Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

(28)
Od października Theo Sarrazin, socjaldemokrata, były senator Berlina, oraz urzędujący członek zarządu Bundesbanku, jest w centrum niemieckiej opinii publicznej.
  • 2010-08-31 16:48 | brieg

    Zamieszanie wokół Sarrazina

    Problem z muzulmanami poruszony przez Sarazina potrafia zrozumiec ludzie, ktorym na codzien przyszlo sie z nimi spotykac. Wiele na ich temat mogliby rowniez opowiedziec polscy robotnicy pracujacy w czasach PRLu na roznych budowach w krajach arabskich. Jeden z niemieckich dziennikarzy w wywiadzie przynajmniej czesciowo potwierdzil to co napisal S. Wedlug badan najmniej integrujacymi sie w spolecznosc kraju w ktorym mieszkaja sa wlasnie muzulmani. Podal nawet przyklad, ze Polacy juz w pierwszym pokoleniu sa zintegrowani a u Turkow czesto trzecie czy czwarte pokolenie zyje obok. Jednoczesnie sa najwieksza grupa korzystajaca ze swiadczen spcjalnych
  • 2010-09-02 10:10 | POLONIA-SAWA

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    Niestety Niemcy rowniez sami sa tez odpowiedzialni za ta sytuacje ktora
    istnieje. W latach 70-dziesiatych przy werbowaniu tzw. "Gosci-robotnikow"
    udawali sie przede wszytkim do takich rejonow jak wschodnia Anatolia ,
    ktora posiadala ludnosc mniej wiecej na poziomie dzisiejszego Afganistanu.
    Analfabeci i biedacy ;coz mieli byc tylko przeznaczeni do wykonywania
    niewykwalifikowanych zajec i opuscic BRD ? Stalo sie inaczej.
    Wiele ,wiele lat w niemieckich szkolach od pierwszej klasy ,albo pozniej,
    /bo Turcy maja zwaczaj wysylac swoje dzieci na wychowanie do babci w Turcji/
    uczone w szkolach dzieci ,ktore wogole nie znaly niemieckiego i zupelnie
    nikogo to nie odchodzilo .
    Co moze nauczyc sie dziecko w szkole jesli nie rozumie jezyka ?
    Islam to niestety tylko czesc "nieszczescia",wazna jest roznica w rozwoju cywilizacyjnym .
    "Bäume wachsen nicht in Himmel " ...obustronne Niezrozumienie . A Pan Sarrazin chcial znowu cos madrego powiedziec ,opierajac sie na naukowych publikacjach? ,ale chyba nigdy w zyciu nie nauczyl sie korzystac z takich materialow i napisal sloganowa-propagandowke ? Szkoda.
    Salute
  • 2010-09-10 20:27 | Kolega królika

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    W artykule jest stwierdzenie poparte faktami, że muslimy się asymlują bardzo słabo, znacznie gorzej niż Grecy, Włosi czy Polacy. Jak to możliwe, że jak piszesz Niestety Niemcy rownież sami sa tez odpowiedzialni za ta sytuacje ktora istnieje jedynie w odniesieniu do muslimów a nie innych poszukiwaczy lepszego bytu? Nigdy nie zrozumiem skąd bierze się taka logika u wszelkiego rodzaju 'usprawiedliwiaczy' dla ludzi, którzy nawet w trzecim pokoleniu nie mówia po niemiecku ale zasiłki niemieckie chętnie biorą? Nie obarczaj Niemców żadną winą bo jej tam nie było i nie ma - tak gastarbeiterzy jak i Niemcy skorzystali kiedyś na pewnej 'czasowej umowie o pracę' tylko, że ci pierwsi zapomnieli wrócić do siebie gdy ta umowa wygasła. Niemcy, podobnie jak Holendrzy, Francuzi czy Anglicy, popełniają jeden i ten sam błąd od wielu lat - dają bezwarunkowo zbyt dużo socjalu amatorom życia na koszt bogatych społeczeństw! Czemu Albania, Ukraina albo Polska nie ma problemu z milionami Arabów czy Afrykanów siedzących na socjalu? Rumunia nawet zachęca Cyganów do emigrowania do tych naiwnych i bogatych społeczeństw, które w imię altruizmu ich przyjmują po to żeby sie dość szybko przekonać, że przybysze chętniej biorą socjal niż się uczą kultury i języka swoich gospodarzy. Zeby to było tylko tyle: ci niezapraszani goście nie czynią nic dla polepszenia swojej sytuacji i wolą raczej oskarżać gościnne społeczeństwa o rasizm zamiast próbować się zwyczajnie dostosować albo wracać skąd przyjechali. Amen!
  • 2010-08-31 17:49 | Euroislam

    ISLAM to zagrozenie dla Cywilizacji Zachodu.

