Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

O co chodzi z Czeczenami

(10)
Czeczeński kongres w Pułtusku, nawet z udziałem Ahmeda Zakajewa, nie zmieni marzeń większości kaukaskich uchodźców, by wyjechać znad Wisły. Oni pierwsi odczuli, że w Polsce mija fascynacja ich maleńkim narodem.
  • 2010-09-30 17:00 | werszcz

    Czeczeńskie supły

    Porównanie losów czeczeńskich do polskich jest szyte b.grubą iglą.
    Polska w sytuacji dzisiejszej Czeczenii miała b.szerokie uznanie
    w świecie, Czeczenia jednego państwa, Gruzji. Większość państw tego regionu
    boi się przed jakimkolwiek "walecznym" państwem islamskim, a w przypadku
    zwycięstwa takich "przywódców" Czeczenia takim "walczącym" krajem najprawdopodobniej zostanie. Będzie przyczółkiem Islamistów.

    Konsekwencje w tym przypadku są do przewidzenia!

    Spojrzenie wielu Polaków na to, co się dzieje w Czeczenii, jest, w moim odczuciu, zafałszowane nadsympatią, wywodzącą sie z nienajlepszych stosunków Polski do Rosji, które są, chwała rządom!, na drodze poprawy.

    "Obojęte jacy walczący z Rosją Czeczeni są; są dobrzy, bo grzeją Ruskim!" -słychać w rozmowach z rusofobami.

    Czeczenom życzę wszystkiego dobrego, aby się trzymali z dala od Islamistów!
  • 2010-09-30 17:31 | camel

    Re:O co chodzi z Czeczenami

    Proszę pana autora o poczytanie historii Czeczenii. Wojska carycy Katarzyny zostały tam zaproszone przez sąsiadów Czeczenów w celu zapewnienia tymże sąsiadom ochrony przed tym "maleńkim i walecznym" narodem, którego Rosjanie tak nienawidzą. Zapewne bez powodu.. a nie! Bo im się "długo opierał". Rozumiem pana redaktora. Proszę popytać nie_rosjan, żyjących tuż obok Czeczenów, jakie mają zdanie o "walecznych" sąsiadach, z kim owi sąsiedzi przez wieki "walczyli" i na czym ta walka polegała.

    Proszę też zwrócić uwagę na drobny fakt, że Czeczenia swoją niepodległość już miała i co z nią zrobiła? Wiem, że oficjalna wersja głosi, że znów źli Rosjanie poszukali byle pretekstu by Czeczenów napaść, ale prawda jest daleka od polskiej wersji.
  • 2010-09-30 17:50 | Adam 2222

    Werszcz, dobry komentarz. Dodam, ze skoro rzad III RP nie uznaje Ikczeri czy to nie znaczy ze rzad premiera Tuska jest głupszy od rządów Francji, Belgii czy Skandynawii pozwalając na zjazd za który stracimy sporo kasy bo Ruski odwdzięczą się nam ?


    Cały ten artykuł można by skrócić do tych akapitów autorów:

    "W Polsce, przez którą przejechało niemal 95 proc. emigrujących Czeczenów, osiedliło się zaledwie kilkadziesiąt rodzin. Nie udało się stworzyć nawet diaspory, bo środowisko jest tak skłócone."

    "Z jednej strony to tu odbył się zjazd działaczy politycznych, którego nie chciano organizować we Francji, Belgii czy Skandynawii, bo zwyciężyły obawy o utratę wsparcia tamtejszych rządów."

  • 2010-09-30 18:27 | rs_

    Re:O co chodzi z Czeczenami

    Dodam, że już pierwsza zdania są mylące.
    "Oni pierwsi odczuli, że w Polsce mija fascynacja ich maleńkim narodem"
    W Polsce nigdy nie było "fascynacji" Czeczenami. Jedyną przyczyną gestów czynionych w ich kierunku była rusofobia, chwilami obowiązkowa wśród polityków.
    Każdego miłośnika szariatu należy gnać z Polski póki można.
  • 2010-09-30 19:43 | maja89

    Niezmierzone sa granice tolerancji Rosji wobec polactwa..

    .. ale skoncza sie gdy wreszcie wroci kongresowka.
  • 2010-09-30 20:51 | mz

    Re:O co chodzi z Czeczenami

    Mam sąsiadów, rodzinę Inguszy z dwójką małych dzieci. Złego słowa na ich temat nie mogę powiedzieć. Pomimo że mieszkają w trudnych warunkach,mieszkanie lśni czystością. Dzieci grzeczniutkie, schludne. Ponad 2 lata czekają na prawo pobytu w Polsce.Urząd d.s Uchodźców umarza postępowanie, piszą, zgodnie z prawem odwołanie. Odrzucenie-odwołanie. Niektórzy Czeczeni odwołują się ponad 20 razy! Faktem jest, że to inna
    kultura, pracuje kobieta, nosi zakupy itd. Mężczyzna zapytany dlaczego nie idzie do pracy odpowiada, że Allach nie pozwala!
    Trudno się aklimatyzuja a i my nie potrafimy być życzliwy. W organizacji pozarządowej rozdawaliśmy żywność. Brały dwie wielodzietne rodziny czeczeńskie. Aż raz ich kobiety podjechały elegancko ubrane eleganckim samochodem. Jaka była awantura za strony naszych emerytek! Nie dziwmy się, ze chcą emigrować. W Polsce jeszcze długo przez dużą część społeczeństwa będą traktowani jak trędowaci, tak w ramach katolickiego miłosierdzia!
  • 2010-10-01 11:45 | z daeka

    No wlasnie o co chodzi?

