup nowego samolotu dla prezydenta oraz dla pozostałej ekipy rządowej. I to się zemściło co jednych zasmuciło innych ucieszyło.
  • 2010-08-22 14:58 | tkw

    Re:Dowódcy Armii

    Ważne jest to co piszesz, że stać budżet na wiele zbędnych rzeczy a nie stać na rzeczy ważne (tzn. takich wyborów dokonują rządzący, ja z tymi wyborami nie mam nic wspólnego), ale zacytowałem Macierewicza z myślą o tych, którzy po katastrofie straszne gromy ciskali na głowę Lecha Kaczyńskiego, że kazał lecieć ze sobą całemu dowództwu armii. No i okazuje się, że to nie Lech kazał tylko Klich. Warto z tego zapamiętać, by nie wyciągać zbyt pochopnych wniosków i nie oskarżać zbyt łatwo.

    Nawiasem mówiąc - w krajach o dłuższych tradycjach demokratycznych, do których się porównujemy, po takiej informacji prasowej rozpętałaby się burza i albo Klich zostałby odwołany ze stanowiska albo Macierewicz musiałby się gęsto tłumaczyć (jak znam Macierewicza, to powiedział o tym poleceniu Klicha mając ku temu twarde dowody, zapewne stosowny dokument). Jestem pewien, ze w Polsce nic takiego się nie stanie.

    pozdrawiam
  • 2010-08-23 23:34 | andy

    Re:Dowódcy Armii

    Czy Klich tak z własnej woli "wydał polecenie" czy też np. "podpisał rozkaz wyjazdu" na prośbę Zwierzchnika Sił Zbrojnych - tego jeszcze nie wiemy. A to zasadnicza różnica. Przypomnę tylko ż to Kancelaria Prezydenta zapraszała gości na tę wycieczkę, a nie MON.

    Ale wyobraźcie sobie ten PiSowski wrzask gdyby Klich nie wyraził zgody na lot generalicji z prezydentem. Przecież to byłby "kolejny skandaliczny, bezprecedensowy atak" czy jakoś tak.
  • 2010-08-23 23:41 | tkw

    Re:Dowódcy Armii

    Bycie ministrem to nie sielanka, trzeba podejmować trudne decyzje. Nie ma najmniejszego znaczenia, dlaczego podpisał - mógł odmówić, prezydent nie jest jego przełożonym tylko premier. Podpisał więc odpowiada.

    A jakby zakazał lecieć generałom, to wrzask byłby. Jak sobie "zafundowaliśmy" taką durną konstytucję, to musi zgrzytać między premierem a prezydentem. Wspomnisz moje słowa - Komorowski też da się nieraz we znaki Tuskowi.
  • 2010-08-23 23:44 | andy

    Re:Dowódcy Armii

    Między "podpisał" a "rozkazał" jest zasadnicza różnica. Jestem przekonany że takie podpisywanie na prośbę prezydenta to było po prostu rutynowe działanie.
  • 2010-08-23 23:50 | tkw

    Re:Dowódcy Armii

    Jego podpis - jego odpowiedzialność. Minister, który by się tłumaczył rutyną, to dopiero byłby kabaret !