Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nowak, Radziszewska i zjazd w dół

(18)
Można na ugrupowanie głosować i je szanować. Można też głosować z powodu wyższej konieczności, ale go w istocie nie szanować. A od deficytu szacunku zaczyna się zawsze zjazd w dół.
  • 2010-09-29 15:08 | tkw

    Zaskoczenie

    Chyba po raz pierwszy czytam sensowny tekst pana Janickiego, jak dla mnie w zdecydowanej większości tego co czytałem, to do spółki z panem Władyką uprawiali coś co ja nazywam "propagandą na rzecz PO w wydaniu bezczelnym".

    historia zna wiele przykładów sił, które doszły do pozycji monopolisty i zawsze, ale to zawsze czekał je bolesny upadek. tak było z naszą "Solidarnością", tak było z partią rewolucyjną w Meksyku, tak było z jankesami po zwycięskiej wojnie secesyjnej, itd. To tylko kwestia czasu.

    Pan Janicki pisze o "krętactwach budżetowych PO" - akurat porównałem budżety na 2011 rok Sejmu, Senatu i Prezydenta z budżetami na 2010 rok. Krętactwa to mało powiedziane.
  • 2010-09-29 16:22 | Bejotka

    Re:Nowak, Radziszewska i zjazd w dół... i dalej.

    Można dobrze wypadać na tle PiS, ale można też dobrze wyglądać w ogóle. Można też w ogóle wypaść. To się już zdarzało.
  • 2010-09-29 18:10 | jercym54

    Re:Nowak, Radziszewska i zjazd w dół

    zgadzam się z tekstem pana Janickiego. Niestety, też obserwuję staczanie się PO. Problem w tym iż nie ma alternatywy. Czasami podejrzewam, że prezes jest na usługach PO i premiera Tuska gdyż bez jego działań akcje platformy by szybko spadły. Ale chyba to przesada jeśli chodzi o teorie spiskowe.
  • 2010-09-29 19:26 | ivo

    Re:Nowak, Radziszewska i zjazd w dół

    <<historia zna wiele przykładów sił, które doszły do pozycji monopolisty i zawsze, ale to zawsze czekał je bolesny upadek. tak było z naszą "Solidarnością", tak było z partią rewolucyjną w Meksyku, tak było z jankesami po zwycięskiej wojnie secesyjnej, itd. To tylko kwestia czasu>>

    Aż dziw bierze, że nie wspomniałeś o jeszcze jednej sile która doszła do pozycji monopolisty, sile wyjątkowo skonsolidowanej, bo ograniczonej do pary bliźniąt monozygotycznych, mam nadzieję, że to czysty przypadek, nie śmiałbym nawet podejrzewać, że coś temu przypadkowi mogło Ci pomagać. Tę siłę też spotkał bolesny upadek (nie mam tu na myśli broń Bóg jakichkolwiek skojarzeń z katastrofą, serio). Wściekła furia (czy to nie masło maślane?, ale co tam, niech to będzie taka moja "licentia poetica") prawicowych publicystów, coraz wyraźniejsze osuwanie się prezesa w odchłań choroby psychicznej, palenie za sobą wszelkich możliwych mostów (co w przenośni nazywa się utratą zdolności koalicyjnej), stanowi, tej bolesności upadku, najlepszy dowód. Cieszy mnie, że okazując swą głęboką niechęć do PO (uwierz na słowo, moja jest jedynie niewiele płytsza) nie polemizujesz z tezami autora o tym co tę sytuację, patową nieco, utrzymuje, czyli o śmiertelnym zagrożeniu PiSem pod wodzą człowieka który ma coraz mniejszy kontakt z rzeczywistością (może to te prochy co je był ćpał w czasie kampanii tak dziłają? Może zbyt gwałtownie odstawił? Podobno uspokajające odstawia się stopniowo..). Tak czy tak, jak na razie możemy liczyć jedynie na dobrą wolę Platformy, bo opozycja jej raczej do samodoskonalenia nie zagoni, co najwyżej do samozadowolenia, ale o tym już w tekście było...
  • 2010-09-29 19:30 | ivo

