Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Mózg - internetowa wyszukiwarka

(14)
Dlaczego, gdy korzystamy z sieci, narasta w nas wrażenie, że wiemy i rozumiemy coraz mniej? Ten fenomen analizuje wydana w USA głośna książka „Płycizny, czyli co Internet robi z naszymi mózgami”. Wnioski są niepokojące.
  • 2010-09-19 23:08 | Dzidzia

    quo vadis mózgu?

    świetny temat i tekst! Przeczytałam z DUŻYM zainteresowaniem, ale i przerażeniem. Co stało się z moim mózgiem??????????
  • 2010-09-20 01:06 | inkwizytorstarszy

    Re:Mózg - internetowa wyszukiwarka

    Zramolały beton profesorski jest przerażony możliwościami młodych internautów
    i ma problem z nawiązaniem nici porozumienia ze studentami.
    Dla mentalnych "dziadków" to inny świat, którego nie chcą zaakceptować,więc
    starają się walczyć o swoje "pozycje", choćby takimi "głośnymi książkami" ośmieszając się, tą walką z postępem w zdobywaniu wiedzy....
  • 2010-09-20 01:19 | inkwizytorstarszy

    Re:Mózg - internetowa wyszukiwarka

    Pragnę jeszcze dodać, że najprawdopodobniej "stare " mózgi profesorów mają
    problem z budowaniem nowych połączeń neuronalnych, a młodzież wychowana
    "na komputerach" radzi sobie świetnie. Czasy medytacji z glinianą tabliczką
    minęły bezpowrotnie i to ich przeraża...
  • 2010-09-20 06:52 | abmiros

    Re:Mózg - internetowa wyszukiwarka

    Swietny temat i tekst. Przeczytalem z wielkim zainteresowaniem. Wroce do tego tekstu chociazby aby przyswoic sobie niektore pojecia.

    Generalnie, sadze ze "stary" sposob komunikacji miedzyludzkiej tylko usprawni sie tym "nowym", "komputerowym", wniesie zwiezlosc gdzie bylo gledzenie. Czesto bywam w ksiegarniach i przegladam nowe wydania ksiazek. Autorzy piszacy w "starym" stylu - gledza, a ich teksty prosza sie o skrocenie, zreczniejsze i krotsze ujecie wszystkiego o czym chca powiedziec.

    Komputery rozwina co tak pieknie zaczelo sie w dalekiej przeszlosci, a co zostalo wyhamowane wynalazkami ktore niepotrzebnie apoteozuje autor, (co nie znaczy, aby je nie doceniac). Niechby filozofowie czy moralisci pomysleli o czyms takim, jak przekazywanie swoich idei inaczej niz gadaniem. Politycy sa chyba najblizej aby to osiagnac, np, krzyz w chrzescijanstwie, swastyka w nazizmie.

    Reagowanie mozgu na informacje z otaczajacego swiata to jest temat "na ciagle". Ten artykul, a i ksiazka, to pierwsze koty za ploty.

    Gdzie jest jej internetowe wydanie, przeciez ona o mozgu surfujacym po internecie mowi...
  • 2010-09-20 07:29 | ktulu

    Re:Mózg - internetowa wyszukiwarka

    To ja już chyba wolę czytanie tego, co napisze "profesorski beton", niż tego, co spłodzą "internauci", którzy nie potrafią wypowiedzieć jakiejkolwiek opinii bez nawrzucania komuś. Mam wątpliwości co do jakości "wiedzy" którą posiadać mieliby ludzie, którzy wszelkie dyskusje prowadzą dla adrenaliny, a nie w celu dojścia do jakichś wniosków czy nauczenia się czegokolwiek.
  • 2010-09-20 08:03 | grześ

    Re:Mózg - internetowa wyszukiwarka

    osobiście uważam, że raczej idziemy w dobrym kierunku niż w złym, bo po co czytać długie wywody niż można dowiedzieć się tego samego z krótkiej notatki. Być może ćwiczenie mózgu w szybkości przetwarzania danych to jest początek drogi ewolucji do nowego mózgu znacznie wydajnieszego tak, że abstrachował bym od tak jednozacznych stwierdzeń.
  • 2010-09-20 12:45 | Biuro@Notika.pl

    Dziwaczna bełkotliwość z przebłyskami.

    Mam wrażenie, że ci amerykańscy "geniusze" mają gotowe książki na temat każdego zdarzenia jeszcze zanim się zdarzy. Wpisują tylko datę i gotowe.
    Tutaj przede wszystkim jedna uwaga: Autor nigdzie nie pisze "ja robię", a tylko "mózg robi". Zadziwiający brak odpowiedzialności i przedmiotowe traktowanie siebie. Podejrzewam, że wiąże się to z amerykańskim systemem prawnym i rolą adwokatów. Już dawno temu ich badania wykazały, że mózg podejmuje decyzję 0,2 sekundy przed świadomością. Czyli decyzję o naciśnięciu spustu podejmuje "coś" a nie ja. I kto jest odpowiedzialny? Pole dla adwokata.
    A ja uważam, że kiedy prowadzimy samochód to my decydujemy a nie jego silnik.
    Od 30 lat pracuję przy komputerze i rzeczywiście pewne rozchwianie daje się zauważyć. Tylko, czy to wina komputera? A może to wina monitora? Bardzo trudno jest czytać dłuższe teksty na świecącym odpychającym ekranie. Stąd rozwój czytników książek. Czyli może cały rzekomy problem zniknie, kiedy za 2-3 lata czytniki zastąpią książki. Ja mam ostatnio wielką ochotę na czytanie literatury (niestety na papierze). Im grubsza książka tym lepsza. Dawniej miały one po 300 stron a dzisiaj po 700. Ale czy dzisiejsi autorzy to głupi producenci szynki literackiej. Jest na to zapotrzebowanie i jest ono dokładnie przeciwne tezom Carra.
    I jeszcze jedno: Każde nowe zjawisko przechodzi przez fazę nieokiełznanego wzrostu (zobacz: fauna i flora inwazyjna), kiedy opanowuje coraz nowe obszary, grozi epidemią i załamaniem starego. (Zawsze też niektórych wyrzuca za burtę.) I zawsze ta faza się kiedyś kończy.
    Rozpowszechnienie druku bardzo spłyciło ludzką pamięć bo przestało być potrzebne pamiętanie całych epopei. Niektórzy opowiadacze bajek wylądowali za burtą, ale my (a nie jakiś tam mózg) nie staliśmy się głupsi. Tylko inni. A opowiadacze bajek jak byli, tak są i dzisiaj potrzebni.
  • 2010-09-20 14:23 | Vera

    Rozszerzenie komentarza

    Podejrzewam, że cielęcy zachwyt komentatorów nad wywodami wynika właśnie z faktu, że sugerują one "samorozwiązywanie" problemów. Ja sobie posiedzę w fotelu i porozmyślam o niebieskich migdałach a w tym czasie problemy świata rozwiążą się same i zrobi to mój mózg bez mojego udziału i wysiłku. Taka łatwizna zawsze niektórych podnieca.
    A tu niestety samo nic się nie rozwiąże. Radzę poczytać literaturę o nowoczesnych badaniach mózgu, myślenia i świadomości.
  • 2010-09-20 21:18 | bryka

    Re:Mózg - internetowa wyszukiwarka

    Mam wrażenie,ze konieczne jest rozróżnienie "jak" i "co" jest przedmiotem uwagi.
    Koncentrując się na szybkim przeszukiwaniu internetu ,gdy nie my panujemy nad naszą uwagą
    a niesie nas wartki nurt odsyłaczy i linków,rzeczywiście tracimy koncentrację,często zapominając od czego zaczęliśmy i co chcieliśmy osiagnąc.Kończąc mamy "misz-masz" w głowie.No tak,ale przecież jestesmy rozumni.Rozpoznajemy to niebezpieczeństwo.Korzystanie z internetu wymaga dyscypliny myślenia,pamiętania o celu i kontroli własnej koncentracji.
  • 2010-09-20 21:50 | Adam 2222

    Zawsze powstaje lament starych przy zmianach pokoleniowych. Dziadki z tytułami prof. nie kumają co się dzieje i narzekaj "za moich czasów, panie dzieju to...". Oni sami w większości żerują na pracach młodszych naukowców i nierzadko podając je za swoje.

    Ale tak naprawdę nie rozumieją tych prac i co się do nich mówi. Stad te płacze, bo w czasie konferencji może wyjść ze prof. nie kuma "swojego" dzieła.
    Przy lawinowo rosnącej informacji nie jest możliwe posługiwanie się ozdobnikami słownymi, ale poprzednie pokolenie nie jest w stanie zrobić by ich mozgi były elastyczne i mogły przyswajać nowy sposób uczenia się.

    Do tego dochodzi przenikanie się dziedzin.
    Warto przypomnieć jakie psy wieszano na Desmond Morris za jego "The Naked Ape." ale od 1967 sprawy bardziej się skomplikowały.
  • 2010-09-22 00:19 | Marcin

    Re:Mózg - internetowa wyszukiwarka

    Pozbawiają nas uczuć! Będziemy jak ten wielki Indianin co z mopem po korytarzach śmigał. I czasem zza mgły coś dojrzał. Bójmy się!!!
  • 2010-09-26 03:27 | Pienias

    A może umiar?

    Mi się wydaje, że trzeba zachować pewien umiar - czerpać wiedzę ze źródeł zarówno książkowych jak i internetowych. Wygląda na to, że mózg ewoluuje szybciej, niż nam się wydawało i jest w stanie "ogarnąć" duży natłok informacji. Jednak, żeby bardziej wgłębić się w problem, potrzeba informacji bardziej szczegółowej (jak książka lub poważny artykuł). Czyli, jak zwykle, prawda leży pośrodku ;]
  • 2010-10-24 20:29 | 600zl mniej

    Ja natomiast mam wrazenie, ze wiekszosc tych ktorzy zostawili komentarze

    zupelnie nie zrozumiala artykulu, a do tego madrzy sie i jako argumenty podaje stereotypy.Ze amerykanscy naukowcy to to i tamto, ze dziady i beton.A juz porownanie do prowadzenia w jednym z wpisow po prostu smieszy.
    Pozdr
  • 2010-12-11 07:30 | tsubaki

    Re:Mózg - internetowa wyszukiwarka

    Wielu ludzi, po wieloletnim serfowaniu po internecie, zauwaza zmiany. Ja zauwazam taka, ze nie mam cierpliwosci do dlugiego przekazywania prostej informacji. Starsi ludzie uzywaja 300-stu slow by przekazac, ze szynka w Biedronce zdrozala, a mleko stanialo. Zauwazam tez, ze dziecko wychowane na internecie, nie moze z kolei zniesc cierpliwie moich wywodow, ktore zdaja mi sie bardzo kompaktowe, zwiezle. Dziecku takiemu dla zrozumienia idei, tego co ktos stara mu sie przakazac, zdaja sie wystarczac pojedyncze hasla. Szeroki opis tych idei juz wyczytali w necie. A ze czytanie jest szybsze od mowienia, wola czytac niz sluchac.