Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy członek partii może stać się ...

(22)
2010-08-23 21:57 | tkw
Onet.pl podaje info o liście otwartym Migalskiego do Jarosława Kaczyńskiego. Nie wiem czy Migalski jest członkiem PIS, ale że startował z listy PIS, to tak jakby był. Co za „k...s z tego członka” ! W jakiej firmie podwładny, zamiast przyjść i pogadać z szefem, jak mu się coś nie podoba, pisze list otwarty ? W jakiej firmie po czymś takim normalny szef nie wyleje takiego k....a na zbity pysk za nielojalność ? Jak się jest podwładnym, to trzeba mieć świadomość, kto w firmie rządzi. Można szefa przekonywać, ale jak szef się z podwładnym nie zgodzi a podwładny nie może tego zaakceptować, to musi odejść a nie pisać listy otwarte. Coś mi się zdaje, że Migalski przygotowuje sobie „miękkie lądowanie” w PO, wtedy krytyka Jarosława jest zrozumiała, nic nie da lepszej rekomendacji do PO ...

A Jarosław słusznie mu nie odpowiedział. Migalski miał problem, to mógł porozmawiać osobiście a nie za pośrednictwem mediów. Ale jak ktoś raz zasmakował Bycia w mediach, to trudno się odzwyczaić ...
  • 2010-08-23 23:26 | andy

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    No fakt, niewdzięczny jakiś ten cały Migalski. Przecież to Partia (mówimy Partia - myślimy Lenin ...) mu rękę podała, na listę wciągnęła i tylko dzięki Partii tyle euro teraz on zarabia. I jeszcze obłudnie głosi że to dla dobra Partii ta krytyka.

    Jak on śmie w ogóle, a kysz ...
  • 2010-08-23 23:36 | tkw

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    Ty sobie jaja robisz a dla mnie to poważne. Rozumiem wiele rzeczy, ale nie znoszę draństwa. Facet zachował się podle a media jeszcze go kreują na bohatera. Można powiedzieć, że piękne wzorce do naśladowania ...

    Jakby Migalski oddał mandat, który zawdzięcza PISowi a potem zaczął krytykować, to słowa bym nie powiedział.

    Mam nadzieję, ze Twoje dzieci (jeśli je masz) nie potraktują Ciebie wedle tej normy - Ty je wychowuj a one na starość powiedzą Ci "a teraz pocałujta w d..ę wójta".
  • 2010-08-23 23:41 | andy

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    "Ja sobie jaja robię" - być może. A kiedy Wielki Wódz Jarosław zrobił sobie jaja z milionów wyborców udając że się zmienił, pieprząc głodne kawałki o "zakończeniu wojny polsko-polskiej", o "braciach Rosjanach" itp. po czym gdy tylko przegrał wybory to maska zaraz mu opadła - to też się tak przejąłeś ?

    Migalski przy nim to mały misio.
  • 2010-08-23 23:47 | tkw

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    Szczerze mówiąc to ja tej wielkiej dwukrotnej przemiany u Jarosława za bardzo nie dostrzegłem, dostrzegłem natomiast wielką wrzawę medialną. A jeszcze w PRL nauczyłem się, że "jak partia mówi że da, to znaczy że tak mówi". Więc jak "POlityka" pisze, że Jarosław ... to znaczy, że "POlityka" tak pisze. Ale z drugiej strony mam świadomość, że kampania wyborcza ma swoje prawa, więc pewnie w jakimś stopniu Jarosław był inny w kampanii niż po niej. Tyle, że ja staram się zachować umiar i obserwuję, co Komorowski obiecywał w kampanii i co robi teraz. Co robi Jarosław nie ma dla mnie znaczenia, nie pełni żadnej funkcji państwowej.
  • 2010-08-24 11:33 | Sławomir Osiński