    Re:Nowak, Radziszewska i zjazd w dół

    "coś temu przypadkowi mogło Ci pomagać" Byk. Przepraszam. Miało być inaczej już nie pamiętam, jak bo poprawiam na bieżąco, ale sens chyba zrozumiały.
  • 2010-09-29 20:01 | tkw

    Re:Nowak, Radziszewska i zjazd w dół

    Wg mnie okres 2005-2007 nie był okresem pełnego monopolu władzy PIS, choć mogło to tak wyglądać jak się ma "swojego" prezydenta. Ale jak chcesz, to możesz tamten czas do monopolu zaliczyć ale musisz też przyznać, że nie narobił wielkich szkód. Dług przez te dwa lata przyrastał 4 razy wolniej niż obecnie i nikt z tamtej władzy nie został oskarżony o nadużycia. Teraz jest przynajmniej taki sam monopol PO, dłuższy (przez to głębszy niż PIS-owski) ale na szczęście dość cywilizowany, choć wg mnie strasznie zakłamany i groźny dla nas, bo nas zadłuża "z prędkością światła". Za czas rządów PIS podatnik zapłaci stosunkowo niewiele, za rządy PO zapłacimy słono.

    Znam Twój stosunek do PIS i Jarosława, ale wg mnie widzisz to w niewłaściwych proporcjach. Dla Ciebie to partia "schodząca" ze sceny, pewnie odliczasz dni do jej zniknięcia, bo o tym marzysz i to Cię zaślepia. A jednak w ostatnich wyborach osiągnęła coś ok. 47% głosów i trudno uznać to za dowód zaniku. Nie wiem jak będzie w wyborach samorządowych, ale stawiam na zwycięstwo PIS w wyborach do sejmu za rok. Okazuje się, że "spora" grupa wyborców myśli podobnie jak ja - guzik mnie obchodzi, czy premier jest przystojny, milusi czy nie. Ja patrzę na kasę a to co wyrabia Tusk to straszny dramat dla Polski na wiele lat. PO podnosi mnie podatki a Komorowskiemu dorzuca do budżetu 15%, sobie i sejmowi coś ok. 10%. Gdyby coś takiego zrobił w prywatnych relacjach mój znajomy (mnie zabiera, sobie dodaje i jeszcze rozdziera szaty, że "kryzys, stary, kryzys ... musisz zrozumieć ..."), to dostałby w mordę za bezczelność.

    Czytałeś założone przeze mnie wątki o expose Tuska i o budżecie Prezydenta itd. na 2011 rok ?

    pozdrawiam
  • 2010-09-29 20:35 | michal1

    Re:Nowak, Radziszewska i zjazd w dół

    Ja mialbym pytanie: dlaczego porownuje pan Readktor pania Radziszewska z Nowakiem?
    Czy szkola katolicka nie powinna postepowac zgodnie z gloszonymi przez nia zasadami? Przeciez owa nauczycielka nie musiala sie nikomu chwalic, ze jest les. Pracowalaby do dzis.
  • 2010-09-29 21:18 | ivo

    Re:Nowak, Radziszewska i zjazd w dół

    "Wg mnie okres 2005-2007 nie był okresem pełnego monopolu władzy PIS, choć mogło to tak wyglądać jak się ma "swojego" prezydenta."

    Dlaczego więc obecna sytuacja ma tym monopolem być?

    "Dług przez te dwa lata przyrastał 4 razy wolniej niż obecnie "

    Był to okres prosperity gospodarczej, nie przez PiS wypracowanej, i przez niego niewykorzystanej. Krążył wówczas dowcip wśród ekonomistów: Co zrobił PiS dla gospodarki? Na szczęście nic..

