Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Ile kosztowała kampania wyborcza

(10)
Choć kampania prezydencka była nudna, kosztowała więcej niż w 2005 r. W sumie poszło na nią prawie 40 mln zł. Tylko dwaj główni rywale – Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński – wydali łącznie 30 mln. Na tę kwotę zrzucili się w większości podatnicy.
  • 2010-10-06 00:21 | tkw

    JKM - Janusz Korwin Mikke - Jego Królewska Mość

    Moim zdaniem bardzo ciekawy wynik osiągnął JKM. Trzy pierwsze miejsca były obsadzone z góry więc zajęcie czwartego to był wynik znakomity.Tym bardziej przy takim budżecie - 200 tyś. wobec ...nastu milionów tych najmocniejszych. A które miejsce by zajął, gdyby miał w budżecie tak z 15 mln. ?

    Mało widziałem komentarzy, które przeanalizowałyby tak świetny wynik JKM, który dotychczas zajmował raczej ostatnie miejsca. A warto sobie zadać pytanie, co takiego się stało, że tak awansował ? Wg mnie to kryzys spowodował, że ludzie zaczęli trochę myśleć. A JKM ma poglądy zdecydowanie inne, niż reszta kandydatów i reprezentowane przez nich partie, jest absolutnym wyjątkiem. Gdybym ja był premierem, to JKM byłby moim doradcą i każdy, kto chciałby mnie przekonać do tego, by państwo weszło w jakiś obszar życia obywatela musiałby zderzyć swoje argumenty z argumentami JKM. Bo ja się zgadzam z zasadą, że "państwowe znaczy gorsze niż prywatne" i choć wyjątki od tej zasady być muszą, to muszą być naprawdę uzasadnione. Ograniczyłbym państwo do Policji, Wojska, małej ale sprawnej administracji - i niewiele więcej. I pewnie JKM by mnie popierał ... Ale władzy bym JKM nie dał do ręki żadnej, bo niektóre poglądy tego faceta są takie, że "nóż w kieszeni ..." to jeszcze mało. Ciekawy facet z tego JKM, niesamowita mieszanina mądrych zasad, wielu mądrych poglądów, osobistej uczciwości i czasem kuriozalnych poglądów.
  • 2010-10-06 05:48 | Adam 2222

    Paranoja III RP, prezydent, zbędny facet od pilnowania żyrandoli drenuje deficytowy budżet na ~ 180 mln, kampanie wyborcza dodatkowe 40 mln a co piąte dziecko w tyn katolickim kraju jest głodne. Wstyd

  • 2010-10-06 08:08 | Kolega królika

    Re:Ile kosztowała kampania wyborcza

    Dla mnie jest sporym zaskoczeniem, że Waldemar Pawlak przy wydatku na wynagrodzenia 650 tys. zł nie ugrał zbyt wiele. JKM miał bardzo dobrą kampanię i gdy, jak w swoim dobrym zwyczaju, oznajmił że aby państwo komuś mogło 'dać' 100 zł to musi najpierw zabrać komuś innemu 140 zł, to wiedziałem że to właśnie on a nie ktoś inny. Jest to błyskotliwy i bardzo inteligentny człowiek, jednak możliwe że społeczeństwo dalej woli ludzi, którzy mówią mu to czego oczekuję.

    TKW: państwo powinno robić znacznie więcej za to co zabiera podatnikowi. Dyskusja o roli państwa w życiu obywatela ... hoho, to temat rzeka. Wojsko, policja, służba zdrowia, straż pożarna i wiele innych ważnych instytucji. Tak wiele, że aż za dużo. Nawet sporo mniej socjalne państwa niż polskie 'oferują' podatnikom w dzisiejszych czasach dość wiele za ich własne pieniądze. Co ciekawe, nikt się nie pyta o ich zgodę -)
  • 2010-10-06 11:57 | tkw

    Re:Ile kosztowała kampania wyborcza

    A z czego wg Ciebie wynika, ze państwo ma mieć SWOJĄ straż pożarną zamiast kupić usługę na wolnym rynku ? W służbie zdrowia jest tak w coraz większym stopniu - NFZ KUPUJE usługi w PRYWATNEJ służbie zdrowia.