    Otoz ta inna kultura jak to tu ktos delikatnie zaznaczyl na tym forum potrafi nawet nawet polskich chlopow zaszokowac. Jak to jeden z nich wyrazil prostymi slowami:"Panie, nakupuja jalowek a potem urzadzaja krwaa laznie" i dodam, ze nie byl to zaden wegetarianin ani obronca praw zwierzat. Chodzilo mu o to, ze Czeczeni jako muzulmanie dokonuja rytualnego uboju bez ogluszania zwierzat a podrzynajac im na zywca gardlo i zostawiajac je aby sie wykrwawily. bowiem ortodoksyjne reguly islamu zabraniaja spozywania miesa zwierzecia, ktore w momencie smierci nie bylo zdrowe,i zdolne do poruszania sie.Im ich tu bedzie wiecej bedziemy sie stykali z daleko bardziej jeszcze szokujacymi roznicami. Ale oczywiscie Polska jest wolnym krajem i kazdy moze sie tu osiedlac nawet zwolennicy tak okrutnego uboju zwierzat pozostaje natomiast inne pytanie czy jest polska racja stanu wspieranie powstanie na Kaukazie Islamskiego panstwa rzadzacego przez fundamentalistow islamskich, ktorzy maja powiazania z Al-Kaida oraz innymi skrajnymi islamskimi organizacjami? I czy jedynym wyznacznikiem dla nas jest to ze Czeczenow nalezy wspierac tylko dlatego ze sa wrogami Rosji? I czy senator Romaszewski oraz inni dzialacze PISu tez uwazaja ze,popierania szariat i innych wartosci ortodoksyjnego islamu sa wazniejsze niz nasze relacje z Rosja?
  • 2010-10-02 15:24 | ftaghn

    Re:O co chodzi z Czeczenami

    Z informacji ,które posiadam wynika,że Czeczeni nigdy nie byli przesadnie religijni.Sytuacja zmieniła się jednak w wyniku dwóch ostatnich wojen z Rosją.Cały tak bardzo miłujący pokój,demokrację,prawa człowieka świat,aby nie zadzierać z Rosją, najzwyklej czeczenów olał.Z realną pomocą przybyli tylko panowie w turbanach.Miłośnicy światowego dżihadu.Oprócz pieniędzy i broni przynieśli jednak także swą chorą morderczą ideologie.I tak w krótkim poniekąd czasie bojownicy o wolność Czeczeni w dużym procencie zmienili się w bojowników dżihadu i zwolenników kalifatu.Co nawiasem mówiąc jest bardzo na rękę rosyjskiemu okupantowi.
  • 2010-10-04 02:08 | Hadron

    Re:O co chodzi z Czeczenami

    Ja się podpisuje pod powyższa wypowiedzią.
    Dodam że świat przystał na nazwanie przez Rosję Czeczenów terrorystami i tak sprawę załatwiono.
    Bo jak ktoś terrorysta to więcej pytań nie ma, ubić gada.
    Obojętnie czy tam jest dźihad czy go niema, jest indoktrynacja religijna czy nie, nie zmienia to faktu że naród walczy o swoją niepodległość od agresora.
    To uwypuklanie religii spycha na dalszy plan genezę wojny i jej przyczyny.
    W Gruzji jakoś nie chodziło o islam i terrorystów i co ? Wpadli i podzielili kraj tworząc śmieszną hybrydę.
    Każdy powód jest dobry,a jak go nie ma to się go tworzy i puszcza papkę medialną w świat.
    To samo jest z Afganistanem, tam tez od cholery terrorystów, łącznie z owcami.
  • 2010-10-10 11:56 | Kolega królika

    Re:O co chodzi z Czeczenami

    'Trudno się dziwić, że Czeczeni szybko zniechęcili się do Polski. – Jak ktoś tylko dostał status uchodźcy, zaraz wyjeżdżał na Zachód. W Polsce trzeba było radzić sobie samemu. Nie było programów adaptacyjnych. A we Francji dostawali bardzo duże zasiłki – tłumaczy Malika. W ciągu kilku lat we Francji i w Belgii powstała największa diaspora czeczeńska. W Polsce, przez którą przejechało niemal 95 proc. emigrujących Czeczenów, osiedliło się zaledwie kilkadziesiąt rodzin.'

    Wygląda na to, że problem rozwiązuje się sam. Czy ktoś jeszcze wątpi, że oni łaknęli wolności wyjeżdżając od siebie?