Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak Marcie W. kazano spłacać cudze długi

(14)
Dotychczas Marta W. była mylona z Martą W. o pseudonimie artystycznym Cytryna przez fanki i mechaników samochodowych. Ostatnio pomyliła je firma windykacyjna, a później sąd – i to przestało być zabawne.
  • 2010-09-08 09:26 | Adam 2222

    Kiedy MS Kwiatkowski wyrzuci z pracy Marcin Łochowski, sędziego warszawskiego sądu gospodarczego? Kiedy MS Kwiatkowski ma zamiar zmienić istniejące prawo pozwalające na bezprawie wobec obywatela ?


    Czy te przepisy nie zostały uchwalone dzięki albo przy pomocy prof. Balcerowicza ?
  • 2010-09-08 09:37 | tkw

    Re:Jak Marcie W. kazano spłacać cudze długi

    "Gdyby świadomość przepisów prawa była wyższa, podobnych pomyłek byłoby mniej. Na każde oficjalne pismo trzeba oficjalnie zareagować, żeby pomyłka nie urosła do rangi tragedii."
    TKW: to bardzo symptomatyczny sposób myślenia - śmierć frajerom. A wg mnie póki w Polsce nie będzie praktyki wysokich kar dla firm czy urzędów za takie pomyłki, póty obywatel będzie w pozycji znacznie słabszego.
  • 2010-09-08 12:06 | turbo

    Re:Jak Marcie W. kazano spłacać cudze długi

    kary dla urzędników za błędne decyzje to jedno.
    ale mnie w takich relacjach dziwi kompletny brak instynktu samozaochwawczego u ofiar pomyłki.
    jak dostajesz pismo z sądu albo urzędu albo firmy windykacyjnej to je wyjaśniasz dla własnego dobra. a nie odkładasz na półke stwierdzając że samo się rozwiąże bo to przecież nie ja. pani dzwoniła do firmy windykacyjnej i windykator nie uznał jej opowieści za prawdziwą przez telefon - to co - odłożyła na półkę i stwierdziła że to już? przecież jej powiedział że nic nie załatwiła.
    nieznajomość prawa szkodzi, ignorancja urzędników też, ale własna głupota najbardziej
  • 2010-09-08 14:04 | tkw

    Re:Jak Marcie W. kazano spłacać cudze długi

    Masz trochę racji, szczególnie w naszej rzeczywistości - jak widać jak delikwent nie będzie czujny, to beknie za cudze winy. Ale źródło problemu tkwi w tym, że sądy nie zasądzają wysokich odszkodowań za błędy. Gdyby takie były zasądzane, to jestem pewien, że firma sprawdziłaby 10 razy zanim by list wysłała. Ciężar odpowiedzialności powinien jednak ciążyć na firmie czy urzędzie a nie "niech firma robi co chce, obywatel niech się tłumaczy a jak nie wytłumaczy się w odpowiednim czasie, to śmierć frajerom".

    Kiedyś mój przyjaciel Amerykanin pracujący w ichnim IRS (Internal Revenue Service - amerykańska służba podatkowa) opowiadał mi taki przypadek - staruszkowie siedzą sobie i oglądają telewizję, nagle wylatują okna, drzwi i wpada brygada w kuloodpornych kamizelkach, z bronią itd. Powalili ich na podłogę, skuli i dopiero potem okazało się, że pomylili domy - to sąsiedzi byli winni IRS-owi 300.000 $. Staruszkowie dostali odszkodowanie - kilka milionów $ za stres, straty moralne no i oczywiście za nowe drzwi i okna. I tak powinno być. Ta brygada już nigdy takiego błędu nie popełniła.

    pozdrawiam
  • 2010-09-08 17:17 | M.

