Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kabaret

(4)
2010-10-03 09:59 | tkw
Przeczytałem program "partii" Palikota:
-przebudowa systemu politycznego( m.in. szefem partii można by było być przez 2 kadencje), zaniechanie dotacji dla partii budżetowych lub ograniczenie ich do symbolicznych kwot- z tym nie zgodzi się ani Kaczyński ani Napieralski, ani Tusk który za likwidacją dotacji gardłował przed laty

-partie polityczne to fundusze emerytalne ich liderów. To trzeba zmienić likwidując kadencyjność

-publiczny grosz przeznaczyć na konkretne potrzeby państwa i Polaków miast przeznaczać je na reklamowe spoty- nudne PO, nieczytelne PSL czy plastusia Napieralskiego

-likwidacja Senatu (w 2001 główny przedwyborczy postulat SLD), ograniczenie liczby posłów do 300-360, likwidacja immunitetu poselskiego

-rozdział państwa i Kościoła. Jak zauważył Palikot mogłoby się wydawać że nie ma już czego rozdzielać gdyż oba ciała są związane ze sobą- państwo żywiciel i Kościół pasożyt.

-prawodawstwo i ustawodawstwo nie może być oceniane przez pryzmat zgodności z nauką społeczną Kościoła. De facto drogo nas ta nuka kosztuje i tak być nie może

-święta państwowe winne mieć rangę tych świąt, należy uczynić je świeckimi by widz nie był zmuszony widzieć na nich spasionych biskupich brzuchów

-dominujący głos Kościoła w przestrzeni publicznej wcale takim być nie musi. Należy głośno domagać się dostępu doi bezpłatnej antykoncepcji, do aborcji, edukacji seksualnej, religię katolicką wyprowadzić ze szkół

-Komisję Majątkową zlikwidować i zbadać jej działalność. Wyśmiał pomysł, bardzo spóźniony, by komisję zlikwidować. „Gdzie SLD było gdy rządziło krajem?” pytał Palikot. Na grzybach lub rozdawało jabłka…

-zlikwidować Fundusz Kościelny który mimo zwrotu mienia Kościołowi nadal istnieje i ma się dobrze

-zmianę ustaw i przepisów dokonywanych na wzór komisji „Przyjazne Państwo” której Palikot przewodził. Zarzucił ministrowi finansów że ten zawłaszczył wiele pomysłów z komisji

-oświadczenia zamiast zaświadczeń- miast kwitów wydawanych odpłatnie

-każdy oczekujący na wydanie decyzji administracyjnej nie otrzymawszy jej po upływie 90 dni od chwili złożenia wniosku mógłby uznać to za pozytywne załatwienie sprawy

-równouprawnienie. Poseł porównał jego kwestię do niewolnictwa; miałeś inny kolor skóry, inne wyznanie, inną płeć. Nie powinno to mieć najmniejszego znaczenia w Polsce. Związki partnerskie na zasadach małżeństwa ( wspólnota majątkowa, dziedziczenie, wspólne rozliczenia podatkowe)

-powszechny i bezpłatny dostęp do Internetu

-1 procent budżetu Polski przeznaczyć na kulturę. Jak słusznie zauważył Palikot na siły zbrojne, armię Polska zawsze wydawała masę pieniędzy i nie przynosiło to żadnego efektu. Polska przetrwała w umysłach i sercach nie dzięki broni lecz kulturze

To będzie kabaret. facet nie ma żadnego programu w kwestiach najważniejszych - gospodarka, bezrobocie, niż demograficzny, zapaść systemu emerytalnego, dostosowanie do wymogów UE, wymiar sprawiedliwości, nowe technologie, edukacja itd. jego program to problemy rangi 30-tej albo i niżej - ale wielu ludzi da sobie wmówić, że najważniejszy problem w Polsce to związki homo albo in vitro. I jeśli ktoś myśli, że wszystko co złe w naszym Kraju to wina Kościoła, to "gratuluje rozumu". Kościół ma sporo na sumieniu wobec nas, obywateli i Kraju, ale to tez nie jest problem pierwszorzędny i pewnie np. bezrobotni zgodzą się z tym.
Jak ten face dorwie się do realnej władzy, to będzie dramat. Program zawiera 16 punktów z czego 6 dotyczy Kościoła a o najważniejszych kwestiach jest 0. Gołym okiem widać, że na nastrojach antykościelnych facet prze do władzy a w kwestii rzeczywistych potrzeb Kraju nie ma nic do zaproponowania. Niestety tu PO bardzo mu pomaga,bo Tusk nic nie robi i Palikot sprytnie to wykorzystuje.
  • 2010-10-04 01:54 | Hadron

    Re:Kabaret

    Głównym wrogiem w Polsce jest religia,która wysysa państwo jak wesz we wszystkich sferach jego życia od polityki po finanse.
    Do puki jej się nie usunie z życia politycznego to możesz zapomnieć o jakimkolwiek rozwoju i poprawie czegokolwiek.
    Już widzę te wszystkie przemiany jakie opisałeś pod egida Kościoła....chyba sam w to nie wierzysz.
    Tu wcale nie chodzi o jakiegoś Palikota, powiedział jedynie to co od lat jest widoczne.
    I mnie jest absolutnie obojętne kto oderwie Kościół od państwowego cycka.
    Byle ktoś w końcu to zrobił.
  • 2010-10-04 13:18 | tkw

    Re:Kabaret

    1. Nie masz racji w ocenie roli Kościoła w Polsce. To nie Kościół rządzi w Polsce, choć czasem ma za duże wpływy.
    2. Jeśli Tobie za program polityczny wystarczy walka z Kościołem, to Twoja sprawa. Ja od poważnych polityków oczekuję zajęcia się sprawami ważnymi a nie drugorzędnymi i szopkami medialnymi. Dlatego dla mnie Palikot to klown a nie polityk, bo w sprawach ważnych nie ma nic do powiedzenia. Podobnie Tusk, wypowiadając wojnę dopalaczom po raz kolejny przekonał mnie, że poważnym politykiem nie jest. I nie dlatego, że dopalacze problemem nie są, tylko że są problemem w skali kraju mało ważnym a Tusk niczym ważnym się nie zajmuje.

    pozdrawiam
  • 2010-10-04 14:05 | Hadron

    Re:Kabaret

    Ma duże wpływy ,ale nie rządzi,czy współrządzi.
    Albo rybka albo pipka.
    Po co komu w takim razie wpływy? Logika.

    Dla mnie całkowite usunięcie Kościoła z życia politycznego i bezpośredniego wpływu na państwo jako takie jest podstawą wszelkich przemian i ich rozpoczęciem.
    Od lat ta sprawa jest albo przemilczana,albo marginalizowana (co sam robisz) albo wręcz ośmieszana (infantylizowana).
    Latami się o tym mówi i przez całe lata nikt nic z tym nie zrobił.
    Bo to i tamto.

    I to nie moja sprawa i nie tylko ja mam takie zdanie i nie tylko mnie to dotyczy w skutkach,a całego państwa.
    To jednak jest zasadnicza różnica co do tego co jest moją sprawą a co wspólną.
    Dla Ciebie ta sprawa jest nieważna,wiec dalej płac ale sam ze swoich podatków na Kościół, wolna twoja OSOBISTA wola.
    Dla mnie to ważne na co idą moje podatki, ob ja nie zamierzam dłużej finansować szkodliwych darmozjadów.