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    Kiedy w PiSmediach,przez dwa lata(jako niezależny politolog)wciskał się w łaski Prezesa,aż dojechał do Brukseli,było cacy.Gdy trójka(Poncyl,Migacz i p.Kluzik)naiwniaków uwierzyła w przemianę swojego wodza,i w czasie żałoby w kowbojskich kapeluszach a także jako dzieci kwiaty(p.Jakubiak)walczli o Jego elekcje,było cacy.Po klęsce-trójka na aut-"cnote straciliśmy a rubla nie zyskaliśmy".Każdy,kto ośmieli się na słowo krytyki wobec wodza,podzieli los panów:Dorna,Ujazdowskiego,Zalewskiego i innych.Krótka droga wiedzie od IDOLA do K...SA,wystarczy tylko mieć czelność skrytykować "mojego" Jarosława.
  • 2010-08-24 13:54 | tkw

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    Ty nie zrozumiałeś czy tylko udajesz, że nie zrozumiałeś ?

    Nie chodzi o samą krytykę, każdy ma do niej prawo i nie słyszałem, by Jarosław Kaczyński dokopał komuś za sam fakt posiadania odmiennego zdania. Tu chodzi o FORMĘ i zrozumienie podstawowych zasad:
    1. Spór należy toczyć z adwersarzem a nie robić publiczne show.
    2. W każdej, ale to każdej organizacji jest szef i są podwładni. To szef ma zawsze głos decydujący, inaczej jest anarchia. Szefa należy starać się przekonać do swoich racji, ale trzeba mieć świadomość, że nie zawsze się uda. Wtedy trzeba albo przyjąć to do wiadomości albo odejść.

    Migalski złamał te zasady. Postawił Jarosława pod ścianą, bo co ma teraz Jarosław zrobić ? Przejść do porządku dziennego nad tym, że jego podwładny (Migalski startował z list PIS) "obrabia mu d..ę" publicznie ? Jaki szef tak zrobi ? Moi przyjaciele czasem krytykują mnie za moje decyzje, ale robią to w oczy, bezpośrednio do mnie, czasem nawet nie przebierając w słowach. I ja tego słucham, nie zawsze się zgodzę ale myślę nad tym, co powiedzieli i naszej przyjaźni to nie niszczy. Ale gdyby ktoś z nich zrobił to poza moimi plecami obrabiając mi d..ę wobec innych ludzi, to dostałby w mordę i wyleciałby na kopach z mojego domu.
  • 2010-08-24 14:14 | psr18gh

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    Widziały gały co brały.
    A brały gały: Lipca, Kaczmarka, Netzla, Marcinkiewicza, Migalskiego itd.
    Coś z polityką kadrową u prezia cienko.
  • 2010-08-24 14:20 | tkw

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    No tak to bywa. Chyba trzeba przyjąć, że w dużych zbiorowiskach (PIS i PO po ładne parę tysięcy członków) zdarzają się ludzie bez poczucia honoru. Ani Jarosław ani PIS nie są tu żadnym wyjątkiem. I na całym świecie zdarza się, że g..no sięga wysoko. Smutne ale prawdziwe.
  • 2010-08-24 16:25 | Sławomir Osiński

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    Przypomnij sobie w jakich okolicznościach Prezes i ś.p.Pan Prezydent,skłonili do odejścia p.Pawła Zalewskiego.Po tym jak przewodniczący sejmowej komisji Spraw Zagranicznych,ośmielił się(bezczelny)zadać niewygodne pytania p.min.S.Z Annie Fotydze(najlepsza min.SZ w ostatnim 20leciu),śp.pan Prezydent stwierdził"znajomość z tym panem uważam za zakończoną".To wystarczyło,żeby PARTIA go zniszczyła.(czytaj PREZES).Takie metody,to nie ewenement.Nie mieszaj ze sobą relacji w rodzinie i wśród przyjaciół z panującymi w partiach politycznych.Jeżeli facet ogłasza publicznie list krytyczny wobec swojego pryncypała,nie robi tego poza jego plecami.
    Tym bardziej.że jego dobroczyńca wytknął mu niegodne zachowanie,zamiast ustosunkować się do poruszonych problemów.
  • 2010-08-24 17:06 | tkw

