Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy szanować głowę państwa

(28)
Czy trzeba szanować każdego prezydenta? Czy można było krytykować śp. Lecha Kaczyńskiego, dworować sobie z niego? Czy można nazywać Bronisława Komorowskiego – „Komoruski” albo wchodzić na salę spóźnionym, nie ukłonić się mu albo wręcz go wygwizdać?
  • 2010-09-10 01:40 | tkw

    W czym problem ?

    Odpowiedź na postawione przez Autora jest, wg mnie, prosta.

    Inne obowiązki mam ja, zwykły obywatel, inne ma funkcjonariusz państwowy. Ja mogę o Komorowskim pisać "d..ek", premierowi, ministrowi, posłowi itd. tego nie wolno. Ja w wyborach udziału nie brałem więc mogę powiedzieć "to nie moja zabawa", "to nie mój prezydent", co innego państwowy urzędnik - tu obowiązuje hierarchia a prezydent jest najwyżej. Ja mogę Komorowskiego do mojego domu nie wpuścić, ale jeśli Komorowski przyjdzie do urzędu gminy Pcim Dolny, to wójt ma wyjść, powitać go i traktować z należytą atencją, jak będzie trzeba to ma oddać mu swój fotel a sam będzie stał. Ma się do niego zwracać „panie Prezydencie” a ja mogę się zwracać „panie Komorowski”.

    Dlatego uważam, że odmowa Tuska udostępnienia samolotu Lechowi Kaczyńskiego była chamstwem, zresztą sam Tusk kiedyś to przyznał w telewizorni.

    Do tego należy wyraźnie odróżnić okazywanie szacunku od wykonywania poleceń. Prezydent ma okazywać szacunek premierowi ale poleceń nie może mu wydawać, odwrotnie też. Niestety nasza konstytucja stworzyła stan permanentnej walki, kto jest nad kim – np. minister obrony narodowej podlega premierowi a ten sejmowi ale prezydent jest zwierzchnikiem sił zbrojnych – ktoś to rozumie ? Ktoś widzi w tym sens ? Ktoś wierzy, że to nie prowadzi nieuchronnie do konfliktu „premier + minister MON kontra prezydent + BBN” ?

    A to co pan Ostrowski napisał nas końcu to bzdury. Każdy prezydent jest z jakiejś partii i gadanie o „prezydencie wszystkich Polaków” to bzdury. Tyle, że na przestrzeni 20-30 lat każda główna partia ma „swojego” prezydenta i to jest mechanizm „uśredniający” – skoro nie można mieć prezydenta dobrego dla wszystkich to niech się zmienia co jakiś czas, średnio wyjdzie jak trzeba – dla każdego będzie średnio, sprawiedliwie.
  • 2010-09-10 07:59 | Bejotka

    Re:Czy szanować głowę państwa

    @ tkw. Oczywiście, możesz o prezydencie powiedzieć "dupek" i nie wpuścić go do swojego domu. Ale to wcale nie będzie świadczyło, że jesteś demokratą. Chamstwo jest ponadpartyjne. Ba! Ponadustrojowe. Choć trzeba przyznać, że w niektórych ustrojach i niektórych partiach pleni się bardziej wybujale, niż w innych.
  • 2010-09-10 08:29 | marlena

    Re:Czy szanować głowę państwa

    ......Ja mogę o Komorowskim pisać "d..ek"......

    Oczywiscie, ze mozesz tylko ze wtedy to dowodzi, ze sam jestes "d...kiem" - ale jesli Ci to nie przeszkadza..;)), to Twoja wolna wola.
  • 2010-09-10 09:20 | tkw

    Re:Czy szanować głowę państwa

    Jak czasem ktoś napisze co napisze, to ręce opadają.

    A co wspólnego z demokracją ma kwestia kogo ja do mojego domu wpuszczam a kogo nie ? Czy Ty rozumiesz co to jest demokracja ? Czy ty rozumiesz co to znaczy "prawo własności" i co z niego wynika ? Podaj swoje dane, przyjdę do Ciebie i zażądam, byś mi pożyczyła samochód, jak odmówisz, to ogłoszę, że nie jesteś demokratką - to ma jakiś sens ? A Jak Twoja przyjaciółka zechce pożyczyć sobie Twojego męża, to pożyczysz w imię demokracji ? Myśleć, choć trochę myśleć !