    Islam dąży do opanowania świata odkąd powstał.Tak mają zapisane w Koranie. Zobaczcie choćby w Wikipedii że w krajach gdzie Islam dominuje nie mają praw ani Chrześcijanie ani tym bardziej Ateiści.Zawsze muszą być w mniejszości na zasadach poddaństwa.Koptowie w Egipcie by móc odprawić Mszę Świętą muszą mieć pisemne pozwolenie od władz.Tak ich się poniża.
  • 2011-01-20 15:17 | Polka

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    Należy tępić islam w zarodku - oni dążą do opanowania świata ( i tak mówią przepowiednie). Współczuję niemieckim uczniom. Zróbcie z nimi porządek. Walczcie z nimi tą samą bronią co oni. Jak coś powiedzą przeciw Wam zgłaszajcie do sądów, że Was dyskryminują. Uległość prowadzi do jeszcze większej agresji. Nie dajcie się, trzymajcie się razem. Jesteście we własnym kraju, oni niech wracają do siebie.
  • 2010-08-31 19:35 | megascrotum

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    Szanowny Panie Krzemiński
    Nie zawsze się w 100% zgadzam z Panskimi uwagami z Niemiec, ale uważam Pana za wielkiego znawcy Niemiec, pod każdym względem.
    Co do teraźniejszego sporu tu w Niemczech i zamieszanie wokół Sarrazina, trafił ( nie tylko Pan) sedno tego sporu. Sam jestem światkiem tej integracji. Pracuje z różnymi ludźmi różnych wyznań (pracuje w szpitalu) , podam przykład, żeby Pan mnie lepiej zrozumiał. Moja koleżanka (Turczynka w Niemczech urodzona) kiedyś na służbie nocnej mówiła, że ją na skrzyżowani ulicznym automat sfotografował (sie ist geblitzt worden), iz jednym wydechem dodała, że tylko, dlatego bo jest Turczynką. Znam z kolei inny przykłady integracji, ale do tej pory jedną jedną z Kurdystanu poznałem, która jest „ normalna” muzułmanka ( one jest anestezystką).
    W Hanowerze w środę są zaciągane nawet te najmniejsze okna, bo kobiety mułzumanski idą na kąpielisko. Naturalnie kąpielisko nie jest otwarte tylko do muzułmanek, to jest środa dla kobiet. Moja żona ( też z Polaki, nie chce w żadnym przypadku tam iść, bo się czuje, obco. Uważam, że z tą tolerancją Niemcy się też przegalopowali ( diabli wiedzę, może to skutek nazistowskiego czasu wojennego).
    Śledzę polską politykę, i nieraz myślę sobie, że dobrze, że tu w Niemczech żyje. Mnie by chyba w Polsce już” powiesili”, za moje poglądy.
    Wracając do Sarraziny, muszę powiezie, że książkę sobie kupię. Bo już przed rokiem, dał o sobie znać. A z nim (Sarrazim) jest tak jak z Panem, szanowny Panie Krzemiński ( no powiedzmy, 75% do 80%) się zgadzam. Moim zdaniem, gdzie on się trochę zagalopował, to z tymi genami, pal licho, czy to z innych poważnych czy nie poważnych źródeł. Tu się zagalopował.
    Życzę Panu dalej takiej pracy, jak do tej pory, tz wyśmienitej. Es macht Spaß Ihre Arbeit zu lesen.

    Pozdrawiam i dalej tak
  • 2010-09-02 12:32 | marlena

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    " Moja koleżanka (Turczynka w Niemczech urodzona) kiedyś na służbie nocnej mówiła, że ją na skrzyżowani ulicznym automat sfotografował (sie ist geblitzt worden), iz jednym wydechem dodała, że tylko, dlatego bo jest Turczynką"

    Prosze Cie - nie pisz bzdur. Tak sie rodza Urban Legend;))

    Uwazasz, ze w Niemczech jest system kamer ulicznych skanujacych glowy przechodniow i analizujacych ich pod katem przynaleznosci etnicznej?
    Jesli tak jest, to prosze wklej tutaj jakikolwiek tekst dokumentujacy Twoje twierdzenie.