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    Zalewski popełnił ten sam błąd - wyciągnął różnicę zdań przed kamerę (Dorn chyba też). Jak napisałem, w żadnej firmie szef nie może tolerować takiego zachowania, zapewne pan Zalewski rozmawiał o swoich wątpliwościach z Jarosławem czy Lechem wcześniej i za to nic mu się nie stało, wywalili go dopiero za złamanie zasad lojalności - za "pranie brudów przed kamerą". I zrobili słusznie. I nie ma tu absolutnie nic do rzeczy, czy merytorycznie rzecz ujmując facet miał rację czy nie, złamał zasady i musiał odejść. Jak pisałem "możesz swoje racje przedstawiać szefowi i możesz przy swoich racjach obstawać do śmierci, ale decyzja należy do szefa a Ty, póki to Twój szef, nie możesz robić z niego publicznie wała".

    Widzę, że określenie "poza plecami" użyłem niezbyt szczęśliwie. Fakt, list publiczny wyklucza "poza plecami" w sensie "tajemnica", ale mnie chodziło raczej o "poza procedurami w organizacji". Te procedury list publiczny łamie i to w każdej organizacji.

    A to że Jarosław wytknął niegodne zachowanie a nie odniósł się do meritum to wg mnie zrobił słusznie. Wytknął, bo ze strony Migalskiego to była podłość i nielojalność, w takim przypadku szef musi dawać czytelne sygnały: "taka nielojalność nie będzie tolerowana". A gdyby zaczął z nim dyskutować o meritum, to tak jakby zaakceptował drogę, jaką wybrał Migalski. Są sytuacje, gdy człowiek honoru dyskutować nie może, bo podjęcie dyskusji równałoby się utracie honoru, zejściu do poziomu rozmówcy, którego się skrytykowało za podłość. Gdyby ktoś obraził Twoją Żonę (zakładam hipotetycznie, że Ją masz), to zapewne dasz mu w mordę i nie będziesz go przekonywał, że nie miał racji w ocenie Twojej Żony. Dasz w mordę i wykopiesz za drzwi.

    pozdrawiam i pozdrowienia dla Żony (hipotetycznej ...)
  • 2010-08-24 18:16 | Sławomir Osiński

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    Twoja argumentacja dowodzi,że PiS,jest w rzeczywistości prywatnym folwarkiem Prezesa Jarosława Kaczyńskiego.
    Pan Zalewski,zadawał i dopuścił do zadawania pytań,podczas posiedzenia sejmowej komisji spraw zagranicznych.Czy wg.Ciebie,wszystko byłoby w porządku,gdyby to posiedzenie nie było filmowane?
    Czy nie sądzisz,że stosunki panujące w firmie,różnią się odrobinkę od tych jakie obowiazują w "demokratycznej"(?)partii politycznej?Firma ma zawsze swojego właściciela.
    Co do Żon.Są sytuacje,które nie podlegają żadnej dyskusji,ale podałeś przykład,który nie jest adekwatny do przedmiotu naszej wymiany zdań.

    Hipotetyczna żona dziękuje i też pozdrawiamy.
  • 2010-08-24 19:24 | tkw

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    PIS nie jest folwarkiem Jarosława, tylko on jest tam szefem, do niego więc należy ostatnie zdanie. Ci, którzy PIS nie lubią cieszą się z każdego kłopotu Jarosława i nie widzą, że ten który mu kłopoty sprawia jest często świnią niezależnie od meritum sprawy. Równie dobrze można by powiedzieć, że PO jest folwarkiem Tuska, przykład - wywalił Zytę. I miał rację, złamała zasady i zamiast przeprosić zaczęła się stawiać.

    Co do Zalewskiego - ja szczegółów nie pamiętam i nie potrafię powiedzieć, za co dokładnie został wywalony. Z tego co pamiętam, to właśnie za upublicznienie sporu a nie za sam spór (podobnie Dorn). W życiu kilka razy udowadniałem nauczycielowi w szkole, że nie ma racji. Ale nigdy przy klasie, tylko w 4 oczy. I nigdy nie miałem z tego powodu przykrości, nawet gdy okazało się, że nie mam racji to nauczyciel doceniał i odwagę ucznia i sposób załatwienia sprawy.