    Podałem przykład w pierwszym wpisie by podkreślić różnicę między mną, zwykłym obywatelem a funkcjonariuszem państwowym. Pisałem, co MOGĘ zrobić a nie co zrobię. Ale do meritum się nie odniosłaś.

    Jestem absolutnie pewien, że w życiu niejednego człowieka nazwałaś gorzej niż d..ek. Przypomnij sobie ile razy kogoś nazwałaś idiotą, kretynem, debilem itd. I jak już sobie przypomnisz, to powiedz sobie sama uczciwie kim Ty jesteś, skoro wg Ciebie ja już za "d..ka" jestem chamem.

    Informuję tym razem zupełnie poważnie, że do swojego domu nie wpuszczę nikogo, kogo uważam za osobnika bez honoru, np. Jerzego Urbana. O tym kto może być w moim domu decyduję ja i moja Córka a nie żadna "demokracja". I teraz możesz sobie po mnie "jeździć". A jak się dowiem jaki jest Twój adres to spodziewaj się gości, przyjdę ze znajomymi i zrobimy imprezkę - całkiem demokratycznie to przegłosujemy. I będziemy tak wpadać co weekend, też całkiem demokratycznie to przegłosujemy. A potem demokratycznie przegłosujemy, ze mieszkanie masz oddać jednej z moich znajomych, bo akurat potrzebuje. A potem demokratycznie przegłosujemy, że masz iść sobie won, bo nam przeszkadzasz.
  • 2010-09-10 10:09 | barabarasz

    Re:Czy szanować głowę państwa

    Kiedyś w dyskusji ze mną napisałeś:

    (2010-07-30 15:29 | tkw)
    "Co do relacji mniejszość - większość - jeśli kwestionujesz zasadę, że mniejszość musi się podporządkować większości, to kwestionujesz wszelkie zasady."

    Oczywiście nie zgadzam się z twoim rozumowaniem, niemniej dzisiejszym wpisem sprzeniewierzasz się SWOIM WŁASNYM zasadom. Czyż nie powinieneś się podporządkować woli większości, i traktować Komorowskiego jako SWOJEGO Prezydenta?

  • 2010-09-10 10:28 | tkw

    Re:Czy szanować głowę państwa

    Przeczytaj jeszcze raz moje zacytowane zdanie - z niego nie wynika, że ja uznaję wolę większości za świętą, tylko że zakwestionowanie jej świętości oznacza zakwestionowanie wszelkich zasad tzw. "demokracji". A ja "demokracji" nie akceptuję, nie akceptuję więc świętości prawa większości. Wg mnie są pewne niezbywalne prawa, których nawet większość nie może anulować, np. prawo do szczęścia.

    Co do Komorowskiego - mógłbym łatwo uniknąć tego obowiązku przypominając Ci, że nie został prezydentem wolą większości tylko wolą ok. 25% uprawnionych (co nawet nie stanowi 25% Narodu, bo do uprawnionych nie zalicza się osób małoletnich). Ci co do urny nie poszli, jak ja, to też obywatele tego kraju. Ja właśnie dlatego do urny nie poszedłem, by teraz nikt nie mógł mi powiedzieć "skoro brałeś udział w tej grze to musisz akceptować jej KAŻDY wynik, choćby tobie niemiły". Więc Komorowski moim prezydentem nie jest, w każdym razie tylko obawa przed odpowiedzialnością karną i lenistwo są dla mnie argumentami, by nie okazać czynnie mojej dezaprobaty.

    pozdrawiam
  • 2010-09-10 13:50 | tkw

    Re:Czy szanować głowę państwa

    Adolf Hitler był legalnie wybranym kanclerzem Niemiec - szanować z racji stanowiska ? Niejaki Manuel Noriega był Prezydentem Panamy, teraz siedzi w pierdlu za zbrodnie - szanować ? Leonid Kuczma, były prezydent Ukrainy, moim zdaniem bezdyskusyjny zleceniodawca wielu mordów politycznych - szanować ?