    A wtedy odszczekam to , co napisalam:)
  • 2010-09-02 12:37 | marlena

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    " Moja koleżanka (Turczynka w Niemczech urodzona) kiedyś na służbie nocnej mówiła, że ją na skrzyżowani ulicznym automat sfotografował (sie ist geblitzt worden), iz jednym wydechem dodała, że tylko, dlatego bo jest Turczynką"

    Prosze Cie - nie pisz bzdur. Tak sie rodza Urban Legend;))

    Uwazasz, ze w Niemczech jest system kamer ulicznych skanujacych glowy przechodniow i analizujacych ich pod katem przynaleznosci etnicznej?
    Jesli tak jest, to prosze wklej tutaj jakikolwiek tekst dokumentujacy Twoje twierdzenie.

    A wtedy odszczekam to , co napisalam:)
  • 2010-08-31 20:37 | megascrotum

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    Jeszcze raz , to ja.
    Pisze Pan, że Sarrazim jest członkiem Deutsche Bank. Czy czasem się tu pomyłka nie wkradła. Sarrazim, z tego co wiem jest członkiem Deutsche Bundesbank.
    Pozdrawiam

  • 2010-08-31 22:24 | murator

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    Pieprzenie Guido Westerwelle kaze nam przypomniec jak to "wykolegowano" z kandydatury na urzad Prezydenta Niemiec kandydatke FDP - Hildegard Hamm-Brücher. Ze wzglegu na zydowskie pochodzenie wlasnie - gdzie byli wówczas Herr Westerwelle i Krzeminski !?
  • 2010-08-31 23:31 | Tichy62

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    "....Jednak to nie sam islam jest przyczyną nieudanej integracji, lecz stawianie przez wielu muzułmanów religii ponad zasadami liberalnego państwa opartego na zasadach wolności....."

    Panie Krzemiński, Pan czyta to co Pan pisze? Powyższy fragment sugeruje, że NIE.
  • 2010-09-01 12:09 | Slawczan

    Polityczna poprawność

    To takie politycznie poprawne zabezpieczenie w dyskusji.Redaktor nie może napisać tego co zwykły śmiertelnik myśli - adekwatnie do sytuacji Herr Sarazzina. Owszem to islam jest problemem, nie Turcy czy Markończycy. W końcu klucz do sukcesu Arabów polegał na wynajęciu europejskich firm by wywierciły,wypompowały i sprzedały ropę ,którą Allah im dał w prezencie. DAŁY im dolę.W Europie nie ma ropy jest za to kasa z socjalu, na którą Europejczycy ciężko pracują a oni ją wypompowują.
  • 2010-09-01 01:53 | Kris Poland

    Po co wierzyć w bzdury ?

    NIE dla wszelkich religii. Człowiek człowiekowi NIE musi być wilkiem.
  • 2010-09-01 12:02 | Slawczan

    Być może jestem rasistą

    Ciągle słyszymy,że Europa ma problem z imigrantami. Imigrantami? Raczej imgrantami-muzułamnami. Czy słychać o problemach z imigrantami chińskimi? Nie. Hinduskimi? Nie. Problem zawsze jest identyczny - muzułmanie i ich niechęć do odnalezienia się w nowym środowisku. Czy Chińczycy się integrują? Średnio - o tyle o ile potrzebne jest im to do awansu społecznego. Poza tym pozostają Chińczykami. Tymczasem muzułmanie niewiele robią (dosłownie i w przenośni) by zaistnieć w kraju osiedlenia. Prowadzi to upośledzenia materialnego,pogłębianego przez wymuszaną ich religią bezproduktywność kobiet.Od tego momentu nie jest daleko do przeświadczenia o rasizmie społeczeństw lokalnych.Tamci mają lepiej bo sa miejscowi gdy tymaczasem mają lepiej bo mąż i żona pracują.Oboje są wykształceni. Jak to możliwe by mieszkać w danym kraju i w trzecim pokoleniu nie znać dobrze języka? Skoro Chińczyk/Hindus od początku stara sie przede wszystkim znieść bariere kmunikacyjną.Wiem o czym piszę bo sam byłem przez 6 lat imigrantem.
    W miarę postępów mojego języka awansowałem,ci którzy go znali gorzej wykonywali pracę adekwatna do swoich umiejętności. Czy to rasizm.Uważam ,że to normalne.
    Niestety,problem muzułmański nie jest możliwy do rozwiązania bez zakwestionowania naszych podstawowych wartości - jak zkazać nawoływania do terroryzmu skoro obowiązuje wolność słowa.Jak mamy uzależnić możilwość korzystania z socjalu bez zmuszenia muzułmanów do partycypowania w tworzeniu go skoro obowiązuje równość wobec prawa?
    Problemem jest islam i wartości przez niego propagowane oraz absolutyzacja jego wpływu na jego wyznawców. Pewne wartości (pozycja kobiet, poszanowanie innych poglądów, otwartość, wolność seksualna) po prostu nie istnieją w tej religii.Tymczasem jej wyznawcom przyszło żyć w najbardziej otwartych społeczeństwach. Dysonans jest zbyt duży.Gdy na to nałoży sie upośledzenie materialne przy podobnych aspiracjach powstaje niebezpieczna mieszanka
  • 2010-09-01 14:53 | marlena

