Wyszukaj na forum
Forum
Kościół upolityczniony, Kościół walczący
(52)
Państwo wciąż wydaje się klęczeć przed Kościołem, choć wielu obywateli ostatnio z klęczek wstaje. Czy hierarchowie zamierzają przemyśleć skutki swoich politycznych uwikłań?
-
-
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Nie rozumiem zarzutu autorów artykułu w zachowaniu Kościoła wobec krzyża przed pałacem prezydenckim. Nie Kościół ten krzyż stawiał, nie Kościół podjudzał ludzi do agresywnej "obrony", Kościół nie ma żadnej władzy (w sensie ziemskim) na terenie gdzie krzyż stoi. Kościół za to wysłał kogo trzeba na przenosiny krzyża, które nie doszły do skutku, bo strona rządowa nie umiała zaprowadzić porządku. Nie może być tak, że ktoś sobie stawia krzyż w jakimś ważnym miejscu i teraz Kościół ma natychmiast angażować swój autorytet. Szkoda że biskupi tak późno zaczęli głośno mówić, że nie o obronę krzyża w tej sprawie chodzi, jednakże - zaczęli by mówić wcześniej, czy później - nie byłoby różnicy. "Obrońcy krzyża" nie słuchają księży, tylko jednego konkretnego księdza i jednego konkretnego polityka. Więc ja się pytam - co ci biedni biskupi mieli zrobić? Wziąć swoje limuzyny i porozjeżdżać tych ludzi pod krzyżem?
Druga postawiona kwestia to kwestia "przekazu społecznego Kościoła". Podejrzewam że wpływ księży na poglądy polityczne wiernych jest przeszacowywany. Tym bardziej, że wielu biskupów karze księży w swoich diecezjach za aktywność polityczną (kary bywają różne, chociaż dla kogoś z poza kręgu Kościoła niektóre nie byłyby uznane za kary). Inna sprawa, że z każdym rokiem umiera część osób z frakcji radiomaryjnej, za to do aktywnego uczestnictwa w Kościele przystępują kolejne pokolenia wychowane w ruchach charyzmatycznych, a ci doktrynę polityczną Kościoła znają wprost z Pisma Świętego.
Zasada nieszkodzenia - pierwsze słyszę.
Ostatnio coraz częściej podnoszą się głosy zbulwersowanych jakimikolwiek relacjami na linii państwo - kościół (z małej bo nie tylko katolicki chociaż głównie). Podejrzewam, że to kwestia nadmiernej aktywności politycznej części kleru lub resentymentów PRLowskich. Chyba żaden zwolennik liberalnej demokracji nie chce żeby RP była państwem, który dyskryminuje część obywateli ze względu na wyznanie, dlatego relacje państwo - kościół (jak by nie patrzeć kościoły w Polsce zrzeszają ogromną liczbę ludzi) powinny zostać utrzymane. Jednakże powinno się w ramach tych relacji również dbać o to, żeby te relacje nie powodowały dyskryminacji obywateli ze względu na inne wyznanie, lub wyznania zupełny brak. Pytanie nr 1 w dyskusji o relacjach państwo - kościół powinno chyba właśnie brzmieć czy dochodzi do dyskryminacji na tym tle i ewentualnie dlaczego. -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Nie rozumiem zarzutu autorów artykułu w zachowaniu Kościoła wobec krzyża przed pałacem prezydenckim. Nie Kościół ten krzyż stawiał, nie Kościół podjudzał ludzi do agresywnej-taa nalepiej rąsie umyć gdy brudne. Gdyby zdjęto krzyże w klsach szkolnych to Kościól by przemówił? To nie on wieszał...to tylko jego zeloci z życzliwym błogosławieństwem. Krzyżowali wszystko co się da -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący aka absurdy panstwa w panstwie
'Biedni biskupi'.....hahahahahaha.....to dobre! Trzeba byc pozbawionym szarych komorek ignorantem zeby nie widziec tej farsy przedpotopowego myslenia o zyciu, otaczajacym nas swiecie, polityce, spoleczenstwie i wierze.Kosciol ma w poslce pozycje i wladze ( nie wspomne o majatku, zreszta z jakiej racji oni w ogole maja jakis majatek?:/ ), ktorej nie powinien posiadac.Koniec kropka.To nie jest kwestia dyskusyjna.A zarzutow w stosuku do koszciola Polskiego mam miliony. Poczawszy od tych najmniejszych a skonczywszy na tych wielkich.
pozdrawiam -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Anglicy mają takie powiedzenie: wielkie umysły myślą podobnie!
Bardzo mi się podoba ta krótka i dosadna analiza. Interesujące, jak oni bronią się rękami i nogami przed jakąkolwiek reformą tego co oficjalnie głoszą czy swoich poglądów oraz zachowań. Może się obawiają, że to oznaczałoby ich definitywny koniec? Nie ma chyba we współczesnym świecie bardziej niedemokratycznej i zacofanej instytucji. Tam nie widać nawet śladu ewolucji od czasów Średniowiecza!
Tak uwielbiany w Polsce Karol Wojtyła jest znany na całym świecie jako zaciekły przeciwnik antykoncepcji. Ten anachroniczny dogmat kosztuje dziesiątki tysięcy niepotrzenych i często nielegalnych aborcji w Am. Płd. oraz powoduje o wiele wiecej przypadków zachorowań na HIV w Afryce. Jak ludzie w sutannach, którzy skończyli przecież jakieś szkoły mogą być tak zaślepieni jest dla mnie szokujące.