    " nikt z tamtej władzy nie został oskarżony o nadużycia"

    to się jeszcze okaże, sprawy są w toku, naciski na prokuraturę, handelek z Begerową, prowokacje z wykorzystaniem fałszywych dokumentów, pestka generalnie, w porównaniu z tym, że jakiś Rycho zadzwonił do Zbycha który, prawda, człowiek nie najmocniejszego charakteru, nie za bardzo wiedział jak mu odmówić i coś kręcił

    "w ostatnich wyborach osiągnęła coś ok. 47% głosów"

    nie osiągnęła, tylko osiągnął (chyba, że prezes stwierdził, że jest kobietą, muszę przeczytać ostatnie newsy, nic mnie już nie zdziwi). Każdy politolog powie Ci, że wyniki prezydenckie mają się nijak do sejmowych. Poza tym coś się od wyborów zmieniło, prezes zbyt gwałtownie odstawił benzodiazepiny i chlapie takie rzeczy i w takiej ilości, że mu się chyba przez całą karierę nie zdarzało, po tym może liczyć tylko na swój tzw. "beton" (smutne, że się on nie pomniejsza, ale pocieszające, że raczej nie ma szans na przyrost)

    "ale stawiam na zwycięstwo PIS w wyborach do sejmu za rok"

    ha ha ha (śmiech podszyty trwogą)

    "guzik mnie obchodzi, czy premier jest przystojny, milusi czy nie"

    Mnie też to guzik obchodzi, natomiast obchodzi mnie czy jest chory psychicznie czy mimo wad charakteru właściwych każdemu człowiekowi mieści się jeszcze w granicach zdrowia, czy jest osobowością autorytarną czy nie, czy ma skłonności paranoiczne, czy nie, czy jest skrajnie cyniczny, czy jedynie trochę

    "Ja patrzę na kasę"

    Nie powiem, też patrzę, ale nie tylko, przede wszystkim patrzę na charakter, a nagromadzenie parszywych charakterów w łonie tej partii przekracza wszelkie dopuszczalne normy (Wielki Brat i bracia mniejsi: Brudziński, Błaszczak, Kurski, Ziobro, Girzyński to menażeria której Palikot, Niesiołowski i Kutz mogliby buty czyścić w szkole cynizmu i obłudy. Ci ostatni przynajmniej naprawdę się wkurzają, emocjonują, a nie cedzą swoje obrzydliwości z kamiennymi, bladymi twarzami.

    "to co wyrabia Tusk to straszny dramat dla Polski na wiele lat"

    To co zrobili Kaczyńscy Polsce to też wielki dramat, w sensie społecznym, być może na dziesięciolecia

    "Dla Ciebie to partia "schodząca" ze sceny, pewnie odliczasz dni do jej zniknięcia"

    Nie przeczę. I mam pewne powody do optymizmu. Polacy jednak się kształcą, choć wiele ten poziom kształcenia pozostawia do życzenia, mozolnie powstaje klasa średnia, jaka jest taka jest, ale jest, starsze pokolenie, zgnojone mentalnie i ekonomicznie przez socjalizm powoli... no sam rozumiesz... niezręcznie mówić... nieubłagane prawa demografii
    W sensie mentalnym, zresztą jest to partia która powstała już jako "zeszła", to nędzne popłuczyny endecji, program na Polskę z jakichś zlepków XIX wiecznego nacjonalizmu, kultu bohaterszczyzny, sarmackich złogów implantowanych w chłopskie umysły, patriotyzmu rozumianego jako podporę poczucia własnej wartości, (karykatura "ku serc pokrzepieniu") nie jako
    obowiązku wobec wspólnoty

    Reasumując:
    "Znam Twój stosunek do PIS i Jarosława, ale wg mnie widzisz to w niewłaściwych proporcjach"

    Zdrowia
  • 2010-09-29 21:40 | tkw

    Re:Nowak, Radziszewska i zjazd w dół

    Wiem, że do PIS Cię nie przekonam, więc nie ma sensu przedłużać. Tylko kilka odpowiedzi:

    1. Krążył wówczas dowcip wśród ekonomistów: Co zrobił PiS dla gospodarki? Na szczęście nic..
    Ten dowcip jest stary jak świat, znam go od wielu lat (20-30 ?). Tak więc to nie PIS stał się powodem jego powstania. Ekonomiści najczęściej tak twierdza, że im mniej państwa w gospodarcze tym lepiej - i ja się z tym zgadzam. Więc znowu punkt dla PIS :)

