Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

(98)
Polska debata publiczna coraz częściej dotyczy spraw błahych i nie dociera do sedna problemu. Wiele tematów ważnych i przyszłościowych rozmywa się codziennej informacyjnej papce. Dlatego rozpoczynamy cykl publikacji, które próbują odpowiedzieć na pytanie: o czym NAPRAWDĘ powinniśmy rozmawiać?
  • 2010-09-14 23:38 | Redakcja POLITYKA.PL

    DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Chcielibyśmy Państwa zachęcić do włączenia się w stworzenie listy ważnych polskich problemów. Nad jakimi kwestiami powinniśmy zacząć poważnie rozmawiać, a które możemy sobie darować? Co jest ważne z punktu widzenia naszego kraju i naszego społeczeństwa w perspektywie 5, 10, 20 lat? Czekamy na Państwa głosy w dyskusji DEBACIE POLITYKI. Najciekawsze Państwa propozycje zbierzemy w jedną listę. Zaprezentujemy je posłom oraz przedstawicielom rządu.
  • 2010-09-14 23:58 | antyhistoryk

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    1. rozdzial kosciola od panstwa.
    2. religia do sal katechetycznych.
    3. rewizja konkordatu z Watykanem.
    4. podatek na kosciol od wiernych
    5. zmniejszenie bezrobocia poprzez naklady panstwa na infrastrukture, z pominieciem przetargow, prowadzacych do korupcji
    6. zajecie sie uporzadkowaniem ciagow wodnych, zagrazajacych ludziom i gospodarce, co zmniejszy ryzyko i koszty powodzi.
    7.wprowadzic przepisy prawne, ktore stworza ulatwienia dla prowadzacych dzialalnosc gospodarcza.
    8. reforma sluzby zdrowia - wprowadzic niewielkie oplaty za wizyte u lekarza, zamiast podnosic skladke zdrowotna.
  • 2010-09-15 02:17 | MS

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Jak zwiekszyc zdolnosc oceny i wspoludzialu spoleczenstwa w ksztaltowaniu madrych choc czasem trudnych reform? Tak aby politykom oplacalo sie dzialac merytorycznie i podejmowac dlugoterminowo sluszne decyzje z szansa, ze wyborcy beda w stanie to docenic.
  • 2010-09-15 06:03 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Problem mogący rodzić kontrowersje co do hierarchii ważności spraw do załatwienia,których jest bez liku.
    Transformacja systemowa sprawiła,że jej dzieckiem stała się korupcjogenna ustawa zasadnicza.Stworzyła płaszczyznę do działania dla partyjniackiej demokracji.Układy państwowo-samorządowe wyniszczają obywatelską racjonalną krytykę.USA można powiedzieć,że państwo wzorca demokratycznego systemu też nie było wolne od plagi korupcji.Została ona ograniczona kiedy pod prawną ochronę ("świszczace gwizdki")wzięto tych,którzy z otwartą przyłbicą stawili czoła wyniszczającej życie publiczne tej patologii.
    Jak funkcjonują instytucje stanowiące o demokratycznym systemie państwa dokumentuję w swoich listach Tropem Wrogów Społeczeństwa Otwartego z norwidowskimi mottami.
    W krzyżu cierpienie,zbawienie i miłości nauka.Kto krzyż odgadnąć może?
    Apostoł zdrowego rozsądku zauważył,że wszelkie kryzysy miały swój początek kiedy handlowcy wzięli górę nad wytwórcami,a kłamstwo zostało uznane jako czynnik rozwoju intelektualnego człowieka.
    PUŁAPKA to książka Jams'a Goldsmith'a,w którą jak łatwo można było wpaść na skutek nadmiaru wiary w nędzę kolejnej utopii jaką jest GATT i globalny wolny rynek.
  • 2010-09-15 07:55 | Bejotka

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy - wciąż te same!

    @ antyhistoryk. Do tego trzeba dodać:
    9. jednomandatowe okręgi wyborcze na wszystkich szczeblach władzy (również w samorządach).
    10. łatwiejszą procedurę odwoływania osób wybranych.
    11. likwidację powiatów (redukcja ok. 60.000 etatów).
    Pozdrowienia.
  • 2010-09-15 08:25 | davidek

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Problemem jest rosnąca dominacja Kościoła i jego niezaspokojone aspiracje - finansowe, przywódcze, ideowe. W chwili gdy nic nie ma ludziom do zaoferowania, prócz rytualnych obrządków z okazji ślubu bądź pogrzebu, czarne "prawdy" są już nie do zaakceptowania. Zamieszanie w głowach Polaków jest zjawiskiem klinicznym: nie potrafią się porozumieć, ponieważ objaśnianie rzeczywistości natrafia na opór genetycznej wręcz natury (zacofana wieś, obskurantyzm stanu urzędniczego, idiotyczne prawa).
  • 2010-09-15 08:26 | miłośnik przyrody

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Myślę, że jednym z najważniejszych problemów jest próba pogodzenia naszego rozwoju gospodarczego z ochroną środowiska czyli tzw. "zasobów naturalnych":zwierzęta, woda, powietrze, lasy, bagna itp. Ostatnie powodzie pokazały, że nie możemy bezkarnie ingerować w przyrodę, to się na nas wcześniej, czy później zemści. Polska jest naprawdę pięknym przyrodniczo krajem, o takiej Puszczy Białowieskiej wiedzą ludzie na całym świecie. Ostatnio spotkałem Koreańczyków z Południa, którzy w Polsce zwiedzali Warszawę, Kraków, Zakopane, no i właśnie Puszczę. Czy musimy traktować rozwój gospodarczy jako bezgraniczną eksploatację środowiska? Istniejąca przyroda jest o wiele cenniejszym "zasobem", niż np. pocięta na deski. Chciałbym, żebyśmy byli druga Norwegią, ale nie pod względem zasobności w ropę i gaz, ale pod względem dbałości o dziką przyrodę. Niestety są ludzie, którzy dla odrobiny węgla, czy "modnego" ostatnio gazu z łupków gotowi przeorać Polskę wzdłuż i wszerz i doprowadzić do wysuszenia wszystkie jeziora.
  • 2010-09-15 08:51 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Temat niezwykle ważny bo stanowiący o rozwoju w formule 3E to jest zbliżającego do siebie punkty widzenia ekologicznego,ekonomicznego i etycznego.
    Stan jest taki,że przykładowo brak praworządnego działania w zakresie odprowadzania wód opadowych i roztopowych rodzi określone szkody,a skarb państwa traktuje się jak worek bez dna.Resort sprawiedliwości kibicuje temu procesowi realizowanemu przez układy państwowo-samorządowe.
  • 2010-09-15 08:55 | lopatolog

    A po co wynajdowac kolo?

    Sam pomysl napisania listy najwazniejszych polskich problemow jest bardzo dobry. Oczywiscie dla redakcji czasopisma, ktorego peronel zyje z dyskutowania i analizowania i obracania podszewka do gory i plotkowania itd.

    Chcialem tylko przypomniec Sz. Redakcji, iz mieszkancy kraju pomiedzy Odra a Bugiem nie zyja w prozni. Ze szystkich stron otaczaja ich "jakies" rozwiazania juz wprowadzone w zycie i dzialajace. Najlepiej byloby "odgapic od prymusa" i nie tracac czasu na lamanie sobie glowy wprowadzic te znane rozwiazania w zycie. Cos z finskiego menu, cos skandynawskiego, angielskiego, niemieckiego, francuskiego czy wreszcie czeskiego. Zupelnie swiadomie skopiowac ich klocki.

    Wymienilem te a nie inne panstwa dlatego, ze wszystkie one cechuja sie wyzszym od Polski poziomem zycia i czesto-gesto sa postrzegane przez reszte swiata jako stojace na wyzszym poziomie cywilizacyjnego rozwoju pod kazdym wzgledem, nie tylko materialnym.

    Jezeli zas finskie, czeskie czy niemieckie klocki nie dadza sie poskladac w jedna polska calosc, bo na przyklad roznia sie chocby troszeczke wymiarami i nie "wejda jeden w drugi" to ja bym radzil przyznac sie przez samymi soba do polskiej "niezdolnosci do samorzadnosci", do istnienia polskiego destruktywnego genu uniemozliwiajacego Polakom sensowna samoorganizacje w czasach pokoju. Prawdopodobnie jest to ten sam gen, dzieki ktoremu Polacy sa tak solidarni, altruistyczni, bohaterscy, sprytni, inteligentni, nowoczesni i tak relatywnie dobrze radzacy sobie patrzac smierci, a przynajmniej wielkim kryzysom w oczy.

    Proponuje przeniesc i sprobowac zachowac polskosc tylko w dziedzine kultury ale administrowanie ta kultura oddac juz np. Niemcom. O ile tylko Niemcy by chcieli, bo po doswiadczeniach ze swoimi Ossi moga nie miec ochoty na takie eksperymenty.

    Skopiowac w Polsce w 100% panstwo niemieckie bez zadnego zastanawiania sie i medrkowania. Tam dziala a tu niestety, ale slabo.

    Ilez oszczednosci dla ludzi mieszkajacych na terenie Polski w kazdej dziedzinie! Oczywiscie oprocz tej najwazniejszej dla Redakcji "Polityki", gdyz o czym by miala wtedy dyskutowac i co "inicjowac"?

    "Zwala sie" od prymusa, jak przypominal imc Fedorowicz. Nie wymyslajmy polskiej trzeciej drogi, bo dotychczasowe rezultaty sa zniechecajace.
  • 2010-09-15 09:01 | Makarios

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Reforma (?) systemu emerytalno rentowego, w zasadzie sytuacja już wymaga rewolucji a nie reformy .
  • 2010-09-15 09:21 | hmm

    Ani słowa o demografii

    Nie ma ważniejszego problemu niż podniesienie współczynnika dzietności powyżej 2 (obecnie 1.39). To jest kwestia przetrwania. Cała reszta to nieistotne drobiazgi.
  • 2010-09-15 09:34 | Adam 2222

    Sadze ze jest już za późno na zmiany. Te 430 000 urzędników-królików KOR, S i Krk nie pozwoli na jakiekolwiek zmian. Każdy z nich ma osobisty interes by uwalić każdego kogo będzie choćby podejrzewał ze chce zagrozić jego/ich przywilejom.

    To będzie trwało do czasu aż zaczniemy wpłacać do UE więcej niż brać.
    Dorobek przeszłych pokoleń zostanie całkowicie przeżarty ("sprywatyzowany") i dług będzie tak duży ze nie starczy na spłacanie tylko odsetków.

    Wbrew pozorom to nie będzie trwało następne 20 lat.
    Chyba dlatego Tusk mówi ze za cztery lata zrezygnuje.
  • 2010-09-15 09:45 | lolek1

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Przedstawione w artykule, jak również przez komentujących problemy wydają się być ważne.

    Jednakże zabrakło mi jednego dość ważnego aspektu, mianowicie sensownej cyfryzacji. W chwili obecnej Polska sobie z tym nie za bardzo radzi, co widać w rankingach e-gov, a co jednocześnie przyczynia się do potęgowania wielu innych problemów, takich jak:
    - utrudnienia w prowadzeniu biznesu w sytuacji, w której z urzędami trzeba komunikować się w drodze papierowej lub wymuszane są bezsensowne rozwiązania cyfrowe,
    - nieefektywna, zawalona tonami papieru administracja,
    - problemy z partycypacją społeczeństwa w procesie stanowienia prawa oraz problemy z przejrzystością procesów stanowienia prawa,
    - nieefektywna, zawalona tonami papierów służba zdrowia,
    - i tak dalej.

    Myślę, że to dość ważny aspekt, o którym w sumie dyskutuje się już po cichu jakieś 10 lat, ale do tej pory nie wprowadzono żadnych sensownych rozwiązań, które byłyby skuteczne.
  • 2010-09-15 09:48 | the mentor

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Popieram wszystkie powyzsze propozycje. Od siebe dodam;

    1) Nalezy wyzwolic kraj spod dozywotniej dyktatury partyjnych szefow. Nalezy wymusic praworzadnosc na szczeblu partyjmym. Dosc z partyjnym cyrkiem wyborczym gdzie jeden kandydat startuje w wyborach i wygrywa w cuglach a przed wyborami pozbyl sie potecjalnych konkurentow. Partie polityczne sa modelowane na faszystowsko-stalinowskich tradycjach.

    Dyktatorzy partyjni swa ulonoscia ustalaja dozwolony poziom intelektu na wszystkich szczeblach zarzadzania krajem. To jest glowna przyczyna wszelkiego zla. Zagraniczni obserwatorzy powinni byc zapraszani do nadzorowania partyjnych wyborow. Audit praworzadnosci w partiach poltycznych powinien byc przeprowadzany co namniej raz w roku.

    2) Oczywiscie JOW-y, bezposrednie wybory na wszystkie publiczne funkcje sa niezbedne. Wybrancy musza byc odpowiedzialni tylko i wylacznie przed wyborcami i Konstytucja. Oczywiscie mninimum kwalifikacji musi obawiazywac na wszstkich szczeblech.

    3) Zrewidowac finasowanie partii politycznych. Podatkowicz ma prawo wymagac praworzadnosci w tych stalinowsko-faszystowskich formacjach. Chociazby dlatego ze je utrzymuje. Zabronic pobieranie haraczu.

    4) Zlikwidowac Senat lub zmniejszc do najwyzej 30-40 senatorow i przeksztalcic w biuro opiniodawcze.

    5) Zlikwidowac prezydenta i cala prezydencka kancelarie. Natychmiast.

    6) Zmniejszyc liczbe poslow do najwyzej 250.

    7) Wymusic na rzdzie przedstawianie regularnych raportow o stanie kraju. W szegolnosci o stanie gospodarki i finansow.

    8) Zlikwidowac IPN. W miejsce IPN-u stworzyc Instytut Rozwoju Demokracji.
    Urzad do badania i proponowania metod i ustaw w celu rozwoju demokracji w Polsce.

    9) Oddzielic administracje od rzadu

    10) Zabronic partiom nominacji do zarzadow spolek po kontrola skarbu panstwa. Te pozycja powinny byc wypelniane przez otwarte konkursy. Biznes musi byc niezalezny od partyjniakow.

    11) Ustalic publiczna komisje sledcza w celu zbadania wszystkich tranzakcji prywatyzacji ostatniego 20 lecia.


  • 2010-09-15 10:09 | pola

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Mysle, ze jednyk z najwazniejszych problemow jaki nalezalo by tu wymienic sa (a moze ich brak)stosunki z naszymi sasiadami. A przeciez to od nich w wysokiej mieze zalezy rozwoj naszej gospodarki czy utrzymanie pokoju.