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    Sam tytul jest bledny i sugerujacy, ze Sarrazin porusza temat wylacznie odrebnosci religijnej.

    A rzeczywistosc jest inna - Sarrazin po awanturze sprzed roku, jaka wywolala jego wypowiedz swiadomie rozszerzyl temat w wydanej ostatnio ksiazce, posilkujac sie wynikami badan nad wplywem genow na inteligencje i pozniejszym wplywem otoczenia na jej dalszy rozwoj. I to nie tylko w odniesieniu do Tukow, bo o nich tu mowa konkretnie( nie wszystkich zreszta, tylko tych z , w duzym uproszczeniu, Anatolii); ale takze do coraz wiekszej ilosci Niemcow zyjacych od pokolen wylacznie z wszelkiego rodzaju zasilkow i legitymujacych sie tzw dzietnoscia znacznie wyzsza niz przecietna niemiecka. Po prostu wydal wojne falszywie rozumianej poprawnosci politycznej, ktora stala sie w ostatnim dziesiecioleciu tak powszechna, ze uniemozliwia wszelka konstruktywna dyskusje na temat powinnosci panstwa wobec obywateli, a inaczej mowiac, na temat, czy pracujaca czesc spoleczenstwa powinna utrzymywac brutalnie mowiac darmozjadow( bedacymi nimi czesto od pokolen. Nawiasem mowiac ten sam problem istnieje, byc moze w jeszcze wiekszym stopniu w Polsce.
    System zasilkow socjalnych dla osob nie skalanych zadna praca jest wynaturzony, albowiem uwzgledniajac jeszcze dodatek mieszkaniowy i tzw Kindergeld, dodatek na dzieci( im wiecej dzieci tym jest on wyzszy) pozwala na to, ze dochod na rodzine z dwujka badz trojka dzieci z samych swiadczen socjalnych jest wyzszy, niz mozliwy do osiagniecia przez te rodzine z samej pracy. Jest to dochod porownywalny z dochodem np. technika z dziesiecioletnim stazem pracy lub pracownika umyslowego sredniego szczebla. A poniewaz w tychze rodzinach praktycznie nikt nie posiada takich kwalifikacji, to kazde podjecie pracy jest rownoznaczne z jej nieoplacalnoscia. A zatem jest to system wysoce demobilizujacy jego beneficjentow.
    A poniewaz Sarrazin powolal sie na genetyke, ktora w Niemczech jednoznacznie jest kojarzona z eugenika i latami dwudziestymi ubieglego wieku, wiec rzucono sie na niego zarowno rok temu jak i teraz.
    W porownaniu do ostatniego dwudziestolecia XXw., gdzie przed kazdymi wyborami tematem przewodnim byli naprzemiennie azylanci badz tzw przesiedlency, temat populistyczny( aczkolwiek gwoli prawdzie tez nie nieproblematyczny) i majacy na celu przeciagniecie na swoja strone jak najwiekszej ilosci wyborco, teraz wahadlo wychylilo sie w skrajnie druga strone i falszywa(pokreslam) poprawnosc polityczna nie pozwala tematow niezgodnych z tzw. wrazliwoscia spoleczna poruszac.
    A problem istnieje i to duzy. Pracujacy Niemcy, coraz bardziej obciazani roznymi podatkami i skladkami, z przestarzalym bismarckowskim systemem emerytalnym bazujacum na solidarnosci pokoleniowej, zmierzaja w kierunku przepasci. Czesto ze wzgledow finansowych rezygnuja z posiadania dziecka, dzieki postepowi medycyny zyja znacznie dluzej - i caly system emerytalny sie wali.
    Tymczasem rownolegle jest coraz wieksza grupa spoleczna zyjaca na ich konto, nie wnoszaca nic do wspolnego garnuszka, posiadajaca coraz wieksza ilosc dzieci, ktore wzorem rodzicow tez beda na utrzymaniu panstwa ( czyli tychze pracujacych Niemcow) i fakty oraz perpektywy sa takie, ze ta czesc spoleczenstwa juz zachwiala rownowage spoleczna, a w koncu ja zburzy.