    2. nikt z tamtej władzy nie został oskarżony o nadużycia

    to się jeszcze okaże, sprawy są w toku, naciski na prokuraturę, handelek z Begerową, prowokacje z wykorzystaniem fałszywych dokumentów, pestka generalnie, w porównaniu z tym, że jakiś Rycho zadzwonił do Zbycha który, prawda, człowiek nie najmocniejszego charakteru, nie za bardzo wiedział jak mu odmówić i coś kręcił

    Tu nie masz racji. Nie łudź się, skoro przez 3 lata intensywnych poszukiwań (Tusk utrzymał przecież CBA zmieniając szefa bardzo szybko, powołał też specjalne ministerstwo do szukania haków na PIS - Pitera) nic nie znaleziono, to znaczy, że się nie da znaleźć. Powinieneś to przyjąć do wiadomości zamiast żyć złudnymi nadziejami.
    Prowokacja wobec Begerowej - ależ jak najbardziej słuszna. Polityków, wysokiej rangi urzędników i wszystkich, od których zależy nasz los należy bezustannie kontrolować, jedną z metod kontroli jest prowokacja. Kto jest uczciwy - prowokacji nie ulegnie, szmata im szybciej zostanie "namierzona", tym lepiej. Ja mam to Jarosławowi za jeden z większych plusów - że powołał CBA, to i tak za mały bat na tę polityczną i urzędniczą bandę. A mną CBA nie będzie się zajmować, pisanina o podsłuchach zwykłych obywateli to dziennikarskie bzdury.

    3. To co zrobili Kaczyńscy Polsce to też wielki dramat, w sensie społecznym

    Ale masz świadomość, że odbierasz obraz z mediów a nie jest to obraz rzeczywisty ? Czy Polacy stali się dużo gorsi niż byli 20,15 czy 10 lat temu ? Ja w swoim otoczeniu nie widzę różnic, ludzie jacy byli tacy są. Gdybyś miał rację a, jak napisałem, ok 47% ulega PIS-owi, to by znaczyło, że połowa Narodu zezwierzęciała i zwyrodniała. A stało się tak ?

    pozdrawiam
  • 2010-09-29 22:21 | ivo

    Re:Nowak, Radziszewska i zjazd w dół

    "Ale masz świadomość, że odbierasz obraz z mediów a nie jest to obraz rzeczywisty ? Czy Polacy stali się dużo gorsi niż byli 20,15 czy 10 lat temu ? Ja w swoim otoczeniu nie widzę różnic, ludzie jacy byli tacy są. Gdybyś miał rację a, jak napisałem, ok 47% ulega PIS-owi, to by znaczyło, że połowa Narodu zezwierzęciała i zwyrodniała. A stało się tak ? "

    Mam! Właśnie podszedłem do komputera, żeby napisać, że przesadziłem i mieć spokojniejsze sumienie przed snem, a tu patrzę, że za późno :)
    Ale jednak wcale nie za późno. Faktycznie to niepotrzebne. Ale jakieś szkody powstały i powstaną. Ludzie nie stali się zwyrodniali, ale nie ma nic dobrego w tym, że grupę ludzi o najbardziej obskuranckich poglądach na to czym jest patriotyzm, naród, niepodległość, udało się Jarosławowi (jednak głównie jemu) skonsolidować, podgrzać emocjonalnie i utwierdzić w przekonani że są właściwie jedynymi i najprawdziwszymi Polakami i to nic, że w życiu za bardzo im się nie udaje i tak są lepsi, zresztą to że się nie udaje to przecież wina Tuska i Putina. Są naprawdę spore podziały, w poprzek rodzin, grup przyjaciół, sporo o tym od znajomych słyszę, socjologowie też co nieco na ten temat wspominają.
    Co do prowokacji, to znasz moje poglądy na ten temat, raczej się tu nie zgodzimy. Nawet jak by przyjąć że poddany jej człowiek powinien okazać się kryształowo czysty (może i powinien) to i tak uważam, że politycy będący przy zdrowych zmysłach po prostu by się w takie rzeczy nie bawili. Po co? Nie wiedzieli kto to Lepper, nie wiedzieli kogo biorą do rządu? Mogli zrobić prowokację od razu, jeśli nie byli goscia pewni, tuż po nominacji, zaoszczędzili by wiele cennego dla Polski czasu (która to jest najważniejsza, ta Polska :), a nie dopiero jak zaczął być niewygodny. Uważam to za działanie stalinowskie z ducha, bo oczywiście nie z konkretnych metod które są niewspółmierne. Zaś prowokacji WOBEC Beger nie pamiętam, pamiętam za to JEJ prowokację wobec Lipskiego który oferował stołki za "czyli pani chciałaby wstapić do PiSu" więc raczej nie zdał egzaminu na kryształka...
    Pozdrawiam

  • 2010-09-29 22:46 | tkw

    Re:Nowak, Radziszewska i zjazd w dół

    nie ma nic dobrego w tym, że grupę ludzi o najbardziej obskuranckich poglądach na to czym jest patriotyzm, naród, niepodległość, udało się Jarosławowi (jednak głównie jemu) skonsolidować, podgrzać emocjonalnie i utwierdzić w przekonani że są właściwie jedynymi i najprawdziwszymi Polakami i to nic, że w życiu za bardzo im się nie udaje i tak są lepsi, zresztą to że się nie udaje to przecież wina Tuska i Putina

    To są po prostu inne poglądy, nie żadne obskuranckie, tylko inne. I ja się z nimi częściowo zgadzam, w każdym razie również dostrzegam zagrożenia. Wańkowicz wymyślił takie słowo "chciejstwo" i jak słucham tych euroentuzjastów i platformerów, to mi się ono przypomina. Oni też chcieliby żeby "chwilo trwaj, peace and prosperity a każdy kto kracze - do piachu z nim".

    politycy będący przy zdrowych zmysłach po prostu by się w takie rzeczy nie bawili.
    Zdecydowanie nie. Polityka deprawuje błyskawicznie - chyba nie muszę tego udowadniać ? - prowokacja to bardzo dobry bat na nich. I o ile wiem, na całym tzw. Zachodnim świecie to się robi, tylko że tam jak ktoś ulegnie to nie krzyczy się na prowokację tylko jednak na tego co uległ.

    Co do Leppera - już nieraz słyszałem wypowiedzi, że to Jarosław go do władzy dopuścił. Wg mnie to bzdura, bo do władzy dopuścili go wyborcy głosując na niego. W tym kraju skład sejmu przekłada się na większość rządową a ponieważ PO się "wypięła" to nie było innego wyjścia. A czy Lepper nie był wcześniej sprawdzany ? My nie wiemy wszystkiego co się dzieje na tamtych szczeblach, w każdym razie i tak dobrze, że Jarosław zareagował od razu, jak wybuchła afera rozporkowa (Ty możesz uważać, że "jak zaczął być niewygodny" ale późniejsze wydarzenia temu przeczą,bo w końcu Jarosław w wyniku tej afery stracił władzę, więc w czym Jarosławowi stało się wygodniej ?). Tusk nie robi nic - a mamy casusy Nowak (nie chce zrezygnować z funkcji partyjnych), Radziszewska (nie wiem o co chodzi, ale jest jakiś szum a premier milczy) czy z ministrem środowiska, który za moje i Twoje pieniądze kupuje płyty nagrane przez swoją córkę i rozdaje je jako minister (promowanie córki za pieniądze podatnika). I Tusk milczy, no problem. Pamiętasz jak w GB wywalono ministra bo się okazało, że zatrudnia gosposię na czarno ? A pamiętasz ilu ministrów podało się do dymisji bo mieli kochanki ? A Tuskowi nie przeszkadza taki minister środowiska ... A przypomnij sobie, ilu ministrów podało się do dymisji tylko dlatego, że wydarzyło się coś złego w obszarze, za który odpowiadali, nawet nikt im nie zarzucał osobistej winy. A Klich nadal jest ministrem obrony, choć podpisał zgodę na feralny lot (a zginął URZĘDUJĄCY prezydent i sporo innych ludzi) i w ogóle odpowiada za takie loty.

    Co do Lipskiego - nie za bardzo pamiętam, ale chyba facio powinien wylecieć na kopach.

    pozdrawiam
  • 2010-09-30 07:55 | ivo

    Re:Nowak, Radziszewska i zjazd w dół

    I tak dalej, i tak dalej... Jaka ta platforma straszna, jaki ten pis straszny... to się nazywa selekcja negatywna... W sumie smutne, że to nasz kraj spotkało
    Znam słowo "chciejstwo" i jakoś bardziej pasuje mi ono do ekonomicznie roszczeniowego elektoratu pisu, tych wszystkich związków zawodowych, ludzi którzy potrzebują powstań i historii zamiast dumy z osobistych osiągnięc... tak jakoś...
    A co do standardów platformy... one nie są jakieś kiepskie, czy gorsze od europejskich, są po prostu INNE!

  • 2010-09-30 08:01 | ivo

    Re:Nowak, Radziszewska i zjazd w dół

    A co do Lipińskiego nie zaś Lipskiego jak błędnie napisałem, który oferował Begerowej i 5 innym osobom "jakieś możliwości" za wstąpienie do pisu (to była głośna sprawa, aż dziw że umknęła Twojej uwadze, nagrała go na dvd w hotelu sejmowym), to pragnę uspokoić, że facet ostatnio stał w pierwszym rzędzie za Kaczyńskim, jest chyba z tzw. "zakonu PC" i chyba skończył się czas moratorium na pokazywanie go w telewizji
  • 2010-09-30 08:10 | tkw

    Re:Nowak, Radziszewska i zjazd w dół

    A dlaczego ludzie mają nie chcieć więcej zarabiać ? Dlaczego np.stoczniowcy mają akceptować, że zarząd rozkradł firmę a potem rozkłada ręce i mówi "wicie rozumicie, firmy nie stać ...". Dlaczego pracownik budżetówki ma się zgodzić na wyrzeczenia, skoro budżet prezydenta ma wzrosnąć o 15% ? Dlaczego ja jako podatnik mam się zgodzić na wyższe podatki, skoro CAŁY WPŁYW Z PIT idzie na odsetki od długu, który nie ja narobiłem tylko kolejne rządy ? I co ja, podatnik, mam za te zmarnowane pieniądze ?

    A te standardy jednak nie są inne - są GORSZE.

    pozdrawiam
  • 2010-09-30 12:15 | ivo

    Re:Nowak, Radziszewska i zjazd w dół

    Oczywiście, ja też chciałbym więcej zarabiać, chciałbym nawet 3 razy tyle co zarabiam, chciałbym dożywotniej gwarancji zatrudnienia, niezależnie od kondycji finansowej firmy, państwa, jakichś tam kryzysów-srysów na świecie, niezależnie od pewnych niedostatków moich kompetencji, zapału do pracy, niezależnie czy moje stanowisko jest firmie potrzebne i czy ma uzasadnienie ekonomiczne. Aha! I chciałbym przejść na emeryturę w wieku 48lat. No i żeby była spora. Jestem przeciw prywatyzacji, przeciw komercjalizacji służby zdrowia, ale żądam żeby działało wszystko jak w zegarku. Jak, to już mnie nie obchodzi, niech się ONI martwią.
    To jest właśnie chciejstwo...

    No ale ja sobie na to niestety nie mogę pozwolić, bo ta firma co mnie zatrudnia to... moja firma. Mogę spróbować, zaprotestować przed sejmem, coś krzyknąć, rzucić jakąś śrubką, może spalić oponę, żeby moje towary skupowano za wyższe ceny, ale boję się, że mogliby mnie odwieźć do szpitala na Sobieskiego, albo wylegitymować i kazać zapłacić grzywnę i słusznie, bo kto to widział tak się zachowywać w miejscu publicznym. No! Chyba że miałbym jakieś "ideolo" za sobą...
  • 2010-10-01 02:21 | Adam Jurek

    Re:Nowak, Radziszewska i zjazd w dół

    Po raz pierwszy wypowiadam swą opinię na temat tekstu publicystycznego w internecie. Ciężko było się powstrzymać. To jest moim zdaniem perełka. Niesamowicie napisane pod względem merytorycznym, jak też warsztatowym. Gratulacje dla autora.
  • 2010-10-01 05:38 | jar-ry

    Re:Nowak, Radziszewska i zjazd w dół

    Tak mnie naszło o 5 rano.
    Czytam, czytam i nijak nie pojmuję.
    Standarty w polityce to jest jakaś "fata morgana" szczególnie u dziennikarzy.
    Jakie standarty? Jaka moralność?
    Czy Nowak zrezygnuje czy nie?
    A może tak popisać sobie trochę ale z wyliczeniami:
    Skąd do cholery wziąć pieniadze i komu zabrać jednocześnie nie wywołując rewolucji i wygrać wybory(to jest chyba naturalny powód istnienia partii)?
    Zabrać górnikom i dać szpitalom?
    Czy może emyrytom mundurowym i dać zwykłych?
    Zlikwidować KRUS i dać stoczniowcom?
    Urzednikom dla nauczycieli?
    Pomysłów pewnie będzie wiele szczególnie u tych nawiedzonych ekonomistów i dziennikarzy od gospodarki co tylko gadają i piszą ale za nic nie odpowiadaja bo to przecież Rząd rządzi.
    Premier Tusk ma przyjechać do każdego obywatela do domu i mu dać.
    A wy tu Nowak, Radziszewska i inne za przeproszeniem pierdoły.
    Acha zapomniałem o bankach ale one w wiekszości są zagraniczne i prywatne także możemy im skoczyć.
    A dlaczego zagraniczne? Bo polskie były puste.
    Gdzieś tu wyczytałem o managerach, dyrektorach, którzy to złodzieje sprywatyzowali sobie najlepsze firmy.
    Tylko oczywiście masa robotnicza nigdy w państwowej firmie nic nie ukradła.
    Wszyscy uczciwie, bez lewych zwolnień lekarskich pracowali, bezrobocia nie było tak jak i nie potrzebnych stanowisk co dzisiej jest niestety poweielane przez polityków(od razu widzę tu żonę pana posła Hofmana zatrudnioną w KGHM ale pewnie jest jeszcze parę innych przykładów)
    Ech nie ma to jak zyć i pracować w PRL.
  • 2010-10-05 10:56 | Włodzimierz Sobkowiak

    Re:Nowak, Radziszewska i zjazd w dół

    Komentarz a propos "głosowania z powodu wyższej konieczności", a nie z powodu szacunku: a co z szacunkiem dla siebie i swoich wyborów? "Wyższa konieczność" to diabelsko niebezpieczna kategoria polityczna i etyczna... W 1933 roku wybrano "z powodu wyższej konieczności" niejakiego AH na kanclerza Niemiec. Wyższą koniecznością był wtedy fatalny stan państwa weimarskiego, groźba rewolucji komunistycznej i mnóstwo innych poważnych zagrożeń dla ówczesnych Niemiec. Czym skończyło się to (demokratyczne) głosowanie -- wszyscy wiemy.

    Nie musimy sięgać tak daleko w historię. Wyższą koniecznością tłumaczono parę lat temu tortury w Kiejkutach (ta sama Polityka, str. 12). Teraz z tej wyższej konieczności będą się przed trybunałami tłumaczyć polscy politycy i Polska jako taka (przed światem). Choć tutaj akurat nikt nas (wyborców) o zdanie nie pytał...

    A "na dzień dzisiejszy", jak to mówią, wyższą koniecznością tłumaczy się kompletnie nielegalne zamykanie punktów dopalaczowych w naszej kochanej ojczyźnie (pewnie w najbliższej Polityce :-). Premier (!) polskiego rządu mówi (sam słyszałem w TV), że rząd będzie działał na granicy prawa! Gdy za lat parę skończą się już procesy o odszkodowania i państwo (pewnie już pod innych kierownictwem) wyciągnie każdemu z nas z kieszeni pieniądze, żeby pokryć te koszty, to przypomnijcie sobie proszę na kogo głosowaliście "z powodu wyższej konieczności".