    Ile jeszcze musimy sie dasac na wydarzenia z przeszlosci, nie lepiej bylo by spojrzec w przyszlosc!?
  • 2010-09-15 10:34 | indywidualismus

    Czarno to widzę

    Jak w tytule, nie wróżę powodzenia mojemu, rozpadającemu się krajowi. Zwróćcie Państwo, uwagę, że od wczoraj na rzucone fundamentalne hasło dyskusji, odpowiedziało zaledwie 12 osób. W 37 milionowym kraju, wśród zapewne wielu tysięcy czytelników Polityki, tylko "12 Gniewnych Ludzi" zdecydowało się zabrać głos. Reszta uznała, że nie warto. Kto ten kraj uratuje?
  • 2010-09-15 10:56 | Karol

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Uproszczenie prawa, poszanowanie go i następnie skuteczne egzekwowanie.
    Wyroki sądów powinny być respektowane, a w razie odmowy podporządkowania się im - egzekwowane skutecznie przez odpowiednie służby. Podobnie z różnymi przepisami i regulacjami dot. gospodarki, prawa pracy itd. - należy wyrzucić bzdurne martwe przepisy, natomiast skutecznie egzekwować przestrzeganie pozostałych - skończyć z polską bylejakością. Procedury zostały złamane pod Smoleńskiem, prawo jest lekceważone na Krakowskim Przedmieściu. Nie chodzi tu o surowość przepisów, ale o ich bezwględną egzekucję.
  • 2010-09-15 11:34 | PAK

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    1-4 na Kościół? Chyba gruba przesada, choć wśród 10 punktów 'relacje państwo-Kościół' powinny się znaleźć, bo problem narasta. Więc:
    1) Relacje państwo-Kościół.
    5: "z pominięciem przetargów prowadzących do korupcji" :shock: Przepraszam, ale co wiesz o przetargach? Musiałem przy nich pracować, uczyć się ustawy, praktyki itp. Zapewniam, że forma przetargu publicznego jest próbą narzucenia 'czystego' dokonywania zakupów/kontraktów przez instytucje mniej lub bardziej państwowe. I nawet jeśli piszę 'próbą', przez co dystansuje się od jej skuteczności (postępowanie jest tak czyste, że aż trudne do zastosowania i nieczytelne), to akurat 'prowadząca do korupcji' jest odwrotnością rzeczywistości. Już raczej dyskutowałbym o zakresie jej stosowania (przede wszystkim ze względu na ograniczenia po stronie kupującego w zakresie negocjacji, poszukiwania optymalnego rozwiązania, o narzut spowodowany kosztami udziału w przetargach, itp.), oraz o większej samodzielności urzędników. By wydaje się, że lęki przed procedurami i formalnościami przesłaniają u nas często cel zamówień publicznych. A że kosztem może być nawet większa korupcja? Cóż, wydaje się ona (z mojej perspektywy udziału w przetargach) i tak mniejszym problemem od rodzimego pieniactwa i kosztów, które ono tworzy.
    Co do bezrobocia -- owszem:
    2) Poprawa rynku pracy. (Większa elastyczność, inwestycje w infrastrukturę... Tu jednak dostrzegam, że to jeden z tych punktów, gdzie największym problemem jest mentalność.)
    3) Polityka 'wodna' (zgadzam się, ale nie tylko jeśli chodzi o powodzie, ale także jeśli chodzi o wykorzystanie gospodarcze rzek).
    4) Służba zdrowia -- opłaty może, ale także ułatwienia dla rozbudowy systemu dodatkowych ubezpieczeń.
    I dodaję:
    5) Model edukacji -- na wszystkich poziomach kształcenia, z uwzględnieniem kwestii edukacji ekonomicznej i politycznej w podstawówce, gimnazjum i liceum, z uwzględnieniem dyskusji o wizji szkoły, jakiej będą przyszłe pokolenia potrzebowały.
    6) 'Odbiurokratyzowanie' państwa -- uproszczenie procedur, uproszczenie języka oficjalnych dokumentów, a przede wszystkim przemyślenie procedur z punktu widzenia petenta.
    7) Polityka demograficzna.
    8) Edukacja społeczna. Mam wrażenie, że w uczeniu się demokracji (i nie tylko), zatrzymaliśmy się ok. roku 1990... Pochwały dla przejawów społeczeństwa obywatelskiego to trochę mało.
    9) Innowacyjna gospodarka. Jako hasło się pojawia, ale niewiele ponadto. Mamy obecnie wsparcie z funduszy UE, ale czy zawsze są one dobrze wydawane? I co, gdy wsparcia braknie?
    10) Miejsce Polski w świecie. Określamy się wobec USA, Niemiec, Rosji, często głównie w oparciu o historyczne emocje. To trochę mało -- brakuje mi debaty o miejscu Polski (i UE, bo tu nasz wkład jest bardzo mały) w świecie, właściwie w każdym wymiarze -- politycznym, gospodarczym i militarnym (z czego powinien wynikać także model polskiej armii).
  • 2010-09-15 11:36 | SSz

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    1. Dlaczego w szkołach uczy się tylko teorii, bezsensownych przedmiotów, które się nie przydają w dorosłym życiu? Zniesienie encyklopedyzmu. Powinniśmy nie "wiedzieć" tylko "umieć się dowiedzieć".
    2. Opodatkowanie kościoła.
    3. Podwyżki dla nauczycieli - rozgoryczenie z niskich płac po tylu latach nauki, powoduje, absolwenci studiów pedagogicznych stają się nauczycielami w ramach selekcji negatywnej.
  • 2010-09-15 11:42 | PAK

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Tak poważnie, to uważam, że rzeczywiście najważniejsze nasze problemy nie tkwią w rozwiązaniach prawnych, a w mentalności. W pieniactwie, w ucieczce przed odpowiedzialnością, w bierności, braku solidności, w wycinkowości analiz i rozwiązań. Tego nie naprawimy kopiowaniem obcych rozwiązań -- sami musimy sobie z tym radzić. I nie jest to spór polityczny, który można by prowadzić na łamach czasopisma, albo w którym łatwo można by wskazać kilka punktów do rozwiązania.
  • 2010-09-15 11:54 | kjking

    polskie problemy

    WITAM !
    Mam wrażenie, że chyba NIE o to chodzi!?
    Większość wymienionych problemów -do debatowania-...
    to jednak SKUTKI, a NIE przyczyny
    W Polsce potrzebna jest DEBATA, ale -u podstaw-
    - co to znaczy być POLAKIEM?(np. koniecznie KATOLIK?)
    - co z regionalizmami, czy jesteśmy naprawdę TACY HOMOGENICZNI?
    - co rozumiemy pod pojęciami:
    DEMOKRACJA, SPOŁECZEŃSTWO OBYWATELSKIE, ODPOWIEDZIALNOŚĆ ???
    - czy naprawdę jesteśmy -MESJASZEM NARODÓW- jak chciał Mickiewicz?
    - co z naszą historią? a w niej trudne pytania... np. :
    czy konstytucja 3go MAJA zabrała nam na 200lat niepodległość?
    a jeśli tak - to czemu ją świętujemy?
    DOPÓKI - takie kwestie będą NIE jasne, NIE MA SZANS
    Na jakąś rozmowę o bieżących sprawach.
    PS.
    DZIŚ, gdyby nie...okoliczności zewnętrzne (NATO, UE)
    prawdopodobnie - wybuchło by w Polsce, coś na kształt
    WOJNY DOMOWEJ.
    A co więcej,
    psychologowie już od dawna przestrzegali przed faktem
    - NIE MOŻNOŚCI ISTNIENIA takiego tworu jakim jest RP,
    przy tak niskim poparciu przez społeczeństwo WSZELKICH struktur
    państwowych w tej RP.
    TO SĄ PYTANIA dla POLSKI i POLAKÓW - na początek
  • 2010-09-15 12:17 | kjking

    HISTOTIA, a w niej sąsiedzi

    WITAM!
    Uważam dokładnie przeciwnie!
    To nasze nie mówienia sobie CAŁEJ prawdy i TYLKO prawdy HISTORYCZNEJ.
    A do tego prawda czasem -NIE JEDNO MA IMIĘ-
    Leży u podstaw naszych dzisiejszych problemów!
    Wyolbrzymiamy nasze krzywdy, a przemilczamy nasze grzechy.
    Niczym zły w Polsce jest powiedzieć - POLSKI LWÓW czy WILNO,
    ale jak Niemcy napiszą coś o Niemieckim BRESLAU,
    to zaraz oburzenie!!
    o tym jak ręka w rękę z HITLERem w 1938 zajmowaliśmy Czechosłowacje...nikt nie uczy,
    ale JAK Rosja radziecka 17.IX...zdradziecko...to o tym wiedzą WSZYSCY.
    Można wymieniać i wymieniać NASZĄ podkoloryzowaną HISTORIĘ,
    z której wynikają problemy sąsiedzkie.
    To nie CZESKIE wojska w 1968r. wkraczały do PRLu.
    Nikt o tym NIE chce pamiętać, a jak już to zrzucić winę,
    z nas, bo to przecież ruskie nam kazali - i już
    USPRAWIEDLIWIONE!
    ""
  • 2010-09-15 12:28 | pawel markiewicz

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Wspanialy pomysl debaty. Gratuluje. Wszystkie tematy zaproponowane przez Polityke sa istotne ale ja skupilbym sie na nastepujacych trzech:

    1. Kosciol - Panstwo. Wg mnie i wielu innych doszlo do wypaczenia relacji pomiedzy tymi dwoma instytucjami w wyniku czego Kosciol dziala poza prawem, nawet jesli go nie lamie. Kosciol polski alienuje wielkie grupy spoleczenstwa i staje sie coraz bardziej pasozytem a nie depozytariuszem ponad-czasowych wartosci kultury polskiej. Kosciol nie jest juz drogowskazem a barykada. Koscoil musi zostac postawiony na miejsce, bo sam z pewnoscia nie porzuci obecnych zawlaszczonych pozycji, nalezne mu w nowoczesnym, demokratycznym kraju prawa, gdzie pluralizm i tolerancja sa podstawa budowy swiadomosci

    2. Polacy to Jedna Rodzina. Teza wielce kontrowersyjna i prowokujaca. termat przewodni wszystkich kampanii politycznych w Polsce. Toz to nawrot do czasow komunizmu, ktory lubil grupowac wszystkich podlug koloru przekonan wyzna itd. Wszyscy w Polsce mowia o budowie spoleczenstwa nowoczesnego, a takie oparte jest nie na masie ludzkiej a na jednostce, ktora jest swiadoma wyborow jakie moze uczynic i swojej wartosci jak jednostki. Ja uwazam sie za polskiego patriote , ale fakt ze urodzilem sie w Polsce ani mnie ziebi ani grzeje bo nie mialem z tym faktem nic wspolnego. Jak mam wiec byc dumny z czegos co bylo mi po prostu dane czy tego chcialem czy nie. Dumny to ja jestem z tego ze przebrnalem przez dwa brytyjskie universytety, wychowalem troje dzieci i nauczylem sie 4 jezykow. Sumujac, skonczmy z bredniami o polskiej rodzinie. KAzdy z nas jest unikalny i chce zachowac indiwidualnosc. Ludzi wciskani w ramy 'Rodzin' czy grup dokonuja wyborow jakie sa sila rzeczy kompromisami, co w rezultacie wiedzie do takiego Sejmu jaki mamy. Niestety. Bronmy siebie samych! Swoich osobowosci. Nie dajmy sie na powrot wtloczyc w jednakowe mundurki. Tylko tak mozemy zbudowac spoleczenstwo obywatelskie, bo demokracje to juz mamy.

    3. Jak zyc z Rosja. Najlepiej jak sia da. Toz to czysty zysk i interes. Nasz stsunek do Rosji, w gruncie rzeczy oparty jest na zazdrosci, ze oni pomalutku i czesto 'pod gore, ale wykoprzystywali szanse jaki dala im Historia. Mysmy natomiast stali sie expertami w niweczeniu tego co nam Bog zsylal. Wiec dzisisja Rosja jest imperiium a my ciagle na dorobku ale nie ma sie co na nich obrazac tylko myslec jak wsplzyc dla wspolnej wygody ipozytku.
  • 2010-09-15 14:25 | zorro

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Moze byc jeszcze gorzej, bo ty zakladasz ze tych 12 ludzi jest w kraju.
    A to wcale nie takie pewne :).
  • 2010-09-15 14:36 | zorro

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Mentalnosc mocno moze ograniczac ale jezeli prawo jest zle i nie stwarza odpowiedniej przestrzeni do dzialania to niestety ale zmiany w metalnosci beda zachodzily bardzo powoli (jezeli wogole).
    Trzeba kopiowac od najlepszych - sa rankingi miedzynarodowe np. w Koreii Pld. nauczycielom wcale nie placi sie jakichs strasznie duzych pieniedzy (w porownaniu od tamtejszej sredniej) a wyniki maja dobre. Trzeba wiec reformowac a nie mowic ze nie mamy pieniedzy.
    W Irlandii wprowadzenie prawa Unijnego, umozliwienie pracy kobietom i zapewnienie im praw spowodowalo podwojenie sily roboczej i PKB (to tak jak by mieli dodatkowy 7% wzrost gospodarczy przez 10 lat). Oczywiscie byl to zawsze kraj otwarty mowiacy swiatowym jezykiem.
  • 2010-09-15 14:46 | zorro

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Rewolucja nie jest potrzebna. Problem z reforma emerytalna byl taki ze:
    a) Nie zauwazono (bardzo sie widocznie starano niezauwazyc) ze oplaty w funduszach sa zbyt wysokie - to mozna zalatwic ustawa ustanawiajaca maksymalne oplaty. Takie rozwiazanie przyjeto w Irlandii.
    b) Nie zauwazono (bo bylo to niewygodne a skutki nie zagrazaly przed koncem kadencji) ze obciecie o 1/3 doplywu srodkow do ZUS spowoduje ze trzeba je bedzie czyms uzupelnic. Sensownym pomyslem byloby przekazanie na ten cel wplywow z prywatyzacji ale kolejne rzady wolaly wydawac te pieniadze na bierzeaco. Tego problemu nie da sie tak latwo rozwiazac, bo te pieniadze juz wydano - mozna probowac go ograniczac przez reforme wydatkow publicznych (opodatkowanie kosciola moze byc jednym z elementow).
    c) Nie przeprowadzono ustawy regulujacej wyplaty z funduszy. To jest nadal do nadrobienia bo narazie te wyplaty nie sa zbyt duze.
    d) Obiecano ludziom kokosy bez zadnego uzasadnienia w faktach. Trzeba doedukowac spoleczenstwo.
  • 2010-09-15 15:31 | Wojciech K.Borkowski

    Re:W kapitaliźmie najważniejsza jest kontrola nad kasą

    Polska musi panować nad własnym kapitałem . To jest podstawowy warunek suwerenności państwa. Do ustawy zasadniczej należy wpisać procentowy udział obcego kapitału na polskim rynku. Obecna sytuacja to utrata kontroli nad własnym państwem. Polska będzie "landem", eksploatowanym przez quasi mafijne , ponadnarodowe, porozumienie właścicieli kapitału. To jest zjawisko tak niebezpieczne, o czym mogli się przekonać obywatele Stanów, kiedy bez ich wiedzy wywieziono przemysł i kapitał do Azji. Sprawy państwo-kościół są trzeciorzędne w porównaniu do rozwoju normalnego kraju w kapitaliźmie wypaczonym przez ucieczkę kapitału quasi mafijnego w poszukiwaniu większych zysków poza granice kraju z którego czerpie ten kapitał się zyski . Jeżeli kapitał bankowy będzie kapitałem narodowym to będzie szansa na normalny rozwój w którym energia i mądrość obywateli powinna decydować o stanie państwa. W każdym innym wypadku oddajemy władzę spekulantom finansowym.
  • 2010-09-15 15:54 | Anna

    prawa zwierząt

    Oprócz najbardziej bolących kwestii takich jak rozdział Kościoła od Państwa, chciałabym naszym posłom zaproponować zajęcie się problematyką praw zwierząt - szczególnie w kontekście prowadzenia na nich eksperymentów naukowych, badań, testów nowych substancji. Chciałabym, żeby w końcu zostały zlikwidowane obozy koncentracyjne zwierząt jakie działają pod szyldem instytucji naukowych i koncernów. Byłam w tych miejscach, widziałam ten koszmar na własne oczy. O tym się nie mówi, bo czy np. leki na schudnięcie byłyby tak chętnie kupowane gdyby klienci wiedzieli, że w celu uzyskania tego cuda, myszy i szczury użyte w setkach do badań były codziennie boleśnie nakłuwane a potem pobierano im krew przez obcięcie głowy? Tymczasem laboratoria zgłaszają zwiększenie na zapotrzebowania na zwierzęta do eksperymentów o 10%! Na forach dotyczącej tej tematyki, lekarze przeciwni tego typu eksperymentom piszą, że piszą, że tak naprawdę te badania na zwierzakach - to sztuka dla sztuki, bo organizm zwierząt różni się od naszego. Dlatego u myszy, naukowcy są wstanie wyleczyć podobno każdy rodzaj raka - u człowieka wciąż nie. Osobna sprawa to tragiczne obchodzenie się ze zwierzętami w rzeźniach. Piszę o tym, bo chociaż staram się prywatnie jak najbardziej pomagać porzuconym zwierzętom, chronić miejsca w których żyją dzikie gatunki, przeszłam na wegetarianizm, wiem, że bez rozwiązań systemowych, to co robię ja i moja rodzina oraz wielu ludzi szanujących przyrodę, nie jest nawet kroplą w oceanie potrzeb w ochronie praw zwierząt.
  • 2010-09-15 16:00 | polapiryna

    brawo

    to jest najwazniejszy polski grzech glowny, a o tych grzechach nikt nie jest sklonny mowic, zaraz podnosi sie bezmyslny idiotyczny krzyk obrazonych, porozmawiajmy o nich z dystansem i na serio, bijmy sie we wlasne piersi a nie w cudze
  • 2010-09-15 18:00 | proutysta

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Na dobry początek:

    1. Realne konsekwencje ponoszone przez partie polityczne w przypadku przekłamań i nieścisłości w wywiązywaniu się z wyborczych deklaracji z wykluczeniem nazwisk i partii z przyszłych list wyborczych na ustalony okres czasu.
    2. Debata nad konsekwencjami wykupowania majątku Polski przez kapitał zagraniczny - konsekwencjami w obliczu kryzysu - likwidowanie miejsc pracy w Polsce spowodowane presją ekonomiczno polityczną wywieraną na firmy w ich własnych krajach.
    3. Debata nad rozwijanie lokalnych przedsiębiorstw spółdzielczych, które są najbardziej ludzką i najwydajniejszą formą działalności gospodarczej jeśli Państwo je odpowiedni wesprze.
    4. Debata nad maksymalnym wykorzystanie polskich zasobów surowców przez spółki i przedsiębiorstwa należące do POLSKIEGO kapitału.
    5. Debata nad maksymalnym wykorzystaniem zasobów ludzkich (biorąc pod uwagę wykształcenie i koszt tego wykształcenia - wielu ludzi po studiach pracuje jako sprzedawcy w sklepach)....
    6. Wpis w konstytucji o prawie roślin i zwierząt do egzystencji i godnego życia.
    7. Debata nad negatywnymi skutkami wprowadzenia produktów GMO
  • 2010-09-15 18:35 | stangor

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Dopóki nie będzie ograniczenia w drenażu portfeli Polaków przez nadmierne składki, podatki od podatków itp oraz
    wyrzucanie pieniędzy z budżetu na rozdmuchaną administrację dopóty nie ma co
    liczyć na jakiekolwiek reformy i zwiększenie zatrudnienia. Należy przeprowadzić reformę systemu poboru podatków
    i składek ZUS. Należy każdemu obywatelowi założyć numer konta ubezpieczeniowego.
    Zlikwidować wszystkie regionalne oddziały ZUS i KRUS. Utworzyć centralę ubezpieczeniową . Zlikwidować wszelkie odliczenia od podatku a podatki obniżyć o odliczenia gdyż to tylko powoduje utrudnienia.Ujednolicić
    przepisy ubezpieczeń społecznych i dopasować do tego aby wszystkie składki wraz z podatkiem mogły być przelewane przez pracodawcę na konto pracownika w centrali.Te same zasady w przypadku indywidualnej działalności gospodarczej.Po
    zakończeniu każdego roku pracownik winien dostać wydruk informujący o przelanych składkach oraz kwocie na subkoncie emerytalnym i zdrowotnym. System ten istnieje w Anglii. Nie ma tam pałaców typu ZUS. Wszelkie dokumenty wysyła się pocztą lub przez internet. W biurze tzw Home Office na 60 tys miasto pracują 4 osoby i nigdy nie było tam kolejki.Czy nasi spece od tworzenia ustaw nie mają rozeznania o systemach ubezpieczeń w innych krajach.
    Chyba że obawiają się że zabraknie intratnych stołków dla ich kolesiów i pociotków. Zlikwidować wszelkie odliczenia od podatku. To pozwoli zlikwidować rozliczenia roczne PIT. Wprowadzić niski podatek od sprzedaży prywatnej ok. 6- 8 % z tym że połowa tego podatku stanowić będzie składka emerytalna. Druk dwuczęściowy (rachunek za wykonaną usługę i dowód wpłaty podatku) dostępny na poczcie lub w internecie. Byłby to podatek od tzw usług jednorazowych do kwoty przychodu np.15 tys.zł. w skali roku bez potrzeby rejestracji firmy. Kadry zlikwidowanych urzędów przekwalifikować i wcielić do służb zwalczających szarą strefę. W miejsce obecnych urzędów ZUS,US i KRUS utworzyć punkty konsultacyjne wyjaśniające wszystkie sprawy związane z ubezpieczeniem podatkami od płac i zasiłkami w ilości 1 osoba na 10 tys mieszkańców. Wprowadzić 4 progi podatkowe do czasu kiedy system emerytalny nie będzie dotowany z budżetu gdzie pierwszy próg podatkowy stanowi połowę średniego wynagrodzenia i zakłada zwrot 80 % podatku. System kompatybilny z urzędami pracy i MOPS-ami. Zlikwidować jak najszybciej przywileje emerytalne. Ekwiwalentem za pracę nie mogą być przywileje. Wyższa płaca wyższa składka. To nie prawda że strażak czy policjant musi pracować do 65 roku życia na tym samym stanowisku a górnik ma do końca być górnikiem.. Zlikwidować przepis o zawieszeniu lub ograniczeniu emerytury od dochodu z pracy na emeryturze - to szantaż. Dlaczego w Polsce emeryt może pobierać drugie świadczenie - rentę.
    Jeśli lekarz w czasie badań okresowych stwierdza zdolność pracownika do dalszej pracy i mógł on pracować do wieku emerytalnego tzn. był zdrowy. Dlaczego więc otrzymał rentę po przejściu na emeryturę. Są to niejednokrotnie renty
    problematyczne o czym pisała już nieraz prasa. Jeśli utracił zdolność do pracy winien otrzymać rentę a nie emeryturę. Za
    utraconą zdolność do pracy powinien dostać odszkodowanie.
    Składka rentowa winna być wykorzystywana tylko i wyłącznie na wypłaty świadczenia w przypadku utraty zdolności do pracy. Przez 40 lat płaciłem składkę rentową w poczuciu tzw solidarności społecznej dla osób niezdolnych do pracy. Dziś krew się we mnie burzy gdy słyszę od znajomych że biorą dwa świadczenia w tym rentę w wysokości 60% mojej emerytury i waloryzowaną z mojego podatku (dotacje budżetu do ZUS). Wypłata podwójnych świadczeń powoduje wypłatę mniejszych rent. To jest okradanie rencistów pod płaszczykiem prawa.Moim zdaniem obecne przepisy należy
    szybko zweryfikować. Jeśli chodzi o KRUS należy wprowadzić system umożliwiający likwidację drobnych gospodarstw rolnych (nieekonomicznych) na zasadach dobrowolności tzn. odkupywanie gruntów w zamian za emeryturę czy wykupywanie przez Agencję Rynku Rolnego itp.
    Następna reforma to likwidacja wyborów wójtów,burmistrzów i prezydentów miast . Na tych stanowiskach powinni być fachowcy z konkursu nie kadencyjni. Nie mogą to być ludzie z przypadku. Wybory tylko rad i sejmików i ich przewodniczących gdyż jest to organ stanowiący.Należy w konstytucji wprowadzić zapis o możliwości odwołania posła,europosła czy senatora. Zniweluje to lekceważący stosunek niektórych posłów do wyborców. Na stanowiskach obsadzanych przez wybory ( kadencyjnych) zlikwidować wszelkie odprawy i tzw trzynastki.
    Doprowadzić do likwidacji odpłatności za korzystanie z autostrad nawet kosztem podwyżki podatku w paliwie pod warunkiem że nie będzie on przeznaczany na inne cele. Drogi to żyły polskiego organizmu. Odpłatność za autostrady to zatory
    tych żył.
    Doprowadzić do prawdziwej kontroli i nadzoru państwa nad strategicznymi dziedzinami gospodarki.W przedsiębiorstwach z udziałem Skarbu Państwa doprowadzić do ograniczenia nadmiernych wypłat a zarząd obarczyć
    odpowiedzialnością materialną. Leczenie poszkodowanych w wypadkach na koszt polisy OC. Spowoduje to zwiększenie składki OC dla wypadkowiczów i podniesie kulturę jazdy a zmniejszy obciążenie NFZtu.Zlikwidować dublujące się instytucje niby chroniące obywatela (wszelkiego rodzaju rzeczników itp).Czyż konsument,pacjent itp nie jest
    obywatelem.Doprowadzić do uproszczenia prawa podatkowego a przede wszystkim do likwidacji przywilejów i zwolnień podatkowych likwidacji niektórych podatków np. od darowizn i spadków dla najbliższej rodziny.
    Wprowadzić kasy fiskalne dla wszystkich prowadzących działalność gospodarczą łącznie z kościołem jeśli taką prowadzi.Ograniczyć interwencjonizm państwa do minimum poprzez jednoznaczne bez przywilejów i furtek prawo. Zmniejszy to administrację i obciążenie budżetu. Wprowadzić prawdziwy rozdział kościoła od państwa tj zaprzestać dotowania
    kościoła z budżetu,zaprzestać nauczania religii w szkołach ( tylko na zasadach wynajmu). Zlikwidować ocenę z religii na świadectwie szkolnym.Katecheci i księża finansowani przez kościół a nie budżet.Dotacje na kościół tylko jako
    dobrowolne wpłaty a nie decyzją posłów z budżetu. W szpitalach wprowadzić zakaz obejmowania stanowisk dyrektora przez
    lekarzy.Tam powinna być osoba z konkursu z wiedzą i praktyką w zarządzaniu przedsiębiorstwem. Zastępcą winna być osoba z wiedzą medyczną.Wprowadzając te reformy należy z niewielkim opóźnieniem lub jeśli to możliwe równolegle . Takie reformy spowodują wzrost płac> wzrost zamożności>wzrost popytu>wzrost zatrudnienia. O nic więcej nie chodzi. Po wprowadzeniu tych reform można zabrać się za porządkowanie pozostałych a jest ich setki np.rejestracja samochodów,wszelkiego rodzaju ubezpieczenia,edukacja (dwa ministerstwa),poszanowanie własności,likwidacja reszty niepotrzebnych przepisów w działalności gospodarczej itp. Dyskusje polityków, pseudo ekspertów i dziennikarzy (którzy nigdy nie mieli do czynienia z zarządzaniem czy prowadzeniem firmy) polegające na wrzuceniu jak największej ilości haseł (trzeba to ,należy tamto) bez konkretnego planu podającego szczegóły o kierunku,zakresie i sposobie przeprowadzenia reform to po prostu bełkot.
  • 2010-09-15 19:20 | Gurewicz

    Mentalność

    Cieszy fakt, że "Polityka" podejmuje powyższe tematy do rozmowy. Wiele z tych spraw było i często jest poruszanych na łamach Waszej gazety. Teraz nareszcie można również podyskutować. My Polacy powinniśmy dyskusje zaczynać od naszej polskiej mentalności -pełnej sprzeczności i samooszukiwania. Mentalność w Polsce jest barierą numer jeden w rozwoju kraju. CIĄGLE DZIELIMY SIE NA TYCH KTORZY PRACUJA I NA TYCH KTORZY TYLKO PIJĄ, MODLĄ SIĘ O LEPSZE JUTRO LUB GADAJĄ.
    Studia wyższe takie jakie kończy wielu z nas (administracja, politologia, itp). Dalsze podnoszenie samooceny przez ukończenie studiów to marnotrawstwo czasu i pieniędzy.
    Legiony emerytów, rencistów, a nie ludzi pracujących. Kto z nas nie ma w rodzinie wujków, dziadków wyłudzających kasę z państwa. A młodzi tylko szukają jak wyrwać się za granice "bo są zmęczeni Polską".
    O Kościele nie piszę, bo na szczęście większość czytelników tygodnika "Polityka" jest świadoma bezcelowości wpływu tej instytucji na sprawy naszego kraju. Pozdrawiam
  • 2010-09-15 19:24 | Lester

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Choć zabrzmi to politycznie niepoprawnie i wywoła politowanie to wygląda mi na to, ze głównym problemem Polski jest demokracja. Mamy sytuację kiedy dwie glówne partie liczące sie w walce o władze sa zajęte głównie wzajemnym szachowaniem się. Jeśli któraś z nich odważy sie na jakikolwiek smielszy ruch obliczony na istotniejszą naprawę państwa to wyborcy natychmiast pokażą jej czerwona kartkę. Jest tak dlatego, że wyborcy w demokracji akceptuja zwykle poczynania rządzacych psujące państwo. W sferze werbalnej akceptuje sie ogólne banały o potrzebie , o konieczności , o przyszłych pokoleniach ale kiedy chodzi o konkrety to np1% podwyżki WAT wywołuje medialne piekiełko.
    Wystarczy tylko posłuchac retoryki PiS.
    Naprawa państwa wiąże sie z ogromnymi kosztami , które muszą ponieśc w zależności od obszaru napraw różne cześci społeczeństwa i wiąże się to zawsze z zabieraniem. A czy ktoś lubi aby mu zabierano?
    W takiej sytuacji dla głównych partii najlepiej jest nie mieć żadnego programu napraw a nawet jeśli sie go ma to starannie go ukrywać. Ujawnienie czegokolwiek pociąga natychmiast zmasowaną krytyke skutków i wyliczanie prawdziwej lub fikcyjnej rzeszy pokrzywdzonych. Dlatego mamy zawsze w kampaniach wyborczych obiecanki nieralnych dobrodziejstw jakie spłyną na wyborców głoszone przez aspirujacego do objęcia władzy i psucie państwa przez rzucanie kiełbasy wyborczej przez sprawującego
    Często słyszy się trywiał,że reformowac państwo należy w okresie prosperity.
    Praktyka wykazuje, ze jest to totalna bzdura. Reformę np. finansów można przeprowadzić tylko wtedy kiedy byt społeczeństwa jest już realnie zagrożony tzn w sytuacji głębokiego kryzysu. Jesli ktoś w to wątpi to proszę tylko przejżeć listę krajów gdzie coś ostatnio reformowano. Wszystkie zostały dotknięte recesja uderzającą w społeczenstwo. Toteż wydaje się , że nasza zielona wyspa jest obecnie raczej niereformowalna. Może po wyborach.
  • 2010-09-15 19:39 | Danka

    Re: Polskę należy ratować przed globalnymi spekulantami

    Polska - normalny kraj pełen enrgicznych ludzi , którzy pragną żyć zgodnie z zasadami obowiązującymi w Europie. Jednak globalna Europa jest pod kontrolą globalnego kapitału / z wyjątkiem Niemiec /, które zgodnie z gospodarską logiką kontroluje udział obcego kapitału na własnym rynku. Polska musi naśladować Niemcy i dokonać regulacji prawnej w tej podstawowej sprawie. Tego nie gwarantują obecni politycy , którzy wasalnie podporządkowują się lobbystom globalizmu. To jest najważniejszy problem. Tylko ludzie naiwni lub zdeprawowani, próbują nam wmówić , że niepokojące jest zagrożenie ze strony kościoła katolickiego.
  • 2010-09-15 19:52 | papajaberlin

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Ojej... z perspektywy "zagranicy" inaczej sie patrzy na Polske...
    co mnie majbardziej boli, to ze zadna partia nie jest w stanie przeprowadzic waznych reform, bo zaraz wybory...
    Brakuje nam M. Tatcher!!! PO teraz tez sie buja z krzyzem i J.K.
    Posprzatajmy w koncu mundurowych (niech nie beda tak wszyscy uprzywilejowani - bo od pracy przy biurku jakos nie mozna zostac postrzelonym, prawda?), gornicy, KRUS, sluzba zdrowia... ja juz od jakis kilku lat place prywatna rente, bo mi niemcy mowia - za 30 lat dostaniesz grosze! PAnstwo daje Riester Rente i Rurup Rente - po czesci pomaga mi w odkladaniu na moje konto, moge odliczyc od podatku... PAnstwo nie jest bogatym wujkiem, niestety aby dawac, dawac, dawac... przyzwyczailismy sie...
    wszystkie inne sprawy na Waszej liscie tez sa strsznie wazne... I przejzystosc w urzedach - przetargi, stanowiska... niech sie w koncu ten bajzel skonczy!!! jak czytam, ze beda wiercis autostrade, bo kradli materialy spod niej, to mi rece opadaja... serio!
  • 2010-09-15 21:06 | bryka

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Pytanie b.potrzebne.Odpowiedż sensowna i spójna niełatwa.Wymaga zastanowienia.Choc tyle razy zżymałam się na miałkośc tematów podejmowanych przez POLITYKĘ.
    Przeczytałam cały artykuł w e-wydaniu.Daję sobie czas do jutra.
  • 2010-09-15 21:17 | af

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Punkt 4a: Zlikwidować natychmiast Komisję Majątkową, dokonać kontroli wydanych decyzji przekazujących na rzecz kk nieruchomości.
  • 2010-09-15 21:18 | A.Jurzyk

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Podniesc place minimalna do wysokosci 30% pl.minimalnej np.brytyjskiej.Tez jestem antyklerykalem ale te hasla o rozdziale panstwa od kosciola to na drugim miejscu!Tak samo inne hasla z zakresu popr.polit.Z jednym wyjatkiem:parytet kobiet i mezczyzn w organach panstwa i partii.
  • 2010-09-15 21:31 | Tomasz Kłosiński

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy


    Wystarczy poczytać Centrum im. Adama Smitha - to jest kopalnia rozwiązań na Polskie problemy.
  • 2010-09-15 21:33 | socjo

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Moje propozycje to :
    1.Głoszenie miłosierdzia a język nienawiści polskich katolików
    2.Zasadność wykorzystania środków Unii Europejskiej w poszczególnych Programach Operacyjnych.
    3.Polska w UE- tożsamość społeczna Polaków
    4.Prywatyzacja polskiej służby zdrowia
    5.Problem mniejszości religijnych, seksualnych, narodowych w Polsce
    6.Przedsiębiorczość Polaków vs 'zawód' bezrobotny
    7.Bezdomność i bieda - jako zjawiska, które należy likwidować.
    8.Patologie biurokracji - m.in. mnożenie stanowisk, urzędów.
    9."Winny jest poprzedni rząd" jako przejaw braku współpracy partii politycznych w imię dobra Polski.
  • 2010-09-15 23:05 | hydrograf

    IV władza w marnych rękach

    Wszystkie "problemy" zgłaszane przez Państw powinny zajmować głowy polityków. Ale nie zajmują, ponieważ nikt nie stawia im pytań na trudne tematy. Samozwańcza IV władza znalazła się w rękach ludzi unikających głębszych studiów nad rzeczywistością i szukających łatwych tematów. Czy wynika to z lenistwa czy z niemocy intelektualnej - to bez znaczenia. Ważny jest efekt końcowy. Owi bezrefleksyjni dziennikarze szukają z pośród polityków efektownych celebrytów, zapraszają ich do mediów, tworzą z nich gwiazdy. Polityczne gwiazdy mediów zaczynają przewodzić pośród swoich partyjnych kolegów, są liderami, zajmują pierwsze miejsca na listach wyborczych. Są też dobrze znani masom wyborczym, stając się lokomotywami wyborczymi. I tak bezrefleksyjni dziennikarze promują bezrefleksyjnych polityków. Jeżeli nawet do polityki dostałby się wybitny intelektualista, który zechciał by się podzielić swoimi przemyśleniami - kto go będzie słuchał. No chyba, że jak Palikot przyjdzie do studia ze świńskim ryjem. Tylko, że jego przemyślenia trafią w pustkę. Prezenter telewizyjny (bo chyba nie dziennikarz) skupi się na owym świńskim ryju i to on zostanie w pamięci widzów.
    Czy nadużyciem jest twierdzenie,że początek upadku polskiej klasy politycznej (dziennikarstwa politycznego, polityków, sposobu uprawiania polityki) zbiega się z upowszechnieniem TVN24?
    Może tabloidyzacja polskiego "dziennikarstwa" jest praprzyczyną "najważniejszych polskich problemów"?
  • 2010-09-16 01:03 | Dyskutant Łopatolog wyjął mi

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    z ust (spod palców) ideę!!! Ja jednak napiszę to dobitniej: jedyne wyjście to ODDANIE władzy od rządu aż po poziom miast i gmin Szwedom, Norwegom, Helwetom i Niemcom, mogą być też Brytowie i Żydowie. My nigdy nie rozwiążemy żadnego problemu, zwłaszcza gadaniem... i nie jest to żart z mojej strony!
  • 2010-09-16 02:27 | Artur

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Zastoj demograficzny to najwiekszy problem Polski. Co zrobic aby Polacy chcieli miec wiecej dzieci? Jakie stworzyc bodzce aby powrocila do Polski fala emigrantow ekonomicznych z Dublina i Londynu?
  • 2010-09-16 02:36 | Malina

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Przyszłość blisko, już jest tuż, tuż.
    cz1
    Czas upływa szybko a już w polityce bardzo szybko. Poważnym politykom myśli o przyszłości kraju powinna spędzać sen z oczu. A by ta przyszłość w Polsce nie zaskoczyła władzy i obywateli, uczynić trzeba wiele i zacząć trzeba już dziś.
    Społeczeństwo się starzeje. Przybywa emerytów i rencistów a nowych obywateli rodzi się jak na lekarstwo. Już dziś rząd powinien podejmować kroki mające na uwadze zapewnienie płynnego funkcjonowania państwa przy przeważającej liczbie ludzi w wieku emerytalnym. Utworzenie nowych jednostek i organizacji zajmujących się pełną opieką i wszystko co się z tym łączy.
    Niezbędnym będzie zapewnienie opieki lekarskiej – ilość łóżek szpitalnych jest punktem pierwszym Należy zadbać o odpowiednią ilość lekarzy o specjalności w geriatrii. Potrzebne też będzie zwiększenie liczby pielęgniarek i opiekunek dochodzących do opieki w domu poszczególnych emerytów, żyjących samodzielnie. Wiąże się z tym zmiana naboru do szkół pielęgniarskich. Zwiększenie naboru pociągnie za sobą potrzebę dotacji do tychże szkół, zwiększenie liczby wykładowców. Dotyczy to także studiów o kierunkach medycznych.
    Ze względu na zmiany proporcji wiekowych w społeczeństwie, zmieni się zapotrzebowanie na rodzaj kultury. Mniejsze wzięcie będą miały dyskoteki J . Być może to ogromna szansa dla kin, teatrów, imprez muzycznych na świeżym powietrzu. Przydałoby się pomyśleć o miejscach dla ludzi złotego wieku gdzie mogli by się spotkać, rozwijać swoje zainteresowania i być między ludźmi. Samotność nie ma bardzo zły wpływ i powoduje iż starzenie się jest w pewnym sensie „bolesne”. Rola starszych ludzi w społeczeństwie jest bardzo ważna. Są często dopełnieniem całości. Mogą służyć swoją pomocą i doświadczeniem ludziom młodym. Babcie i dziadkowie pomagający w wychowaniu młodego pokolenia to skarb, bezpieczeństwo i konkretne oszczędności finansowe.
    Następną kwestią do rozwiązania, nie cierpiącą zwłoki, jest energia. Poszukiwanie nowych technologi uzyskiwania czystej energii jest jedną, obok żywności, sprawą do załatwienia. Posiadanie takiej energii wiąże się z pewną niezależnością ekonomiczno-polityczną kraju. Energia niezbędna jest do rozwoju ekonomicznego kraju, produkcji a najważniejsze do produkcji żywności. Nie można zapominać o metodach utylizacji śmieci, zmniejszenie ilości śmieci przez ich powtórne wykorzystanie (surowce wtórne lub jako materiał energetyczny) zmniejszy zaśmiecanie środowiska i jego wyniszczanie. Dbanie o środowisko jest obowiązkiem wszystkich pokoleń. Zmniejszenie do minimum C02, likwidację zanieczyszczeń środkami chemicznymi wszystkich zbiorników wód i gleby, zwiększenie drzewostanu, wszystko to wpłynie na zdrowe i sprzyjające człowiekowi otocznie.

    Skupienie się na zapewnieniu społeczeństwu zdrowej żywności powinno być sprawą pierwszorzędną dla władzy.Podobnie jak zapewnienie bezpiecznej wody pitnej.

    Zdrowa żywność- zdrowe społeczeństwo, mniejsze koszty dla ministerstwa zdrowia.
    Należy też zastanowić się nad komunikacją. Zmniejszy się zapewne, ze względu na wiek obywateli ilość posiadanych (i sprzedawanych) pojazdów osobowych. Pojawi się potrzeba zwiększenia taboru komunikacji miejskiej, między miastowej i między narodowej. Pociągnie to za sobą potrzebę rozbudowy infrastruktury.
    Zmianie ulegną także potrzeby w strefie farmaceutycznej i farmakologicznej. Nie należy zapominać o przemyśle odzieżowym i obuwniczym.
    W przyszłości, ze względu na zmiany demograficzne populacji, ulegnie zmianie system szkolnictwa. Zmniejszy się liczba szkół. Przedszkoli i placówek wychowawczych dla dzieci i młodzieży. Dobrze byłoby już dzisiaj pomyśleć o zagospodarowaniu tych kadr i możliwości przekwalifikowania ich na kadry kształcące i prowadzące placówki dla osób dorosłych i starszych.
    W związku z brakami rąk do pracy w wielu zawodach a także by uzupełnić i zrównoważyć ilość obywateli poszczególnych grup wiekowych należy bardzo poważnie zastanowić się nad możliwością zwiększenia ilości emigrantów, chętnych do osiedlenia się w Polsce. W związku z tym, trzeba także udoskonalić prawo z emigracją i emigrantami związane.
    Wszystkie punkty wymienione a także wiele tu nie wymienionych, przyczyni się na zwiększenie zatrudnienia – zmniejszenie bezrobocia. Zwiększenie ilości emigrantów, pozwoli finansowo zrównoważyć braki w państwowej kasie i zabezpieczenie ciągłości emerytur oraz podatków i składek niezbędnych dla niezakłóconego funkcjonowania państwa.
    Wszystkie te posunięcia by były skuteczne i działały na korzyść całego społeczeństwa, muszą rozpocząć się już dzisiaj. Już dzisiaj powinno się o tym mówić, rozpatrywać wszystkie możliwe aspekty i scenariusze przyszłości by uniknąć porażki z lat kilka-kilkanaście.
    Wszystkie ugrupowania lewicowe powinny kłaść szczególny nacisk na te kategorie życia społeczno-politycznego w państwie związanie ze sprawnym funkcjonowaniem. Leży to w interesie tych ugrupowań by poważnie zająć się tymi sferami. Ich przyszli wyborcy to 75% emerytów o których już dziś trzeba pomyśleć dla własnego dobra.

  • 2010-09-16 02:37 | Malina

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    cz2Inna drogą do celu - zamiast turystyki aborcyjnej.
    Wanda Nowicka z Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, chce poinformować społeczeństwo polskie, o tajemnicy poliszynela.Tą tajemnicą jest "turystyka aborcyjna". Proceder ten trwa od pierwszych dni wprowadzenia rygorystycznych w Polsce, przepisów antyaborcyjnych. Nie wiem dlaczego po więcej niż dekadzie, sprawa ta staje się czymś szczególnym.
    Znając zagęszczoną atmosferę wokół tematu aborcji i postawy Kościoła katolickiego, całkowicie uniemożliwiające złagodzenie ustawy, uważam, że zacząć należy od innej strony. Niby temat będzie inny a jednak ten sam. Mowa o metodach zapobiegania niechcianej ciąży. Wszystkie progresywne organizacje kobiece oraz organizacje lewicowe, powinny na pierwszy plan wysunąć propozycje jak ułatwić dostęp do środków zapobiegania nieplanowanej ciąży. Nie będzie to wymagało od posłów i rządu, bronienia się przed napadami prawicowych obrońców życia, nazywających zygotę dzieckiem. Kościół katolicki nie dopuści do zmiany ustawy antyaborcyjnej bo ugodzi to w jego wyjątkowo czuły punkt, którego będą bronić bardziej in niż krzyża.

    Proponuję zacząć od wychowania seksualnego. Można je prowadzić w szkołach w ramach zajęć z higieny, Wychowania w Rodzinie lub w ramach etyki. Jeśli nie to obowiązkowo należy dostarczyć młodzieży literatury w formie broszur, gdzie w sposób prosty i jasny zawarte będą wszystkie niezbędnie informacje z tej dziedziny. A skutkami, braku informacji, mogą być nie tylko ciąża ale choroby przenoszone drogą płciową (bakteryjne, grzybicze, wirusowe, pasożytnicze) oraz skutki tych chorób. Uświadamianie młodzieży co im grozi w przypadku niezabezpieczenia się, dałoby podstawy do dalszego, uzasadnionego upominania się o dopłaty i refundację środków antykoncepcyjnych.

    Szczególną uwagę powinno się poświęcić ludziom którzy już posiadają dzieci i nie planują już większej ilości potomstwa. W Polsce, art. 156 §1 K.k. wyklucza prawnie, dostęp do sterylizacji jako metody zapobiegania niechcianej ciąży. (Vasectomy i podwiązanie jajowodów, zwane też sterylizacją to zabieg w wielu krajach legalny i uważany za formę kontroli urodzin. Polskie prawo (art. 156 §1 K.k.) stwierdza, że kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci pozbawienia zdolności płodzenia podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.)Czas już zmienić to w polskim prawie i dać ludziom możliwość decyzji i dostęp do tej skutecznej metody zapobiegania ciąży.
    Zabieg vasectomi,jest u mężczyzn odwracalny czyli w razie ochoty lub potrzeby można przywrócić drożność a tym samym płodność.
    U kobiet przeprowadza się tubal ligations czyli podwiązanie jajowodów.
    Zabiegi skuteczne w zapobieganiu niepożądanej ciąży w 99.99% W wielu krajach wykonywane na życzenie i finansowane przez państwo.

    Może warto byłoby się zastanowić i zmienić taktykę działania aby osiągnąć cel. No bo celem jest przecież kontrola nad własną płodnością. Prawda?
  • 2010-09-16 02:39 | Malina

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    cz3Podnoszone podatki z winy Kościoła katolickiego.

    Czy wiesz, że: - 162.000 hektarów- ziemi przeszło w ręce kościoła katolickiego wraz z tysiącami nieoszacowanych nieruchomości. - 560.000.000 zł. – rocznie kosztuje budżet państwa nauczanie religii w szkołach. - 1.200.000.000 zł. –rocznie wynosi utrzymanie kapelanów branż zawodowych. - 7.000.000.000 zł. – rocznie dochodów z działalności gospodarczej kościoła katolickiego jest zwolnionych z podatków, a liczby te stale rosną. - Spośród 29 artykułów zawartego Konkordatu, aż 22 to artykuły zabezpieczające stronę Kościelną. - Konkordat nie zobowiązuj Kościoła nawet do takich oczywistej sprawy jak respektowanie postanowień Konstytucji RP. - Konkordat nadaje Kościołowi Katolickiemu uprzywilejowana pozycje względem innych wyznań jak również osób niewierzących. - Konkordat zapewnia Kościołowi rekompensaty mienia, choć otrzymanych dóbr i przywilejów Kościoła dawno już przekroczyła wartość utraconą. - Konkordat zatwierdza wprowadzoną wcześniej w sposób nielegalny naukę religii do szkół oraz narusza prawo rodziców do nie ujawniania swoich religijnych przekonań i praw dziecka do swobodnego rozwoju światopoglądowego, sprzyja zaś nietolerancji dyskryminacji. Zwalnia także katechetów nauczających w szkołach z kontroli MEN-u. - Konkordat wprowadził do Wojska Polskiego kapelanów, którzy jak pokazała to praktyka zastąpili dawnych oficerów politycznych. Nieporozumieniem jest również nadawanie stopni wojskowych, kapelanom, którzy NIGDY nie przeszli przeszkolenia wojskowego.
    Kapelani w policji, szpitalach, przedszkolach. Nie podlegające żadnej kontroli operacje gospodarcze, zbiórki pieniężne i inwestycje, instytucje. Przykładem niech będzie tylko działalność T.Rydzyka i Radia Maryja. Nie kontrolowane i nie zaewidencjonowane dochody i obroty gotówkowe. Dofinansowania z UE na cele Kościoła katolickiego, kosztem nowych dróg, szkół, przedszkoli, ośrodków sportowych, kosztem obywateli i państwa.

    Czas opodatkować Kościół katolicki jak to czynią inne państwa na świecie.
  • 2010-09-16 02:41 | Malina

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    cz4 Eutanazja
    Nie rozumiem dlaczego ludzie na siłę wsadzają eutanazję do jednego wora z karą śmierci, aborcją i antykoncepcją, mimo, że podobnie kontrowersyjne ale ze względu na ogromną ilość argumentów powinniśmy dyskutować o każdym z tych elementów w osobnym temacie.

    Właśnie prawne uregulowanie spraw związanych z eutanazją pozwoli dożyć wielu ludziom sędziwego wieku bez obawy, że ktoś ich będzie chciał zgładzić bez ich woli i zgody.
    Wiadomo ,ze o prawne usankcjonowanie eutanazji zaczęli się upominać ludzie którzy cierpią i nie mają nadziei na poprawę stanu zdrowia a skazani są jedynie na straszliwą wegetację, której chcieliby za wszelką cenę uniknąć. Jednocześnie prawne uregulowanie spraw związanych z eutanazją jest niezbędne, wszystkim ludziom niezależnie od wieku, stanu zdrowia i stanu posiadania. Przepisy określają szczegółowo w sposób jasny, przystępny dla każdego, kryteria oraz jaka musi być zachowana szczegółowa procedura aby mogło dojść do zabiegu eutanazji. Przepisy te chronią ludzi którzy sobie nie życzą jeszcze umierać, przed przesadnie "dobrym sercem" lekarzy, opiekunów, rządnej spadku rodziny, znajomych, "oszczędnego" państwa i innych chcących się nas pod jakimkolwiek pozorem pozbyć. Sam proces przygotowania do eutanazji jest szczegółowo przedstawiony w przepisach prawnych (przykłady pochodzą z Holandii, dostępne dla zainteresowanych do szczegółowego zapoznania się)a w skrócie wygląda to mniej więcej (na naszej dyskusji potrzeby) mnie więcej tak :

    Osoba,chora na chorobę nieuleczalną, cierpiący, nie mający nadziei na poprawę swego stanu musi wielokrotnie ponawiać swą prośbę o pomoc w odebraniu sobie życia, prośby te muszą być wyrażone wiele razy przy świadkach,( rodzinie, lekarzach , opiekunach, pielęgniarkach) oraz przy adwokacie reprezentującym chorego. Lekarz prowadzący chorego, nie ma prawa wykonać zabiegu eutanazji bez kilkukrotnej konsultacji z innymi niezależnymi lekarzami.
    Jak z tego wynika, mając takie przepisy , pielęgniarka, lekarz , rodzina, itp. nie będą mogli podjąć za osobę zainteresowaną decyzji i cichaczem podać jakiejś trutki a potem tłumaczyć się, że chcieli nam oszczędzić cierpienia, bo nie spełnione były wymogi proceduralne obowiązujące przy eutanazji. Zabezpiecza to chorych i nie tylko przed dokonaniem na nich mordu. Osobiście byłabym zadowolona gdyby wprowadzono możliwość eutanazji , gdyż pozwoli mi to czuć się bezpieczniej, że nikt nie uśpi mnie bo mam dobra grupę krwi, czy świetnie zachowane części "zamienne" na które oczekuje jakiś nadziany facet. Jednocześnie nie odbiera mi się prawa i możliwości w razie potrzeby skrócenia sobie cierpienia.
    Jest mi trudno zrozumieć te wszystkie argumenty o "mordowaniu niewinnych staruszków" przez niewdzięczne dzieci lub niecierpliwych spadkobierców. Nie mogę zrozumieć krzyku oburzenia ,ze niby państwo ze względu na koszta leczenia będzie uśmiercało miliony emerytów, upośledzonych fizycznie czy psychicznie i innych "niewygodnych" obywateli.
    Właśnie szczegółowe przepisy prawne o procedurze eutanazji ochronią nas przed tymi strasznymi rzeczami. Już nie będzie rozpatrywania czy ktoś zabił kogoś z litości czy dla zysku bo proces musi przebiec wedle szczegółowych przepisów. Wszystko będzie nareszcie jasne , kto jest mordercą pozbywającym się ludzi z zimna krwią a kto mimo, że z ciężkim sercem i żalem ale uszanuje ostatnią wolę człowieka świadomego swego wyboru .
    Przeciwnicy uważają, że chorzy powinni samodzielnie pozbawiać się życia, powinni skakać z mostu, z dziesiątego piętra, odkręcać gaz, przedawkować środek usypiający, strzelać sobie w łeb, uraczyć się trutką na szczury, rzucić się pod samochód lub pociąg, podciąć sobie żyły I wtedy wszystko jest w\g nich byłoby fajnie! Sami się "ustrzelili", ich wola, jest git. Ale jeśli mieliby możliwość, aby śmierć przyszła spokojnie i bezboleśnie to już wywołuje to u przeciwników eutanazji sprzeciw.
    Czy śmierć musi być tak samo dla ludzi chorych okrutna jak ich życie? Co mają zrobić ci którzy "nie istnieją od szyi w dół", skazani na pomoc i łaskę innych przy wykonywaniu najprostszych czynności i potrzeb życiowych? Co mają począć ludzie którzy nie znają już nic oprócz bólu? Którzy nie wiedza co to spokojny sen , prawidłowe wypróżnianie, którzy nie są w stanie utrzymać higieny osobistej bez pomocy innych, którzy cierpią z bólu, poniżenia, własnej bezsilności, którzy pragnęliby odejść godnie z tego świata. Dlaczego nie potrafimy mieć odrobinę szacunku dla woli innego człowieka, tylko zawsze na siłę, są tacy co to wiedzą wszystko lepiej, , co jest dla kogo dobre i to swoje podejście do spraw, narzucają innym, nie zważając czy ktoś ich o to prosi czy nie.
    Starzeję się i chcę mieć możliwość decyzji jak umrzeć. Nie mogą mi ludzie wierzący narzucać swojej filozofii bo mam inna i mam prawo mieć inną. Ja im nie każę korzystać z takich przepisów to jest ich wybór ale nie mają prawa ograniczać mi moich wyborów.
  • 2010-09-16 02:49 | Malina

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    cz5 Tolerancja.
    To chyba najtrudniejszy temat w Polsce. Bo tego trzeba uczyć latami a Polacy tolerancji nie rozumieją i uczyć się jej nie chcą.
    Nie wiem nawet jak zacząć ten temat. Objawy nienawiści na każdym kroku, każdego dnia w Polsce, to ponad moje siły. Może innym razem uzupełnię ten konkretny temat.
  • 2010-09-16 03:37 | joanek

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Ja dorzucę kolejny pomysł na debatę, a to: Co się składa, a co składać się powinno, na wydatki budżetu państwa.

    Wydaje mi się, że większość obywateli pojęcia bladego nie ma, ile jest corocznie forsy do wydania, ile się jej faktycznie wydaje i konkretnie na co.
    Debata na ten temat, przejrzysta i w miarę możliwości upraszczająca problematykę budżetową w sposób zrozumiały dla przeciętnego zjadacza mediów, umożliwiłaby ludziom bardziej świadome kształtowanie swoich poglądów na wiele różnych spraw już tu poruszonych. Gdybyśmy rozmawiali o tym, ile wydaje się na ten przykład na rencistów - ale konkretnie! - i ile wydaje się na szkolnictwo - ale konkretnie! - to byłoby nam łatwiej formułować priorytety, rozmawiać o pryncypiach. Łatwo powiedzieć bowiem "to zlikwidować, tamtym dać więcej kasy, a jeszcze tamtych zreformować", trudniej jest odnieść się do faktycznych wielkości (one bywają zaskakujące!), ale za to zbliżamy się w ten sposób do ziemi, do rzeczywistości, i rozmawiamy o tym, co naprawdę można i powinno się zmienić.
    Rozmawiajmy o budżecie. Aha, to nie jest nudny bełkocik ekonomistów. W odpowiedniej formie podane sprzeda się jak świeże bułeczki, ostatecznie ludzie uwielbiają zaglądać innym w portfele, rozliczać, wyliczać i zgrzytać zębami. Na tych instynktach można pojechać w imię wyższych celów - bo w efekcie świadomość procesów zachodzących w państwie wzrosłaby dramatycznie.
  • 2010-09-16 10:13 | jotkaes

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Problem to stan rzeczywistości inny od oczekiwanego ,a że każdy co innego oczekuje to dla każdego inny problem jest najważniejszy i to jest naszym najważniejszym problemem.
    Dość charakterystyczne dla Polaków jest to, że najwięcej mówią ci, którzy najmniej mają do powiedzenia w tym temacie .
    W praktyce zawsze irytowały mnie dyskusje, gdzie przekonanie o słuszności własnej racji przedkładano nad rzeczową, logiczną argumentację i przedstawianie konkretnych projektów rozwiązań.
    Nie uzurpuję sobie prawa do jedynie słusznej diagnozy i niezawodnej terapii lecz chciałbym zaproponować pewien tok postępowania. Kiedyś była szeroko promowana Analiza Wartości – moim zdaniem bardzo przydatne narzędzie rozwiązywania problemów. Pewne jej elementy można w tej debacie z powodzeniem wykorzystać.
    Proponuję :
    1. Sporządzić listę problemów
    2. Określić hierarchię problemów
    3. Ustalić powiązania przyczynowo – skutkowe pomiędzy poszczególnymi
    4. Oszacować wartość ( jeśli to możliwe) skutków występowania danego problemu , koszty jego usunięcia
    5. Zaproponować konkretne działania w celu rozwiązania problemu uwzględniając niezbędne koszty i spodziewane efekty
    Pewien stary majster , dawno temu powiedział mi, młodemu inżynierowi – „Jeśli masz 10 bardzo ważnych problemów do rozwiązania wybierz jeden, najważniejszy i nim się zajmij. Pozostałe 9 problemów rozwiąże się samo, bez twojego udziału” Weźmy na przykład problem aktywności zawodowej ludzi w wieku produkcyjnym. Jeśli uda się podnieść ten wskaźnik z obecnych 55-56% do 70-80% proszę sobie odpowiedzieć, jakie wskutek tego problemy rozwiążą się same.
    Kolejny przykład – gospodarka to układ : system finansowy – handel – wytwórczość. Odpowiedzmy sobie na pytania :
    • Czy system finansowy jest potrzebny gdy nie będzie handlu ?
    • Czy może istnieć handel bez wytwórczości ?
    Odpowiedź na oba brzmi : NIE ! Oznacza to, że wytwórczość jest niezbędna, jest tą BAZĄ, FUNDAMENTEM na której opiera się cała gospodarka. Gdy fundament jest kiepski to żadnej większej budowli na nich nie zbuduje. Wytwórczość to wykwalifikowani pracownicy ( inżynierowie, technicy, robotnicy), surowce i narzędzia wraz z technologią. Oni wytwarzają niezbędne nam produkty służące zaspokojeniu potrzeb bytowych. Tego nie zrobią historycy ( aktualnie z nich składa się elita władzy), maklerzy giełdowi, agenci ubezpieczeniowi, politolodzy, socjolodzy, psycholodzy, specjaliści od PR, marketingu czy tzw. „inwestorzy” giełdowi ( czytaj – spekulanci. To takie zapomniane słowo) itp. Do tego niezbędni są fachowcy od nauk ścisłych, przyrodniczych czy technicznych a tych winien dostarczyć system oświaty.
    Tymczasem co on oferuje? Od przedszkola do matury 1200-1500 godzin religii. Najważniejszy poza językiem ojczystym przedmiot w polskich szkołach. Jest to tak, jakby przez 3 semestry nauczać wyłącznie jednego przedmiotu. Nauczyciele akademiccy odpowiedzą, jakiej klasy specjalistę można wyszkolić w takim wymiarze godzin.
    Szczerze życzę Redakcji, Szanownym Dyskutantom no i sobie, by efektów tej debaty nie skwitowano popularnym powiedzeniem - „Psy szczekają, karawana jedzie dalej”
  • 2010-09-16 10:21 | kjking

    DEBATA

    WITAM
    Czytam i jestem przerażony.
    ŚWIETNY pomysł -debaty polskiej-
    rozwija się w jakimś IDIOTYCZNYM kierunku!
    Jak w każdej działalności, czy to wypracowania w szkole,
    czy umowy prawniczej, czy teorii naukowej.
    Koniecznym jest -na samy początku- określenie podstawowych pojęć.
    Wręcz definicji tych pojęć.
    Każda umowa prawnicza ZACZYNA SIĘ od określenia stron umowy,
    przedmiotu, miejsca itd.
    TEGO nigdy w polskiej rzeczywistości NIE stworzono!
    A może czas stworzyć pewne pojęcia, bo bez tych pojęć,
    CAŁA TAKA debata będzie BEZ jakiejkolwiek wartości!
    Ja NIE wiem kto to jest POLAK ?
    Bo każda osoba inaczej to osądza,
    a kto to jest POLAK KATOLIK ?
    co to jest -SPRAWIEDLIWOŚĆ SPOŁECZNA- ?
    na którą wszyscy na swój sposób się powołują!
    PS.
    W języku polskim jest taki idiotyczny zwrot :
    - WIERZĘ CI - , który ma określać, że
    przyznaję komuś rację. Ale przecież
    WIARA nie ma nic wspólnego z namacalną wiedzą!
    To powoduje, że POLACY sobie nawzajem wierzą,
    bez jakichkolwiek podstaw logicznych. Równie łatwo tą wiarę zdobywają, jak potem ją tracą.
    A może czas skończyć z -wierzeniem komuś- ,
    może czas na FAKTY i DEFINICJE zamiast wiary?
  • 2010-09-16 11:35 | Ktoś

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Co do punktu:
    12. Jak żyć z Rosją - pyta Wawrzyniec Smoczyński

    Przeczytajcie. http://alexirin.wordpress.com/2010/09/14/niemiecko-rosyjski-plan-polaczenia-ue-i-rosji-w-jeden-twor/

    Niedawno jeszcze na łamach polityki rozprawiano, że USA chcą w przyszłości zlać się z UE w jedno. Pisano, iż takie rzeczy już się poważnie, choć jeszcze po cichu rozważa w Białym Domu. Zajął się tym nawet prestiżowy Foreign Affairs.

    A tutaj proszę, plan ze strony Rosji. Partnerstwo na rzecz Modernizacji to nic innego jak próba przyjęcia zachodnich technologii i poziomu gospodarczego bez przyjmowania standardów polityki i życia społecznego.

    Nie jestem za rozszerzaniem UE za wszelką cenę. Turcja, Rosja, USA są zbyt odległe kulturowo. Nawet Ukrainy bym nie przyjmował, jeśli tego tak bardzo nie chce. Umacniajmy Unie, twórzmy dobrobyt i niwelujmy różnice, które już są, nie twórzmy nowych.
  • 2010-09-16 13:54 | 22drexler

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Miejsce Polski w Europie w erze globalizacji.

    Czy Polska ma przyspieszać dążenie do maksymalnej integracji Europy uznając że jeśli wszyscy członkowie UE nie zaangażują się w ten proces to projekt Europa runie, czy też pozostawiając rolę integratorów innym (większym ? bogatszym?) "rozpychać się" i uzyskać jak najlepszą pozycję w UE uznając, że tak czy inaczej Europa będzie Eurolandią.
    Gdzie jest złoty środek ?
    Dyskusja o konkretnych, wyszczególnionych rozwiązaniach.
  • 2010-09-16 14:17 | Urszula

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Z wymienionych w tekście Polityki tematów warto podkreślać nie spekulacje o przyczynach jałowości naszej polityki czy rozdziale państwa i kościoła, ale np. propozycje dyskusji o rozwoju demokracji. Chociaż do tytułu tematu 3. „Jak ożywić naszą demokrację” dodałabym „i rozwinąć prawdziwe społeczeństwo obywatelskie”. Jakość polityki jest bezpośrednio zależna od jakości społeczeństwa obywatelskiego – najbliższe wybory, to wybory samorządowe. Niestety wielu obywateli albo nie pójdzie na głosowanie, albo wybierze się do urn nie znając kandydatów, na których zagłosuje. Zamiast kierować się tym, co te osoby zrobiły/mogą zrobić dla miasta czy gminy, będą się kierowali tym, którego z polityków z pierwszych stron gazet popierają. Po czym nie będą mieli z wybranymi osobami żadnego kontaktu do kolejnych wyborów…
    Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że utkwiliśmy w kręgu „standardowych tematów drażliwych społecznie” a części znacznie ważniejszych dla zrównoważonego rozwoju naszego kraju nie dostrzegamy. Co prawda zahaczamy o problemy rolnictwa, systemu edukacji, służby zdrowia i emerytur, ale patrzymy na nie wybiórczo, skupiając się na tym co nie jest wg. nas sprawiedliwe lub czego się boimy. Nie potrafimy spojrzeć na rozwój kraju i społeczeństwa kompleksowo.

    Zdecydowanie zabrakło mi tematów dotyczących kierunków rozwoju polskiej energetyki. Oraz synergicznego spojrzenia na problemy energetyki, transportu, rolnictwa, zdrowia, edukacji, jakości życia, ochrony środowiska itd. Problemy typu przerwy w dostawach prądu na ścianie wschodniej i utrwalanie skansenu na polskiej wsi, mogą mieć wspólne rozwiązanie – wystarczy zacząć myśleć o lokalnym bezpieczeństwie energetycznym zamiast o sporach z Rosją i zacząć rozwijać – za unijne pieniądze – energetykę rozproszona opartą na biomasie, rolnicy mogliby wytwarzać energię ciepło, a może nawet i paliwo na własne potrzeby, a jednocześnie skutecznie utylizować odpady rolne i hodowlane, a ewentualny nadmiar energii sprzedawać do sieci – jeśli tylko przygotujemy prawidłową ustawę o OZE i postaramy się o właściwe przekserowanie unijnych funduszy w kolejnym okresie budżetowym. Ale nie, nasz rząd woli planować pozornie imponujące inwestycje w wielkoskalową energetykę jądrową – w tym celu zmniejszając konkurencję na rynku energii (ruch zdecydowanie niekorzystny dla konsumentów). Ignorujemy fakt, że te plany nie pomogą nam spełnić zobowiązań wobec UE – że będziemy potrzebować na wybudowanie jednej elektrowni jądrowej od 10-15 lat, gdy na rozwój mikro-źródeł energii dający te same efekty wystarczyłaby dobra legislacja i od 3 do 5 lat. Z punktu widzenia ekonomiki energetyki jądrowej, istotne jest też porównanie potencjału tworzenia nowych i bezpiecznych miejsc pracy przez różne źródła energii. Liczba miejsc pracy powstająca przy rocznej produkcji 1 TWh energii elektrycznej wynosi dla: elektrowni jądrowej - 75, gazowej – 250 do 265, węglowej – 370 a w przypadku energetyki wiatrowej od 918 do 2400. Zainteresowanym rozwojem energetyki polecam publikacje http://www.ine-isd.org.pl/theme/UploadFiles/File/publikacje/broszury/energetyka_rozproszona.PDF.

    Musimy pamiętać o powiązaniach między kierunkami i metodami rozwoju gospodarczego a jakością środowiska i zdrowiem społeczeństwa.
  • 2010-09-16 14:59 | mukkami

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Dokładnie TAK! Zgadzam się z Panią w 100%. Problem ten jest marginalizowany i traktowany niepoważnie. Poważne europejskie państwo, za jakie chcemy się uważać, lekceważąc ten temat, okazuje swoją kompletną niedojrzałość. Dodałabym jeszcze do listy problem skrajnie przedmiotowego, a często okrutnego traktowania zwierzą na wsi. Prosi się także, aby państwo narzuciło na obywateli obowiązek sterylizacji i kastracji zwierząt domowych takicj jak psy i koty - w takim zakresie, który pozwoliłby wreszcie wyeliminować masową, a dla polityków zupełnie niezauważalną, bezdomność zwierząt. Kolejna sprawa: edukacja najmłodszych na temat odpowiedzialnego traktowania zwierząt. To temat rzeka, jest naprawdę mnóstwo do zrobienia!
  • 2010-09-16 15:04 | wladimirz

    W tych problemach brak 1.oceny "reform" Buzka i 2.Oceny stanu polskiej edukacji, która"rozwija się"do tyłu spychając Polskę w cywilizacyjną czarną dziurę!!!

    Ad.1W modzie są sprzeczne zachowania.Z jednej strony gloryfikuje się Buzka, że te swoje źle przygotowane i przemyślane reorganizacje wprowadził.Z drugiej strony praktycznie wszyscy krytykują różne ich skutki.Za to jakoś nikt poza frazesami nie jest w stanie przedstawić jakiegokolwiek pozytywnego skutku tych buzkowych dyletanckich improwizacji.
    Ad.2 Polska eduakcja rozwija się od 10 lat do tyłu - w stronę(przy innej ideologii) głębokiego PRL i jeszcze dawniejszych czasów. Na dodatek i z PRL i ze starej szkoły bieże to co najgorsze. W efekcie Polsce grozi gigantyczna zapaść cywilizacyjna!!!
  • 2010-09-16 15:09 | tkw

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    A gdzie odbywa się debata publiczna ? W mediach. No to kto ją sprowadził do poziomu "tańca z gwiazdami" ?
  • 2010-09-16 15:09 | wladimirz

    Czemu?Za 20 lat(hipoteza 20%-80%) dzięki komputeryzacji, robotyzacji itd.będzie praca dla jakichś 20% populacji- tej o najwyższych kwalifikacjach i tej do usług, gdzie ludzki element jest pożadany(lekarz, masażysta, nauczyciel, fryzjer, kelner)!

    Po co mamy się mnożyć jak króliki?Lepiej zadbać o dobre przygotowanie do funkcjonowania tych, którzy się rodzą!!!
  • 2010-09-16 15:25 | obserwator

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Po pierwsze Panstwo musi dac przyklad, ze samo przestrzega prawa.
    Niestety w Polsce Panstwo jest wrogiem obywatela i wali go po glowie jak tylko moze, zupelnie bezkarnie lamiac prawo, ktore samo ustalilo.
    Nie sa to pojedyncze przypadki. To stalo sie regula.
  • 2010-09-16 16:10 | JonaszW

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Bardzo prawdziwe, alw prawie nikt nie chce w Polsce o tym uczciwie mowic. Hipokryzja Polakow jest glownym zrodlem naszych niepowodzen.
  • 2010-09-16 18:00 | Zwykły Polak

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Stosując Pana logikę, można by uznać, że w Niemczech nie mają już po co dyskutować, skoro my po wprowadzeniu ich rozwiązania nie mielibyśmy już o czym debatować. Niby wszystkie problemy mają już rozwiązane. Na czym według Pana miałoby polegać skopiowanie ich państwa: na skopiowaniu ich modelu socjalnego, który trzeszczy w szwach, zwłaszcza w dobie kryzysu? Zgadzam się jednak, że są pewne rzeczy, których moglibyśmy się od nich nauczyć. bardziej jednak dotyczy to mentalności, niż rozwiązań prawnych. Niektórzy twierdzą, że politycy uzależniają nas od Rosji podpisując wieloletnie kontrakty na dostawy gazu i ropy. Nieprawda! To sami Polacy uzależniają nasz kraj kupując wielkie SUV-y pożerające ogromne ilości paliwa. Będąc w Niemczech zwróciłem na to uwagę: w Hamburgu, czy Berlinie jeździ ich o wiele mniej niż w przeciętnym polskim mieście. Chociaż są od nas o wiele bogatsi (mówię tu o części zachodniej, żeby byłą pełna jasność)są dumni, i chwalą się, że mają małe samochody, spalające mało paliwa. U nas jakoś w małym stopniu ludzie są świadomi tego, że ich decyzje mają wpływ na politykę państwa, które przecież musi zapewnić wszystkim obywatelom dostęp do dóbr, bo inaczej byłoby strasznie krytykowane. Nasze państwo wszelkimi siłami powinno prowadzić akcję uświadamiającą. Zresztą i tak Niemcy w rankingu HDI za 2009 są dopiero na 22 miejscu. Charakterystyczne jest, że pierwsza piątka ,czyli Norwegia, Australia, Islandia, Kanada i Irlandia to kraje słabo zaludnione z ogromnymi dzikimi przestrzeniami. Niektóre z tych państw są liderami we wprowadzaniu rozwiązań, które moglibyśmy zastosować. Od Australii moglibyśmy się nauczyć szacunku do wody, wykorzystywania deszczówki, od Islandii pokory wobec natury, od Norwegii wykorzystywania swoich walorów przyrodniczych itd. Więc w tym sensie zgadzam się jak najbardziej, że można korzystać z niektórych rozwiązań, ale nie bezkrytycznie, dostosowując je do lokalnych warunków.
  • 2010-09-16 18:45 | KrzysztofMazur

    Problemy można wycenić finansowo.

    1. Dług ZUS wobec przyszłych emerytów, czyli kwota zapisana na kontach ZUS, których to pieniędzy ZUS nie posiada. Jest to obecnie 2 biliony zł, czyli 2 000 000 000 000 zł. Kwota stale rośnie.
    2. Oficjalny dług państwa, czyli dług sektora finansów publicznych 780 miliardów zł, czyli 780 000 000 000 zł.
    3. Koszt odtworzenia sieci energetycznych i elektrowni. 450-500 miliardów zł.
    4. Koszt odtworzenie torów kolejowych 50 miliardów.
    5. Koszt systemu przeciwpowodziowego 50 miliardów plus zmiany organizacyjne.
    Oczywiście są też problemy niefinansowe, głównie mentalność antypodatkowa i prozasiłkowa.
  • 2010-09-16 19:52 | hmm

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Zamiast filozofii "jakoś to będzie" i "coś się wymyśli" (swojsko-polskie to bardzo, przyznaję) proponuję zastanowić się nad cytatem Denisa Waitley'a: "Expect the best, plan for the worst, and prepare to be surprised".
  • 2010-09-16 21:12 | Zwykły Polak

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Ale skąd ta suma 2 bilionów? Po pierwsze nie znamy liczby przyszłych emerytów, dopóki nie staną się emerytami, po drugie, jeżeli już zostaną emerytami, to nie wiadomo jak długo nimi będą. Za odbudowę sieci elektrycznej i elektrowni zapłacimy my poprzez podwyżki cen energii i może wreszcie niektórzy nauczą się oszczędzać. Innego sposobu nie ma na tych, którzy marnotrawią zasoby. To samo z siecią kolejową - tu też zapłacimy my, albo będziemy jeżdzić autobusami. Gdyby koleje były tak niezawodne jak PKS (odpukuję, żeby nie zapeszać), to wolałbym nimi jeździć, nawet przy dzisiejszych cenach wyższych niż w wypadku autobusów. Więc gotów jestem jestem "złożyć" się na to, jeżeli będę widział rzeczywistą poprawę. Już zresztą widać światełko w tunelu, chociażby w postaci bombardierów Kolei Mazowieckiej, czy szynobusach na mniej uczęszczanych trasach. Małymi kroczkami, z pomocą UE da się rozwiązać ten problem.
  • 2010-09-16 23:55 | wiku

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Niesamowicie przypadła mi do gustu ta debata! W końcu coś odmiennego od medialnych tematów zastępczych i rozdmuchiwania byle głupot do rangi wielkich problemów. Widzę tutaj kilka dobrych propozycji, jeszcze więcej dobrych pytań, które niewątpliwie warto zadawać i zadają je tu ludzie niewątpliwie inteligentni i wartościowi. I tutaj rodzi się moje wielkie zdziwienie obecną klasą polityczną, z czego z kolei wynika pytanie kluczowe dla naszej przyszłości:

    Dlaczego polska polityka jest jaka jest? Dlaczego tak strasznie demoralizuje i odstrasza większość uczciwych, inteligentnych i wartościowych ludzi, którzy mają dobre pomysły i zdrowe spojrzenie na świat?! Czy możemy jakoś to zmienić?
  • 2010-09-17 05:08 | zygfryd

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Witam,
    Polsce przydalaby sie rewolucja w administracji samorzadowej na lokalnym szczeblu. I nie chodzi bynajmniej o wyrzucanie ludzi z pracy, ale raczej o przestawienie urzedow z pracy typu "zalatwianie spraw" na "inicjowanie i prowadzenie projektow". Z punktu widzenia przecietnego Kowalskiego, dobrze funkcjonujacy, przyjazny mieszkancom i aktywny urzad z inicjatywa jest o wiele bardziej potrzebny niz regulacja stosunkow panstwo-Kosciol, czy Polska-Rosja (zreszta kogo te kwestie tak naprawde obchodza?).
    Wezmy pierwsze lepsze polskie miasto: korki i ogolna szarosc, zaniedbana zielen, chaos urbanistyczny, zly stan drog i chodnikow, do tego biurokracja, problemy spoleczne, brak planow ochrony przed kleskami zywiolowymi, wszystko bylejakie i zostawione samo sobie. To sa prawdziwe polskie problemy z ktorymi borykamy sie na codzien. A rozwiazanie ich lezy w gestii samorzadow.

    Nie uwazam, ze urzednicy w Polsce sa do bani, uwazam za to, ze w urzedach cala robota ogranicza sie do zalatwiania spraw i tworzenia wznioslych planow, natomiast kompletnie brakuje mechanizmow polegajacych na szybkim wdrazaniu tych planow w zycie i na kontroli ich wykonania. I to jest Polsce potrzebne.

    Na koniec osobista dygresja. W Australii, gdzie mieszkam, urzedy maja znacznie prostsza strukture niz ich polskie odpowiedniki, natomiast praca w nich opiera sie na zarzadzaniu projektem. Ustawicznie bada sie potrzeby spoleczne, tworzy sie zespoly projektowe, dostaja one budzet i ramy czasowe na wykonanie zadania, po jego wykonaniu zespol jest rozwiazywany, a jego czlonkowie podejmuja kolejny temat. Przynosi do duuuuzo lepsze efekty niz w Polsce.
    Pozdrawiam!

  • 2010-09-17 08:36 | wladimirz

    W Polsce urzędom chodzi o władzę nad obywatele, nie o zrobienie czegoś dla niego!To Polak jest dla państwa nie państwo dla niego!!!

  • 2010-09-17 08:38 | wladimirz

    W Polsce transformację wygrała nie żadna siła polityczna tylko biurokracja i jej interesy!!!

  • 2010-09-17 16:50 | eblbmb

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Nasz rząd usilnie szuka pieniędzy - tylko dlaczego w naszych kieszeniach.
    Przecież duże pieniądze znalazłyby się gdyby kościół był opodatkowany.
    Ważną sprawą jest też służba zdrowia - to studnia bez dna.
    Zastanawiałam się nad pewną kwestią.
    Istneje co prawda tzw. dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne - dla mniej zorientowanych chodzi w nim o to, że opłacając sobie składkę np wysokości 50 zł za miesiąc mamy dostęp do wszystkich specjalistów, badań, zabiegów, operacji itd itd... Problem polega na tym, że przeciętnego Kowalskiego nie stać by opłacać sobie tę składkę, płaci przecież składkę do ZUS.
    Do czego zmierzam - jeśli ze składki ZUS część odprowadzana byłaby do firmy ubezpieczeniowej, z którą Kowalski podpisał umowę na ubezpieczenie zdrowotne to nie NFZ płaciłby za pacjęta a bogate firmy ubezpieczeniowe ( już mamy podobną reformę dot.OFE )Zmniejszyłby to fundusze od Państwa dla NFZ.
    Pozdrawiam
  • 2010-09-17 16:57 | eblbmb

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Politycy nie powinni otrzymywać wynagrodzenia za pełnione przez siebie funkcje.
    Powinni pracować w swoich zawodach a jedyne co by mieli z polityki to prestiz.
    Jakie oszczędności!!! Ile kasy zostaje na autostrady.
    Ciekawe ilu z nich by zostało?
    Pozdrawiam
  • 2010-09-17 23:21 | antyhistoryk

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    O rozszerzeniu unii decyduja Niemcy, reszta moze sobie tylko poszemrac z niezadowolenia. W interesie Niemiec lezalo rozszerzenie unii na wschod i do rozszerzenia doszlo. Spoleczenstwa zachodu nie chcialy nowych czlonkow, przynajmniej nie wszystkich. Wedlug zachodu na rozszerzenie kwalifikowaly sie Czechy i Wegry, Polska najmniej. Takie kraje jak Polska maja tylko przytakiwac. Pisze pan, ze jest obca kulturowo. Sadzi pan, ze np. na zachodzie, Polske uwaza sie jako bliski kulturowo kraj? Otoz nic bardziej mylnego, dla zachodu jestesmy dzikim i zacofanym wschodem, ktory wszedl do unii, zeby odebrac im dobrobyt. Rosja chce nowoczesnych technologii a zachod dostepu do olbrzymiego rynku zbytu i ogromu surowcow. Radze rosyjskie fobie schowac do szuflady, nik na zachodzie nie liczy sie z ciaglym polskim narzekaniem i szukaniem teorii spiskowych.

  • 2010-09-18 10:40 | Harry-p

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    1. Reforma finansów publicznych.
    2. Reforma rynku pracy przeciwdziałająca bezrobociu.
    3. Reforma ochrony zdrowia.
    4. Reforma szkolnictwa, szczególnie wyższego.
    5. Rozdział państwo-Kościół, przez co rozumiem zdjęcie krzyży w gmachach użyteczności publicznej, zlikwidowanie religii w szkołach państwowych, opodatkowanie Kościoła, święta państwowe bez mszy.
  • 2010-09-18 10:55 | Harry-p

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Reforma finansów publicznych to szeroki temat. Wpisuje tutaj stworzenie nowego, prostszego systemu podatkowego (PIT, CIT, VAT); reformę emerytalną, czyli reorganizacje ZUS i OFE; prywatyzacje państwowych firm. Oczywiście przyda się też reforma ustrojowa: zlikwidowanie Senatu, ograniczenie liczby posłów w stosunku 1 poseł na 100 tys. mieszkańców, ograniczenie roli Prezydenta tylko i wyłącznie do funkcji reprezentacyjnych (ewentualnie weto do ustaw odrzucane bezwzględną większością głosów).
  • 2010-09-18 16:28 | KrzysztofMazur

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Tyle wynosi kwota zapisana na kontach emerytalnych w komputerze ZUS.
    "Przyszli emeryci zgromadzili w I filarze 1,96 bln zł" Dziennik Gazeta Prawna 14 wrzesień 2010 str. B1. Tych pieniędzy oczywiście w ZUS nie ma. I to jest problem. Przyszli emeryci powinni pracować na emerytury swoje, a nie cudze. Inaczej przejdą do szarej strefy, wyjadą lub sami nie będą mieli dzieci i Polska sama się zlikwiduje. Od 1 maja 2011 będzie można pracować w Niemczech legalnie. Od podniesienia ceny prądu bardziej prawdopodobne jest wyłączenie prądu. PKP to oczywiście nie jest duży problem jak wynika z tego porównana i rzeczywiście się troszkę modernizuje za cudze pieniądze.
  • 2010-09-18 16:28 | KrzysztofMazur

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Tyle wynosi kwota zapisana na kontach emerytalnych w komputerze ZUS.
    "Przyszli emeryci zgromadzili w I filarze 1,96 bln zł" Dziennik Gazeta Prawna 14 wrzesień 2010 str. B1. Tych pieniędzy oczywiście w ZUS nie ma. I to jest problem. Przyszli emeryci powinni pracować na emerytury swoje, a nie cudze. Inaczej przejdą do szarej strefy, wyjadą lub sami nie będą mieli dzieci i Polska sama się zlikwiduje. Od 1 maja 2011 będzie można pracować w Niemczech legalnie. Od podniesienia ceny prądu bardziej prawdopodobne jest wyłączenie prądu. PKP to oczywiście nie jest duży problem jak wynika z tego porównana i rzeczywiście się troszkę modernizuje za cudze pieniądze.
  • 2010-09-18 16:29 | KrzysztofMazur

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Powinno być: "przyszli pracownicy powinni pracować na emerytury swoje a nie cudze."
  • 2010-09-18 17:30 | Malina

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Leczą tak, by nie wyleczyć. Pomagają tak, by nie pomóc.
    Zauważam lecznictwie, od ćwierć wieku, dziwną tendencję diagnostyczną. Lekarze, lecząc pacjentów, skupiają się jedynie na wyeliminowaniu objawów choroby. Nigdy nie starają się dopatrzeć przyczyn tych objawów i skupić się na leczeniu schorzenia.
    Pacjent, zgłaszający się z bóle, zamiast badań krwi, otrzymuje receptę na środki przeciwbólowe. Ten który skarży się na bezsenność, otrzymuje środki nasenne. Inny ma problem z opuchlizną nóg, więc dostaje preparaty na odwodnienie. Problemy z oddychaniem? Badają serce. Agresywne zachowanie, problemy w skupieniu się, zaburzenia systemu nerwowego, leczone są środkami psychotropowymi. Na stany zapalne, odpowiedzią lekarza są antybiotyki.
    Lekarze leczą symptomy a nie choroby. Jakaż musi być radość firm farmaceutycznych z tego typu praktyk lekarskich. I jakie dochody, które są tych firm jedynym celem. Tworzą preparaty, które nie tylko nie pomagają chorym a wręcz szkodzą im. Po zaznajomieniu się z ulotką załączoną do lekarstwa z długą listą objawów ubocznych, dochodzimy do wniosku, że już lepiej mieć katar niż się z niego leczyć i mieć epilepsję.
    A wystarczyłoby wysłać pacjenta na podstawowe badania krwi. Sprawdzić wątrobę, nerki i oczywiście tarczycę. Większość problemów ze stanem zdrowia są właśnie przyczyną źle funkcjonujących organów takich jak wątroba, trzustka, woreczek zółciowy, nerki i tarczyca. Nerwowość, bezsenność, problemy z trawieniem, brak energii, ciągłe zmęczenie, nadmierna senność, wrażliwość na światło, na dźwięki, brak cierpliwość, nadpobudliwość i wiele, wiele innych.
    Organy wewnętrzne reagują na zanieczyszczone chemicznie środowisko, szczególnie żywność w która zawiera składniki szkodliwe dla organizmu człowieka a czasem wręcz trujące. Skład wody też pozostawia wiele do życzenia. W wielu zakątkach świata woda jest fluoryzowania, jakoby poprawiając stan uzębienia. A prawdą niestety jest to, że fluor jest dla człowieka trucizną, zabija system nerwowy. Pierwszym organem narażonym na uszkodzenie, są nerki i wątroba. Zły stan tych organów objawia się między innymi symptomami wymienionymi powyżej. Zgubne są dla organizmu człowieka wszelkie słodziki i produkty zawierające aspartam .
    Stosowanie aspartamu może wywołać:
    * cukrzycy (prowadzi również do wywołania cukrzycy klinicznej, pogarsza powikłania cukrzycowe takie jak: retinopatia, neuropatia, katarakta, i gastropareza )
    * guzach mózgu (rak)
    * chłoniakach
    * wadach wrodzonych
    * zaniki pamięci
    * chronicznym syndromie zmęczenia
    * chorobie alzheimera
    * zaburzeniach emocjonalnych
    * epilepsji
    * stwardnieniu rozsianym
    * opóźnieniu umysłowym
    * chorobie parkinsona
    Schorzenia wymienione powyżej wywoływane są przez wiele innych składników zawartych w żywności którą nabywamy.
    Pani poseł Senyszyn na swoim blogu, wraz z innymi członkami UE, propaguje sport amatorski jako lekarstwo na zdrowotne problemy ludzi. To ładnie, sport to zdrowie ale spłycanie tematu przez panią poseł jedynie do trybu życia jest śmieszne. Oczywiście, że brak ruchu nie sprzyja zdrowiu ale nie jest to główna przyczyna plagi otyłości, szanowna pani poseł, szczególnie wśród dzieci, którym usiedzieć w jednym miejscu jest trudno. Przyczyną problemów jest zła, wręcz zatruta chemikaliami żywność, woda i otaczające nas środowisko tj. Kleje stosowane przy wyrobie mebli, barwniki do tkanin, plastik , który już wiemy na 100% (badania kanadyjskie), że jest rakotwórczy i przyczynia się do zniszczenia trzustki wywołując u dzieci cukrzycę typ1.
    Nieznajomość tematu, obojętność wobec patrzących w twarz problemów jest wśród polityków, lekarzy, nauczycieli i wielu innych wręcz szokująca. Wszyscy idą na skróty, ciesząc się, że rozwiązali problem. Politycy każą nam się gimnastykować, lekarze brać lekarstwa workami, nauczyciele nie ucząc myślenia, rządzący odbierając dotacje do służby zdrowia, studenci ucząc się bzdur które potem wdrażają w pracy zawodowej.
    Kiedy ktoś w końcu pójdzie po rozum do głowy i zacznie czynić coś dla ludzi co będzie miało „ręce i nogi” bo jak tak dalej pójdzie to już w wieku niemowlęcym będziemy śmiertelnie chorzy a życie przebrniemy na środkach uspokajających, nasennych i przeciw bólowych bo pan lekarz nie będzie wiedział jak nam inaczej pomóc a pan polityk będzie się jedynie dopominał w sejmie o dotację do tychże leków bo tylko tak potrafi podejść do problemu i go rozwiązać.
    Zamiast propagować ogródki przydomowe, wspomagać małe działki i gospodarstwa produkujące żywność zdrową, bez chemicznych śmieci. Zamiast wręcz zachęcać do sprzedawania tych produktów i dzielenia się nimi z innymi, to się takie inicjatywy niszczy, karze, likwiduje. Uniemożliwia się wręcz przy pomocy przepisów produkcję i sprzedaż przez niszczenie działalności działkowiczów, drobnych rolników, działkowców hobbistów przez zabranianie sprzedawania im produktów na małych, tymczasowych „chodnikowych” straganach. Zmusza się wręcz ludzi do kupowania tylko i wyłącznie w dużych marketach gdzie wszystko jest sprowadzane z niewiadomych źródeł, chemicznie pędzonych dla zysku, „udoskonalanych” chemicznymi truciznami, by uzyskać oszukańczy smak, lub przedłużyć przydatność do spożycia.
    A środowisko nadal będzie dla człowieka śmiertelnie trujące, podobnie jak żywność i woda.
    Cieszyć się jedynie będą firmy farmaceutyczne. Te będą się miały z czego cieszyć, utarg będzie nieobliczalny bo jak ludzi nie będzie stać na leki to państwa będą te leki dotować.

    Nam pozostaje już tylko "lekarzu lecz się sam" i robić zakupy z "głową" dla nasze własnego dobra.
  • 2010-09-18 19:48 | finelek

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Nieśmiało proponuję nieco inne tematy. Ważne dla wszystkich. Rok 2012 a w ramach tego trochę o działalności takich ludzi jak: David Icke , Alex Jones , David Wilcock , Ron Paul, George Carlin, Aaron Russo, Michael Heiser; a na deser historyjkę jak to Polska uniknęła zakupu super szczepionek i co z tego wynikło. A następny temat to historyjka o losach optymalnego żywienia według Jana Kwaśniewskiego. Oba to moim zdaniem tematy tabu . Można o nich pisać używajając zgrabnego zwrotu "teorie spiskowe" albo też "nauka oficjalna nie podziela ....". Może czas byłoby to zmienić i może dałoby sie pokazać, że to są ważne dla nas sprawy.
  • 2010-09-19 08:22 | abmiros

    Przeksztalcic Polske w panstwo tranzytowe.

    Przeksztalcic Polske w panstwo tranzytowe dla kontaktow Wschodu, Zachodu, Polnocy, i Poludnia. Tranzyt to jest przewoz osob lub ladunkow z jednego panstwa do drugiego przez terytorium trzeciego. Przemyslec co musi w tym celu zrobic panstwo polskie, i robic to. Zaczac od drog, a po stronie przepisow - otworzyc granice i uczynic je bezwizowe i bezclowe. Inwestycje prywatne (hotele, restauracje, przedsiebiorstwa transportowe ludzi i towarow, stacje benzynowe, miejsca wypoczynkowe, zakladane na terytorium Polski, rezerwowac dla obywateli polskich.Pomoc im odpowiednia polityka kredytowa i podatkowa. Prowadzic stosowna do tego polityke miedzynarodowa, szczegolnie-unikac konfliktow i innymi panstwami.
  • 2010-09-19 20:49 | pola

    Jeden z wielu problemów to mentalność, funkcjonujące systemy, prawo, bezrobocie

    Bezrobocie jest w niektórych dziedzinach duże np w gałęziach kultury wysokiej. A prawo pracy nie tak sprzyjające ludziom. Prawo pracy a tym samym ilość godzin pracy w każdym zawodzie powinny być inne, zgodne ze specyfiką różnych zawodów. Dyrektorzy niektórych instytucji czy też firm w naszym kraju, często niestety niekompetentni dyrektorzy, wykorzystują ludzi i nakazują pracować ponad normy!! Wykorzystywania, wyzyski i dyskryminacje mają miejsce w Polsce.
  • 2010-09-19 21:05 | jotkaes

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Dziękuję - wyręczyłeś mnie.
    Boję się tylko, ze cała sprawa zakończy się na tym, o czym piszesz w ostatnim zdaniu.
    Bo niby kto ma tych reform dokonać ?
    Pchające się do polityki ( jak to określił gen. Petelicki ) miernoty, które nie mają szans na to, by zrobić karierę w biznesie, nauce lub sztuce ?
    Magistrowie historii dominujący wśród elit obecnej władzy ?
    Uprawianie polityki zeszło do takiego poziomu, że ludzie fachowi, kompetentni a jednocześnie mający poczucie godności osobistej na propozycję włączenia się w nurt polityki odpowiadają - " a po jaką cholerę mam się babrać w tym bagnie ? "
    Jeśli jednak znajdą się odważni niech to będzie 12 prac Heraklesa a nie praca Syzyfa. Ekipa ta musi mieć na to 8-12 lat czasu i pełne poparcie większości społeczeństwa.
  • 2010-09-20 13:52 | polak mlody

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    miales chamie zloty rog...
    po 20 latach takie debaty nic nie dadza, dlaczego Panstwo nie poruszaliscie tych kwestii wczesniej ?
    - gdy "reformowano"szkolnictwo likwidujac szkoly zawodowe, mnozac Wyzsze Szkoly Kaszany i Kielbasy produkujace bezproduktywnych magistrow od niczego
    - wprowadzano fantastyczna refome emerytalna
    - prywatyzowano co tylko sie da nie widzac ze 33 mln Panstwo musi miec jakis wlasny przemysł bo ten jest podstawa rozwoju !!! Nawet zacofany jest baza do rozwoju wlasnej technologii i produkcji.
    - wpieranie ludziom ze na uslugach , handlu i turystyce da sie wybudowac druga Japonie

    wszystkei inne problemy to tylko efekt katastrofy gospodarczej oststnich 20 lat, bezmyslnej a moze celowej polityki ktora z Polski zrobila kolonie taniej sily roboczej i latwy rynek zbytu dla Europy Zachodniej

    dyskusja o zlobkach i przedszkolach ?- w Warszawie tworzy sie ich pelno - tyle ze prywatnych, w innych miejscowosciach tez by powstawaly gdyby tylko klient byl - bzdurny problem

    wczescniejsze odchodzenie na emerytury - klamstwo dla wiekszosci ludzi aktywnyc zawodowo pzrejscie na emeryture to dramat - po osiagnieciu wieku emerytalnego sa wrecz zmuszani do odejscia z pracy - redukcja kosztow.

    ZUS - wciaz mowi sie tylko o gornikach i policjantach ktorzy przezeraja nasze skladki - a dlaczego nie mowi sie ze setki tysiecy Polakow pracuje na rozne lipne umowy zlecenia, zakladaja jednoosobowe firmy od ktorych albo przez 3 lata w ogole nie placili albo placa minimalny ZUS...

  • 2010-09-21 05:04 | abmiros

    Niech Redakcja Polityki zacznie robic to, co do niej w tym temacie nalezy.

    Najwazniejsze polskie problemy to:
    - brak umiejetnosci sluchania drugiego;
    - brak umiejetnosci zwiezlego formulowania swoich mysli, co z poprzednim tworzy bledne kolo i powoduje:
    - calkowity brak mediatorow. (Mediator "to posrednik, ktorego celem jest doprowadzenie do ugody miedzy spierajacymi sie stronami; rozjemca).

    Najwyzszy czas, aby Redakcja Polityki wziela na siebie role mediatora w temacie "DEBATA: Najważniejsze polskie problemy (87)". Jak dotad, to Redakcja Polityki umie tylko podpuszczac, niestety analogicznie do innych polskich redakcji we wszystkich innych tematach.
  • 2010-09-21 20:53 | przeszły emeryt bez złudzeń

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Do Pani Joanny Solskiej
    Szanowna Pani Redaktor!
    Ze zdumieniem przeczytałem Pani komentarz dotyczący naszej reformy emerytalnej. Według Pani: „ To był dobry pomysł, bo uniezależniał emerytury od demografii, od liczebności pracujących roczników. W przyszłości moglibyśmy się nie przejmować naturalnym procesem starzenia się społeczeństwa, a nawet zrezygnować z kosztownej polityki prorodzinnej. Problem w tym, że okres przejściowy musi trwać kilkadziesiąt lat”.
    Otóż problem nie leży w okresie przejściowym. Proszę sobie wyobrazić całkowicie hipotetyczną sytuację, w której problem ZUSu został rozwiązany i państwo nie musi się zadłużać, aby spłacać bieżące emerytury. OFE zbierają składki i je inwestują w akcje i zmniejszoną pulę obligacji (gdyż zakładamy likwidację ZUSu). Według Pani jaki będzie tego wynik?
    W krótkim okresie czasu te pieniądze obniżą koszty długu w Polsce zmniejszając rentowność inwestycji OFE w obligacje. Ponadto część środków trafi na rynek akcji gdzie również trudno doszukać się pozytywnego wpływu na gospodarkę. Jeśli w większości OFE kupują akcje spółek, które już są notowane na giełdzie, to nie możemy tu mówić o wyposażaniu spółek w kapitał niezbędny do inwestycji, ale jedynie o redystrybucji bogactwa od OFE do obecnych posiadaczy akcji. Wystarczy spojrzeć na przykład Billa Gatesa, który żyje ze sprzedawania pakietów akcji Microsoftu, nie ma to żadnego wpływu na działalność tej spółki, a jedynie przekłada się na zamianę akcji na żywą gotówkę.
    Natomiast w długim okresie czasu (przyjmując pewne uproszczenie,. że w Polsce przestały się rodzić dzieci) OFE zaczynają wypłacać emerytury. Jak Pani myśli, skąd wezmą na to środki? Jeżeli chodzi o obligacje, państwo musi je spłacić, co jest niemożliwe ze względu na brak dzieci – przyszłych podatników. Drugie rozwiązanie to dodruk pustego pieniądza co równa się nominalnie spłacie długu, ale nie przełoży się na wartość nabywczą . Jeszcze gorzej będzie z wartością akcji, brak dzieci - przyszłych inwestorów przełoży się na zerowy popyt na nie, co oznacza zerową cenę.
    Jak łatwo zauważyć obecny system oparty na OFE jest również zależny od demografii. Jedyna różnica między ZUSem a OFE polega na tym, że w systemie ZUSu środki płyną bezpośrednio od płatników składek do emerytów, natomiast w OFE środki płyną od płatników – inwestorów przez instrumenty finansowe (akcje, obligacje) do emerytów, czyli pojawia się jedno ogniwo pośrednie. Powstanie OFE wpływa na kompletne niezrozumienie podstawowego mechanizmu rządzącego systemami emerytalnymi. O jakości życia obecnych i przyszłych emerytów decydują tylko i wyłącznie osoby pracujące. Twierdzenie, że system emerytalny może być niezależny od demografii jest FAŁSZYWE i groźne, gdyż mami społeczeństwo bogactwem ukrytym w papierkach, podczas gdy prawdziwe bogactwo to siła robocza i surowce naturalne.

    Z poważaniem
    Przyszły emeryt bez złudzeń
  • 2010-09-21 22:22 | abmiros

    Najważniejsze polskie problemy: wolanie na puszczy, brak zwiezlosci, brak mediacji.

    Wyrozniam Polityke, bo mam nadzieje, ze to jestn redakcja, do ktorej warto o takie rzeczy apelowac, jak podjecie mediacji w debacie z czytelnikami.
  • 2010-09-23 03:23 | abmiros

    Rozumiem niechec Redakcji do podjecia mediacji.



    „Wazny” ma w jezyku polskim 3 znaczenia:
    - majacy duza wage;
    - taki, od ktorego wiele zalezy;
    - majacy znaczenie wobec prawa.

    Ktore z tych znaczen redakcja "Polityki" miala na mysli, proponujac debate „Najważniejsze polskie problemy”?. Sadze, jak zreszta chyba i wszyscy piszacy a tej debacie, ze w pierwszym z wyzej wymienionych.

    Jezeli tak, to ta debata ma nieprecyzyjnie sformulowany temat, bo bez blizszego okreslenia dziedziny staje sie debata na kazdy temat, zawezony jedynie do polskich problemow, czyli nadal „Polityka” proponuje debate-morze. W takiej debacie oczywiscie kazdy, kto mialby sie podjac roli mediatora, musialby w pierwszym rzedzie wskazac na wady postawienia tematu, Redakcja musialaby wiec zaczac od wlasnych bledow.

    Czytajac to, co pisze nonoton: „Podobno rocznie na potrzeby przemysłowe, rolnicze i komunalne zużywa się 20 km3 wody”, nasuwa sie zal, ze w tych danych nie uwzgledniono wody zuzytej na potrzeby przygotowywania tekstow przez redakcje polskich czasopism.
  • 2010-09-25 05:05 | abmiros

    Czy nonoton czyta to, co pisze nonoton?

    Jezeli tak, to go podziwiam, skad on ma na to czas.
  • 2010-09-25 10:09 | Kolega królika

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Polska musi naśladować Niemcy ... Danka, na miłość boską, pomyśl zanim coś napiszesz, phleez!
    Gdyby nie obcy kapitał, który zainwestował w Polsce zaraz po nieporozumieniu w Magdalence to ten kraj byłby dalej na poziomie Białorusi. Skąd u części Polaków takie zaślepienie?
    Porażająca biurokracja zżera codziennie cenny czas milionom ludzi, sądownictwo przypomina czasy głebokiej komuny, służba zdrowia na poziomie krajów afrykańskich a ludki chcą ograniczyć udział obcego kapitału ... priceless!
  • 2010-09-25 17:56 | abmiros

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy.

    Mentalnosc ludzi musi do tego dojrzec, a to sa procesy dkugotrwale, to raz, opozniane dodatkowo, bo ci co wyjezdzaja, nie wracaja, to dwa. Mamy niewielu ludzi o mentalnosci kupieckiej czy mentalnosci przedsiebiorcy, producenta przemyslowego. Wiekszosc z nas ma mentalnosc rolnika na malej dzielce.

    Nie wiem jak tym problemom zaradzic. W stanach rzuca sie wielkie pieniadze na pozyczki dla malych przedsiebiorstw, liczac na to, ze male przedsiebiorstwa sa glownym czynnikiem ekonomicznego rozwoju kraju.

    Nie badzmy skrajnymi pesymistami. Polacy i tak dobrze sobie radza, chociaz mogliby lepiej. Ale nie ma kraju ktory nie moglby lepiej. Chinczycy (ktorzy, mozna dodac na marginesie, rezygnuja z polityki jednego dziecka na rodzine), radza sobie zapraszajac obcy kapital w postaci przedsiebiorstw o wysokiej technologii - na okreslonych, pro chinskich warunkach, oferujac w zamian bardzo tania sile robocza.

    Polska jest na skrzyzowaniu drog we wszystkich kierunkach geograficznych, niechby stala sie krajem otwartym na tranzyt.

    Od czego Polacy musza zaczac, jezeli - jezeli mam byc wyraznie apodyktyczny i zaczynac zdanie od "musza", to jednak zrezygnowac z takich partii jak PiS, ktora bruzdzi wszystkiemu, co nie pochodzi od PiS-u. Zrezygnowac, to znaczy pozbawic ja wszelkich wplywow politycznych, i wypracowac w Polsce rozsadna partie opozycyjna, ktora krytykowalaby konstruktywnie propozycje partii rzadzacej.
  • 2010-09-25 18:34 | Kolega królika

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    'Hipokryzja Polakow jest glownym zrodlem naszych niepowodzen.'

    Ja bym tu dodał kołtuństwo, brak samokrytyki i to absurdalne przeświadczenie o jakiejś misji dziejowej tego narodu w połaczeniu z niczym nie udokumentową gloryfikacją historii Polski. Czy ktoś może się jeszcze dziwić czemu nasi sąsiedzi sie z nas śmieją?
  • 2010-09-25 18:39 | abmiros

    Za malo oczekujemy od wyzszych uczelni,

    to jest ich obowiazek, profesorow odpowiednich katedr, zebrac sie i opracowac liste najwazniejszych polskich problemow do przedstawienia poslom i opinii publicznej.

    To sa ale bezpieczne synekury=dobrze platne stanowiska nie wymagajace od zajmujacego je zbyt wielkiego wysilku mimo pozorow pracy.
  • 2010-09-25 22:53 | tkw

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Podniesienie dzietności ? A to ja wiem, jak zrobić ...
  • 2010-09-26 10:15 | Kolega królika

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Malina, weź tabletkę na uspokojenie!
  • 2010-09-26 13:50 | Kolega królika

    Należy dokonać aktu wywyższenia krzyża Chrystusowego w naszych sercach!

    Amen ...
  • 2010-09-26 18:35 | tkw

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    Dlaczego tylko "Matki Polki" ? A "Ojca Kujawiaka" to już nie ? (z tym, że w przypadku Ojca Kujawiaka nie przesuwam na barki, trochę niżej ... nie brzuch, jeszcze niżej ..., no ale bez przesady, nie na kolana !).

    Ty jesteś fascynujący facet, ja słyszałem o bykach rozpłodowych ale o "orangutanie rozpłodowym" to nie słyszałem. W kwestii byków mam nawet plakat "wójt gminy zawiadamia o spędzie kastracyjnym".

    Ideogram - dzietność. Dobre. Misja. Eksmisja. Seksmisja.

    zdrówka życzę.
  • 2010-09-27 05:52 | abmiros

    A moze tak wywiady z profesorami odpowiednich katedr na temat

    "Najważniejsze polskie problemy"? Skad oni moga wiedziec, co oni na ten temat mysla, jezeli oni na ten temat nic nie mowia, a nic nie mowia, bo ich nikt nie pyta!
  • 2010-09-27 06:00 | abmiros

    Ewolucja neurogenu - interesujace do pospekulowania,

    ale nie w temacie "polskie problemy". Zaproponuj jakies inne miejsce.
  • 2010-09-29 17:51 | moni

    Re:DEBATA: Najważniejsze polskie problemy

    chyba żartujesz że ludzie będą płacić podatki na kościół mało ci złodzieje wyciągają?!! i co to za nie wielkie połaty przy wizycie nie wiesz że apetyt rośnie w miarę jedzenia?! a jak ludzie nie nie mają ?! przy wynagrodzeniu nie dużo odczują jak podniosą słądkę . na jakim ty świecie żyjesz