Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wójt i burmistrz tylko przez dwie kadencję ?

(4)
2010-10-11 14:11 | psr18gh
Pisze pan Paweł Kuczma w dzisiejszym dodatku do Rzeczpospolitej - "Analizy & Opinie". To bardzo cenna inicjatywa klubu poselskiego Prawa i Sprawiedliwości. Choć jak pisze autor tego artykułu lepiej byłoby wprowadzić zakaz pełnienia przez wójtów i burmistrzów urzędu przez trzy kolejne kadencje. W pełni podzielam pogląd doktora prawa - pana Kuczmy. Jeżeli wyborcy, po jednej kadencji przerwy ponownie zaufają byłemu wójtowi, czy burmistrzowi, tzn. że jego poprzednie dwie kadencje rzeczywiście były bardzo wysoko ocenione. Teraz, jak pisze pan Kuczma, znacznie łatwiej utrzymać zajmowane stanowisko, niż je wywalczyć. Racja.
  • 2010-10-12 08:51 | tkw

    Re:Wójt i burmistrz tylko przez dwie kadencję ?

    Pomysł ograniczenia liczby kadencji brzmi dobrze, ale nie rozwiązuje problemu nadrzędności polityki nad wszystkim. Taki burmistrz sam nie będzie mógł objąć urzędu ale nadal będzie politykiem i poprzez swoją partię nadal będzie miał wpływ na to stanowisko (chyba że wygra inna opcja polityczna).

    Istota problemu tkwi w tym, że sprawujący urząd zawsze będzie myślał przede wszystkim o ponownym wyborze, jeśli nawet nie dla siebie osobiście to dla swojej partii. Zobacz co się dzieje w Rosji - Putin spełnił wymóg prawny, nie objął trzeciej kadencji ale przecież to "pic na wodę fotomontaż", de facto nadal ma władzę.

    pozdrawiam
  • 2010-10-12 09:43 | psr18gh

    Re:Wójt i burmistrz tylko przez dwie kadencję ?

    Nie do końca to jest tak. W większości gmin wójtowskich, burmistrzowskich kandydaci unikają startu pod szyldami partyjnymi. Tylko w wyborze do sejmików wojewódzkich dominują listy partyjne. W mojej gminie która jest także siedzibą powiatu, tylko SLD i PSL wystawiły swoich kandydatów na burmistrza. Potentaci, tj. PO i PiS "skrewili".
    Rozbawił mnie pewien gość - burmistrz, gdy powiedziałem mu, że tego rodzaju stanowiska nie powinno piastować się dłużej niż 2 kadencje. On na to : "a co ja mam robić po ośmiu latach urzędowania ?" A mnie się ktoś pytał co ja będę robił, kiedy kończyłem zarządzanie kolejną firmą. Znam swoją wartość rynkową, więc nie byłem przerażony koniecznością poszukania sobie kolejnej pracy. Tak działam z sukcesem ponad 35 lat. Niech wieczni wójtowie, burmistrzowie także poznają swoją rzeczywistą wartość rynkową. Część z nich może wtedy brutalnie zostać przywołana do rzeczywistości. Muszą sobie oni uzmysłowić, że ich obecna pozycja wynika w większości z układów. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby przekonywali się po ośmiu latach na ile wycenia ich rynek pracy.
    Szacunek
  • 2010-10-13 15:47 | tkw

    Re:Wójt i burmistrz tylko przez dwie kadencję ?

    Z tego co piszesz wynika, że nieco lepiej jest na szczeblu lokalnym, gdzie jest więcej kandydatów niezależnych. Pewnie tak jest a wynika z tego, ze lepsze są okręgi jednomandatowe, choć one też nie rozwiążą problemu nadrzędności polityki, co najwyżej go osłabią. Ale "lepszy rydz niż nic".

    Moim zdaniem problem tkwi w tym, że taki wybraniec nie ma GŁÓWNEGO interesu w tym, by rzetelnie wykonać swoją robotę tylko w tym, by się UTRZYMAĆ a "utrzymać się" nie zawsze oznacza wykonanie obietnic wyborczych i uczciwość. A jak sprawić, by głównym interesem stała się rzetelność w wykonywaniu funkcji ? Może dożywotni zakaz sprawowania innych funkcji publicznych, żeby nie miał pokusy "przyrośnięcia do stołka" ?

    Popatrz co się stało z Tuskiem. 3 lata temu pięknie gadał, jego expose było dłuuugą listą obietnic i pięknych wizji. A co jest teraz, po 3 latach ? Celem nr 1 jest utrzymanie się przy władzy i wszystko jest temu podporządkowane. Nawet muszę przyznać, że facet powiedział to jakiś czas temu otwarcie - "do wyborów żadnych reform nie będzie". A po wyborach reformy będą ? Wg mnie nie będzie z dwu powodów:
    1. Tusk nie jest sam w PO a jego pozycja słabnie. Nawet jak będzie chciał, to trafi na opór własnej bazy, nie będą chcieli ryzykować. W pracy przeżyłem kilka dyrekcji - wszystkie rozbiły sobie głowę o opór tzw. "średniego szczebla". Dyrektorzy odchodzili a średni szczebel trwa do dziś (ale już beze mnie ...).
    2. Moim zdaniem powstaje ośrodek skupiony wokół Komorowskiego jako konkurencja w PO wobec Tuska. Tusk ma przed sobą perspektywę roku, być może jeszcze 4 lata ale te 4 lata już niepewne, moim zdaniem przegra wybory za rok. A Komorowski ma PEWNE 5 lat i duże szanse na kolejne 5 lat - więc z kim opłaca się trzymać platformerom ? Patrzę, że Komorowski nic nie robi - wystarczy zajrzeć na stronę kancelarii prezydenta - facet zgłosił 2 inicjatywy ustawodawcze (związane z powodzią) ale jeszcze jako pełniący obowiązki prezydenta, zawetował 0, zgłosił do TK 0. On nic nie robi - ale to złudzenie, moim zdaniem przejmuje po cichu PO.

    pozdrawiam