Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wałęsa kontra Wyszkowski

(6)
2010-09-01 19:30 | tkw
To bardzo znamienne, że „POlityka” ani słowem nie wspomina o wyroku w sprawie Wałęsa kontra Wyszkowski. A jest to wyrok pod wieloma względami ważny.

Wyszkowski konsekwentnie oskarżał Wałęsę o współpracę z SB. Jak do tej pory to Wałęsa takie sprawy wygrywał posługując się orzeczeniem sądu lustracyjnego, że „jest czysty”, ma też stosowny dokument z IPN. Co ciekawe to w katalogu osób represjonowanych IPN Lecha Wałęsy nie ma. Nie mogą w nim wystąpić osoby współpracujące choćby czasowo. To jedno z największych curiosów Polskich, prezydent, premier i partia rządząca murem stoją za Wałęsą i nie przeszkadza im, że nie ma go w tym katalogu.

Tym razem Wałęsa przegrał, w uzasadnieniu (słuchałem go w radio) sąd stwierdził, że nie może stwierdzić, że Wyszkowski nie ma racji, bo jest sporo dowodów tej współpracy. Innymi słowy ten wyrok sądu stoi w sprzeczności z wyrokiem sądu lustracyjnego i z zaświadczeniem IPN.

Mój osobisty pogląd na współpracę Wałęsy – moim zdaniem to on jest „Bolkiem”. Za tę współpracę ja do niego żalu nie mam, to były lata 70-te, inne realia. Ale tego, że mataczył jako prezydent mu nie wybaczę. Gdyby wstał i się przyznał powiedziałbym „zdarza się, późniejszymi działaniami odkupiłeś winy, zapomnijmy o tym a kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem”, dla mataczenia nie znajduję usprawiedliwienia, nienawidzę kłamstwa.

Ten wyrok zapewne spowodował nieobecność Wałęsy na uroczystościach 30-tej rocznicy Sierpnia.

Sprawa musi mieć więc dalszy ciąg.

No ale „POlityka” milczy na ten temat. Rozumiem, niewygodny.
  • 2010-09-02 11:56 | Sławomir Osiński

    Re:Wałęsa kontra Wyszkowski

    "dla mataczenia nie znajduję usprawiedliwienia,nienawidzę kłamstwa.
    Ten wyrok zapewne spowodował nieobecność Wałęsy na uroczystościach 30-tej rocznicy Sierpnia."
    Sąd,o ile się nie mylę,ogłosił sentencję wyroku 1 września.
    Lech Wałesa nie był obecny na zjeżdzie NSZZ 30 sierpnia,ale przemawiał 31 sierpnia,na uroczystym koncercie.
    Myślę że się mylisz,wiążąc te dwie sprawy.
    Co do meritum.Jak człowiek,którego SB niszczy,powoduje wyrzucanie z pracy,śledzi podsłuchuje,w tym samym czasie może być agentem?(początek lat 70-tych).
    Chcieli mieć haka? Zrobili teczkę.
    -Pozdrawiam.
  • 2010-09-02 14:56 | tkw

    Re:Wałęsa kontra Wyszkowski

    Co do obecności czy nieobecności Wałęsy na uroczystościach - pewnie nigdy się nie dowiemy, czy nie przyszedł z opisanego powodu, zresztą to nie ma znaczenia.

    A co do meritum:
    1. Na Rakowieckiej w areszcie poznałem człowieka, który potem zrobił karierę w polityce ale został ostatecznie orzeczony kłamca lustracyjnym. Współpracował do pewnego momentu, potem się zbuntował to go zamkneli.
    2. Człowiek, który mnie sprzedał sam wcześniej był aresztowany ale poszedł na współpracę. Tak to bywa.

    Jak dla mnie nie ulega wątpliwości, że Wałęsa "miał coś za uszami" w latach 70-tych. I, jak napisałem, rozumiem to i nie mam o to do niego żalu, pamiętam tamte czasy. Ale to że mataczył jest dla mnie nie do wybaczenia i jest jednocześnie mocnym argumentem, że było w czym mataczyć. Podane przykłady chyba pokazują, że można być represjonowanym i mieć duże zasługi opozycyjne, życie bywa skomplikowane. Ubecja dążyła do złamania człowieka, nie zależało im na utrzymywaniu go w stanie "anty", najbardziej pożądanym zachowaniem było "byłeś anty ale teraz będziesz świnią na naszych usługach", chyba nawet bardziej pożądanym, niż postawa świni od samego początku. Taki "anty" który stał się świnią był już "ich" na wieki, zdeklarowana świnia mogła jeszcze "przejrzeć na oczy", jak to przydarzyło się z Józefem Światło.

    pozdrawiam
  • 2010-09-02 15:27 | Sławomir Osiński

    Re:Wałęsa kontra Wyszkowski

    Dużo o sobie napisałeś.Ale piszesz pod pseudonimem,możesz.Ja nie mogę,bo piszę pod własnym nazwiskiem.
    Pozdrawiam.
    Różnijmy się pięknie.
  • 2010-09-02 21:31 | tkw

    Re:Wałęsa kontra Wyszkowski

    A w czym mamy się pięknie różnić ?
  • 2010-09-03 09:47 | Sławomir Osiński

    Re:Wałęsa kontra Wyszkowski

    W spojrzeniu na otaczającą nas rzeczywistość.