    I tak jak napisalam, nie chodzi generalnie o muzulmanow i brak integracji na tle religijnym, czy tez ogolnie pojetych Turkow. Chodzi o Turkow z Anatolii - biednych, niewyksztalconych( a scisle mowiac analfabetow) chlopow, ktorzy w ostatnich latach naplywaja do Niemiec, a glownie o ich problemy integracyjne z tego wynikajace.
    Jest wielu Turkow swiatlych, jest wielu Turkow zintergowanych pracujacych glownie w przemysle samochodowym, badz posiadajacych mniejsze lub wieksze firmy, mowiacymi po niemiecku, ksztalcacymi swoje dzieci - krotko mowiac, bedacymi w pelni ( tu nie bede poprawna politycznie) wartosciowymi czlonkami spoleczenstwa.
    Ale w ostatnich latach jest ogromny naplyw Turkow, ktorzy na asymilacje nie maja zadnych szans i jej nie chca. To sa sciagani do Niemiec wlasnie ci biedni chlopi, ktorzy w swojej ojczyznie klepia biede w malych wioskach. Sciagani sa przez tych najmniej wyksztalconych Turkow mieszkajacych w Niemczech, niewladajacych wystarczajaco jezykiem gospodarzy, wyalienowani ze spoleczenstwa niemieckiego poniekad na wlasne zyczenie, bo zyjac tam cholduja zasadom i obyczajom panujacych w wioskach, z ktorych pochodza, majacy oparcie wylacznie w tychze archaicznych obyczajach. To jest ta warstwa, gdzie kobiety siedza calymi dniami w domach, w wiekszosci nie znaja jezyka niemieckiego, czesto na ulice moga wychodzic wylacznie w towarzystwie meza. Nawet chocby chcialy nie sa w stanie pomoc dzieciom w odrabianiu lekcji, ojcowie zreszta tez. To jest ta warstwa, gdzie wyboru malzonka dla corki(dla synow zreszta tez) dokonuje ojciec rodziny, i sa to wybrancy, ktorych jego dzieci nigdy nie widzialy na oczy. Pochodzacy wlasnie z zabitej dechami wioski w Anatolii, gdzie od wiekow czesto wszyscy praktycznie sa ze soba spokrewnieni i malzenstwa sa zawierane wsrod kuzynow. I to sa fakty - i o tym psze Sarrazin. Pozniej w ramach laczenia rodzin nie tylko nowoupieczeni malzonkowie przyjezdzaja do Niemiec, ale rowniez ich krewni. I krag osob wykluczonych, zyjacych na koszt spoleczenstwa, majacych oparcie tylko w najblizszej rodzinie i w wierze sie sukcesywnie poszerza. I to jest bomba z opoznionym zaplonem.
    I na to chce otworzyc oczy wszystkim, poki jest jeszcze czas senator Sarrazin.
    Owszem, panstwo niemieckie robi b.duzo w kierunku integracji tychze rodzin. Sa bezplatne kursy jezykowe, osrodki spotkan towarzyskich multikulti. Ale tam zjawiaja sie tylko te bardziej wyzwolone Turczynki - i bardzo dobrze, bo jezeli matka sie zintegruje, pozna niemiecki, to bedzie w stanie wspierac swoje dzieci. Tylko ze takich kobiet jest niewiele. Wiekszosc zyje w swoim archaicznym swiecie, gdzie ojciec ma prawo zabic corke za to, ze ma chlopaka Niemca. I czesto to czyni.
  • 2010-09-01 13:00 | hmm

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    W sumie sytuacja jest bardzo podobna do sytuacji przedwojennej społeczności żydowskiej w Europie. To też w zdecydowanej większości była grupa niezasymilowanych gołodupców, wspierająca często bardzo radykalne ruchy polityczne. Ciekawe, jak to się skończy tym razem.
  • 2010-09-01 15:51 | brieg

