Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Polemika w sprawie czterech panów B.

(5)
Robert Gwiazdowski odpowiada na tekst Jacka Żakowskiego o ikonach polskiego liberalizmu.
  • 2010-08-27 10:22 | MMK

    Podatek liniowy.

    Nie rozumiem czemu autor tak często wspomina podatek liniowy, że aż wygląda on na Złoty Graal liberalizmu. Gdy wydatki są wysokie, nawet podatek liniowy będzie wysoki i będzie kolejnym powodem psioczenia na liberałów. Podatek liniowy nie jest w dobie komputerów trudniejszy do obliczenia niż podatek progresywny (i tak wymaga zsumowania dochodów podatnika z racji odliczania kwoty wolnej).

    Co innego podatek proporcjonalny ten mógłby być płacony przez strony od razu w momencie transakcji...
  • 2010-08-27 14:46 | tkw

    Re:Polemika w sprawie czterech panów B.

    Robert Gwiazdowski kontra Jacek Żakowski – nie ma co komentować, to spór ekonomisty-zawodowca z dziennikarzem-laikiem.

    Mnie od lat bulwersuje kwestia podatku dochodowego (PIT i CIT). Gwiazdowski ma rację wytykając Balcerowiczowi, że z przyczyn doktrynalnych wprowadził w Polsce PIT i że to był błąd.

    Bo jaka jest sytuacja właściwie do dziś, czyli po kilkunastu latach obowiązywania tego podatku ? Ponad 90% podatników nie przekracza pierwszego progu. Oznacza to, że w formie 19%-owych zaliczek zapłacili cały należny podatek. Zeznanie, jakie muszą złożyć to już zbędna operacja, nic z tego zeznania nie wynika (żadna dopłata), co najwyżej jakiś zwrot z tytułu ulgi. Okazuje się, że do dziś, po 20-tu latach III RP większość Polaków „nie za bardzo z czego ma się spowiadać w zeznaniu”. A obsługa co roku 25 mln. zeznań to rzecz kosztowna – sam druk formularzy kosztuje ładnych parę milionów, do tego pracownicy wklepujący, do tego komputery i stosowne oprogramowanie. No ale istnienie PIT-u daje takie możliwości przekrętów ! Wystarczy porównać ustawę z początku obowiązywania tego podatku i dziś, jak się rozrosła. Punk, podpunkt, podpodpunkt itd.

    A przed wprowadzeniem PIT i CIT podatek dochodowy jak najbardziej w Polsce istniał, ale był właśnie liniowy. Było to 20% od funduszu płac – pracodawca płacił te 20% i nie rozbijał na poszczególne osoby, bo po co. Proste. Żadnych zeznań rocznych.

    Gdy w Polsce Balcerowicz wprowadzał podatki dochodowe w obecnej formie (każdego rozliczamy osobno) na świecie trwała już dyskusja, że podatki dochodowe są wadliwe z samej swojej natury, że należy je zlikwidować a w zamian upowszechnić VAT. Dlaczego :
    1. Podatek dochodowy płaci się gdy się pieniądze zarabia, VAT płaci się, gdy się pieniądze wydaje. Jeśli traktować każdy podatek jako swego rodzaju „karę”, to podatek dochodowy jest karą za zarabianie, VAT jest karą za szastanie pieniędzmi. A zarabianie nie powinno być karane, powinno być wspierane. Ktoś kto dużo zarabia ale mało wydaje nie powinien płacić podatku. Taki człowiek trzyma swoje oszczędności w banku i w ten sposób daje bankom kapitał na kredyty, głównie gospodarcze.
    2. W Polsce podatników PIT mamy ponad 20 mln, większość to „płotki” z dochodami 20-40 tys. rocznie. Takiej masy podatników nie da się skontrolować, koszt jest ogromny a pożytki niewielkie, no bo na jakie kwoty nadużycia można wykryć u podatnika zarabiającego 20.000 rocznie ? Zapewne koszt wezwania i kontroli będzie wyższy niż te parę złotych, które urząd skarbowy mu „znajdzie”. Za to podatników VAT jest w Polsce tylko kilkaset tysięcy, są to w większości firmy. Taką grupę można już systematycznie skontrolować, w przypadku każdego z nich w grę wchodzą kwoty znacznie większe, nadużycia to też kwoty większe, kontrola jest opłacalna.

    Wystarczy porównać dochody z PIT i VAT – ponad 25 mln. PIT-owców płaci 36 mld. zł (ok. 1.500 zł „na łeb”) a kilkaset tysięcy VAT-owców i Akcyzowców płaci 160 mld. (tzn. VAT płacimy wszyscy robiąc zakupy ale za podatek odpowiada sprzedawca), licząc np. 800 tys VAT-owców wychodzi ok. 200.000 „na łeb”.
  • 2010-08-27 21:48 | wiehu

    Re:Polemika w sprawie czterech panów B.

    Co on tak o tych podatkach ?
    Ja to bym je jeszcze podwyższył żeby wykosić słabeuszy.

    Obniżył bym tylko tym którzy wprowadzają coś innowacyjnego ,bo mimo wszystko tacy więcej ryzykują ale też więcej mogą zyskać .
  • 2010-08-30 13:48 | KrzysztofMazur

    VAT + podatek od majątku pow. 1 mln zł dla osób prawnych i fizycznych i starczy

    Wystarczą dwa podatki.
    VAT + podatek od majątku pow. 1 mln zł dla osób prawnych i fizycznych i starczy.
    Jeszcze skasować PCC, bo to już kompletny nonsens, zero dochodu państwa, a ile zamieszania.
  • 2010-08-30 13:51 | KrzysztofMazur

    Bank nie powinien pożyczać pieniędzy swojego klienta bez jego zgody.

    Bank nie powinien pożyczać pieniędzy swojego klienta bez jego zgody.