Kolejną rzeczą jest celibat. Ileż jest nieślubnych istot w krajach katolickich spłodzonych przez funkcjonariuszy kr-k, które nie mają szans ani na normalną rodzinę ani na zalegalizowanie swojej sytuacji jako dziecko? To zakłamanie z pewnością odbija się na społeczeństwie. Widać to po nawet krótkiej analaizie zachowań Hiszpanów, Włochów czy Polaków w odróżnieniu od Szwedów, Holendrów czy Norwegów w kwestii sumienności, uczciwości czy stosunku do pracy. Ja już dawno doszedłem do wniosku, że kr-k to najbardziej wsteczna organizacja o zasięgu międzynarodowym!
-
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Przeciekawa analiza! Ponieważ od dawna nie mieszkam w Polsce, wiele spraw dotyczących Kościoła nie rozumiem, więc czytałam z wielkim zainteresowaniem. Na pewno włączę się do dyskusji, ale dopiero jutro, późna godzina... -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Kosciol Kat. okopie sie wokol obecnego stanu rzeczy i kazda najmniejsza zmiane bedzie zaciekle zwalczal uzywajac brutalnej argumentacji i zastraszania przeciwnej strony na poziomie proboszczow (lokalnym) i biskupow (krajowym).
Watpie, by ta organizacja byla zdolna do kompromisu wzgledem zmian na bazie rozsadnych negocjacji, bo i w czym? Eutanazji? In vitro? ABorcji? Pieniedzy na katechizacje? Zwrotu majatkow przyznanych przez niekonstytucyjny organ z pogwalceniem rownosci wzgledem prawa? Przejrzystosci finansowej?
WYdaje mi sie, ze kwestia stosunku do sprawy bedzie miala coraz wieksze znaczenie przy podejmowaniu decyzji wyborcow, na kogo glosowac. Kosciol bedzie podgrzewal retoryke sprzeciwiajac sie jakimkolwiek zmiano i z czasem wahadlo brutalnie wysunie sie w druga strone, tzn. zmiany prawne przy glosnym sprzeciwie kleru. SLowem, ostro i niemilo. Ale to dopiero za jakies 15-20 lat. -
-
Towarzystwo z KOR i S odwdzięcza się sponsorowi z Watykanu. Zaczął Mazowiecki i tak doszło do Tuska który wysyła listy do proboszczów. Oni tez nie zapomną wystawić rachunku. Polska jest grabiona przez Watykańczyków
którzy tak samo jak KOR i S uważają się za patriotów.
To było by bardzo śmieszne gdyby dotyczyło innego kraju. -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
oddzielić kościół od państwa wierni niech przejmą utrzymanie kościoła konstytucja jest prawem do przestrzegania przez wszystkich -
Dopóki ferajna z KOR i S jest przy korycie nie ma szans. Ich zaś się nie pozbędziemy bo 430 000 ich urzędników państwowych, samorządowych, sędziów, prokuratorów, spec służb itp. ma osobisty interes by zachować status quo.
Każdy z nich, na szczeblu gdzie urzęduje, jeżeli tylko poczuje że ktoś możne zagrozić ich pozycji, zniszczy to zagrożenie.
Sad kapturowy na Lepperze był też po to by pokazać trend. Przykładem tego jest również obecna walka PO z PiS. -
Re:Kościół pamiętający o tych co wierzą w sprawiedliwość boską
Kościół musi pamiętać o tych co wierzą w sprawiedliwość boską , bo ta laicka sprawiedliwość nie warta funta kłaków. Te lata tyrano-transformacji uświadomiły wszystkim logicznie myślacym, że urzędnik jest przekupny, zakłamany i wyzbyty moralności. Urzędnik sprzeda własny naród za używaną brykę i wakacje w ciepłych krajach.
Człowiek bez wiary w Boga i jego sprawiedliwość jest bezsilnym obserwatorem złodziejstwa w skali globalnej. Kraj bez ludzi wierzących w sprawiedliwość boską i w karę za grzechy popełnione wobec bliskich jest krajem niewolników chełpiących się miłością do gadżetów . Tylko ludzie trzymający się zasad moralnych zapisanych w 10 przekazaniach są odporni na pokusy podrzucane nędznikom którzy udają mężów stanu. Oby Polacy nigdy nie opuścili kościoła, a kapłani byli wzorem moralności i mądrości . -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
"a kapłani byli wzorem moralności i mądrości ." tak bo na razie co innego głoszą a co innego robią. Powiedziałbym nawet w swoim postępowaniu głoszenia i postępowania są wprost odwrotnie proporcjonalni. Kościół miłujący, nadstawiający drugi policzek, ubogi itd. itp. Jeśli takim wzorem ma być dla tych laickich niedobrych skorumpowanych urzędników to wiele już jest przykładów, że lepiej tworzyć dobre prawo niż partię "kościół". -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Prymitywny jest Twój sposób myślenia bez względu na wykształcenie jakie posiadasz. Moralność to jest to, o czym Ty nie masz pojęcia. -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Nie podazajcie za dobrami doczesnymi bo to wszystko marnosc - tak glosi Kościól ale sam zachwuje się łapczywie niczym amerykańska korporacja. P. Stanisławie moralność posiada każdy a pan zdradził swoja osądzając kogoś kto miał czelność mieć inne zdanie niż pan -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Problem polega na tym, ze "sprawiedliwosc boska" w wydaniu polskiego KK jest tez warta funta klakow.
Problem polega na tym, ze duchowni polskiego KK sa tez urzednikami sprzedajacymi wlasny narod za bryki(zazwyczaj malo uzywane za to z gornej polki) oraz inne dobra doczesne(gadzety), o ktorych przecietny zjadacz chleba nawet nie osmieli sie marzyc.