    A partia to też shierarchizowana organizacja. Więcej, w partii obowiązują ostrzejsze zasady jak w przeciętnej firmie, bo nad partią nie ma nic, nad firmą jest np. sąd pracy. I ja uważam, że tak być powinno - komu się nie podoba niech założy swoją partię. To trochę podobna sytuacja do Kościoła Katolickiego - kretyńskie nawoływania, by Kościół dopuścił aborcję czy eutanazję. Kościół ma swoje fundamenty, gdyby się im sprzeniewierzył przestałby być Kościołem Katolickim, to kwestia tożsamości. Dlatego zwolennicy aborcji nie mają szans na wywalczenie tego w ramach KK, więc albo ustąpią albo założą swój Kościół i wtedy określą swoje fundamenty. I wtedy okaże się, że w tym ich nowym kościele są tacy, co chcą tym fundamentom zaprzeczyć i wtedy też nie będzie demokracji, wtedy ten nowy kościół się na to nie zgodzi. Podobnie jest z partią polityczną. To kretyńskie dziennikarskie wymysły o "demokracji wewnątrzpartyjnej", przecież to by się niczym nie różniło od anarchii. Wyobrażasz sobie, że Tusk mówi na konferencji prasowej "podatki powinny być jak najniższe" na co wstaje szeregowy platformer i mówi "Tusk gada od rzeczy, powinny być wysokie" - jeśli Tusk takiego od razu nie wyleje na zbity pysk, to natychmiast ludzie zadadzą pytanie: "no to czego w końcu chce PO ? Kto określa cele partii ?". A jak ten szeregowiec powie na osobności Tuskowi "nie masz racji, podatki powinny być wysokie", to mam nadzieję, że z PO nie wyleci, co najwyżej usłyszy "nie zgadzam się z Tobą i jeśli będziesz prezentował stanowisko partii, to masz mówić, że jak najniższe a prywatnie możesz uważać swoje".

    A przykład z żoną był dla zobrazowania faktu, czemu Jarosław nie dyskutuje z Migalskim co do meritum. Na dyskusje jest bowiem za późno, Migalski żonę obraził, dostał w mordę i na tym koniec. Migalski jest w PIS skreślony.

    pozdrawiam (łącznie z Koleżanką Małżonką, jak mawiał "Kolega kierownik")
  • 2010-08-25 08:40 | psr18gh

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    Partie nie wodzowskie dochodzą do stanowiska w danym obszarze tematycznym poprzez otwartą dyskusję a potem w wyniku głosowania w swoich strukturach partyjnych. Warto wtedy zwracać uwagę na zwroty: to jest stanowisko partii i ja mam takie samo zdanie, albo: wg mnie to powinno być tak i tak, ale stanowisko partii jest inne. Nie ma w tym nic nieuczciwego.
    Wg mnie pan Migalski miał prawo do krytyki pana Kaczyńskiego na otwartym forum, ponieważ PiS działa w otwartej przestrzeni publicznej, działa ona "pro publico bono". To nie jest firma, to nie jest korporacja gdzie polityka informacyjna musi być jednoznaczna a struktury hierarchiczne typu podwładny/przełożony są bardziej sformalizowane.
    Europoseł Migalski nie ma żadnych formalnych relacji z panem Kaczyńskim. Nie mogę zgodzić się z stanowiskiem, że skoro PiS pomógł mu zostać europosłem to powinien być lojalny. Może pan Migalski zasłużył sobie na to, aby PiS mu pomógł?
  • 2010-08-25 08:55 | tkw

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    Europoseł Migalski jest europosłem dzięki PIS-owi a nie dlatego, że jest taki przystojny. Gdyby nie był euroosłem to nikogo z mediów nie interesowałoby co ma do powiedzenia. Wychodzi więc na to, że PIS dał mu do ręki narzędzie, które on teraz wykorzystuje do opluwania PIS. To są elementarne zasady przyzwoitości - "nie gryźć ręki która ci pomaga". Każdy, Migalski też, ma prawo krytykować PIS, ale należało najpierw oddać to, co się od PIS-u dostało a dopiero potem krytykować publicznie. Idąc tokiem Twojego rozumowania to każdy poseł, który wchodzi do Sejmu z listy danej partii a potem przechodzi do konkurencji nie robi nic niewłaściwego - a ja uważam, że w takim przypadku należy oddać mandat a dopiero potem iść pod sztandary konkurencji.