    Re:Jak Marcie W. kazano spłacać cudze długi

    Mojego kolege pomylono z trzynastolatkiem (co ciekawe oskarzonym o rozbój...)
    A i tak musial sie stawic w sadzie, inaczej nikt go w ogóle nie chcial sluchac.
  • 2010-09-08 19:09 | Gasiu

    Re:Jak Marcie W. kazano spłacać cudze długi

    A ja w zasadzie to chętnie bym dostał takie pismo o długu na 1500 zł - suma nawet do ogarnięcia, a można potem niezłe pieniądze z dobrym prawnikiem spróbować wygrać ;-)
  • 2010-09-08 23:50 | logika

    Oglądasz za dużo amerykańskich filmów - Polska to nie Hollywood

    Akurat, prędzej własne ucho byś zobaczył niż wyrwałbyś jakieś odszkodowanie w takiej sprawie. Jeszcze musiałbyś adwokatowi zapłacić... Zejdź na ziemię.
  • 2010-09-09 08:13 | Tichy62

    Re:Jak Marcie W. kazano spłacać cudze długi

    Nie wiem co gorsze, głupota Sądu, czy niektóre komentarze. Jak Sąd nie jest w stanie sprawdzić danych osobowych, to niech zajmie się czymś innym,a nie sądzeniem.
  • 2010-09-09 10:44 | Jarek

    Re:Jak Marcie W. kazano spłacać cudze długi

    Ja rozumiem solidarność zawodową, ale pan Sędzia w swojej wypowiedzi przekroczył juz wszelkie granice. Proste sprawdzenie danych personalnych, którego dokonuje każdy pracownik banku bez tytułu magistra prawa jest niewykonalne dla człowieka, który ma za sobą studia i aplikację sędziowską! Te dyrdymały, które pan sędzia i właścicielka firmy windykacyjnej plotą pospołu w tym artykule są kuriozalną ilustracją stanu rozkładu w jakim znalazł się polski wymiar sprawiedliwości. Sąd popełnia poważną pomyłkę, a sędzia wmawia nam, że rozstrzyganie sporu bez rzetelnego sprawdzenia danych personalnych stron jest normalną praktyką sądową i nikt nie powienien mieć o to do sądów pretensji.
  • 2010-09-09 23:34 | lesnyLudek

    Re:Jak Marcie W. kazano spłacać cudze długi

    Według mnie Marcin Łochowski, sędzia warszawskiego sądu gospodarczego, nie nadaje się na sędziego. Trzeba weryfikować wszystkie dane, zwłaszcza takie, które mogą przyczynić się do powstania pomyłki. Wydaje mi się, że nawet średnio tępy człowiek jest w stanie to zrozumieć. Sędzia ma to oczywiście gdzieś, bo prawo jest po to, żeby prawnicy zarabiali duże pieniądze, taka jest prawda.
  • 2010-09-10 06:33 | camel

    Re:Jak Marcie W. kazano spłacać cudze długi

    Nie widzę tu żadnej głupoty, tylko naiwną wiarę, że Polska jest państwem prawa i osoba niewinna nie ma się czego bać. Okazuje się, że ani jedno ani drugie stwierdzenie nie są prawdziwe. Aby nie zostać zniszczonym przez państwową "sprawiedliwość" trzeba szczęścia i wiele wysiłku. My to wiemy, bohaterka artykułu nie wiedziała. Wspomniana w wątku zasada "śmierć frajerom" powinna zostać wpisana do Konstytucji, bo przyświeca ona działaniom państwa i jest, jak czytam, doskonale rozumiana przez społeczeństwo.
  • 2010-09-10 09:03 | ciach

    no właśnie!

    Prawdę napisał Camel. W Polsce obywatel wciąż na nowo musi udowadniać,że jest niewinny. Przed sądem, w urzędach, wszędzie. Sam niedawno musiałem udowadniać ZUS-owi, że zmarła żona opłaciła składki przed 15 laty, bo mieli burdel w papierach.
  • 2012-10-09 18:06 | MJ

    Poszukujemy miejsca zamieszkania tego sędziego!

    Jeśli ktoś wie, gdzie mieszka sędzia Łochowski to prosimy o info na numer 514 747273. Poszukują poszkodowani przez tego Pana aby pod jego domem zorganizować pikietę...
  • 2014-12-05 00:17 | ryzy hu

    Re:Jak Marcie W. kazano spłacać cudze długi

    Ja też uważam że ten sędzia jest stronniczy, rzadko kiedy przygotowany na sprawę i rozstrzyga wprost z rękawa. Istna loteria a nie prawo i sprawiedliwość !!! Czy ktoś z MS analizował sprawy tego sędziego?????