    A Ty szanowałaś Lecha Kaczyńskiego za samo to, że był prezydentem ? A jak o nim na tym forum wypowiadało się wielu ? Przypomnę Ci tylko kilka:

    czyli taki spory rak , patologia życia publicznego (kaczyzm)

    dla Polski to oczywiście byłaby katastrofa jak w ogóle cała obecność braci w polskiej polityce

    mi wydaje się że brakuje na razie w polskiej młodej jeszcze demokracji mechanizmu skutecznej samoobrony przed zachowanimi dewiacyjnymi , ewidentnie szkodliwymi dla całej społeczności (o Kaczyńskich)

    To że cba to policja polityczna z namaszczenia Kaczorów wszyscy wiedzą , szkodliwość takich działań jest oczywiata a przypomina głośnym echem działania SB zarówno w istocie działań jak i w metodach

    dosyć politycznego chamstwa PISu , my w tym nie chcemy w ogóle uczestniczyć

    najlepszy z kandydatów na polskiego Prezydenta musi się wycofać z kandydowania bo jest zaszczuty przez psychopatycznych przedstawicieli opozycji w liczbie 2 sztuki to mnie szlag jasny trafia i zamiast śmiać chce mi się wyć jak psu

    rżądzi nią obłęd chorych ambicji politycznych przywódców Pisu

    boi się buldogów Kaczorów , którzy nie tylko łytki potrafią poszarpać ale i d...

    każdy będzie lepszy do obecnego Prezydenta

    haniebną dewastację sceny politycznej przez przywódców Pisu , braci Kaczyńskich , których nadrzędnym celem jest dojście do władzy za wszelką cenę i sprawowanie jej dla samej satysfakcji rządzenia

    którzy dopuścili psycholi do władzy




  • 2010-09-10 14:48 | Bejotka

    Re:Czy szanować głowę państwa

    @ tkw. Tak, zdarzało mi się nazwać kogoś idiotą, ale rzadko. Reszta jest kwestią obyczaju. Uznanie godności prezydenta, choć się na niego nie głosowało, jest czymś normalnym w demokratycznym państwie, gdyż demokracja to nie tylko prawa, ale i obowiązki. Do tych ostatnich należy również obowiązek uszanowania wyniku demokratycznych wyborów. Napomknąłeś byłeś o niejakim Adolfie H. Tak, w tym konkretnym przypadku doprowadziło to do olbrzymiej tragedii. Tak się - niestety - zdarza. Historia, również ta, którą my tworzymy, różni się od tabliczki mnożenia. I więcej w niej tragedii, niż sielanki. A nieposzanowanie reguł demokracji, okazywane pod pozorem wykorzystywania demokratycznych praw, to właśnie to, czego dokonał Adolf, tyle że w jednostkowej skali. Jerzy Urban nie ma żadnego społecznego mandatu i przywoływanie go w tej dyskusji nie ma sensu. A jeśli chodzi o prezydenta (premiera, ministra, posła, senatora, burmistrza, radnego) to darzę go (ich) "zaliczkowym" szacunkiem z tytułu zajmowanego stanowiska - oczywiście dopóki nie zdarzy się coś na tyle paskudnego, że zmusi mnie do zmiany postawy. To, że na niego (na nich) nie głosowałem, nie wystarcza. Dotyczy to również L. Kaczyńskiego.
  • 2010-09-10 14:56 | tkw

    Re:Czy szanować głowę państwa

    Moja opinia o Komorowskim:
    miałki, nijaki, tchórz (ucieka przed rozwiązaniem kwestii krzyża przed jego własnym biurem), bez pomysłów, bez programu, bez wizji, fałszywy (rzucał gromy na Lecha Kaczyńskiego o zawetowanie ustaw zdrowotnych a w kampani, by przypodobać się wyborcom, stwierdził, że te ustawy trzeba zmienić i okazało się że w taki sposób, o jakim mówił Lech), niesłowny (kiedyś stwierdził, że jeśli Szeremietiew, którego oskarżył o korupcję, okaże się niewinny, to on, Komorowski odejdzie z polityki. Kilka miesięcy temu Szeremietiew został prawomocnie uniewinniony od zarzutu korupcji), zmieniający zdanie jak chorągiewka (nawet „POlityka” określiła jego kampanię jako kiepską), zadufany w sobie (gdy został wymieniony wśród kandydatów to pierwsze co orzekł, to iż będzie to piękne ukoronowanie jego kariery politycznej – jakby to było najważniejsze) itd. itp.
    Ja to nazywam krótko – dupek. To i tak bardzo delikatnie.
  • 2010-09-10 14:59 | Sławomir Osiński