Problem polega na tym, ze 10 przykazan nie dotyczy kleru a 7 grzechow glownych nalezy do "ich mantry".
Problem, na koniec, polega na tym, ze urzednicy watykanscy w sutannach sa rowniez Polakami i nie obce im sa wszystkie "polskie cechy", ktorych sie tak wstydze i chcialbym o nich zapomniec...
-
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
KK jest jednym z graczy teatru polityki z udziałem tajnych państw.
To dzięki przestępczej działalności partii,która miała patent na mądrość pod wodzą Wojciecha Jaruzelskiego do organizowania się w podziemiu został zmuszony ruch społeczny SOLIDARNOŚĆ.Dziś zbieramy tego owoce.
Ta gra sprawia,że do KK tylnymi drzwiami wprowadzana jest teologia judeochrześcijańska pod patronatem PIENIĄDZA biblijnego boga rasistów.
Jak to określił apostoł zdrowego rozsądku wszelkie nieszczęścia tego świata miały swój początek w chwili gdy handlarze wzięli górę nad wytwórcami.Na tym oparta jest i kolejna utopia to jest GATT i globalny wolny handel.
Wg naukowej teorii KŁAMSTWO W PARADYGMACIE EWOLUCYJNYM autorka na Dolnośląskim Festiwalu Nauki we Wrocławiu zaprezentowała wniosek,że KŁAMSTWO jest czynnikiem rozwoju intelektualnego człowieka.I tak to leci po transformacji biblijnych pobożnych kłamstw w polityczne szulerstwo.
Może coś z dziedziny neokonserwatystów opanowanych przez żydowskie ruchy umysłowe i polityczne? -
Państwo stało się przybudówką Kościoła?
To moja refleksja, skoro bez Kościoła Państwo się obejść nie może w żadnej sprawie jaka jest.
Z innego forum :
” ( …)Polska jest tak ociemniała i asekurancka, że nawet antyklerykalne pismo przyjęło jako swoje credo: “Bóg - tak, Kościół - nie”. Czyli: źródło klerykalizmu - tak, klerykalizm - nie. ”
————————-
Osobiście nie zgadzam się z takim typem myślenia. Bóg jako żródło klerykalizmu . A sorry, czy ktokolwiek pytał nie istniejącą Osobę - Istotę o pozwolenie na na tworzenie klerykalizmu ? Nie - nigdy nikt Go o to nie pytał ,zrobili to ci ,którzy mieli w tym swoje interesy. Kler jako żródłosłów do wszechogarniającego typu postępowania i myślenia w życiu oraz narzucania tego typu swoistej logiki jest odpowiedzialny za to całe zamieszanie. Ludzie , którzy dali się temu uwieść na przestrzeni wieków też nie są bez winy.
Nie ma takiego Boga na którego powołuje się jakikolwiek kler. Życia nie buduje się na iluzjach jak pokazuje praktyka życia codziennego , pomimo to ,że wytworzono przeogromną infrastrukturę w celu uzasadnienienia takiego postępowania ( światynie , struktury, liturgia , literatura itd.). Klerykalizm to uzurpacyjne zawłaszczanie sobie przez niewielką grupę samozwańców, prawa do władania wszystkim co żyje na świecie w imię wymyślonego przez siebie bożka. Bożkiem tym był i jest pieniądz i władza . A wszystko to jest efektem całkowicie spapranych - niesprawnych biologicznie przez to manipulatorskich umysłów . Trzeba wreszcie przyjąć do wiadomosci ,że jest chora psychicznie ekipa prowadząca ludzkość na zatracenie. Ekipa , która powinna być jak najszybciej zamknięta w wariatkowie.
” Deus sive Natura ” nie potrzebuje żadnych kapłanów , świątyń i całego tego prostackiego i obrażajacego ” INTELIGENCJĘ ” blichtru.
Kto umie czytać Księgę zwaną Biblią doskonale to wie.
——————————-
” Nie nawet to ,że duch, którego nazywają świętym, wiódł naszych przodków do ziem obiecanych, których ja nie obiecuję : albowiem tam gdzie wyrosło najgorsze ze wszystkich drzew , krzyż - w takiej krainie nie ma czego obiecywać ! ” - Fryderyk Nietzsche”
Źródło: @ kapitan - http://www.faktyimity.pl/Forum/Forum_postsm19354/Gos-w-sprawie/Default.aspx#19354
-
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
"Bóg"- jakiś wymyślony 1700 lat temu nieistniejący stwór, dla utrzymania porządku i posłuszeństwa społecznego, który dał swoim sługom "prawo rozgrzeszania według swojego widzimisię lub za pieniądze i prędko został przejęty przez cwaniaków, złodziei, oszustów i nazwany religią. Co to za bóg, który wymyślił grzech pierworodny by karać wszystkich po równo: winny, niewinny należy go ukarać. Ten najgorszy kodeks karny panuje tylko w kk. Co to za bóg, który wymyślił płatny odpust za grzechy. Dziś pół albo i więcej dóbr ziemskich należy do kk. Tam gdzie rządzi kk, tam panuje nędza. Co to za bóg, który wymyślił konfesjonał i spowiedź. Przecież to najperfidniejszy sposób ingiwilacji społeczeństwa i sięgania do jego naintymniejszych zakamarków, czyli sypialni. Co to za bóg, który pozwala na masowe mordowanie jednych ludzi przez drugich, a jego apostołowie to tolerują, wręcz nawet popierają. Nie zgadzam się na takiego boga. Już lepszym był Światowid, czy bóg słońca, choć to też bujdy na resorach. -
.
Bóg też wymienił nam listę 10 rzeczy, których stanowczo nie popiera; jeśli popełnimy którąś z tych rzeczy, ześle nas do okropnego gorącego pieca, gdzie będziemy cierpieć wiecznie. A przy tym nas kocha! (hehe polecam Goerga Carlina nt. religii, jest na youtubie)
Fajne jest też, że nowo wybrany prezydent niepodległego, dużego państwa pierwsze co robi po zaprzysiężeniu, to klęka przed biskupem. -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Wypowiadam się za delegalizacją kościoła. Jest to agenda obcego mocarstwa działająca na szkodę państwa i jego obywateli. Szerząca ciemnotę, oszustwa finansowe i dające fatalne przykłady molestowania. -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Wszyscy się nagle dziwią, wręcz gorszą postawą Kościoła.pl. Przecież znana prawda o deprawującym wpływie władzy nie straciła nic ze swej aktualności. Od 1989 roku Kościól w Polsce dostawał co chciał,ba nawet więcej niż żądał. I nagle budzimy się w kraju okupowanym przez chciwą ,bezwzględna korporację. Wykorzystującą zgromadzone wpływy do ustawiania życia społecznego wedle swoich mniemań, faktycznie nie do złamania dzięki zgromadzonemu majątkowi i przerośnięciu niczym nowotwór struktur państwowych. To MY sami pozwoliliśmy na to. Gdzie było społeczeństwo gdy w konspiracji dyktowano konkordat, gdzie było gdy Kwaśniewski deklarujący w 1995 roku podczas kampanii wyborczej niepodpisanie konkordatu - grzecznie go podpisał za co w nagrodę papież przewiózł go papamobile. Była to najkosztowniejsza przejażdżka w historii-rachunek płacimy co roku w wysokości 4-5mld zł. Mści sie do dzis na nas brak lewicy w III RP (SLD nie traktuję jako lewicy tylko jako postkomunstyczną partię typu aparatczykowskiego).Przypomnę ,że teraz Platforma potyka sie o tego potwora (KK w PL) którego sama pomagała karmić i hodować przyjmując konkordat (wtedy byli ufarbowani na AWS/UW).A teraz nagle zdziwienie,że nic w tym kraju nie może być zrobione przez rząd polski bez pieczątki kościelnej. Żadna uroczystość państwowa nie obędzie się bez funkcjonariusza Kościoła,nawet budy dla psa policyjnego nie da się zainstalować bez stosownego pokropku. Może czas najwyższy zażądać referendum w sprawie nauczania religii w szkole-przypomne została ona wprowadzono do szkół z pominięciem prawa i jej obecność w szkole na pewno nie jest oznaką NEUTRALNOŚCI swiatopoglądowej PAŃSTWOWEJ szkoły.Należało by szczegółowo zbadać dziłalność Komisji Majątkowej (szczególie wyceny przez nią dokonywane), zbadać scieżki awansów kapelanów wojskowych.Obawiam się ,że społeczeństwo budzi się zbyt późno a co gorsza bardzo trudno będzie je zmobilizować - nie będzie łatwo przełamać szkołę konformizmu orzymaną w postaci katechezy w szkole. Sam premier Tusk pokazał jak wpływy Kościoła łamią charaktery - po pond dwudziestu latach pożycia ,odchowaniu dzieci premier wziął ślub kościelny tuż przed kampanią prezydencką 2005r. Wszystko po to by nie odstać w wyścigu o miano dobrego katolika.W końcu miarą przyzwoitości zgodziliśmy sie uczynić katolickość. Nie ma moraloności poza obowiązująca doktryną, nie państwa innego niż dla katolików. A tym co się nie zgadzają odpowiedź jedna - jesteście mniejszością więc nie macie nic do gadania (sam coś takiego usłyszałem od osób bardzo katolickoreligijnych). Oczywiście czują się na tyle większością ,że NIGDY nie poddali swoich mniemań pod osąd demokratyczny w referendum.Metoda wciąż ta sama - ciche układziki z konformistycznymi politykierami. -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Wydaje mi sie ze najlepsza metoda byloby to co zrobil Pilsudski. Odciac Kosciol i jego "pracownikow" od budzetu. Zlikwidowac wszelkie nieuzasadnione przywileje. Po prostu potraktowac Kosciol rzymsko-katolicki w Polsce jak kazda firme dzialajaca na rynku. Tym bardziej, ze jej zarzad miesci sie w obcym panstwie-Watykan. Opodatkowac pracownikow /ksiezy, biskupow itp/ tak jak jest opodatkowany kazdy polski pracownik. Zlikwidowac "sprzedaz" wszelkich nieruchomosci z upustem dochodzacym do 99,9%. Te ktore zostaly w ten sposob sprzedane, sprawdzic czy nie zmienily w krotkim czasie wlasciciela, jezeli tak to sciagnac reszte brakujacej kwoty +odsetki +kara. Wydaje mi sie ze jest jakis przepis zabraniajacy sprzedazy nieruchomosci w ciagu paru lat od kupna w tej formie /upust/. Poszedlbym nawet dalej, sprawdzajac wszelkie tego typu "sprzedaze" rowniez obciazajac brakujaca kwota panstwowych urzednikow, ktorych podpisy widnieja pod aktem "sprzedazy" u upustem. W ten sposob unikneloby sie w przyszlosci podobnych "sprzedazy".
Oczywiscie natychmiastowa likwidacja tzw "funduszu koscielnego", wyprowadzenie "nauki" religii ze szkol. Ciekawe, ze w dawnych czasach religii nauczano w salkach katechetycznych i panstwo nie finansowalo tej "nauki". I jakos wszystko dobrze dzialalo! Jak ksieza chca uprawiac polityke, to niechaj placa podatki jak wszyscy obywatele.
Niech rowniez wspolnie z innymi obywatelami ponosza wszelkie koszty zwiazane z dzialalnoscia panstwa, ktoremu w budzecie brakuje iles tam milardow. -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Popieram Pańskie wystąpienie -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Historia nas uczyczy ,że rzeczywiście do rozumu Kościoła można trafić tylko przez sakiewkę. Czytałem kiedyś dzieje podboju Śląska przez Prusy króla Fryderyka II - króla-ateistę ,którego tytułu nie uznawały wtedy Polska i papież. Po podboju król obłożył Kościół podatkiem wysokości 50% dochodów BRUTTO. I co i nic. W tym samym czasie ultrakatolicka Polska próbowała nałożyć jakikolwiek (nieznacznej wyskości) podatek na Kościół została nieomal wyklęta przez Kościół i papieża,rozkręcono wściekłą reakcję posłusznych katolików przeciwko chciwemu rządowi. Komentarz króla Prus do jego relacji z Kościołem i papieżem - Z Jego Świątobliwością mam stosunki doskonałe bo Jego Świątobliwość wie ,że wrazie czego odeślę mu tą armię darmozjadów na utrzymanie do Rzymu.Taką politykę Kościół rozumiał doskonale. -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
W samej rzeczy, prawdę powiadasz ale kto miałby być tym Fryderykiem II w dzisiejszej Polsce? -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Jestem głęboko wzruszona troską POLITYKI o stan polskiego KK.Rozważania na temat frakcji i pozycji wewnątrz KK ,jako żywo" przypominają analizy "sowietologiczne".Komu bliżej do ucha Breżniewa i kto stał bliżej na trybunie. -
Wiedza o okupancie
Wiedza o okupancie jest bezcenna. A niezgoda w domu jego szansą na nasze wyzwoleni.
A poważnie ,to śa po prostu normalne spory we wnątzr zarządu korporacji.Rozpoznanie ich daję szanśe na przygotowanie skutecznej odpowiedzi -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Mój poprzedni post był oczywiście ironiczny.Ale bez złośliwości.Teraz na serio.Proszę red Szostkiewicza o cykl artykułów prezentujący strukturę KK,liczebnośc,majetnośc/ubóstwo,
finansowanie z budżetu państwa,inne przepływy finanasowe,karalnosc,działalnosc edukacyjną ,charytatywną itp,itd.Cykl mógłby się ukazywac pod wspólnym tytułem "Poznaj swego hegemona".Jest potrzebny.Bez takiej wiedzy młócimy słomę. -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Lewica powinna piętnować ludzi niewierzących a praktykujących lub praktykujących sporadycznie. To widać gołym okiem że część naszego społeczeństwa wykorzystuje kościół.
Zamiast krytykować kościół instytucjonalny lepiej piętnujmy dwulicowość dużej części naszych obywateli. -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
znalezione w necie;
W PRLu ludzie pod wzgledem religijnosci dzielili sie na;
-wierzacy praktykujacy
-wierzacy niepraktykujacy
-niewierzacy
Obecne nowe czasy wymusily powstanie nowej grupy
-niewierzacy praktykujacy -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Jednak pod względem wiary światopogladowej ludzie dzielą się na tych którzy wierzą,że Bóg jest i tych co wierzą,że Boga nie ma.
"Bóg jest Prawdą,kto szuka prawdy szuka Boga,choćby sam o tym nie wiedział."
Jaka przeznakomita uświęcona filozoficzna myśl KK,która pozwala zrozumieć hasła Nowej Europy,na które miała znaczący wpływ polska romantyczna myśl polityczna :
Jedyny Bóg!
Jedynym władcą Prawo jego!
Jedynym tłumaczem tego prawa ludzkość." -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Jaka lewica? SLD? W końcu rządzili osiem lat. W tym czasie komisja majątkowa działała w najlepsze, nie znaleźli czasu by drzucic konkordat (mieli tylko 4 lata na to), prezydent wywodzący się z tego obozu grzecznie podpisał konkordat (choć 2 lata wcześniej deklarował ,że nie podpisze), premier tego eządu klęczał na Jasnej Górze, a prezydent obwoził papamobile.O wprowadzeniu etyki (by przełamć katolicki monopol na pseudomoralność) i wychowania w szkole nie ma co wspominać. Taka to ci lewica.A teraz Nabieralski i jego przyboczni aparatczycy poczuli trochę antyklerykalnego wiatru co by im napędził wyborców wiec postanowili POGADAĆ o odkręceniu części swojego dzieła -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Ta, doskonała zresztą analiza dotyczy jednak tylko niuansów politycznej działalności ludzi Kościoła.
Nie jest pełna jeśli nie dołoży się do niej analizy miejsca polskiego kościoła we współczesnym świecie. Świecie ograniczonym tu oczywiście (jakże by inaczej) do Polski.
Gdy mowa o miejscu kościoła w świecie współczesnym to oczywiście chodzi o "Konstytucję Duszpasterską o Kościele w Świecie Współczesnym" Soboru Watykańskiego II, oraz to jak ma się ona do polskiej realności. Konstytucja ta, jest największym osiągnięciem soboru. Przywróciła ona kościołowi, znaną zresztą od 2 tysięcy lat zasadę: "cesarzowi co cesarskie Bogu co boskie". Ludziom kościoła wyznaczyła kierunki jak postępować gdy pojawią się nowe cywilizacyjne problemy.
Wydaje się, że polski kościół hierarchiczny tej konstytucji nie zna a jeśli już to tylko wygodniejsze fragmenty. A przecież ojcowie kościoła napisali konstytucję pół wieku temu, gdy o istnieniu niektórych zagadnień cywilizacyjnych w ogóle nie wiedziano.
Tu nasz kościół całkowicie przegrywa z postępem. Brak jest na przykład dialogu ze społeczeństwem w sprawie seksualności człowieka. Gdy biskup na kazaniu wyraźnie oddziela seksualność człowieka i chęć założenia i posiadania rodziny, gdy oddziela miłość od seksualności, gdy nie rozróżnia grzeszności i konieczności zaspokojenia popędu płciowego przez nastolatka - to po prostu nie wie o czym mówi. To czuje każdy wierny, który słucha tego kazania, a który nie jest klerykiem seminarium duchownego.
Jaka jest nauka polskiego biskupa w tych sprawach?
Polski biskup skazuje na piekło matkę, która otacza miłością czwórkę swoich dzieci i która chcąc zapewnić im ekonomiczne warunki do rozwoju decyduje się na stosowanie środków antykoncepcyjnych, ponieważ nie chce rezygnować ze współżycia seksualnego z własnym mężem.
Polski biskup skazuje na wieczne męki mężczyznę, który decyduje się zostawić żonę nimfomankę, która okazała się być kobietą lekkich obyczajów i zostaje mężem wdowy i ojcem trójki jej dzieci. Dzieci te wychowuje, zapewnia im wykształcenie i otacza miłością. Ale według polskiego biskupa zasługuje on na piekło, ponieważ nie ma kościelnego ślubu. Ślub taki mógłby dostać gdyby skłamał i wynajął odpowiedniego kościelnego adwokata, który unieważniłby jego poprzednie małżeństwo. Ale ponieważ kłamać nie chce, idzie - zdaniem biskupa - do piekła.
Polski biskup skazuje na piekło nastolatka (albo nastolatkę), który w okresie największej burzy hormonalnej w swoim organizmie nie potrafi żyć bez rozładowania popędu płciowego. Popędu z istnieniem którego żyć się jeszcze nie nauczył a który ogarnia cały jego umysł, wiec bardziej z konieczności niż chęci sam go zaspokaja.
Przykłady wybrałem celowo, bo są to sprawy na temat których każdy z nas może zabrać głos. Mądrość w tych sprawach z autopsji ma każdy człowiek oprócz... księdza. On jako jedyny - przynajmniej teoretycznie - o sprawach tych wiedzę ma tylko z książek.
Gdzie tu jest w ogóle miejsce na rozmowy na temat in vitro, homoseksualizmu, syntezy komórki, przeszczepów, modernizmu, apokatastazy i wielu innych problemów filozoficznych, egzystencjonalnych, cywilizacyjnych. Z kim w tym polskim kościele rozmawiać o tak trudnych sprawach, jeśli kościół nie potrafi z nami rozmawiać o sprawach tak prostych i dla każdego z nas oczywistych jak wymienione wcześniej.
Na kazaniu w polskim kościele (gdy proboszcz omówi już sprawy polityczne) możesz się dowiedzieć, że Bóg, jest demiurgiem, który niczego innego nie robi tylko cały czas cię obserwuje i czyha na twoje błędy. Jak nie daj boże coś przeskrobiesz to natychmiast bezlitośnie skaże cię na straszliwe męki. Jedyną osobą która może cię obronić jest ksiądz, którego on, Bóg, słucha. Tylko gdy ksiądz cię rozgrzeszy to Bóg ci daruje. Tylko jak ksiądz się pomodli i odprawi mszę to Bóg go posłucha. Sam nie masz przed Bogiem szans - zginiesz w piekle gdzie "płacz i zgrzytanie zębów". Tylko pośrednictwo księdza może cię uratować. Ale ksiądz będzie pośredniczył między tobą a Bogiem tylko pod pewnymi warunkami. Musisz je przyjąć bo nie masz wyjścia. To się nazywa szantaż. Na tym polega polski katolicyzm oferowany swoim wiernym przez biskupów katolickiego kościoła. Szczęście że Chrystus zmartwychwstał, bo przewracałby się w grobie. I to z częstotliwością gigaherców...
Jest XXI wiek. Pomijając wszelkie polityczne uwarunkowania kościół polski taki jaki jest nie ma ze współczesną cywilizacją szans. Każdy kolejny rocznik młodych ludzi wchodzących w dorosłe życie to kolejna porażka metod wychowania kościoła. Każdy kolejny rok funkcjonowania Polski w demokratycznym świecie to wzrost wykształcenia jej obywateli, wzrost znajomości filozofii, wzrost poczucia humanizmu współczesnej zachodniej cywilizacji. Wraz z nimi rośnie kompetencja polskiego społeczeństwa do dyskusji na najtrudniejsze tematy nurtujące współczesny świat i jednocześnie rośnie zacofanie i niechęć kościoła do podejmowania tych zagadnień. Taki kościół katolicki w Polsce jak dziś przetrwać nie może. Tego zatrzymać się już nie da.