    Prawidłowość jest taka, że jak państwo wchodzi w rolę podmiotu gospodarczego to ZAWSZE robi to gorzej niż prywatny biznes.

    Jak się tak dobrze zastanowisz to zrozumiesz, że ogromną większość tego, co dziś państwo robi samo - marnując przy tym ogromne pieniądze - państwo powinno kupować na rynku w postaci usług.

    Ale taka zmiana oznaczałaby znaczną redukcję służb państwowych a na to politycy nigdy się nie zgodzą, nie będą sami z siebie robić bezrobotnych.

    pozdrawiam
  • 2010-10-06 18:08 | Kolega królika

    Re:Ile kosztowała kampania wyborcza

    I tu się zgadzamy w 100% - chyba wyczuwasz ironię w moim nicku, prawda? Nawet nie komentowałem Twojego wpisu o nadmiernej roli państwa, bo sprawy zaszły w tym temacie zbyt daleko. Dlaczego ludzi traktuje się dzisiaj jak szarą masę i to na dodatek bezrozumną?
  • 2010-10-06 21:13 | He he

    Re:Ile kosztowała kampania wyborcza

    Chciałbym zobaczyć, jak prywatny przedsiębiorca organizuje dochodowe przedsiębiorstwo "Straż Pożarna" sp. z o.o. które jest TAŃSZE niż OCHOTNICZA Straż Pożarna (a taka chroni znaczne połacie naszego kraju) ;)
  • 2010-10-06 23:10 | tkw

    Re:Ile kosztowała kampania wyborcza

    "Dlaczego ludzi traktuje się dzisiaj jak szarą masę i to na dodatek bezrozumną? "

    Dlatego, że na tym opiera się mechanizm władzy. Ludziom wydaje się, że jest demokracja a jest tylko mechanizm wymiany władzy i to tylko w obrębie "wtajemniczonych". Władza wybiera się sama (telewizyjne show przez 2-3 tygodnie raz na 4 lata i już). Demokracja to „władza ludu” – masz poczucie, że jesteś częścią tej władzy ? Bo ja nie mam. Ale ludzie w swojej masie są tępi i nie rozumieją, że sam mechanizm wymiany władzy to jeszcze nie jest demokracja.

    Masz świeżutki przykład - powstała nowa partia zagrażająca PO. Lider tej partii, Palikot, póki szalał w imieniu PO i niszczył PIS był w każdych wiadomościach, codziennie, gwiazda. Gdy stał się zagrożeniem dla PO - w mediach go nie ma. PO sprawnie zadbała o odcięcie go od "szkła" poprzez nacisk na media + akcja anty-dopalaczowa jako "odwracacz uwagi". To odcięcie oznacza dla Palikota śmierć polityczną. Ze smyczy został spuszczony Niesiołowski i tak jak jeszcze niedawno stanowił z Palikotem zgrany duet tak teraz atakuje go wściekle (skoro Palikot zapowiedział walkę z Kościołem to Niesiołowski stwierdził, że „pieniądze wydane na Kościół to najlepiej wydane pieniądze”. Kumasz to ?).

    I nawet tak poważny tygodnik jak "POlityka" bierze w tym udział - dziennikarze "POlityki" są zbyt "starymi wyjadaczami" by nie widzieć tła tej nagonki "dopalaczowej" a mimo to skrzętnie biorą udział w tej hucpie - główny wątek w „POlityce” to dopalacze. A Palikot w "POlityce" jest już tylko historycznie. Za kilka dni pojawią się świeże artykuły i Palikota "przykryją". Wszystko w imię wspierania PO.