    Re:Czy szanować głowę państwa

    Jak panowie Kaczyńscy i środowisko z nimi związane traktowało Prezydenta R.P,oraz jego urząd,świadczy pamiętny MARSZ NA BELWEDER,podczas którego wznoszono obelżywe okrzyki oraz palono kukłę Prezydenta.
    Na czele-oczywiście-usunięci z Pałacu Prezydenckiego-bracia KACZYŃSCY.
    Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia?.
  • 2010-09-10 15:04 | tkw

    Re:Czy szanować głowę państwa

    O jakim wydarzeniu piszesz ? Nie mam w domu telewizora (na szczęście)
  • 2010-09-10 15:32 | tkw

    Re:Czy szanować głowę państwa

    Rzadko czy nierzadko - jak określić kogoś takiego, skoro za dupka określa się kogoś innego chamem ? Mam nadzieję, że nie jesteś wyznawczynią mentalności Kalego, czyli Tobie wolno ale innym wara. Nie zasłaniaj się obyczajem, mówimy o używaniu konkretnych epitetów i skutkach tego dla używającego. Pytam ponownie - skoro używający słowa dupek jest chamem, to jak należy nazwać używającego określeń kretyn, idiota, debil ? Oczekuję KONKRETNEJ odpowiedzi, liczba użyć nie ma tu nic do rzeczy, ktoś kto zabił jednego człowieka jest tak samo mordercą jak ktoś, kto zabił 10-ciu. Ale podpowiem Ci furtkę - wystarczy przyznać, że nazwanie polityka dupkiem nie jest dowodem na chamstwo nazywającego. Jak napisałem ja jestem zwykłym obywatelem, mnie wolno więcej w kwestii ostrości wyrażania się niż innym politykom. I uważam, że słowem dupek granic chamstwa nie przekraczam.

    O Urbanie wspomniałem by pokazać przykład kogoś, kogo do domu zupełnie poważnie bym nie wpuścił. Napisałem, że kwestia "wpuścić czy nie Komorowskiego" to wyłącznie moja decyzja (w przeciwieństwie do sytuacji wójta gminy Pcim Dolny, który nie może prezydenta nie wpuścić, choćby nie wiem jak go nie lubił). A na razie Komorowskiego bym do domu wpuścił i zadałbym mu kilka pytań - ale jak on to przeczyta, to już na pewno będzie mój dom omijał z daleka.

    W kwestii stosunku do innych ludzi są wg mnie generalne dwa podejścia:
    1. Każdego człowieka na wstępie obdarzam najwyższym szacunkiem i honorami, potem może już tylko tracić.
    2. Każdego człowieka na wstępie obdarzam standardowym zestawem szacunku i honorowania, może zarówno tracić jak i zyskać.

    Ja jestem zwolennikiem podejścia 2 z tym, że ponieważ ogólnie polityków uważam za wyjątkową hołotę, to oni startują w wersji 2 z dość niskiego poziomu startowego. Jak byłem młody, to każdą kobietę całowałem w rękę. Potem przekonałem się, że zdecydowana większość na to nie zasługiwała i odzwyczaiłem się, dziś całuję w rękę tylko własną Córkę. A Ty najwyraźniej wolisz podejście 1 - to wolny kraj.

    A co do udziału w wyborach - to jak z logowaniem się do jakiejś strony internetowej, w tym do niniejszego forum. Samo zalogowanie się oznacza akceptację regulaminu. Biorąc udział w cyrku "demokratycznych" wyborów robisz dokładnie to samo - akceptujesz ten cyrk bez względu na to, jaki program w nim zobaczysz. Więc ja jedyne co mogę zrobić, to się do tej kulawej "demokracji" nie loguję, więc i jej regulaminu nie muszę przestrzegać.

    pozdrawiam
  • 2010-09-10 15:38 | Sławomir Osiński

    Re:Czy szanować głowę państwa

    Było to po zwolnieniu braci z pracy,przez Prezydenta Lecha Wałęse.
  • 2010-09-10 15:50 | tkw

    Re:Czy szanować głowę państwa

    No to potwierdza się mój punkt widzenia - polityka jest gówniana tak w ogóle a nie tylko po jednej stronie.
  • 2010-09-10 15:57 | tkw

    Re:Czy szanować głowę państwa

    i jeszcze jedno - wolę być chamem za używanie słowa dupek niż stroić się piórka "kulturalnego i wyrażającego wyważone opinie komentatora politycznego", który bez mrugnięcia okiem pisze takie bzdety "Bardzo dobry i rozsądny prezydent Kwaśniewski zablokował reformę podatkową rządu Jerzego Buzka z czysto partyjnych kalkulacji, samorządową też mocno zepsuł" (Janina Paradowska)
  • 2010-09-10 15:57 | Sławomir Osiński