Nic nie pomogą ruchy charyzmatyczne, gdyż są one jeszcze bardziej oderwane od prawdziwego życia niż hierarchia kościelna. Jest wiele rodzin, których członkowie, wywodząc się z tych ruchów, zupełnie nie dają sobie rady w dorosłym życiu. Dorosły człowiek, gdy napotka problemy wychowawcze u swoich dzieci, albo problemy interpersonalne we własnej pracy musi sam je przezwyciężyć. Tymczasem człowiek wychowany w ruchu charyzmatycznym próbuje zastępować samodzielne przezwyciężanie problemów modlitwą. Gdy dziecko bierze narkotyki nie idzie z nim do psychologa, nie zmienia mu środowiska, ale idzie do kościoła, daje na mszę i się modli. Gdy grozi mu zwolnienie z pracy to nie stara się udowodnić swojemu pracodawcy że jest dobrym i niezbędnym pracownikiem, ale idzie do domu, klęka i klepie różaniec. Nie rozumie, że modlitwa nie zastępuje samodzielnej aktywności ludzkiej, niezbędnej do przezwyciężania życiowych niepowodzeń. Stąd liczne problemy wychowawcze wśród rodzin należących do charyzmatycznych stowarzyszeń kościelnych.
Współczesny człowiek oczekuje od kościoła dyskusji nad ważnymi dla niego problemami i uwzględniania w tej dyskusji jego ludzkiego stanowiska. Zamiast tego otrzymuje na niedzielnej mszy subiektywny przegląd wydarzeń politycznych komentowany przez niekompetentnego księdza. Otrzymuje instytucję parafii, której finanse pochodzące z jego składek są całkowicie tajne. Widzi księdza, którego nie obowiązują prawa cywilne dotyczące podatków, spraw karnych, zasad etyki nauczycielskiej itd. Widzi biskupa zachowującego się jak udzielne książątko, który przy każdej okazji poucza pochodzących z wyborów suwerennych przedstawicieli narodu.
W tej sytuacji wysoka liczba wiernych w polskich kościołach trzeba rzeczywiście uznać za przejaw nadprzyrodzonej działalności Boga. Ale wszystko ma swój koniec. Nawet cud.
Tomide -
-
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Przykre to, ale tak jak nie będzie systemu ratunkowego (112) przez kupę jeszcze lat - tak nie ma co marzyć o przeniesieniu religii do kościołów.
Myślę że potrwa to tak długo, aż ostatni Polak nawróci się na chrześcijaństwo, czyli przestanie wierzyć w księdza, czy inne gusła, a zacznie wierzyć w Boga. -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Osobiscie tez nie wierze w zmiany, ktore moglyby przyniesc oddzielenie panstwa od kosciola. Ba, nie wierze nawet, ze jakiekolwiek racjonalne dyskusje beda mialy miejsce. Beda sie tak bujac kolejne dekady, az wszystko samo przycichnie, a moze i (nadzieja w moim glosie) umrze smiercia naturalna. Szanuje Prezydenta Komorowskiego i jego glos w sprawie, ale jak dla mnie stoi to w sprzecznosci z tym co robi. Za bardzo afiszuje sie ze swoim przywiazaniem do religii. Troche go to dyskredytuje.
Oby, przyszlosc pokazala, ze sie myle..... -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Sprzeciw - wobec katolickiego obskurantyzmu !!!! -
Z forum Fakty i Mity
"Bardzo dobrze napisany artykuł , słuszne spostrzeżenia , właściwa interpretacja faktów, dobry komentarz. Ale co z tego jeśli na końcu jest taka oto perełka :
" W obecnym układzie sił parlamentarnych głębokie zmiany są niemożliwe. Konkordat, ustawa regulująca status Kościoła rzymskokatolickiego, preambuła i artykuł 25 konstytucji tworzą pewien system. Nazywa się go przyjazną autonomią Kościoła i państwa."
Polska obłędem stoi. Będę to powtarzał bez końca, aż to wszystko się zawali. Nie ma innego wyjścia w tak idiotyczej konstrukcji stosunków miedzy państwami , Polską a Watykanem. Jeśli żadne zmiany w sposób pokojowy i rozsądny są niemożliwe to przeważnie prowadzi to w niedługim czasie do rozwiązań siłowych, barbarzyńskich, kosztownych i nieobliczalnych w skutkach.
Widocznie komuś specjalnie na takim rozwiązaniu zależy.
Powtarzam od dłuższego czasu - wźmy przykład z Francji 1905 roku. Niedemokratyczna hierarchia nigdy nie rozumiała i nie zrozumie ,że czasy się szybko zmieniają i trzeba się temu poddać i zmienić swoje oblicze. Konserwatyzm intelektualny tej kasty uzurpatorów - pasożytów jest niereformowalny. Ich poprostu trzeba zmienić , nie łudźmy się. Ich trzeba ustawowo pozbawić jakiejkolwiek możliwości wpływania na konstrukcję państwa , prawa , moralności , gospodarki , finansów i wszystkich pozostałych dziedzin życia społecznego. Wiara niech pozostanie jak chce NT , prywatną sprawą każdego człowieka.
Ale skoro jest to niemożliwe to brnijmy w to bagno jeszcze bardziej , konsekwencje będą tym gorsze im dalej w to wejdziemy. Nawet demokratycznie. Przypominam , większość nigdy nie miała racji , miała tylko przewagę siły. Jeśli demokracja ma polegać na tym , to ja takiej demokracji - dziękuję. To już nie demokracjia to czysta przemoc. Jakie skutki takiego działania dla ludzi wiemy ale nie zdajemy sobie z tego sprawy( tak wygląda) , z kart historii ( czego nauczyła nas historia ?)
