Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rok po sprawie hazardowej

(13)
Mija rok od publikacji stenogramów CBA z podsłuchów rozmów Zbigniewa Chlebowskiego, która rozpoczęła tzw. aferę hazardową. Jak ta sprawa wygląda dziś i co robią jej główni bohaterowie?
  • 2010-09-30 18:47 | bryka

    afery

    Wieści o braku uczciwości polityków ,niektórych , nie bulwersują już nikogo.Także mechanizmy rozmydlania tych spraw.Ważniejsze jest,moim zdaniem,to o czym się nie pisze.
    Mianowicie podłoże tych afer.W tym przypadku ,poprzedzający omawianą aferę,lawinowy wysyp "jednorękich bandytów" ze sfałszowanym oprogramowaniem zezwalającym na grę za duże pieniądze.Trwało do dosyc długo.Robiono kokosowe interesy.Aferę wyzwoliła nie chęc ucięcia tych ciemnych interesów a jedynie fiskalizacji tego niecnego procederu.Chwała Panu Tuskowi,choc nie jest moim ulubieńcem,że przytomnie zareagował ."Niechwała" jednak,że nie znajduję śladów (może są ) prób wyjasnienia i rozliczenia tego podłoża.
    Bulwersująca jest aktualnie sprawa "dopalaczy".Zupełnie nie rozumiem jak państwo wyposażone w "n" służb specjalnych i rozdęty bezprzykładnie aparat urzędniczy może pozwalac na trucie młodzieży i interesy mafijne. Jak to jest ?
  • 2010-09-30 19:28 | Adam 2222

    Bryka, sądzę, ze w każdym kraju główny nurt narkotyków jest w rekach spec służb, takich Tomków od Sawickiej. Oni maja olbrzymia, lewa, kasę na swoje zachcianki. Przez dopalacze tracą kasę.


    Szokujące jest to ze demokratyczne, wolne media popierają urzędników państwowych/samorządowych, chwalących się, ze świadomie lamią prawo robiąc naloty na sklepy. Dopalacze są legalne.
    Geniusze Narodu w Sejmie mogą zmienić prawo a nie pochwalać łamanie prawa.
    Dlaczego uważasz ze państwo powinno wp.... w to co kto chce robić ? To już przerabialiśmy prze 45 lat.

    Przyjrzyj się jak przekręty idą za Tuska, Kaczor przy nimi to dziewica Orleańska.
  • 2010-09-30 19:36 | maja89

    Ciekawe czy zawsze w historii mielismy taki wybor jak dzis, tzn. miedzy idiotami i zlodziejami ?

  • 2010-09-30 20:18 | bryka

    Re:Rok po sprawie hazardowej

    Zawsze.Legendarna epoka piastowska jest poza tym rachunkiem.W tym czasie krokiem do świętości było ,przynajmniej jedno, morderstwo.
  • 2010-10-01 01:35 | kadwa

    Re:Rok po sprawie hazardowej

    Kaczyński razem z Kamińskim od dawna kombinowali jak się dobrać do grdyki Tuska.Miała to być afera stoczniowa,lecz Tusk się nie ugiął i nie wywalił ministra Grada .No to drugi królik z rękawa(Kamiński z Kaczyńskim mieli w pogotowiu jeszcze kilka) ..afera hazardowa .Tutaj Tusk się wystraszył i zaczął wywalać swoich ludzi.A jego największym błędem była zgoda na komisję śledczą.Wiadomo komisje sejmowe w warunkach polskich służą tylko i wyłącznie walce politycznej i są żenującym widowiskiem.Całe szczęście iż jej szefem został poseł Sekuła. Potrafił okiełznąć takie plugawe postacie jak herod baba Beata Kępa oraz wtórujący jej poseł Arłukowicz.Wielkie brawa dla Sekuły(ile zdrowia mu to zżarło to już wie on sam).Celem afery był Tusk a ściślej jego kandydatura na prezydenta RP.Pisowcy jednak zgłupieli jak Tusk sam zrezygnował i wystawił Komorowskiego.
  • 2010-10-01 13:56 | slawos

    Re:Rok po sprawie hazardowej

    "Robiono kokosowe interesy"
    Nadal się je robi i to jeszcze większe.

    "Aferę wyzwoliła nie chęc ucięcia tych ciemnych interesów a jedynie fiskalizacji tego niecnego procederu."
    Spece od automatów do gier obeszli z łatwością tę Tuskową ustawę i teraz są jeszcze nowocześniejsze automaty które niby nimi nie są, na których się gra, można wygrywać ogromne sumy (i przegrywać) za które nie płaci się podatku.

    Dopalacze - jak na to napiszą jakąś głupią ustawę tak jak w sprawie hazardu to ten rynek tylko się rozrośnie, a na pewno proceder nie zniknie. Polecam wczorajszą rozmowę z Wojciechem Orlińskim w Tok FM.
  • 2010-10-01 16:17 | hynio

    Re:Rok po sprawie hazardowej

    Aparat władzy jest tak rozdęty, a możliwości w nim tak wielkie, że zawsze ci którzy chcą "nakraść"* się do niego pchają i części się udaje. Nawet za świętego PiS'u aresztowano ministra za korupcję, nawet w wielkim i nieskazitelnym USA lobbyści ustawiają prawo pod konkretne firmy (żebym nie wyszedł na antyusańskiego, w Rosji kradną oligarchowie, a w Chinach socjalizmu nigdy nie było)

    * nakraść to taki skrót myślowy, chodzi o to żeby się jakkolwiek kosztem państwa wzbogacić, piękny przykład jak to działa jest w filmie Miś
  • 2010-10-01 18:52 | bryka

    Re:Rok po sprawie hazardowej

    Odsłuchałam rozmowę z Orlińskim i dzisiejszą A.Laszuk z panem ,którego nazwiska niestety nie pamiętam.Razem z w/w informacją jak dobrze sobie znów radzą bossowie hazardu wpędziły mnie w ponury nastrój.Wniosek,dla mnie najważniejszy,polega na tym,że tzw "państwo prawa" jest (semantycznie) oksymoronem.
    Mówiąc inaczej zaprzeczeniem państwa .Państwa ,które zamiast dostarczyc swoim obywatelom poczucia bezpieczeństwa otwiera wolne pole dla wszelkich zagrożeń ,byle niesprzecznych z prawem papierowym tworzonym jako wypadkowa rozlicznych interesów tzw "prawodawców".Każdy odruch obronny przed oczywistym zagrożeniem,który może byc zakwestionowany,na gruncie tego papierowego prawa przez agendy państwa, będzie uznany za przestępstwo.Tak jak zakaz bydgoski.Przestępstwem nie jest ,zaś,trucie i zarabianie na tym truciu.Udokumentowane młodymi ofiarami.Matnia.
  • 2010-10-01 20:51 | slawos

    Re:Rok po sprawie hazardowej

    Być może jesteśmy "państwem prawa" ale na pewno złego prawa. Pytanie, czy warto takie prawo tworzyć. Dawniej grzebano w prawie gospodarczym, i co, został się nam po tym tylko legislacyjny potworek - znaczy bałagan, każdy płaci (bądź nie) inne stawki podatkowe niezależnie od dochodu. Teraz pisze się ustawy na każdy aktualnie medialny temat. Mam coraz więcej mieszanych uczuć, szczególnie że ostatnio 3 razy z rzędu głosowałem na Tuskowych. Kiedyś popierałem Millerowych, ale tak włazili w tyłek klerowi, górnikom, nauczycielom i wszystkim innym krzykaczom że mi się odechciało. Teraz sam nie wiem. Wybór między pijarowcami, mięczakami a szaleńcami. Co to za kraj - piękny kraj, ale głupia władza. Kraj w którym pierwsza uczelnia wyższa jest gdzieś na trzysetnym miejscu w świecie...
  • 2010-10-02 01:42 | murator

    Re:Rok po sprawie hazardowej

    Hehehe - wielkie brawa dla wszystkich zlodziei rozkradających w "majestacie" prawa majatek panstwa. Jestem pewien że w Chinach bohaterowie autorów wpisów dostaliby po kuli w leb na jakimś stadionie - w Polsce dostaną order w klapę od "hrabiego" i swoje 5 minut u Lisa albo innej hieny. Dno !

  • 2010-10-02 15:19 | episod

    Re:Rok po sprawie hazardowej

    Epoka piastowska... Myślisz o Wojciechu, biskupie-męczenniku? Odległe to czasy!
    A sprawa St. Wawrzeckiego, oskarżonego i skazanego w tzw. aferze mięsnej?
    Czy jest poza tym rachunkiem?
  • 2010-10-03 03:17 | camel

    Re:Rok po sprawie hazardowej

    Dno, jak dno. Przynajmniej Polska nie stosuje prawa wybiórczo (bo go nie stosuje wcale). Inaczej musielibyśmy zacząć od rozwalenia Epidiaskop... tfu! Episkopatu.
  • 2010-10-05 16:09 | ja

    Re:Rok po sprawie hazardowej

    nie popieram dopalaczy, ale to w jaki sposób w ostatni weekend państwo postarało się o ich likwidację to czyste bezprawie. np plombowali lokale i właściciel lokalu był odpowiedzialny (karnie) za te plomby. w taki sam sposób pod koniec 2009 roku traktowali przedsiębiorców, którzy mieli w swoich lokalach automaty hazardowe wchodzili robili "kipisz" w lokalu pod pretekstem szukania dowodów. zabierali automaty twierdząc, że są nielegalne mimo, że miesiąc wcześniej podczas weryfikacji celnej dopuszczali je do gry.
    to tak jakby zamykali monopolowe i zabierali towar (np. na rok-jak w przypadku automatów) twierdząc, że towar jest nielegalny mimo, że miałby legalne banderole i znaki akcyzy. twierdzili, że automaty bardzo uzależniają, a uzależnionych jest zaledwie 1% "graczy"(badania niezależnych instytucji), a ile jest uzależnionych od alkoholu i jakie są tego skutki (np. przestępstwa i tragedie rodzinne).