    Wychodzi na to, że nasze kodeksy etyczne nieco się różnią.

    pozdrawiam
  • 2010-08-25 09:07 | tkw

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    Co ciekawe, w innych obszarach taka nielojalność byłaby nie do pomyślenia. Wyobrażam sobie piłkarza Legii, który nagle występuje w meczu ale w barwach Polonii. Przypominam sobie przypadki, gdy piłkarz publicznie krytykuje swój klub czy trenera - zawsze był za to karany w klubie, czasem kończy się rezygnacją klubu z jego usług a przynajmniej posadzeniem na ławce rezerwowych. Gdy ktoś Ci pożyczy samochód to będziesz rozpowiadać po znajomych, że to szmelc, czy raczej powiesz to bezpośrednio właścicielowi ?

    Niestety przyjmuje się dość powszechnie, że w polityce etyka nie obowiązuje. W tym sensie masz rację.

    pozdrawiam
  • 2010-08-25 12:41 | psr18gh

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    Zawodnik Legii ma precyzyjny kontrakt, więc jego gościnne występy w Polonii byłyby po prostu złamaniem umowy.
    Pan Migalski jest europosłem i reprezentuje w europarlamencie wszystkich Polaków a nie tylko zakon PiS-u. Ja też z moich podatków dokładam się do jego gaży, dlatego chcę znać jego poglądy w różnych sprawach. Jego zaopatrywania nie mogą być przeznaczone tylko do zamkniętego grona członków PiS-u.
    To nie jest kwestia lojalności tylko świadomości kto panu Migalskiemu obecnie płaci.
  • 2010-08-25 13:07 | tkw

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    Wg mnie jesteś naiwny oczekując, by poseł czy europoseł reprezentował wszystkich Polaków. Czy Ty, w jakimkolwiek przypadku, zgodziłbyś się na zainwestowanie kasy i pracy w kogoś, kto po zwycięstwie powie Ci, że on teraz nie reprezentuje Twoich interesów tylko jakieś mityczne "interesy Polaków" i do tego on sam uważa się za jedynego władnego określać, co jest interesem Polaków a co nie jest ?

    Te "premier wszystkich Polaków" czy "prezydent wszystkich Polaków" to zupełna bzdura wmawiana nam przez media. Komorowski jest już 5-tym prezydentem w III RP, który z jego poprzedników był "prezydentem wszystkich Polaków" ? Żaden. A czy Komorowski będzie ? Też nie, będzie prezydentem platformerskim. Tak to działa - na dłuższą metę (20-30 lat) każda z głównych opcji ma "swojego".
    Więcej, jedyne uczciwe podejście to otwarte przyznanie, że wybraniec reprezentuje głównie tych, którzy mu ten wybór zapewnili. Idąc tokiem Twojego rozumowania to teraz każdy poseł PIS, SLD i PSL powinien przejść do PO - skoro PO ma największe poparcie, to w tej opcji będzie reprezentował najwięcej Polaków (skoro wszystkich się nie da, to chociaż najwięcej). Czy Ty zagłosujesz na Kowalskiego wiedząc, że on po wyborze Cię oleje i zacznie postępować wedle własnego widzimisię i to jeszcze twierdząc, że tylko on może oceniać, co jest w interesie wszystkich Polaków a co nie jest ? Niestety na tym m. in. polega oszustwo tzw. "demokracji", że on Ci coś obiecuje a potem Cię olewa i Ty możesz go "cmoknąć w pompę", nie masz żadnych możliwości wyegzekwować od niego przestrzegania kontraktu, jakim jest oddanie głosu. Bo Ty oddajesz głos nie na człowieka tylko na jego ZOBOWIĄZANIA, jakie podejmuje w kampanii, więc powinieneś oczekiwać wywiązania się z tych zobowiązań.

    Do tego pamiętaj, że mamy kilka partii, żadna nie zdobędzie 100%, więc w sumie każda z nich swój kawałek osiągnie, proporcjonalnie do wyniku wyborów. I tak być powinno.

    Co do Migalskiego - wszystko byłoby OK, gdyby facet przed upublicznieniem sporu rozliczył się z długu wobec PIS. To jedna z podstawowych zasad uczciwości. Gdyby to zrobił - droga wolna, mógłby mówić do tylu kamer, ile zechce go filmować. Co do płacenia - obecnie płacimy mu my, podatnicy, ale za kampanię zapłacił PIS i PIS udzielił mu swojego "logo", dzięki temu jest europosłem. Gdyby więc oddał dług jaki ma wobec PIS, to wtedy rzeczywiście mógłby postępować jako poseł niezależny (niektórzy posłowie zdobywają mandaty samodzielnie, bez wsparcia partii i tacy mogą mówić i robić wedle swego uznania, inni powinni wpierw rozliczyć się z partią a dopiero potem czuć się niezależni).

    pozdrawiam
  • 2010-08-25 13:16 | Sławomir Osiński

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    Napisałem powyżej,że europosłem zostałbył za swoje zasługi wobec PiSu,które wniósł jako politolog,występujac w TVPiS jako"niezależny" komentator sceny politycznej.To samo dotyczy p.prof.Fedyszak-Radziejowskiej(socjolog wsi),która za to samo,została członkinią kolegium IPN.I tak można mnożyć.Ci ludzie nie muszą niczego nikomu oddawać,ponieważ "dobrze zasłużyli się pisowi".Łaska pańska na pstrym koniu jeżdzi.Jest różnica między dyskusją i publiczną krytyką a opluwaniem kogoś.
  • 2010-08-25 13:36 | psr18gh

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    No właśnie. Czy Migalski został europosłem bo PiS o to zabiegał, aby startował on z ich listy, czy ten znany od dawna z komentarzy telewizyjnych doktor politologii zabiegał w PiS-ie o miejsce dla siebie na partyjnej liście? Oto jest pytanie.
  • 2010-08-25 15:37 | tkw

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    1. Jest ZDECYDOWANA różnica pomiędzy dyskusją, nawet publiczną a opluwaniem kogoś. To drugie jest zabronione i kwita. To pierwsze jest dozwolone, ale nie wolno publicznie krytykować kogoś, wobec kogo ma się długi.

    2. Nigdy nie rozstrzygniemy tego, czy Migalski zawdzięcza mandat i co za tym idzie swoją rozpoznawalność PISowi czy nie (a może jest odwrotnie, to PIS zawdzięcza mu rozgłos ?). Trzeba więc przyjąć fakty za podstawę wnioskowania - to został europosłem Z RAMIENIA PIS a nie odwrotnie. Poza tym w przypadku wątpliwości (a macie je nawet Wy obaj, ewidentni przeciwnicy PIS) człowiek honoru powinien przede wszystkim zadbać o klarowność sytuacji. Migalski tego nie zrobił, chyba jeszcze nie zdarzył się przypadek, by odszczepieniec uczciwie oddał mandat w analogicznej sytuacji. Jak dla mnie to kolejny dowód na to, że honor i etyka z polityka mają "przekrój pusty" (pojęcie matematyczne z teorii zbiorów - zbiory mają przekrój pusty gdy nie mają nic ze sobą wspólnego, ani jednego elementu). Przykre ale prawdziwe. Nieobecność honoru, etyki i przyzwoitości w polityce jest jednym z najważniejszych powodów, dla których odmawiam w niej swego udziału - nie głosuję.

    pozdrawiam obu Panów (wraz z Żonami, hipotetycznymi i niehipotetycznymi)
  • 2010-08-26 11:00 | tkw

    Re:Czy członek partii może stać się ...

    No i chyba wyjaśniło się, skąd nagle ten list otwarty Migalskiego z krytyką Jarosława. Pojawiły się pogłoski o rezygnacji Jarosława z przewodzenia PIS-owi, więc "szanowny" pan europoseł postanowił jak najszybciej wleźć w d..ę nowemu kierownictwu. Ale mogę się mylić, nawet chciałbym by nie stracić do końca wiary w ludzką przyzwoitość.