Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Mordercza jazda

(19)
Sebastian obchodził tego dnia 19 urodziny. Rodzice wiedzieli, że do mieszkania przyjdą znajomi jedynaka i będzie alkohol. Ale to przecież urodziny. Pojechali na ryby. Wzięli namiot i sprzęt.
  • 2010-09-10 10:01 | tkw

    Pytanie do ...

    Za co, Panie ?
  • 2010-09-10 14:20 | Evey

    Re:Mordercza jazda

    Moj boze...Za co?
    10 lat, to jest kara? Za zabicie trojki niewinnych chlopcow? Za jazde po pijanemu? A co z rodzicami, ktorzy dali przyzwolenie na jazde autem bez prawa jazdy, co z pasazerami?
    Chory kraj, chore spoleczenstwo.
    Nzwet nie jestem sobie w stanie wyobrazic bolu tej biednej matki...
  • 2010-09-10 15:48 | tkw

    Re:Mordercza jazda

    Raczej chodziło mi o to, za co to spotkało tę Matkę i jej zabite dzieci.

    A jaka kara byłaby adekwatna ? Dramat tej historii polega też na tym, że to był 19-letni gówniarz a ma już życie złamane, jego rodzice też.

    Zgadzam się, że jego rodzice powinni do koca życia powtarzać sobie codziennie "to my go wychowaliśmy, to nasz syn zabił tamtym rodzicom ich dzieci".

    Czasem myślę, że należałoby wrócić do zasady "oko za oko ząb za ząb". Może ta Matka, która straciła swoje dzieci powinna mieć prawo zabicia tego kto to zrobił ?

    Szczerze mówiąc, to nie widzę dobrego rozwiązania w tej tragedii. Mały jestem, głupi jestem. I cieszę się, ze to nie mnie spotkało.
  • 2010-09-10 16:15 | Evey

    Re:Mordercza jazda

    Przez przypadek wcisnelam 'skomentuj; pod Twoim postem zamiast glownym watkiem.
    Wiesz, gdyby ten 19o latek i jego rodzice mieliby zlamane zycie przez ta tragedie to jeszcze mozna by bylo mowic o jakiejs karze (?). Ale nie sadze, zeby ten 'mlodzian' sie za bardzo przejal ani jego matka, ktora byla bardzo chetna do 'ratowania' syna przed odpowiedzialnoscia...
    Pozostaje tylko wierzyc, ze bog nierychliwy ale sprawiedliwy.
    Pozdrawiam
  • 2010-09-10 17:49 | tkw

    Re:Mordercza jazda

    Różnie z tym bywa. Moja znajoma wiele lat temu potrąciła człowieka, nawet nie zabiła. Od tamtej pory (minęło ponad 20 lat) nie siada za kierownicę.

    Zgadzam się - niezbadane są wyroki Boskie. Nie mnie małemu je rozumieć ...

    pozdrawiam
  • 2010-09-11 13:31 | małyjan

    Re:Mordercza jazda

    w Polsce jak mordować to tylko samochodem... Zabijesz człowieka siekierą dostaniesz dożywocie. Zabijesz człowieka samochodem dostaniesz parę lat.
  • 2010-09-11 13:45 | tkw

    Re:Mordercza jazda

    Brzmi kusząco ale jednak nie. Mam znajomych sędziów, kiedyś długo rozmawialiśmy o wypadkach drogowych. Stawiałem tezę, że ten, kto jeździ po pijaku powinien być sądzony jak za usiłowanie zabójstwa. Odpowiedź sędziów była zgodna i krótka - nie jest to możliwe. W prawie jedną z fundamentalnych cech czynu jest ZAMIAR. Nawet ten, kto wsiada po pijaku za kierownicę nie ma zamiaru zabić, więc nie można go sądzić za zamiar, choćby zabił 100 osób i każdy się zgodzi, że powinien był przewidzieć, że po pijaku prawdopodobieństwo wypadku rośnie szybko. No niestety.
    Uważam jednak, że za jazdę po pijaku powinny obowiązywać surowe kary i to nie od-do (wtedy sądy dają "od"), tylko: dożywotni zakaz prowadzenia + konfiskata samochodu jako narzędzia przestępstwa + zniesienie ochrony ubezpieczenia (to ostatnie ma ponoć wejść w życie). Może wtedy się opamiętają a jak nie, to eliminować z drogi raz na zawsze.
  • 2010-09-11 18:41 | divak2

    Re:Mordercza jazda

    Bardzo ciekawa kwestia, dlaczego rozpadł się ten Hyundai. Ja wiem, że ten Opel, który ich staranował, jechał grubo powyżej stówy, ale widziałem też auta, które przy 160km/h owinęły się na drzewie. Z karoserią ciągle w jednym kawałku. Jeżeli to było auto kupione z drugiej ręki, istnieje duże prawdopodobieństwo, że miało już wcześniej jakąś przygodę i zostało byle jak naprawione. Jeżeli jednak samochód był oryginalny, to nie chciałbym samemu jeździć autem tej marki.
    Druga sprawa to fakt, że ci chłopcy z Hyundaia wypadli na ulicę. Nie mieli zapiętych pasów, czy pasy urwały się przy uderzeniu, kiedy auto szło w kawałki? Znów pytanie o ew. poprzednie przygody, naprawy i oryginalność tego pojazdu.
    Nie chciałbym zrzucać winy na ofiary, bo odpowiedzialność za dzwon ponosi kierowca Opla,
    ale chciałbym zwrócić uwagę na inne polskie drogowe obyczaje, które przyczyniają się do zwiększenia ilości ofiar wypadków.
  • 2010-09-11 20:03 | er

    nie będzie zmiany systemu karania kierowców

    Mam wykształcenie prawnicze i od lat obserwuję te argumenty sędziów oraz osób wpływających z poziomu uniwersytetów prawniczych na ustawy. Odwołując się do logiki obecnie obowiązującego systemu wykluczają reformę karania pijanych kierowców ostrzej niż obecnie. System musi być logiczny - większa kara za siekierę skierowaną w żonę od wypadku spowodowanego przez pijanego kierowcę. Kierowca nie miał bowiem zamiaru ZABIĆ. Nie karzemy za wiedzę co się może stać w zestawie alkohol+samochód. Nie można mu też zabrać samochodu jeżeli ma jeszcze jakąś wartość bo samochód jest współwłasnością żony nawet, gdy sprawca nie ma innego majątku, z którego można wypłacić odszkodowanie. Odszkodowanie zresztą to w praktyce ubezpieczyciel, a nie wypłata powodująca uszczerbek w majątku sprawcy wypadku. Nie znam przypadku by sprawca takiego wypadku jak opisała Polityka musiałby sprzedać dom by zapłacić odszkodowanie np. 500 000 zł ofiarom albo ich rodzinom. Regres żony do męża o kasę za skierowany na licytację samochód czy dom, które z perspektywy żony przepadają to coś ..... nielogicznego i nieludzkiego itd. itd. Obserwuję te wszystkie argumenty od lat. Znam system prawa w Polsce i oceniam, że reforma systemu karania za przestępstwa na drodze jest niemożliwa. Zawsze profesorowie storpedują rozwiązania adekwatne do tego co się dzieje na drogach powołując się na niezgodność z systemem karania np. za morderstwa. Musiałby przyjść ktoś taki jak Napoleon i jednoosobowo na nowo stworzyć system.

    Tydzień temu Polityka opublikowała artykuł o tym jak ze śmiercią na drogach poradzono sobie w Szwecji, gdzie działa bezwzględny system fotoradarów. W artykule zwrócono uwagę, że podobne rozwiązania w Polsce zostały zablokowane przez Trybunał Konstytucyjny jako niezgodne z polskim systemem prawnym.

    I oprócz sposobu myślenia środowiska prawniczego, które nie zamierza zająć się kwestią śmierci na drogach i co często pomija się kwestią okaleczeń osób, które przeżyły wypadki, jest istotna sprawa stosunku Polaków do przepisów drogowych. Proszę przeczytać komentarze pod tym linkiem http://samorzady.pb.pl/2198224,12837,o-fotoradarach-pod-prad?ref=col1

    Prawie każdy z kierowców komentujących ten wpis na blogu uważa, że ma prawo decydować, który znak drogowy jest słuszny, a który nie. Istotą działającego systemu prawa - nawet złego - jest to że osoby podlegające regulacjom nie mają kompetencji do decydowania, który nakaz i kiedy będzą stosować. Nawet czytelnicy Polityki komentując tekst ze strony PB prawdopodobnie uznają w proporcji 8 na 2, że system fotoradarów jest nie do przyjęcia w realiach polskich powtarzając argumenty zawarte pod powołanym linkiem.
  • 2010-09-11 21:26 | Kamila

    Re:Mordercza jazda

    Tragedia, koszmar, horror. Czy ten kierowca opla wie co zrobił? Z opisanej historii wynika, że jego rodziców też nie stać było nawet na minimum empatii. Zero sumienia. Jestem wstrząśnięta! Rodzice tego chłopaka również ponoszą winę, bo wiedząc o szykującej się imprezie i znając charakter syna nie zapobiegli tragedii, a wystarczyłoby tylko zabrać ze sobą kluczyki...Jak można żyć po czymś takim?
  • 2010-09-12 15:39 | Stary

    Re:Mordercza jazda

    Przeżywa bezwartościowy śmieć a giną ludzie przed którymi było piękne i mądre życie.
  • 2010-09-13 23:27 | camel

    Re:Mordercza jazda

    Ja napiszę tylko o jednym: kierowca cały czas podejmuje decyzje o sposobie zachowania na drodze i tylko i wyłącznie w jego rękach spoczywa ...kierownica. Takie są realia. Uznanie, że nie ma on kompetencji do oceniania sytuacji na drodze (zasadności oznakowania) skończy się ...proszę sobie dopowiedzieć samemu. Władza wymaga od kierowcy czujności i szybkości atakującej kobry. PORD jest nadziewany nakazami zachowania "zwiększonej ostrożności" (zwiększonej do tej już poprzednio zwiększonej dziesiątkiem innych zwiększeń), a jednocześnie ma stać się bezmyślnym przestrzegaczem znaków? Może i da się to zrobić, ale czy nie trzeba by zacząć od wywalenia połowy z nich (blachy na drogach mamy dwa razy więcej niż kraje ościenne) i ustawienia reszty z sensem? Bo walka o przestrzeganie przepisów w wypadku, kiedy są one stosowane jak obecnie, z pogwałceniem logiki i sensu, może chyba odbywać się tylko przy pomocy terroru i sądów doraźnych, rozwalających nieposłusznych z nagana na rowie. Najpierw pozwalamy zabudować pobocza dróg domkami, potem stawiamy ograniczenia prędkości i fotoradary na niekończących się obszarach zabudowanych sznureczkiem chałupek, mieszamy starannie ruch ciężki z lokalnym i dziwujemy się, że są wypadki? Trzeba stwierdzić, że we władzach zalągł był się jakiś dalekowzroczny i szalenie skuteczny sabotażysta, że tak nam dezorganizuje kraj.

    Wielkopolanie się nie dali i zamiast ograniczenia i fotoradaru przebudowali drogę, wydzielili ruch pieszy i ...wypadki się już nie zdarzają od lat! Czyżby piraci się obrazili i przestali tamtędy jeździć? A może jednak przyczyną było takie a nie inne skonstruowanie drogi? Może jednak potrzeba wielostronnych działań, by uzyskać realne efekty? Bo teraz jedna władza widzi ratunek w karaniu kierowców, inna w blokowaniu dróg (słynne rondka i wysepki) a żadna nie chce zacząć myśleć i działać kompleksowo. Skąd ten upór? Chyba wiem: powodem wszystkich polskich kłopotów jest głupota, reszta to tylko pochodne. Zaś realnie rozwiązania mają tę "niepolską" cechę, że potrafią być skomplikowane i obejmować więcej niż jedno działanie. Coś, co jest niemożliwe do zrealizowania w Polsce: kraju kadencyjnego cyrku. Tu nikt nie ma czasu na zrobienie czegokolwiek poza zadbaniem o swój wybór, przypochlebieniem się księdzu-dobrodziejowi i paroma, najprostszymi akcyjkami pod publiczkę.

    Jedną z takich akcyjek jest majstrowanie przy prawie i dokręcanie śruby ludkowi. I nikt nie puknie się w pusty łeb i nie zada sobie choćby takiego pytania: mamy jedno z najbardziej restykcyjnych praw dot. jazdy po alkoholu. I co? I pstro czyli jak zwykle - nie działa. A dlaczego? Widzimy powyżej odpowiedź: bo jeszcze zbyt łagodnie. I ręce opadają...
  • 2010-09-14 22:45 | andy

    Re:Mordercza jazda

    Żaden "system fotoradarów" czy inne (piękne skądinąd) pomysły nie zapobiegną takim strasznym sytuacjom jak ta opisana w artykule.

    Na pijanego debila za kierownicą nie ma skutecznego sposobu. A przynajmniej nie za pomocą prawa, przepisów itp. itd. Bo on ma to po prostu w d... a jego "wyobraźnia" nie ogarnia konsekwencji jakie mogą wyniknąć z takiego zachowania.

    Co do karania - żadna kara nie wyrówna strat. Czyli najlogiczniej byłoby wyznaczyć delikwenta do roli dawcy organów do przeszczepów. Ale co na to tzw. humaniści ? Przecież tak nie można, to też człowiek i takie tam.

    A podobno "człowiek to brzmi dumnie". Tak ? W tym wypadku (i jemu podobnym) również ?
  • 2010-09-18 17:53 | gosc

    Re:Mordercza jazda

    W Polsce powinno byc tak jak na zachodzie, ze ubezpieczenie powinno byc na kierowce a nie na auto, co sprawia ze ubezpieczenie jest drogie i mlody kierowca moze zaczynac od malych aut, a w PL nienormalni ludzie daja duze auta jeszcze bardziej nienormalnym dzieciom. Czyli 15 letnie BMW 530 kontra wasz samochód kompaktowy. Ubezpieczenie powinno rosnac adekwatnie do liczby mandatów, wykroczen itd. Polska jest w czolówce smiertelnosci na drodze, radary na drodze nic nie zmienia.
  • 2010-10-02 00:20 | Agata

    Re:Mordercza jazda

    I koniecznie po pijanemu, bo to, jeszcze na razie, prawie jak okolicznosc lagodzaca.
    PS. Fajny wyrok, chlopak ma zakaz prowadzenia na calutki czas pobytu w wiezieniu.
  • 2015-07-26 21:29 | Asia

    Re:Mordercza jazda

    Pamiętam ten wypadek....
  • 2015-07-26 22:26 | RafalM

    Re:Mordercza jazda

    Zakaz zacznie biec kiedy ten gość opuści ZK...
  • 2015-07-27 01:24 | John

    Re:Mordercza jazda

    Na pijanego kierowcę czy kierowcę bez kultury paragraf nie zadziała, on nie myśli o kimś, on w ogóle nie myśli...
    W tym przypadku ciężko mówić nawet o kierowcy bo chłopak nawet nie posiadał uprawnień, bo ich najzwyczajniej nie dostał.
    Dla takiej osoby 10 lat to mało, oprócz tego powinien dostać kolejne 10 lub 15 lat pracy w ośrodkach opiekuńczych przy osobach które nie są w stanie żyć samodzielnie na skutek wypadków.
    Tłumaczenie się szokiem czy młodym wiekiem oskarżonego nie ma nic do gadania, bo wsiadł po pijaku, spowodował wypadek i uciekł, a uciekając próbował ukryć swoją winę. Winny bo dokonał tego ze świadomością wcześniej i po zdarzeniu.
    Sprawcy takich wypadków powinni być karani z całą surowością i ich kara powinna być skierowana na to żeby odpracować winy.
    Ostatecznie nic nie zastąpi zdrowego rozsądku i trzeźwości za kierownicą.
  • 2015-07-27 11:30 | Marek1

    Re:Mordercza jazda

    Straszny wypadek. Przypomina mi się, jak wiele lat temu w Odense w Danii doszło do podobnego. Kierowca, starym BMW - wjeżdża z dużą szybkoscią, na czerwony na skrzyżowanie. Miał odebrane prawo jazdy, za picie. Jest pijany. Torpeduje drugi samochód, w bok (!) zabija matkę i jej dwie córki. Jedna miała w tym dniu 18 urodziny, druga małoletnia. Matka była w ciąży... W domu został ojciec, bez rodziny! Kierowca dostał DWA LATA (!) bo nie chciał zabić. Kierowca jest Polakiem :(