    Re:Czy szanować głowę państwa

    :)
  • 2010-09-10 16:03 | Sławomir Osiński

    Re:Czy szanować głowę państwa

    Pomijając"bardzo dobry",dodając w miarę rozsądny,z resztą się zgadzam.
  • 2010-09-10 16:30 | tkw

    Re:Czy szanować głowę państwa

    A tak a propos - czy nie uważasz, że w Polsce słowa "polityk" można używać wymiennie ze słowem "sukinsyn", że to są synonimy (wyjątki tylko potwierdzają tę regułę, wyjątkiem był dla mnie ś.p. Maciej Płażyński) ?
  • 2010-09-10 17:03 | Sławomir Osiński

    Re:Czy szanować głowę państwa

    Nie uważam.Ś.P.Macieja Płażyńskiego bardzo szanowałem,podobnie jak ś.p Jacka Kuronia i Bronisława Geremka.
    Pamiętam ich z prasy pozadebitowej,i z tego co robili póżniej.
    "POLITYK"-"SUKINSYN".?Nie potępiam całego narodu za czyny jednostek.
    Pozdrawiam.
  • 2010-09-10 17:18 | Bejotka

    Re:Czy szanować głowę państwa

    @ tkw. Nie nazwałem Cię chamem, tylko określiłem pewną postawę jako chamstwo. Jeżeli uważasz, że stosuje się to do Ciebie - cóż, może masz rację. Nie śmiem się spierać. Jeśli o mnie chodzi, to w takiej sytuacji bardzo bym się nad sobą zastanowił... Atoli wygląda na to że nasz dyskurs wyślizguje się z kolein dobrego obyczaju. Pozdrawiam w nadziei na powrót do takowych.
  • 2010-09-10 17:41 | tkw

    Re:Czy szanować głowę państwa

    Napisałaś:
    "
    @ tkw. Oczywiście, możesz o prezydencie powiedzieć "dupek" i nie wpuścić go do swojego domu. Ale to wcale nie będzie świadczyło, że jesteś demokratą. Chamstwo jest ponadpartyjne. Ba! Ponadustrojowe. Choć trzeba przyznać, że w niektórych ustrojach i niektórych partiach pleni się bardziej wybujale, niż w innych
    "
    Chamstwem nazwałeś określanie Komorowskiego d..kiem a ja go tak nazywam, nie wypieram się tego. Jeśli jakieś działanie to chamstwo a ja to działanie wykonuję, to automatycznie jestem chamem, na tej samej zasadzie ten kto zabija jest zabójcą - chcesz się wykręcić zwrotami "cóż, może masz rację", "nie chcę się spierać", "bym się nad sobą zastanowił" ? Odwagi brakuje ? Albo potwierdź wyraźnie i jasno, że uważasz mnie za chama albo przyznaj, że nie miałeś racji.

    Co do tych kolein to zupełnie nie chwytam - dążę do jasnego sprecyzowania wypowiedzi, w czym kłóci się to z dobrymi obyczajami ?

    pozdrawiam (cały czas myślałem, że jesteś innej płci ...)
  • 2010-09-10 17:52 | kociewiak

    Re:Czy szanować głowę państwa

    Szacunek dla kazdego czlowieka,jednak sa osoby chronione dla ktorych szacunek
    jest przypisany z urzedu;prezydent,premier,jego rzad.Mamy prawo do krytyki ale nie do chamsta.Jaki szacunek takie pansto.
  • 2010-09-10 18:14 | Bejotka

    Re:Czy szanować głowę państwa

    @ tkw. Jako chamstwo określiłem nazywanie prezydenta "dupkiem", bez wzgldu na to, jakie nosi nazwisko. Nie wykręcam się zwrotami, tylko nie chcę naruszać dobrych obyczajów, jakie powinny panować w dyskusji. Można o kimś powiedzieć, że łże, albo że mija się z prawdą. Znaczy to to samo, atoli w kwestii dobrych obyczajów zachodzi między tymi wyrażeniami znacząca różnica. Tak więc nie skorzystam z "szansy na dosadność", wolę powrót w koleiny. Pozdrowienia. P.S. Podejrzewam, że jesteś "antyistą", czyli kimś, kto bardzo lubi być "anty". Dla zasady. Czy się mylę?
  • 2010-09-10 20:35 | tkw

    Re:Czy szanować głowę państwa

    W dyskusji należy być przede wszystkim precyzyjnym. Czarne ma być czarnym, białe ma być białym. Na precyzyjne pytania należy udzielać precyzyjnych odpowiedzi. Dobre obyczaje w dyskusji nie polegają na rozmydlaniu wypowiedzi, nie jest przecież tak, że wypowiedź precyzyjna jest "nieobyczajna".

    Więc jestem nieco rozczarowany, ale możemy na tym zakończyć.

    Nie wiem, czy jestem "antyistą", nie znałem takiego słowa. Nie za bardzo zastanawiam się, jaki jestem, nie jestem Michałem Wiśniewskim, ale "jestem jaki jestem" i już. Być może to ma coś wspólnego z moim dawnym zawodem - byłem analitykiem biznesowym, moja praca polegała na rozważeniu problemu, dotarciu do jego sedna i zaproponowaniu rozwiązania. Może mam coś, co się nazywa "zboczeniem zawodowym".

    Na pewno nie jestem nigdy anty dla zasady. Po prostu najczęściej to, z czym mamy do czynienia to rzeczy życiowe a takie zazwyczaj są skomplikowane, niejednoznaczne. A zdecydowana większość wypowiedzi świadczy o "braku pomyślunku" wypowiadającego się (tak w ogóle, nie mam na myśli tego forum akurat), więc ja niejako z nawyku reaguje na płytkość myślenia. No i mam znajomych, którzy z kolei reagują na płytkość mojego myślenia. I dzięki temu czasem uda się jakiś problem porządnie rozpatrzeć.
  • 2010-09-10 20:50 | Stelka

    Re:Czy szanować głowę państwa

    Odwrotnie - jakie panstwo (urzednicy) taki szacunek. Jaroslaw ma nam za zle, ze nie szanowalismy brata Lecha - a za co, pytam? Za to, ze nie mowol poprawnie po polsku mielismy go szanowac, jakim byl dla nas wzorem, dla uczniow w podstawowcw, ktorzy poprawniej wymawiali samogloski nosowe niz prezydent? Po polsku jest swietne przyslowie: nie pchaj sie na afisz jesli nie potrafisz! Obywatele odbierali to jak afront, ze prezydent byl od nich pod wieloma wzgledami gorszy. Chcielismy madrego, dobrze wychowanego prezydenta. Mial nam dodawac otuchy w trudnych chwilach, lagodzic obyczaje, dogadywac sie dla naszego dobra z dawnymi wrogami - aby juz tacy nie byli. Mial byc dobrym sasiadem dla Rosjan a nawet Niemcow. Czy byl taki? NIE !!!
    Wiec skad szacunek, pod strachem? To juz przerabialismy a smiesznego czlowieka "wymagajacego szacunku" nie szanowalismy. Nie pozwolil nam na to.
  • 2010-09-15 20:24 | Prezes

    Re:Czy szanować głowę państwa

    obiema rękami podpisuję się pod tymi stwierdzeniami :-)
    szacunek należy się urzędowi, nie osobie.
    Uważam, że każdy ma prawo niepochlebnie wypowiadać się o prezydencie
    obecnym lub byłym. Straszenie więzieniem za obrazę głowy państwa
    czy uczuć religijnych trąci średniowieczem.
  • 2011-05-26 09:58 | demetria

    Re:Czy szanować głowę państwa

    Możesz sobie nazywac kogoś "d...", ale to tylko o tobie źle świadczy. Kulturalny człowiek potrafi wyrazić swoje zdanie nikogo nie obrażając. Ja uważam, że Lech Kaczyński był najgorszym prezydentem jaki się mógł nam przydarzyć, do tego kompletnym nieudacznikiem, ale nigdy nie użyłabym w stosunku do niego (czy też ciebie) słów powszechnie uważanych za nieuprzejme czy obraźliwe.
  • 2011-05-26 10:01 | demetria

    Re:Czy szanować głowę państwa

    Przypomnę, że Lech Kaczyński został wybrany przez niecałe 20% narodu. Ja na niego nie głosowałam, ale był prezydentem mojego kraju, więc moim. Przykro mi, ale są kwestie, któych wy, z wyższej półki, nie pojmiecie.