Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Polskie kłótnie o krzyż trwają 4 wieki

(1)
Polityczne spory o symbole religijne mają długą tradycję. Posłowie kłócili się o nie już na sejmie nadzwyczajnym w 1647 r.
  • 2010-09-05 09:48 | bryka

    Polskie kłótnie o krzyż

    "W przypadku, gdy przeciwnikiem w sporze był szlachcic kalwinista albo arianin, można się było uciec do podstępu. Dość często szlachta katolicka umieszczała na spornym terenie krucyfiks, wyznaczający zasięg posiadłości do jakich roszczono sobie prawo. Każda próba usunięcia krzyża ze spornego gruntu zostałaby zgodnie z zamysłem rywala odczytana za bluźnierczy akt. W ten sposób biskup wileński Abraham Wojna próbował rozstrzygnąć na swą korzyść spór z Januszem Radziwiłłem. Jednak w tym przypadku prowokacja dotknęła miłego monarsze dostojnika państwowego, trzęsącego w dodatku połową Wielkiego Księstwa Litewskiego, ta większą połową. Inaczej zakończyła się sprawa arian z Rakowa. Tam również na spornym terenie Jerzy Rokicki przedstawiciel jednej ze stron konfliktu, ksiądz zresztą, ustawił na granicy spornego terenu krzyż. Nie będę rozwijał tego wątku, ponieważ sprawa uczniów szkoły Rakowskiej, którzy zniszczyli ten krzyż jest doskonale wszystkim znana. Ograniczę się jedynie do krótkiego stwierdzenia na zakończenie: jedynym przewinieniem braci polskich było to, że nie posiadali możnych protektorów. Bo jak wytłumaczyć fakt, że to co uszło na sucho Radziwiłłowi nie uszło braciom polskim?"
    żródło:"J. Tazbir, Krucyfiks na miedzy [w:] Silva rerum historicarum, Warszawa 2002, s. 174-175."
    W obecnej "wojnie krzyżowej" też chodzi o terytorium.Terytorium pałacu.Wytoczyli ją ludzie o mentalności i sprycie z wieku XVII.