Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rozmowa z Aleksandrem Gradem, ministrem Skarbu Państwa

(12)
O tym, że to, co państwowe w gospodarce, też może być piękne, a liberalizm ma swoje ograniczenia - mówi Aleksander Grad.
  • 2010-10-06 21:57 | tkw

    Bełkot ministra

    Jezusicku, co za bełkot.

    W całym tym wywiadzie nie ma ani słowa odniesienia do tego, co w „POlityce” pisał 17.09.2010 Adam Grzeszak:

    Cudów nie ma. Przekładając akcje własnych spółek z kieszeni do kieszeni minister Grad nie wyczaruje pieniędzy. PGE wyemituje obligacje, zbierze i wpłaci do budżetu 7,5 mld zł, a potem doliczy nam to do rachunku za prąd. W ten sposób rząd wprowadza po cichu nowy podatek, który można nazwać czempionowym


    I w skali krótkoterminowej o to chodzi – o te 7,5 mld zł do budżetu naszym kosztem. A w skali dłuższej – o władzę polityków nad gospodarką.

    Rozumiem, że minister skrzętnie to omijał, ale pan Żakowski ? Czemu słowem nie wspomniał o argumentach swojego kolegi redakcyjnego sprzed kilku dni ?
  • 2010-10-07 05:31 | Adam 2222

    Po spuszczeniu na szczaw Bieleckiego przez Włochów do niektórych liberałów-aferałów dotarło ze wdzięczność tak wspaniałomyślnie obdarowanych chłopców z UE nie jest dozgonna. A nasi Geniusze maja tez rodziny. Wiec trzeba przystopować prywatyzacje.


    Sponsor Balcerowicza miał chrapkę na ten interes, stąd jego "naukowe" dywagacje.
    Dziwne ze taki tuz jak Balcerowicz jeszcze Nobla nie dostał.
  • 2010-10-07 14:28 | pijok

    Racje ma Grad

    To co mówi Grad to moim zdaniem prawda, Państwo potrzebuje kilku spółek, aby realizować swoje interesy gospodarcze. Jeśli rada nadzorcza, zarząd itp będą nominowane przez niezależny komitet to ja jestem za takikm rozwiązaniem. Tak jest w większości krajów. Trzeba tylko uwolnić płace ludzi pracujących w państwowych spółkach aby mogły nimi zarządzać profesjonaliści.
    Zgoda, prywatne jest lepsze niż państwowe. Ale fakty są takie, że na świecie wszystkie duże państwa mają "swoje" firmy - Francja, Niemcy, Rosja, Chiny, Indie, wszystkie kraje arabskie. Polska mogła by oczywiście wszystko sprywatyzować, ale w przyszłości, tak jak mówi Grad, potrzebe nam będą spółki Polskie.
    To się nazywa pragmatyzm, czyli to co robią Chińczycy z widocznymi skutkami.
  • 2010-10-08 13:01 | tkw

    Re:Rozmowa z Aleksandrem Gradem, ministrem Skarbu Państwa

    Obawiam się, że niewiele zrozumiałeś, przynajmniej w odniesieniu do połączenia PGE z Energią.
    Obie te spółki są państwowe. Zabieg ich połączenia zawiera w sobie konieczność pożyczenia przez jedną państwową spółkę 7,5 mld. zł by móc sfinalizować transakcję kupna innej państwowej spółki. To oszustwo to nic innego jak ukryty podatek, bo chyba nie muszę udowadniać, że te 7,5 mld. zapłacimy my przy płaceniu wyższych rachunków za prąd ? I nikt nigdy nam tych pieniędzy nie zwróci.

    A co do komitetów mianujących - a kto te komitety powoła ? Bóg ?

    A co do profesjonalistów w zarządzaniu spółkami państwowymi - ależ zarządzają nimi profesjonaliści i zapewniam Cię, że mają sposoby by odpowiednio zarobić. Tyle, że ci profesjonaliści mają ściśle wyznaczone zadania i nie są to bynajmniej zadania osiągnięcia zysków - są to zadania polityczne wyznaczone przez polityków, którzy ich mianowali. Masz świeżutki przykład - 1.10 Tusk zmienił szefa sanepidu a nowy szef już następnego dnia 2.10 grzecznie wykonał to co mu Tusk kazał a czego nie chciał wykonać poprzednik - zamknięcie sklepów z dopalaczami. I zapewne gdyby było to zgodne z prawem, to poprzedni szef sanepidu by to zrobił, ale facet najwyraźniej wolał stracić stanowisko niż w przyszłości stanąć przed sądem.

    pozdrawiam
  • 2010-10-08 16:14 | pijok

    Re:Rozmowa z Aleksandrem Gradem, ministrem Skarbu Państwa

    wszystko to co piszesz to zapewna prawda, to ze zaplacimy my - pewnie tak, to o sanepidzie rowniez ciekawe, nie wiedzialem tego, czemu nikt o tym nie mowi w mediach..?

    Ale moje zdanie jest takie - Polska potrzebuje silnych państwowych spółek (lepiej zeby ich managerowie byli wynagradzani godziwie, ale uczciwie, niz zeby brali łapówki), bo takie sa obecnie warunki na świecie, takie są tendencje i bez tych spółek, tak jak mówi Grad, Polska bedzie skazana na to, że inne państwowe spółki z zagranicy "przejmą" naszą, choćby - energetykę. Czy nie lepiej aby Polskie państwowe przedsiębiorstwo dostarczało energię do naszych obywateli, czy lepiej aby robiło to zagranicze państwowe przedsiębiorstwo (np francuskie).

    Państwo powinno zachować minimum wpływu na pewne obszary gospodarki poprzez posiadanie udziałów w kluczowych firmach. Tylko oto mi chodzi, jakkolwiek komunistycznie i antyliberalnie to zabrzmi!

    pozdrawiam
  • 2010-10-09 22:00 | tkw

    Re:Rozmowa z Aleksandrem Gradem, ministrem Skarbu Państwa

    1. Co do potrzeby państwowych spółek - to poważny temat ale nie ma nic wspólnego z połączeniem Energii i PGE. Pan Grad kazał jednej swojej spółce (swojej w sensie że on ma głos decydujący) kupić od niego drugą jego spółkę, by mógł się pochwalić "wpływami ze sprzedaży". A te wpływy ze sprzedaży to bynajmniej nie wpływy z prywatyzacji, bo monopolista powstały po tej transakcji nadal będzie należał do pana Grada.

    2."to o sanepidzie rowniez ciekawe, nie wiedzialem tego, czemu nikt o tym nie mowi w mediach" - no tu mnie setnie ubawiłeś. A czego oczekujesz - że media rozpoczną wojnę z rządem ? Raz że grają "w jednej drużynie i wzajemnie się potrzebują" a dwa - po co im to ? I bez tej wojny ludzie będą oglądać "taniec z gwiazdami".

    pozdrawiam
  • 2010-10-13 14:23 | 22drexler

    Re:Rozmowa z Aleksandrem Gradem, ministrem Skarbu Państwa

    @tkw
    Człowieku, o co ci chodzi ? Jesteś pracownikiem Energii czy PGE ?
    W kółko o tej transakacji.

    Tymczasem to bardzo ciekawy wywiad o sensowności udziału państwa w kluczowych firmach.
  • 2010-10-13 15:12 | tkw

    Re:Rozmowa z Aleksandrem Gradem, ministrem Skarbu Państwa

    A co ma piernik do wiatraka ? Co się zmieni w układzie posiadania firm przez państwo, jak jedna państwowa spółka przejmie drugą państwową ? A potem się podzielą ? A potem znowu jedna przejmie druga ? Znasz pojęcie "kreatywna księgowość" ?

    A po co jest ten wywiad ? Czy nie po to, by zakryć to, o co tu NAPRAWDĘ chodzi ? I się uda, setki czy tysiące takich jak Ty zacznie myśleć o udziale państwa w gospodarce, jakby od tej transakcji miał się zmienić, mało kto zauważył, że właściciel - Skarb Państwa reprezentowany przez Grada kazał jednej swojej spółce kupić druga swoją spółkę za moje pieniądze. mam dla Ciebie genialny pomysł na wzbogacenie się - kup od siebie SWOJE radio, potem sprzedaj je SOBIE i tak kilka razy. Zobaczysz, ile Ci kasy przybędzie.

    pozdrawiam KREZUSA
  • 2010-10-13 21:32 | 22drexler

    Re:Rozmowa z Aleksandrem Gradem, ministrem Skarbu Państwa

    Lepiej żeby taką Energę kupiła firma kontrolowana przez skarb państwa np. Szwecji czy przez skarb państwa Polski ?

    Moim zdaniem lepsze jest to drugie rozwiązanie.

    To jest wywiad o wizji, o strategii.
    O tym że może dobrze aby skarb Państwa miał kontrolę w KILKUDZIESIĘCIU firmach z kluczowych branż (kilkudziesięciu ! nie w tysiącach)

    Można się z taką strategią zgadzać albo nie. To normalne !
    Tylko po co na siłę węszyć w tym jakieś szwindle, jakieś potrójne dna pod którymi kryje się to o co tu "NAPRAWDĘ chodzi".
  • 2010-10-28 10:50 | marlena

    Re:Rozmowa z Aleksandrem Gradem, ministrem Skarbu Państwa

    Nie mam nic przeciwko wlasnosci panstwowej przedsiebiorstw strategicznych dla gospodarki pod warunkiem, ze kieruja nimi najlepsi menagerowie( i to zarowno w zarzadzie jak i w radzie nadzorczej), a nie ludzie z nadania politycznego w rzadkich wypadkach posiadajacy odpowiednie wyksztalcenie, a w jeszcze rzadszych niezbedne do prowadzenia danej firmy doswiadczenie zawodowe. To moim zdaniem powinno dotyczyc rowniez ministrow. A tak niestety nie jest - przyklad Gazoportu czy chociazby zawrotna kariera Marcinkiewicza( od nauczyciela bodajze fizyki do fachury w bankowosci) i paru innych.
    Ponadto mozliwosci robienia unikow( czy w moim pojeciu zwyklych szwindli) w celu spelniania ekologicznego kierunku rozwoju energetyki narzuconego przez Unie.
    Okreslony ( nie pamietam jaki dokladnie) procent wytwarzanej energii musi pochodzic ze zrodel odnawialnych. I tu klaniaja sie elektrownie wiatrowe badz male wodne( z zagwarantowanym obowiazkiem odbioru za okreslona kwote przez dystrybutorow energii krajowej). Tymczasem u nas problem rozwiazano przez spalanie drewna( no bo tez odnawialne). W statystykach energetycznych kraju figuruje toto jako energia odnawialna. I wszystko gra. A ze lasy sa wlasnoscia panstwa, to wystarczy ukaz i juz. To, ze przy okazji drewna brakuje i staje sie coraz drozsze dla przemyslu meblowego (ktorego eksport jest znaczny) i stolarki budowlanej- a w konsekwencji ma to ogromny wplyw na kieszen podatnika i rozwoj budownictwa jednorodzinnego, to taki efekt poboczny.
    Najwieksze zagrozenie dla normalnego rozwoju tego sektora upatruje wlasnie w tego rodzaju powiazaniach i zaleznosciach.
    W dziedzinie sposobow wytwarzania energii elektrycznej jestesmy w tyle za murzynami - i dlatego nie kupuje wyjasnien pana ministra o jakielkolwiek strategii.
    Natomiast, jezeli chodzi o biopaliwa, to nagle wyszlismy przed orkiestre i czynimy wiecej niz inne panstwa unijne.
    Malo kto wie, ze juz w tej chwili w Polsce w tankowanej przez nas benzynie jest 5% dodatku bio. U sasiadow natomiast tylko 3%. A od nowego roku zawartosc ta bedzie wynosila 7%!
    I pal diabli jesli tym dodatkiem jest alkohol, to nie jest tak zle. Niestety panu Gudzowatemu koncepcja nie wyszla i zwyciezyly estry na bazie biooleju. I tu sie zaczyna problem, bo estry maja te niedobra wlasciwosc, ze w polaczeniu z olejem silnikowym emulguja i zatykaja otwory konstrukcyjne w silnikach. Zaden producent samochodow nie udziela gwarancji na silniki eksploatowane przy pomocy paliwa zawierajacego wiecej niz 3% estrow. I jezeli interwaly wymiany oleju wynosza wiecej niz 10 000 km przebiegu - a we wspolczesnych samochodach przeglady z wymiana oleju sa dokonywane coraz czesciej po 25 000 km przebiegu- to mamy zagwarantowne remonty generalne silnkow w naszych samochodach na nasz koszt. I nie ma jak temu przeciwdzialac ze strony producenta oleju silnikowego, bo estry nie sa jednorodne( rzepakowe, kokosowe i inne). Jedym ratunkiem dla konsumenta jest wymiana oleju co 10tys. Tylko nikt o tym nie wie, bo po co. Potem tylko importerzy samochodow beda sie borykali z fala procesow sadowych, ktore wygraja, ale sady polskie sie zakorkuja.
    Tymczasem do niedawna lezace odlogiem pola w naszej ojczyznie juz zazolcily sie rzepakiem i bedzie coraz zolciej w naszym krajobrazie.
    Wlasciwie nie wiem, czemu sie czepiam - zolty , to w koncu bardzo ladny kolor. taki optymistyczny;)
  • 2010-11-10 08:54 | tkw

    Re:Rozmowa z Aleksandrem Gradem, ministrem Skarbu Państwa

    Za onet.pl:
    "
    Polska Grupa Energetyczna wyemituje obligacje warte do 10 mld zł, dowiedział się "Parkiet". To największy program finansowania w całej branży energetycznej, pisze gazeta giełdy.
    "

    TKW: no comments
  • 2010-11-12 08:42 | jerzy.n19

    Re:Rozmowa z Aleksandrem Gradem, ministrem Skarbu Państwa

    W ostatnim zdaniu racja jest niewątpliwa, w pozostałych też. I na tym można byłoby zakończyć, lecz po co wówczas głos zabierać?
    Diabeł, jak zwykle siedzi w szczegółach. Ogólnie słuszne zasady mają to do siebie, że są zbyt proste, jak na ilość zjawisk w świecie. To tak, jak z geometrią euklidesową, lub socjalizmem, kapitalizmem zresztą też. I demokracją wcale nie na końcu.
    Z dodatkami do benzyny zasada też jest słuszna - ogólnie. Rzecz w tym, że nasza polska demokracja jest zakładniczką w rękach rozsądnej i pragmatycznej partii - PSL. Słuszne? Niewątpliwie tak, bo trudno sobie wyobrazić jakąkolwiek inną w tym miejscu, równie zdolną do koalicji z innymi, rozsądnymi choćby w minimalnym stopniu. Że jednak żyć każdy musi, a chce lepiej, to i wpływowa grupa w PSL ma swoje interesy, a interes w biopaliwach jest i dobry, i legalny. Słuszne? Oczywiście - co tam silniki, producenci i silników, i oleju potrzebują rynków zbytu.
    Oczywiście - można to wszystko odkręcić w drugą stronę - i w naszym paradoksalnym świecie, alternatywą na końcu ciągu jest władza niedużego człowieka z kompleksami, jakich historia powszechna już paru zna.
    Słuszne?
    To ja już wolę częściej olej w silniku wymieniać, co i tak robię, bo może właściwości naszych paliw nie obchodzą producentów, importerów i serwisów samochodowych gigantów (ci ostatni chcieli wymienić mi w samochodzie nieistniejący podzespół, więc skąd niby mieliby wiedzieć o takich drobiazgach), ale zwyczajni fachowcy przecież o tym wiedzą, a i ja, jako człowiek wychowany w warunkach głęboko niesłusznego ustroju, potrafię już odróżniać rozwiązania ogólnie słuszne i te szczególne.
    Z firmami energetycznymi rację ogólną mają liberałowie, a rozwiązaniem szczególnym jest nie 7,5 mld z kasy podatników teraz, tylko parę lat póżniej jakieś 5 mld zł. Taniej? Oczywiście. Ale co rok i wcale nie na nasze inwestycje. I to jest ten szczegół.