    Paradoksalnie należy stwierdzić, że Jarosław Kaczyński to „ostatni Mohikanin” idei w polityce (prócz Janusza Korwina Mikke). Bo jak to stwierdził w wywiadzie dla „POlityki” Czapiński (z dnia 16.07.2010):

    Czapiński: PO jest typową partią zadaniową. Jej zadaniem jest rządzenie. Gdzie może, przywłaszcza sobie dodatkowe flanki.
    Żakowski: PiS też.
    Cz: PiS jest jednak partią integralną. Ma myśl polityczną.
    Ż: Ma myśli prezesa.
    Cz: Nie chodzi o to, że Kaczyński jest prezesem, człowiekiem autorytarnym, wodzem. Istota polega na tym, że Jarosław Kaczyński ma pomysł na Polskę.
    Ż: Tusk też.
    Cz: Tusk ma pomysł na sprawne rządzenie. Ale to nie jest żadna ideowa wizja.
    Ż: Idea polega na tym, żeby wszystkim żyło się lepiej. To jest klasyczny ideał drobnomieszczański. W politycznej praktyce jego realizacja co chwilę oznacza co innego.
    Cz: A Kaczyński z góry wie, jak ma być i jak to osiągać. Dlatego Kaczyński buduje nowe instytucje, a Tusk nie. Najwyżej ich tworzenie popiera albo je przejmuje – jak IPN albo CBA.

    I ja też tak to widzę. Nie twierdzę, że idee Kaczyńskiego w pełni mi odpowiadają, ale cenię, że on je ma. Bezidowość PO i Tuska przyprawia mnie o mdłości. Z czasów PRL z Gomółką „walczyłem” ale szanowałem w nim to, że wierzył w idee, Gierkiem pogardzałem za cynizm i brak idei. I piszę to jako były więzień polityczny stanu wojennego. Gdybym miał porównać Donalda i Jarosława do tow. Wiesława i tow. Edwarda to Tusk jest kopią Gierka a Jarosław kopią Gomółki (tak symbolicznie, nie dosłownie broń Boże).

    to na tyle, i tak się rozpisałem.

    pozdrawiam
  • 2010-10-07 00:25 | tkw

    Re:Ile kosztowała kampania wyborcza

    Rozumiem, że komentujesz to co uznałeś za najważniejsze w tym wątku ?
  • 2010-10-07 07:20 | polapiryna

    a co robi Kosciol ?

    politycy sa od sprawowania wladzy, ale w katolickim kraju glodne dzieci powinien nakarmic Kosciol, skoro tak zlotousto namawia do ich plodzenia, dlaczego Kosciol zajmuje sie bardziej tymi nienarodzonymi, niz tymi juz poczetymi ? rzad nie ma jakiegos ukrytego skarbu, z ktorego ma wszystkim do czegos dokladac, moze tylko zarzadzac wspolna kasa, do ktorej kazdy obywatel (pracujacy) jakos doklada, a jak wyglada praca Kosciola ? tylko "la bonne parole" ? i to wsio ?
  • 2010-10-08 01:17 | camel

    Re:Ile kosztowała kampania wyborcza

    Wiesz... straż pożarna jako podmiot gospodarczy? Czyli ekspansja na rynku, zwiększanie klienteli i te sprawy? Dobrze się czujesz?

    "Kupowanie usług na rynku" możemy zaobserwować w przypadku budowy autostrad. Na płaskich połaciach kraju, bez konieczności przekuwania gór i budowania estakad, cena jest taka, jakby budowano je z użyciem tłucznia platynowego. A potem postawi się bramki i dawaj kroić! Też jakoś tej dobroci takiego podejścia tu nie da się dostrzec.

    Do tego jeszcze dochodzi typowo polska specyfika polegająca na tym, że wszystko jest nieuczciwą aferą, niezależnie od tego czy to robi państwo czy komuś zleca. Ale to stara, polska tradycja, sięgająca czasów "demokracji szlacheckiej", złotego wieku kościoła w Polsce, i złotego wieku "wolności" dla bardzo niektórych. Teraz starannie owo chore panstewko jest odbudowywane. W nowych szatkach.