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    Bedac w Niemczech uslyszalem takie stwierdzenie;
    -Die Juden haben es hinter sich
    -Die Türken haben es vor sich
    /Zydzi maja to za soba
    Turcy maja to przed soba/.
  • 2010-09-01 17:32 | marlena

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    To tylko potwierdza, ze Sarrazin ma racje i nalezy wreszcie otwarcie zaczac o tym mowic i znalezc srodki zaradcze, zanim niezadowolenie z ogromnej czesci spoleczenstwa zyjacej na koszt pracujacych Niemcow nie bedzie kojarzone wylacznie z Turkami. Bo moze wyzwolic najgorsze instynkty w ludziach. O co zreszta bardzo latwo -wystarczy przywodca bez skrupulow kanalizujacy niezadowolenie, oglednie mowiac, malo swiatlych mas - jak pokazuja ostatnie miesiace w Polsce, ta stara zasada funkcjonuje rowniez w XXI wieku.
    I inteligencja grajaca na przeczekanie wg reguly babcinej " madry glupiemu ustepuje". Tylko ta regula moze funkcjonowac wylacznie w wyksztalconym i kulturalnym srodowisku. I to nie zawsze.
  • 2010-09-02 09:41 | Slawczan

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    W swoim poscie pisałem ,że problem jest nierozwiązywalny w warunkach demokratycznego państwa prawa, członka Unii. System(y) socjalne na Zachodzie zostały skrojone na potrzeby ludzi ,którym noga się powinęła(bezrobocie) lub nie mogą pracować(zdrowie lub sytuacja życiowa) i tej mikrej części społeczenstwa która nie lubi pracy jako samej idei (lepiej niech nie pracują niż mieliby pracować i przynosić straty).Drugim filarem było wspacie PRACUJĄCYCH na polu dzietności.Problem pojawił się gdy pojawiła się wielka rzesza ludzi ,która nie lubi pracować,nie nadaje sie do pracy bądz ze względów kulturowych nie może pracować(muzułmańskie kobiety). Jako,że korzystając obu filarów socjalu mogą osiągnąc standard życia jakiego nigdy by nie zobaczyli u siebie pod palmami więc pójście do pracy nie ma sensu.
    Rozwiązaniem musiałby być prawny apartheid co jest AWYKONALNE w obecnych warunkach i byłoby zaprzeczeniem zasad cywilizacji europejskiej.
  • 2010-09-01 22:09 | la_valetta

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    to bardzo sluszna wypowiedz, niestety... Niemcy juz raz pokazali co umieja zrobic z Innymi... Wielu z nich chcialoby teraz zrobic to samo z muzulmanami. Nie daj Bog...
  • 2010-09-01 21:02 | SLONZOK

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    Przypominam, ze to wlasnie Polacy byli, np. ale nie tylko, w Niemczech takimi Turkami (XIX wiek). Tez u nas na G.Slasku, ale takze w Berlinie itd.

    (Oczywiscie tylko czesciowo, czesciowo - political correctness, hehe.)
  • 2010-09-01 18:10 | gostom

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    Znam wielu muzulmanow, z ktorymi jestem dobrze zaprzyjazniony. To ci sami ludzie co my. Ale sa wyjatki. I tu akurat trzeba bardzo uwazac, zeby nie robic z igly widly. Znam wypowiedzi muzulmanow, ktorzy twierdza, ze nie przyjechali do Niemiec na prace, ale zeby opanowac Europe. Tu musza nasi politycy i nasza elita udowodnic, ze potrafia takie problemy lepiej uregulowac jak pan Sarrazin. Jezeli jednak chodzi o wykorzystywaanie systemu socjalnego przez muzulmanow, to musze kategorycznie temu zaprzeczyc. Znam mnostwo Polakow w Niemczech, ktorzy kasuja emerytury niemieckie, zyjac w Polsce. A do lekarza (z Polski) przyjezdzaja do Niemiec na darmowa opieke zdrowotna. I takich przykladow korupcji jest jeszcze wiecej. I nie ma to nic wspolnego z Turkami. Problemy o ktorych mowi pan Sarrazin sa obywatelom i politykom niemieckim od lat znane. Liczy sie jednak tylko ich demokratyczny sposob uregulowania, azeby historia sie nie powtorzyla.
  • 2010-09-02 12:16 | marlena

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    Z podanym przez Ciebie przykladem akurat w tym przypadku Polakow nie moge sie zgodzic, bo nie masz racji twierdzac, ze jest to "wykorzystywanie systemy socjalnego" a nawet "korupcja". Radze sprawdzic znaczenie pojecia korupcja;).
    Natomiast kazdy, kto nabyl prawo do emerytury niemieckiej, lata cale placil skladki ( bardzo wysokie ok. 18% od zarobku brutto, co prawda pracodawca pokrywal polowe) i jako emeryt takze je placi, ergo - ma prawo do korzystania ze swiadczen tamtejszej sluzby zdrowia, ktora w swietle placonych skladek i czesciowej odplatnosci za leki, bezporownanie wszakze mniejszej niz w Polsce nie jest "bezplatna" jak piszesz. I kazdy obywatel Unii ma prawo mieszkac w dowolnym kraju unijnym pobierajac swiadczenia emerytalne z innego kraju czlonkowskiego. Wielu Niemcow, Holendrow czy Anglikow mieszka bedac juz na emeryturze w Hiszpanii, bo tam i cieplej i taniej.
    I kazdy z nich ma prawo do korzystania z opieki lekarskiej albo w kraju pobytu albo w kraju pochodzenia. Dlatego wymienieni przez Ciebie Polacy mogliby korzystac z tej pomocy rowniez w Polsce, ale po pierwsze sprobuj z karta niemiecka pojsc do lekarza w naszej ojczyznie domagajac sie wizyty bezplatnej. Nikt Cie nie przymie- mimo ze maja taki obowiazek - byc moze wynika to z niewiedzy. A po drugie, trzeba byc wyjatkowo molo przywiazanym do zycia, zeby dobrowolnie dac sie leczyc w Polsce, jezeli nie ma takiej koniecznosci. I taka jest smutna prawda.
  • 2010-09-02 13:38 | gostom

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    Pani "marlena" czy włozyłem palec w sama ranę? mam nadzieje, ze nie. Ze to co opisalem jest tylko skromnym wyjatkiem. Ale to co pani probuje mi wytlumaczyc, nie bardzo rozumiem. Poniewaz porownuje pani jablka z gruszkami. Niemcy czy Holendrzy, ktorzy swoje zycie emerytalne spedzaja w Hiszpani wypracowali swoje emerytury w swoich ojczyznach. I wlasnie z ta otrzymuja swoje emerytury. Hiszpanie korzystaja tylko ze swoich gosci. W przypadku opisanym przez ze mnie jest odwrotnie. Jezeli zna pani inna definicje slowa: "korupcja" to prosze o wyjasnienie.
  • 2010-09-02 23:21 | marlena

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    "Znam mnostwo Polakow w Niemczech, ktorzy kasuja emerytury niemieckie, zyjac w Polsce. A do lekarza (z Polski) przyjezdzaja do Niemiec na darmowa opieke zdrowotna. I takich przykladow korupcji jest jeszcze wiecej"

    Nie bardzo rozumiem co Pan ma na mysli i dlaczego "jablka i gruszki"?. Jezeli Polak otrzymuje emeryture w Niemczech to znaczy, ze ja tam sobie wypracowal ewentualnie z zaliczeniem okresow skladkowych w Polsce.
    Innej mozliwosci nie widze - nie wyobrazam sobie, ze ktos nie placac skladek w Niemczech moze miec emeryture tamze. Wyjatek stanowili w latach 70-ych i 80-ych tzw pozni przesiedlency, ale tez w pelni legalnie zgodnie z obowiazujacym prawem w Niemczech. Od lat 90. juz znacznie trudniej bylo uzyskac status przesiedlenca, a zwlaszcz osobom starszym majacym uprawnienia emerytalne nabyte w Polsce. Znam wiele przypadkow, gdzie dzieci uzyskiwaly status przesiedlenca na bazie niemickiego pochodzenia ich rodzicow, a pare lat pozniej tymze rodzicom wladze niemieckie odmawialy uznania pochodzenia niemieckiego. Absurdalne, zapewne, ale kazde samo stanowi swoje prawo badz jego wykladnie. Dlatego nie widze takiej mozliwosci aby w sposob "korupcyjny" zalatwic sobie w Niemczech emeryture. A nawet jezeli komus sie nie wiem w jaki sposob moglo to udac ( Rentenanstalt w Berlinie jest bardzo skrupulatna), to i tak nie zmienia to faktu, ze majac uprawnienia do emerytury niemieckiej ma rowniez prawo do korzystania z tamtejszej sluzby zdrowia, albowiem w dalszym ciagu placi skladki. I Niemcy i Holendrzy nie wszyscy wypracowywali sobie skladki wylacznie w ojczyznach. Na mocy porozumien miedzypanstwowych mogli pracowac np. w Kanadzie a swiadczenia pobieraja teraz z kraju pochodzenia, niekoniecznie tam mieszkajac. to samo dotyczy zreszta obecnie ( odkad przynalezymy do Unii) Polakow. Malo tego, mieszkajac w Kandzie moze miec Pan prawo do emerytury kanadyjskiej i rowniez czesc emerytury pobierac w Polsce za okres w niej przepracowany. Malo tego, w ostatnim czasie podpisano umowe emerytalna miedzy Polska i Kanda i Polak mieszkajacy w Kandzie moze tam uzyskac czesc emerytury wypracowanej w Polsce. Czasy, kiedy emeryture wypracowana poza granicami Polski nasza ojczyzna rekwirowala i wyplacala ekwiwalent w zlotowkach na szczescie dawno juz minely.
    A zeby Pana uspokoic - nie jestem jeszcze w wieku emerytalnym;))
  • 2010-09-03 09:02 | gostom

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    Co bylo jeszcze tematem? Acha: "Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?". Pani opisuje strone legalna i daje przyklady z Canady i Polski, gdzie obywatele o takim systemie socjalnym nawet nie sa w stanie pomarzyc. Przynaleznosc do Uni to tez inny temat. Tu korzystaja tylko kraje jak Polska, Rumunia czy Bulgaria ale nie Niemcy. Ja wskazalem na strone czarna, nie legalna. Pani "marlena" mam to opisac jak sie to robi? Dlaczego chce pani to wiedziec? Ma moze pani jeszcze mnostwo krewnych w Polsce? Sorry to tylko zart.
    Ze cos takiego funkcjonuje, a przynajmniej przez wiele lat funktionowalo wie tez ten urzad w Berlinie. To jest z pewnoscia jedynym powodem na ich skrupulatnosc. Nie ze wzgledu na pani rodakow, ale i innych wlacznie obywateli Niemiec. Ja wskazalem palcem na Polaka, bo to polska gazeta. Pan Sarrazin byl nieco radykalniejszym i odwazniejszym. Ale to co on zrobil, jest spewnoscia bardzo niebezpieczne, i nie tylko dla p. Sarrazin.
  • 2011-03-15 15:34 | greg

    Re:Muzułmanie obciążeniem dla Niemców?

    Sorry człowieku, ale musisz być bardzo ograniczony jak nie trafiają do Ciebie merytoryczne argumenty Marleny. Widzę bardzo wyraźną różnicę między wykorzystywaniem systemu socjalnego, a uczciwym zarobieniu sobie na świadczenia emerytalne. W dodatku używasz argumentów at persona, które to świadczą o braku merytorycznej wiedzy, jak również argumentów. Naucz się czytać czyjeś zdanie ze zrozumieniem. Tzn. staraj się zaakceptować, że ktoś może mieć rację, bo inaczej dyskusje będziesz ciągle sprowadzał do emocjonalnego epatowania kąśliwymi uwagami. Zastanów się nad sobą.
  • 2010-12-19 13:41 | Aintza

    Chyba nikt nie zrozumial o co chodzilo tak naprade z tymi Baskami.

    Nie chodzi o to, ze maja taki sam gen jak Żydzi tylko o to, ze maja inne geny niż my wszyscy, Baskowie maja swoje specyficzne geny, które odróżniają ich od reszty populacji ludzkiej, które się nie zmieniły od ponad 20 000 tys lat i tak samo jak Żydów próbowano ich zgładzić. Na terenie Euskal Herria (Nawarra, Araba, Bizkaia, Gipuzkoa, Lapurdi, Zuberoa) Hiszpanie stworzyli setki obozów koncentracyjnych by zgładzić naród Baskijski. O tym się nie mówi by nie stwarzać konfliktów z Hiszpania i Francja, ale Baskowie o tym wiedza dlatego nadal się buntują przeciw kastijanizacji ich narodu. Poza tym Hiszpanie stworzyli paragraf, który zabrania prowadzenia badan na Baskach by nie dać im większej możliwości na niepodległość, dlatego również ten pan stracił prace, Hiszpanie ładnie to zrobili by burza rozpętała sie wokol Zydow, a Baskow zepchnieto na szary koniec by nikt nie dociekal wiecej na ich temat.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną