Spór o meczet

(21)
Fobie niszczą zaufanie, bez którego społeczeństwo nie może normalnie funkcjonować.
  • 2010-08-31 22:13 | lisbona

    Obawy są uzasadnione

    Pane Redaktorze! Bardzo pana cenie, w tej jednak sprawie mam omiennne zdanie: mamy powody bać się islamu.
    Vide:


    Pozdrawiam!
  • 2010-09-01 15:31 | ayamonte

    Re:Spór o meczet

    Strach waści ? Zażyj tabaki. I nie prowokuj, tu nie forum onetu...
  • 2010-09-02 02:37 | Herstoryk

    Kto się boi czarnego luda ?

    Strach jest najlepszym sprzymierzeńcem skorumpowanych polityków, służących interesom plemiennym. Dla pewnych interesów plemiennych strach przed Islamem jest idealną bronią polityczną i propagandową. Ironia losu, bo ekspansja terytorialna tego plemienia jest głównym powodem konfliktu świata islamskiego z Zachodem.
    Wszystkim przestraszonym skutecznym i wszechobecnym straszeniem Czarnym Ludem, którzy posiadają zdolność krytycznego myślenia polecam przestudiowanie statystyk i rezultatów badania opinii publicznej. Może przestaną się tak bardzo bać. I tak ślepo nienawidzić.
  • 2010-09-01 00:07 | Luciano

    Re:Spór o meczet

    Meczet chce wybudowac developer , ktorego ojcem jest egipcjanin a matka polka.
  • 2010-09-01 01:17 | Janusz

    Re: Spór o meczet

    Stara prawda mówi "gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta". Nienawiść zasiewa się pomiędzy chrześcijanami oraz muzułmanami. Ciekawe kim jest ten trzeci...
  • 2010-09-01 14:47 | wladeczek

    Re:Spór o meczet

    do janusza czy mowisz o adamie michniku
  • 2010-09-01 18:03 | Janusz

    Re:Spór o meczet

    Nie o porządnych ludziach mówię, a o ich przeciwieństwach.
  • 2010-09-01 18:20 | tkw

    Re:Spór o meczet

    Dla kogoś kto wyznaje zasady "poprawności politycznej" to fobia, dla innych (w tym dla mnie) to rozumienie, że trzeba dbać o własną tożsamość. Zdanie większości nowojorczyków dla pana Szostkiewicza to rzecz bez znaczenia, więcej - godna potępienia. No i przy okazji mamy kolejny wyraz postawy Wielkiego Demokraty - wola większości może być zakwestionowana, jeśli panu Szostkiewiczowi się ta wola nie podoba.

    1. Wyznawca islamu pod wieloma względami podlega zwierzchności innej, niż rząd USA. Co ciekawe ten sam pan Szostkiewicz widzi zagrożenie w katolikach, no bo nad nimi jakiś Watykan ...

    2. Akurat islam ma wpisaną ekspansję w swoje korzenie. Wystarczy przypomnieć słowa Kadafiego sprzed kilku dni, że Europa powinna być islamska. I facet zupełnie bezkarnie wygłasza takie poglądy w Rzymie. Proponuje panu Szostkiewiczowi by pojechał do Rijadu i wyraził pogląd, ze Półwysep Arabski powinien być chrześcijański.

    3. Proponuję postawić pomnik Wehrmachtowi, może Westerplatte będzie dobre ?

    4. Może to fobia z mojej strony (zapewne pan Szostkiewicz tak uzna), ale:
    - jestem Polakiem
    - jestem chrześcijaninem
    - chcę, by mój Kraj był Polską (żeby Polska była Polską)
    - nie chcę w moim Kraju obcych, którzy w jakikolwiek sposób podważają to, co w moim Kraju obowiązuje - w szczególności prawo.
    - jeśli ktoś obcy chce w moim Kraju mieszkać, to musi uznać swój obowiązek lojalności względem Polski.
    - itd.
  • 2010-09-01 19:33 | ayamonte

    Re:Spór o meczet

    na nieszczęście, takich ja ty - rasistów, jest coraz więcej...
    Ale... jest ich też jednocześnie coraz mniej, bo tkw wymierają śmiercią naturalną i bezpotomną. Bezpotomną... :)
  • 2010-09-03 14:18 | Heresis

    Re:Spór o meczet

    to nie jest rasizm - to jest trzeźwe spojrzenie. Proponuję: wycieczkę do UK i zapoznanie się z tamtejszą mułzumańską populacją, wyjazd do Francji - z podobną misją, a wreszcie - wycieczkę do Arabii Saudyjskiej na przykład. Plus kilka godzin chociaż sam na sam z arabsko-mułzumańską telewizją. Potem proponuję przemyśle to i owo, p[rzypomnie sobie historię i wyciągną wnioski. Racjonalne. Od rasistów i "fobów" proszę mi nie wrzuca, bo wśród moich znajomych i czarni, i żółci, i Żydzi, Rosjanie, homo, hetero i zapewne bi się znajdzie. Nie róbcie, ludzie, z lewicowości debilizmu i zaślepienia. Odrobinę chłodnego racjonalizmu przydałoby się, oj, przydało ...
  • 2010-09-01 22:19 | kacper

    Re:Spór o meczet

    lojalności nie da się wymusić, że się odniosę do ostatnich słów. Przekonaj go do siebie. Mieszkam na granicy trzech kultur, nacjonalizmy zawsze przynosiły nieszczęście. Najlepiej zawsze działo się gdy była, jest współpraca.
  • 2010-09-02 22:47 | ;-)

    Re:Spór o meczet

    A ilu potrzeba do tego "tanga"? Bo jeden nie wystarczy. Nawet jeśli jest pełen dobrej woli. Czy Rzymianie w 476 byli otwarci na dialog z Germanami? Boję się ludzi, dla których wszystko jest proste i oczywiste. Boję się ludzi, którzy wiedzą lepiej.
  • 2010-09-02 00:34 | zorro

    Re:Spór o meczet

    @tkw
    Widze ze wiele rzeczy znasz z opisow i brak ci glebszej wiedzy.
    Ad.1. Jezeli wyznawca islamu podlega innej zwierzchnosci to tak samo innej zwierzchnosci podlegaja inni wierzacy np. Mormoni jak i katolicy. Roznica jest taka ze katolicy i mormoni maja jasno okreslonego szefa a muzlumanie nie.
    Ad.2. Kazda religia ma wpisana ekspansje w swoje korzenie. Jako ze islam sie na bliskim wschodzie trzyma glownie dzieki sojuszowi z miejscowymi wladzami to sie boi innych religii i swoich odlamow - dlatego w Arabii Saudyjskiej nie mozna zbudowac nie tylko kosciola ale tez szyickiego meczetu.
    Ad. 3. Co ma piernik do wiatraka? Na Manhattanie byly sa i beda meczety niektore sa nawet blizej "ground zero" niz Cordoba centre. Nie chodzi o budowanie meczetu upamietniajacego "meczennikow" tylko o dom kultury wzorowany zreszta na osrodkach YMCA gdzie jednym z elementow bedzie meczet.
    Ad. 4. Kto mowi ze ci muzlumanie ktorzy chca tam budowac meczet chca podwazac prawo? Skad wiesz ze sa nielojalni? Obawiam sie ze to jest niestety objaw ksenofobii.

    W USA zyja Amerykanie i nawet jak przyjedzie 50 mln emigrantow i sie osiedli to bedzie nadal 100% Amerykanow - w Europie ludzie sa dzieleni na swoich i obcych aby obie grupy sie baly, bo bojacymi sie latwiej mozna sterowac.

    W Damaszku w jednym z najwazniejszych meczetow na swiecie - jest czczony Jan Chrzciciel http://www.youtube.com/watch?v=02fW0sb3Zek a jeden z 3 minaretow jest poswiecony Jezusowi http://www.youtube.com/watch?v=TvY3mSNT6Zo jak wiadomo obaj ci panowie nalezeli do pewnej wywrotowej sekty, wiec trzeba by sprawdzic czy czczenie ich nie jest zacheta dla terrorystow:).
  • 2010-09-02 10:04 | tkw

    Re:Spór o meczet

    ad 1. Islam wyraźnie różni się od innych religii. Nie jest przypadkiem, że w Europie i wielu innych miejscach to właśnie islam jest religią wojującą a nie chrześcijaństwo czy mormonizm. Trzeba to przyjąć do wiadomości, z faktami nie należy dyskutować tylko wyciągać z nich wnioski. Niestety ta durna "demokracja" systematycznie ustępuje, w Polsce jeszcze takich kłopotów nie mamy, ale Francja, Niemcy, Wielka Brytania, nawet Szwajcaria ?

    ad 2. Właśnie o tym pisałem, islam nie spełnia pewnych standardów uznanych w tzw. "demokracji". W szczególności nie spełnia kryterium "równości" a dla mnie jest to podstawowe kryterium. Nie mam złudzeń, że islam, który na swoim terytorium nie toleruje innych religii, będzie je tolerował np. w Polsce. To tylko kwestia ilu będzie muzułmanów, jak będzie ich sporo to zaczną się żądania islamizacji kraju na co ja się nie zgadzam - i pewnie wielu Polaków też. Wizja, że jakiś imam mieszkający w Polsce będzie publicznie głosił że w Polsce ma obowiązywać szariat (Wielka Brytania) albo że jakiś Kadafi w Sejmie stwierdzi, że "Polska powinna być islamska" jest dla mnie nie do przyjęcia. Więc póki islam jest jaki jest - won z Polski.

    Jeśli przyjmuje się standardy demokratyczne, to konsekwentnie. Pan Szostkiewicz przyznał, że większość nowojorczyków tego meczetu nie chce i to powinno rozstrzygać, są gospodarzami swego miasta. Prawo bywa zawodne, przypominam, że niejaki Adolf Hitler doszedł do władzy zupełnie legalnie, co było potem, pamiętamy.

    Co do Jana Chrzciciela i Jezusa - islam uznaje ich za proroków w pewnym sensie ale to nie zmienia faktu, że wobec chrześcijaństwa czy innej religii absolutnie tolerancyjny nie jest. I póki to się nie zmieni trzeba przed islamem się bronić.

    Wokół mnie żyją Vietnamczycy, buddyści - ludzie religii innych niż chrześcijańskie. I żyją sobie spokojnie, wyznają swoje, tylko islam jest inny - niestety tak jest.

    Kiedyś chrześcijaństwo było agresywne jak islam dziś, ale te czasy minęły. Może islam też kiedyś skończy z agresją ? Wtedy będziemy mogli dyskutować z islamem, na razie jest wojna.

    pozdrawiam
  • 2010-09-02 14:48 | zorro

    Re:Spór o meczet

    Boisz sie wasc!

    Islam sie wyraznie rozni? Od czego, od chrzescijanstwa? Zdaje sie ze chrescijanie w imie swojej ideologii morduja dosyc duzo ludzi w Afryce poprzez ograniczanie pomocy dla ofiar AIDS (zarowno protestanci jak i KK). Chrzescijanstwo sie zwija na skutek podzialow wsrod protestantow i zawaleniu sie KK na skutek przestepstw seksualnych ksiezy. Wizja islamskiej Polski jest conajmniej smieszna, bo jak do tego dojdzie? Beda masowe nawrocenia? Na religie zabraniajaca karkowki z piwem? Albo przyjada do nas miliony muzlumanow? Oni nie sa glupi i widza ze z Polski ostatnio ludzie wyjezdzaja wiec nie ma powodu zeby sie tu pchali.

    Co do zadan islamizacji kraju. Pewien osobnik z Torunia mowi ze Polska musi byc katolicka, wiec nie widze powodu zeby zabronic twierdzenia ze ma byc islamska. Mi by najbardziej odpowiadalo gdyby wiekszosc Polakow przeszla na pastafarianizm - i co boisz sie masowych parad ludzi przebranych za piratow?

    "Jeśli przyjmuje się standardy demokratyczne, to konsekwentnie. Pan Szostkiewicz przyznał, że większość nowojorczyków tego meczetu nie chce i to powinno rozstrzygać, są gospodarzami swego miasta." No wiec jezeli wiekszosc uwaza ze nalezy zjesc twojego psa to ten pies zostanie zjedzony - byl taki rysunek? Jezeli wiekszosc uwaza ze nalezy Cie pozbawic majatku to won? To sie nazywa ostracyzm i bylo praktykowane w Grecji 2500 lat temu. Szkoda ze sie od tego czasu niczego nie nauczyles.

    Rozumiem ze "won z Polski" odnosi sie do dyplomatow z krajow muzlumanskich (bo to chyba oni stanowia najliczniejsza grupe wyznawcow islamu)? Powiedz prosze czy mamy zerwac z tymi panstwami stosunki dyplomatyczne czy tylko poprosic o przyslanie nowych chrzescijanskich dyplomatow?

    Jezeli chcesz zeby islam sie zmienil to nie nalezy mu w tym przeszkadzac pokazujac swoj strach. Zmiany sa latwiejsze w duzych skupiskach - czyli w krajach muzlumanskich. W Europie grupy wyznawcow sa na tyle male ze jest maly wybor roznych opinii i dzieki temu religia jest bardziej konserwatywna. To zostalo zauwazone juz jakis czas temu gdy okazalo sie ze Turcy w Niemczech sa bardziej konserwatywni od Turkow w Turcji. Dlatego szansa na zmiane na zachodzie jest swobodny przeplyw ludzi i idei miedzy oboma grupami. (Radykalizacja w przypadku "malych" grup nie jest specyfika islamu, to dotyczy tez ksiezy w polskich kosciolach na zachodzie, poprostu jako ze jest maly wybor dostawcow ich uslugi maja wieksza wladze nad wiernymi niz w sytuacji gdzie wierny moze wybierac gdzie pojdzie na nabozenstwo).
  • 2010-09-02 20:04 | tkw

    Re:Spór o meczet

    1. Nie boję się. Niewiele jest rzeczy, których się boję, np. boję się gniewu Bożego. Jeśli Ty widzisz problem tylko w sposób "boisz się a jeśli się nie boisz, to nie protestuj", to jest to wg mnie rozumowanie proste, żeby nie powiedzieć prostackie. Najwyraźniej w przeciwieństwie do Ciebie ja widzę pewne wartości, których nie chcę stracić i problemy, których nie chce u siebie. Jestem Polakiem i jestem z tego dumny, nie chcę, by mój Kraj stał się jakimś dziwolągiem, chcę by zachował swoją tożsamość, kulturę, obyczaje a to, jak na razie, wyklucza się z islamem. Może kiedyś islam się zmieni, jak zmienił się katolicyzm, ale ja biorę to co jest teraz a nie to co może kiedyś będzie.

    2. O jakim ograniczaniu pomocy dla chorych na AIDS przez kościoły katolicki i protestanckim mówisz, bo ja nie kojarzę o co Ci chodzi ?

    3. Jeśli chcesz wiedzieć jak może dojść do islamizacji Polski to przyjrzyj się Francji (10% muzułmanów), Niemcom (sporo Turków), Holandii, Wielkiej Brytanii itd. Popytaj ich to się dowiesz. Ja widzę, że my mamy szansę uniknąć ich błędów i do tego nawołuję - wyciągnijmy wnioski zanim będzie za późno.

    4. Polska JEST katolicka, bo do katolicyzmu przyznaje się 95% Narodu. Ja wiem, że jest modne i medialnie nośne wieszać psy na katolikach i Kościele, ale fakty są jakie są - 95%. Ciekawe przy tym, że polscy katolicy są dość tolerancyjni, warunek jest jeden - ten kto jest tu gościem nie może być agresywny i opluwać gospodarzy. To wyklucza islam z kategorii naszych gości. Co do rastafiarian - niedawno gościłem u siebie dziewczynę tego wyznania. Pogadaliśmy sobie, ja pozostaję katolikiem ona rastafarianką, rozstaliśmy się miło i mam nadzieję jeszcze ją u siebie gościć - ale jak słyszę o zachowaniach np. Kadafiego jako gościa w Rzymie, to jemu bym powiedział "won z mojego domu". Jakoś ta dziewczyna nie twierdziła w moim domu, że ja powinienem być rastafarianem.

    5. Co do zjedzenia psa - tak działa tzw. "demokracja", wola większości jest niepodważalna. Jeśli dotąd większość nie nakazała np. fizycznej likwidacji nosicieli HIV to nie dlatego, że to niemożliwe tylko dlatego, że na razie tego nie chce. Ale jak zechce, to będzie ustawa i stanie się to prawem. Niedawno na tym forum pisałem, że większość może uchwalić 100% podatek, jak zechce. Zapewne parę osób pukało się czoło "ale głupek". Otóż niedawno na Węgrzech wprowadzono podatek 98%. Całkowicie demokratycznie, parlament przegłosował. Więc od czasu do czasu sprawdzam, czy jeszcze mam psa.

    6. Jeśli dyplomata - muzułmanin zacznie głosić np., że Polska powinna być islamska - to oczywiście won z Polski. Niestety, to nie ja decyduję, więc obawiam się, że będzie to głosił bezkarnie, jeszcze "POlityka" z nim wywiad przeprowadzi a telewizja zrobi z niego tzw. "celebrytę" ... kto wie.

    7. Ja się islamu nie boję, jak napisałem wyżej, nie boję się zbyt wielu rzeczy. Ja rozumiem zagrożenie z jego strony i chcę mu stawić czoło. Gdy widzę zagrożenie to zazwyczaj nie chowam głowy w piasek, nie dorabiam filozofii do d..y, tylko robię co uważam za potrzebne. Na razie mogę niewiele, ale na moim terenie islamu nie będzie, póki jest jaki jest. Te kilka hektarów w Polsce można uznać za strefę wolności.

    8. Co do Europy postawiłeś ciekawą tezę - jest źle, bo jest ich za mało. Powinieneś pojechać np. do Francji i przekonać Sarkozyego, by "importował" tak z 40 mln. muzułmanów, osiągną we Francji większość i wtedy na pewno staną się mniej konserwatywni. Znasz ten dowcip, jak do rabina przyszedł Żyd i skarżył się, że ma ciasno w chacie ?

    Na koniec
    Może to dziwne, ale ja mój Kraj traktuję jak swój dom, tyle że jest większy i nie jestem w nim sam. W moim domu ja rządzę (razem z Córką) i ustalam reguły, w moim kraju robimy to wspólnie używając kryterium większości ale tylko wśród Polaków, obcy może tu mieszkać ale rządzić nie będzie do czasu, aż uzyska stosowne prawa. Podobnie w moim domu goście bywają, ale są gośćmi, prawa ustalam ja z Córką. Dla mnie różnica jest ilościowa a nie jakościowa. Na razie w Polsce większość jest katolicka i niech tak zostanie. Za stary jestem by uczyć się arabskiego. Więc powtórzę - póki nie da się żyć spokojnie i po swojemu obok muzułmanów - islam won z Polski.

    Miłej wycieczko do Francji i sukcesów w rozmowach z Sarkozym. Allach akbar ! – zapamiętaj to, przyda Ci się we Francji.
  • 2010-09-02 02:10 | Werbalista

    Re:Spór o meczet

    Szkoda, ze autor nie zacytowal mysli przewodniej wielu komentarzy dotyczacych propozycji budowy meczetu w Nowym Jorku. Komentatorzy pisza bowiem tak, ze prawda jest, ze w Ameryce obowiazuje zasada wolnosci slowa i religji. W zwiazku z tym nie ma zadnych przeszkod prawnych aby w poblizu miejsca zamachu wybudowac meczet. Tym niemniej, mowia, w cywilizowanym spoleczenstwie obowiazuje kultura i wzgledy na uczucia innych. Te cechy nie sa okreslone prawem, a w zwiazku z tym mozna bezkarnie ignorowac uczucia innych, a nawet je obrazac. "Bezkarnie", to nie znaczy jednak, ze bez zadnych ujemnych konsekwencji. Czlonkowie spoleczenstwa, ktorzy bowiem poczuja sie obrazeni, odpowiedza na to w podobny sposob - czego z kolei nie mozna im zakazac, bo ... "wolnosc slowa i religii". W takiej sytuacji komentatorzy rozsadnie chyba pytaja, czy warto forsowac budowe meczetu w Nowym JOrku pomimo sprzeciwu wiekszosci mieszkancow, a nawet calego amerykanskiego spoleczenstwa. To po prostu prowokacja do tego, aby muzulmanie mieli jeszcze gorsza opinie, niz maja do tej pory.

    Wydaje mi sie, ze taka postawa odzwierciedla racjonalne, by nie rzec - zrdoworozsadkowe - podejscie do tej kwestii. Choc Amerykanie nie znaja tego przyslowia, to swietnie to wiedza i potrafia zastosowac: "Jak Kuba Bogu, tak Bog Kubie".
  • 2010-09-02 14:24 | zorro

    Re:Spór o meczet

    2 ulice dalej od 20 lat stal meczet i nikomu nie przeszkadzal, zaczal przeszkadzac kilka miesiecy temu. Niestety takim zachowaniem naganiamy poparcie ekstremistom, bo maja przyklad przesladowan.
  • 2010-09-02 15:27 | wladeczek

    Re:Spór o meczet do tkw

    do tkw ciekawe ,ze jak ktos sie stawia i broni tego co swiadczy o przywiazaniu do kraju i historii, religii zaraz dostaje late rasisty ,homo foba ,zacofanca itp, to nie to co ta postepowa oswiecona elita liberalna ,bez kregoslupa moralnego a historia a choc troche wiedzy historycznej molo by pomoc zrozumiec mechanizmy spoleczne .np rewolucja francuska ,arystokracja tak sie zapalila do liberalnej mysli ze na drugi dzien gilotyna poszla w ruch i troche ich przycieto wlacznie z krolem.wracajac do islamu ,iman z nowego yorku prowadzi swoja osobista polityke jesli osiagnie swoj cel zostanie najbardziej wplywowym muzulmanem nie tylko na kontynencie amerykanskim ale rowniez na bliskim wshodzie . (zburzylismy im 2 wierzowce ,a teraz postawimy meczet -to jest cud i tak to bedzie odebrane przez muzulmanow)
    wladze miasta chcialy rozmawiac z nim na temat innej lokalizacji ,gosciu nawet nie chce sluchac .
    islam nie da sie okielznac zasadami praw demokracji , stosowanie przez muzulmanow prawa shariatu w krajach zachodnich . a teraz perelki dla tych wszystkich postepowych , wlacznie z panem redaktorem :w rodzinie muzulmanskiej tatus (albo brat) moze zaciukac corke (,siostre) jesli uzna ze zchanbila rodzine ,dziewczynki wywozone sa do muzulmanskiego kraju choc nie koniecznie aby poddac je obzezaniu i tu bedzie troche grafiki bo zabieg obejmuje albo naciecie albo obciecie clitoris ,stosuje sie tez szwy na czesci warg sromowych ,wiec iluminaci do dziela" take your pick"
  • 2010-09-02 19:17 | tkw

    Re:Spór o meczet

    Właśnie. Próbuję powiedzieć to samo tylko innymi słowami.

    pozdrawiam
  • 2010-09-02 21:14 | Bozena L

    Re:Spór o meczet

    Tolerancja to nie wytrych!

    Tolerancja to tez zrozumienie potrzeb drugiego czlowieka, wolnosc religijna nie polega na wnoszeniu krucyfiksu do domu niewierzacego!
    Dlatego, nie jest fobia domaganie sie przez mieszkancow NY poszanowania ich sfery uczuc zwiazanych zmiejscem uswieconym krwia ich wspolobywateli. Demagogia to proba narzucenia budowy meczetu i wbicie pala w swierza rane spoleczna.( Ja bylam swiadkiem tragedii i widzialam czarna tecze byc moze z prochami tych, ktorzy zgineli bijaca do nieba w wiele godzin i dni po zamachu)
    No coz rozna jest wrazliwosc Redaktorow!
    Bozena Z NY

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną