Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Katastrofy autokarów: nie tylko u nas

(8)
Po tragicznym wypadku polskiego autokaru w Niemczech z całej Europy płyną wyrazy współczucia. Niestety – choć robi się wiele dla poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego - nie da się całkowicie wyeliminować wypadków, zaś tego rodzaju katastrofy to nie tylko „polska specjalność”.
  • 2010-09-27 11:35 | ZWO

    Statystyka to podstawa analizy

    Zadziwiające, istnieją dokładne dane statystyczne z Niemiec natomiast- poza jedną ogólną liczbą - kompletny brak danych polskich.
    Nie wiadomo nic o wypadkach autobusów. Brak porównania wypadków w Polsce i na trasach zagranicznych. Brak czegokolwiek o przyczynach wypadków. Nic nie wiadomo o trendach. Jedne, co prasę interesuje to histerie rodziców żądających wsadzania kierowców do więzienia i policja z bajkami o alkoholu. W ten sposób nie można polepszyć bezpieczeństwa. Oczywiście policja na nic nie ma czasu bo rozdaje mandaty.
    Myślę, że gdyby te dane były, zostałyby przez autorów podane.
  • 2010-09-27 14:19 | marlena

    Re:Katastrofy autokarów: nie tylko u nas

    Alez sa rokrocznie publikowane na stronie Komendy Glownej Policji




    http://dlakierowcow.policja.pl/portal/dk/807/47493/Wypadki_drogowe__raporty_roczne.htm
  • 2010-09-27 15:09 | ZWO

    Re:Katastrofy autokarów: nie tylko u nas

    W takim razie przepraszam. Problem z tym, że to nie ja mam obowiązek szukania tych danych tylko policja ma obowiązek upowszechniania danych i wyciągania wniosków. Nie można powiedzieć, że nic się nie robi. Kontrole autokarów są. I opowieści o alkoholu też (czyli jak zwykle zwalanie na tych, którzy nie są dopuszczani do głosu). No bo jak wytłumaczyć, że liczba zabitych rokrocznie rośnie? A policja kupuje sobie nowe autka do robienia wyścigów na drogach.
  • 2010-09-27 15:24 | brieg

    Re:Katastrofy autokarów: nie tylko u nas

    Ten wypadek jest klasycznym przykladem nieumiejetnego wlaczania sie do ruchu na autostradach. Sam wielokrotnie przezylem cos podobnego, gdy wlaczajacy zamiast wykorzystac tzw "rozbiegowke" od razu wjechal na pas obok. Raz mialem nawet sytuacje, ze wcial sie poprzez dwa pasy na ten calkiem lewy. Albo tego nie ucza na kursie, albo sie zapomina.
  • 2010-09-27 17:00 | mg

    Re:Katastrofy autokarów: nie tylko u nas

    'Sporo się we Francji pisze też o wypadkach marokańskich autokarów (...) przewożących Marokańczyków mieszkających w Europie do ojczystego kraju i z powrotem. Uchodzą one za wyjątkowo niebezpieczne.' - nie boję się latać samolotem. Ale kiedy mam się przesiąść po podróży samolotem do autokaru prowadzonego przez mieszkańca basenu Morza Śródziemnego, ciarki mnie przechodzą. Jeżdżą absolutnie po wariacku, nie dostosowując prędkości do warunków (centrum Faliraki, 60km/h na wąskiej - niejednokierunkowej, ulicy, zatłoczonej pijaną młodzieżą; 90km/hpo serpentynach wiodących pod Etnę itd.) - jak dla mnie, to i tak jest mało wypadków w tamtych rejonach
  • 2010-09-27 18:47 | marlena

    Re:Katastrofy autokarów: nie tylko u nas

    Liczba wypadkow rosnie, bo natezenie ruchu jest coraz wieksze i niestety stan techniczny samochodow bardzo zly.
    Smiem twierdzic, ze jakies 70% samochodow poruszajacych sie po naszych drogach nie przeszla by badania technicznego w Niemczech. A u nas przechodzi - z dwoch powodow, bo sie bierze lapowki oraz, bo sie nie chce sprawdzac. Ale glownym powodem jest brak poczucia odpowiedzialnosci( i brak leku przed odpowiedzialnoscia karna) pracownikow Stacji Kontroli Pojazdow. Podobnie zreszta jak u kierownikow budow - podpisza wszystko i nie boja sie konsekwencji, bo licza na to, ze nie zdazy sie katastrofa budowlana.
    Na skutek protestow srodowiska przedluzony okres obowiazku pasow bezpieczenstwa dla autobusow, zle szkolenia kierowcow autobusow - nie byloby prawdopodobnie tylu ofiar, gdyby ten kierowca nie ulegl odruchowi checi ominiecia Mercedesa. Skutki staranowania Mercedesa dla pasazerow autobusu bylyby znaczaco mniejsze niz to mialo miejsce.
    Nastepnie alkohol za kierownica i ogromne przyzwolenie spoleczne na jazde na podwojnym gazie.
    Ogolnonarodowe lekcewazenie prawa i wszelkiego rodzaju przepisow. Nagminne lekcewazenie otrzymanego zakazu prowadzenia pojazdow mechanicznych itd. itp.
  • 2010-09-28 03:09 | slawek

    Re:Katastrofy autokarów: nie tylko u nas

    Wypadki autokaraow zdazraja sie wszedie na swiecie.Lista jest dluga.W obecnym roku doszlo po wypadkow z turystami,Szwarcaja autokar na drodze gorskiej spadl z drogi.Miesac temu USA autobus jadacy do Kanady wiazac pazsazerow autokar pietrowy ,w nocy kierowca pomylij drogi i zawadzil o niski most kolejowy.USA stan Vermont na luku drogi pekla opona autokar stoczyl sie w dol.Canada ponad 5 lat temu droga gorska zjazd zapowietrzyly sie hamulce.Sa to wypadki w ktorych byly ofiary smiertelne a autokary nalezaly do duzych firm transportowych.Nie byly to wysluzone autokary kupione przez male niezalrzne firmy transportowe ktore oferuja tanie przejazdy.
  • 2010-10-06 15:23 | rysiu

    Re:Katastrofy autokarów: nie tylko u nas

    No tak, tylko dlaczego az tyle wypadkow autobusow dotyczy polskich autobusow. Praktycznie pare razy do roku dochodzi do jakiejs tragedi z polskimi wycieczkowiczami?