" Politycy wszystkich krajów - wstydźcie się . ""
Autor - @ kapitan
-
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Bardzo mądra i trafna diagnoza. Gratuluję odwagi i rozwagi. Naprawdę pięknie. -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
kociol katolicki uwaza ze zawsze oni maja racje,prawda jest po stronie kosciola,monopol na nieomylnosc,..a BOG patrzy z gory i czeka kiedy wpuszcza go do kosciolow.... -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Dlaczego w swych licznych artykułach dotyczących stosunków państwo-kościół nie przypomina Pan bardzo ważnych a pouczających faktów z okresu międzywojnia: arcyciekawej historii negocjacji w sprawie ustanowienia konkordatu ( odwołanie pierwszego zespołu reprezentującego państwo ) oraz niemniej pouczającą historię incydentu z biskupem Gallem, kiedy to dopiero polecenie Piłsudskiego zakręcenia kurka z pieniędzmi przyniosło właściwy skutek, tzn. podporządkowanie się biskupa decyzji Marszałka o jego dymisji.
Jak śpiewał jeszcze niedawno nieodżałowanej pamięci Jan Kaczmarek: " A w Sulejówku nie ma dziś nikogo" i to jest chyba sedno tej i innych porażek państwa, i nie tylko w stosunkach z kościołem... Nie chodzi o gloryfikację Piłsudskiego; chodzi o tzw. polityczną odwagę, szacunek dla państwa jako największego dobra, które może posiadać naród... Współczesnych nam Dołęgów-Mostowiczów też dziś nie ma w dziennikarskim światku, chciało by się dośpiewać Janowi Kaczmarkowi... -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Ciekawe. Sprawdziłem benefity Głoździa z próżnej ciekawośći.
a) Po trzynastu latach "pracy jako polowy ostatnia jego goła pensja była 9.3 tys.
b) odprawa po jego odejsciu była całościowy 25 tych gołych pensji czyli około 240 tys zł. Not bad.
c) od 2005 pobiera emeryturę wojskową 74% ostatniego wynagrodzenia (po 13 latach "pracy"). Co jest ok 7 -8tys miesięcznie na dzisiaj. Na swoje utrzymanie nie płaci, kościół go karmi, ubiera, daje mieszkanie, zapewnia opiekę zdrowotną, wozi samochodami i dostarcza poslugaczki.
Całkiem fajny układ moim zdaniem -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Pewnie cała ta emerytura idzie na sutanny?
A tak poważnie to nie ma chyba równie jaskrawej patologii w żadnym innym kraju.
Czym Polacy sobie na to zasłużyli? -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Niech się Państwo zajmie moralnością a Kościół zniknie , ale nie taką lewicową
radykalną moralnością tylko taką prostą ogólną , jaką głosi kościół.
PiS tak robi i jak by osiągną swój cel to pozbył by się kościoła tak jak Gierdycha i Samoobrony , przywłaszczając wiernych Kościoła.
Ale Bzdura :-)
Jeśli Kaczyński mam taki Plan to bym go olał , bo po co pakować się w takie schizy , chce być partią i pełnić moralną role kościoła .
Sekta jak nic.
-
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Wszystkim milosnikom kk dedykuje:
http://www.rp.pl/artykul/530003-Bp-Pieronek--Co-biskupow-obchodza-pomniki-.html
Amen -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Jestem praktykującym katolikiem. Jedyne, co mogę zrobic wobec postawy KK to przestac dawac na tacę-to jest mój cichy protest. -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Stefanie chodząc tam czyni pan quorum - póki ludzie fizycznie(nie jest istotne dla tej korporacji czy wierzą) są w kościele jest pretekst by w ich imieniu wyłudzać daniny od państwa -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Szanowny Panie nie ma koniecznosci chodzenia do koscioła w niedzielę.
cytuje św. Mateusza, ksiega 6 lub 7 :
"A gdy modlicie sie nie badźcie jak ci obłudnicy co po synagogach i rogach ulic wystają, modląc się tak aby ich widziano. Zaprawde powiadam wam dostali juz swa zapłatę. Ty zaś, gdy modlisz się, wejdź do swej chatki, zamknij drzwi i módl sie w ukryciu do Boga, który jest niewidzialny" -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Wszystkich ich bym spakowal, oczywiscie odebierajac caly majatek i wyslal do Watykanu. Z dobitnym liscikiem: 'Religii i Kosciolowi juz dziekujemy'.Przejaja panowie i panie.Przejaja w XXI wieku. Zadna logika nie jest z stanie wybronic tego co sie w tym kraju dzieje. Czlowiek tylko nie wie czy sie smiac czy plakac.Wstyd, ja czuje wielki wstyd!!!
Chyba nadszedl czas by wypisac sie z tego kraju. -
Wszelki duch pana boga chwali ...
I chociaż konserwatyści wciąż nie rezygnują z ostrych ocen, główny nurt kościelnej „partii” odsunął się trochę od polityki. Trzeba pamiętać, że cała polska hierarchia to (łącznie z emerytowanymi) 5 kardynałów, 24 arcybiskupów i 102 biskupów.
To razem do kupy będzie 131 chłopa, no nie? No bo parytetu chyba jeszcze nie zaakceptowali ... -
Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący
Nie podoba mi się, że obecnie w Polsce, w kościele często widzi się nowoczesne, bogate i luksusowe plebanie, domy, księża jeżdżą świetnymi samochodami, a to z pewnością w dużej mierze z pieniędzy bardzo biednych często ludzi, nawet tzw moherowych beretów, z których spora często to też biedni ludzie. Nie podoba mi się też to, że Kościół ciągle wypowiada się i jakby narzuca polityczne poglądy, poglądy za którą jest partią lub np. w sprawie Smolenska, dużemu procentowi społeczeństwa.
